włoskie zauroczenie

Poranek w przygranicznym Tarvisio, Italia, 12 lutego 2013…

na zdjęciu w tle Tarvisio jesienią..

_DSC3564x

a za oknem śnieg, dużo, dużo śniegu..

kiedy dotarliśmy tu wczoraj wieczorem nie mieliśmy pojęcia, że ta mała włoska mieścinka jest alpejskim kurortem, w którym właśnie trwa szczyt sezonu…

Moje pierwsze spojrzenia na Włochy

_DSC3501_DSC3513

W zasypanym śniegiem krajobrazie niewiele było widać.. śnieg, dużo śniegu, a mimo to dużo ciepła w powietrzu…

jak wygląda Tarvisio dowiedziałam się jeszcze wieczorem dzięki obrazom wiszącym na ścianie:

_DSC3541

plakat ukazujący okoliczną naturę

_DSC3586świetlisty globus..

_DSC3563zachęcający do dalszych podróży:)

i przepyszna sałatka przygotowana przez Jarka na śniadanie

_DSC3552

leka, ale bardzo energetyczna.. uwielbiam kuchnię śródziemnomorską w jej wege wydaniu….

Droga przez Włoskie Alpy

ale zanim w nią wyruszamy okazje się, że nie ma czym, bo nasz samochód zniknął!! w śniegu….

_DSC3721

_DSC3798

_DSC3890wcześniejsza notka poświęcona Italii gdzieś mi zaginęła, ale postaram się przypomnieć to o czym w niej pisałam… o spotkaniu z dziwnymi alpejskimi istotami, jakby skrzatami, oraz o wizji związanej z Saint Germainem, o spotkaniu z nim gdzieś w Alpach, a może raczej Pirenejach, albo hiszpańskich Sierra Nevada…. choć przekazy o tym spotkaniu miałam już wcześniej, tuż przed wyjazdem z Polski…

dodane 7 marca 2013

liviaether 7 Marzec 2013 o 00:20

na tym zdjęciu zrobionym przez Anilalah:

sc582oc584cechmuryniebopatak1

widze znajoma twarz…. promieniejaca poteznym swiatlem…. w trakcie podrozy do Hiszpanii widzialam sporo twarzy na niebie i w skalach, najwiecej we wloskich Alpach… a wczesniej w Tarvisio skrzaty… myslalam, ze to przez zmeczenie.. ale na drugi dzien gdy opuszczalam juz pensjonat w ktorym zatrzymalismy sie na noc zauwazylam na zewnetrznej scianie domu kilka obrazkow ze skrzatami wlasnie… to historia troszke podobna do tej z Kolibrem na Slezy……

Anilalah 7 Marzec 2013 o 09:19 napisała

A ja zobaczyłam ptaka po środku, tuż pod ciemnymi chmurami a pod spodem taki trójkącik z chmur – to centrum, tam jest słońce…Jak się przyjrzałam teraz, to widzę oczy niebieskie po bokach “ptaszka” a ptaszek jest noskiem i szeroki uśmiech :) . Zobaczyłam przyjazną, trochę męską twarz ze szczerym i dobrotliwym uśmiechem :) … rzeczywiście pełna słońca twarz :)

Czy tą samą twarz widzimy ?

liviaether 7 Marzec 2013 o 13:03

mysle ze ta sama Ani…. meska, a jednoczesnie bardzo kobieca… wspaniale udalo Ci sie ja ujac…. mowiac znajoma mam na mysli konkretna osobe… chyba juz wiesz… w Alpach najmocniej zdumiala mnie ogromna twarz El Morji widoczna w skale, choc co ciekawe te sama, ale mmniejsza twarz ujrzalam juz wczesniej na Slowacji, a Malej Fatrze….. moze powinnam napisac o tym notke…. teraz doiero dotarlo do mnie, ze te istoty sa przeciez powiazane z Saint Germainem, a mialam przekaz jeszcze w Polsce, ze spotkam go w trakcie tej podrozy….

a to owe skrzaciki:

_DSC3634aa

_DSC3636_DSC3635_DSC3637

tuż po przekroczeniu pięknej, aczkolwiek zimowej strefy Włoskich Alp zaczyna się robić coraz wiosenniej…

_DSC3942palmy w topiącym się właśnie śniegu tak jakby wraz z naszym przybyciem zaczęła się odwilż… naprawdę niesamowicie to wygląda…

_DSC3915

W drodze do Wenecji

_DSC3949a

przepiękny zachód słońca jest jak obietnica czegoś wspaniałego co dopiero przed nami…  przepełnia mnie ekscytacja, a jednocześnie spokój i uczucie, że zmierzam w dobrym kierunku..

sama Wenecja przynosi jednak rozczarowanie… jest ciepła, wilgotna i duszna.. a do tego budzą się we mnie jakieś dziwne wspomnienia… Mam ochotę jak najszybciej ją opuścić i to dosłownie w momencie kiedy stoimy tuż przed wjazdem na Stare Miasto…

_DSC3998

jedziemy więc dalej w kierunku Genui…. mimo zmęczenia… jest już wieczór, a za nami dzień pełen wrażeń.. bardzo chcę tam dotrzeć… czuję to tym bardziej gdy jedziemy przez odcinek Włoch jakby bardziej przemysłowych.. niewiele widzę bo jest noc, ale powietrze mówi samo za siebie i zdecydowanie nie zachęca do dłuższego postoju.. najmocniej odczuwam to w okolicy Mediolanu…

Magiczna Liguria

a potem nagle jak a dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko się odmienia.. krajobraz, powietrze, aura miejsc prze które przejeżdżamy.. wita nas magiczna Liguria.. piękna nawet nocą… i nawet w momencie kiedy padam ze zmęczenia.. tuż przed wjazdem do Genui niezwykłe tunele, o których piszę w notce Transowe tunele pod Genuą…

cala Genua przypomina mi miasto ze snu.. porusza mnie, wywiera ogromne wrazenie… jestem nia wprost oczarowana… tak duze miasto, a tak pelne piekna i harmonii.. i powietrze wydaje się t takie świeże…

RIVIERA WŁOSKA

_DSC4028

na nocleg zatrzymujemy się w Moconazi w pobliżu Genui..

_DSC4033

jest przepięknie choć sam hostel mimo iż międzynarodowy sprawia wrażenie niezłej spelunki, ale jesteśmy już byt zmęczeni, aby szukać czegoś innego, bądź wracać do Genui, tym bardziej, że tam ceny były znacznie wyższe…

zresztą już z rana zrozumiałam, że trafiłam pod właściwy adres jako, że przeżyłam tu coś naprawdę wspaniałego o czym napisałam w notce o Słonecznej Italii  słonecznych przekazach

Tutaj już na drugi dzień w drodze z Moconazi przez Genuę

_DSC4102

_DSC4132

kolejny nocleg również na Rivierze, w hoteliku o wdziecznej nazwie Puntabella, w ktorym mamy do swojej dyspozycji milusi choc malusi pokoik za polowe ceny..

nocny widok na Riviere Wloska w kierunku Geni…

_DSC4259

a to już piękny słoneczny poranek

_DSC4282kksłoneczne światło na wodzie niczym słoneczna droga… zachęcające do dalszej podróży.. z światłem..

_DSC4307

_DSC4283

_DSC4284

_DSC4320

z Puntobello zabieram ze soba w dalsza droge piekna piniowa szyszke czujac po prostu, ze ona chce jechac ze mna w swiat:)

_DSC4324na zdjęciu szyszka z Olivierkiem, który wspaniale się nią zaopiekował..

dalsza droga przez Włochy do Hiszpanii wzdłuż brzegu Morza Środziemnego

_DSC4327

_DSC4343

_DSC4349

_DSC4361

_DSC4377

_DSC4423

_DSC4435

zima wydaje sie tutaj tak odlegla i wrecz nierealna..

_DSC4414

***

to tyle w bardzo duzym skrocie…

foto Livia&Przenikanie

cdn…

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

8 thoughts on “włoskie zauroczenie”

  1. Oj, Włochy, a tam tyle zmian…..
    Jesteście autem na wycieczce—–ze tez to podobne do mojego snu.
    Niesamowite…..
    Cała Ziemia jest magiczna…..ale magia ma jednak rozne oblicza….

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s