KOSMICZNE JAJO

Mary Magdalene

Mary Magdalene with Egg

by

Richard Stodart

a ponizej w ramach wielkanocnego przypomnienia

Fragment książki KLUCZ DO TEOZOFII (tom 3) autorstwa Heleny Bławatskiej

JAJO KOSMICZNE

Skąd ten powszechny symbol? W kosmogonii każdego ludu na całej kuli ziemskiej spotykamy jajo jako święty znak; wszędzie było ono czczone, zarówno dla swego kształtu, jak i wewnętrznej tajemnicy, którą przedstawia.

Od najwcześniejszych koncepcji myślowych człowieka było znane jako najlepiej oddające pra-początki i tajemnicę bytu. Stopniowy rozwój niewidocznego zalążka wewnątrz zamkniętej skorupki; dokonywanie się wewnętrznej pracy, pozornie bez udziału jakiejkolwiek siły z zewnątrz, oprócz odrobiny ciepła, wytwarzającej z utajonego n i c, aktywne coś, które po swym stopniowym ukształtowaniu się w żywe, konkretne stworzenie, rozbija skorupkę i objawia się naszym zewnętrznym zmysłom niby samorodne i samobytne istnienie – wszystko to od początku musiało wydawać się człowiekowi nieustającym cudem.

Nauka tajemna wyjaśnia przyczynę tej czci przez symbolizm przedhistorycznych ras.

Początkowo praprzyczynie nie nadawano żadnego imienia. Później myśliciele wyobrażali ją sobie w postaci niewidzialnego, tajemniczego ptaka, który rzucał jajo w chaos; z tego jaja powstawał wszechświat.

Stąd Brahma zwany był Kalahamsą – “Łabędziem w przestrzeni i czasie”. Stając się “Łabędziem wieczności”

Brahma na początku każdej Maha-manwantary składa Złote Jajo, które wyobraża wielkie koło, czyli O, będące symbolem wszechświata i jego sferycznych ciał.

Drugą przyczyną, dla której obrano jajo za symbol wszechświata i naszej Ziemi, był jego kulisty i sferyczny kształt; a jajowaty kształt naszego globu musiał być znany od początku istnienia symbolizmu, skoro jajo było tak powszechnie przyjęte jako jego symbol.

Wiara, iż kosmos przejawił się pierwotnie w kształcie jaja, była w starożytności szeroko rozpowszechniona.

Bryant” wykazuje, iż był to symbol przyjęty u Greków, Syryjczyków, Persów i Egipcjan.

W rytuale egipskim mówi się, iż Seb – bóg czasu i ziemi, złożył jajo, czyli wszechświat; jajo poczęte w godzinie wielkiej jedni dwoistej siły.

Podobnie jak Brahmę, także Ra przedstawiano jako rozwijającego się we wnętrzu Kosmicznego Jaja.

egglight1-2

Umarły jaśnieje w Jaju Krainy Tajemnic

Jest to bowiem Jajo, któremu dane jesl życie pośród bogów””. Jest to Jajo wielkiej gdaczącej Kokoszy, Jajo Seba, z którego wylania się on pod postacią Sokoła””.

Wśród Greków Jajo Orfickie było opisywane przez Arystofanesa i stanowiło część dionizyjskich i innych misteriów, w ciągu których poświęcano Jajo Kosmiczne i wyjaśniano jego znaczenie..

Porfiriusz wskazuje również, że wyobrażało ono wszechświat (tu następuje grecki tekst): jajo wyraża i przedstawia świat”.

Faber i Bryant usiłowali udowodnić, że jajo wyobrażało arkę Noego – pomysł nonsensowny, jeśli się nie uważa arki za czystą alegorię i symbol. Mogło ono wyobrażać arkę tylko jako synonim Księżyca – Argha, która przechowuje powszechne nasienie życia; ale na pewno nie ma nic wspólnego z arką biblijną.

W każdym razie wiara, że wszechświat istniał na początku w kształcie jaja, była ogólna.

A jak powiada Wilson:

Podobnie mówi się o pierwszym skupieniu elementów w postaci jaja we wszystkich “Puranach”, ze zwykłym przymiotnikiem “Haima” lub “Hiranja”, czyli “złote”, jak to mamy u “Manu” 1, 9.

Jednak Hiranja znaczy raczej “jaśniejący”, “świetlisty”, niż “złoty”, jak tego dowodzi wielki uczony hinduski, Swami Dajanand Saraswati w swej nie wydanej polemice z profesorem Maxem Mullerem.

Wisznu Purany mówią:

Rozum (Mahat) […] razem z (nie przejawionymi) cięższymi pierwiastkami utworzył jajo […] i […] Pan wszechświata […] sam w nim zamieszkał w postaci Brahmy. […] W tym Jaju, o braminie, były kontynenty, morza i góry zawarte, planety i działy wszechświata, bogowie, demony i cały ludzki rodzą/’.

Zarówno w Grecji, jak i w Indiach pierwszy widzialny męski byt, który jednoczył w sobie naturę obu płci, przebywał w jaju i z niego się wyłonił. Tym “Pierworodnym świata” był u niektórych Greków Dionizos, bóg, który wychyli! się z Kosmicznego Jaja i od którego się wywodzili śmiertelni i nieśmiertelni.

W Księdze umarłych przedstawione jest, jak bóg Ra promienieje w swym Jaju (Słońcu) i rusza z miejsca, gdy tylko bóg Szu (energia słoneczna) budzi się i daje mu swój impuls.

Przebywa On w Jaju Słonecznym, któremu dane jest Życie wpośród Bogów

243682_4246529686370_946588437_o

https://megaritual.wordpress.com

Bóg słoneczny wołał: Jestem Duszą – Stwórcą Niebieskiej Otchłani. Nikt nie widzi mego gniazda, nikt nie może rozbić mego Jaja. Jam jest Pan.

Wobec tego ksztaitu koła, i tego “l” wywodzącego się z “O”, czyli z Jaja, tj. pierwiastka męskiego wyłaniającego się z żeńskiego, w androgyne, dziwne się wydaje, że uczony powiada, iż starożytni Ariowie nie znali systemu dziesiątkowego liczb, albowiem nie ma o tym wzmianki w najstarszych rękopisach indyjskich. Liczba 10, jako liczba święta wszechświata, była tajemna i ezoteryczna, zarówno jako jednostka, jak i zero – koło. Co więcej, profesor Max Muller powiada, że “dwa wyrazy: cyfra i zero (cipher and zero), które po angielsku znaczą to samo, są wystarczającym dowodem, że nasze cyfry zostały zapożyczone od Arabów”*. Cyfra – cipher to arabski cifron i oznacza “próżny”, co jest przekładem sanskryckiego szunjam (lub sunjan), czyli “nic”, powiada profesor”. Arabowie przejęli cyfry z Indii i nigdy nie przypisywali sobie ich odkrycia. Co do Pitagorejczyków, to wystarcza zwrócić się do starożytnych rękopisów traktatu Boetiusa De Arithmetica, powstałego w VI stuleciu, aby wśród liczb pitagorejskich znaieżć J” i “O” jako pierwszy znak i ostatni*”. Porfiriusz zaś cytując z pitagorejskiego Moderatusa””, powiada, że liczby Pitagorasa były symbolami hieroglificznymi, za pomocą których objaśniał on idee dotyczące natury wszechrzeczy, czyii pochodzenia wszechświata.

Kabalista byłby raczej skłonny uwierzyć, że jak arabskie cifron wzięte zoslało z sanskryckiego sunjam, czyli “nic” – zera, tak żydowskie kabalistyczne sefirot (Sefrim) wziĘte zostało od słowa cifer, nie w znaczeniu próżni, lecz stworzenia przez liczbę i stopniową ewolucję. 

Jeśli z jednej strony najstarsze rękopisy hinduskie nie wykazują, jak dotąd, ani śladu dziesiętnego układu liczb, a Max Muller stwierdza bardzo jasno, że znalazł tytko dziewięć liter, będących literami początkowymi ficzb sanskryckich, to z drugiej strony posiadamy równie stare zapiski dostarczające nam brakującego dowodu. Mamy na myśli rzeźby i święte posągi w najstarszych świątyniach Dalekiego Wschodu. Pitagoras czerpał swą wiedzę z Indii, a sam profesor Muller potwierdza tę tezę, przyznając, że neopitagorejczycy uczyli pierwsi wśród Greków i Rzymian “cyfrowania” (ciphering) i że w Aleksandrii lub Syrii zapoznali się oni z cyframi hinduskimi i przystosowali je do pitagorejskiego Abakusa (naszych cyfr). To ostrożne przyznanie zawiera założenie, iż sam Pitagoras znał tylko dziewięć cyfr. Możemy wobec tego słusznie odpowiedzieć, że choć egzoterycznie nie mamy pewnego dowodu, że układ dziesiątkowy był znany Pitagorasowi, który żył przy samym końcu archaicznych epok, to jednak mamy dostateczną podstawę, by wykazać, że pełny układ liczb, jaki podaje Boetius, znany byt pitagorejczykom, i to wcześniej, aniżeli zbudowana została Aleksandria”. Dowód ten znajdujemy u Arystotelesa, który powiada: niektórzy filozofowie utrzymują, iż idee i liczby są tej samej natury i że jest ich ogółem dziesięć”. Wystarczyło, jak sądzimy, do udowodnienia, że układ dziesiątkowy był irn znany co najmniej na cztery stulecia przed Chrystusem, gdyż nie wydaje się, by Arystoteles uważał to za jakąś innowację neopitagorejczyków.

(To znaczy przed 332 rokiem przed Chrystusem. Methaphisics, VII)

Wiemy jednak coś więcej; wiemy, że układ dziesiątkowy musiał być w użyciu ludzkości od najdawniejszych archaicznych czasów, ponieważ cała część tajemnego języka kapłańskiego, mianowicie część związana z astronomią i geometrią, zbudowana była na zasadzie liczby 10, czyli kombinacji pierwiastków męskiego i żeńskiego, i ponieważ tak zwana Piramida Cheopsa zbudowana jest na podstawie miar tego systemu dziesiątkowego, a raczej liczb jednocyfrowych i ich zestawień z zerem. O tym jednak dość powiedziano w Izis odsłoniętej i zbytecznym byłoby to powtarzać.

6f158d45189c175ee7f66cf2263e407d08fa4b3f

(Jeden z wizerunkow jaj w alchemii.. jak dla mnie szczegolnie ciekawy przez wzglad na ow Melchizedek Seal.. jakis czas po dodaniu znalazlam informacje, ze to tzw. Kneph.. about Knef in Sacred Symbols of Mu)

Symbole bóstw słonecznych i księżycowych są tak zagmatwane i pomieszane ze sobą, że prawie niepodobna rozdzielić takich glifów, jak jajo, lotos i “święte” zwierzęta.

Ibis na przykład był otaczany najwyższą czcią w Egipcie i poświęcony bogini Izis, którą często przedstawiano z głową tego ptaka; był również poświęcony Merkuremu, czyli Thothowi, o którym powiadano, że przybral jego postać, gdy uchodził przed Tyfonem.

Herodot (De Cultu Egypt) mówi nam, że istniały dwa rodzaje ibisów w Egipcie: jeden całkowicie czarny, drugi biało-czarny. O pierwszym mówi się, że walczył i niszczył węże skrzydlate, które przylatywały każdej wiosny z Arabii i dawały się we znaki ludności. Drugi rodzaj poświęcony był Księżycowi, ponieważ planeta ta jest biała i błyszcząca od swej strony zewnętrznej, ciemna zaś i czarna od strony, którą nigdy nie zwraca się ku Ziemi. Ponadto ibis zabija węże ziemne i czyni najstraszliwsze spustoszenia wśród jaj krokodyli, wybawiając tym Egipt od plagi opanowania Nilu przez te groźne płazy. Wierzy się, że ptak ten czyni to przy świetle księżyca, dzięki czemu doznaje pomocy Izis, której symbolem gwiezdnym jest księżyc. Ściślejszą jednak prawdą ezoteryczną, stanowiącą podłoże tych ludowych mitów, jest to, że Hermes, jak to wykazał Abenephius, czuwał nad Egipcjanami pod postacią tego ptaka i nauczal ich sztuki i wiedzy okultystycznej. Oznacza to po prostu, że ibis religiosa miał i ma “magiczne” cechy, na równi z wieloma innymi ptakami, a zwłaszcza albatrosem i mitycznym białym łabędziem, łabędziem wieczności lub czasu – Kalahamsą.

Gdyby było inaczej, czemuż by wszystkie ludy starożytne, które nie były wcale głupsze od nas, miały tak zabobonny lęk przed zabijaniem niektórych ptaków?

W Egipcie człowiek, który zabił ibisa lub złotego sokoła, będącego symbolem Słońca i Ozyrysa, narażał się na śmierć, której niełatwo mógł uniknąć. Cześć dla ptaków była u niektórych narodów tak wielka, że Zoroaster w swych przykazaniach zakazuje ich zabijania jako wstrętnej zbrodni. Za naszych czasów wyśmiewamy się z wszelkich wróżb i przepowiedni. Dlaczego jednak tak wiele pokoleń wierzyło w przepowiadanie przyszłości z ptaków, a nawet w zoomancję, którą, jak powiada Suj-das, miał przekazać Orfeusz i uczyć, jak i w jakich okolicznościach można poznać z żółtka i białka jaja, co ptak z niego zrodzony miał zobaczyć w ciągu swego krótkiego żywota. Dziś sztuka okultystyczna, która 3000 lat temu wymagała wielkiej uczoności i najbardziej zawiłych obliczeń, znajduje się na samym dnie upadku; dziś z białka jaja w szklance tylko stare kucharki i wróżki odczytują przyszłość dziewczętom szukającym męża.

Niemniej nawet chrześcijanie posiadają do dziś dnia swoje święte ptaki, na przykład gołębicę, symbol Ducha Świętego.

Nie zapomnieli oni również o świętych zwierzętach, a ewangeliczna zoolatria, z bykiem, orłem, lwem i aniołem – w rzeczywistości cherubinem lub serafinem, będącym wężem o ognistych skrzydłach – jest równie “pogańska”, jak egipska lub chaldejska. Są one w rzeczywistości symbolami czterech żywiołów i czterech niższych pierwiastków człowieka. Odpowiadają fizycznie czterem konstelacjom, które tworzą niejako świtę lub dwór boga słonecznego i w czasie zimowego przesilenia dnia z nocą znajdują się w czterech’głównych stronach zodiakalnego kręgu niebieskiego. Tych czworo “zwierząt” można oglądać w wielu egzemplarzach rzymskokatolickiego Nowego Testamentu, w których zamieszczono portrety ewangelistów.

Są to zwierzęta Ezechielowej Mercabah.

Jak słusznie twierdził Ragon:

Hierofanci starożytni tak zręcznie powiązali dogmaty i symbole swych religijnych filozofii, że symbole te można w pełni wyjaśnić tylko przez połączenie i znajomość wszystkich ich kluczy.

Można je tłumaczyć tylko w przybliżeniu, nawet gdy się odkryje trzy spośród tych siedmiu układów: antropologiczny, psychologiczny i astronomiczny. Dwa główne tłumaczenia, najwyższe i najniższe, to znaczy duchowe i fizjologiczne, przechowywane były w najgłębszej tajemnicy, dopóki to ostatnie nie wpadło w ręce profanów. Tak było, jeśli chodzi o hierofantów przedhistorycznych, u których to, co obecnie stało się czystym – lub nieczystym – fallizmem, było nauką równie głęboką i tajemniczą, jak obecnie biologia i fizjologia. Była ona ich wyłączną własnością, owocem ich badań i odkryć. Pozostałe dwa tłumaczenia zajmowały się bogarnt-stwór-cami, czyli teogonią i człowiekiem twórcą – to znaczy idealnymi praktycznymi misteriami. Tłumaczenia te były tak zręcznie przysłonięte i połączone, że wielu, którym się udało odkryć jedno znaczenie, trudziło się nadaremnie nad pozostałymi; nie zdołali oni nigdy rozwiązać zagadki w takim stopniu, aby mogli popełnić niebezpieczne niedyskrecje. Najwyższe z nich, pierwsze i czwarte – teogonia w jej stosunku do antropogonii – były prawie niemożliwe do zgłębienia. Dowody tego znajdujemy w żydowskim Piśmie Świętym.

Węże stały się symbolami mądrości i emblematem Logosów, czyli Samorodnych, dlatego że sąjajorodne. W świątyni w Philae w Górnym Egipcie sporządzano

sztuczne jaja z gliny zmieszanej z różnymi rodzajami kadzideł. W wyniku osobliwego procesu z jaja tego wy-ięgał się cerastes, czyii żmija z rogami. To samo czyniono w świątyniach indyjskich z kobrą. Twórczy bóg wyłania się z jaja, które wychodzi z ust Knefa, w postaci węża skrzydlatego, jest bowiem symbolem wszechmą-drości absolutnej. U Żydów to samo bóstwo przedstawiano pod postacią latających, czyli “ognistych” wężów Mojżesza na pustyni; u mistyków aleksandryjskich staje się ono Orfio Christosem, Logosem gnostyków. Protestanci usiłują wykazać, że alegoria “węża miedzianego” i “wężów ognistych” odnosi się bezpośrednio do tajemnicy Chrystusa i ukrzyżowania, chociaż naprawdę ma ona o wiele bliższy związek z tajemnicą poczęcia, gdy się ją oddzieli od jaja z zarodkiem centralnym lub koła z jego środkowym punktem. Teologowie protestanccy chcieliby nas przekonać do swojej interpretacji tylko dlatego, że wąż miedziany podniesiony by! w górę na słupie; tymczasem ma on związek raczej z jajem egipskim, stojącym pionowo, a podtrzymywanym przez święte Tau\ jajo i wąż są bowiem nierozdzielne w starożytnym kulcie i symbolizmie Egiptu – zarówno wąż miedziany, jak i węże ogniste były serafinami, “płonącymi”, “ognistymi” wysłańcami, czyli boskimi Naga Indii. Bez jaja był to symbol czysto falliczny, połączony zaś z nim odnosił się do kosmicznego stworzenia. Wąż miedziany nie miał wcale tak świętego znaczenia, jak protestanci chcieliby mu przypisać, nie wysławiano go też ponad “węże ogniste”, na których ukąszenia był naturalnym lekarstwem; w znaczeniu symbolicznym bowiem słowo “miedziany” oznacza pierwiastek żeński, natomiast słowo “ognisty” lub “złoty” pierwiastek męski. (Miedź była metalem symbolizującym świat niższy, świat łona, w którym życie ma być dane. Hebrajskim słowem określającym węża było nachasz, ale oznaczało ono również miedź).

Opowiada się w Księdze liczb (Numeri), że Żydzi uskarżali się na pustyni na brak wody*, a wtedy Pan zesłał węże ogniste, aby ich pokąsały; następnie, by Mojżeszowi faskę uczynić, dał mu jako lekarstwo węża miedzianego na słupie, aby na niego patrzyli; każdy gdy spojrzał na węża miedzianego […] żyt. Potem: Pan, zebrawszy lud dokoła studni w Beer, dat mu wody, a wdzięczny Izrael śpiewał pieśń: “Wytryśnij, o źródło””. Gdy po głębszym studiowaniu symbolizmu czytelnik chrześcijański poczyna rozumieć wewnętrzne znaczenie tych trzech symboli: wody, miedzi i węża, i jeszcze kilku innych, w sensie nadawanym im w Biblii, trudno mu będzie połączyć święte imię swego Zbawiciela z “wężem miedzianym”. Serafiny, czyli ogniste węże skrzydlate, są bez wątpienia nierozdzielnie związane z pojęciem “Węża wieczności – Boga”, jak to objaśnia Apokalipsa Keneaiy’ego; lecz słowo “cherub” oznaczało również, w pewnym znaczeniu, węża, choć jego bezpośrednie znaczenie było odmienne, albowiem cherubiny”” i perskie gryfy skrzydlate, które były strażnikami złotej góry, są tym sarnym; a imię złożone z pierwszych liter wskazuje, jaki jest ich charakter, gdyż składa się ono z KR, koła, i z AUB lub OB, węża, znaczy więc “wąż w kole”. To zaś potwierdza falliczny charakter węża miedzianego i usprawiedliwia, dlaczego Ezechiasz go skruszył. Verbum satis sapienti.

W Księdze umarłych mówi się często o jaju. Potężny Ra pozostaje w swym jaju podczas walki pomiędzy “dziećmi buntu” i Szu, energią słoneczną, a Smokiem

” Numeri, XXI. 5 i nasi. ” Tamże, 17. “• Kerubim.

Ciemności. Umarły jaśnieje w swym jaju, gdy zbliża się do kraju tajemnicy. Jest jajem Seba. Jajo było symbolem życia w nieśmiertelności i wieczności, a zarazem i symbolem rodzącej macicy, natomiast Tau, z nim złączone, było tylko symbolem życia i narodzenia przez płodzenie. Jajo Wszechświata było umieszczone w Khum, “wodzie przestrzeni”, czyli abstrakcyjnym żeńskim pierwiastku; po upadku ludzkości i popadnięciu w rodzenie i fallizm Khum staje się Ammonem, bogiem tworzącym. Gdy Ptah, “bóg płomienny” niesie Jajo Wszechświata w swej dłoni, znaczenie tego symbolu staje się całkowicie ziemskie i konkretne. W połączeniu z sokołem, symbolem Ozyrysa – Słońca, symbol ten jest podwójny i odnosi się do obu żywotów – śmiertelnego i nieśmiertelnego. Rycina z pewnego papirusu w Oedipus Egyptiacus* Kirchera, ukazuje jajo unoszące się ponad mumią. Jest to symbol nadziei i obietnicy drugiego narodzenia się umarłego, zjednoczonego z Ozyrysem: dusza jego po należnym oczyszczeniu w Amenti będzie dojrzewać w łonie tego Jaja Nieśmiertelności, aby narodzić się z niego z powrotem do nowego życia na ziemi. Jajo to bowiem w nauce ezoterycznej to dewakan, przybytek szczęśliwości; skarabeusz skrzydlaty jest innym symbolem tego samego; ,,kula uskrzydlona” jest tylko inną postacią jaja i ma to samo znaczenie co i skarabeusz, khopiru – od źródłosłowu khopru, “stawać się”, “odradzać się” – co odnosi się zarówno do ponownego wcielenia człowieka, jak i jego odrodzenia się duchowego. W teogonii Mochusa znajdujemy najpierw eter, a następnie powietrze, dwa pierwiastki, z których Ulom, bóstwo zrozumiałe (Nontos), widzialny wszechświat materii, urodził się z Jaja Kosmicznego *.

The Alchemic Cosmological Egg

COSMOLOGICALEGGAlchemywithtext

https://kachina2012.wordpress.com/2007/04/15/cosmological-eggs-and-chickens/

W Hymnach orfickich ErosPhanes rozwija się z jaja boskiego, które zapładniają wiatry eteryczne, przy czym wiatr oznacza lu “Ducha Bożego”, a raczej “Ducha Nieznanej Ciemności” – boską ideę Platona, o której się mówi, że porusza się w eterze*.

W hinduskiej Katha Upaniszad Purusza, Duch Boży, stoi już przed pramaterią (pierwotną), a z ich zjednoczenia wyłania się Wielka Dusza Świata, Maha-Atma, Brahma, Duch Życia” itd. (wszystkie te nazwy są jednoznaczne z Anima Mundi lub wszechduszą, czy światłem astralnym kabalistów i okultystów, lub “Jajem Ciemności”).

Istnieje oprócz tego wiele pięknych alegorii na ten temat, rozsianych po świętych księgach braminów. W jednym miejscu mówi się, że żeński Stwórca jest najpierw zarodkiem, potem kroplą rosy niebieskiej, perłą, a w końcu jajem. W takich wypadkach, których jest zbyt wiele, by je wymieniać oddzielnie, jajo wydaje z siebie cztery żywioły wewnątrz piątego, eteru, i pokryte jest siedmioma powłokami, które stają się później siedmioma wyższymi i siedmioma niższymi światami. Po pęknięciu na dwoje, skorupa jaja staje się niebem, a jego zawartość Ziemią, przy czym białko przekształca się w ziemskie wody. Potem znowu Wisznu wyłania się z jaja z lotosem w dłoni. Winata, córka Dakszy, a żona Kasjapy – Samorodnego, który wyłonił się z Czasu, jednego z siedmiu “stwórców” naszego świata, wydala jajo, z którego zrodził się Garuda, nośnik (wahań) Wisznu; ta ostatnia alegoria odnosi się tylko do naszej Ziemi, gdyż Garuda przedstawia wielki cykl.

Jajo było poświęcone Izydzie i dlatego kapłani Egiptu nigdy nie jedli jaj

(Izis prawie zawsze przedstawia sięz lotosem w jednej dioni, kołem i krzyżem w drugiej – crux ansata)

• Zob. Izis odsłonięta, l, s. 56. ” Weber, Akad-Vorles, s. 213 i in.

(-Ankh i Kosmiczne Jajo-)

Diodor Sycylijski twierdzi, że Ozyrys narodził się z jaja, podobnie jak Brahma.

Z jaja Ledy zrodzili się Apollo i Latona, jak również Kastor i Polluks, bliźnięta świetliste.

A choć buddyści nie przypisują takiego samego pochodzenia swemu założycielowi, to jednak tak jak starożytni Egipcjanie i współcześni bramini nie jedzą jaj z obawy, by nie zniszczyć utajonego w nich zarodka życia i tym samym nie popełnić grzechu. Chińczycy wierzą, że ich pierwszy człowiek narodził się z jaja, które Tien zrzucił z nieba na Ziemię, w wody*. Niektórzy uważają dotąd, że jajo symbolizuje ideę pochodzenia życia, co jest prawdą naukową, chociaż ovum ludzkie jest gołym okiem niewidoczne. Dlatego od najodleglejszej starożytności symbol ten otaczano szacunkiem wśród Greków, Fenicjan, Rzymian, Japończyków, Syjamczyków, wśród plemion Ameryki Północnej i Południowej, a nawet wśród dzikich ludów najdalszych wysp.

U Egipcjan ukrytym bogiem był Amon (lub Mon, “ukryty” najwyższy duch). Wszyscy ich bogowie mieli dwa aspekty, jeden prawdziwy naukowo, dla świętych chramów, a drugi – jego odbicie, bajkowa i mityczna istota dla mas. Na przykład, jak widzieliśmy w rozdziale Chaos, theos, kosmos, Horus Starszy przedstawiał ideę świata pozostającą jeszcze w Umyśle Demiurga, ideę zrodzoną z ciemności przed stworzeniem świata; drugi Horus przedstawiał tę samą ideę, wyłaniającą się z Lo-gosa, przywdziewającą szatę materii i przyjmującą konkretne istnienie. Starszy Horus jest pradawnym aspektem boga Słońca, współczesnym Ra i Szu Haroiri, bywa często niesłusznie utożsamiany z Horem (Horsu-si), synem Ozyrysa i Izis. Egipcjanie przedstawiali bardzo często wschodzące słońce pod postacią Hora Starszego, powstającego z w pełni rozkwitłego lotosu, czyli wszechświata, przy czym na głowie sokolej tego boga widzimy zawsze tarczę słoneczną. Haroiri jest Khnu-mem. To same dotyczy Khnuma i Amona; obu bowiem przedstawia się z głową barana i obu często się utożsamia, choć ich funkcje są różne. Khnum jest “modela-torem ludzi”, dobywającym ludzi i rzeczy z Jaja Kosmicznego i urabiającym ich na garncarskim kole; Amon-Ra zaś, rodziciel, jest aspektem wtórnym Bóstwa Utajonego. Khnumowi oddawano cześć w Elefancie i Filae*. Amonowi w łebach. Ale jedynym najwyższym, planetarnym pierwiastkiem, który wyrzuca wraz z tchnieniem jajo ze swych ust, jest Emepht, który wobec tego jest tym samym co Brahma. Cieniem bóstwa kosmicznego i wszechogólnego, tego które unosi się ponad jajem i przenika je swym życiodajnym duchem, aż zawarty w nim zarodek dojrzeje, był bóg tajemniczy, którego imię było niewypowiadalne. Jest to Ptah– ten, który otwiera, otwierający życie i śmierć”, wyłaniający się z Jaja Wszechświata, aby rozpocząć swą podwójną pracę.

‘ Chińczycy, jak się zdaje, wyprzedzili w len sposób teorią sir Wil-liama Thomsona, że pierwszy żywy zarodek spadł na ziemię z jakiejś przelatującej komety. Pytanie, dlaczego tę teorię nazywa się “naukową”, a chińską ideą uważa się za głupią?

Według Greków widzialny kształt Kemisu (Kemi, starożytny Egipt), który unosi się na falach eterycznych empirycznej sfery, został powołany do bytu przez Horu-sa-Apolla, boga Słońca, który sprawił, iż pojawił się on i rozwinął z Kosmicznego Jaja.

‘ Odpowiadającymi mu boginiami są: Sati i Anuki. Sziwa. Jest on bogiem stonecznym tylko dzięki temu, iż ogień słoneczny miennyrn bogiem o “pięknym obliczu”.

Brahmanda Purana zawiera w pełni tajemnicę złotego jaja Brahmy; i to jest może przyczyną, dlaczego niedostępna jest dla orientalistów, którzy powiadają, że tej Purany, podobnie jak Skandy, nie można dostać w całości, lecz że reprezentują ją rozmaite Khandy i Ma-hatmaje, które się uważa za pochodzące od niej. Brahmanda Puranę opisuje się jako dzieio, które w 12 000 wierszy głosiło wspaniałość jaja Brahmy i które zawiera wiadomości o przyszłych kalpach […] wedle objawienia Brahmy . Istotnie tyle ich jest, a może i o wiele więcej.

W kosmogonii skandynawskiej, którą profesor Max Muller uważa za o wiele wcześniejszą od Wed, w poemacie Woluspa (Pieśń Prorokini} widzimy znów Jajo Kosmiczne w widziadlanym zalążku wszechświata, który przedstawia się jako złożony w Ginnungagap, czarze złudzeń – mai – bezkresnej i pustej otchłani. W tę Macicę Świata, będącą pierwotnie dziedziną nocy i pustki, w Nifel-heim (strefa mgły, mgławicy, jak to się obecnie nazywa, światło astralne) wpadł promień zimnego światła, który przepełnił całą tę czarę i w niej zamarzł. Wtedy Niewidzialne powiało wiatrem upalnym, który roztopił zamarzłe wody i rozproszył mgłę. Wody te (Chaos), zwane strumieniami Eliwagaru, sącząc się ożywczymi kroplami, opadły w dół i stworzyły Ziemię oraz olbrzyma Ymira, który rniał tylko “podobieństwo człowieka” (człowieka niebiańskiego) i krowę Audumle (Matkę, światło astralne lub duszę kosmiczną), z której wymion wypłynęły cztery potoki mleka – cztery strony świata; cztery źródła czterech rzek Edenu, itd. – które to “cztery” symbolizuje się alegorycznie przez sześcian we wszystkich jego rozmaitych i mistycznych znaczeniach.

‘ Wilson. Wisznu Purana, tom 1.

Chrześcijanie – zwłaszcza Kościoły grecki i rzymski – przyjęły ten symbol całkowicie i uważają, iż przypomina życie wieczne, zbawienie i zmartwychwstanie.

Znajdujemy potwierdzenie tego w uświęconym przez czas obyczaju wymieniania się lub dzielenia się jajkiem wielkanocnym. Od anginum, jaja druidów “pogańskich”, których samo imię przyprawiało Rzym o lęk, aż do czerwonych jaj wielkanocnych chłopów słowiańskich, przeminęła cała epoka. A jednak czy to w cywilizowanej Europie, czy wśród dzikusów Ameryki Środkowej znajdziemy ciągle tę samą archaiczną, pierwotną myśl, jeśli jej tylko zechcemy poszukać, i jeśli – w pysze naszej i domniemanej umysłowej i fizycznej wyższości – nie zniekształcimy pierwotnej idei symbolu.

4569d0924a493371d75548bf0dfbe99d

Maria Magdalena z Jajem, ale czerwonym, a nie tak jak na pierwszym obrazku bialym i mnie osobiscie najbardziej poruszaja wlasnie te wizerunki MM trzymajacej w dloni jajo w kolorze red… i to ciekawe zestawienie dwuczlonowego vesica piscis z jajem.. jakby trzecim elementem… i wlasnie ten obraz postanowilam dolaczyc do notki o MM, 3Christ and Red EGG

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/03/24/maria-magdalena-and-3-christs/

Watek Jaja poruszalam tez w takich notkach jak

Powrot do ”Kwiatu Zycia”, Szmaragdowy Straznik.. Najglebsza STUDNIA na Ziemii.. Tajemnica Graal’a

„Flower of Life”, Maria Magdalena, Melchizedek Seal.. continuum

AMBER EGG

moze wkrotce uda mi sie napisac na temat nowa notke z wiekszym uwzglednieniem wlasnych przemyslen i doswiadczen…

fragment Klucza do Teozofii zaczerpnelam ze strony

http://publicdisorder.wordpress.com/2010/11/20/klucz-do-teozofii-t-3-%E2%80%93-helena-blawatska-e-book/

dziekuje

a na zakonczenie.. ehh.. po prostu jaja..

hehe

🙂

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

3 thoughts on “KOSMICZNE JAJO”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s