Manuskrypt Marii Magdaleny

Witajcie Kochani

Postanowiłam zamieścić ten tekst przez wzgląd na pewien ciekawy zbieg okoliczności, o którym napiszę wkrótce… Autorem prezentowanego materiału jest Tom Kenyon & Judi Sion, znany miedzy innymi z przekazów od Hathorów.. Ciekawa jestem Waszych odczuć na ten temat, a więc zapraszam do dzielenia się nimi…. Z cieplusimi pozdrowieniami, z Serca do Serca,

Livia

***

Manuskrypt Marii Magdaleny

The Alchemies of Horus and
The Sex Magic of Isis

*

Zostałam wychowana w zrozumieniu magii. Mój ojciec był z Mezopotamii a moja matka z Egiptu. Zanim się urodziłam ona modliła się do Izydy, aby obdarzyła ją dzieckiem. Ja jestem tym dzieckiem. I byłam znana jako Maria Magdalena.

***

źródło obrazka: http://www.lilymoses.com/

Kiedy miałam 12 lat posłano mnie na naukę w tajemnym żeńskim zgromadzeniu Wtajemniczonych, pod skrzydłami Izydy. Byłam szkolona w sekretach Egiptu, Alchemiach Horusa i Magii Seksualnej Kultu Izydy. Kiedy spotkałam tego, kogo nazywacie Yeshuą, przeszłam wszystkie moje Inicjacje. Byłam przygotowana do spotkania z nim przy studni.

Ewangelie opisują mnie jako prostytutkę, bo wszystkie zainicjowane w tym porządku nosiły złotą naramienną bransoletkę, która była wężem; i sądzono, że praktykowałyśmy magię seksualną; a w oczach Hebrajczyków byłyśmy dziwkami.

Kiedy zobaczyłam Yeshuę i nasze oczy się spotkały zrozumiałam, że byliśmy sobie przeznaczeni.

To, o czym chcę wam powiedzieć nie było znane, poza tymi, którzy byli ze mną. Było pełno legend jak to się stało. Ale dla mnie to jest opowieść o najgłębszej miłości. To, że Yeshua miał wizję świata nie dotyczy mnie. Moja opowieść jest opowieścią o miłości.

Wielu ludzi szło za Yeshuą. I okazji dla nas, by być razem na osobności było bardzo niewiele.

To nie jest zapisane w Ewangeliach, bo nikt nie wiedział, tylko najbliżsi nam. Zanim Yeshua poszedł do Ogrójca (Garden of Gethsemane) poczęliśmy dziecko i nadane zostało jej imię Sar’h.

2

Opowieść, którą mam właśnie opowiedzieć, brzmi niesamowicie.

Pamiętam trzciny Maries de la Mer, jakkolwiek wtedy, oczywiście, to nie było tak nazywane. To jest miejsce, gdzie nasza łódź dobiła do brzegu. Sar’h była zupełnie mała. Nie miała jeszcze roku. Byłam rozdarta pomiędzy żalem i zdumieniem.

Byłam tam, kiedy Yeshua został ukrzyżowany. Widziałam go w grobie i owijałam go razem z jego matką obok mnie. Będę na zawsze pamiętać zapach mirry. To była jedna z maści, których użyłyśmy.

Yeshua ukazał mi się w swojej błyszczącej poświacie. Nie mogłam uwierzyć swoim oczom, więc dotknęłam jego ran. Uczniowie byli zazdrośni, że przyszedł najpierw do mnie.

To było dziwne mieć mojego ukochanego przeniesionego do innej sfery, innego świata, kiedy ja i nasza córka przekraczałyśmy Morze Śródziemne same. Nie byłyśmy dłużej bezpieczne i musiałyśmy opuścić Egipt, do tego czegoś, gdzie miałyśmy pojechać.

Kiedy przeprawiłyśmy się do brzegów tego, co stało się Francją, to było wszystko pustkowiem. Zostałyśmy powitane przez kapłanki Kultu Izydy i poprowadzone na północ pod opiekę Druidów, bo Izyda przemówiła do nich, a oni usłyszeli wezwanie, aby ochraniać jej córkę Sar’h. Tak więc, przybyłyśmy na północ do kolejnej wielkiej wody i przeprawiłyśmy się przez nią do miejsca, które stało się Anglią.

I tam zostałyśmy ukryte w najświętszym miejscu Druidów w Tor i Glastonbury. Jakkolwiek byłyśmy bezpieczniejsze niż w Izraelu lub Egipcie, wpływy Rzymu rozciągały się również na Anglię, więc byłyśmy ukryte.

Żyłyśmy w tym rejonie przez wiele lat i Sar’h poślubiła człowieka, którego potomkowie stali się Rycerzami Templariuszami, a ja pojechałam na północ do Walii i żyłam nad morzem przez resztę moich dni.

Powiem tak, że przez te lata kiedy żyłam samotnie nad morzem Yeshua często mnie odwiedzał. Oczywiście nie było to tak, jak przedtem, bo jego ciało było bardziej energetyczne niż cielesne, bardziej świetliste; ale ciągle było niezwykłe być z nim znowu.

Kiedy umarłam był tam i zabrał mnie do tego, co niektórzy nazywają niebem, a co jest tylko miejscem w duszy.

3

Rozpoczynam moją opowieść przy studni, bo z wielu względów, to wtedy moje życie zaczęło się naprawdę. Wszystkie wcześniejsze lata były przygotowaniem do tego spotkania.

Tego ranka wiedziałam, że coś wzbiera, rodzaj ekscytacji – drżenie w rękach i nogach – zanim w ogóle go spotkałam. Byłam już przy studni kiedy nadszedł. Już zanurzyłam mój dzban do cembrowiny a on pomógł mi go podnieść. Niektórzy z apostołów zobaczyli moją złotą bransoletę w kształcie węża i zakładając, że jestem dziwką, byli przerażeni, ze Mistrz pomaga „takiej”.

Ale to mnie nie dotknęło. Byłam w innym świecie, przeniesiona oczami Yeshuy. Kiedy nasze oczy się spotkały to było, jakbym patrzyła w całą wieczność i wiedziałam, że on był tym, dla którego byłam przygotowywana – i on też to wiedział.

Podążałam na skraju tych, którzy szli za nim a wieczorami wychodziliśmy razem; nie każdego wieczoru, bo on był ciągle poszukiwany.

Ja, która byłam ćwiczona w Alchemiach Horusa i Magii Seksu Izydy, byłam przez moich nauczycieli uważana za wysoko zaawansowaną, jednak pierwszy raz w ramionach Yeshuy byłam drżącą kobietą i musiałam walczyć, aby znaleźć tę centralną ścieżkę przez moje pragnienie do najwyższego tronu, dla tego był mój trening.

Yeshua i ja, używając technik, w których ja byłam wytrenowana, tak, jak i metod, których on nauczył się w Egipcie, byliśmy w stanie naładować jego Ka, jego ciało energetyczne w większe światło i większą siłę, tak, że on mógł łatwiej pracować z tymi, którzy do niego przyszli. I tak to było.

I ja ciągle uznaję za ironię to, co opowiadają Ewangelie, że byłam przy studni, kiedy nadszedł Yeshua; ale przez tych wiele nocy, kiedy Yeshua i ja byliśmy sami on przychodził do mojej studni czerpać ze mnie moce Izydy, budować i wzmacniać siebie.

4

Stoję w teraźniejszości, oglądając to wszystko, jakby to był sen, a jeszcze tak – ciągle, jaskrawo przejrzysty. Moje serce drży, kiedy opisuję historię, jakby to było wczoraj. Ta pierwsza noc z Yeshuą jest wyrysowana w moim umyśle tak jasno, jak niebo nad Jeruzalem.

Po tym, jak byłam zdolna przekroczyć poprzez moje pragnienia kobiety i wznieść ścieżkę do duchowej alchemii, w której byłam trenowana, mogłam zobaczyć formę ducha Yeshuy – już rozświetloną, już olśniewającą światłem.

Nad jego głową była gołębica, złote promienie światła wylewały się z niej. W jego duchowym ciele były Pieczęcie: Salomona, Hator, Izydy, Anubisa i Ozyrysa. Były znaki, że on przeszedł przez te Inicjacje. Były inne symbole, których nie rozumiałam; bo były z kultur, o których nie miałam wiedzy, ani nie byłam w nich ćwiczona; ale z egipskich pieczęci, o których wiedziałam, on był na ścieżce Wysokiego Boga Horusa.

Ale on nie przeszedł jeszcze przez swoją Inicjację śmierci, i ja wiedziałam w moim drżącym sercu, że to dlatego ja zostałam przyciągnięta do niego w tym czasie – aby umocnić jego duszę mocami Izydy i Kosmicznej Matki, aby mógł przejść przez ciemny portal i osiągnąć Horusa.

Tamtej nocy, po tym, jak kochaliśmy się i zespoliliśmy oraz zmieszaliśmy razem nasze ciała duchowe, rozpoczęła się między nami alchemiczna reakcja, Yeshua odpłynął w sen. Kiedy trzymałam go w moich ramionach czułam zmianę wewnątrz mnie, pragnienie chronienia go, pragnienie bycia zawsze razem z nim, i wiedzę, jak ostrze zimnego noża, że będziemy rozdzieleni przez siły silniejsze niż moje pragnie.

5

Kościół chciałby utrzymać cię w przeświadczeniu, że ja byłam dziwką, ale ja mówię ci teraz, że Kościół jest dziwką, bo on chciałby abyś wierzył, że kobieta jest nieczysta, i że seksualne namiętności pomiędzy mężczyzną i kobietą są złem. Jednakże to tutaj, w magnetyzmach namiętności, jest wykreowane łono wniebowstąpienia.

Ten sekret sekretów był znany wszystkim Wtajemniczonych Izydy, jednak nigdy sobie nie wyobrażałam, że mogłabym być kimś, kto przyniesie tego pełny wyraz w związku z takim kimś jak Yeshua.

Dla mnie, ta podróż jest duchowa i z serca.

Ale dla tych, którzy chcą znać podróż fizyczną ….. po ukrzyżowaniu Yeshui, ja i jego matka, Maria, Józef z Arymatei, jego dwunastoletni syn, o imieniu Aaron i dwie inne młode kobiety wypłynęliśmy z północnego Egiptu.

Oczywiście, jak na ironię zniosło nas na wschód zanim mogliśmy wziąć kurs na zachód i musieliśmy zatrzymać się po zaopatrzenie w czasie drogi, jako że nasza łódź była bardzo mała. Nasza droga zaprowadziła nas do Malty i maleńkiej wysepki Oudish, stamtąd do Sardenii i do najbardziej wysuniętego końca tego, co teraz jest Cinque Terra, ostatecznie lądując w Saintes-Maries-de-la-Mer i odbywając naszą wędrówkę w kierunku północnym przez Renes-le-Chateau w północnej Francji i przekraczając kanał do miejsca, które teraz jest Anglią. Osiadłyśmy ostatecznie w Glastonbury na kilka lat, do czasu, kiedy Sar’h miała 12 lat.

W jej 12-te urodziny wyjechałyśmy do miejsca pomiędzy trzcinami, gdzie przybiłyśmy do brzegu. Tam, tak blisko Egiptu, jak było dla nas bezpiecznie pojechać, zainicjowałam moją córkę w Kult Izydy i obmyłam ją w wodach Morza Śródziemnego zgodnie z naukami, których mi udzielono.

Potem wróciłyśmy do Gastonbury, do czasu aż Sar’h, córka Yeshuy i moja wyszła za mąż w wieku 16-tu lat. Poprzez małżeństwo weszła ona do dobrze znanej rodziny, której spadkobiercy byli Templariuszami, pomimo, że w tamtym czasie Rycerze Templariusze nie istnieli.

Ta linia rodu poprzez Sar’h będzie niesiona przez samych Templariuszy. Kiedy Sar’h była zamężna i bezpieczna w swoim nowym życiu, ja osiadłam na Północy w Walii i żyłam w małym kamiennym domku nad morzem przez resztę moich dni.

Za moim domkiem był strumień wypływający ze wzgórza i siadywałam tam wiele dni. Bo był taki czas, kiedy ten strumień rozdzielił się na dwa i te dwa strumienie podążały jeden za drugim a potem jeden skręcił w lewo, a drugi w prawo. I ja siadywałam tam, pomiędzy nimi, myśląc o strumieniu mojego życia i o strumieniu życia Yeshuy – jak, na chwilę nasze życia płynęły razem, a potem oddzielnie.

6

Będę na zawsze pamiętać ten pierwszy raz, kiedy Yeshua przyszedł do mnie po swoim zmartwychwstaniu.

Był nów i niebo było czyste. Mgliste światło zawisło ponad wrzosowiskiem i wszystko było srebrne od światła księżyca i gwiazd. Zobaczyłam postać zbliżającą się do mnie na wietrznym szlaku, który prowadził do mojego domku.

Jak na ironię, właśnie wyszłam na zewnątrz zaczerpnąć wody ze studni i on tam był. Wyglądał tak samo, jednak z blaskiem – charakterystycznym! Moje oczy wypełniły się łzami; moje serce drżało.

Podbiegłam do niego i zatrzymałam się nagle, pamiętałam jego słowa do mnie zaraz po zmartwychwstaniu.

„Nie dotykaj mnie jeszcze” powiedział wtedy, „bo nie wniebowstąpiłem do Ojca.”

Och, jak ja, Wtajemniczona Izydy pragnęłam przez wszystkie te lata być dobrze rozumiana!

Co on miał na myśli przez te słowa? Bo Chrześcijanie przejęli tylko część prawdy. Większa część prawdy jest ukryta w misteriach Wielkiej Matki; i dlatego Kościół szukał pozbawienia praw obywatelskich kobiet i wszystkiego, co jest żeńskie, on zapieczętował tę prawdę.

A prawda ma związek z ciałem Ka, jako takim – które nauczyliśmy się, jako Wtajemniczeni nazywać Eteryczną Dwójnią lub Duchowym Bliźniakiem – bo ciało Ka, kiedy jest naładowane wystarczającą energią i witalnością, wygląda jak ciało fizyczne. Ale, w odróżnieniu od ciała fizycznego, ciało Ka nie jest zbudowane z ciała, ale z samej energii – energii i światła.

I tak, kiedy Yeshua przyszedł do mnie po swoim zmartwychwstaniu, był w swoim Ka, ale ono nie było jeszcze ustabilizowane, bo on jeszcze nie poszedł do Ojca – w znaczeniu – do Wielkiego Ducha jego własnej duszy. Więc zanim on mógł to zrobić, musiał przejść przez portal śmierci i podróżować poprzez krainę cienia swojej własnej istoty.

Zrobił to z dwóch powodów, jak ja to rozumiem. Pierwszy był taki, że duszy mistrzowskiej, robienie czegoś takiego przynosi wielką siłę do jej Ka. A drugim powodem było otworzyć przejście przez samą śmierć, aby inni mogli naśladować i przechodzić przez ciemny świat łatwiej, idąc po śladach jego światła.

I tak, tej pierwszej nocy, kiedy byliśmy ponownie połączeni – czuję to teraz, ciągle doskonale, jasno i silnie – moje serce napełniło się radością w byciu z nim znowu. Przyszedł do mnie tej nocy tuż przed północą i odszedł tuż przed świtem. Podczas tych godzin leżymy razem, nasze ciała Ka znowu połączone, bez potrzeby rozmawiania. Nasze porozumienie było telepatyczne. I bez fizycznego aktu seksualnego, Energia Węża w nim przyłączyła się do mojej mocy węża i wspięły się do góry wzdłuż świętych ścieżek w naszych kręgosłupach, do tronu koron naszych głów, przenosząc mnie w czystą ekstazę i szczęście. I było to tak, jak było przez wiele lat. On przychodził do mnie, w taki sposób, każdego roku kilka razy. Czasami chcieliśmy mówić. Przez większość czasu było złączenie.

Zapytałam go gdzie szedł na ten czas, kiedy nie byliśmy razem. Powiedział, że odchodził do wielu świętych miejsc na całej ziemi – że spotykał się z wieloma różnymi ludźmi. Powiedział, że kładł ścieżkę światła.

W czasie jednej z jego wizyt poprosiłam go o wyjaśnienie mi tego trochę dziwnego pojęcia. On narysował koło na brudnej podłodze mojego domku – i wtedy ja to coś rozpoznałam jako dwa trójkąty przecinające się aby stworzyć Pieczęć Salomona, stać się Gwiazdą Dawida. Powiedział, że było wiele krain, o których my, w tej części świata, nie mieliśmy wiedzy. Wiele z tych krain miało punkty odpowiadające punktom Pieczęci Salomona. Poprzez pójście do tych miejsc upewniał się, że jego praca głębiej zakorzeni się w glebie tego świata.

7

Spośród tych wielu razy, kiedy przychodził w odwiedziny – ten raz, który utkwił we mnie najmocniej – był czasem, kiedy przyszedł, gdy Sar’h przybyła z wizytą.

Ona właśnie zaszła w ciążę i zapragnęła mnie zobaczyć, abym ją pobłogosławiła, więc ja drżałam z radości, że zobaczę ją i jej towarzyszy podróży.

Wysłała wiadomość o swoim przyjeździe poprzez Druidów, ale ich wiadomość dotarła do mnie tylko na jeden dzień przed jej przyjazdem. Została ze mną przez trzy dni, a drugiego dnia pojawił się Yeshua.

Nie wiem, czy potraficie zdać sobie sprawę, jak dziwne to było. Dla Sar’h, która nigdy nie spotkała swojego ojca i dla Yeshui, który nigdy nie spotkał swojej córki. I jeszcze do tego tutaj spotkali się pierwszy raz! A ciało jej ojca powróciło do cząsteczek błysków światła z jego zmartwychwstania, więc teraz był w swoim ciele Ka, które emitowało rodzaj charakterystycznego światła.

Oboje byli poruszeni, Sar’h do łez a Yeshua do wielkiego patosu. Spędzili razem godzinę, tylko sami ze sobą, spacerując na zewnątrz. Nie wiem o czym rozmawiali. Ale od czasu, kiedy zaczęli do czasu, kiedy skończyli niebo wypełnione było spadającymi gwiazdami.

Zanim Yeshua odszedł tego wieczoru, tuż przed świtem, co było jego zwyczajem, położył swoje ręce na brzuchu Sar’h i pobłogosławił dziecko. Sar’h opuściła mnie następnego dnia, napełniona niezwykłym uczuciem spokoju.

I tak jak mówiłam wam, że chcę mówić o moim życiu matki, to teraz zmieniam moją opowieść na tę o mnie, jako Wtajemniczonej w Alchemie Horusa, do tajemnic Izydy.

8

Wracam teraz do mojej ukochanej siostry, mojej siostry duchowej, Matki Yeshuy, znanej też jako Maria.

Maria była wysoko Wtajemniczoną w Kulcie Izydy, posiadającą szkolenie uzyskane w Egipcie. To dlatego, kiedy ona i Józef umykali przed królewskim gniewem w Izraelu, wybrali ucieczkę do Egiptu, bo ona była tam bezpieczna, pośród Kapłanek i Kapłanów Izydy.

Jej trening był inny niż mój, jednak służyłyśmy tak samo. Żebym mogła, wytłumaczyć moje rozumienie Marii muszę objaśnić jedną z najgłębszych tajemnic Kultu Izydy. Wierzono bowiem, a ja podtrzymuję to jako prawdę, że przy zachowaniu określonych warunków sama Bogini Inkarnuje, albo przez narodziny albo poprzez Inicjację.

Maria, Matka Yoshuy, kiedy była zupełnie młoda, była rozpoznana ze względu na czystość jej duszy przez Wielką Kapłankę Świątyni Izydy. Była trenowana jako Wtajemniczona i osiągnęła najwyższe poziomy. Ale raczej nie, by zostać Kapłanką ale by stać się tym, co nazywa się Ucieleśnieniem (Incarnate).

Być Ucieleśnieniem, to jest być bardzo wysoko zaawansowaną duszą i wymaga poddania się ogromnemu treningowi duchowemu i dyscyplinie. W ostatniej Inicjacji Maria stała się posiadaczką strumienia energii płynącego bezpośrednio od samej Izydy. Z tego względu ona była wcieleniem Kosmicznej Matki. To jest tak, jak by były dwie – Maria człowiek, czysta w duszy i sercu, zawierająca w obrębie siebie bezpośredni portal do Wielkiej Matki, Wzorzec (Creatrix) wszystkich rzeczy, wszystkich czasów i przestrzeni.

W ten sposób, jak to się mówi, role zostały rozdane, zgodnie z koncepcją Istności o niezwykłych przymiotach, kto zostanie jej synem – Yeshua.

Kiedy Maria przechodziła przez to, co Kościół nazywa Niepokalanym Poczęciem, była świadkiem Niebiańskiego i galaktycznego procesu zapłodnienia, przez które Zasada Ojca, lub Duch, jak rozumieliśmy to w Kulcie Izydy, przenosi swoją esencję do Izydy, Matki, która otrzymuje nasienie Ojca – Materia otrzymuje impuls Ducha. I ta wysoko udoskonalona i potężna energia duchowa zakorzeniła się w łonie Marii i dała narodziny Yoshuy.

9

Maria była z apostołami, kiedy natknęli się na mnie przy studni. Ona natychmiast rozpoznała mnie, jako członkinię Wtajemniczonych, przez złotą bransoletę węża, którą nosiłam na ramieniu i przez Pieczęć Izydy, która błyszczała w moim ciele Ka, bo Maria była całkowicie jasnowidząca i posiadała zdolności parapsychologiczne.

Pierwszą osobą, której oczy napotkałam były te; Yeshuy i jak powiedziałam, czułam się przeniesiona do innych światów w jego wspaniałej obecności. Drugą osobą, której oczy napotkałam były te; jego matki. W jej oczach było rozpoznanie i uznanie mojego statusu, jako członkini Wtajemniczonych w obrębie Kultu Izydy i pomimo, że jej trening nie był w Magii Seksu, jak był mój, ona zrozumiała, że ja byłam przygotowana dla Yesuy.

Pomiędzy nimi czułam się uniesiona na skrzydłach transcendentnej miłości. Czułam, że moja dusza szybuje.

Wówczas, jak na ironię, te następne, które zobaczyłam były oczami uczniów Yeshuy, którzy ocenili mnie, że jestem dziwką, a niezliczone generacje utrzymywały o mnie to samo.

Ale mówię wam, że w oczach Yeshuy i tych jego matki, ja nie byłam dziwką, ale czystym naczyniem dla uzdrawiania i pielęgnowania mocy samej Izydy.

Przychodzi czas w życiu mężczyzny, ludzkiego czy boskiego, kiedy jego matka nie może dać mu istoty tego, czego on potrzebuje. Jej miłość trwa, ale to, co jest potrzebne to odżywcze wartości od innej kobiety. Ja byłam tą kobietą.

Maria rozpoznała mnie i mój status i przekazała swojego syna mnie w tamtym momencie przy studni.

Maria i ja spędziłyśmy dużo czasu razem, czasu, w którym dyskutowałyśmy o jego pracy, jego potrzebach i moim miejscu w jego życiu. Było zrozumiałym, że byłam sługą większej mocy. Byłam trenowana do tego, ale muszę wam powiedzieć, że moc rozpoznania ciągle mną wstrząsa. Ja ciągle drżę w jego rozpoznaniu.

Podczas tych wielu nocy i dni razem, Maria i ja troszczyłyśmy się o potrzeby Yoshuy i jego uczniów i w tym czasie Maria i ja zbliżyłyśmy się, bo ja ją kochałam i kocham ją ciągle – za jej fizyczne piękno, czystość jej serca i duszy i delikatność, z jaką odnosiła się do świata.

Mogę powiedzieć, na podstawie mojego przejrzystego pojmowania, że Maria służyła jako naczynie dla Izydy, jako Ucieleśniona, była wysoko rozwiniętym Mistrzem, ale teraz służąc w tych dniach, jej mistrzostwo i perfekcja – jej duchowa perfekcja – jest zdumiewająca.

10

Ona istnieje w obrębie królestw niebieskich, jej współczucie i miłość nieustannie płynie do wszystkich ludzi. Jest dostępna dla wszystkich, niezależnie od ich przekonań. Kiedy ktoś ją wzywa, wiedzcie, że jesteście słyszani.

Chcę teraz wyjaśnić moje sposoby pojmowania. Chcę mówić o Magii Seksu Kultu Izydy i Alchemiach Horusa. Chcę wyjawić tajemnice, których Wtajemniczeni nigdy by nie wyjawili, nawet pod groźbą śmierci. Ale teraz są inne czasy.

Czas, jak wiecie, płynie i ja otrzymałam przyzwolenie od samej Bogini – naprawdę, Bogini sama poprosiła mnie o to – abym wyjawiła wam niektóre z najbardziej strzeżonych tajemnic wszystkich czasów. Są one wam ujawniane w nadziei, że uwznioślicie samych siebie w czasie.

11

Alchemie Horusa odnoszą się do całości wiedzy i metod dla przebudowania ciała Ka. W tym rozumieniu, jeśli Ka się ucieleśni, lub wejdzie w posiadanie większej ilości energii i światła, następuje rozszerzenie pola magnetycznego tego kogoś, i to, czego pragnie Wtajemniczony szybciej się manifestuje.

Jednakże, w poddaniu się kogoś, swojej własnej Niebiańskiej Duszy, lub Ba, pogoń za osobistymi pragnieniami, chociaż nie odrzucona, już dłużej nie jest ogniskową całej egzystencji tego kogoś. Zamiast tego, ten ktoś patrzy „w górę”, można rzec, do wyższych możliwości swojego Ja, uświadamianych poprzez Ba lub Niebiańską Duszę.

Niebiańska Dusza, lub Ba, istnieje w obrębie znacznie wyższych poziomów wibracji niż ciało fizyczne (Khat), lub Ka (duchowe lub eteryczne bliźnię do formy fizycznej). W obrębie ciała Ka są ścieżki, które mogą być pobudzane i otworzone. Uruchomienie tych tajemnych przejść w obrębie ciała Ka przynosi mu znacznie większą moc. Alchemie Horusa są zaprojektowane aby wzmocnić je, uruchomić utajone moce i zdolności Wtajemniczonego poprzez to, co nazywa się Djed, lub siedmioma wstępującymi pieczęciami, i co indyjscy jogini i joginki zwą czakrami.

12

W obrębie Szkoły, w której ja byłam trenowana nauczyliśmy się, jak pobudzić Moc Węża, poruszając ją po specyficznych ścieżkach w kolumnie kręgosłupa, i otwierając obwód w obrębie mózgu. To tworzy coś, co nazywa się Uraeus.

Uraeus jest często niebieskim ogniem, który rozciąga się w górę kręgosłupa, równocześnie: na boki, poziomo i w mózgu, i faluje ze zmianami w energii, w obrębie tych ścieżek. Aktywacja Uraeusa podnosi potencjał mózgu w inteligencji, kreatywności, i najważniejsze – w otwarciu na nowe idee, bo zadaniem wtajemniczanego jest zmienić jakość swojej istoty, tak więc, dostrojenie się do Ba lub Niebiańskiej Duszy jest otwarte i odblokowane.

13

Kiedy spotkałam Yeshuę po raz pierwszy przy studni, już sama bliskość jego obecności uruchomiła moje wewnętrzne Alchemie. Moc Węża przesunęła się w górę mojego kręgosłupa, tak jakbym praktykowała wyuczone dyscypliny.

Tej pierwszej nocy, kiedy byliśmy razem na osobności, ramię w ramię, leżąc obok siebie, praktykowaliśmy Magię Seksualną Izydy. Ta specyficzna forma magii ładuje ciało Ka olbrzymią siłą magnetyczną, poprzez siłę fizycznego orgazmu, bo kiedy ktoś ma seksualny orgazm następuje ogromne uwolnienie energii magnetycznej w obrębie komórek. I ta energia rozprzestrzenia się, uwalniając magnetyczny potencjał, który może być użyty.

Chcę podzielić się z wami szczegółami tego, ale żeby to zrobić muszę wyjaśnić więcej z podstawowego pojmowania seksu i duchowego spełnienia, bo ta tajemnica została ukradziona przez Kościół.

14

Kiedy ja, Wtajemniczona Izydy, połączyłam się razem z Yeshuą, były konkretne ścieżki, które musiałam otworzyć w sobie. Jednakże, byłam zaszokowana odkryciem, że wiele tych ścieżek, w jego obecności, samorzutnie się otworzyło. Na początku tej opowieści wspomniałam, jak drżałam jako kobieta, walcząc ze swoimi żarliwymi uczuciami i pragnieniami; bo ścieżką Wtajemniczonego jest użyć energii pragnienia w wysoce specyficzny sposób, i nie dać się jej po prostu ponieść; bo alchemia wymaga opanowania energii i wtedy ta może być przetransformowana.

Bardzo szybko Yeshua i ja osiągnęliśmy stan, który jest znany jako Cztery Węże. On występuje, kiedy oboje mają opanowane wewnętrzne Alchemie Horusa do stopnia, pozwalającego aktywować oba: Solarnego i Lunarnego Węża w obrębie ich kręgosłupów.

Patrząc oczyma jasnowidza, jest centralny kanał, biegnący w górę przez kręgosłup, na lewo jest Lunarny obwód, a na prawo jest Solarny obwód, nazywane przez joginów i joginki Ida i Pingala.

W Alchemiach Horusa doprowadza się te dwa obwody do aktywacji przez pola magnetyczne, które są podobne do węża.

Lunarny Wąż po lewej stronie jest zenitowo czarny, koloru Próżni; więc naprawdę jest uosobieniem Próżni jako takiej i posiada potencjał, jak Wzorzec Kreacji (Creatrix) dla wszystkich rzeczy.

Solarny Wąż jest złoty.

Wtajemniczony powoduje podniesienie tych Dwóch Węży w górę. W miarę podnoszenia się w górę przeszywają czakry i krzyżują się poprzez nie. W Alchemii Horusa te Dwa Węże krzyżują się wzajemnie poprzez piątą pieczęć, lub gardło i wszystkie pieczęcie poniżej.

Wtedy one stają „twarzą w twarz”, w okolicy miejsca, gdzie jest szyszynka lub centrum głowy. Tu wizualizowany jest kielich, z szyszynką na samym dnie kielicha.

Te Dwa Węże są żywe – przez to, że nie są statyczne, ale wibrują, migoczą i falują energią – a wicie się ich ciał w obrębie Ka aktywuje i wzmacnia potencjał magnetyczny.

Istnieją określone praktyki, którymi podzielę się w późniejszym czasie, ale to, czym chcę zająć się w tym momencie to jest praktyka Czterech Węży.

15

Kiedy Yeshua i ja kochaliśmy się, jak wy to nazywacie, doprowadzaliśmy nasze Węże do podniesienia się w górę naszych kręgosłupów, w górę naszych Djed. Robiliśmy to równocześnie, i w momencie wspólnego orgazmu ładunek uwolniony z pierwszych czakr, w obszarach miednicowych naszych ciał, był przesyłany w górę, do Tronu, który jest górną częścią głowy – stymulującą wyższe centra mózgu.

W tym samym czasie, w trakcie tego momentu seksualnej ekstazy, sytuowaliśmy naszą świadomość całkowicie w obrębie naszych ciał Ka, ponieważ Ka jest wzmacniane przez ekstazę. Stany uniesienia są odżywcze i wzmacniające dla ciała Ka i jak wcześniej powiedziałam, z każdym wzmocnieniem Ka staje się ono bardziej magnetyczne, przyciągając do Wtajemniczonego to, czego on lub ona pragnie.

Magia Seksualna Izydy ma związek z wrodzoną zdolnością istot rodzaju żeńskiego do wykorzystywania energii magnetycznych, do otwierania głębszych pokładów świadomości poprzez akt poddania się energiom seksualnym i ścieżkom, które są otwarte.

Kiedy kobieta jest głęboko kochana i doceniana, jak byłam ja, przez Yeshuę, coś pozwala wejść na najgłębsze poziomy jej samej, i w momencie orgazmu jest niepohamowane drżenie, które występuje. Jeśli ona czuje się bezpieczna i dozwoli temu drżeniu, temu trzepotaniu zawładnąć nią całą, pojawia i otwiera się wspaniały magnetyczny wir, centrum którego mieści się w jej łonie.

Dwoje Wtajemniczonych zaangażowanych w Magię Seksualną Izydy potrafi wzmocnić się wzajemnie i gwałtownie rozszerzyć swoją świadomość poprzez moc tego pola magnetycznego.

W zaawansowanych praktykach Magii Seksualnej Izydy Wtajemniczony mężczyzna powodował podniesienie obu swoich Węży przez ciało Ka kobiety i kobieta powodowała podniesienie jej Dwóch Węży poprzez ciało Ka mężczyzny. Wybuchowa siła tej praktyki jest jak energia uwolniona przez bombę atomową. Masywne pływowe fale magnetyczne mogą wzmocnić Ka poza wyobrażenie – lub zniszczyć je, jeśli nie obchodzi się z tym właściwie.

To była ta zaawansowana praktyka z Ka, którą zastosował Yeshua w noc przed Ogrójcem (Garden of Gethsemane). Dla niego ten ogromny wzrost potencjału magnetycznego w obrębie jego Ka wzmocnił go na jego ciężkie próby i na zadania, które stanęły przed nim w jego ostatecznej Inicjacji przez portal śmierci; tak więc, kiedy jego ciało fizyczne rozpuściło się na swoje elementy składowe, zostało to zrobione w błysku światła i gorąca – to kościół nazwał Zmartwychwstaniem. Ale to było po prostu efektem czegoś, co zaszło znacznie głębiej w nim. To zostało spowodowane magnetyzmem jego ciała Ka, bo to przez jego pełne potencjału Ka podróżował przez swoją krainę cieni, poprzez śmierć jako taką.

Kiedy Yeshua i ja włączyliśmy Seksualne Praktyki Izydy w nasz związek my oboje rozumieliśmy, że taki był cel.

Dla niego każde zbliżenie ze mną miało znaczenie dla wzmocnienia jego Ka. To dlatego powiedziałam wcześniej, że przyszedł do mojej studni, bo studnia, którą Wtajemniczona kobieta oferuje mężczyźnie jest niewyczerpaną studnią potencjału magnetycznego. Ale ona jest tylko wtedy otwarta, kiedy kobieta czuje się bezpieczna i kochana. Tylko wtedy będą działać praktyki. Bo praktyki pozbawione obecności miłości stają się tylko technikami i nie będą dawać rezultatu wymaganego lub pożądanego.

Dla mnie, byłam obiema: kobietą i Wtajemniczoną. Byłam trenowana przez lata i wiedziałam co robić ze ścieżkami, ale byłam zdziwiona odkryciem siebie samej uniesionej jako kobieta.

Odkryłam siebie, oczekującą z najgłębszą niecierpliwością na spojrzenie lub dotyk Yeshuy, a nasze chwile razem na osobności były najbardziej drogocennymi chwilami, jakich kiedykolwiek doświadczyłam. Coś w jego dotyku i jego oczach – odczuwanie go – nakłaniało coś w obrębie mnie do otwarcia, i znajdywałam siebie samą czasami prawie śmiejącą się z siebie.

Ja, która byłam trenowana w najbardziej sekretnych praktykach Magii Seksu Izydy i oceniana przez moją Kapłankę jako bardzo zaawansowana – ta Wtajemniczona – przekonała się, że jest zwykłą początkującą w obecności w kobiecie.

I powiem wam teraz, że w obrębie serca i umysłu oraz mądrości ciała kobiety tkwi jeden z największych sekretów i największych mocy – i one oczekują aby zostały ujawnione.

I wszystko to jest odsłonięte przez dotyk innego!

I tak, kiedykolwiek mówię o Yeshui jestem ogarnięta moją miłością i uczuciami, które przechowuję dla niego poprzez wszystkie czasy.

16

Magia Seksu Izydy bazuje na przeświadczeniu, że pryncypia kobiecości tkwią w jej naturze, szczególnie jej naturze seksualnej, kluczu alchemicznym. Ten klucz alchemiczny jest odsłonięty w akcie tego, co nazywacie miłością – seksualną miłością. Kiedy jest to aktywowane dostatecznie silnie Alchemie Horusa prezentują się samorzutnie.

W obrębie mojego treningu było zrozumiałym, że były dwie drogi, alchemicznie mówiąc, do tego samego celu.

Alchemie Horusa były podstawą obu alchemii, lub praktyk, odkąd te same podstawowe ścieżki zostały użyte. Dla tych, którzy nie chcieli angażować się w stosunki partnerskie, Alchemie Horusa przewidują środki wzmacniania i aktywacji ciała Ka do poziomów Wysokiego Wtajemniczenia.

Dla tych w związkach partnerskich Seksualna Magia Izydy zapewnia skrzydła, dzięki którym wzniosą Djed i wstąpią na Tron Najwyższej Świadomości.

Z mojego uprzywilejowanego punktu dostrzegam wielką tragedię w tym, że sekrety i świętość naszych seksualnych natur zostały uczynione złem przez Kościół – przez Ojców Kościoła. I przez niemal dwa tysiące już lat najbardziej dynamiczna i jedna z najbardziej szybkich dróg do Boskiej Realizacji została uczyniona niewłaściwą.

I znajduję to jako naprawdę ironiczne, że Kościół zrobił to grzechem – i dlatego przerażał wszystkich, którzy mogli natknąć się na to.

17

Chociaż cuda Yeshuy są uważane za niezwykłe przez wielu, są one z punktu widzenia Wtajemniczonego, po prostu wyrazem – naturalnym wyrazem – potencjału świadomości. One są znakiem. Są powody dla cudów, i ja chcę omówić to z punktu widzenia wiedzy Wtajemniczenia, którą Yeshua i ja posiedliśmy.

W czasie kiedy spotkałam Yeshuę, on już demonstrował znaki. Jego poziom kreacji był bardzo wysoki.

Moim zadaniem było asystować mu we wzmocnieniu jego ciała Ka dla jego ostatecznej Inicjacji przez portal śmierci do Wysokiego Boga Horusa. To dokonało się, jak powiedziałam, przez Magię Seksu Izydy i Alchemie Horusa.

Spośród wszystkich cudów, które Yeshua uczynił a ja byłam świadkiem, tym jednym najdroższym dla mnie, jest ten z bochenkami i rybami.

To był bardzo długi, gorący dzień. Uczniowie, Maria i ja szliśmy za Mistrzem jak zwykle. Utworzył się duży tłum, słuchających uważnie każdego słowa z ust Yeshuy. Byliśmy wszyscy oczarowani jego wizją i jego środkami ekspresji.

To było tak, jakbyśmy przez kilka godzin, byli przeniesieni do samego nieba, i ja zauważyłam, że Ka Yeshuy rozszerzyło się, aby objąć wszystkich – następny znak.

Kiedy on skończył mówić było późne popołudnie i wypełniony współ-odczuwaniem z nimi, uświadamiając sobie, że ich droga do domu zabierze niektórym z nich kilka dni, on wezwał, aby żywność została zebrana i podzielona.

Tak więc uczniowie, Maria i ja, oraz kilkoro innych, którzy przyłączyli się do nas z tłumu, zaczęliśmy zbierać żywność.

Ale kiedy wszystko zostało zebrane, było tylko kilka ryb i kilka małych bochenków chleba. Stanowczo za mało.

I było to wtedy, kiedy byłam świadkiem wielce niezwykłego zdarzenia.

Yeshua wszedł do środka i zamknął oczy. Ja mogłam wyczuć intencję jego modlitwy, chociaż nie słyszałam słów. Uruchamiając pełny zestaw jego Djed od podstawy jego kręgosłupa do czubka jego głowy, ja poprzez jasnowidzenie zobaczyłam przypływ światła płynącego w górę przez jego koronę, do jego Ba, jego Niebiańskiej duszy. I wtedy energia zstąpiła, jakby w odpowiedzi na jego żądanie; i on umieścił swoje ręce na dwóch małych koszach i zaczął wyciągać bochenki i ryby, łamiąc je na kawałki i wręczając osobiście po jednym dla każdej osoby.

To było najbardziej niezwykłe; ponad tysiąc ludzi zostało nakarmionych a bochenki i ryby nigdy się nie wyczerpały. Po tym jak tłum został nakarmiony, Yeshua dał kawałki dla swoich uczniów i dla Marii i dla mnie, a chleb miał najbardziej słodki smak a ryba wspaniały zapach, którego nigdy więcej nie doświadczyłam.

Takie cuda są naturalne dla Mistrza kalibru Yeshuy, i z punktu widzenia Wtajemniczenia, takie cuda są dostępne dla wszystkich, jeżeli praktykują, co trzeba.

18

Yeshua często używał wyrażenia, „Ja i Ojciec jesteśmy Jedno”. To doprowadziło do wielkiej nad-interpretacji. Bo z punktu widzenia Wtajemniczenia, jest to po prostu inne określenie dla Ducha. I w tych słowach Yeshua wskazywał, że on stopił się ze swoim duchem, i właśnie w taki sposób cuda były dokonywane.

I tak on mógł poruszać się w tył i w przód pomiędzy dwoma ideami, co ewangelie opisują na swój własny ograniczony sposób.

Z jednej strony, Yeshua zwykł czasami mówić, „Ja i Ojciec jesteśmy Jedno”. A innym razem zwykł mówić, „Bez mojego Ojca, nie mogę nic zrobić”. To jest oscylacja zachodząca w procesie Inicjacji , w którym Wtajemniczony oscyluje pomiędzy siłą i przekonaniem o jego/jej połączeniu ze Źródłem Ducha, a następnie innym stanem umysłu, w którym oni uświadamiają sobie, że są niczym i nic nie mogą zrobić bez Ducha.

Tak więc jeden stan umysłu ma poczucie wszechmocy. A inny stan umysłu ma poczucie niemocy. I Wtajemniczani muszą przejść pomiędzy tymi dwoma. To, że Yeshua używał tych sformułowań wiele razy wskazywało mi, jako członkini Wtajemniczonych, że on był pośrodku tego paradoksu.

I on żył z tym paradoksem w świadomości aż do Garden of Gethsemane (ogrodu w Ogrójcu – przyp. tłumacza). Bo było to przed tym czasem w Ogrodzie, jak zrelacjonowali jego Uczniowie, że on przyszedł do mnie i my praktykowaliśmy Cztery Węże po raz ostatni. Nasz czas razem był intensywny, bo oboje wiedzieliśmy, że czas się zbliża.

Z wybuchową siłą uwolnioną z praktyki, ciało Ka Yeshuy błyszczało siłą i przekonaniem, które on zabrał ze sobą w ostatnie godziny swojego życia, umacniając go na jego podróż przez śmierć. Ale czas przedtem był często spędzany na – szukam właściwego słowa – rodzaju wzajemnego zadawania pytań.

Ci, którzy szli za Yeshuą, którzy nazywali siebie Chrześcijanami, nie wiedzieć czemu uważali, że on był kompetentny i zawsze dobrze zorientowany, co do swojego celu i misji, i że on nigdy się nie wahał. Ale ja, która spędzałam z nim noce, powiem wam inaczej.

Właśnie ponieważ istota osiągnęła poziom mistrzostwa nie oznacza, że oni są w stanie przejść przez niepewność – bez szwanku.

Yeshua czuł presję swojej Niebiańskiej Duszy, ale dziwną jest rzeczą być Wtajemniczonym. Bo ktoś jest człowiekiem, ze wszystkim co za tym idzie – i ktoś jest połączony coraz bardziej, i jest częścią swojej Niebiańskiej Duszy.

To jest Ba, Niebiańska Dusza, która jest głosem mówiącego Boga. Wysoko Wtajemniczeni działają jak odbicie z ust Boga, ale właśnie ponieważ Niebiańska Dusza jest czysta nie znaczy, że człowiek jest koniecznie taki sam.

Yeshua ujrzał w innych potencjał na Urzeczywistnienie Boga, i nawiązywał do tego wiele razy. Jeden z nich został wzmiankowany w Ewangeliach kiedy powiedział, „możecie czynić większe rzeczy niż ja”. Bo on rozumiał, że cuda są naturalną ekspresją świadomości, i dlatego kiedy świadomość rodzaju ludzkiego rozszerzy się, cuda będą powszechne.

A jeszcze, w tym samym czasie, on był bardzo świadomy niedoskonałości tych dookoła niego – ich zamiłowania do nienawiści, ignorancji i bigoterii – i to martwiło go głęboko. Spędziliśmy wiele wieczorów rozmawiając o tym. I jeszcze kilka dni przed Gethsemane (Ogrójcem – przyp. tłum) nie był pewien, czy potrafi zrealizować co było wymaganym do przejścia przez ostateczną Inicjację.

Nie znam powodu zmiany w nim, ale kilka dni przed Ogrodem i naszym końcowym wspólnym aktem inicjacyjnym poprzez Cztery Węże, głębokie poczucie pokoju ogarnęło go, i był pewny w taki sposób, że ja nigdy wcześniej takim go nie widziałam.

19

Jestem w czasie prawie dwóch tysięcy lat po ukrzyżowaniu Yeshuy, a ciągle drżę na myśl o tym. Było bardzo dziwnym być jednocześnie Wtajemniczoną i Kobietą.

Jako Wtajemniczona, stałam obok Yeshuy przez ukrzyżowanie trzymając moje Ka w żarliwej modlitwie – co jest innym sposobem na powiedzenie – ja utrzymywałam niezłomność w moich intencjach, aby być tam, dla niego, kiedy przechodził do śmierci. To była inicjacyjna akcja po mojej stronie, która wymagała oddzielenia.

Co się tyczy wytrenowanej Wtajemniczonej takie zadanie było łatwe, ale jeśli chodzi o Kobietę zakochaną w Yeshue, Mężczyźnie, moje serce było rozdarte na części. Tak więc stałam na Golgocie, wahając się pomiędzy moją siłą, Wtajemniczonej i moim żalem Kobiety zakochanej, której ukochany cierpiał.

W tym momencie nie troszczyłam się o Inicjację. Nie dbałam o to, że Yeshua kładł szlak światła poprzez królestwa śmierci dla wszystkich tych, którzy zechcą za nim podążyć.

Ja nawet krzyczałam na Izydę.

„Jak śmiesz” – powiedziałam!

W największym momencie mojej męczarni Maria sięgnęła i dotknęła mojej ręki. Byłam sama w moim żalu i nie zwracałam uwagi na jej. Nasze oczy się spotkały, wypełnione łzami i my szlochałyśmy jedna w ramionach drugiej. Ona za syna, a ja za mojego ukochanego.

Ewangelie relacjonują, że zaraz po śmierci Yeshuy trzęsienie dotknęło ziemię, i ja mówię wam, że jest to prawdą. Było tak, jakby cała natura weszła w bóle porodowe, a ziemia trzęsła się w gniewie i wściekłości, że taki Mistrz, taka istność, mógł cierpieć z rąk swoich pobratymców.

Ale taki jest paradoks życia na ziemi.

Wielka burza przeszła także przez miasto – wiatry, jakich nie widziałam. Niebo napełniło się ciemnymi chmurami i błyskawicami – grzmoty piorunów trzęsące wszystkim. Ten przerażający pokaz trwał, wydawało się, wieczność, ale ja podejrzewam, że było to tylko przez godzinę lub około tego.

W grobowcu, Maria i ja obmyłyśmy jego ciało zgodnie z Żydowskim rytuałem i tradycją, zawinęłyśmy go i opuściłyśmy grób. Robiłyśmy to w milczeniu. Jedyny dźwięk to dźwięk naszych tłumionych łez.

Uważałam za dziwne, że był w stanie podnieść Łazarza ze śmierci, ale nie był w stanie pomóc sobie samemu.

Nie rozumiałam co on robił.

Ale po jego zmartwychwstaniu, i ja zobaczyłam go w jego Ka, olśniewającym i pięknym jak zwykle, ja zrozumiałam.

Z punktu widzenia Wtajemniczonego, stać się Wysokim Bogiem Horusem znaczy, że ktoś aktywował najwyższe potencjały świadomości w obrębie ludzkiej formy. Ale to było tradycyjnie robione przez jednostkę dla siebie tylko. A Yeshua zrobił to na rzecz całej ludzkości. To jest jego spuścizna.

Ale mówię wam – to nie ma nic wspólnego z religią! To się łączy z fizyką i alchemią.

Zwyczajnym nauczaniem Yeshuy było, że my wszyscy jesteśmy Bogami – że my wszyscy mamy w sobie moc aby kochać i uzdrawiać – i pokazywał to najlepiej jak potrafił.

We wczesnych dniach Kościoła – mając na myśli wspólnotę tych, którzy uformowali się wokół nauki Yeshuy – wyłonił się najpiękniejszy rytuał.

Ci, którzy chcieli utrzymywać bycie w jego energiach i obecności dzielili chleb i wino. Czasem mężczyźni wspólnie odprawiali rytuał, a czasem kobiety. Ten prosty akt dzielenia pomiędzy każdego był utrzymaniem intencji Yeshuy, ale w miarę upływu lat prostota tego zaginęła, i tylko Ci wyświęceni przez Kościół mogą dawać komunię, coś co Yeshua uważałby za najbardziej niesmaczne. (Znając go tak dobrze jak ja, mogę wam to powiedzieć).

Prawda i moc nauki Yeshuy zostały przez Kościół wypaczone.

A sekrety podnoszenia świadomości poprzez Święty Seks, jak to było praktykowane przeze mnie i Yeshuę, zostały przez Kościół ukradzione.

Zdaję sobie sprawę dzieląc się tą opowieścią, że tylko garstka zrozumie – ale to wystarczy.

20

Ja chcę teraz wyjawić niektóre sekrety Magii Seksu Izydy.

Jak powiedziałam wcześniej, jest możliwe podwyższenie stopnia świadomości samemu, bez partnera; i w tym przypadku, Alchemie Horusa zostały zaprojektowane, aby pomagać Wtajemniczonemu.

Jakkolwiek, dla tych w partnerstwie – Świętym Związku – Magia Seksu Izydy została wyjawiona. Jest kilka tego aspektów, które chcę omówić.

Pierwszym z nich jest zrozumienie, że w momencie orgazmu generowane są pola magnetyczne. W istocie rzeczy, te pola są tworzone przez coś, co nazywacie grą wstępną – stymulację zmysłów przez dotyk. Ta czuciowa stymulacja rozpoczyna proces budowania pól magnetycznych i jest decydująca dla alchemicznej praktyki Magii Seksu.

Jest wiele metod dostępnych dla Wtajemniczonych, i ja będę omawiać niektóre z nich – ale podstawą do praktyki jest zrozumienie natury interakcji dwóch elementów alchemicznych w obrębie mężczyzny i kobiety.

Na poziomie przyziemnym sperma mężczyzny niesie informację o jego genetycznym rodzie, która jest przekazywana na dziecko. Kiedy sperma z jego nasieniem łączy się z jajeczkiem kobiety kreowane jest życie, a życie jest kompleksem wzajemnie połączonych pól magnetycznych. Rosnące wewnątrz macicy dziecko rozwija organy i systemy, ale na poziomie magnetycznym to może być widziane jako wzajemnie połączony kompleks wibracyjnych i magnetycznych pól. I tak na poziomie przyziemnym akt seksualny kreuje nowe wzorce magnetyczne.

Wtajemniczeni trenowani w alchemii używali energii seksualnej także do kreowania złożonych pól magnetycznych – ale te pola nie stawały się nową istotą, dzieckiem; zostawały włączone we własne ciała Ka dwojga Wtajemniczonych, wzmacniając i podnosząc ich ciała Ka. To jest pierwszy główny punkt do zrozumienia. Wszystko obraca się wokół tego.

Zadaniem Wtajemniczonego w obrębie systemu, w którym Yeshua i ja byliśmy trenowani jest wzmocnić ciało Ka poza ograniczenia formy fizycznej, lub Khat.

Następny poziom do zrozumienia ma związek z emocjonalnym nastrojeniem kobiety Wtajemniczonej – bo otwarcie kobiety Wtajemniczonej jest uzależnione od jej stanu emocjonalnego. To jest część jej natury i nie może być pominięta, jeśli te techniki mają pracować.

Podstawą dla kobiety Wtajemniczonej jest autentyczne uczucie bezpieczeństwa i miłości, lub w ostateczności uznania. Kiedy to jest na miejscu, coś w obrębie jej istoty puszcza i dozwala alchemii pojawić się.

Alchemia jest kreowana przez złączenie Ka męskiego Wtajemniczonego i Ka żeńskiej Wtajemniczonej. Kiedy oni kochają się, ciała Ka łączą się z sobą i to sprawia u kobiety otwarcie jej Magnetycznej Podłogi. To jest dziwne określenie. Pochodzi z języka używanego w Świątyniach Izydy.

Podłoga jest fundamentem, na którym się stoi. Kiedy ustawiamy coś tak, aby było bezpieczne, umieszczamy to na podłodze. Tak więc podłoga była używana, jako rodzaju slangu w obrębie Świątyń, nawiązując do bardzo podstawowego komponentu, który jest wymagany. Więc kiedy mówię „kobieca Magnetyczna Podłoga” mówię, że to jest podstawowy element, który musi się pojawić.

Kiedy dwoje Wtajemniczonych kontynuuje uprawianie miłości, i w miarę jak namiętność ich połączenia wzrasta, potężne substancje chemiczne są uwalniane w mózgu i w ciele. Te przenoszą Wtajemniczonych w przestrzeń inną niż ich normalny sposób bycia. Otwiera to następnie pola magnetyczne i generuje wzrost magnetyzmu.

Wtajemniczony mężczyzna ma w momencie orgazmu dwie opcje. Może mieć ejakulację lub zatrzymać swoje nasienie. Jeżeli ma ejakulację i wcześniejsze warunki zostały spełnione w macicy kobiety zachodzi natychmiastowa reakcja. Kiedy esencje energetyczne jego spermy atakują ściany jej wewnętrznego sanktuarium następuje eksplozja energii magnetycznej – wirujących światów w obrębie światów. I do stopnia, który mężczyzna Wtajemniczony osiągnął, wysokiego statusu, tak samo jak kobieta, magnetyzm uwolniony z takiego kontaktu pomiędzy takimi seksualnymi fluidami może być ogromny. Wiec to jest ważne aby zrozumieć, że to kreuje kompleksowe magnetyzmy, które oboje mężczyzna i kobieta mogą wciągnąć do swoich ciał.

Drugi fenomen zachodzi, kiedy Wtajemniczona kobieta zaczyna się trząść w niekontrolowany sposób. Kiedy ona się trzęsie, to centrum tego jest najczęściej w samej macicy, która włącza kaskadę, efekt kołysania w miednicy. Ta akcja także kreuje bardzo złożone pola magnetyczne, które znowu mężczyzna i kobieta mogą wciągnąć do swoich ciał Ka. To jest fundamentalne lub podstawowe zrozumienie.

Wtajemniczeni mogą także spowodować podniesienie Mocy Węży po kręgosłupie w czasie aktu seksualnego i gdziekolwiek Dwa Węże się spotkają, będą zmierzać do magnetyzowania tej czakry i towarzyszących możliwości oraz mocy z nią związanych.

Więcej niż to nie mam pozwolenia powiedzieć, odkąd realizowanie tej praktyki może prowadzić do znaczącego wzrostu czyjejś mocy. Zostawiam to dla tych, którzy potrafią czytać pomiędzy wierszami. Jeżeli jesteś gotowy do tych praktyk będziesz wiedzieć jak to jest zrobione.

21

W treningu obydwu: Magii Seksu Izydy i Alchemiach Horusa, Wtajemniczeni byli szkoleni w podstawowych ćwiczeniach dwóch Węży.

W tej praktyce, Wtajemniczeni w pojedynkę generują energię poprzez moc RA, lub wewnętrzny ogień, aby utworzyć podniesienie w świadomości – wykreować złożone pola magnetyczne w obrębie własnego jego lub jej ciała – i wtedy sprowadzić to do Ka.

Chcę podzielić się tą metodą. To jest podstawowa praktyka zarówno dla tych, którzy chcą tę pracę wykonać w pojedynkę, i dla tych, którzy chcą wykonać tę pracę z partnerem.

Podstawowa praktyka wymaga aby Wtajemniczeni siedzieli wyprostowani, oddychając w sposób rytmiczny i spokojny.

Wtedy Wtajemniczony staje się świadomy podstawy kręgosłupa, i na wdechu podciąga Czarnego Węża wznoszącego się z lewej strony i Złotego Węża wznoszącego się z prawej strony, w górę kręgosłupa.

Kiedy Dwa Węże wchodzą w każdą czakrę, krzyżują się, pokonując drogę w górę do korony. Ale w tej praktyce Dwa Węże są podnoszone do centrum głowy, w pobliże gruczołu szyszynki.

Wtedy Wtajemniczeni, wykorzystując moc oddechu, przesyłają energie wdechów do Węży a potem z wydechami posyłają energię oddechu głębiej do krętych ciał, sprawiając, aby – tak mówiąc – „ożyły”.

Ostatecznie one będą skręcać się, lub poruszać za przyczyną mocy oddechu i intencji Wtajemniczonego.

W tym punkcie, wizualizowany jest Kielich w środku głowy z Dwoma Wężami skierowanymi ku sobie na krawędzi, gruczoł szyszynki spoczywa na dnie kielicha.

Następny etap wciąga energię Ra w górę. Wtajemniczony wizualizuje żywą kulę ognia, jak słońce, w splocie słonecznym, i z każdym wydechem wtajemniczony po cichu powtarza lub intonuje dźwięk Ra. To powoduje, że światło, ogień wewnętrznego Ra jest aktywowany i samoczynnie zaczyna poruszać się w górę.

Kiedy to światło i ciepło porusza się w górę przechodzi poprzez środek Kielicha pomiędzy Dwoma Wężami, w górę do korony głowy. Stąd zachodzi najbardziej niezwykłe zjawisko.

Z lewej strony korony zstępuje energia, która jest taka jak płyn w swojej naturze. Ten płyn jest nazywany Kroplami Czerwonego Węża. Z prawej strony korony inna energia w formie płynu przesuwa się w dół do Kielicha, nazywana Kroplami Białego Węża. To jest ciepło i światło wewnętrznego Ra, które skłania koronę do wydzielania tych substancji.

Krople Czerwonego Węża są powiązane z matką biologiczną Wtajemniczonego. Krople Białego Węża są związane z ojcem Wtajemniczonego. Kiedy te dwie mieszają się razem kilka rzeczy może się zdarzyć. Może być doznanie słodkiego smaku w tylnej części gardła – co jogini i joginki nazywają Amrita – ale które my w kulcie Izydy nazywamy Źródlanymi Wodami, bo wydają się wypływać ze źródła w obrębie głowy.

Czasami jest to pierwszy sposób przedstawienia; i jeśli Wtajemniczony skupi się na doznaniu Źródlanych Wód, powstanie rodzaj ekstazy. Czasami Wtajemniczeni doznają światła w swoich głowach. I znowu, jeśli skupią się na tym świetle powstanie rodzaj ekstazy.

Czasami kiedy Czerwone i Białe Krople Wężą zmieszają się następuje samorzutne powstawanie ekstazy. Ta ekstaza, bez znaczenia co ją wywołało jest decydująca dla tej alchemii. Bo ekstaza jest pokarmem i pożywieniem dla ciała Ka.

Ta ekstaza ma tendencję do pozostawania w wyższych centrach, ponieważ to tam właśnie zostały narodzone w tej praktyce. Ale w tej metodzie, na pierwszym pojawieniu się ekstazy Wtajemniczony musi przesunąć jego lub jej świadomość na całość ciała Ka, jako takiego. To doprowadza do rozprzestrzenienia się ekstazy na całe ciało fizyczne, Khat, i wchłonięcia jej wtedy przez Ka, wzmacniając i rewitalizując je.

To jest podstawowa, zasadnicza praktyka.

Dla tych, praktykujących Magię Seksu Izydy z partnerem, stany ekstatyczne powstają w sposób naturalny. Dla tych praktykujących w pojedynkę, ekstaza musi być wygenerowana przez nich samych.

Jednakże obie praktyki wymagają, aby Wtajemniczony był świadomy Ka w czasie momentów ekstazy tak, aby ciało Ka mogło pokrzepiać się bogatymi magnetycznymi polami wykreowanymi przez tę rozkosz.

22

W bardzo rzeczywistym znaczeniu, Wtajemniczony mężczyzna staje w obliczu największych wyzwań w praktyce Magii Seksu Izydy, bo to wymaga by on na pozór sprzeciwił się swojej własnej naturze. Z natury mężczyzna jest „elektryczny” z alchemicznego punktu widzenia, podczas gdy kobieta jest „magnetyczna”.

Naturą elektryczności jest poruszać się i działać, podczas gdy naturą magnetyzmu jest uwijać gniazdo – obejmować.

W praktykowaniu, tworzy się skupienie na wzmocnieniu ciała Ka przez włączenie pól magnetycznych uwolnionych przez akt seksualny. Zaraz po orgazmie, pola magnetyczne wygenerowane przez Wtajemniczoną kobietę kontynuują spiralne rozwijanie się i krążą. Jest to czas odpoczynku i bycia z magnetyzmem, ale z natury mężczyźni skłaniają się albo do wstania i zrobienia czegoś albo do pójścia spać.

Tak więc Wtajemniczony mężczyzna musi trenować zagnieżdżanie, pozwolić magnetyzmowi, który został wykreowany wejść spiralnie do jego Ka i ciała.

To jest inne od tego, co występuje zazwyczaj, bo u mężczyzny, orgazm jest ograniczony do obszaru miednicy i w niektórych przypadkach rozprzestrzenia się. Ale dla Wtajemniczonej kobiety, szczególnie takiej, która była w stanie zrelaksować się w doznawaniu, orgazm rozprzestrzenia się poprzez całe ciało i może utrzymywać się na różnych poziomach intensywności przez kilka godzin.

Niektórzy Wtajemniczeni mężczyźni mogą mieć obawy, ze poprzez zmienianie siebie samych, przez zagnieżdżanie, staną się mniej męscy – ale ja mogę was zapewnić, że nic nie może być dalsze od prawdy.

Bo prawda jest taka, że jak Wtajemniczony mężczyzna zagnieżdża się w magnetyczności, jego ciało Ka staje się silniejsze, a jego energia seksualna dostaje większej potencji. Jednym z zadań Wtajemniczonego mężczyzny jest uwrażliwić się na nowe poziomy odczuwania, tak aby mógł włączyć pola magnetyczne uwolnione poprzez seks do swojego własnego ciała i Ka.

Wyjaśniając warunki zagnieżdżania, to niekoniecznie znaczy, że męski członek pozostaje wewnątrz kobiety. To znaczy, że mężczyzna pozostaje blisko kobiety – dotykając, głaszcząc, będąc w fizycznych doznaniach i emocjach po orgazmie. To poprzez portal zagnieżdżania Wtajemniczony mężczyzna jest w stanie wejść w kobiece misteria kreacji.

Innym aspektem, którego Wtajemniczony mężczyzna powinien być świadomy jest to, co nazywa się Adoracją Ukochanej.

Kiedy alchemia Magii Seksu staje się silniejsza, pojawiają się pewne znaki. Jednym z nich jest taki, że Ukochana staje się uwielbiana lub umiłowana.

To dzieje się zarówno z Wtajemniczonymi mężczyznami i kobietami. Kiedy Adoracja Ukochanego pojawia się u obu partnerów, alchemia i Magia Seksu ogromnie się intensyfikują, bo harmonika i magnetyzm kreowane przez taką emocję są bardzo dobroczynne dla magii.

23

Chciałabym teraz pomówić o terminie magia.

Powód, dla którego termin magia jest używany nawiązuje do transformacji indywidualnego człowieka w Boga. To jest naprawdę magia. Jest to symbolizowane przez Boga Horusa, częściowo człowieka, częściowo sokoła i poprzez praktyki alchemii jest podniesione do statusu Wysokiego Boga Horusa, w znaczeniu, że ktoś osiągnął najwyżej wyniesione stany świadomości.

Tak więc Magia Seksu Izydy jest dokładnie metodą dla wznoszenia świadomości, która jest sama w sobie magią – i dokonuje się poprzez energie i ekstazę kreowaną przez seks.

Inny powód dla użycia terminu magia jest taki, że są metody, kiedy już ciało Ka jest wzmocnione, których można użyć do uzyskania wpływu na swoją rzeczywistość, w bardzo bezpośrednie sposoby metodami, które wydają się magiczne. Weźmy, na przykład, podstawowy rdzeń praktyk Alchemii Horusa – podniesienie Węży Czarnego i Złotego w górę kręgosłupa, kreację Kielicha, aktywację wewnętrznego ognia Ra, i spotkanie Czerwonych i Białych Kropli Węża – to wszystko są akty magii, akty intencji i równocześnie osobistej i duchowej woli. Oto dlaczego jest to przekazywane jako magia.

Wracając do paradoksu, w obliczu którego staje Wtajemniczony mężczyzna, odkrywamy, że jego natura pracuje do pewnego stopnia przeciwko niemu w tych praktykach, w szczególności w Magii Seksu. Bo jak tylko ciało Ka Wtajemniczonego mężczyzny jest naładowane, on, z natury, chce działać, zrobić coś. Ale jeśli potrafi narzucić sobie dyscyplinę, ćwiczyć się, kontynuować leżenie ze swoją Ukochaną, może zagnieździć się w bogatych magnetyzmach kreowanych przez ich miłość, ich seks, i wzmocnić Ka do wielkich rozmiarów.

24

Występuje inny aspekt, przed którym staje Wtajemniczony mężczyzna w tym procesie i ma on związek z czymś, co my w świątyniach określamy jako Przeszkody Do Lotu, ale które w waszym języku najlepiej jest określić jako „kwestie psychologiczne”. Określenie Przeszkody Do Lotu nawiązuje do przeszkód w rozwinięciu czyjejś natury Horusa, aspektu który w szczególności potrafi latać do góry do podwyższonych stanów świadomości.
Są nastawienia, wierzenia i emocjonalne przyzwyczajenia, przynoszące efekt przeciwny do zamierzonego w lataniu, lub podnoszeniu świadomości, które są tym, co mamy na myśli kiedy mówimy Przeszkody Do Lotu. To tutaj dla Wtajemniczonego mężczyzny, pojawia się jedno z najbardziej zawiłych przejść, wymagające wielkich umiejętności.

Jako dziecko, mężczyzna był noszony przez swoją matkę w jej łonie, ochraniany i odżywiany przez swoją matkę w swoim niemowlęctwie, do momentu kiedy uzyskał autonomię i mógł działać samodzielnie. W tym momencie chłopiec, mówiąc potocznie, odpycha matkę w celu stawienia czoła światu.

To w tym punkcie rozwoju, może on czuć się zamknięty lub ograniczony przez swoją matkę, i wywiązuje się konflikt charakterów. Jako mężczyzna, jako Wtajemniczony mężczyzna, może on ciągle nieść w sobie te nawyki emocjonalne. Jeżeli to jest taki przypadek, okaże się dla niego trudnym zrelaksować się w zagnieżdżaniu w polach magnetycznych, dopóki na poziomie psychologicznym jest to doświadczane jako kapitulacja przed kobiecością.

Jeśli Wtajemniczony mężczyzna ma problemy ze swoją matką z dzieciństwa może świadomie lub nieświadomie łączyć je ze swoją partnerką.

25

Ważnym dla obu Wtajemniczonych przystępujących do Magii Seksu Izydy jest uświadomienie sobie, że wyruszają w długą podróż i że proces jest nade wszystko alchemiczny. Celem alchemii jest transformacja jednej substancji w drugą. Robi to poprzez wypalenie nieczystości lub negatywnej strony substancji tak, że czysta substancja pozostaje lub jest wykreowana.

W procesie Magii Seksu Izydy substancjami transformowanymi są dosłownie: fluidy seksualne, hormony, neurotransmitery i inne substancje jeszcze nie odkryte przez waszą naukę. Ale w to także jest zaangażowana przemiana psychologiczna.

W naturze, Magia Seksu Izydy przyśpiesza proces alchemiczny. Ciepło zostaje przejawione, inaczej mówiąc, nieczystości stają się przejrzyste, to co potrzebuje być oczyszczone boleśnie nabiera ostrości.

Gdy ktoś nie rozumie, że jest to jeden z efektów ubocznych alchemii, może być zaniepokojony przez pojawiającą się trudną psychologiczną substancję. Ale tak naprawdę to jest jeden z rezultatów, bo wewnętrzny napór, wykreowany przez intensywną alchemię generowaną przez Magię Seksu Izydy, powoduje wyciśnięcie z ciała Ka lub wytłoczenie na zewnątrz wszystkich nieczystości, aby oczyścić go z wszystkich Przeszkód Do Latania.

W tych, praktykujących w pojedynkę, bez partnera, Alchemie Horusa także kreują wewnętrzny napór, wytłoczenie nieczystości, ale zadanie jest trudniejsze przez to, że potrzebna energia pochodzi ze swoich własnych osobistych wysiłków i nie ma dobroczynnego skutku odzwierciedlenia od drugiego. Jednakże, to da się zrobić.

26

To jest podstawowe pojmowanie potrzebne do praktykowania Magii Seksu Izydy. Na poprzednich stronach wyjawiłam wam przedwieczne sekrety, jedne z najściślej strzeżonych sekretów Świątyń Izydy.

Zrozumienie tych praktyk było zarezerwowane dla najbardziej zaawansowanych adeptów.

Czy ktoś praktykuje samodzielną ścieżkę przez Alchemie Horusa, czy ścieżkę Świętego Związku przez Magię Seksu Izydy, wstępuje na drogę do Domu Boga.

Kluczowym w tej podróży jest wzmocnienie ciała Ka poprzez ekstatyczne stany świadomości. Czy wygenerowane samodzielnie czy wykreowane przez ekstazę seksu nie ma z natury znaczenia; Ka jest odżywiane i ładowane stanami ekstatycznymi, niezależnie od ich źródła.

Zupełnie przeciwnie, wstyd jest trucizną dla ciała Ka, toksycznym elementem, który obniża jego witalność i potencję.

Ja, Wtajemniczona Izydy, uważam za tragiczne, że Kościół zawstydził kobiety i mężczyzn obszarem ich seksualnych natur i zamknął drzwi do jednej z najbardziej bezpośrednich ścieżek ku Boskiej Realizacji. Cokolwiek robisz po drodze na tej ścieżce, moją radą jest uwolnić się od całego wstydu.

Przeszukaj katakumby swojej własnego umysłu i serca, odszukaj ciemne miejsca w sobie, gdzie rezyduje wstyd i usuń go.

Znajdź każdą okazję by kreować ekstazę, bo to wzmacnia ciebie i daje siłę Ka.

Niech twoich przeszkód do lotu będzie mało a błogosławieństw na twojej drodze wiele.

27

Chcę teraz skierować swoją uwagę na niektóre luźne wątki związane z praktyką Alchemii i Magii Seksu Izydy.

Dla Wtajemniczonego mężczyzny, niezbędnym jest zrozumienie, że to pola magnetyczne kreowane najpierw poprzez dotykanie i głaskanie Wtajemniczonej kobiety, jego ukochanej, zapoczątkowują kaskadę pól magnetycznych, budują intensywność aż do punktu orgazmu.

Jest ważnym, aby Wtajemniczony mężczyzna ćwiczył się w zdolności zagnieżdżania w polach magnetycznych.

Jest w najwyższym stopniu ważnym dla obu Wtajemniczonych, aby umieścić ich uwagę na ciele Ka w czasie ekstatycznych stanów świadomości, generowanych przez uprawianie przez nich miłości, bo to wzmacnia i obdarza mocą ciało Ka, i jest najważniejsze dla tego typu alchemii, jaki był praktykowany przeze mnie i Yeshuę.

W momencie fizycznego orgazmu, jest tendencja nagłego przypływu magnetyzmu do przesuwania się na dwa sposoby: w górę przez czubek głowy lub w dół przez stopy – ale w obu przypadkach to pole magnetyczne opuszcza ciało i rozprasza się. Jest ważne w momencie orgazmu, aby opanować pole magnetyczne lub przypływ. Najlepiej byłoby gdyby Wtajemniczony umieścił swoją świadomość w górnym Tronie lub wyższych centrach mózgu. To spowoduje, że przypływ orgazmu wzniesie się w górę do głowy, wysyłając jego energię do samego mózgu i do ciała Ka.

28

Są sytuacje, kiedy Wtajemniczony mężczyzna może chcieć powstrzymać swoje nasienie. W obrębie Magii Seksu Izydy Wtajemniczeni mężczyźni byli uczeni specyficznej praktyki nazywanej Zatrzymanie Niższego Nilu.

Z wiedzy Wtajemniczonych starożytnego Egiptu, Nil egzystuje równocześnie zewnętrznie i wewnętrznie, zewnętrzny Nil będący fizyczną rzeką i wewnętrzny Nil będący Djed i jego przepływ poprzez siedem pieczęci lub czakr. W momencie fizycznego orgazmu, kiedy mężczyzna ma wytrysk nasienia, moce kreacji, które zstąpiły z wyższego Nilu do niższego Nilu są uwalniane.

Ta sperma jest nosicielem wielkiego potencjału dla kreujących magnetyczne pola w formie nowego życia lub reakcji alchemicznej w macicy Wtajemniczonej kobiety, jak to omówiliśmy wcześniej.

Jednak w przypadkach kiedy Wtajemniczony mężczyzna mógłby chcieć zatrzymać swoje nasienie, głównie ponieważ zależnie od jego witalności, wytrysk nasienia mógłby aktualnie obniżyć jego energię, i to w tych przypadkach technika Zatrzymywania Dolnego Nilu była rozwijana.

Mężczyzna umieszcza palec nad prostatą dokładnie z przodu, więc w momencie ejakulacji sperma zawraca zamiast iść w przód, a pola magnetyczne jego seksualnej esencji ulegają recyrkulacji przez jego ciało i jego Ka. Ale nawet w tych momentach są magnetyczne pola generowane przez jego Ka, które oddziałują z tymi Wtajemniczonej kobiety i mogą oni oboje zagnieździć się w obrębie tych oddziaływań.

29

A teraz chcę przemówić o stosunkowo rzadkiej formie partnerstwa, ale która czasami pojawiała się wśród Wtajemniczonych Izydy. Wy nazwiecie to partnerami tej samej płci.

Chociaż budowanie pól magnetycznych i zagnieżdżanie w tych polach oraz powstawanie stanów ekstatycznych może być kreowane przez partnerów tej samej płci, to oddziaływanie nasienia i macicy nie następuje, więc ten aspekt alchemiczny nie ma miejsca.

Jednakże wszystkie inne aspekty Alchemii i Magii Seksu mają zastosowanie.

30

Na koniec chcę skupić się na terminie Wtajemniczony, bo używam tego terminu powszechnie w całym tym materiale. Termin Wtajemniczony odnosi się do kogoś, kto zdecydował się żyć wyżej w świadomości, kogoś kto zdecydował się żyć poza fasadą przyziemnego życia i rozpocząć przygodę ze świadomością.

Mówiąc ogólnie, przekroczenie progu od prozaiczności do świętego życia jest naznaczone rytuałem Inicjacji. W starożytnych praktykach kandydat był inicjowany przez Kapłana lub Kapłankę i oni – Kapłan lub Kapłanka mieli władzę przyznawania dla tej indywidualności relatywnej władzy rodu, do którego należeli.

W niektórych typach przejścia zewnętrzny Inicjator jest potrzebny i wymagany.

Jakkolwiek w początkowych etapach jest możliwe dla osoby Inicjowanie siebie samej, ale prawdziwe sedno Inicjacji oznacza zaznaczenie progu, przechodzenia od prozaicznego życia do świętego życia.

Dla tych, którzy czują się przyciągnięci do praktykowania Alchemii Horusa i którzy chcą zaznaczyć swoje oddanie dla życia świętym życiem, oferuję ten prosty rytuał. Daję tę instrukcję ponieważ jest tak, że brakuje wykwalifikowanych osób do przeprowadzania Inicjacji w starożytne linie egipskie.

Dla tego rytuału potrzebne będą świeca i dwie szklanki lub puchary.

Jeden puchar jest wypełniony wodą a drugi jest pusty. Jeśli chcesz możesz dodać kwiaty lub kadzidło, czyniąc rytuał tak estetycznie przyjemnym, jak tego pragniesz, ale przede wszystkim Auto-Inicjacja jest aktem intencji oraz osobistej i duchowej woli.

Rytuał jest prostym i zewnętrznym odbiciem czegoś, co zachodzi głęboko wewnątrz samego siebie. I doprawdy, tego wewnętrznego wyboru można dokonać całkowicie bez potrzeby zewnętrznego rytuału, bo rytuał pozbawiony wewnętrznego wyboru jest bezwartościowy.

Dla tego rytuału zapalasz świecę i wtedy mówisz te słowa ….

Duchu wszelkiego życia, bądź moim świadkiem tu i teraz. Dla mojego podniesienia i podniesienia wszystkiego co żyje, ja będę dążyć do bycia nieszkodliwym dla siebie i wszystkich innych.”

Wersja oryginalna:

Spirit of all life, be my witness here. For the sake of my own elevation, and the elevation of all life, I shall strive to be harmless to myself and all others.

Wówczas trzymając szklankę lub pojemnik z wodą w prawej ręce, przelewasz wodę do pojemnika lub szklanki w lewej ręce i przypieczętowujesz tę akcję tymi słowami …

Przez przelanie tej wody, Ja daję zgodę na przepływ moich świętych wód życia
Od przyziemnych do świętych. Duch wszelkiego życia, na mojego świadka tu i teraz.
Amen, Amen, Amen.”

Wersja oryginalna:

By the pouring of this water, I signify the transfer of my sacred waters of life
From the mundane to the sacred. Spirit of all life, by my witness here.
Amen, Amen, Amen.

31

Chcę zakończyć moją opowieść moimi przemyśleniami na temat mojego ukochanego, Yeshuy. Jako wtajemniczona Izydy byłam trenowana dla momentu kiedy go spotkam. A od momentu kiedy nasze oczy się spotkały zostałam przeniesiona do innych światów.

Rozumiałam nauki, które były zasłonięte. Rozumiałam najgłębsze sekrety Izydy, jako że ona odsłoniła je przede mną nie poprzez święte pisma, ale poprzez żywą obecność mojej miłości dla Yeshuy.

W miarę, jak Alchemia pomiędzy nami nasilała się, Ja doszłam do wielbienia jego a on mnie. Była to wielka trudność dla niego rozłączyć się ze mną.

Były w nim oznaki przypływów tęsknoty, aby raczej być ze mną, niż zmierzyć się z Inicjacją śmierci Horusa; jednak jako mistrzowska dusza on przyszedł kłaść szlak światła poprzez ciemne królestwa śmierci. On zrobił to dla swojego dobra i dla dobra całej ludzkości.

Jest wielu, którzy nie rozumieją co on zrobił i dlaczego on to zrobił.

Są tacy, którzy wierzą, że wszystko co potrzebują robić to wierzyć w niego i żadne wysiłki z ich strony nie są konieczne. To nigdy nie było przekonaniem ani wiarą Yeshuy. Przyszedł jako deszcz światła, światło przewodnie miłości w czasie, kiedy świat był ciągle w cieniu zazdrosnego boga. Yeshua, jako dusza mistrzowska, zademonstrował ogromną odwagę i siłę, aby uczyć miłości w takim czasie.

To było dla mnie dziwnym, bycie jednocześnie Wtajemniczoną i kobietą zakochaną, bo Ja rozumiałam, że moim zadaniem jest pomagać mu budować jego Ka w celu, by mógł z większą mocą sprostać sferze śmierci.

Jako Wtajemniczona, rozumiałam moje zadanie; i do pewnego stopnia rozumiałam jaka była wizja Yeshuy. Ale jako zakochana kobieta byłam owładnięta moimi uczuciami do mojego Ukochanego.

I tak, patrząc wstecz, z perspektywy czasu, jak to było, w naszym życiu razem; to jest gorzko-słodki smak.

Słodycz obecności Yeshuy będzie na zawsze napełniać mnie i podtrzymywać, ale gorycz naszego rozdzielenia będzie też tam zawsze.

W moich ostatnich dniach na tej ziemi, Yeshua przyszedł do mnie znowu w swoim ciele Ka, jak to robił przez tak wiele lat. Był ze mną, aż wzięłam mój ostatni oddech i zabrał moje Ka przez królestwo śmierci, poprzez ścieżkę światła, którą położył siłą swojej intencji, i zabrał mnie do tego, co nazywacie niebem, ale co jest miejscem w duszy.

Odpoczywam w tym miejscu z jego obecnością poprzez cały czas i przestrzeń.

32

Byłam zadowolona z pozostawania tutaj z jego istotą, którą noszę w sercu i pamięci, ale sama Izyda przyszła do mnie i powiedziała, że teraz muszę opowiedzieć moją historię… że kłamstwa ostatnich dwóch tysięcy lat muszą dobiec końca … że rodzaj żeński powraca do równowagi z rodzajem męskim …. że Kosmiczna Matka ujawnia się na początku końca czasów.

I tak to jest, że ujawniłam jeden z zaginionych wiekowych sekretów – że Duch, męska zasada, aby powrócić do siebie w czasie podróży w Materii, potrzebuje pomocy zasady żeńskiej, Inteligencji samej Materii.

Ale z perspektywy wypełnionej światłem słonecznym zasady męskiej, zasada żeńska niesie w sobie ciemność, wilgoć i niebezpieczne otchłanie. Pierwiastek solarny czuje się zagrożony przez ciemność aspektu lunarnego. Ale to w złączaniu się Słońca i Księżyca, złączaniu się zasad męskiej i żeńskiej, w stanie równowagi, w energetycznym zbalansowaniu, osiągane jest prawdziwe oświecenie.

Kiedy Yeshua przygotowywał się ze mną do swojej męki przed Garden at Gethsemane, Ja byłam wcieleniem Izydy. Byłam nią. Nie było różnicy pomiędzy nią i mną. Byłam trenowana w praktykach, które to zapewniały. I tak, Yeshua jako Słońce, manifestacja zasady solarnej w królestwie materii, złączył się ze mną, Księżycem; i on złączył się z samą Izydą a jego podniesienie nie mogłoby nastąpić bez niej. Ona jest Kosmiczną Matką. Inne kultury nazywają ją innymi imionami, ale ona jest ta sama.

W stopniu, w jakim Wtajemniczony mężczyzna jest w stanie zagnieździć się w magnetycznych polach z Jego Ukochaną i wciągnąć w siebie wibracyjne energie tych magnetyzmów – w takim stopniu on kontaktuje się z samą Izydą, Kosmiczną Matką, Matrycą-Kreacji (Creatrixem) każdego czasu i przestrzeni.

W stopniu, w jakim Wtajemniczona kobieta jest w stanie poddać się magnetyzmowi i wejść w swoją własną naturę, staje się ona samą Izydą. Kiedy te dwa wydarzenia zachodzą na poziomie kosmologicznym, Wtajemniczony mężczyzna zostaje energetycznie dostrojony do Ozyrysa a Wtajemniczona kobieta zostaje dostrojona do Izydy, i w wyniku zmieszania ich ciał magnetycznych, rodzi się Horus – wyjąwszy, że Horus w tym przypadku nie przybiera formy dziecka. Horus przybiera formę i Horus wzlatuje w obrębie ciał Ka samych Wtajemniczonych. Są oni uniesieni w bardzo rzeczywisty sposób. Mogą oni latać w obrębie niebiańskiego królestwa ich własnej istności.

Prawda jest taka, że Ozyrys nie może wzrosnąć bez Izydy, ani Izyda bez Ozyrysa. Wysoki Bóg Horus jest narodzony z magnetyzmów ich obcowania.

Wtajemniczony mężczyzna, będący elektrycznym z natury, myśli, że on może to sprawić sam, ale nie może.

Izyda czeka, aż on to dostrzeże, ale on nie dostrzega.

Ona czekała przez wieki, a teraz jesteśmy na początku końca czasów, i jest silna presja. To jeden z powodów, że tym występuję.

Niech ci Wtajemniczeni mężczyźni, zdolni odnaleźć ścieżki w sobie do poddania się mocom Izydy niesionym w naturach ich Ukochanych, lub niesionych w ich własnych naturach jeśli praktykują ścieżkę samotnie wiedzą, że robią to nie tylko dla samych siebie, ale dla całej ludzkości.

Kiedy ktoś przystępuje do Magii Seksu Izydy, to nie jest możliwym robienie tego tylko dla siebie, bo praktyki szybko podnoszą Wtajemniczonego do poziomu żywego mitu, w jego najwyższych ekspresjach, jak uprzednio daliśmy do zrozumienia, mężczyzna staje się samym Ozyrysem, a Wtajemniczona kobieta staje się Izydą … i Horus rodzi się z ich magnetyzmów.

Dla tych zaangażowanych w samotne praktykowanie alchemii, to jest dopełniane przez magnetyzmy Lunarnych i Solarnych Cykli. W miarę jak podstawowa praktyka udostępniona wcześniej jest doskonalona, Czarny Wąż Księżyca, zawierający esencję Próżni, drży i trzęsie się w obrębie ciała Ka Wtajemniczonego, co przypomina drżenie i trzęsienie się Wtajemniczonej kobiety w ramionach mężczyzny kiedy Magia Seksu jest praktykowana.

Wśród Wtajemniczonych praktykujących samotną drogę Złoty Wąż Słońca spotyka się z Czarnym Wężem Księżyca w środku głowy, a pola magnetyczne wykreowane przez ich wzajemne zmieszanie i reakcje energetyczne kreowane przez ich krzyżowanie się poprzez czakry czy pieczęcie, kreują Horusa.

Tak więc, czy to jest robione w pojedynkę, czy z kimś, nie ma samo w sobie znaczenia, ale co musi zajść w obu jest tym samym. Słońce i Księżyc muszą być w równowadze, i wtedy przychodzi Oświecenie, które nazywamy Horusem.

33

Zaoferowałam ci moją opowieść i nauki, które otrzymałam z głębokimi nadziejami, że znajdziesz drogę do swej własnej wielkości, bo to jest tym, czego ten świat potrzebuje, teraz bardziej niż kiedykolwiek.

Mam nadzieję, że będziesz podniesiony przez moje spostrzeżenia, i że będziesz zainspirowany, jak byłam ja, przez wspaniałą istność, którą nazywacie Yeshua, ale którą ja nazywam moim Ukochanym. Dla tych, którzy mają odwagę praktykować Alchemie Horusa, i dla tych, którzy wybrali życie w Świętym Związku ze sobą lub z innym, daję moje błogosławieństwo.

Niech błogosławieństwa Kosmicznej Matki będą przy tobie na twojej drodze do samego siebie. Niech ścieżka pomiędzy Słońcem i Księżycem zostanie ujawniona.

Duchu wszelkiego życia, nieś świadectwo. Amen.

Maria Magdalena

***

http://21grudnia2012.wordpress.com/2011/03/12/manuskrypt-marii-magdaleny/

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

54 thoughts on “Manuskrypt Marii Magdaleny”

  1. Przeczytałam z zachwytem tę opowieść, moje serce było otwarte wiedzę Magdaleny i opis jej życia z Jeszuą… takie mam swoje odczucia i skojarzenia:
    Jeśli chodzi o seksualność to nauki niesione w manuskrypcie są mi bliskie, bliskie memu sercu i tęsknię za tym, choć nie pamiętam tego… jeszcze nie w pełni się obudziły wspomnienia…
    Ciało Ka, energia życiowa i duchowa… coś mi się przypomniało z nauk Luczisa Pustoty, nauczyciela tantry z nad Bajkału ale bardziej w wydaniu duchowym, różnym od nauk zachodu… wspominał, że kobieta po urodzeniu dziecka nie powinna zajmować się ćwiczeniami nauk tantrycznych bo osłabia to dziecko… kobieta poświęca się by wzmacniać energię dziecka- szczegóły mi umknęły… i była tam mowa o bogini z wężami… nawet namalowałam wtedy obrazek, na dzień przed zobaczeniem jej… byłam w szoku widząc co namalowałam a jaki obraz Bogini przedstawił Luczis. Niestety nie mam ani rysunku bo dostał go Luczis ani zdjęcia. Muszę poszperać w nagraniach… wtedy byłam w ciąży i całkiem inaczej odbierałam świat i zajęcia… mniej pamięta mózg a więcej serce 🙂
    W Kraskowie każdy podczas malowania wspólnie z Suzie Haslam, ja zobaczyłam studnię… stała w ciszy natury… czułam, że jest nie używana od baaardzo daawana. Była tam dziwna atmosfera, nietypowa, szczególna… to coś w otoczeniu, w roślinach i drzewach- stary las z duszą… i była mgła wylewająca się ze studni, bardzo tajemnicze odczucie… pamiętam że potem pojawiło się światło, światło wylewające się z tej studni i zieleń… właściwie to utkwił mi żółty obraz światła i zieloność natury… Suzie odczuła mój rysunek jako energia Bogini… i nie dotyczyła tej studni z której czerpana jest woda… oni mówili o dwóch innych miejscach na stworzenie źródełek. Ale ta studnia przypomniała mi się kiedy czytałam o niej w manuskrypcie: http://anilalah.files.wordpress.com/2012/05/intuicyjne-malowanie-k-b.jpg
    I jeszcze błękit… wspomniałam o nim w komentarzu : zauważyłam te turkusy i błękity… szczególnie te trzy róże niebieskie mnie się podobają … może dlatego że ostatnio róże zawróciły mi w głowie i może dlatego, że podczas medytacji byłam kwiatem, błękitnym kwiatem i stałam w takim strumieniu błękitu i chodzi za mną, żeby spróbować to przekazać w obrazie . Ten kwiat przypominał Dzwonek a potem przyszła mi na myśl Gwiazda-Gwiezdna Dusza a teraz czytając manuskrypt Dzban się pojawił…
    Wciąż czytam… 🙂

    Polubienie

    1. Przypomniała mi się obraz Oda do Radości : http://anilalah.wordpress.com/2011/11/30/oda-do-radosci-woda-woda-zycia/
      Pomarańcz i Seksualność… odczucie Bliskości drugiego człowieka… Woda i niebieski kolor w obrazie utkany we wzór rozchodzący się niczym skrzydła i spirala ale horyzontalna? … księżyc który jest Lustrem i Wirem jednocześnie- ten Wir i wiry czakr i spirali wynoszącej mnie ku pustce, doznanie istnienia ciemnej, twórczej pustki.
      Mój ostatni obraz Rubinowo-złoty płomień http://www.friv.com/ oczyszczał mnie, wypalał poczynając od czakry korzenia a fizycznie znowu odczułam niebieską czakrę- w ciągu miesiąca dwa razy bolało mnie gardło… w Reiki niebieską czakrę gardła harmonizuje się zazwyczaj z pomarańczową seksualną- błękitna Maria i pomarańczowa Magdalena.
      Pamiętam Twój piękny opis ekstazy i słodkich smaków w gardle, bardzo był niezwykły i taki osobisty…

      Polubienie

  2. dziękuję Ci za podzielenie się swoimi odczuciami, przepięknie piszesz i tyle wątków ciekawych poruszyłaś… Krasków, Żywa Woda… ach…. nie dokończyłam jeszcze swojej relacji z pobytu na Ślęży, a jedno z doświadczeń też miało związek z kwiatem…… natomiast na zamieszczonym przez Ciebie obrazku

    DESCRIPTIVE TEXT HERE

    widzę raczej kota…. który poprzez to zielone oko i zielony trójkąt/piramidkę kojarzy mi się z Thotem… wyobraź sobie, że Jenny przez kilka lat wołała na kota Tot, bo miała problem z wymawianiem literki K 🙂

    widać też chyba dwa wiry?? ciekawe są miejscowości o nazwie Wiry i Wirki w pobliżu Ślęży, a także nieco dalej oddalone Kryształowice…….

    mnie w trakcie pobytu w Kraskowie najbardziej zaciekawiła ogromna Kryształowa Czaszka Ziemi, którą ujrzałam w skale…..

    wow, chyba coś mam… Tot, Kot….. ale prześpię się z tym…..

    raz jeszcze pięknej nocki i kwiecistych snów 🙂

    Polubienie

    1. kochana zanim pójdę spać muszę to napisać… moim zdaniem to co narysowałaś na tym obrazku to mapa… bardzo ważna mapa! ten Kot, Tot… wygląda jak Sfinks!!! a więc…. łączy się ta mapa w moim przypadku z Otwarciem Trzeciego Oka Sfinksa i dniem 13 listopada 2012… a także aktywacją Szmaragdowej Piramidy, choć data ta (pełne zaćmienie słońca) jest tak jakby preludium do innego wydarzenia…. niesamowite….

      piszemy o tym nie przez przypadek pod Manuskryptem Marii Magdaleny…. poczułam to tym mocniej gdy raz jeszcze wpadły mi w oko jej ostatnie słowa:

      „Niech błogosławieństwa Kosmicznej Matki będą przy tobie na twojej drodze do samego siebie. Niech ścieżka pomiędzy Słońcem i Księżycem zostanie ujawniona.” Maria Magdalena

      Z Serca do Serca

      Livia

      ***

      Polubienie

      1. Malowaliśmy przesłanie od Ducha Góry dla tego miejsca i jego rozwoju czyli wskazówki dla właściciela… może być że ma to połączenie ze Sfinksem… Przypomniało mi się że namalowałam drugi obrazek z symbolami: http://anilalah.files.wordpress.com/2012/05/malowanie-kra-b.jpg
        Na dole po lewej jest z sercami, po prawej też mój a na samej górze dwa obrazki Natinka.
        Wzija Gabrysia:http://anilalah.files.wordpress.com/2012/05/intuicyjne-malowaniek-b-4.jpg – przepiękna tęczowa harmonia kolorów wypływająca z pomarańczowej jaskini niczym z łona kobiety połączonej z żółtą męskością albo to może być jajeczko- stworzone życie, boskie życie. Gabryś nie lubi rozmawiać o duchowości, to małomówny gość i lubi samotność… ale malowanie go otwiera jak już się zgodzi malować ;)… rok temu przychodził notorycznie do mnie w nocy bo mu się śniły sny i nie mógł spać- nie były to koszmary ( te miewał w dzieciństwie, taki sen że po nam się wydawało, że on nie śpi a on był w głębokim śnie i sługo płakał- wtedy niewiele o tym wiedziałam)… a ja tak biegałam od Gabrysia do Natusia albo Natuś sam ciemną nocką przychodził po mnie ;)… Gabryś denerwował się, że kiedy zamyka oczy to pojawia się sen o którym chce zapomnień( jak tak nie mam, żeby sen chciał mi się śnić po obudzeniu 😉 ). Nie lubi snów- tak mówi ale jak mu się przyśnią to są magiczne-kilka mi opowiedział. A ja nocą robiłam mu harmonizację i mówiłam do niego,mówiłam,mówiłam relaksując jego ciało i umysł a on jak nigdy słuchał ( a jak mówię więcej niż trzy minuty to jest dużo za dużo, lubi konkrety więcja gadatliwa czasem się muszę nastarać coś tłumacząc 😉 ) i słuchał i zasypiał błogim snem. Tak po latach nawiązałam z nim głębszą duchową więź, mogłam naprawić co zepsułam wcześniej.
        A Juluś tak to widział: http://anilalah.files.wordpress.com/2012/05/intuicyjne-malowaniek-b-2.jpg
        Julek wiele śni( słyszę jak gada przez sen i przeżywa) ale nie pamięta snów… jest wrażliwy ale nie dzieli się swoją wiedzą, być może kiedyś tak się stanie. Tacy są jeszcze sami nie odnaleźli siebie ale wszystko przed nimi.
        Twoje dzieci są tak otwarte jak Ty, cudownie tak wymieniać się z nimi wiedzą o energiach.
        Dużo piszę, czasem jakoś dziwnie mi z tym ale samo się pisze i wciąż coś przypomina :)…Sorki jakby co 😉 :*

        Polubienie

      2. Anilalah, rysunki Twoich synków w istotny sposób łączą się z Twoimi wizjami…. Zapomniałam też wspomnieć o czymś bardzo ważnym, a mianowicie, w momencie kiedy już na Twoim obrazku dopatrzyłam się SFINKSA uznałam, że to taki bardzo kobiecy, żeński Sfinks…. Chyba nie tylko ja tak go postrzegam? Namalowałaś w końcu Boginię…. Pamiętam też, że jakiś obraz próbował się wydostać ze mnie na powierzchnię w tym momencie, jakaś migawka o drugim tajemnym Sfinksie, właśnie żeńskim, tak jakbym ukrytym pod ziemią… a przed chwilką postanowiłam to sprawdzić, wpisałam w Google hasło ‚żeński sfinks’ http://www.google.pl/search?hl=pl&safe=off&output=search&sclient=psy-ab&q=%C5%BCenski+sfinks&btnG= i już na samym początku natknęłam się na coś bardzo ciekawego:

        Sfinks i jego tajemnice

        Sfinks,jakie to zwierze, co reprezetuje i jaki przekaz ta rzeba nam pozostawila ( bo ze tak jest nie ulega watpliwosci), otoz;
        1. Zwierze, kot, on reprezetuje absolutnie aspekt zenski oraz wiedze tajemna kobiet.Kot towarzyszyl kobiecie ( w przekazach wiedzmie( czyli kobiecie wiedzacej),w starych podaniach , bajkach i na obrazkach. Kota mozna rowniez zobaczyc na glowie rytualnego nakrycia glowy Bogini z dwoma wezami z Krety.
        2.Pozostale akcety czterech zwierzat , to symbolika 4 zywiolow , ktore od dawna sa stosowane( ale rowniez jest to symbolika 4 rodow ludzkich na ziemi , ktorych charakterystyka pierwotna jest jeden z zywilow).
        3.Twarz czlowieka ( pierwotnie twarz kobiety,zmieniona przez Faraona Cheopsa na meska).Czyli droga powrotu (bo jestesmy obecnie w najnizszych przestrzeniach naszych ludzkich mozliwosci) , prowadzi przez kobiete. Ona i tylko ona (ta jedna jedyna ktora jest straznikiem nie zmienionego DNA), moze poprowadzic ludzkosc do domu miedzygwiezdnego.
        4.Skrzydlata kola nad glowa. Tu jest podwojna symbolika;
        A. Droga wznoszenia sie ku sloncu ( ku wiedzy) , ku jego jasnosci i wiekszej wibracji a zarazem wiedzy przekazywanej przez swiatlo ( czyli kierunkiem naszego rozwoju jest podnoszenie wibracji, poprzez zycie fizyczne na coraz wyzszym poziomie wiedzy).
        B.Szyszynka,ona , dostep do jej wiedzy rowniez mamy zablokowany. Obrazem graficznym szyszynki jest zlota kola ze skrzydlami, uruchomienie wiedzy szyszynki to rowniez odblokowanie zamknietych helis w DNA. Dopoki dostep do wiedzy szyszynki jest zamkniety , dopoty z krwia w calym obiegu nie poplynie wiedza, nie zostana odblokowane nasz ludzkie mozliwosci.Bo mamy zablokowany przeplyw swiatla.
        5. Kto moze to zrobic? Otoz tylko i wylacznie kobieta, wlasnie ta , ktora niesie w sobie nie skazony pirwowzor genetyczny( czyli ten caly czas poszukiwany przez Samuela klucz).Tylko kobieta posiada pierwowzor DNA, mezczyzna ( kazdy jeden) niesie w sobie DNA niepelne, dlatego nie istnieje cos takiego jak linia meska( to zwykle klamstwo), kobieta przekazuje linie rodowa ( czyli pelnie wiedzy), mezczyzna jest tylko i wylacznie „przekaznikiem” mocy. On reprezetuje moc i analityczne myslenie. Symbolem aspektu meskiego jest pies. Pies ktory wlada ziemia przez caly okres naszej epoki zelaza, epoki ciemnosci , epoki aspektu meskiego.

        Odczytanie symboliki Sfinksa nie jest trudne, to bardzo prosty przekaz, mozna go czytac wieloaspektowo ( posiadajac choc troche wiedzy, o symbolach, przeszlosci i przyszlosci).
        Jeszcze raz ( pomimo zmienionej twarzy Sfinksa na meska, co ma nam zmacic w glowach i utrudnic zrozumienie tego prastarego przekazu), SFINKS-KOT reprezetuje aspekt zenski.
        Sfinks – Kot , to aspekt zenski, nadejdzie czas, gdy pojawi sie kobieta,ktora uniesie ludzkosc w gore ( w wyzszy wymiar). Ponownie polaczy rody (podzielone na zywioly linie rodowe )w jednie rodu ludzkiego, uruchamiajac w nich zablokowane DNA, czyli pelnie swjej mocy.Jak to zrobi? O tym moze innym razem. Kluczem jest jej DNA,to ono otworzy blokade w calym LUDZKIM RODZIE ( oczywiscie chodzi o SZYSZYNKE), ktora to odbierze przekaz swiatla plynacy z Gwiazdy Jasnej.Tu wypadalo by dodac caly skomplikowany opis techniczny ( ale ja nie jestem specjalistka w tej dziedzinie).
        Nie wiem co pominelam? Pytajcie.
        Owszem zrobi to kobieta, ale ona nie bedzie sama, pojawi sie tez mezczyzna, ten na ktorego tak dlugo czekacie.
        A drugi Sfinks? tak jest jeszcze ukryty, on jest caly ze zlota. Odkopanie, a raczej odsloniecie tego co tak mozolnie szuka czlowiek, nastapi w sposob naturalny. Zrobi to WIATR, a raczej huragan.
        Nasza ludzka wada jest doszukiwanie sie skomplikowan w pozostawionych nam przekazach i symbolach. A jest w nich wielka prostota , to tylko sztuka odczytu na trzech poziomach rownoczesnie kompletuje calosc przekazu.
        Kiara

        ps. Martwie sie tylko jednym, otoz przekaz , ktory odebrala Laguna niesie w sobie duzo prawdy.Istnieje duze prawdopodobienstwo bezmyslnosci „zalogi Cheopsa” i moze dojsc do smirtelnego wypadku gdy sie nie zatrzymaja w pore. Ich misja niebawem sie konczy,beda to wiedzieli , lecz ludzkie EGO bywa silniejsze od rozumu. Oby rozum i serce wziely gore.
        ///

        tekst znalazłam na forum Projektu Cheops….. choć jako pierwsza wyskoczyła

        Ciekawe, że to wszystko pojawia się właśnie tutaj, pod manuskryptem….

        Polubienie

  3. Medytując w Kraskowie miałam doświadczenie:
    20.05 Dziś napłynęło wspomnienie z Kraskowa… Otóż nim wszystko się zaczęło mogłam pomedytować w ciszy w okrągłym budynku, gdzie jest studnia Żywej Wody 🙂 … wtedy słyszałam krople kapiącej wody… ten dźwięk przeniósł mnie przez portal w inny wymiar rzeczywistości ojoj 😉 … wtedy tak to poczułam. Dziś napłynęło głębsze doświadczenie tamtej chwili… moja świadomość ujrzała to, co wtedy poczułam. Najpierw był Sen: dzisiaj śniłam o przebywaniu w pewnych wnętrzach… byłam tam z innymi ludźmi… ściany były transparentne w różnych delikatnych kolorach, najdłużej przebywałam w błękitnych przestrzeniach… przypominało to kolor błękitnego transparentnego minerału aqa aura http://www.google.pl/search?q=aqua+aura+&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a albo akwamarynu http://www.google.pl/search?q=akwamaryn&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a (łac. aqua marina – „woda morska”);D … na tych ścianach – też w błękitnym kolorze ale ciemniejszym – odznaczały się jakieś wzorki … szereg kropek, kwadracików i innych kształtów geometrycznych ułożonych obok siebie tworzących wzorki… i to uczucie przebywania w środku czegoś niezwykłego…koniec. Dziś przebywając w ciszy i skupieniu nagle wszystko powróciło… przypomniała mi się studnia i dźwięk kropel wody… i nagle „O!” 🙂 zrozumiałam, że ten dźwięk był jak dźwięk mis – baardzoo przyyjeemnyy :D… nastąpiła odsłona i błysk oświecenia… wow! 🙂 … ten dźwięk wibrował i oddziaływał na moje „łączenia krystaliczne”- takie słowa napłynęły?:)… stałam się wodą, wodą we mnie… a potem poczułam więź z kryształem… no jasne, przecież w Kraskowie jest kryształ 😉 … więc dzisiejszy sen pokazał mi wnętrze kryształu… wibrowałam z nim… moja dusza gadała wibrując, śpiewała ah cudnie tak :)…

    Połączenie z kryształem, bycie w krysztale w nim i w sobie jednocześnie… choć nie widziałam czaszki to przebywanie w krysztale było niesamowitym uczuciem. Nawet zapomniałam o tej medytacji by teraz znowu sobie przypomnieć 🙂 pod wpływem słów o czaszce…

    Polubienie

    1. Witaj 🙂

      też miałam dzisiejszej nocy cudowny sen… przed zaśnięciem słuchałam nagrania Hathorów i to one chyba sprawiło, że w bardzo płynny sposób przeniosłam się do niebiańskiej przestrzeni dźwięku….. a sam dźwięk, który odczuwałam całą swoją istotą wywoływał najwyższy błogostan… a teraz pod wpływem Twoich słów przypomniałam sobie, że opisywałaś kiedyś swój sen związany ze mną, który przyśnił Ci się tuż przed pobytem w Kraskowie, zaraz go odszukam…

      „Suzie odczuła mój rysunek jako energia Bogini… i nie dotyczyła tej studni z której czerpana jest woda… oni mówili o dwóch innych miejscach na stworzenie źródełek. Ale ta studnia przypomniała mi się kiedy czytałam o niej w manuskrypcie: http://anilalah.files.wordpress.com/2012/05/intuicyjne-malowanie-k-b.jpg

      i mnie ta Studnia wspomniana w manuskrypcie mocno poruszyła i przypomniała o własnych doświadczeniach ze studnia właśnie, ciekawe, bo przypomniałam je akurat w notce o Szmaragdowym Strażniku: http://liviaspace.com/2012/10/31/szmaragdowy-straznik-i-serce-ziemi/

      ależ to się ze sobą łączy……..

      a to pomieszczenie, które opisałaś kojarzy mi się ze snem o Piramidzie, przeźroczystej piramidzie, na ścianie której ujrzałam przeróżne zapisy, w tym właśnie pewne wzorki, z czego jeden był szczególnie ważny… przypominał troszkę Kwiat życia… znalazłam też gdzieś w Internecie podobny i był to podobno symbol Ptaha, czy Enkiego, a w dużym stopniu symbol Izydy… odszukam tę notkę….

      Polubienie

      1. znalazłam tę notkę, w której wspominam o Twoim śnie:

        Spotkania w snach
        Od czasu do czasu pisze do mnie ktoś kto spotkał się ze mną w śnie, ostatnio odezwała się Anilalah, która jak zauważyłam, zamieściła opis tego snu także u siebie.. Co ciekawe kilka osób spotkało mnie w świecie, który skojarzył mi się z Nową Ziemią, a opisy ich snów łączy tak jakby wspólna WIZJA.. Sen Anilalah, jest nieco inny, skojarzył mi się troszkę ze snami mojej córeczki, która często śniła o przechodzeniu przez mostek do innego świata… Zastanawia mnie też ten ptak, niby BOCIAN, hmm.. jako że jakiś czas temu pisała do mnie inna osoba, której też się śniłam i w tym śnie też był ptak, niby ZIMORODEK, który przypomniał się zresztą w dniu niedawnego zaćmienia słońca.. Co ciekawe wg. mitologii greckiej nimfa Alkione (jedna z siedmiu Plejad) została zamieniona właśnie w tego ptaka.. Jaki związek z tym zaćmieniem miała Alkione pisałam tutaj… W ogóle sen M też chciałabym tu zamieścić, jako że łączy się z nim ciekawa historia… Na blogu pojawiły się też niedawno inne ptaki .. przy okazji tematu o Przejściu Wenus QUETZAL, a w związku z nim KOLIBER, o którym wspomniała JESTEM (ten ptaszek wydaje mi się być szczególnie bliski).. Mezamir z kolei wspomniał o Niebieskim Ptaku i swoim niezwykłym doświadczeniu z nim… Wcześniej były też inne ptaki, no ale miała to być notka poświęcona przede wszystkim naszym spotkaniom, a więc oto i opis snu Anilalah..

        Anilalah pisze: Nie wiedziałam gdzie u Ciebie na blogu wpisać te słowa więc wybrałam tę opcję. Śniłaś mi się z 30.04. na 01.05. 2012 tj. z poniedziałku na wtorek… a to było tuż przed wizytą w Kraskowie- Michaela pewnie też Ci o tym pisała… Dostałam od niej wiadomość i jakoś tak się stało, że całkowicie plany się zmieniły i odwiedziłam rodziców w Lubawce więc wybrałam się do Kraskowa na spotkanie z Suzi…
        SEN: Najpierw śniłam, że się wznoszę i widziałam tylko piękne bezkresne jasno- błękitne niebo… potem znalazłam się wśród puchowych chmurek tak miękkich i białych… i wznosiłam się zadziwiona jeszcze wyżej… wtedy zobaczyłam dłonie: kobiece, delikatne… pomiędzy nimi pojawiła się głowa ptaka, okrągła biało- czarna przypominała mi głowę bociana… od dłoni emanowała energia miłości, łagodności, subtelności i lekkości… Potem poczułam że jestem w innym miejscu, jakbym na kogoś czekała… w zasadzie pamiętam widok mostku… łączył oba brzegi rzeki i był półokrągły, drewniany… nagle zobaczyłam postać i wiedziałam, że Ty się zbliżasz z drugiego brzegu… Byłaś na mostku w długiej spódnicy a może to była suknia… wzorki były niewidoczne dla mnie ale kolory odczułam jako filetowy, liliowy, łagodny róż i … reszty Nie pamiętam… więc zaczęłam biec do Ciebie rozkładając ramiona na powitanie tak jak i Ty… poczułam jak otwiera się Twoje serce i…. budzę się rano z przeświadczeniem, że byłam na spotkaniu z Tobą i jak mogę go Nie pamiętać? Byłam przez chwilę przekonana o naszym fizycznym spotkaniu… potem uświadomiłam sobie, że to odbyło się bez wiedzy mego mózgu w innej rzeczywistości… a teraz jest rano i trzeba wstać :)”Konec

        Sen jest ważny bo wiele mówi o moim rozwoju, celu i zadaniach i energetycznym połączeniu z innymi…Jeszcze nie wszystko rozumiem… ale pomoglo mi to w malowaniu obrazu dla Siostrzanej Duszyczki Agi i przez weekend stworzyłam jej osobisty wzór cząsteczki wody, rodzaj mandali…?- tak bym to nazwała na razie- i stał się oto początek następnej malowanej podroży w inne wymiary…
        Jeszcze dodam, że z Kraskowa wzięłam kwarc i w zamian wrzuciłam monety do skarbonki… ten kwarc pojechał ze mną na północ, na pomorze bo tak czułam… odwiedzaliśmy dawne miejsca zamieszkania… zatrzymując się u znajomych w Borach Tucholskich znalazłam się blisko Kamiennych Kręgów w WĘSIORACH… więc ponieważ tam jeszcze nie byłam( w ODRACH i W LESIE GRZYBNICKIM KOŁO KOSZALINA byłam) pojechałam… i tam prosząc o wskazówki zakopałam kwarc z KRASKOWA… pojawił się symbol który zobaczyłam i sfotografowałam ale reszta później się napisze na blogu…

        opis pochodzi z komentarza na blogu Anilalah: http://anilalah.wordpress.com/2012/05/19/suzie-ankhara-haslam-kraskow-i-woda-zycia/

        cdn….

        http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:9StRyJug49cJ:salontajemnic.wordpress.com/page/12/%3Fiframe%3Dtrue%26width%3D100%2525%26height%3D90%2525+nasze+spotkania+w+snach+%2B+Sen+Anilalah,+jest+nieco+inny,+skojarzy%C5%82+mi+si%C4%99+troszk%C4%99+ze+snami+mojej+…+By%C5%82am+przez+chwil%C4%99+przekonana+o+naszym+fizycznym+spotkaniu&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

        Polubienie

    1. tak i popatrz tylko jak to wszystko jest ze sobą połączone.. także nasze dzisiejsze sny i moja wczorajsza wizja, ta z Tobą w niebieskiej szacie… opowiadałam nawet Jarkowi o tym, że ujrzałam nas w pewnym niezwykłym, choć z drugiej strony znajomym miejscu….. a to opis tego snu, który wiąże się z Twoim snem opisanym tutaj: http://liviaspace.com/2012/11/01/manuskrypt-marii-magdaleny/#comment-376

      sen o Wielkiej Piramidzie, energetyczny wzór na ścianie Komory Króla z dnia 19 Wrzesień 2011

      myślałam o niej wczoraj bardzo dużo, także przed zaśnięciem… sen był‚ niesamowity i bardzo realistyczny, ale nie jestem w stanie go teraz za dobrze opisać, nie wszystko też mogę sobie teraz przypomnie懅 najmocniej utkwiła mi w pamięci pewna scena… w pewnym momencie na ścianie Komory Króla zaczął się manifestować pewien bardzo złożony wzór, który od razu skojarzył mi się z tzw energetycznym kwiatem… ten kwiat miał początkowo cztery płatki, ale zaczął się mocno rozrastać i zmieniać….. tworzyć cały skomplikowany wzorzec, jakby zapis matematyczny…. potem pamiętam jeszcze moment jak piramida zrobiła się jakby przeźroczysta, jakby cała była wykonana ze szkła… i ujrzałam wtedy, że na zewnątrz zaczęło się dziać coś bardzo dziwnego… zerwał się potężny wiatr…. niebo zaczęły przeszywać tak jakby błyskawice, choć wyglądało to też jak zorza polarna…. I
      już po obudzeniu się spróbowałam odnaleźć symbol z mojego snu… wpisałam w wyszukiwarce Gogle hasło Flower of Life

      http://www.google.pl/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&channel=s&hl=pl&biw=1280&bih=646&q=flower+of+life&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi

      i wtedy moją uwagę przykuła pewna Merkaba na stronie

      http://www.google.pl/imgres?q=flower+of+life&um=1&hl=pl&client=firefox-a&sa=N&rls=org.mozilla:pl:official&channel=s&biw=1280&bih=646&tbm=isch&tbnid=SqkIXfI3k3UitM:&imgrefurl=http://www.crystalinks.com/archetypes.html&docid=3p6PIskdVWPMwM&w=449&h=450&ei=zxN3Trj8BYrOsgbLr8zECw&zoom=1&iact=rc&dur=1341&page=3&tbnh=131&tbnw=131&start=41&ndsp=21&ved=1t:429,r:3,s:41&tx=67&ty=51

      kliknęłam ją i tak znalazłam się na stronie: http://www.crystalinks.com/archetypes.html

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      ten kwiat na ścianie Komory Króla przypominał początkowo symbol widoczny na tym obrazku – symbol Ptaha, a trochę symbol Isis

      potem jednak tak jak pisałam przerodził się w znacznie bardziej skomplikowany wzór………..

      Polubienie

  4. Ciekaw te wzorki… Może Ty stworzyłaś swój Kwiat ,swój „pojazd” do podróży w czasie i niedługo przestaniesz być tylko „ciałem” 😉 a staniesz się wielowymiarowa 🙂 ? Może nauczysz tego innych ?
    Miałam taką chwilę w której pomyślałam, że „sny” i opisane doświadczenia teraz są prawdziwe i jakbym przez momencik stanęła w tym wielowymiarowym świecie tak kolorowym a cała reszta była iluzją :)…

    Polubienie

    1. ciekawe i kojarza mi się nie tylko z moimi, ale i z Twoimi doświadczeniami, zwłaszcza z tym co opisałaś dzisiaj i z tym co tutaj: https://anilalah.wordpress.com/2012/10/10/zielony-kamyk-odkluczony-zamek/ a co sie mocno łaczy z tematem Szmaragdowego Strażnika…. kiedy byłam fizycznie w Wielkiej Piramidzie mialam okazję pośpiewać i wtedy mialam wrażenie, że Piramida zaczyna mi odpowiadać, a co wiecej ruszac sie… z koei w jednej z piramid w Sakkarze zadziwila mnie pewna sciana zapelniona takimi bardzo dziwnymi jak na Egipt znaczkami… jakby kodem binarnym, lub pismem Majow… w dodatku gdy na nia patrzylam mialam wrazenie, ze staje sie przezroczysta…. opisywalam to w Salonie Tajemnic…

      w komentarzu do notki pt Aktywacja Szmaragdowej Piramidy JESTEM napisała

      //JESTEM:

      Pisząc o niespodziankach miałam na myśli odnalezienie, przekazanie i aktywację szmaragdowej piramidy i jeszcze takie skojarzenie: http://www.me-net.combidom.com/graphics/twin_peaks_logo.gif
      Twin Peaks – bliźniacze szczyty… i wzorki na piramidzie szmaragdowej ( emerald pyramid)

      Tu taki obrazek cały szmaragdowy jakby ze Szmaragdowym Strażnikiem :
      http://acelebrationofwomen.org/wp-content/uploads/2011/04/emeraldtablet.jpg//

      i jeszcze fragment Twojej notki Anilalah o Zielonym Kamyku i odkluczonym zamku….

      //przypomniał mi się fragment medytacji z kamieniami podczas warsztatów ” Cały świat jest w Tobie”( odnosnik do Twórcza podróż…) : …Kiedy wniknęłam do piramidy zobaczyłam koło a w środku była jasnobłękitna woda- tak mi się wydaje- we wgłębieniu… i widziałam wiele trójkątów ale nie płaskich, to wszystko było różnej grubości i głębokości… przypominało gwiazdę… dookoła tej misy było coś w rodzaju kamienia- mocne i solidne i ze wzorkiem… ta substancja nie była krucha, ponieważ mogła się poruszać wedle systemu który wyznaczały wzorki… mechanizm poruszający tą konstrukcją był ukryty ale ja po przez swoją obecność aktywowałam go.

      Ja jako błękitny kwiat wymalowany spontanicznie przez moje wewnętrzne dziecko

      Ja jako piramida, jako kwiat, jako forma geometryczna ?…tak, właśnie tak… przepiękny kolor misy gwieździstej, woda, emocje,kryształy, gwiazda duszy… błękitnym kwiatem byłam w pierwszym obrazie malowanym na warsztatach. Kamień zaprowadził mnie w drugim obrazie głębiej, do mojej piramidy bym spojrzała w lustro wody i zobaczyła szyfr… poczułam więcej niż zobaczyłam… wzór, szyfr okalający gwieździste lustro wody w misie ujrzałam i tym samym zaktywizowałam go… przypomniał mi się sen z podobnym wzorem kiedyś śniony i dźwięki też mi się przypomniały, ruch- Déjà vu (fr. już widziane)… i stało się, odkluczony zamek, który prowadzi do tajemnych drzwi w moim sercu… po przez serce łączę się z wiedzą płynącą z kosmosu, zamkniętą niegdyś wiedzą do której dziś odzyskuję dostęp… kody, wzory, wiedza, figury geometryczne, liczby, światło, symbole,błękitny kwiat, kryształowa gwiazda, dźwięki. To wszystko teraz łączy się z symbolami Majów i Hathorami, którzy dość intensywnie teraz są obecni w moim życiu 🙂 . A wszystko to dzięki pięknemu szmaragdowemu Chryzoprazowi <3. 11.10.2012

      10.10.2012//

      https://anilalah.wordpress.com/2012/10/10/zielony-kamyk-odkluczony-zamek//

      i jakoś już sam tytuł kojarzy mi się mocno z moim doświadczeniem z 8 grudnia 2011 (kilka dni po aktywacji Białego Wiru), oto zapisek na ten temat z ST, być może go pamiętasz

      Kolejna noc na Ziemi (8 grudnia 2011) i cd. Doświadczeń z dźwiękiem..
      8 Grudzień 2011 by liviaether

      Kolejna noc na Ziemi.. kolejna nocna cisza.. cały świat zdaje się być w niej pogrążony.. w domu cichutko, za oknem też.. cichutko, bielutko, co tylko wzmacnia wrażenie cichości…. mimo to jakoś nie mogę tej nocy zasnąć, coś jakby mnie trzymało na ‘prawym brzegu’ jawy.. a więc postanawiam nie odpływać… jestem.. czuję™… i już po chwili dobiegają mnie przeróżne (w sumie te co zazwyczaj) dźwięki.. szumy, dźwięczenia i dzwonienia, ale nie, nie.. nie te w uszach.. to przestrzeń dookoła mnie tak dźwięczy.. wibruje.. żyje… Myśli, sny.. my.. wszystko to energia w ruchu… żyjący, czujący kosmos….. I tak pośród tych wszystkich brzmień dociera do mnie w pewnym momencie bardzo specyficzny dźwięk.. hmm.. jakby zegara? a właściwie zegarów.. wielu, wielu zegarów.. choć nie wiem skąd w sumie takie a nie inne skojarzenie… zegary te bowiem nie wydawały z siebie żadnego tykania, a mimo to tworzyły i bez niego pewien spójny rytm/melodię.. miałam wrażenie, że wszystkie się na siebie tak jakby nakładają.. zegary niczym wymiary… tworzące coś w rodzaju… nowego układu? po chwili jednak niczym z oceanicznych głębi wynurzył się jeszcze inny i bardziej wyrazisty oraz bardziej znajomy odgłos – odgłos dzwonu.. choć współbrzmiało z nim wiele, wiele innych mniejszych dzwonków i dzwoneczków.. tak jakby ten ogromny dzwon wszystkie je w sobie zawierał.. a odgłos ich był niczym morska fala/fale przepływające przez sypialnię.. tworzące wraz z muzyką ‘zegarów’ pewną harmonijnie brzmiącą kompozycję.. lecz wtedy usłyszałam coś jeszcze.. coś jeszcze bardziej znajomego i bliskiego… mimo iż jakby dochodzącego gdzieś z bardzo, bardzo daleka.. cudowny wznosząco wirujący śpiew.. odkryłam kiedyś siebie śpiewającą w taki sposób w snach związanych z Egiptem… i aż miałam ochotę teraz cicho zawtórować, ale zdałam sobie sprawę, że jest przecież noc, dzieci jeszcze śpią, a Jarek próbuje ponownie przysnąć…. i wtedy właśnie poczułam, że zaczynam wreszcie odpływać.. naprawdę daleko…. daleko… w głąb siebie…………… a już nad samym ranem zza okna dobiegły mnie dźwięki dzwonów z oddalonego o kilka kilometrów kościółka z sąsiedniej wioseczki.. nie zawsze tu docierają, jednak teraz zdawały się wyjątkowo dobrze brzmieć… Jarek też już nie spał i, właśnie opowiadałam mu o moim nocnym doświadczeniu… za oknem padał śnieg… prawdziwa śnieżyca…

      później doszły do tego inne doświadczenia, a teraz łączą mi się one wszystkie z Aethos 🙂

      p.s i jeszcze takie zestawienie:

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      powyżej obrazek zamieszczony przez JESTEM pod notką pt AKTYWACJA SZMARAGDOWEJ PIRAMIDY, a poniżej Twój obrazek dodany w tym temacie:

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      istota na nim widoczna skojarzyła mi się z Kotem, Totem, oraz Sfinksem, żeńskim Sfinksem… i co zwrociło moją uwagę na obu obrazkach widać ZIELONE OKO….

      i coś jeszcze.. kiedy JESTEM dodała link do tego obrazka Rafael, ktory podpisał sie także jako TOT nie mógł go widzieć, bo komentarz nie był jeszcze zatwierdzony…..

      i jeszcze coś…. jeszcze sobie coś przypomniałam… pewien obraz, który namalowałam będąc w ciąży… też z okiem na zielonej, szmaragdowej przestrzeni, ale wydala mi się dziwna ta szmaragdowa przestrzeń i ją przemalowałam na tęczowo.. hmmm……..

      Polubienie

      1. Ja także lubie zielony kolor…to także kolor ptaka jaki pojawił sie w moim pokoju 9.10.2009 r…zawisł nad moja głowa, potem nad łóżkiem, spojrzał mw moja strone i cały czas śpiewając..tak jak niespodzianie sie pojawił tak odleciał…pojawił sie znikąd i do nikąd odleciał .
        Ten zielony obrazek Thota…z ręka na której jest coś co widząc w wizji w sobie..nazwałam świetlistym kryształem…wczoraj po wyjściu z tej strony weszlam na salon24.muki i tam trafiłam na wpis mukiego o nicości oraz o tym zę aby tam sie przenieść potrzebna jest piramida i kryształ……iwtedy właśnie przypomniała mi sie moja wizja ktorą opisałam wyżej……
        Dlaczego to nadmieniam……. bo zadałam sobie pytanie…… skad, gdzie początek… i wtedy…mialam znowu..sen-wizje…… pamietam, że gdy ” wchodziłam ” tam….jakbym przechodziła przez cos co wczoraj mi sie skojarzyło z blonką w jakiej znajduje sie żółtko jaja…….tylko ze miejsce w ktorym ja sie znalazłam nie było żółte……a raczej ciemne…choc…ja widziałam tak jak tu–trudno to wyjaśnić…..to miejsce jest jak zawieszenie…cisza, spokoj, a jednak….szok to był dla mnie, choc w sumie nie wiem dlaczego tak to odebrałam…
        Wczoraj analizując doświadczenia…mogłabym to porównac do tego co czyni czlowiek a komputer, hologram…jakby to wszystko wyjaśniał…..światło…..informacja—-z tym, że wg mojego odczucia….sa 2 uklady…tzn 2 Ziemie itd…./ +1 /…0…./ -1 /…..zero to NICOŚĆ—tam byłam w tym śnie–wizji —być może ten świetlisty kryształ / cos co trzyma thot w dłoni / pomógł mi to zobaczyć, wejść.
        Po wejściu tam….inaczej patrze na tzw ” rozwój duchowy ” i rozumiem dlaczego muki tak a nie inaczej przekazuje wiedze starożytnych.

        O tej 2 Ziemi—-bardziej ” świetlistej „..choć wydaje mi sie ” zależnej ” od naszych działan tu…też pomyślalam wczoraj że to możliwe, choć od dawna o tym myślalam….dzięki doświadczeniu…zwłaszca jeden…jakby to ewidentnie potwierdza.
        Działo sie to w 2008 roku, byłam po zabiegu, nie mogłam spać i znowu miałam jakby , jak ja to nazywam…Przeskokiem świadomości–nie było to poraz pierwszy ciekawe dla mnie….mialam wrazenie, że mój mózg przekracza bariere dżwieku….takie czułam w nim ” przyśpieszenie….i wtedy znajdowałam sie w innym miejscu….jakże odmiennym od znanego tu.
        No ale jesli o ten przeskok ….znalazłam sie w szpitalu….bardziej nowoczesnym niz ten w jakim byłam, czysty, ” swietlisty „…co znamienne…na scianie byl pasek…szachownicy czarno-bialej…..czyste i jakby od wewnatrz emanujace kolorem….ja wszystko widzialam z pozycji osoby leżacej w łóżku / tak bylo /…..twarze kobiet..niby te same, ale inne…zdrowsze…ubrane tez nowoczesniej, ale byla jedna osoba ktora pojawila sie dopiero po ok 10 godzinach….i słowa ktore wypowiadaliśmy……także te same , ktore uslyszalam na żywo….juz tu w tym pokoju w ktorym lezalam jako pacjentka…/ ta kobieta ktora widzialam w tym śnie/wizji tez została przyjeta rano—wszystko sie sprawdzilo dokladnie /—tylko różnica czasu…i wygladu…po kazdym takim przeskoku….czuje przyśpieszenie w ” głowie „—być może to samo odczuwałm ten skoczek ktory skoczyl z 39 km….no i mleczna mgla, lecz nie duza….
        Ops..za duzo sie rozpisalam, pozniej dopisze wiecej……..nt Bałtyku…ankh…..no i kota…….mojego męża ze snu……zwiazanego z jednym zdaniem i liczbą 888…..ale sie robi…..

        Polubienie

      2. brakowało mi Ciebie w tej dyskusji Mario i proszę pisz dalej… ta błonka przypomina mi membranę, przez którą przeniknęłam w trakcie pewnego doświadczenia z piramidą… bylam niezle zaskoczona gdy jakis czas pozniej przeczytalam opis medytacji Astromarii… to byla medytacja z piramida w zwiazku z 11 11 11 i ona wtedy tez doswiadczyla czegos w rodzaju membrany…

        „być może ten świetlisty kryształ / cos co trzyma thot w dłoni / pomógł mi to zobaczyć, wejść.”

        czekam na cd Twojej historii Mario i sama tez pozniej dopisze cos od siebie…. a to graficzka ktora zrobilam doslownie przed chwilka, choc na grafice za bardzo sie nie znam, ale poczulam potrzebe, aby przerobic pewne zdjecie z ostatniego pobytu nad Baltykiem, wlasnie w taki sposob i podoba mi sie ten efekt, w tym ta postac w srodku

        DESCRIPTIVE TEXT HERE

        przy okazji wspomne, ze przejezdzalam przez Koszalin w drodze do Grzybnicy, ale jak juz bylismy blisko Koszalina to Jarek stwierdzil, ze to mniej wiecej polowa droga do Wapnicy i najpierw tam pojechalismy.. on tam jezdzil przez okolo 17 lat z rodzicami, nad Turkusowe Jeziorko i plaze w Miedzyzdrojach… tzn. nie bezposrednio z Podkarpacia tam wyruszylismy, ale z moich rodzinnych stron nad zatoka pucka, z okolic Wladyslawowa… a juz w drodze powrotnej z Wolina odwiedzilam na chwilke Grzybnice i zatrzymalam sie na moment na Chelmskiej Gorze przy Sanktuarium Matki Boskiej Trzykroc Przedziwnej… moze to dziwne, ale gora Chelmska zadzialala na mnie mocniej chyba, w Grzybnicy mialam przede wszyskim ciekawe doswiadczenia z grzybami.. ach, Trzęsacz mocno mnie poruszył, doslownie mialam wrazenie, ze mnie zwieje wraz z resztkami kosciolka do morza! pisalam o tym miejscu na blogu Polska Tajemnicza, z Trzesaczem wiaze sie piekna legenda o córce króla Bałtyku – Zielenicy http://forum.rewal.net.pl/index.php?showtopic=449, w sumie bardzo podobna do mojej ulubionej legendy o Juracie… Atlantis Rising 🙂

        Polubienie

      3. Czekam ,co napiszecie-przypomnicie w temacie 888-k.Ciągle coś dochodzi nowego….ale ja mam takie przekonanie,że to zdanie napisała Izis888 na blogu Salon Tajemnic 8-go lipca 2010r.
        Liviu proszę wklej jej komentarz dla przypomnienia:)

        @Mario , jak odczuwałaś to ,że kot …był właśnie twoim mężem ?

        Polubienie

      4. Właśnie czekam na przybycie JESTEM/Białego Pióra/Biało Czarnego Pióra, a to co napisała Izis888 Michaelo pokrywa się w dużym stopniu z tym co JESTEM napisała w odpowiedzi na komentarz Izis888…. to miało miejsce tuż przed 11 11 11, teraz jesteśmy tuż przed 12 12 12, choć dla mnie bardzo istotna jest takze data 13 listopada, zacmienie slonca… Otwarcie 3 Oka Sfinksa….. moze ktos z Was sobie przypomni o co chodzi…

        to komentarz Izis888

        IZISS888 8 Lipiec 2011 o 12:33

        Witajcie moi drodzy, wszyscy dla ktorych bezcenna jest wolnosc i mił‚osc.Z projektem Cheops stykam sie od jego poczatku. Niedawno spotkał‚am sie z osoba ktora miał‚a uczestniczyc w rytuale 11.11.11. Obie miał‚ysmy podobne wizje z tym zwiazane. Widziałam setki ludzi zgromadzonych wokoł‚ piramidy z “otwartymi “sercami i pełni ufnosci. Porzez umieszczone kryształ‚y poruszona zostaje energia w jej gł‚ebi, ale NIE z miejsca z ktorego powinna pł‚ynac.Został‚o uruchomione zrodło ktore wszystkie energie przetwarza na NEGATYW do jeszcze wiekszego uzaleznienia i zniewolenia ludzi.Wszyscy ludzie wokol piramidy zgineli. Energia ich czystych serc posł‚uzył‚a za ofiare. Moze to tylko przykra wizja ale za duzo jest podobienstw w interpretacji z innymi ktore sa publikowane. WIEM ze uda sie powstrzymac to co jest przeciwko ludziom!!

        a to komentarz JESTEM

        Biał‚e Piółro 15 Lipiec 2011 o 22:40

        Coraz wię™cej rozumiem. W mojej wizji, którą… miał‚am juz kilka lat temu (Ayshen wie – chodzi o mnie, Livia) na Atlantydzie zostali użyci ludzie z “otwartymi sercami” (“CI Z PRAWA JEDNI”) jako rodzaj baterii, w ten sposób, że zostali przyczepieni na przestrzał‚ obejmami metalowymi do skalistych ścian, aby poprzez ich kryształ‚owe serca mogła zostać‡ użyta energia. W ten sposób wówczas umarł‚am. Nie było jednak mojego przyzwolenia i woli, by moja energia posłuży‚a do takich celów. Podobnie moi przyjaciele. Połączyliśmy się telepatycznie i mieliś›my wspaniałą… intencją, aby nasza energia nie został‚a przetworzona i użyta do zniewolenia ludzi. I wtedy wszystko zacz곂o się rozpada懅 A my zginęliśmy.

        Polubienie

      5. wczoraj przed medytacja z Hathorami (co ciekawe przypomnialam sobie o niej punktualnie o godz. 0.00) szukalam czegos w necie i trafilam na taki tekst, to fragment ksiazki Ashayany Dean, czytalam wczesniej kilka innych fragmentow, niektorzy pewnie tez pamietaja dyskusje na ich temat w Salonie Tajemnic, dotyczyle one miedzy innymi Szmaragdowego Straznika, oraz Melchizedekow… teraz czytajac te fragmenty zaczelo do mnie naplywac coraz wiecej obrazow…

        Wyższa & Niższa Ziemia

        (1/27) > >>

        blueray21:
        Prezentuję tutaj tłumaczenie fragmentu streszczenia napisanego przez A’sha Deane – autorkę książek „Podróżnicy”.
        O genezie tego za długo by pisać, zresztą Darek zna to lepiej. Krótki słownik:
        MCEO – Szmaragdowy Klasztor Zakonu Melchizedeka, inne kombinacje tego brzmią dziwnie.
        GA – Anielscy Strażnicy
        NET – Transdukcja Nibirujańskiego Pola Elektrostatycznego
        SAC – na razie nie znalazłem rozpiski tego

        NET, „Wyższa & Niższa Ziemia” SczelinaToral,
        Precesja Równonocy& Fałszywe jugi i Wyrównanie 2012 Alpha-Omega

        Na poziomie planetarnym, wydarzenie z 13.400 rpne spowodowało aktywację planetarnej anomalii środowiska o nazwie „NET”. NET (Transdukcja Nibirujańskiego Pola Elektrostatycznego) jest wielowymiarową uprzężą elektromagnetyczną, która działa poprzez „pasy Van Allena” w ziemskiej atmosferze – i przez skorupę ziemską i płaszcz – co tworzy i podtrzymuje nietypowe zakłócenia w obrębie pola geomagnetycznego Ziemi, oraz w Bio-polach magnetycznych, które regulują zachowania DNA. Przez zakłócenia NET powstałe w okresie 13.400 rpne, rezonans jądra Ziemi został zmieniony, w wyniku czego nastąpiło pierwsze z trzech niewielkich przyspieszeń geograficzno-biegunowego drgania osi ziemskiej. Niewielkie przyspieszenie drgań osi ziemskiej wytworzone w okresie rozpoczynającym się w 13.400 rpne, pierwsze z trzech odpowiednich przyspieszeń niewielkich precesji cyklu równonocy z poprzedniego 26556-letniego cyklu SAC, do szybszego cyklu około 25.920 lat ( przyspieszenie około 636 lat). Wielowymiarowe pole NET rozpoczęło nienaturalne przyspieszenie ziemskiego czasu, który stopniowo odciąga ziemską Templar dalej od współ-rezonansowego zestrojenia z organicznymi uniwersalnymi cyklami czasowymi i Gwiezdnymi Portalami, i dalej w zestrojeniu z anomalią pętli czasoprzestrzeni, które miało miejsce 5.5 mln lat temu („Ściana w czasie – anomalia Fantomowej Ziemi „). W wyniku „Wielkiego Osiatkowania” w13.400 rpne i pierwszego przyspieszenia drgań, ziemskiego pola geomagnetycznego – a więc Korytarze Gwiezdnych wrót Amenti – znalazły się pod częściową kontrolą Iluminatów i ich Starszych krewnych a ewolucja człowieka został przywiedziona do względnego zastoju.

        Najbardziej intensywne uszkodzenie Ziemi, które ucierpiała w wydarzeniach z 13.400 rpne był początek dosłownie nieorganicznego wykorzystania lub „Siatki” z części istniejących na Ziemi płaszczyzn wielowymiarowych materii. Część Wrót Gwiezdnych Amenti i część (Templarowej ?) Ziemi i pola trójwymiarowej płaszczyzny materii, zostało zawarte w elektromagnetycznej uprzęży NET, oddzielone i podzielone z częściami Wrót Gwiezdnych Amenti i płaszczyzn, które były poza NET. Ten nienaturalny podział płaszczyzn Ziemi stworzył anomalię „Wyższej” i „Niższej” Ziemi: mają identyczne trójwymiarowe widmo częstotliwości, ale „czasy impulsu” w ramach tej wspólnej częstotliwości stały się rozbieżne. Płaszczyzny i trójwymiarowa podstawa materii, które zostały zawarte w polu NET stały się „Dolną Ziemią”, kontrolowaną przez Illuminati NET, pole geomagnetyczne „Niższej Ziemi” doznało pierwszego ” wzrostu wahań bieguna „, które przyspieszają „precesje cyklu równonocy z 26,556 do 25,920 lat lat. Płaszczyzny i trójwymiarowa podstawa materii, które pozostały poza NET stały się „Wyższą Ziemią” czyli „Wzniesioną Ziemią”; biologiczne Wzniesienie było jeszcze możliwe z „Wyższej Ziemi”, ponieważ część Wrót Gwiezdnych Amenti i płaszczyzn materii pozostało w 26556-letnim cyklu precesji równonocy, przez które cykle otwarcia organicznych SAC Wrót Gwiezdnych Amenti wystąpowały.

        W wyniku tych „osiatkowań” w 13.400 rpne części pól Ziemi, które kiedyś fizycznie się manifestowały „wydawały się dosłownie zniknąć” patrząc od wewnątrz NET i pola jego geomagnetycznej uprzęży. Gdy „Niższa Ziemia” , pole „związane z NET” zaangażowało pierwsze 636-letnie przyspieszenie precesji równonocy” a pole „Wyższej Ziemi” nie, prędkość rotacji cząstek elementarnych i atomów, a także prędkość wirowania planety Ziemia, przyjęła dwa lekko różne ” rytmy drgań pulsacji Energii”, lub „impulsów czasowych.” Impuls czasu „ Niższej Ziemi” był nienaturalnie przyspieszony, a czas impulsu „Wyższej Ziemi” pozostawał zgodny z większymi, dłuższymi, wolniejszymi impulsami czasu wolnego wielowymiarowego Wszechświata. Czasoprzestrzeń w polu NET „Niższej Ziemi” weszła w niewielkie nieorganiczne przyspieszenie, skurcz i zagęszczanie, wirowania osi Niższej Ziemi, jak również jej drganie, stały się trochę szybsze, powodując lekkie skrócenie dni i uczynienie „wybrzuszenia” w równikowej Ziemi bardziej wyraźnym. Biorytmy pola życia przyspieszyły, podobnie jak szybkość zaniku elementali, a DNA pola życia Niższej Ziemi zostało uwikłany w ” magnetycznym uścisku” z anomalii pola geomagnetycznego generowanego przez NET. Na terytoriach Wyższej Ziemi – z mniejszym, bardziej ekspansywnym „czasem impulsu” – nie wystąpują którekolwiek z tych anomalii środowiskowych lub biologicznych.

        Starszyzna Illuminati zaaranżowała 13.400 rpne zdarzenie „Wielkiego Siatkowania” jako część ich znacznie szerszego porządku wobec Dominium Templariuszy, zaplanowanego, aby osiągnąć spełnienie w następnym SAC Ziemi. Ta technologia „Siatkowania” była wykorzystana przez rasę Starszyzny Illuminati wiele razy wcześniej, dosłownie na galaktycznym poziomie planu Illuminati było doprowadzenie NET Niższej Ziemi „online” z ich galaktycznego systemu NET, który działa poprzez galaktykę Drogi Mlecznej i łączy się z równoległą do Drogi Mlecznej galaktyką. W 13.400 pne, rasa starszyzny Illuminati poczyniła znaczne postępy w kierunku realizacji tego planu. Ludzie, jakich znamy dzisiaj, ewoluowali do przodu od punktu „Wielkiej Siatki” do nieszczęsnych mieszkańców „Niższej Ziemi”, pod represjami, manipulacjami i genetycznymi mutacjami pola Illuminati NET. Od okresu Wielkiego Siatkowania – i związanych z tym, kolejnych okresach 10,948 rpne, 9562-9558 pne i 3470 pne, aż do tej pory – , rasa Starszyzny Illuminati i ich Illuminati-Ludzkie dzieci zachowały ciągłą, ukrytą obecność i zaangażowały stały zdalny, manipulujący kontakt i komunikację z ludzkościa Niższej Ziemi, gdy oni cierpliwie „szczotkowali (pielęgnowali) rasy NET „, aby spełniły określone role podczas „spotkania z losem” przewidziane na następny SAC „cyklu Wzniesienia „.

        Po 13.400 rpne, okresie Wielkiego Siatkowania, GA-MCEO kontynuowali i przyspieszali ich interwencyjne ewolucyjne wysiłki, stopniowo wracając do „12 Ustnych Legionów Krysthl-a” zdalnych tłumaczeń płyt CDT- za pośrednictwem resztki populacji anielskich ludzi, jednoczenie wzmacniając wysiłki genetycznej Bio-odnowy odwrotnej mutacji wśród wszystkich „wspólnych -genów człowieka” „Śpiącej” populacji. „Mutacja wspólnego genu” dotyczyła zarówno Anielskich Ludzi jak i Illuminati-ludzkiej linii genów, przywracając się obie do stanu „względnej prymitywnej niewinności” -stanu, z których obie mogły iść do przodu razem w ich pamiętaniu nauk życia wiecznego Wzniesienia, oraz w ich uzdrowieniu „wspólno -genowej mutacji” poprzez postępującą Bio-Odnowę. W tym względzie, Illuminati „Śpiące” populacje mogą mieć możliwość powrotu Wolnej Woli do nich. Illuminati-Starsi zanegowali „Śpiącym” tą możliwość, gdyż Starsi hodowali ich tylko jako”jednorazowy zasób”, z którym wygrają „Walkę z Templariuszami.” Większość ras Illuminati-starszych nie nosili prawdziwej miłości lub dbałości o dobro swoich ziemskich dzieci Illuminati. W rzeczywistości, uważali swoje dzieci jako „gorsze genetycznie okazy” od starych mistrzowskich ras – gorsze właśnie dzięki genetycznym „zanieczyszczeniom” przez Anielskiego Człowieka, z którym Starsi sami zaprojektowali swoje ziemskie Illuminati-ludzkie potomstwo. Mając litość dla losu Illuminati-ludzi, GA-MCEO zaangażowali „wspólno -genowe mutacje Śpiących” jako okazję do zaoferowania tym rasom ewolucyjnej możliwości Bio-Odnowy, a przez to potencjalnie odzyskanie wolności od hierarchicznej manipulacji i uwięzienia ich przez Illuminati-Stardzych krewnych.

        GA-MCEO opcja Ewolucyjnej Wolności i nauki „12 Ustnych Legionów ” szybko stały się popularne wśród „wspólno -genowych ludzi Śpiących” zarówno potomków Anielskiego Człowieka jak i Illuminati-Człowieka, dzięki interwencyjnym wysiłkom Strażników po 13.400 rpne Wielkiego Siatkowania. Przez okres małych buntów, które miały miejsce zarówno w Atlantydzkiej jak i Egipskiej kulturze „rasy niewolników Śpiących” odzyskały małe twierdze kontroli nad niektórymi terenami templariuszy Ziemi – i wewnątrz frakcji podstawowych struktur rządzących elit Illuminati-ludzkich. Takie „niesubordynacje” nie były widziane dobrze wśród lojalistów Illuminati-Człowieka i ich Starszych krewnych. Atlantydzki „Ruch Wolności” został w dużej mierze zwalczony przez różne Illuminati-Starszych inwazje na Atlantydzkie wyspy i sąsiednie terytoria, a Illuminati program „genetycznego mieszanie ” został mocno przyspieszony wśród populacji „Śpiących”, ale gniazda oporu przeciwko panowaniu Illuminati pozostały. Postępy w Bio-Odnowie odwrotnej mutacji, które zostały dokonane przez MCEO były nieustannie osłabiane przez działania Atlantydzkich Illuminati, ale nadal posuwały się naprzód mimo tych niepowodzeń. Przez lokalne „siły Dominium” swoich ziemskich Illuminati-ludzi dzieci, Starsi wzrastająco promowali wśród ludności Śpiących nauki i zastosowania tego, co nazywano „Nauka Metatronicnej Śmierci ” i Atlantydzką technologię „Rozkwitu i Upadku „. W 10,948 rpne, postęp w wysiłkach MCEO Bio-Odnowy, i w Ruchu Wolności Atlantydy, zostały zatrzymane gdy Illuminati-Starsi wdrożyli masywnie aplikację „Nauka Metatronicnej Śmierci” zdobyli drugie i najbardziej katastrofalne (dla Śpiących) zwycięstwo w rozwoju ich Głównego Planu Podstawowego celu.

        Około 13.000 lat temu, w 10,948 rpne, Illuminati-Starsi używali „Nauka Metatronicnej Śmierci „, aby w końcu osiągnąc cel, który oni starali się osiągnąć przez miliony lat wcześniej. Od Atlantydzkiej wysp Bruah, w południowo-zachodnim terytorium Atlantydy (które nazywane są Kubą, Puerto Rico i Haiti współcześnie), Illuminati-Starsi, przy pomocy swoich dzieci Illuminati-Ludzi, używali Metatronic ” Mechaniki Wiru martwej Gwiazdy”, aby utworzyć zestaw tuneli czasoprzestrzennych nazwie Solar Time-Torus Tunnel (słoneczny czasowo – pierścieniowy tunel); ten zestaw tuneli łączył rdzeń Gwiezdnych Wrót Niższej Ziemi i Słońca do odpowiednich gwiezdnych bram równoległej Ziemi i Słońca w równoległym systemie czarnej dziury równoległej Galaktyki Drogi Mlecznej. Gdy te zestawy tuneli zostały otwarte, zostały one rozszerzone o tunele Alpha-Omega w galaktycznym rdzeniu „Alfa” Równoległej Drogi Mlecznej i naszą „Omega” galaktyki Drogi Mlecznej, otwierając pole przemieszczeń intergalaktycznej czaso-przestrzeni nazywane “Great Toral Rift Time Rip.” („Wielki Toral Rozerwania Czasowej Szczeliny”). Poprzez 10,948 rpne- Atlantydzkie centrum intergalaktycznego “Great Toral Rift Time Rip.”, podstawowe gwiezdne Wrota geomagnetyczne i pole naszego Słońca – i uprząż NET wykorzystujacą pole magnetyczne Ziemi i korytarze z Gwiezdnych Wrót Amenti Niższej Ziemi – były nieorganicznie związane z geomagnetycznymi polami i podstawowymi Gwiezdnymi Wrotami równoległej Ziemi i równoległego Słońca. Połączenie Szczeliny Toral równoległych systemów Ziemi-Słońca wciągnęło Templariuszy Niższej Ziemi i Słońca dalej w niewłaściwy współ-rezonans do organicznych uniwersalnych cykli czasowych i Gwiezdnych Wrót Wyższej Ziemi i z bezpośrednim dostosowaniem i ujarzmieniem do nieorganicznej czasoprzestrzeni zniekształconego cyklu Systemu czarnej dziury Równoległej Drogi Mlecznej „alfa”.

        Przez „Toral Rift Time Rip”, przestrzenno-czasowe pola i cykle otwarcia Gwiezdnych Wrót Niższej Ziemi, Słońca i Układu Słonecznego i „fantomową Ziemią” anomalia pętli czasoprzestrzeni z przed 5,5 mln lat temu, wszystko stało się elektromagnetycznie zmieszane i zsynchronizowane z cyklami Tunelu Alpha Jesiennych Wrót otwarcia Równoległej Ziemi i Słońca równoległego. Niższa Ziemia i nasz Układ Słoneczny wszedł przestrzenno-czasową anomalię w „cykl fałszywych jug Illuminati „, które zamierzano zakończyć w realizacji planu Mistrza Illuminati podstawowego celu podczas następnego SAC. Przez Planetarne zakłócenia templariuszy spowodowane 10,948 rpne “Great Toral Rift Time Rip.”, Niższej Ziemi rezonans rdzenia został ponownie zmieniony, w wyniku czego miało miejsce drugie z trzech niewielkich przyspieszeń geograficzno-biegunowych wahań osi ziemskiej. Z biegiem czasu to drugie przyspieszenie wahań osi ziemskiej utworzyło drugie z trzech odpowiednich niewielkich przyspieszeń precesji cyklu równonocy – z 25.920-letniego cyklu precesji pierwszego przyspieszenia (w 13.400 lat pne), na jeszcze szybsze, które przyspieszają krokami do około 25.771 lat cyklu precesji do czasu następnego równoległego SAC. Podczas zdarzenia Toral Rift w 10,948 rpne, cykle czasowe, Gwiezdnych Wrót okresy otwarcia i precesja cyklu Równonocy Niższej Ziemi zostały zsynchronizowane do kontroli równoległych cykli otwarcia, tuneli Ziemi co spowodowałoby otwarcie Korytarzy Wrót Gwiezdnych Amenti na Niższej Ziemi przedwcześnie w 2012 roku, gdy Gwiezdne Wrota równoległej Ziemi i równoległej Mlecznej Drogi Jesiennych Wrót otwartych przez Szczelinę Toral.

        Gdyby Główny Plan Illuminati był udany, okres 2012-2013 AD przyprowadziłby ludzkość Ziemi do ostatecznego kataklizmu „spotkania z przeznaczeniem Illuminati”. Podczas tego „spotkania”, nasz Układ Słoneczny i Równoległy Układ Słoneczny zaangażowałyby nieorganiczne „Metatronic Death Star Merkaba Vortex” zmieszany „Toral Rift Time Rip”, co spowodowałoby gwałtowne „Masowe Wymarcie” Pól życia w obu systemach. Następnie oba systemy solarne byłyby „cofnięte w czasie” do 10,948 rpne- Atlantydzkiego centrum Szczeliny Toral czasoprzestrzeni pola przemieszczeń, skąd byłyby one przyswojone jako „surowe kwanty” w System czarnej dziury Równoległej Drogi Mlecznej „alfa”. (Szczegółowe informacje na te tematy znajdują się w -Podsumowaniu wątków-2.)

        Podczas przypadku 10,948 rpne Szczelina Toral w polu NET Niższej Ziemi i w polu geomagnetycznym Ziemi zaangażowano częściowe przesunięcia biegunów, wyrównując je z obszarami równoległej Ziemi, co spowodowało pewne anomalie klimatyczne oraz częściowy okresu lodowcowy na Niższej Ziemi. Po raz kolejny Nakładka epigenetyczna i DNA pola życia Niższej Ziemii zostały bezpośrednio dotknięte przez zmiany środowiska w planetarnego pola geomagnetycznego. Drugie z trzech biologicznie wywołanych „wymazań pamięci” miało miejsce, ponownie stawiając ziemskich ludzi w prymitywny stan percepcji, z utratą pamięci historycznej, praktycznej i pamięci języka, a mutacja „wspólno-genowego człowieka”, która rozpoczęła się w 13.400 rpne nadal przyspieszała.

        Od czasu przypadku 10,948 rpne Szczeliny Toral i później pole życia Niższej Ziemi stało się dosłownie więzieniem w obrębie środowiska wprowadzając cykl sztucznie przyspieszonego czasu, w którym Planetarni Templariusze i Korytarze Gwiezdnych Wrót Amenti Niższej Ziemi , a Zatem biorytmy ich pól życia, przyjęły stopniowo skracające się „Fałszywe jugi” Cykl Gwiezdnych Aktywacji Jesiennych Wrót równoległej Ziemi. W strukturze niezakłóconych, organicznych cykli Czasu Uniwersalnego są 4 cykle czasu w Eyugha ekspansji / okresie manifestacji. Każdy z 4 cykli Eyugha czasu zawiera 6 mniejszych Euiago-SAC cykli czasowych, a każdy Euiago-SAC cykl zawiera 6 mniejszych cykli kontinuum czasowego. Jeden organiczny Ziemski Euiago-SAC cykli otwarcia Gwiezdnych Wrót ma 26,556 lat długości; jeden organiczny cykl planetarny Eyugha Ziemi – 6 organicznych Euiago-SAC cykli – jest 159,336 lat długi. System „Fałszywych jug” ” sztucznego czasu Illuminati ” jest skonstruowany przez nakreślenie 25920-letniego nieorganicznego przyspieszenia „precesji równonocy” – przeciwnie do cyklu Niższej Ziemii rozwoju wahań osi geograficznej biegunów między dostosowywaniem się do Polaris i Vegi, które występuje ze względu na nienaturalnie wymuszoną synchronizację pola Wrót Gwiezdnych Amenti Niższej Ziemi i geomagnetycznych pól z tymi z Równoległej Ziemi i równoległej Alpha galaktyki Drogi Mlecznej. Wykresy progresji tych „fałszywych jug ” cykli precesji były i są ważne dla Illuminati-Starszych, ponieważ w pewnych okresach powtarzających się w tym nieorganicznym cyklu, bezpośredni dostęp do portalu terytoriów Niższej Ziemi staje się dostępny z Równoległej Ziemi i równoległego systemu Czarnej Dziury Drogi Mlecznej.

        blueray21:

        Kiedy Niższa Ziemia i Słońce zostało powiązane z równoległym systemem poprzez Atlantydzkie Słoneczne tunele czaso – Torusów i Szczeliny Toral 10,948 rpne, orbita Niższej Ziemi wokół Słońca przyspieszyła nieznacznie (skrócenie organicznego „roku” Niższej Ziemi) i została zsynchronizowana w zgodnej rotacji z ” niewidzialną orbitą” równoległej Ziemi wokół jej słońca, oraz poprzez tunele powiązań między Rdzeniem Słonecznych wrót, naszym Układem Słonecznym stał się on nieorganicznym systemem z podwójną gwiazdą, niewidocznie uwięziony do równoległego Układu Słonecznego. Gdy orbitalne obroty i cykle czasu otwarcia Gwiezdnych Wrót naszego Układu Słonecznego zostały wymuszone do synchronizacji z tym Równoległym Układem Słonecznym, uwięzione Wrota Gwiezdne Amenti Niższej Ziemi ustawiają się bezpośrednio – w określonych punktach za każdym rocznym obrotem Niższej Ziemi wokół Słońca – z „tunelami Alpha- Jesiennych Wrót równoległej Ziemi i z tunelami Alpha-Omega jądra galaktycznego” Każdego roku w okresie wiosennej równonocy i równonocy jesiennej, równoległe tunele czasoprzestrzenne Alpha Ziemi mogły otwierać się bezpośrednio do wykorzystania uwięzionych Wrót Gwiezdnych Amenti Niższej Ziemi, na okres około dwóch tygodni, co pozwala Illuminati-Starszym na łatwe przejścia i odwiedziny między Niższą i równoległą Ziemią. Każdego roku w czasie zimowych i letnich okresów przesileń, znowu przez okres około dwóch tygodni czasu Słoneczne-Torus tunele czasoprzestrzenne będą angażować Wrota Niższej i Równoległej Ziemi w krótkim dostosowaniu międzygalaktycznych tuneli Alpha-Omega galaktycznego jądra, pozwalając Illuminati-Starszym na przejście bezpośrednim tunelem na Niższą Ziemię z różnych regionów obu galaktyk Mlecznej Drogi.

        Te roczne okresy Komunii „były wykorzystywane przez rasy Iluminatów-Starszych na bezpośrednie i cykliczne” policyjne ” interakcje na Niższej Ziemi Atlantydzkiej, egipskiej i pre-starożytnych” Śpiących „ludzkich kultur. „Fałszywe juga” kalendarze Illuminati, przedstawiające fałszywe „yuga” cykle precesji 25,920 lat, rozpoczęły się najpierw od Atlantydy po przypadku 10,948 rpne Szczeliny Toral. Te Atlantydzkie Kalendarze Illuminati „były używane zarówno przez Illuminati-starszych i ich Illuminati-ludzkie dzieci Niższej Ziemi do” śledzenia harmonogramów odwiedzin „gdy Illuminati-Starsi wracali do Niższej Ziemi na wizytację. „Atlantydzkie Illuminati Fałszywe juga Otwarcia Równoległych tuneli Kalendarze precesji” zostały później wprowadzone do różnych Śpiących populacji ludzkich Niższej Ziemi i stały się podstawą dla kalendarza Majów czasów ostatecznych i wielu wczesnych „pogańskich sezonowych kultów” i obrzędów.

        Po przypadku 10,948 rpne Szczeliny Toral, i jej wynikowych anomalii klimatycznych i czasu cyklu, kultury Atlantów rozwijały się pod wzrastająca kontrolą Iluminatów, podczas gdy rasy MCEO – Krystalicznej Rzeki Aquafereion interweniowały poprzez Wyższe portale Ziemi wprowadzając „Wodnych-ludzi ” hybrydowe linie na Niższej Ziemi dla Bio-Odnowy upadającego kodu genów Anielskiego Człowieka. W 10.500 rpne Illuminati-Ludzie toczyli „Podbój Lucyfera”, podczas którego Atlantydzkie Wyspy, i natychmiastowa kontrola ewolucji człowieka Niższej Ziemi, wpadła ostatecznie pod panowanie Illuminati. W 9562 pne Atlantydzcy Illuminati-Ludzie obalili usiłowania interwencyjne MCEO-3Krystalicznej rzeki Aquafereion Niższej Ziemi w wystąpieniu zdarzenia o nazwie Wielki Areszt, w 9560 pne Atlantydzcy Illuminati-Ludzie sformalizowali swój planetarny plan panowania w kreowaniu Lucyferycznego Przymierza „One World Order – Atlentean Conspiracy”(Jeden Światowy Porządek – Atlatydzka konspiracja), a w 9558 pne ich nieszczęśliwy Podbój Templariuszy zakończył się powszechną powodzią i ostatecznym zatonięciem trzech wysp pierwotnych mieszkańców Atlantydy. Gdy podbój Illuminati Atlantydzkich Templariuszy postępował na Niższej Ziemii , różne frakcje ras Illuminati-Starszych i ich dzieci ziemskich zaangażowały w zwalczanie konkurencyjnych programów Dominium Templariuszy i z tego wynikły „wojny siatki” Niższej Ziemi, każda konkurująca grupa Illuminati-Starszych zamierzała kontrolować Gwiezdne Wrota Amenti Niższej Ziemi – a tym samym międzygalaktyczne „Toral Czas Rozerwanie Szczeliny” – podczas „2012 spotkania z przeznaczeniem Illuminati”.

        Konflikty i „Najazdy” każdej z Illuminati-Ludzkich –hybrydowych ras nawzajem na Niższej Ziemi kontynuowano nadal wśród konkurujących grup Illuminati aż do 3470 pne, kiedy to niektóre frakcje ras Illuminati-Starszych i ich Illuminati-ludzkich dzieci zorganizowali trzecie z trzech niewielkie przyspieszenie wahań geograficzno –biegunowej osi i wypadkowe przesunięcie pola geomagnetycznego Niższej Ziemi. To wydarzenie 3470 rpne, który zostało wykonane na Niższej Ziemii ze starożytnego Babilonu, było określane jako „Babble-On Massacre”, gdyż to spowodowało trzecie biologicznie „wymazanie pamięci ” ras ludzkich z Niższej Ziemi. Zmutowane rasy „wspólnych-genów ludzkich” Niższej Ziemii zostały obniżone po raz kolejny, za pośrednictwem środowiska zakłóceń elektromagnetycznych w epigenetycznej Nakładce i DNA, do prymitywnej percepcji stanu z utratą pamięci historycznej, praktycznej i językowej. „Babble-On Massacre” wydarzenie to zostało później zapisane w Biblii tłumaczone jako „Wieża Babel” w historii. (Informacje na temat postępu w programie Atlantydy Conspiracy i Babble-On masakry znajdują się w Podróżnicy Tom -2, 2. wydanie.)

        Po tym trzecim przyspieszeniu wahań osi 3470 pne, grupy Illuminati-Starsi znów zaczął „reedukować” „śpiących” ludzkich populacji Niższej Ziemi . Korzystanie z „rocznych harmonogramów komunijnych” powoli przyspieszającgo Atlantydzkiego kalendarza Illuminati fałszywych jug Otwarcie równoległych tuneli precesji równonocy, rasy Illuminati-Starsi cyklicznie” nadzorowały „ich” terytoria więziennej planety Niższej Ziemi i okresowo” mieszali ” ich ludzi z amnezją – jeńców przeznaczonych do hodowli, systematycznie do przodu mieszając elementy genetyczne Głównego planu Illuminati. Rasy Illuminati-Starsi i ich „wybrańcy” Illuminati-Ludzie „elita” dzieci zwracali tylko wybrane fragmenty starożytnej wiedzy Atlantydów dla ogółu Śpiących populacji ludzkich i fałszywie się przedstawiali Śpiącym ludziom jako „bogowie”. Śpiących uczono „przestrzegać pór roku,” stwarzać „kalendarze kamienne, portalowe świątynie i obserwatoria astronomiczne”, w których mogliby „Wykreślić czas i lokalizację wizyt swoich bogów” i mieszali się z nimi dla hodowli podczas takich wizyt. Śpiących uczono wielu potwornych rytuałów terytorialnej siatki podboju, morderstw, ofiar, perwersji, kopulacji i posiadania, dzięki którym mogą „dążyć, aby pozyskać przychylność” fałszywych bogów, którzy ich uwięzili. Znajomość Gwiezdnych Wrót Templariuszy równoległych Ziemi, w realiach historii Atlantydy i pochodzenia rasy oraz Atlantydzkich Nauk śmierci i Planu Głównego Illuminati zostało zarezerwowany tylko dla małej ilości elitarnych „wybranych” w danym momencie. Większość Anielskich Ludzi i Illuminati-ras ludzkich także trzymano w amnezji, nieświadomych, niewykształconych, zniewolonych, a tym samym łatwych do manipulowania, sprzeniewierzenia i kontrolowania. Jest to rzeczywistość „ostatniej historii starożytnej”, od której nasz „znany historyczny zapis”pochodzi.

        Niektórym starożytnym grupom wybranym przez Illuminati-Starszych, takich jak Maya, były powierzone większe aspekty wiedzy Atlantydy, o czym świadczy kalendarz czasów ostatecznych Majów. Ten starożytny kalendarz „proroczo” przedstawiał „2012 okres czasu końca, kiedy nieorganicznie zsynchronizowane Gwiezdne Wrota / tunel Fałszywego cyklu juga Niższej i równoległej Ziemi będą kulminacją w zestawie Wrót Niższej Ziemi , naszego Słońca i Ziemi równoległej i Słońca dostosowując się i otwierając tunele do Alpha-Omega tuneli w Galaktycznym rdzeniu obu galaktyk Mlecznej Drogi. Ta „Intergalactyczna 2012 Alpha-Omega Brama Wyrównania ” została zaprojektowana, aby przynieść nasz Układ Słoneczny i równoległy układ słoneczny w nieorganiczny Metatroniczny Wir Merkaby Gwiazdy Śmierci zmieszany z 10,948 rpne centrum rozdarcia Szczeliny czasu Toral, spełnieniając Pierwotny Cel Głównego Planu Mistrzów Illuminati. Gdy rasy Illuminati-Starszych i ich elity „wybrani” ida do przodu z ich ukrytym Podbojem Templariuszy i Śpiących ludzi ” Dezinformacyjnym Programem Reedukacji „, GA-MCEO i Krystaliczna Rzeka ras Strażników kontynuowała wysiłki interwencyjne z terytoriów Wyższej Ziemi i innych regionów w ramach Uniwersalnego Systemu Wolnych Światów.

        Strażnicy ” 12 ustnych Legionów Krysthl-a „po raz kolejny ożywiły powrót nauk z płyt CDT- do” zwykłego człowieka „ludzkich liniach ras, które utrzymały w mocy traktat Szmaragdowego Przymierza, i kilkanaście innych pisemnych częściowych tłumaczeń Płyt CDT- zostało wydane w różnych językach i kulturach po imprezie w 3470 pne „Babble-On Massacre”. Historia „ludzkich wojen i podboju” postępuje, i trwa do naszych czasów, gdy prawdziwe powody nieustannych walk i rozlewu krwi są całkowicie ukryte dla wszystkich, oprócz niewielu wybrańców w szeregach Illuminati, którzy kontynuują role ich poprzedników dyrektorów tych planetarnych zdarzeń. Tymczasem historyczny „galimatias” starożytnych mitów, oszustw, prawd cząstkowych i fałszów częściowych stały się w „faktyczną podstawą duchowej i naukowej rzeczywistości”, na której wszystkie nasze znane kultury historyczne i dzisiejsze „publiczne” widoki rzeczywistości zostały zbudowane . Niezależnie od tego, w co zdecydujemy się wierzyć lub nie wierzyć o realiach tego, „co działo się wcześniej” nasza planeta stoi obecnie w obliczu jej długo planowanego „spotkanie 2012 z przeznaczeniem Illuminati” – które będą miały bezpośredni wpływ na ewolucyjne potencjały każdej formy życia na naszej Niższej Ziemi .

        http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=8163.0;wap2

        Polubienie

  5. witam,
    czytając wasze komentarze przypomniałem sobie pewne wizje o istotach/ludziach odpowiedzialnych za obronę mieszkańców ziemi w czasie transformacji,wszyscy byli ubrani w kolorze zieleni, 2-3 lata później nakręcony został ciekawy film Green Lantern, gorąco polecam
    te istoty zeszły na ziemie przed samym jej odcięciem/upadkiem by pomoc w powrocie do światła, ja tez tak zrobiłem
    wiem,ze właśnie się budzimy i w odpowiednim momencie przypomnimy sobie nasze umiejetnosci

    Polubienie

  6. Maria: także te same , ktore uslyszalam na żywo….juz tu w tym pokoju w ktorym lezalam jako pacjentka…/ ta kobieta ktora widzialam w tym śnie/wizji tez została przyjeta rano—wszystko sie sprawdzilo dokladnie /—tylko różnica czasu…i wygladu…

    Maria Czy to nie było deja vu?

    Polubienie

  7. Zalezy co rozumiemy pod tym pojęciem……. to co widziałam…rozmawialam z paniami zdarzyło sie wiele godzin póżniej……to ” przeskakiwanie ” nie jest przyjemnym zjawiskiem dla ciała fizycznego…trudno mi to nawet dokładnie opisac..ale to cos jakby ciało nie mogło przeskoczyc pewnej bariery ktora dla świadomości nie istnieje.

    Polubienie

    1. znajoma wydaje mi się ta niebieska kryształowa czaszka Rafaelu http://www.whoisjoshuashapiro.com/crystalskullevents/images/Mozes-desy.jpg.. przypomina mi o pewnym śnie…..

      to jest czas, w którym tak wiele się przypomina, ale to tez czas, który tak jak już kiedyś pisałam kojarzy mi się z końcówką filmu Ostatnia Fala… najwazniejsze, aby zrobic teraz dobry uzytek z tego co sie przypomnialo i juz nigdy wiecej nie zapasc na rownie gleboka amnezje… mysle, ze przypomnialam sobie dosc sporo i co istotne nawzajem pomagamy sobie przypomninac…. czyli odzyskac to co nasze, a co nam zabrano niby w dobrym celu… już lata temu pisałam Michałowi Papierskiemu, że to wcale nie musi być katastroficzny koniec, a nawet, że – nie powinien być! dlaczego wspominam tu o Michale? a choćby dlatego: http://www.fioletowyplomien.com/budzeniepiramidy

      i znów widać, że nasze drogi się stykaja, tyle, że czy aby napewno chodzi nam Michaele/Chufu/Posejdonie o ten sam efekt końcowy? 🙂 chcialabym, aby tak rzeczywiscie bylo…. tyle, ze po co ten statek kosmiczny zabierajacy Twoja rodzine na poklad? ratujacy wybrancow od czego??

      pisałeś kiedyś na forum Przbudzenie, że koniecznie musimy doprowadzić do Zmiany, aby na ileś tam tysięcy lat było nam lepiej… a ja wtedy zapytalam, czy aby to wlasciwy kierunek zmian, jezeli po chwili mamy miec kolejna powtorke z ‚rozrywki’?

      Polubienie

  8. Poznałem Michała osobiście i wiem, ze gdyby transformacja przebiegała na sposób jaki opisuje u siebie na stronie, to większość mieszkańców ziemi nie miała by żadnej szansy. To nie jest żadna krytyka jego osoby (jako człowiek bardzo miły) tylko stwierdzenie faktów. Szanuje to co robi ale nie zgadzam się ze wszystkim. Przed 11.11.11 bylem u niego w domu by sprawdzić co tak naprawdę maja zamiar tam osiągnąć. Na sam koniec nic z tego nie wyszło i tak miało być…!
    Wtedy znalazłem tez twoja stronę i zrozumiałem co nieco 😉
    Wiem jak będzie wyglądać efekt końcowy, ma on być trwały, dla większości i przebiegać w sposób możliwie delikatny.
    Nad tym będą czuwać ubrani na zielono…..
    Tym razem żadnej powtórki z „rozrywki”….

    Polubienie

    1. „Nad tym będą czuwać ubrani na zielono…..
      Tym razem żadnej powtórki z “rozrywki”…”

      JESTEM śniła kiedyś o zielonych tabliczkach wyrzuconych na brzeg morza, a tabliczki te wiązały się z pewną obietnicą, przymierzem dotyczącym ochrony Ziemi… wolałabym jednak żeby to ona opisała raz jeszcze tą historię, tym bardziej że wiąże się ona dodatkowo z zielonymi kryształami w sercu…. Jeśli chodzi o mnie to z jakieś 10 lat temu powołałam do życia Ruch na Rzecz Ochrony Ziemi Green Angels, z trzy lata temu spotkałam Szmaragdowego Strażnika….. opisywałam tą historię w pewnym miejscu i wtedy ktoś zaczął ją wiązać z Thotem… Miałam też przypomnieć doświadczenie z arch Rafaelem, ale teraz nie dam już rady, może jutro, choć znów mam wyjazd…. na maila odpiszę w najbliższym czasie, do usłyszenia:)

      Polubienie

  9. już kiedyś pisałam kojarzy mi się z końcówką filmu Ostatnia Fala
    Ogólnie to zaskakujące są te filmy–jak prowadzenie….wskazówka
    A czy zastanawialiście się nad tym, że na planecie mamy mase sobowtórow…..często nawet podobnie sie ubierających….tylko np inny kolor włosów…ja ich duzo spotykam na swj drodze…..choc swgo nie widzialam ale wiele osob mi mowi że jestem podobna do kogos z ich znajomych lub rodziny.
    Kiedyś nie wydawało mi sie to wcale dziwne…..ale …..na Ziemi jest tak dużo ludzi ze wciąż slyszy sie o depopulacji—a to juz zaczyna być zastanawiające…
    Dzieją sie na tej planecie jeszcze dziwniejesze rzeczy—duża synchronizacja zdarzeń, wciąż powtarzający się motyw…Matki, Ojca i Syna…Misja…a potem reset…i od nowa to samo.
    Czy to nie jest jakas symulacja ………wybieranie różnych wariantów, aby w ten sposob uniknąć pewnych zgubnych działan na swojej……prawdziwej PLANECIE…….ZIEMII……stąd kopia tej planety…..i moze to by tłumaczyło to wszystko co sie na niej dzieje…..
    Jeśli coś wychodzi nie pomyśli tych ktorzy tworzą tą symulacje—następuje reset w postaci wpływu Niszczyciela……
    Może to jest dziwne co pisze……ale ostatnio analizując swoje doświadczenia, sny i wizje—dochodze do takich wniosków…….co nie znaczy ze ta symulacja jest w jakims stopniu zła czy niepotrzebna a my jako bioroboty….pozbawieni mozemy zostac złudzeń
    NIE NIE NIE
    Wszystko ma swój CEL……
    Popatrzmy wokół……..internet, gry hologram, nawet filmy sf—-tam sami sobie podpowiadamy na jakiej zasadzie to działa……
    Jak na dole tak na górze….może miec bardziej prostsze wyjaśnienie niz ogólnie przyjmujemy…..
    I nie dziwi mnie juz ze na Ziemi jest tyle Marii, Isis, Ozyrysów…itd……….toż klonów tu skolka godna…..i nie tylko…..
    Jest symulacja a potem oczekiwanie na wynik……..
    Kiedys moja przyjaciólka w czasie pewnego ” dziwnego doświadczenia „—ma wizje ……..widzi przy monitorach twarze ludzi, ktorzy komentują zdarzenie które jest jej udziałem, mówiąc——–da sobie rade……
    Nie wiedziałyśmy wtedy, nie rozumiałyśmy o co chodzi, choc brałyśmy od dawna pod uwage—–rozumne sterowanie ” ludzmi „……..ale nie brałyśmy że to człowiek z tej ” Prawdziwej Ziemii ” stymuluje tym wszystkim a nie jacyć kosmici—którzy tez najwyrażniej sa tym samym co my—–symulacja .
    Takie mnie rozważania dosięgły ostatnio….niekoniecznie prawdziwe….
    Z tym, że uważam to wszystko za GRE—nawet tą prawdziwą Ziemie …..
    ŚWIATŁO………..

    Polubienie

    1. rozmawiałyśmy wczoraj na podobny temat z JESTEM, przypominałam nawet moje doświadczenia ‚z wirtualnymi zaskokami’ i może jeszcze pamiętasz moją świadomą piłeczkę?

      „Kiedys moja przyjaciólka w czasie pewnego ” dziwnego doświadczenia “—ma wizje ……..widzi przy monitorach twarze ludzi, ktorzy komentują zdarzenie które jest jej udziałem, mówiąc——–da sobie rade……”

      brzmi bardzo znajomo 🙂

      Polubienie

  10. Dla odmiany…
    W przestrzeni istnieje ciekawa wizja nowej ziemi i wydarzen które do tego doprowadza.

    W skorupie lodu który otacza ziemie wiele istot światła uparło się na robienie dziur.
    Im więcej światła dostaje się do samej ziemi, tym prędzej przebiega ten proces.
    Każde takie miejsce zajmuje jakaś istota/osoba/drzewo/kryształ… i pilnuje by światło mogło płynąc.
    Nadejdzie taki moment, ze wszystkie te miejsca/istoty…(ja widziałem konwalie) połączą się w szczególny sposób i zagrają razem cudowna melodie która przebudzi, uzdrowi, naprawi ten świat.
    Przed i w czasie tego procesu niektóre osoby będą miały za zadanie chronić resztę -> podobnie jak w filmie Green Lantern tylko z kryształami.
    W tym czasie nastąpią również duże zmiany na księżycu i w blokadzie nałożonej na ziemie.
    Po tych zmianach będzie udzielona/możliwa pomoc ze strony istot światła, by szkody jakie zostały tu wyrządzone, całkowicie naprawić.
    Kiedy ten proces zostanie zakończony, ziemia zmieni swoje położenie względem centrum galaktyki….
    Sama ziemia będzie bardziej tropikalna a istoty ja zamieszkujące krystaliczne/świetliste…

    Dla mnie jak z bajki…
    😉

    Polubienie

    1. „Każde takie miejsce zajmuje jakaś istota/osoba/drzewo/kryształ… i pilnuje by światło mogło płynąc.Nadejdzie taki moment, ze wszystkie te miejsca/istoty…(ja widziałem konwalie) połączą się w szczególny sposób i zagrają razem cudowna melodie która przebudzi, uzdrowi, naprawi ten świat.”

      Pieśń Ziemi podczas Wielkiej Kosmicznej Ceremonii… widzę to bardzo podobnie Rafaelu, słyszę… 🙂 na razie wciąż jeszcze przypomina to troszkę przeciąganie liny, ale wiem, że w pewnym momencie dojdzie do pięknego zestrojenia…

      „Sama ziemia będzie bardziej tropikalna a istoty ja zamieszkujące krystaliczne/świetliste…”

      ta wizja jest mi bardzo bliska, widywałam podobne obrazy… Rajska Ziemia otulona płaszczem wodnym… cudowna atmosfera, barwy, uczucie ogromnego szczęścia…. czasem miałam wrażenie że to przeszłość, a czasem że przyszłość.. wszystko było tak niesamowicie odmienione….

      a wracając na moment do Michała to on tak naprawdę jest mi bardzo bliski i doskonale rozumiem dlaczego działa tak a nie inaczej… zgadzam się z nim w dużym stopniu, choć nie z wszystkim mogę się zgodzić…. to jednak nie oznacza, że jestem przeciwko niemu, a tylko że nie popieram pewnych jego działań……

      Polubienie

  11. Witajcie kochani.
    mam spore zaległości z czytaniu bloga Livii i komentarzy GOŚCI. Mam nadzieję spokojnie je nadrobić w najbliższym czasie… 🙂
    Jeszcze nie doczytałam wszystkich komentarzy do końca…

    Ależ dużo tu synchronii…

    Wracając przedwczoraj z Jabłonki, skręciłam z głównej drogi w jakąś mniejszą, asfaltową. Było już całkiem ciemno. Chciałam, by Karuna mogła sobie chwilę pobiegać po lesie, a ja miałam ochotę w spokoju zapalić tytoń i napić się pysznej kawy, którą na drogę przygotował mi Jarek. Zgasiłam światła samochodu. Było bardzo ciemno. Spojrzałam na niebo. I jedna gwiazda pulsowała i jasno świeciła. Gdy spoglądałam na inne gwiazdy, ta „wołała” mnie do siebie. Połączyłam się z nią poprzez serce. I w tym momencie przypomniałam sobie, że w rozmowie z Liwią wspomniałam o tym, że niektóre istoty ludzkie, gdy spełni się ich istnienie na Ziemi, zamieniają się w wolne gwiazdy. Ta gwiazda była bardzo jasna i znajdowała się na prawo, poniżej od małej niedźwiedzicy… Jej światło migotało kryształowo i tęczowo…

    Poruszyły mnie Wasze opowieści:
    Livii:
    „. lecz wtedy usłyszałam coś jeszcze.. coś jeszcze bardziej znajomego i bliskiego… mimo iż jakby dochodzącego gdzieś z bardzo, bardzo daleka.. cudowny wznosząco wirujący śpiew.. odkryłam kiedyś siebie śpiewającą w taki sposób w snach związanych z Egiptem… i aż miałam ochotę teraz cicho zawtórować,”

    Anilalah o Kraskowie i kryształowej wodzie.

    „Dziś przebywając w ciszy i skupieniu nagle wszystko powróciło… przypomniała mi się studnia i dźwięk kropel wody… i nagle “O!” zrozumiałam, że ten dźwięk był jak dźwięk mis – baardzoo przyyjeemnyy … nastąpiła odsłona i błysk oświecenia… wow! … ten dźwięk wibrował i oddziaływał na moje “łączenia krystaliczne”- takie słowa napłynęły?:)… stałam się wodą, wodą we mnie… a potem poczułam więź z kryształem… no jasne, przecież w Kraskowie jest kryształ … więc dzisiejszy sen pokazał mi wnętrze kryształu… wibrowałam z nim… moja dusza gadała wibrując, śpiewała ah cudnie tak …”,/i>

    Przypomniałam sobie, że dwa lata temu byłam w Kraskoweie, a potem pod górą Ślężą, w tym samym pensjonacie Mieszko i Jagienka, co ostatnio Livia z RODZINĄ W Kraskowie piłam wodę, nawet trochę nalałam do butelki, a później w nocy(pod Ślężą) miałam wizję – widziałam moje ciało utkane z kryształowych kwiatów o srebrnobiałym kolorze. Patrzyłam na przykład na ręce i widziałam tę kryształowość. Widziałam też kosmiczną czerwoną (?) Niedzwiedzicę, która od tamtego dnia zaczęła mnie uczyć uzdrawiania i wiedzy, takiej całkiem nowej…

    Uwielbiam wibrować. Teraz bardziej wewnętrznie, ale przez kilka ostatnich lat zdarzało mi się czasem wręcz trząść fizycznie – tak wspierałam wibracje w moim ciele. Poza tym w ostatnim roku tak zmieniły się wibracje mojego ciała, że zaczęłam wydawać całkiem nowe dźwięki. Niektóre z nich nazywam wibracjami serca kolibra. Przyszła do mnie Pieśń Połączenia – Jedni, Pieśń Serca Hunabku i jeszcze kilka innych.

    Kochani.
    Jutro chciałabym jeszcze dopisać co nie co do wątków, które tu zostały poruszone.
    Z serca do serca przesyłam… dźwięki i wibracje płynące ze Źródła :-).

    A wiecie, że „majański” rok 2013 zaczyna się 21.lutego 2013 roku gregoriańskiego w dniu- KINIE KOLIBRA, w UINALU ZROZUMIENIA i 1.TONIE INICJACJI?

    Polubienie

    1. dziękuję JESTEM, właśnie jestem w Sobótce, tym razem tutaj się zatrzymaliśmy, bo Mieszko i Jagienka zajęty i wiele innych miejsc też…. zjechało się tu sporo osób w związku z tym wydarzeniem o którym Ci wspominałam, choć jeszcze nie wiem o co dokładnie chodzi ale wiem, że jestem tu nieprzypadkowo właśnie w tym czasie…. dowiedziałam się też wczoraj, że impreza na Ślęży połączona jest z wydarzeniami w innych miejscach Polski…. tu pod Ślężą ma mieć miejsce jakaś konferencja, związana z Kraskowem o ile dobrze zrozumiałam…. no ale to wszystko jest niby tajne do ostatniej chwili….. moim zdaniem ma to związek z datą 11 listopada, którą Majowie wymieniali jaką jedną z trzech najistotniejszych dat w roku 2012…. ok, to tyle…. szykuję się na spotkanie z Anilalah, bo to z jej powodu w sumie jestem tu teraz….

      z serca do serca przesyłam moc najpiękniejszych pozdrowień 🙂

      Polubienie

  12. Wiele lat temu, gdy byłam na warsztacie holotropowego oddychania, pojawiło się wiele wizji. Narysowałam wówczas obrazek, a w jego centrum znajdował się jasno zielonkawy, przeniknięty jakby słonecznym – rozświetlającym kryształ lekko na żółto – światłem.

    —————————————————-

    Potem sny o tabliczkach wyglądających jak zielonkawe szkło:
    http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2009/12/o-zielonych-szklanych-tabliczkach.html
    (…) W pewnej chwili przypomniałam sobie o zawiniątku, które miałam przy sobie. Wyjęłam z torby rodzaj dokumentu, który był ze szklanych, zielonkawych tabliczek. Te tabliczki znalazłam kiedyś w innym śnie. Tamten sen śniłam kilka lat temu. Wówczas przybyłam nad morze. Plaża o wschodzie słońca była moim ulubionym miejscem medytacji i odpoczynku. W pewnym momencie morze, które wzburzyło się na chwilę, wyrzuciło na brzeg wiele wspaniałych darów. Byłam zafascynowana i zajęta oglądaniem całego mnóstwa skarbów, które swoim wyglądem nie przypominały przedmiotów z jakiejkolwiek ziemskiej kultury.
    (…)
    Podałam teraz tej „awataropodobnej” istocie owe tabliczki. Ona je rozwinęła – okazało się, że były złożone w taki sposób, który umożliwiał ich rozwinięcie prawie jak rulonu złożonego z płaskich kartek. Istota od razu dostrzegła, że na szkle wyryty jest tekst napisany w jakimś nieznanym nikomu z Ziemian języku i zaczęła dla mnie tłumaczyć ten tekst. Okazało się, że jest to część prastarego dokumentu pochodzącego z innej planety, z innej części kosmosu. Dokument był czymś w rodzaju zobowiązania kosmicznego. Wiedziałam, że dokument nie jest cały, że istnieje jeszcze inna część tego dokumentu, która znajduje się zupełnie gdzie indziej.

    Potem miałam uczucie zrozumienia, kim jestem i po co tu jestem, odczuwałam dziwną jedność ze wszystkim i zobaczyłam wyraźnie to, co ma się zdarzyć, wiele wizji dla całej ludzkości… Przypomniałam sobie bardzo wiele. Między innymi to, jak będzie wyglądał Nowy Świat.

    ————————————————-

    I jeszcze pamiętam taką wizję, w której przypomniałam sobie, że na Atlantydzie żyła część istot ludzkich (Tych z Prawa Jedni), z których każda miała w sercu zielony kryształ…

    ————————————————-

    Polubienie

  13. Dziękuje Jestem za informacje jakie zamieszczasz tu i na swojej stronie. Właśnie połączyłem informacje o koliberkach z Thotem i wiem dlaczego jest tak przedstawiany:

    Koliberki to moje ulubione ptaszki….
    To muszę jeszcze przemyśleć: http://tonalinagual-sny.blogspot.de/2009/12/o-zielonych-szklanych-tabliczkach.html
    😉

    Dziękuje Anilalah za twoje obrazy malowane sercem….. Wszystkie są przepiękne, szczegulnie…
    http://anilalah.wordpress.com/galeria-moich-prac/#jp-carousel-83

    http://anilalah.wordpress.com/2011/08/07/medytacja-z-lipa-na-slezy/

    Polubienie

      1. Witajcie Kochani, w trakcie tej podróży wydarzyło się coś naprawdę niesamowitego…. Jarek znalazł dla nas fajną kwaterę w Tapadłach, przyjechałam tam i zaczęłam oglądać pokoje, bo było kilka wolnych do wyboru, z tym że jednego właścicielka nie polecała ponieważ nie działało w nim ogrzewanie…. mimo to postanowiłam do niego zajrzeć…. towarzyszyła mi akurat Anilalah… weszłam do środka i zauważyłam na ścianie obraz z zielonym ptakiem i dwoma motylami! i momentalnie przypomniałam sobie o naszych komentarzach i zaczęłam o tym nawet opowiadać Ani…. o komentarzu JESTEM, Rafaela i o tym co mu odpisałam… byłam tym bardzo poruszona…. ale okazało się, że to był tylko wstęp, a mianowicie… w chwili kiedy już miałam opuścić ten pokój na ścianie obok zauważyłam inny obraz, bardzo podobny, też z zielonym ptakiem i motylami…. ptakiem na tym obrazie był jednak KOLIBER!!! Ojejku, co ja w tym momencie poczułam…. Anilalah widziała zresztą co się ze mną wtedy działo i Jarek też, bo stał obok, za drzwiami.. No i tak spędziłam noc w tym pokoju, i było mi wyjątkowo ciepło…. Mam zdjęcia tych obrazów, zamieszczę je później i napiszę nieco więcej, bo już po tym zdarzeniu z Kolibrem wyruszyłyśmy z Ani na Ślężę…. Dziękuję Wam za wsparcie, pozdrawiam i do usłyszenia..

        Polubienie

      2. Ależ ciekawe – zielone ptaszki , przy czym jeden okazał się Koliberkiem i ….
        motyle… i pojawiła się na blogu „pani szpinak” (a szpinak kolor zielony!),
        z tematem motyli- symbolem duszy.Też mam swoją rodzinną „przygodę”
        z motylami, którą niebawem opiszę.

        Pozdrawiam Was i czekam/y na dalsze opowieści i zdjęcia 🙂

        Polubienie

      3. Przedłużyłam sobie ŚWIĘTY KALENDARZ MAJÓW wydany przez Beatę Ohryzko, który był opracowany do sierpnia tego roku. I co się okazuje?

        POCZĄTEK 365.dniowego (tego „ruchomego”) MAJAŃSKIEGO CYKLU HAAB 2013 wypada:

        w 12 UINALu ZROZUMIENIA, PTAK QUETZAL (ma zielono czerwone upierzenie





        podobny do rajskiego ptaka – feniksa 🙂

        w KINIE – IQ KOLIBER 🙂
        http://www.tonalinagual.blogspot.com/2012/05/wibracje-kolibra.html

        W TONIE 1. POCZĄTEK, INICJACJA

        Kiedy według kalendarza gregoriańskiego?

        21. lutego 2013

        PTAK QUETZAL, (ketsal, kecal, kuezal)
        Kwezal to gatunek ptaka z rodziny trogonów zamieszkujący południowy Meksyk i kraje Ameryki Środkowej.
        Odgrywał ważną rolę w mitologii prekolumbijskiej (Azteków i Majów). Był przez nich czczony jako symbol piękna i umiłowania wolności. Byli przekonani, że jeśli zostanie schwytany i zbyt długo będzie przebywać w niewoli, jego serce przestanie bić. Dlatego myśliwi łapali ptaki w sieci i po wyrwaniu najpiękniejszych piór wypuszczali je na wolność. Długie i jaskrawo zielone pióra kwezala służyły jako ozdoba władców i dostojników.

        Kwezal widnieje na fladze i w godle Gwatemali – jest również walutą tego kraju (1 GTQ to koło 0.41 PLN).

        Rzeczywiście nie udaje się rozmnożyć tego ptaka w niewoli, a więziony przez dłuższy czas ginie. Między innymi z tego względu kwezal jest obecnie gatunkiem zagrożonym wyginięciem.

        Samiec kwezala herbowego jest powszechnie uważany za jednego z najpiękniejszych ptaków na świecie. Ma jaskrawe upierzenie – połyskujący zielony wierzch i karmazynowy spód ciała. Ma też niezwykle długie pióra pokrywowe ogona, sięgające daleko poza sterówki i tworzące imponujący tren, oraz krótkie stojące pióra na wierzchu głowy. Przedstawiciele obu płci są krępymi ptakami o dużych głowach. Kwezal często długi czas przesiaduje bez ruchu, dlatego też trudno go dostrzec. Przelatuje między drzewami, poszukując owadów i owoców. Wysiadywaniem jaj zajmują się oba ptaki, przy czym długi tren samca zagina mu się nad głową i wystaje z dziupli.

        Polubienie

      4. Piszecie tu o motylach, kolibrach—-zaczełam czytać książke Zenona Kosidowskiego–Gdy Słońce było Bogiem………a tam widze w opisach kraju Azteków—-to co Wy piszecie—– słowa złapane i umieszczone w książce …a powtórzone przez Was…ha ha ha…..tak sie śmialam jak zaczęlam to czytać….
        Interesujące–prawda ?

        Polubienie

    1. Mialem dzisiaj ciekawa noc/sen który na końcu doprowadził mnie do napisania o 4:44 [ciekawy czas 😉 ] podziękowań do Jestem i Anilalah.
      Kryształ dla Ciebie jest w drodze, a właściwie 3. Jeżeli Jestem i Anilalah się zgodzą, przekaz im proszę po jednym.
      Życzę Wam udanego spotkania na Slęży i dużo miłych wrażeń… 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s