Wczoraj.. znaleźliśmy bardzo fajny domek niedaleko Frigiliany..

Wczoraj późnym wieczorem napisałam do Anilalah:

Hej, dopiero wróciłam.. znaleźliśmy bardzo fajny domek niedaleko Frigiliany.. taki country z ogrodem, w okolicy troszke jak ta w Gaja Garden tylko ze w wersji hiszpanskiej..  ten rodzaj ciszy, noca tylko swiatlo gwiazd… jestem naprawde zauroczona…

to droga prowadząca do domu..

cała w kwiatach…

pełna  kwiecistej obfitości emanującej z dzikich piękności…

na jej widok aż wyskoczyłam z auta i szłam dalej pieszo…

wcześniej nie czułam się zbyt dobrze…. tzn. w drodze coś mnie dopadło i myślałam nawet, że zwymiotuję…. w pewnym momencie było ze mną już tak źle, że poprosiłam Jarka o natychmiastowe zatrzymanie samochodu… zatrzymał go więc niemal w tej samej chwili .. jak się okazało w pobliżu sadu oliwnego.. przytuliłam się instynktownie do jednego z drzew i szybko zaczęłam wracać do zdrowia…. Jeszcze w Polsce marzyłam o tym aby zamieszkać w miejscu gdzie rosną drzewa oliwne, żeby mieć przed domem przynajmniej jedno z nich i okazało się, że przed tym do którego właśnie zmierzaliśmy rośnie piękna niemal przytulona do niego oliwka, a ponadto w bliskiej okolicy jest ich więcej… całe oliwne sady.. jak to w Hiszpanii…

sprzed domu widać też szczyt o nazwie La Maroma (2066m npm) – to najwyższe wniesienie Sierra Tejeda….

a to..

kwitnące drzewko szczęścia przed domem

DSCF3214

które zauważyłam w momencie gdy już opuszczaliśmy to miejsce i co uznałam za bardzo szczęśliwy znak..

i zamieszczam teraz na szczęście dla wszystkich tu zaglądających

🙂

ruszylismy więc z powrotem do Frigiliany.. szczęśliwi.. i z przeczuciem, że to miejsce dla nas, przynajmniej na jakiś czas.. zwlaszcza ja tak czułam…

zaszło słonce, całe w pomarańczach przeradzając się w pomarańczowy wieczór….

powietrze tak było przesycone zapachem kwitnących drzew pomarańczowych..

dodane 19 kwietnia

jedno z wczorajszych zdjęć:

DSCF3310

Na ścieżce Słońca i Kwiatów…

cdn…

Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

12 thoughts on “Wczoraj.. znaleźliśmy bardzo fajny domek niedaleko Frigiliany..”

  1. kwiaty są niesamowite… droga z naturalnych kwiatów, dziko rosnących- wspaniałości… a te kolory bardzo żywe… raz w życiu zakwitło mi drzewko szczęścia. mam nawet zdjęcie… szkoda, że Tomek zostawił moje drzewko w Witkowie niestety przy śmietniku- przynajmniej może ktoś się zaopiekował nim. Ja już byłam w stolicy więc nic nie mogłam zrobić, przeżyły tylko te kwiatki które wzięłam ze sobą. Nie mógł ich zabrać, bo i tak za dużo jeszcze miał do wzięcia, bo samochód nie zmieścił wszystkiego. Niestety zapomniał nawet o szczepce a to drzewko było prezentem. Tak bywa. Ae szczęście pozostało i się rozomnaża

    DESCRIPTIVE TEXT HERE

    DESCRIPTIVE TEXT HERE

    DESCRIPTIVE TEXT HERE

    Lubię to

    1. Ależ musiałaś być wtedy szczęśliwa widząc jak kwitnie… i tak sobie pomyślałam, że być może roślinka została tam w Witkowie, aby trafić do kogoś kto jej bardziej potrzebował? Widzę nawet twarz która coraz mocniej promienieje na jej widok 🙂

      Lubię to

    2. to jedno ze zdjęć z wczoraj:

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      https://liviaspacedotcom.files.wordpress.com/2013/04/dscf3310.jpg?w=640&h=480

      a tu nieco odmienna, choć równie piękna kompozycja natury:

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      dom to rodzaj starej finki, ale odnowionej.. usytuowany w dolince nad rzeką… https://liviaspacedotcom.files.wordpress.com/2013/04/dsc_5190.jpg choć dom znajduje się powyżej, nie widać go na zdjęciu… te ruinki to chyba pozostałość po młynie.. panuje tutaj bardzo dobry mikroklimat.. wczoraj np. było 29 stopni, ale i bardzo przyjemnie było.. takiego ciepełka brakowało mi często jeszcze w Polsce 🙂

      tutaj Jenny z jedną ze szklanych kulek od Margo/JESTEM… tak jakby kumulowała w niej energię słońca i kwiatów i radość danej chwili…

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      pomedytowałam też z Drzewkiem Szczęścia, zrobiłam mu więcej zdjęć i odkryłam rosnącą w jego pobliżu niezwykłą roślinkę:

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      dwa zbliżenia:

      początkowo myślałam, że została tutaj przez kogoś zasadzona, ale chwilkę później odkryłam, że podobne kwiaty rosną w tej okolicy dziko…

      na poniższym zdjęciu jeden z nich pięknie ujęty przez Jarka:

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      rosnący tuż przed wejściem do PARQUE NATURAL SIERRAS DE TEJEDA, ALMIJARA Y ALHAMA

      spotkałam tu też motyla, jednego z wielu tego dnia, ale z tym nawiązałam bliższą więź..

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      zdjęcie wyszło troszkę niewyraźne, ale i energia motylka była taka troszkę niewyraźna, odchodząca.. miał uszkodzone jedno ze skrzydełek i wyglądał na zmęczonego.. poczułam więc, aby mu pomóc tak jak tylko potrafię i zrobiłam przekaz energetyczny…. Mam wrażenie, że poczuł się lepiej… Na pożegnanie życzyłam mu pomyślności i wtedy przypomniało mi się przepiękne irlandzkie błogosławieństwo:

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      wcześniej próbowałam uchwycić na zdjęciu niebieskiego modraszka, nie wiedząc jeszcze, że motyl ten w bardzo ciekawy sposób połączy się w pewien sposób z historią tego domu i znajdującą się przed nim kapliczką:

      to Matka Boska Esperanza

      choć dopiero z przybliżenia dostrzegłam, że z jej oczu płyną łzy… i przypomniały mi się łzy Kosmicznej Matki.. i biała madonna z kościoła w Tarifie… i inna z Gaja Garden i Jabłonka…..

      Wczoraj późnym wieczorem szukając informacji na temat tej Matki Boskiej natknęłam się między innymi na poniższy artykuł:
      http://www.ms.ecclesia.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=146

      Finca Betania, Nowa Arka Ocalenia, znak „skrzydeł niebieskiego motyla”….

      zaznaczę tylko że moje zainteresowanie tymi katolickimi wątkami nie ma związku z wiarą.. nie jestem katoliczką ani w ogole osoba religijna…

      wcześniej, już w Torre del Mar, w skalistym szczycie La Maromy, ujrzałam majestatyczną kobiecą twarz.. a po chwili jeszcze kilka po jej bokach, bardziej męskich… Jarek też ujrzał tę kobiecą twarz….

      i jeszcze wcześniej.. Canillas de Aceituno i widok na Vinuela Lake zanurzone wraz ze wzgorzami w pięknej świetlistej mgle..

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      i jeszcze troszkę zdjęć tak luzem w tej chwili

      za obie fotki kapliczki dziękuję Jarkowi

      cdn…

      Lubię to

  2. Te kwiaty są jak marzenie… znane i nieznane ale jakże intensywna jest ich barwa, ten niebieski mnie zauroczył, roślinka niczym Istota SF… mam wrażenie że zaraz się poruszy. Oddycham i zachwycam się… u nas już za tydzień zapowiadają do 30 C, więc niedawno mróz a już upały, kontrasty.
    Cieszę się, że kogoś uszczęśliwia drzewko szczęścia- żyje i to się liczy. Kiedy zakwitł u mnie byłam zaskoczona niezmiernie, bo nie wiedziałam że ta roślinka kwitnie. Byłam tak zaszczycona. Tylko tutaj moje niektóre roślinki nie mogły dojść do siebie. Szczególnie żyworódka, przestała żywo rodzić i marnieje. Chyba jeszcze raz spróbuję z nimi pogadać, może uda mi się zachęcić je do przebudzenia do życia.

    Lubię to

    1. Miałam wrażenie, że we wnętrzu tego niebieskiego kwiatka znajduje się oko, które mi się przygląda.. przeżyłam kiedyś coś podobnego z kwiatem rojnika którego kwiat był właśnie niczym żywe oko… Przesyłam Moc Pozytywnej Energii dla Twojej Żyworódeczki..

      Lubię to

      1. W niedawnym śnie dostałam przekaz, aby zatrzymać się na jakiś czas w tym miejscu… Zapraszam już teraz jak tylko będziesz się wybierać w te strony… może akurat.. wiesz jak niesamowity splot okoliczności towarzyszył naszemu spotkaniu na Ślęży 🙂 o, sądzę, że spodobały by Ci się tutejsze Dęby.. wyglądają zupełnie inaczej niż te rosnące w Polsce…. moim zdaniem zupełnie inaczej… aż nie mogłam uwierzyć że to Dęby… Encina.. Dąb Ostrolistny… Ma w sobie coś niesamowitego, choć tak niewiele się o nim mówi, niby nic niezwykłego w nim nie ma….

        to info na Wikipedii: http://es.wikipedia.org/wiki/Quercus_ilex

        DESCRIPTIVE TEXT HERE

        choć w rzeczywistości prezentuje się jeszcze okazalej…

        i pomyśleć, że to właśnie Dęby, a nie Oliwki, pomarańcze, czy drzewa Avokado najbardziej mnie zafascynowały w Hiszpanii… przynajmniej w tej chwili tak to wygląda 🙂

        czuję też potrzebę, aby zaktualizować wreszcie notkę o Cudownej Mocy Drzew, to pod nią napisałaś swój pierwszy komentarz na moim blogu, jeszcze w Salonie Tajemnic…

        Lubię to

  3. Matko – mega dąb <3… wygląda jakby coś trzymał albo podtrzymywał i cały taki aż ugięty, zaparty aby dokonać tego co trzeba… no i nie pomyślałam że to dąb… ale pierwsza myśl baobab- może poczułam jego moc, że jest większa niż widać, jego pień jest większy niż widać?… i ten skręt pnia na zdjęciu… pomyślałam o jaskini w której byłaś i ja tam okiem byłam i w tych skałach widziałam drzewa, baobab właśnie?… tak zaufanie w szczęśliwy splot okoliczności- bo bardzo chętnie skorzystam ❤

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s