♥ Medytacja ‘PODRÓŻ W GŁĄB SERCA’ ♥

To jedna z moich ulubionych medytacji, bardzo prosta, a jednocześnie głęboka..

W medytacji tej nie musisz niczego sobie wyobrażać, stosować żadnych symboli, czy inicjacji.. Połóż się po prostu, albo usiądź w wygodnej pozycji. Zamknij oczy, aby skierować wzrok do swego wnętrza i skoncentrować jak najbardziej na wewnętrznych odczuciach… Oddychaj spokojnie,  głęboko, tak abyś poczuł jak powietrze, które wdychasz, dociera do Twojego Serca, jak je dotyka, przenika.. Istotne w tej medytacji  jest ułożenie dłoni na piersiach.. złóż je w jak najbardziej naturalny sposób.. zresztą zobaczysz, że Twoje dłonie najprawdopodobniej same się tak ułożą. Pamiętam jak po raz pierwszy medytowałam w ten sposób.. Jak przyłożyłam ręce bliżej Serca i już po chwili odczułam głębokie wzruszenie a także wdzięczność, za to, że po prostu jest we mnie, że bije…  To było naprawdę niesamowite uczucie bardzo bliskiego połączenia, które przechodziło w coraz głębszy i głębszy kontakt, aż poczułam, że znalazłam się we wnętrzu własnego Serca… teraz to ja znajdowałam się w nim…. 

Jeśli tylko zechcesz spróbuj pomedytować w ten sposób i podzielić się swoimi wrażeniami.. zapraszam…

po powrocie z jednej z takich podróży napisałam:

poczułam jak moje ręce zapadają się w głąb klatki piersiowej i poprzez nie zaczęłam czuć bicie swego serca i jego energetyczną strukturę… potem ręce tak bardzo stopiły się z moim sercem i jego pulsem, że przestałam je odczuwać i to uczucie zaczęło obejmować całe moje ciało… w pewnym momencie byłam już tylko energetyczną kulą… byłam swoim sercem… w tym momencie odczuwałam totalną pełnię i błogość…

a to inny zapisek:

Od jakiegoś czasu zaczęłam odbywać podróże niefizyczne pod postacią KULI. Wczoraj skupiłam się po prostu na oddechu i w naprawdę błyskawicznym tempie osiągnęłam stan pięknej głębokiej medytacji… zaczęłam czuć jak świat na zewnątrz przestaje istnieć, jak moje ciało się ‘rozpuszcza’, czy raczej ‘kurczy’ do postaci kuli.. i w którymś momencie znalazłam się w przestrzeni kosmicznej własnego serca.. a potem tak jakby w odpowiedzi na nurtujące mnie tego dnia pytanie przeniknęłam z tej przestrzeni serca jeszcze dalej, tzn. zanurzyłam się jeszcze głębiej, choć przypominało to tez przejście poza, czy wręcz wywrócenie się na druga stronę.. tam w ogromnej przestrzeni kosmicznej ujrzałam w oddali jeden mały wirujący atom.. nie mogłam się jednak do niego zbliżyć.. a właściwie to jego siła wypchnęła mnie z stanu medytacji.. wiem, ze dotarłam do jeszcze głębszych pokładów swojej istoty, do bardziej ‘przyczynowej strefy’… w niej jest coś co muszę odkryć/przypomnieć sobie.. i ta właśnie podróż wydaje mi się najgłębsza, a tym samym najdalsza z wszystkich dotychczasowych…

oba doświadczenia i zapiski pochodzą z 2007 roku, a poniżej jeszcze jeden opis tym razem doświadczenia z 2009 roku:

22.07.2009 23:33

ORGAZM SERCA

doswiadczenie z 8 lipca 2009

czyli cd doswiadczen z ‘Kamieniem Faraonow’

bylo to jedno z piekniejszych doswiadczen, o ile nie najpiekniejsze doswiadczenie ze ‘Stonem’

w ktoryms momencie poczulam mocne wirowanie wewnatrz glowy, a nastepnie pojawilo sie znane mi juz uczucie silnego otwarcia gornej czesci czaszki, towarzyszylo temu tez poczucie bycia zanuzona w wodzie.. bardzo lubie to doznanie, doswiadczalam go juz nie raz..

odkrylam tez kiedys, ze jedno z moich rownoleglych wcielen to istota, ktora zyje wlasnie w wodzie, w pieknym wodnym swiecie, choc nie zupelnie pozbawionym swoich trosk.. jest to swiat o ograniczonej formie, choc tak naprawde nie ma pelnego ograniczenia, bo zawsze istnieja jakies polaczenia z tym co na zewnatrz i wewnatrz.. caly wszechswiat to siec polaczen, jak ogromy zywy organizm..

wracajac jednak do wczorajszych doswiadczen to:

chwile pozniej ze strony Stone’a pojawil sie wyrazny, choc bezslowny przekaz.. to co sugerowal mi wyprobowac skojarzylo mi sie z moimi wczesniejszymi doswiadczeniami z SERCEM – Z SWIADOMOSCIA SERCA.. Ulozylam dlonie na piersiach, a glowe w scisle okreslony sposob, a nastepnie zaczelam oddychac takze w bardzo specyficzny sposob i tak po zaledwie kilku oddechach poczulam cos wrecz niezwyklego, cos tak pieknego i tak silnego, ze jedyne okreslenie jakie przychodzi mi do glowy to

ORGAZM SERCA

Mialam poczucie, ze w tym momencie w moim Sercu cos wybucha, cos co skojarzylo mi sie z narodzinami Supernovej, przypominajace tez troche rozkwitajacy w jednej chwili kwiat lotosu.. morze światła, fajerwerków eksplodujących w górę, po prostu kosmos!

wyniesiona na fali tego wybuchu calkowicie stracilam poczucie otaczajacej mnie rzeczywistosci, a swiat w ktorym sie teraz znajdowałam byl tak niesamowicie ekstatyczny.. cieply, lekki, pelen cudownych barw pozbawionych wyraznych form.. jedyne ktore kojarze przypominaly fale.. sama bylam teraz taka barwna energettyczna fala odczuwajaca z tego powodu niesamowita rozkosz..

Przyznam, ze w swoim zyciu doznalam juz wielu roznych stanow zwiazanych z Sercem i osrodkiem energetycznym Serca.. Były to jednak doznania bardziej energetyczne, a to o ktorym teraz pisze bylo naprawdę silne także na płaszczyźnie fizycznej..

Gdyby nie było to aż tak przyjemne doznanie mogłabym je przyrównać do wyrywania Serca z piersi!

Czuje, ze doszlo do jakiejs bardzo silnej przemiany energetycznej, ktora w tym momencie byla wskazana, lub konieczna..

w chwili obecnej nie czuje, aby w moim normalnym zyciu cos sie szczegolnie zmienilo..

ta zmiana jest jednak dostrzegalna na innym poziomie..

tak samo realnym jak ten, na ktorym sie teraz znajduje..

wlasciwie to nic nie jest nierealne..

***

a kiedy juz po tym doswiadczeniu wyszlam na dwor, w ogrodzie wlasnie tanczyly swietliki, niekiedy wygladajace jak malusienkie spadajace gwiazdki.. Jedna z nich znalazlam chwile pozniej w pajeczej sieci.. Probowalam ja ratowac, ale kiedy zgasla poczulam, ze nic wiecej nie moge zrobic.. Świetlik zbyt mocno sie zaplatal w gesta i lepka pajeczyne, a sam byl zbyt kruchy.. W tym momencie nadplynal skads pewien obraz – ludzkich dzieci tkwiacych w olbrzymich pajeczych sieciach.. To bylo przerazajace, ale czy na Ziemi nie wydarzaja sie rownie potworne okropienstwa?! I wowczas poczulam sie tak jakbym z niebianskich wyzyn spadla nagle na samo dno piekiel, a swiat, w ktorym wlasnie zyje byl niczym twardy beton w porownaniu z cudownym energetycznym miejscem ktorego wczesniej doswiadczylam…

***

zza debu przygladal mi sie ksiezyc w pelni..

wyczuwalam konkretna swiadomosc, ktora mnie obserwuje..

http://between.salon24.pl/116503,orgazm-serca

Livia


Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

9 thoughts on “♥ Medytacja ‘PODRÓŻ W GŁĄB SERCA’ ♥”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s