Spotkania z Nową Ziemią..

Postanowiłam przypomnieć w tym miejscu troszkę doświadczeń związanych z wcześniejszą notką pt. Serce Ziemi

Serce to w trakcie medytacji widziałam między innymi jako ogromny kryształ w kolorze szmaragdu… Dodam, że to był czas kiedy sporo medytowałam, między innymi w Kręgu dla Ziemi…

mother-gaia

DZIĘKUJĘ CI KOCHANA ZIEMIO…

Twoje Serce w moim Sercu, moje Serce w Twoim..

A to już moje zapiski z forum przebudzenie..

SPOTKANIE PRZY ŹRÓDLE

2007-08-04 00:37

Moje spotkania z Nową Ziemią podczas medytacji zaczęły się od Źródła. Źródło to znajduje się w samym centrum Nowej Ziemi i mieści w sobie wszystkie informacje na jej temat. Otacza je piękny Rajski Ogród, pełen cudownych kwiatów, w tym róż, ale nieco innych niż te, które znamy. Róże na Nowej Ziemi nie mają kolców… Są po prostu piękne, subtelne…  Nie ma w nich elementu dualności… Powietrze tutaj jest nieskazitelnie czyste, wypełnione boskim aromatem i światłem… To miejsce jest uosobieniem harmonii i łagodności… Wciąż siedzę przy Źródełku i póki co nie wyszłam jeszcze poza Ogród… Nasiąkam wiedzą Źródła… Obraz stopniowo coraz bardziej się rozszerza i intensyfikuje… Nasycam go energią własnego pragnienia… Otrzymuję też instrukcje nt. przekształceń energetycznych (na lini Stara – Nowa Ziemia) i staram się je wcielać krok po kroczku w życie...

A oto opis medytacji przy Źródle, gdyby ktoś zechciał je odwiedzić… Wiem, że niektóre osoby mają problem z wyobrażeniami nt. Nowej Ziemi i być może ta medytacja im to nieco ułatwi.

Zanim się zbliżysz do Źródła oczyść się za pomocą oddechów. Następnie zwizualizuj samo Źródło z krystalicznie czystą wodą. Podejdź do niego i w słuchaj się w nie… Czuj jak z każdym kolejnym oddechem coraz bardziej przenikasz jego wibracją… Postaraj się z nim zestroić . Jeżeli odczuwasz potrzebę napicia się z niego, albo przemycia jego wodą twarzy uczyń to delikatnie… Źródło to obdarzy cię inspiracją do tworzenia Nowej Ziemi…

Dodam tylko, że to źródełko przypominało energetyczny wir bardzo podobny do wiru wodnego….. i przyszedł mi w tej chwili na myśl Biały Wir z Gaja Garden….

Znam podobny ogród ze snów, nazwałam go moim Cudownym Centrum Uzdrowień….

atlantroundbuilding
Wczoraj w nocy znalazłam się w pewnym cudownym miejscu. Początkowo nie miałam świadomości, że śnię, ale po chwili ktoś kto mnie przywitał powiedział żebym postarała się dobrze zapamiętać to co zobaczę. Znajdowałam się w czymś w rodzaju SPA, ale o wiele bardziej niezwykłym niż te, które znajdują się na Ziemi… Wszystko było wykonane z nieco innych, subtelniejszych materiałów, a skóra ludzi których tam spotykałam była lekko złocista i emanowała przyjemnym zapachem… w ogóle wszystko cudownie pachniało, a wśród tych esencji wyczuwałam jedną z moich ulubionych – zapach kwitnących jabłoni… za oknami (bez szyb) rozciągał się piękny, wręcz baśniowy ogród, o tak dużej różnorodności roślin, że aż zapierało dech… tak, wszystko było tutaj wspaniałe i czułam się jak w domu…czułam się cudownie, promiennie, lekko, fruwająco.. zobaczyłam też jak uzdrawia się w tym miejscu różne istoty za pomocą światła, dźwięku, aromatów, kolorów, wody i generalnie energii… przyglądałam się temu wszystkiemu z wielką fascynacją… kiedy nagle ujrzałam w jednym z pomieszczeń coś dzięki czemu wszystko stało się dla mnie jasne… byłam u Siebie… to Ja stworzyłam to miejsce i ono naprawdę istnieje…

(Notka z dnia 2007-12-04 z forum przebudzenie)

a to już dalsza część zapiskow z przebudzenia, mojrzesz73 napisał wtedy:

Wizja towarzysząca przy stwarzaniu ziemi u niektórych stwórców była taka aby ziemia była rajem absolutnym. Niestety wtedy nie było istot które mogłyby taki raj wytrzymać energetycznie. Dzisiaj są dlatego ziemia najwidoczniej tworzy swój obraz przyszłości na poziomie buddycznym i przyczynowym i innych wyższych. Przyjdzie czas gdy to się zmaterializuje na poziomie fizycznym, wtedy wybałuszą gały Ci którzy twierdzili że ta rajska wizja ziemi to astral. Leszkożądłowe teorie astralne..  3 tygodnie temu pewna osoba napisała mi na gg że rozmawiała z ziemią i ta jej powiedziała że chce się zmienić, że chce być inna. A teraz czytam że ziemia już to wprowadza w rzeczywistość na wyższych planach. Żeby rozjaśnić: wszelkie decyzje i plany powstają najpierw na wyższych poziomach i dopiero na końcu manifestują się w materialnej rzeczywistości.

i znów ja:

2007-08-04 11:37

W tym miejscu gdzie panuje doskonała harmonia nie ma miejsca na jakakolwiek drapieżność, w tym łańcuch pokarmowy… Co do odżywiania to już samo powietrze wydaje się bardzo odżywcze… Nowe oprogramowanie wg. Źródłowego Wzorca da nam tak wspaniałe możliwości i tak odmienne od tego co znamy tutaj, że naprawdę ciężko to sobie bardzo często wyobrazić… mocno nam się przywykło do niewygód, bolączek (do narodzin w bólu, życia w bólu, śmierci w bólu) i nic dziwnego, że w takim stanie ciężko sobie wyobrazić coś zupełnie odwrotnego…

2007-08-13 11:08

Co do konkretnej wizji tych przemian to chyba nie znam takiego kogoś kto by przedstwil dokladna wizje wydarzen i ja sama również tego nie widze – ta czesc jest jakby najbardziej osnuta tajemnica… aż sie nasuwa skojarzenie, że byc może ta ostateczna przemiana nie będzie wcale aż tak bardzo spektakularna??   Prawdopodobne się wydaja chocby totalne zmiany w elektromagnetyce ziemskiej, a to z kolei wpłynie na żywe organizmy, na DNA, itd… To co nazywam rozdzieleniem być może jest tak naprawde zjednoczeniem i zintegrowaniem… Tak jak napisalam poki co wyglada to troszke tak jakbym zyla na dwoch Ziemiach…. Stare miesza się z nowym… Przebywajac jednak na Nowej Ziemi (mam tutaj na mysli właśnie owe pobyty przy Źródle) odczuwam już tylko nową energię… Bez względu jak okreslimy to kulminacyje przejscie calym sercem czuje, ze to jest to na co czekalam od dawna… zresztą w tym wszystkim i tak najważniejsze są moje odczucia, moje doświadczenia… te poza logicznym umysłem, poza spekulacjami, analizą… po prostu czucie sercem/bycie…

2007-08-07 19:50

bardzo fajnie filiplis, że o tym wspomniałeś.. Wizje Boba Monroe są bardzo piękne, ciekawe i ważne, zarówno wizja dotyczaca Nowej Ziemi, oraz nowej ludzkiej rasy, tzw. Human Plus jak i ta bardzo do niej podobna, ale dotyczaca przeszłości (opisana w rozdziale „Wzdłuż międzystanu” w trzecim tomie trylogii Roberta)… Rzeczywiście zarówno w jednym jak i drugim przypadku na Ziemi egzystują owady, w tym kleszcze, ale Human Plus potrafia się przed nimi chronić w specjalnych energetycznych balonach… Nadal też istnieje łańcuch pokarmowy…

Warto jednak zauważyć, że Monroe podkreśla, że nie widzi na tej Nowej Ziemi w przyszłości fizycznych ludzkich istot. Uzyskuje tez odpowiedź, że nowi ludzie egzystują w czymś w rodzaju pierścienia otaczającego Ziemię:

„Znajdowaliśmy się wysoko nad Ziemią, mniej więcej w połowie drogi na widoczny za nami Księżyc. Ziemia miała nadal błękitno-zieloną barwę, teraz przykrywał ją biały płaszcz chmur, częściowo zasłaniający ląd, nad którym akurat przelatywaliśmy. W miarę, jak wytrwale posuwaliśmy się naprzód, z radością stwierdzałem brak ciemnoszarych i ciemnobrązowych pierścieni. Oznaczało to usunięcie blokady. Doskonale! A więc nie będzie już więcej „powtarzających”. Moją uwagę przyciągnęła jakaś nowa osobliwość. Ziemię opasywał pojedynczy pierścień, taki jak pierścienie znajdujące się wokół Saturna. Promieniował i błyszczał, lecz nie był odbiciem Słońca, świecił własnym światłem…)”

Jest tam tyle Światła i Miłości, że Boba wręcza poraziło… Ta stara Ziemia, po której teraz stąpamy w którymś momencie dozna totalnego oczyszczenia i zostanie jej przywrócona pierwotna równowaga biologiczna, ale żyć na niej z tego co zauważył Monroe będą jedynie istoty I, oraz II gęstości… Spotkałam się z tym zdaniem również w innych przekazach…

Własnie wróciłam z Dolinki Pięciu Stawów w Tatrach – to moje ukochane miejsce na Ziemi… Natura to power, a co dopiero ta, którą ujrzał podczas swojej wycieczki w przyszłość Monroe… Dlatego też istoty ludzkie z wyższego planu nadal odwiedzały Ziemię i opiekowały się nią… Kiedy dzisiaj o tym myslałam siedząc i patrząc na góry i w ogóle myśląc o Nowej Ziemi nad doliną pojawiła się cudowna Tęcza… Czułam, że to znak i czułam, że specjalnie dla mnie, bo była odpowiedzią na pewne pytanie:) A tak przy okazji to niektórzy twierdzą, że Tatry to ziemska siedziba archanioła Uriela:))

i ciag dalszy:

2007-08-13 08:20

Wczoraj ponownie udałam się do Źródła w Centrum Nowej ZIEMI…
Siedząc przed nim na moment połączyłam się ze swoją Wyższą Jaźnią i wówczas ujrzałam piękny złoty blask koło Źródełka… Wyłonili się z niego kobieta i mężczyzna… Z jednej strony bardzo ludzcy, z drugiej boscy… Ich ciała były złociste i promieniujące pięknym, miękkim światłem… Kobieta miała niemal zupełnie białe, długie włosy, a mężczyzna również długie, ale ciemniejsze, brązowe… Na ich szyjach zobaczyłam wisiorki, ale ciężko mi było dostrzec jakiś konkretny kształt, ponieważ te wisiorki były wciąż w ruchu – jakby wirowały… Właściwie to nawet nie wiem, czy to były wisiorki ponieważ nie miały żadnych widocznych zawieszek.. Usłyszałam, że są tu dzisiaj po to, aby troszkę pomóc mi w obecnym stanie… Że stan ten (tak jak zresztą przypuszczałam) pomoże mi w transformacji i dzięki niemu nastąpią pewne głębokie wewnętrzne zmiany wewnątrz mojego organizmu, dosłownie w moich komórkach i na głębokim POZIOMIE WIBRACYJNYM… Stan ten przyspieszy konieczny proces komplementarnej ODNOWY… Zostałam zaproszona przez tę cudowną parę złocistych ludzi do kąpieli w Źródle Odnowy, miejsca w którym doświadcza się transformacji poprzez kontakt z Nowymi Energiami… Jest to oczywiście inne Źródło niż to, które znajduje się w centrum Nowej Ziemi (‚Źródło Matka’)… Woda w Źródełku była krystalicznie czysta i miała idealną temperaturę… Dno źródła było uformowane z diamentu, albo czegoś co przypominało diament ponieważ nie było twarde, a wręcz idealnie wygodne… Bił od niego cudowny blask… W którymś momencie woda zaczęła zmieniac swe kolory, które to dodatkowo sprawiały, że coraz intensywniej się relaksowałam… Ostatecznie relaks osiągnął takie stadium, że już nic więcej nie pamiętam i mam wrażenie, że słodko zasnęłam … Kiedy powróciłam do tu i teraz czułam, że moje ciało zachowuje się nieco inaczej – jakby inaczej wibrowało… Czułam to wyraźnie… Zarówno wewnątrz mnie jak i tuż obok mnie zachodził jakiś niesamowity przyśpieszony ruch… Dosłownie jakby w moim pokoju dookoła mojej oosoby wiał wiatr (chociaż nie jest to najlepsze przyrównanie)… Miałam też lekko podwyższoną temperaturę… Po przeszło 10 godzinach od tego doświadczenia mogę stwierdzić, że nie zaszły we mnie jakieś spektakularne zmiany, ale zmiany w ogóle są – zwłaszcza od wewnątrz… Dzięki stopniowości mam okazję lepiej przyjrzeć się temu procesowi… Wiem, że będę kontynuowac swą podróż na Nowej Ziemi mniej więcej w takiej powłoce jaką mam teraz, choć wiem, że i tutaj zajdą pewne zmiany… Póki co żyję na Dwóch Ziemiach, które się ze sobą splatają, przenikają się…

2008-10-04 15:41

Na Róży przysiadł Motyl.. Każdy oddech przepełniała świadomość nieskończoności.. Spokojny uśmiech wypłynął wprost z Serca i rozkwitł na mojej Twarzy..

❤ ❤ ❤

Widzę to tak, że cały Wszechświat pełen jest takich Źródełek, one są czymś w rodzaju Portali.. Jedne mniejsze, inne większe.. Podróżowałam poprzez nie.. One łączą ze sobą różne miejsca, są też drogi na skróty.. Jednym z takich miejsc jest Źródełko w UK, w Chalice Garden.. Ono też jest moim zdaniem takim portalem.. Połączonym może z Avalonem, ale gdzieś tam w kosmosie.. Nic dziwnego, że Szamani Źródełka i Studnie uważali za wejścia do innych światów.. Nad ranem obudziłam się z tym myślami.. Co do Źródełka Nowej Ziemi zaszły spore zmiany, ale nie mówię o tym miejscu, a o sobie.. Nie bywam tam, bynajmniej nie jestem tego świadoma, abym tam jeszcze bywała, hmm.. Ciekawe jest też to, że ilekroć wchodziłam w tak zwaną Strefę Źródła (nie wiem jak to lepiej określić) to zawsze wysiadała mi świadomość i wywalało mnie przy jednym z takich Źródełek, właściwie jednym z kilku, tak jakbym do innych nie miała na świadomym poziomie dostępu….

***

mniej więcej z rok później po tej dyskusji odkryłam pewne niezwykłe źródełko w lesie w pobliżu Gaja Garden, które zainspirowało mnie do napisania poniższego tekstu:

Niechaj życiodajny strumień wypływający z Źródła Miłości płynie swobodnie i zrasza swymi wodami całą Ziemię.. Niechaj wspiera go wiatr inspiracji i kreacji rozsiewający po całym świecie nasionka Rajskiego Ogrodu i jego obraz.. A Światło Ognia Transformacji niechaj wspiera swą energią to wspaniałe dzieło tworzenia.. Niechaj Raj na Ziemi coraz bardziej się krystalizuje i urzeczywistnia. 

Tworzenie raju na Ziemi oznacza dla mnie stwarzanie takiej przestrzeni, w której mogę czuć się szczęśliwa i z myślą o innych, aby w tej przestrzeni także mogli się cieszyć szczęściem.. i aby sama przestrzeń oddziaływała na cały świat, wszechświat – w jak najbardziej dobroczynny sposób….

z miłością dla wszystkich czujących istot…

ostatnie lata to był czas kiedy tworzyłam swój ziemski ogród

Gaja Garden

jeszcze niedawno prowadziłam blog poświęcony temu miejscu i tam napisałam:

tworząc swój ogród w tym miejscu i czasie mam wrażenie, że odtwarzam coś co już znam z przeszłości…. coś co bardzo kochałam i wciąż kocham..

w bardzo ciekawy sposób łączy się z tym wszystkim co zostało tutaj napisane to co opowiadała mi wczoraj Jenny, jej wizja Nowej Ziemi i zachodzących właśnie przemian…

livia ether flow

 

Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

3 thoughts on “Spotkania z Nową Ziemią..”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s