‚Sztuczny Majański WIR’ a Wielki Zderzacz Hadronów który ma zakończyć kluczowy eksperyment w dzień końca kalendarza Majów?

Naukowcy pracujący nad znalezieniem dowodu na istnienie bozonu Higgsa, mają nadzieje wytworzyć nowe cząstki, które mogą pojawić się w wyniku eksperymentów wykonywanych w Wielkim Zderzaczu Hadronów (LHC). Okazuje się, że LHC działa teraz z coraz większą mocą i już wkrótce, 21 grudnia 2012 dojdzie tam do kluczowego eksperymentu..

czytaj więcej

informacja ta momentalnie skojarzyła mi się z pewnym doświadczeniem sprzed kilku dni, o którym wspominałam w kilku komentarzach:

ja wrocilam, jakos wrocilam z tego snu.. ale Nadka zabrali… zabral bog Ziemi… podziemi…. po to wlasnie abym i ja tam zeszla… w tym snie byl i krokodyl i koliber.. w czasie ostatniej medytacji jeden chcial pozrec drugiego…. a jednego i drugiego sztuczny majanski wir… to jak zebranie nawozu, aby uzyznic swoje poletko… coz, na Ziemi to normalka… Ziemia ma tez swoja ciemna strone, nie tylko Ksiezyc….

Ja śniłam też coś dziwnego… że mój obraz się stała czarny i skurczył ale potem przebywałam w towarzystwie minerałów… zapamiętałam widok kwarcu…

ach, to tutaj wspomniałam o tym sztucznym wirze i tak mi się z nim skojarzył poniższy news:

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wielki-zderzacz-hadronow-zakonczy-kluczowy-eksperyment-w-dzien-konca-kalendarza-majow

DESCRIPTIVE TEXT HERE

to niesamowite, ale nawet kolory sie zgadzaja, tyle ze w mojej wizji wszystko bylo w wiekszym ruchu, wirowalo… o sztucznym wirze opowiadala tez ostatnio sporo mała Jenny.. a dzisiaj nieco wczesniej napisalam:

w dniu 7 Grudzień 2012 @ 16:10 Livia Ether

(…) ta wizja przed Kregiem, a potem inna juz z kręgu, że krokodyl pozera kolibra, ktory wlasnie mial zaspiewac…… to naprawdę jest czas ostatecznej walki… przeciaganie liny.. narastajaca szamotanina…. mam jednak nadzieje, ze bedzie tak jak w mojej wizji, ze sklocone sily pogadza sie ze soba i wszyscy razem bedziemy mogli swietowac:)

dodam, że widoczny na powyższym zdjęciu akcelerator kojarzy mi się z Tzolkinem:

tzolkin1

na temat CERNU pisałam w kilku notkach na Salonie Tajemnic… począwszy od tego, że prze siedzibą CERNu w Genewie stoi posąg tańczącego SHIVY..

6bd4f077205b

dodane 10 grudnia 2012

Zamieściłam wczoraj na blogu notkę pt Tęczowe Sny, a dzisiaj cd i dosłownie tęczowo mi :) Nad ranem obudziłam się z jakimiś tęczowymi myślami… przypomniał mi się między innymi TĘCZOWY ANIOŁ WOLNOŚCI, a potem Tęczowy Wir, który widziałam w trakcie spotkania z Szmaragdowym Strażnikiem… o rany, zupełnie o tym zapomniałam.. przypomniałam te doświadczenia jakiś czas temu w notce o Szmaragdowym Strażniku i Szmaragdowej strukturze Ziemi, oto fragment:

dodam, ze podczas pobytu w poblizu tej istoty wciaz widzialam cos na gorze, jakis inny wir, ale bardziej teczowy, w sumie ten ksztalt byl nieco nietypowy, ale nie potrafilam sie na nim skoncentrowac..

wir ten połączył mi się teraz w jakiś sposób z ‘Sztucznym Majańskim WIREM’ i Wielkim Zderzaczem Hadronów który ma zakończyć kluczowy eksperyment w dzień końca kalendarza Majów? chociaż niedokładnie, bo ten sztuczny mimo iż był kolorowy nie sprawiał na mnie wrażenia tęczowego….

http://liviaspace.com/2012/12/10/teczowo-mi/

***

‘Merry Christmas Truth about December 21 2012′ ?

Jahwe stworzył technologię odwróconego wirowania, która została umieszczona w obrębie Kryształów skorupy ziemskiej do zablokowania komunikacji z Umysłem Boga..’

***

Sześciokątny wir wokół północnego bieguna Saturna

***

dodane 11 grudnia

LARGE HADRON COLLIDER EXPOSED: The stargate of Shiva

pisałam jeszcze na ST, ze w trakcie Tranzytu Wenus widzialam zywy TZOLKIN mowiacy do mnie i zapraszajacy mnie, abym weszla w jego usta i przeszla na druga strone….

06/11/12–02:39: Skomentuj Tuż po Tranzycie Wenus (czy Maitreja już przybył?), którego autorem jest Livia Ether (chan 2839099)

 ten kalendarz był jak żywy, wykonany z materii organicznej.. ruszał językiem i zapraszał.. wejdź we mnie, wejdź… zobacz jaki jestem od tyłu… nie chcesz mnie lepiej poznać? w pewnym momencie ujrzałam jak moja miniaturowa postać zbliża się do tego języka, który teraz przypominał ogromne schody, ale tak jakby ruchome, hmmm… może tak to odebrałam, bo wszystko się ruszało... szłam chyba o tych schodach, choć nie wiem czy doszłam do celu, bo chyba wtedy przysnęłam… w sumie nic odkrywczego…. powiem Ci też, że bardzo mnie zaciekawiła postać tego pana Iluzjonisty…. lubił się kręcić w kółko, kreślić świetliste spiralki…. i sprawiać wrażenie, że wszystko się dookoła niego kręci … kojarzy mi się trochę z Metatronem, który też potrafi tak pięknie czarować.. pojawił się poprzez ten kwiecisty portal utworzony z tańczących biedronek (naprawdę nie mam pojęcia dlaczego biedronki, a nie np. motylki).. a to mi się akurat skojarzyło z Bożym Ciałem, które wypadało na drugi dzień w czwartek, tj. w dzień po tranzycie…

a przed chwilka znalazlam ponizszy obrazek z podpisem..

The mouth of this tunnel, this image seems quite familiar…

… the tunnel’s section resembles the structure where Shiva is always depicted, doing his Anandatandava aka „the cosmic dance”. Now check this out:


Well I really doubt that the statue of Shiva in front to CERN building is a coincidence. I wonder what the ancient Hindu people have testified, to depict this deity attached to some structure identical to the mouth of LHC’s particle tunnel… Just regarding that Zecharia Sitchin has identified the „Lord Shiva” as the Anunnaki first commander ENLIL aka Yahweh, what makes me think if the LHC was developed in order to open a stargatee to bring the Anunnaki back to Earth. 450.000 years ago they came in 600. Maybe the next time they will come in thousands or hundred of thousands…

http://www.abovetopsecret.com/forum/thread557987/pg1

***

znalazłam też taki obrazek

Slide75

http://2012forum.com/forum/viewtopic.php?f=20&t=10654&start=180

dis_cern

The 8-rayed or spoked ATLAS detector at CERN

As above. So below. The ATLAS detector and the Mayan 8-rayed galaxy symbol, the source of the cosmic sap oozes from this world tree or cosmic cross

http://www.williamhenry.net/art_dis-cerning.html

i w tym momencie na myśl przychodzi mi ÓSME MAGICZNE ŹRÓDŁO ze snu.. opisałam kiedyś ten sen na pewnym forum i ktoś mi napisała, że poprzez to 8 magiczne źródło jestem wciąż połączona z Atlantydą…

a także Zodiak z Dendery niczym Gwiezdne Wrota..

Dendera zodiac 4

….

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

27 thoughts on “‚Sztuczny Majański WIR’ a Wielki Zderzacz Hadronów który ma zakończyć kluczowy eksperyment w dzień końca kalendarza Majów?”

  1. hej dziewczyny …ja parę dni temu …śniłam choć to był taki pół sen …..w,którym widziałam jak zderzacz służy do odpalenia jakiś gwiezdnych wrót ,które znajdują się na orbicie …..w tym moim śnie uzyskał moc potrzebną do ich otwarcia ….

    Polubienie

      1. chętnie posłucham twoich pomysłów ……bo moja wizja skończyła się na otwarciu wrót nic więcej nie widziałam….

        Polubienie

      2. Alteo, z tego co mi wiadomo to nie są właściwe wrota i stąd ta nazwa ‚sztuczny majański wir’….

        gdy go widzialam w kregu wygladal mniej wiecej tak:

        DESCRIPTIVE TEXT HERE

        ja miałam dzisiaj bardzo dziwny sen…. nawet nie wiem jak go opisać.. tak wiele się dzieje, zwłaszcza na niefizycznych poziomach i choć niewiele pamiętam z tego co tam robię.. tak naprawdę czuję wewnętrzny spokój, że wszystko będzie dobrze… ten spokój wypływa z bardzo głębokich poziomów, jakby z samego Źródła mojej istoty… i wciąż niezmiennie żyje we mnie cudowna wizja z przejściem Ziemi przez Wielki Słoneczny Blask… Natomiast jakoś zupełnie nie czuję końca świata, a wręcz przeciwnie – początek Nowego i tego właśnie już od jakiegoś czasu życzę wszystkim, którzy martwią się z powodu 21 12 2012.. i chyba powinnam teraz przede wszystkim utrzymać w sobie stan tego spokoju 🙂

        Polubienie

  2. wrota,które ja widziałam to twór skonstruowany przez ludzi tak samo jak sam zderzacz….ja też prawdę powiedziawszy odczuwam spokój nie zależnie od tego co miało by się wydarzyć …..ufam,że opatrzność czuwa….

    Polubienie

    1. ciekawe… i tak mi się skojarzyło..

      W oddali, wstęga czerni
      Naciągnięta do punktu, skąd nie ma odwrotu
      Fantazyjny lot na polu smaganym wiatrem
      Stoję samotnie , me zmysły wirują
      Zgubne przyciąganie trzyma mnie mocno
      Jak mam uciec z tego zniewalającego uścisku?

      Nie mogę oderwać oczu od kołującego nieba
      Oniemiały i zakręcony, do Ziemi nie przystosowany, ja

      Lód tworzy się na końcach mych skrzydeł
      Zlekceważyłem ostrzeżenia, myślałem, że pomyślałem o wszystkim
      Bez nawigatora by wskazał drogę do domu
      Rozładowany, pusty i skamieniały
      Dusza w napięciu , to nauka latania
      Uziemiona, lecz zdeterminowana, by próbować

      Nie mogę oderwać oczu od kołującego nieba
      Oniemiały i zakręcony, do Ziemi nie przystosowany, ja

      Ponad ziemią, w modlitwie na skrzydłach
      Moja brudna aureola, mglisty ślad w pustej przestrzeni
      Poprzez chmury widzę mój lecący cień
      Kącikiem mego łzawiącego oka
      Sen niezagrożony brzaskiem poranka
      Uniósł mą duszę ponad sklepienie nocy
      Żadnego uczucia nie da się z tym porównać
      Zamarcie, stan rozkoszy

      Nie mogę oderwać myśli od kołującego nieba
      Oniemiały, zakręcony, do ziemi niepasujący ja

      http://alteazgwiazd.wordpress.com/2012/11/30/szkola-latania/

      bardzo, bardzo lubię ten utwór:)

      Polubienie

  3. Zamieściłam wczoraj na blogu notkę pt Tęczowe Sny, a dzisiaj cd i dosłownie tęczowo mi 🙂 Nad ranem obudziłam się z jakimiś tęczowymi myślami… przypomniał mi się między innymi TĘCZOWY ANIOŁ WOLNOŚCI, a potem Tęczowy Wir, który widziałam w trakcie spotkania z Szmaragdowym Strażnikiem… o rany, zupełnie o tym zapomniałam.. przypomniałam te doświadczenia jakiś czas temu w notce o Szmaragdowym Strażniku i Szmaragdowej strukturze Ziemi, oto fragment:

    ‘dodam, ze podczas pobytu w poblizu tej istoty wciaz widzialam cos na gorze, jakis inny wir, ale bardziej teczowy, w sumie ten ksztalt byl nieco nietypowy, ale nie potrafilam sie na nim skoncentrowac..’

    wir ten połączył mi się teraz w jakiś sposób z ‘Sztucznym Majańskim WIREM’ i Wielkim Zderzaczem Hadronów który ma zakończyć kluczowy eksperyment w dzień końca kalendarza Majów? chociaż niedokładnie, bo ten sztuczny mimo iż był kolorowy nie sprawiał na mnie wrażenia tęczowego….

    http://liviaspace.com/2012/12/10/teczowo-mi/

    Polubienie

  4. The Large Hadron Collider must be controlled by a super power and/or by an extra-dimensional being, such as the angel Abaddon and/or Apollyon, a.k.a. “Metatron, the destroyer of the world,” who’s soul purpose is to control the portal of this black hole and/or bottomless-pit, that will be caused by the L.H.C at the CERN facility for nuclear research, when the Large Hadron Collider is turned on to full capacity at maximum level!

    http://www.abovetopsecret.com/forum/thread865407/pg1

    nie wydaje mi się aby ten plan miał się powieść, nie czuję tego, ale plan taki faktycznie istnieje…. na pewnych poziomach mam wgląd w to wszystko… choć niestety nie potrafię tego przekazać.. to są obrazy i odczucia poza słowami…. pamiętam z tych wglądów z reguły tyle ile zapamiętuję ze snów… wiem jednak, że to wszystko odbywa się naprawdę………

    ***

    LARGE HADRON COLLIDER EXPOSED: The stargate of Shiva

    http://www.abovetopsecret.com/forum/thread557987/pg1

    Polubienie

  5. „Teraz, na kosmiczną sekundę przed waszym wzniesieniem się poza trzeci wymiar – waszym przeskokiem do wyższych sfer – są zdeterminowani, aby wywołać zmianę w mentalno-emocjonalno-fizycznym ciele Ziemi, na tyle dużą, że mogłaby jej przeszkodzić w tym Procesie. Są zatrważająco bliscy odniesienia sukcesu… którego nie udało im się odnieść w przeszłości. Ta szczytowa faza, jak żadna inna, charakteryzuje się ścieraniem krańcowo różnych sił biegunowych, którego efekt będzie widoczny w następnym stadium ewolucji Ziemi.

    Etap ten jest niepodobny do żadnego innego jaki miał miejsce w ciągu milionów lat istnienia Gai w materialnym wszechświecie, ponieważ tym razem chodzi o wzniesienie. Wasza planeta wyewoluowała do tej właśnie fazy w swym duchowym rozwoju, i ciemne siły wiedzą, że ich czas panowania dobiega końca.”

    „Tarcia między biegunami jeszcze nigdy nie były większe niż obecnie, wszyscy też zaczynacie odczuwać przyspieszenie. Jak nigdy dotąd, ciągnie się was, popycha, pobudza, hamuje, manipuluje, oraz udziela pomocy.”

    „Zajmijmy się teraz bardziej szczegółowo owymi kontrolującymi siłami, które usiłują zmienić częstotliwości Ziemi, oraz tym, jakie znaczenie mogą mieć ich działania na płaszczyźnie indywidualnej, planetarnej i galaktycznej. Eksperymenty podobne do tych, które doprowadziły do upadku Atlantydy, są obecnie przeprowadzane w militarnym kompleksie laboratoriów działającym w pokrytych śniegiem rejonach Alaski – ojczyźnie „Aktywnego programu badań jonosfery przy użyciu wysokich częstotliwości”, nazywanym w skrócie jako projekt HAARP. Obszar badawczy ośrodka eksperymentalnego HAARP wypełnia skomplikowany labirynt anten, których przeznaczeniem jest transmitowanie fal radiowych wysokiej częstotliwości o niewyobrażalnej sile do jonosferycznej warstwy eterycznego ciała Ziemi. Podgrzewają one w sztuczny sposób górną warstwę atmosfery – w celach, które w najlepszym razie zabrzmią dla was niczym science fiction. Bo jakże inaczej? Jaki może być racjonalny powód, aby naruszać naturalne pola energetycznie Ziemi… zwłaszcza wtedy, gdy dolne warstwy atmosfery – warstwa ozonowa – osiągnęły już „punkt krytyczny”? A jednak, nie ma w tym nic z fikcji. Takie są realia waszego obecnego, fizycznego życia.

    I tak wyłania się Mroczna Atlantyda.”

    Atlantis Rising, Patricia Cori

    Polubienie

  6. przemiana ……czasem myślę,ze ona już jest tuż tuż …czasem wydaje mi się ……że nie nastąpi …..mam totalny mętlik jeżeli chodzi o ten temat…..
    mam też wrażenie,że świat wstrzymał oddech……

    Polubienie

  7. Livioether, niesamowita ta Twoja notka i Twoje spostrzeżenia, skojarzenia… Widzę, że istnieją co najmniej dwie płaszczyzny: jakiegoś sztucznego świata – materii, maszynerii, która jest „otworzeniem” czegoś, co istnieje w naturze kosmosu…

    „bardzo mnie zaciekawiła postać tego pana Iluzjonisty…. lubił się kręcić w kółko, kreślić świetliste spiralki…. i sprawiać wrażenie, że wszystko się dookoła niego kręci … kojarzy mi się trochę z Metatronem, który też potrafi tak pięknie czarować.. „

    Mnie się jeszcze to kojarzy z … Uniwersalnym Umysłem…

    Widziałam w tej medytacji z 13. na 14. października wzory, które były jak fraktale, ale nie były one geometrycznie „widziane” przeze mnie, lecz były PRZENIKANE PRZEZ ŚWIADOMOŚĆ. Ale po kolei. W pewnym momencie znalazłam się w punkcie centralnym olbrzymiego torusa, który kręcił się w taki sposób, że cały przechodził przez ten centralny punkt.

    To był UMYSŁ. Odczuwałam to jednocześnie na poziomie energetycznym i fizycznym…Wchodziły we mnie – najpierw czułam jakby przez „trzecie oko”, ale na poziomie fizycznym czułam, jakby w moje usta wpychały się i przelatywały przeze mnie nieprawdopodobne ławice energetycznych, najpierw zielonych, a potem różnokolorowych węży – wzorów, wzorków, idei i wypełniały mnie całą jednocześnie.
    Wlewały się we mnie i wychodziły wszystkimi „porami” i znów wracały przez „moje usta”. Kłębowiska węży mniejszych i większych, oplatających się w nieprawdopodobnej ilości skali…

    Torus kłębowiska węży kurczył się coraz bardziej… W punkcie centralnym, w którym byłam, robiło się coraz gęściej i gęściej. Tak, jakby wszystkie fraktale zagęszczały się, zakręcały i przechodziły przez ten punkt centrum ledwo się w nim mieszcząc. W pewnym momencie chciało mi się wymiotować. Wymiotowałam… I „zatrzymałam się” na chwilę. Zrozumiałam, że UMYSŁ pędzi jak stado niepoliczalnej ilości dzikich koni i… pożera sam siebie… a potem wydala…
    I zrozumiałam, że istnieją „we mnie” jeszcze jakieś wzory, które potrzebuję rozpoznać i uwolnić w sobie…

    A potem poczułam, jakbym przeniosła się w inną wymiarowość, w inną przestrzeń „poza czasem liniowym” albo przestrzeń łączącą wszystkie fraktale czasu w różnych światach. Wyszłam z UMYSŁU, poza UMYSŁ… Zaczęłam głęboko oddychać. Byłam wszystkim, jednią, jednością, ale właśnie na poziomie czegoś, co nazywam eterem. Ponieważ dla mnie Eter może znajdować się w niezliczonej (nieskończonej) ilości stanów i częstotliwości. Również takich, które wychodzą poza konstrukcje UMYSŁU. Zaczęłam obserwować UMYSŁ….

    „Widziałam” jakiś dany wzór, który jak idea-koncepcja był PRZYCZYNĄ i widziałam jego realizację w działaniach, w wielu „dziedzinach” czy aspektach życia jako SKUTEK. Widziałam wiele wzorów jako idee – przyczyny i ich realizację jako przejawy działania – skutki. „Doświadczałam” na przykład galopu koni, lotu orła… i widziałam te same wzorce-idee w przeróżnych przejawach… Rozpoznawałam wzór-ideę UMYSŁU na przykład jako konia lub orła i w tym samym momencie byłam galopującym koniem i lecącym orłem. A także innymi działaniami związanymi z tym wzorcem-ideą . Wiedziałam, że istnienie w ten sposób jest skutkiem realizowanej idei-wzorca UMYSŁU.

    Zrozumiałam, że w ten sposób ŚWIADOMOŚĆ PRZENIKA UMYSŁ, a UMYSŁ dzięki temu rozpoznaje swoją naturę.

    (…)

    Można przyjąć ideę-koncepcję, że ŻYCIE to Gra. Wówczas, jeśli chcę zakończyć grę, potrzebuję rozpoznać jej zasady, zwłaszcza, gdy znalazło się w grze nieświadomie. Jeśli przyjmuje się ideę-koncepcję, że uczestniczymy w Walce, wówczas, żeby zakończyć walkę, trzeba rozpoznać jej zasady. Można przyjąć ideę-koncepcję, że kieruje nami Bóg. Wówczas trzeba rozpoznać zasady działania tego Boga…

    Można też zrozumieć, że UMYSŁ jest sposobem-formą ISTNIENIA, ponieważ UMYSŁ nadaję formę ŻYCIU, które staje się wówczas PRZEJAWEM ISTNIENIA ŚWIADOMOŚCI.

    z notki PRZENIKANIE NATURY UMYSŁU PRZEZ ŚWIADOMOŚĆ – CZĘŚĆ II.
    http://tonalinagual.blogspot.com/2012/10/przenikanie-natury-umysu-przez_15.html

    „I tak wyłania się Mroczna Atlantyda.”

    A może Święta Podwójność… dąży HARMONII?

    Polubienie

  8. I jeszcze o wirach:

    W pewnym momencie razem z przewodnikiem prowadzącym mnie we śnie trafiliśmy do pola wypełnionego energią. Było to pole przestrzeni – jak ocean bez brzegów (nie widziałam, żeby był tam jakiś brzeg) wypełnione energetycznymi „vortexami”, które drgały z różnymi częstotliwościami. Jedne tworzyły niższe, a inne wyższe stożki. Pulsowały one dźwiękami i jakby „szukały” współbrzmienia ze sobą (jak orkiestra, która nastraja instrumenty). A potem powstawały tam kosmiczne symfonie.

    Zapytałam przewodnika, co to za miejsce? Odpowiedział mi:
    – Przecież doskonale wiesz. Przypomnij sobie.
    Przypomniałam sobie. To było Pole Świadomości Buddy… W nim lub z niego właśnie w ten sposób powstawały różne światy.

    http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2010/02/pole-swiadomosci-buddy.html

    Polubienie

  9. cos soebie przypomnialam… mialam w nocy wizje podobna do tej sprzed jednego z Kregow dla Ziemi.. widzialam jasniejaca tarcze z rochodzacymi sie promieniami, podobna do wielkiego zderzacza hadronow.. z ktorego wylonila sie swietlista postac… przed nia stali z wyciagnietymi rekami ludzie, znacznie mniejsi od tej istoty…. pozniej cos dopisze, bo teraz nie mam jak…..

    Polubienie

  10. Nie wiem skąd ten zderzacz ponownie wrócił na tapetę( tęczowy wir energii?) ale wiemy że coś odkryli( tegoroczna nagroda Nobla) i wiemy że chcą go ponownie uruchomić na początku 2014 roku. Raczej nie można tego ekperyentu nazwać bezpiecznym. Rozmawiałem z jednym fizykiem, który miał dość obszerną wiedzę na ten temat. Powiedział, że dopiero teraz planowane jest uzyskanie jeszcze większych prędkości cząstek i jeszcze wiekszych energii.

    Polubienie

    1. „Nie wiem skąd ten zderzacz ponownie wrócił na tapetę (tęczowy wir energii?) „

      konkretnie w związku z RAINBOW PROJECT.. pewne wątki powracją, przestawiają się, układają w w nowe wzory… jak w kalejdoskopie.. niby coraz więcej połączeń, ale to chyba wciąż nie to….. hmm.. można sobie rzecz jasna odpuścić i. powiedzieć, że i tak przecież wszystko się z z wszystkim jakoś łączy, a więc w sumie wszystko jedno… all is one.. tyle, że .. czy kogoś to tak naprawde satysfakcjonuje? ja przynajmniej do życia, do szczęścia potrzebuję czegoś niezwykłego, tajemniczego.. już taka jestem.. jaka jestem.. haha 😉

      wiem, to jest i nie jest śmieszne…. ale wolę żeby było…

      p.s pierwszy zapami€tany w tym życiu SEN (jak się masz przyjacielu Kepler?)… doskonale go zapamiętałam Dawidzie.. głęboka STUDNIA…. znajdująca się pod moim domem i……….

      Nnka pojawiła się na moim blogu w momencie kiedy zaczęłam pisać o 11 11 11.. chwilkę później założyła swój blog… przyznam, że jest jedną z osób, których wyjątkowo mi brakuje.. chociaż wiem, że niby nie powinno… ale jednak.. pewne wątki się urwały.. bo nikt nie jest w stanie jej zastąpić… po prostu…..

      o jej odejściu dowiedziałam się od Ciebie…. byłam akurat na Gibraltarze (symboliczna granica pomiędzy dwoma światami).. później usłyszałam jej głos.. prośbę.. o pomoc… a potem… miałam sen:

      http://liviaspace.com/2013/03/29/4/

      a to oficjalne video ‚Roots Bloody Roots'”

      Polubienie

  11. Mezamir na Mistyce Życia napisał o Wenus/Bogini Wenus:

    Z kolei święte zwierzęta lub zoomorficzna postać bogini to biedronka “boża krówka”

    http://nnka.wordpress.com/2013/11/22/jowisz-saturn-uran-ziemia-albo-ogien-ziemia-powietrze-woda/#comment-23570

    i moja odpowiedź:

    BIEDRONKI? “BOŻA KRÓWKA”???

    o kurcze to może właśnie dlatego widziałam Biedronki w trakcie Tranzytu Wenus 2012:

    /ten kalendarz był jak żywy, wykonany z materii organicznej.. ruszał językiem i zapraszał.. wejdź we mnie, wejdź… zobacz jaki jestem od tyłu… nie chcesz mnie lepiej poznać? w pewnym momencie ujrzałam jak moja miniaturowa postać zbliża się do tego języka, który teraz przypominał ogromne schody, ale tak jakby ruchome, hmmm… może tak to odebrałam, bo wszystko się ruszało… szłam chyba o tych schodach, choć nie wiem czy doszłam do celu, bo chyba wtedy przysnęłam… w sumie nic odkrywczego…. powiem Ci też, że bardzo mnie zaciekawiła postać tego pana Iluzjonisty…. lubił się kręcić w kółko, kreślić świetliste spiralki…. i sprawiać wrażenie, że wszystko się dookoła niego kręci … kojarzy mi się trochę z Metatronem, który też potrafi tak pięknie czarować.. pojawił się poprzez ten kwiecisty portal utworzony z tańczących biedronek (naprawdę nie mam pojęcia dlaczego biedronki, a nie np. motylki).. a to mi się akurat skojarzyło z Bożym Ciałem, które wypadało na drugi dzień w czwartek, tj. w dzień po tranzycie/

    http://liviaspace.com/2012/12/07/wielki-zderzacz-hadronow-zakonczy-kluczowy-eksperyment-w-dzien-konca-kalendarza-majow/

    więcej o swoich doświadczeniach związanych z tym tranzytem pisałam w notce na Salonie Tajemnic, ale od jakiegoś czasu mam jakiś dziwny problem z wyszukaniem czegos w moim archiwum….

    Polubienie

  12. Pamiętam…pamiętam,że na biedronkę (jak byłam dzieckiem) mówiliśmy „boża krówka”.Brało się ją delikatnie na dloń i przy tym się tak mówiło; „Biedroneczko fruń do nieba , przynieś mi kawałek chleba” 🙂

    Polubienie

    1. To naprawdę ciekawe, biedronka jako boża krówka…. i ta zoomorficzna postać bogini WENUS jako biedronka inaczej “boża krówka” właśnie.. a ja nie mogłam zrozumieć dlaczego ujrzałam w czasie tego transferu akurat biedronki… wydawało mi się nawet że to jakieś kosmiczne żarty… ale jak widać jest w tym głębszy sens…. biedronki w tamtej wizji utworzyły portal dla PANA iluzjonisty… i ciekawie się złożyło, bo akurat na drugi dzień było Boże Ciało… musze odszukać wszystkie zapiski z tamtego czasu, chociaz tak jak wspomnialam wciaz mam problem z archiwum……..

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s