Tęczowa książka ze snu…

kolejny tęczowy sen, tym razem tuż przed obudzeniem się ujrzałam jak cała zawartość mojego snu zostaje umieszczona w książce… bardzo podobnej do tych, które ujrzałam w śnie z 14 lipca o Wielkim Kosmicznym Drzewie Świata, na którym zamiast liści wisiały właśnie książki.. choć w tamtym śnie każda z książek dotyczyła zapisu całego życia jakiegoś człowieka, w tym wszystkich jego snów, a książka o której śniłam dzisiejszej nocy dotyczyła tylko tego jednego snu… Pamiętam jak tuż przed obudzeniem się ktoś mi ją pokazywał, jak jej dotknęłam i że towarzyszyły temu bardzo przyjemne odczucia… książka miała naturę bardziej wirtualną, choć do złudzenia przypominała normalne książki… cała mieniła się świetlistymi tęczowymi kolorami…. choć teraz przed oczami mam przede wszystkim róż, taki bardzo żywy i pełen ciepła, który zdawał się przeważać w tej książce.. tak mi się wydaje..

rainbow book2

Już po obudzeniu się ujrzałam tęczowy okrąg okalający lampę wiszącą w samym centrum pokoju.. dookoła lampy tańczyło wiele kolorowych motyli… przede wszystkim szmaragdowych i turkusowych…. energetycznych motyli oczywiście… otoczyła je grupa złocistych istot, które z czasem zaczęły się łączyć w samym sercu kręgu i z tego narodziło się złociste dziecko otoczone niezwykle intensywną świetlistą aurą…

little-jesus2

 aura ta po chwili  zaczęła się krystalizować i przybierać formę świetlistego kryształu, przypominającego piękne kryształy wody Masaru Emoto…….

Love-Thanks

zauważyłam też mocno przyśpieszony ruch światła… i coś czego jeszcze nie potrafię jednak teraz wyrazić…. ale poczułam się jakbym znów była małym dzieckiem, bo to właśnie wtedy miałam najwięcej tego typu doświadczeń…. godzinami potrafiłam się wpatrywać w światło, w jego promienie… gdy budziłam się ze snu ciężko mi było dojść do siebie, bo miałam wrażenie, że ten świat jest bardziej jak sen niż ten, z którego właśnie powróciłam..

ten kryształ wyglądał bardziej jak na poniższym zdjęciu, choć to wciąż niezupełnie to:

crystal1

cdn…

Tęczowe Energie 12 12 12  ->  Tęczowo mi 🙂  ->  Tęczowe Sny   ->  

Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

11 thoughts on “Tęczowa książka ze snu…”

  1. A ja wczoraj myślałam o kryształku z obrazu, który czeka dokończenia… w myślach go malowałam… krystaliczny lśniący blask… dodałam jasny błękit jak widok przepięknego koloru wody… i w pewnych miejscach dookoła dodałam tęczowe kolory… czułam jak w sercu to się dzieje… coś mnie przeniosło wtedy w inny „wymiar”. A jak czytałam Twoje słowa pojawiło się to wspomnienie, które być może znikłoby w niepamięci albo przypomniały by się podczas malowania.

    Lubię to

    1. ten krysztalek wygladal bardziej tak:

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      chociaz to wciaz nie to… zrobilam ta graficzke na szybkiego, jedna reka, bo na drugiej siedzi Nadus:) ale moze pozniej uda mi sie oddac to lepiej… to dziecko w srodku bylo mniejsze i widac bylo cala postac emanujaca bardzo jasnym zlotym swiatlem ktore tworzylo strukture krysztalu..

      Lubię to

  2. przegladalam swoje zapiski z ST i znalazlam opis pewnego snu:

    to Mój komentarz z tematu: Lunar Anarchy Mist Emitter,
    11 Kwiecień„ 2012 o 8:53 am , liviaether pisze:

    komentarz ADAMA

    http://salontajemnic.wordpress.com/2011/10/14/thelemiczne-znaczenie-liczby-11-w-zwiazku-z-11-11-11/#comment-9000

    przypomniał‚ mi o pewnym niedawnym ś›nie.. w nim też słyszał‚am podobny głos narratora, który odczytywał‚ coś› z pewnej księgi.. sen dotyczył Atlantydy nakł‚adającej się na miejsce, w którym przyszł‚am na świat.. był piękny, kolorowy, wręcz tęczowy.. peł‚no kwiatów na brzegu zatoki i białych ptaków na jej powierzchni.. a mimo to wydarzylo sie w nim cos niedobrego.. stracilam synka, ktory utopil sie wlasnie w tej bajecznej, wrecz utopijnej wodzie.. doszlo do tego w miejscu, w ktorym czesto w moich snach pojawia sie jakis zaklocajacy wir.. ostatnie slowa, ktore zapamietalam z tego snu dotyczyly kogos kto okresla siebie mianem Swietlistego Weza… dopiero teraz, dodajac ten komentarz do notki widze jak opisany w nim sen uzpelnia sie z dwoma opisanymi wczesniej… i tutaj pojawia sie Melchizedek… Hmm, juz po raz ktory laczy mi sie postac Szmaragdowego Straznika z Melchizedekiem… update: choc chodzi tu o rozne grupy Melchizedekow (Drunvalo nie reprezentuje MCEO)

    przypomne, ze w Lunar Anarchy Mist Emitter snila mi sie niesamowita ksiega, jakby wirtualna

    i przypomniala mi sie jeszcze ksiega o ktorej pisala Alaneiz:

    http://alaneiz.wordpress.com/2011/01/14/moje-wcielenia-i-powiazania-z-egiptem/?unlike=1&_wpnonce=430e92f652

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s