Sen o Białym Psie z 3 kwietnia 2012, Syriusz i Kosmiczne ZOO..

Notka z Salonu Tajemnic z 2 lipca 2012, sen opisałam w komentarzu pod nia

JESTEM 2 lipca napisała:

“Może 5.lipca zostanie rozwiązana jakaś zagadka, na przykład dowiemy się czegoś więcej o tym, co na dnie Bałtyku?”

5 lipca, to dzisiaj… kojarzy mi się ten dzień z moim doświadczeniem ze stycznia 2008 roku, tak jakby jakaś część mnie mówiła, że to właśnie dzisiaj… ale co? w każdym bądź razie bardzo silne jest u mnie poczucie, że coś chce się wydobyć na powierzchnię… albo zostać otwarte? hmm… chciałabym żeby to się wyjaśniło…. a to już opis owego doświadczenia z początku 2009 roku..

ostatnio pisalam, ze tunel ten bardzo mi przypomina szyb w piramidach.. wczoraj wieczorem znow sie znalazlam w tym tunelu/szybie.. tym razem nie poplynelam jednak w glab (w strone drzwi).. dodam, ze drzwi te znajduja sie w malym pomieszczeniu, w kazdym bardz razie nie doplywa sie do nich bezposrednio, a wlasnie poprzez to niewielkie i puste pomieszczenie.. tak wiec tym razem unosilam sie tuz nad owym szybem.. woda byla przyjemna, ciepla.. spogladalam do gory, w niebo.. byla noc, niebo pelne gwiazd.. probowalam dojrzec pewna konkretna gwiazde, albo uklad gwiezdny, ale obraz byl dosc zamazany.. zrozumialam, ze to woda znieksztalca mi obraz.. i wtedy poczulam bardzo wyraznie jak wylot owego szybu znajduje sie dokladnie pomiedzy moimi oczyma.. w miejscu 3 OKA.. bardzo silne uczucie otwarcia w tym miejscu.. po chwili dotarlo do mnie, ze cala moja glowa lezy pod woda, a dokladniej pod dnem zatoki.. przy czym wydawalo mi sie, ze jest ogromna.. a szyb jest czyms w rodzaju miejsca, ktore mnie laczy poprzez wode z tym co na powierzchni.. nie bylo w tym uczuciu nic nieprzyjemnego, wrecz przeciwnie.. czulam duzy spokoj.. a widok gwiazd wplywal na mnie dodatkowo kojaca.. czulam tez, ze czekam na pewna gwiazde, ktora sie dopiero pojawi. po prostu o tej porze nocy nie byla jeszcze widoczna w tym miejscu i z mojej perspektywy.. dzieki temu udalo mi sie tez ustalic, ze tunel/szyb skierowany jest na polnoc.. kiedy z niego wyplywam mam przed soba kierunek poludniowy..

później, w innym miejscu pisałam, że wydaje mi się, że tą gwiazdą na którą czekam jest SYRIUSZ…

http://salontajemnic.wordpress.com/2011/04/08/niefizyczne-podroze-polska-egipt-atlantyda/

***

Heliakalny Wschód Syriusza?

***

240px-Sirius_A_and_B_Hubble_photo

miałam też sen o heliakalnym wschodzie syriusza w 2010 roku, po obudzeniu się niewiele z niego pamiętałam, ale byłam mocno poruszona..

wpis powiązany miedzy innymi z notką: Powrót Przodków w śnie..

***

dodane 18 maja 2013:

ten sen miał związek z 6 stycznia – Gwiezdna Rocznica

tak jak i cała ta notka jest z nią związana…

10 stycznia 2013 w komentarzu pod nią napisałam:

dzisiaj szukajac pewnego obrazka przedstawiającego Izydę znalazlam przy okazji inny, ktory juz kiedys skojarzyl mi sie z moimi doswiadczeniami

http://liviaspace.com/2013/01/05/gwiezdna-rocznica/comment-page-1/#comment-1579

choć co ciekawe pod wpływem tego zdjęcia wyłonił się wątek kosmicznej żaby, ale o niej w osobnej notce:)

dodam jeszcze pewien obrazek

isiswingstar

który bardzo lubię i który kojarzy mi się z moimi doświadczeniami..

Isis

„I see …. Isis (Is is – Creation) is calling you home.
She takes us to Sirius the Dog Star for a new birth on New Year’s Day.”

*

24 komentarzy z Salonu Tajemnic

  1. może to drobiazg, ale.. ta ręka, o której pisałam tutaj: http://salontajemnic.wordpress.com/2012/02/13/sny-o-wodzie/ to była moja ręka… dziwne uczucie, troszkę jak w tym śnie w którym też znalazłam siebie z przeszłości.. doszło do tego w chwili gdy dowiedziałam się, że umieram…

    • doszło mi coś jeszcze.. wielka ręka na sercu.. i jeszcze większe wewnętrzne poruszenie, ale to tyle na razie.. wyłączam się na jakiś czas.. tym bardziej, że wszystkie Ósemeczki coś nagle ucichły.. no to papa :)

  2. JESTEM

    5 Lipiec 2012

    Dziękuję za przypomnienie. Dzisiaj w nocy rozwiązałam jedną zagadkę, chociaż w części i zamieściłam artykuł o tym na moim blogu, ale nie wiem, na ile ona jest związana z Bałtykiem, a na ile z KOSMICZNYM OCEANEM :-)

    • u mnie jest podobnie, bo znów na doświadczenia z Bałtykiem nałożyły się doświadczenia bardziej kosmiczne… tym razem jakieś nie do końca dla mnie zrozumiale połączenie Betelgezy z Syriuszem…. Ręka Olbrzymki… pamiętasz moze astromistyczna medytacje? nałożyła się tutaj na tę dłoń z Atlantydy… do tego Serce Betelgezy i Sotis.. znów jakieś wzory energetyczne.. kwiaty… widze, odczuwam, jednak czesto nie wiem jak to opisywac.. ale to jest piękne.. przez moment znów leżałam w tym miejscu.. z blogim spokojem.. obserwujac jak na powierzchnię wypływają przeróżne niezwykłe wspomnienia.. czesto takie bardzo poruszajce… przypominały ruchome widokówki… uwielbiam to uczucie zanurzenia, glebi… spokoju… muzyke, ktora wtedy mnie wypelnia.. te wibracje.. serce tak ‘slodko’ drzy… póki co nie wiem jednak, czy doszło do czegos szczegolnego.. czasami dociera to do mnie dopiero po chwili..

      p.s wlasnie zajrzalam na Twojego bloga.. ciesze sie, ze udalo Ci sie napisac na nowo notke o cyklach: http://tonalinagual.blogspot.com/2012/07/piate-slonce-i-szosty-swiat-cykle-ziemi.html

      • zapomnialam w tej notce wspomniec o Majach, wlasnie zauwazylam u ciebie w komentarzu:)

        “Jedyne w swoim rodzaju kontakty z SYRIUSZEM miała kultura Majów. Problem zaawansowanej praktyki medycznej i udzielonej im wiedzy astronomicznej o galaktyce nie został jeszcze wyświetlony przez współczesnych badaczy. Ich związki z istotami z Syriusza miały charakter o wiele bardziej osobisty. Majowie byli w jakimś sensie turystami przybyłymi z królestwa Syriusza (wcielonymi tutaj na Ziemi), którzy chcieli doświadczyć istnienia w cielesności z bliższej, dogodnej perspektywy. Ich związki z Majami były tak bliskie, że istoty z Syriusza nawet przekazały im technikę przeobrażania – z materii w czystą energię-świadomość. Kiedy owe nauki dobiegły końca, Majowie zniknęli (przeobrazili się) pozostawiając za sobą szlak, którym miała podążyć ludzkość. Owe istoty z Syriusza pozostawiły po sobie wiele kapsuł czasu i zagadek, których odkrywaniem i rozwiązywaniem miały się zająć przyszłe pokolenia. Jednym z nich jest kryształowa czaszka. Kryształowa czaszka jest, być może, symbolem nieskończonej natury człowieka i bezkresnej świadomości. Wpatrując się w jej głębię można uchwycić przeszłość i przyszłość. Ludzie na razie nie wiedzą, jak tłumaczyć dane oraz emocje wyzwalane, gdy spogląda się w przestrzeń czaszki. Być może informacje zakodowane w czaszce rozniecą kiedyś iskry pamięci w człowieku. Taki prawdopodobnie był zamiar istot z Syriusza, a należały one do pierwszych grup, które pod różnymi postaciami pozostawiły informacje o przeszłości Ziemi.”

        http://salontajemnic.wordpress.com/2010/12/18/tajemnice-krysztalowych-czaszek/

  3. Maria_st

    6 Lipiec 2012

    Syriusz, nawet nie zdawałam sobie sprawy jak wielki ma wplyw na nas ta Psia Gwiazda.
    Ostatnio czytam Kosmiczny spust Roberta Wilsona i duzo tam o tym pisze–i przypomnial mi sie sen o wielkim niebieskim psie—jakby opiekunie moim / tego dnia duzo bylo niebieskiego koloru w tych snach /.
    Czytając tą ksiązke zrozumialam ze ten pies ma powiazanie wlasnie z Syriuszem i wtedy sen jest zrozumiały .

    • “przypomnial mi sie sen o wielkim niebieskim psie…”

      byc moze pamietasz Mario jak opisywalam swoj sen z 3 kwietnia, o psie, ale bialym… skojarzylam go jakis czas po obudzeniu sie z bialym galaktycznym psem, ale z tego co mi wiadomo to w Tzolkinie jest on zwiazany z planeta Merkury.. intuicyjnie czuje jednak, ze ten pies ze snu ma raczej zwiazek z Syriuszem, a bynajmniej takze z nim.. zreszta tej nocy wydarzylo sie cos jeszcze.. cos co mnie mocno zastanowilo, a co wiaze sie z Syriuszem wlasnie… co ciekawe jakis czas temu moja matka tez miala sen o psie… o duzym bialym psie.. ktory wyszedl na brzeg z zatoki i zaczal ja, a takze mnie i cala nasza rodzine wciagac za soba z powrotem do wody… ten duzy bialy pies skojarzyl mi sie wlasnie z Syriuszem.. jakis czas temu takze Jenny miala doswiadczenia z bialym psem, jak znajde pozniej gdzie o tym pisalam to dodam… ten wielki niebieski pies tez budzi we mnie syrianskie skojarzenia….

      ***

      CMA_artSMALL

      http://astrobob.areavoices.com/2010/02/12/this-dogs-happy-to-follow-its-master/

      ***

      opisywałam ten sen na blogu Nnki:

      Syriusz? Hmm.. 3 kwietnia, w dniu moich urodzin mialam sen o białym psie.. Któremu udało się uciec z pewnego ogromnego gmachu, w którym był uwięziony.. W tym momencie usłyszałam jednak straszne wycie.. Za wszelką cenę chciałam pomóc temu biednemu stworzeniu, ale nie zdążyłam.. Po obudzeniu się zastanawiałam się nad tym snem i w pewnym momencie przypomniał mi się Biały Galaktyczny Pies…

      ***

    • JESTEM

      6 Lipiec 2012

      Mario, a propos:
      “przypomnial mi sie sen o wielkim niebieskim psie—jakby opiekunie moim / tego dnia duzo bylo niebieskiego koloru w tych snach

      Niebieski pies – Anubus.
      http://www.blogi.szkolazklasa.pl/privefiles/blog-821/anubis1.jpg

  4. fragment przekazów z Syriusza zawartych w książce Atlantis Rising, autorstwa Patricii Cori

    “W pewnym punkcie kontinuum czasoprzestrzennego, na tyle odległym od waszej rzeczywistości, że nie sposób określić go przy użyciu waszych terminów, miała miejsce wielka kosmiczna wymiana w naszym potrójnym systemie słonecznym. Składa się on z trzech Słonecznych Bóstw: Sothis, Satais, oraz Anu (wasi astronomowie nazywają je kolejno: Syriusz A, Syriusz B, oraz Syriusz C). Podczas dramatycznej przemiany zachodzącej w naszym złożonym gwiezdnym ciele, jedno z bóstw, Satais, zapadło się, przechodząc przez swoje własne astralne sznury w rzeczywistość wyższego wymiaru (w podobny sposób, jak to wkrótce uczyni Ra, wasze Słońce). To, co pozostało w świecie materii można określić – posługując się językiem astronomii – mianem maleńkiego karła o super gęstej materii. Obiekt ten został ostatecznie wciągnięty na orbitę eliptyczną dominującej siostrzanej gwiazdy, Sothis – podobnie jak stało się to z jego dalekim kuzynem, Anu.

    Oba nieprzerwanie tworzą zaburzenia oraz interferencje grawitacyjne w ciele słonecznym wielkiej biało-niebieskiej gwiazdy Sothis (Psia Gwiazda), co zostało zarejestrowane przez waszych astronomów, obserwujących jej wstrząsy i kołysanie, spowodowane wibracyjną wymianą ze swym starszym rodzeństwem.

    Kollaps Satais (Syriusz B) – jego wzniesienie się ponad materialną przestrzeń– wywołało monumentalną reakcję łańcuchową w całym układzie Syriusza, w obrębie konstelacji gwiazd znanej wam pod nazwą Wielkiego Psa. W sposób niebezpośredni również i wasz system słoneczny został wciągnięty w dynamikę naszej ewolucji. Z powodów zbyt złożonych, aby je wam przybliżyć przy waszym obecnym stanie wiedzy z zakresu gwiezdnej mechaniki kosmosu, Nibiru – planeta zajmująca najodleglejszą orbitę wokół Anu – została wytrącona ze swojej obiegowej trasy i wyrzucona w przestrzeń kosmiczną. W którymś momencie została pochwycona przez przyciąganie grawitacyjne Ra, czyli waszej gwiazdy, wciągnięta do waszego układu słonecznego, a następnie powtórnie odbita w przestworza kosmosu. Pozostałe planety krążące wokół Anu zachowały swoje orbity, przetrzymując falę uderzeniową, lecz ciała niebieskie orbitujące wokół Satais (Syriusz B), zostały wciągnięte w wir i, poprzez astralne sznury swojego Bóstwa, wzniosły się wraz z nim na plan wyższego wymiaru.”

    • w zwiazku z psami z naszych snow.. tutaj Sothis jest okreslona jako bialo – niebieska gwiazda….

  5. JESTEM

    6 Lipiec 2012

    Czy to możliwe, że psy to ziemskie wcielenia istot psich z Syriusza ” ? :-)
    Tylko co z innymi zwierzętami?

    • to co mnie osobiście łączy z Syriuszem jest takie bardzo ludzkie.. to bardzo głęboka, mistyczna więź, którą przepełnia ogrom współczucia.. tak jak w tym śnie o białym psie… w pewnym sensie Syriusz jest jak jedno z moich dzieci………

      “Tylko co z innymi zwierzętami?”

      z Syriuszem łączy się nie tylko Psy, ale bardzo często Koty, Węże, Delfiny, Wieloryby… niektórzy twierdzą, że z Syriuszem związany jest przede wszystkim Wąż…

      • Maria_st

        7 Lipiec 2012

        Inaczej Syriusz=ZOO ha ha ha albo widzimy to co pamietamy ale czy tak jak jest rzeczywiście…….
        Syriusz jako dostawca , siewca życia……… wiele mozna tworzyc teorii…słowa i coraz wiecej i wiecej…..tworów .

      • JESTEM

        7 Lipiec 2012

        Może są różne miejsca w galaktyce, z których przybyły “ziarna” na planetę Ziemia. Dlaczego różne gatunki zwierząt nie żyją ze sobą w symbiozie podobnie, jak ludzie z różnych ras czy religii?
        Miałam kiedyś sen http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2009/01/sen-cztery-sonca-i-cztery-rasy.html
        Cztery Słońca i Cztery Rasy
        *Sen, który mnie samą bardzo zadziwił…
        Są cztery Słońca – Gwiazdy w naszej Galaktyce, z których pochodzą cztery diametralnie różne od siebie rasy istot, powiedzmy alienów. Widziałam te cztery gwiazdy – jako perły nanizane na jedną nitkę. Nie widziałam przedstawicieli tych czterech ras alienów i nie mam pojęcia, jak wyglądają. Są jednak tak bardzo różne od siebie, że nie są w stanie współdziałać ze sobą. Tak trudno jest im dogadać się ze sobą na przykład, jak jaszczurce z lwem, a bykowi z orłem. I one, te cztery rasy alienów przyczyniły się do powstania na Ziemi czterech różnych ras ludzi. Dzięki temu tu, na Ziemi istnieją cztery rasy ludzkie, które uczą się wzajemnego porozumiewania się i próbują tworzyć relacje, a jak wiecie, było to przez wieki bardzo trudne. Teraz staje się to możliwe.

        Z tymi czterema rasami ludzi to trochę tak, jak z kierunkami świata. Podstawowe są cztery, a pośrednie też cztery, więc razem jest osiem…*
        To był sen.
        http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/ce/Seti1a.jpg/220px-Seti1a.jpg

      • Twój sen o statku kontenerowcu… z tego co pamiętam pisałam gdzieś że skojarzył mi się z Syriuszem… choć może chodziło raczej o to, że Ty mi się z nim skojarzyłaś.. w sumie coś podobnego poczułam po tym śnie z Tobą odprawiającą w naszym domu jakąś dziwną ceremonię? w każdym bądź razie wyglądałaś tak jakbyś była przygotowana do odprawienia jakiegoś rytuału, a wtedy jeszcze nie wiedziałam… ciekawe, że tamten sen w dziwny sposób połączył się ze snem o Tell el Amarnie i Szarakach, który śnił mi się noc wcześniej… naprowadził mnie na to podobny dźwięk związany z oboma snami….. http://salontajemnic.wordpress.com/2011/01/01/noworoczny-sen-z-faraonem-i-moje-egipskie-sny/

        w tym śnie też się pojawił wątek syriański, związany w dodatku z dźwiękiem: http://salontajemnic.wordpress.com/2011/04/30/kolejny-sen-zwiazany-z-egiptem/

      • JESTEM

        7 Lipiec 2012

        Stąd Ziemia może nie tyle jest “poligonem doświadczalnym” czy “kolonią karną”, ale przestrzenią, w której diametralnie różne istoty z kosmosu, wcielone w ludzi (formę ludzką), próbują nawiązać ze sobą kontakt, poznawać się, współdziałać, wzbogacać…. I może to jest po prostu bardzo trudne, dlatego wygląda jak jakiś eksperyment… I może chodzi o to, żeby ludzie osiągnęli porozumienie, pokój i harmonię, a przede wszystkim zrozumienie pomiędzy sobą. A to z kolei może doprowadzić do harmonii i wielkich zmian na galaktycznym poziomie.

      • wow, tutaj jeszcze bardziej widać podobieństwo

        nazwa obrazka

  6. “Ponieważ Nibiru okrąża Syriusza B, pełni również funkcję dostarczyciela przesyłek od Syrian dla waszego układu słonecznego, odkąd to Nibiru zostało pochwycone przez wasz słoneczny system.” (z książki Pleiadian Agenda B. Hand Clow)

    Z dalszej treści wynika, że jest kurierem mimo woli, wypełniając, oprócz swoich, również plany istot z poziomów wyżej.

    • mocno przykuło moją uwagę to NIBIRU jako dostarczyciel przesyłek od SYRIAN.. bardzo interesująca jest też kwestia uranu i radioaktywności…

  7. JESTEM

    6 Lipiec 2012

    * Kalendarz egipski, który został wymyślony przez kapłanów egipskich, powstał na bazie kalendarza Babilończyków oraz obserwacji zjawisk przyrodniczych. Kalendarz ten również był podzielony na dwanaście miesięcy, a rok dzielił się na trzy, czteromiesięczne pory roku: wylewy Nilu, siewu oraz żniw. Początek roku zaczynał się 21 września czyli w dniu, kiedy na niebie pojawiała się gwiazda Syriusz.*
    stąd: http://www.calendarium.vulgarte.com/

  1. Zodiak z Dendery i Gwiezdne Wrota « livia space….
  2. Wątek Syriańsko Nibiriański « livia space….

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

37 thoughts on “Sen o Białym Psie z 3 kwietnia 2012, Syriusz i Kosmiczne ZOO..”

  1. Napisałam przed chwilką na Mistyce Życia:

    Wczytałam się w te teksty: http://nnka.wordpress.com/2011/12/25/zrozumiec-kalendarz-majow-2-cykle-refleksje/#comment-9920 po tym jak Jestem przypomniała mi o nich w związku z Ślężą i między innymi Gmachem Niedźwiedzia, ale równie mocno zaciekawił mnie ten BIAŁY PIES.. Miałam 3 kwietnia 2012 sen o Białym Psie.. tego dnia Wenus gościła w Plejadach i tego dnia tu na blogu Nnki zwróciłam uwagę na datę 14 lipca, co powiązało mi się z tematem Powrotu Przodków… Co ciekawe już po tym śnie moja córeczka Jenny miała wizję, w której ujrzała jak duch Białego Psa krąży wokół nas…. Przypomniałam nawet niedawno u siebie ten sen: http://liviaspace.com/2013/05/18/jestem-2-lipca-napisala-moze-5-lipca-zostanie-rozwiazana-jakas-zagadka-na-przyklad-dowiemy-sie-czegos-wiecej-o-tym-co-na-dnie-baltyku/ Niesamowite, że mowa o nim także w tych tekstach.. postanowiłam wczytać się w nie bardziej…

    a dzięki linkowi, który na MŻ podała Maria_st znalazłam także taki fragment:
    12 (92). Ale nie dopuści Bóg-Stwórca Jedyny
    i Ród Niebieski do zagłady Rasy…
    Odrodzenie Rasy Wielkiej
    i przebudzenie ducha-opiekuńczego
    synów Rodu Niebieskiego
    przyniesie Biały Pies,
    Posłany przez Bogów
    na świętą ziemię Rasy Wielkiej…
    Oczyści się święta ziemia
    z tysiącletniego niewolniczego jarzma Cudzoziemskich wrogów,
    którzy składają w ofierze
    krew i ciało dzieci swoich,
    i kłamstwem i pochlebstwami nieprawymi
    trują Dusze dzieci Rodu Niebieskiego…

    http://www.apokalipsa-eden.pl/

    opisywałam ten sen na blogu Nnki:
    Kwiecień 22, 2012 o 19:31

    Syriusz? Hmm.. 3 kwietnia, w dniu moich urodzin mialam sen o białym psie.. Któremu udało się uciec z pewnego ogromnego gmachu, w którym był uwięziony.. W tym momencie usłyszałam jednak straszne wycie.. Za wszelką cenę chciałam pomóc temu biednemu stworzeniu, ale nie zdążyłam.. Po obudzeniu się zastanawiałam się nad tym snem i w pewnym momencie przypomniał mi się Biały Galaktyczny Pies…

    a to odpowiedź Nnki:
    No i proszę mamy ciekawe powiązanie z datą 14 lipca http://nnka.wordpress.com/2012/04/22/jest-to-najbardziej-tajemnicza-postac-ze-wszystkich-swietych/
    http://nnka.wordpress.com/about-2/#comment-3496

    z tym tematem jest związany także ten wpis na Mistyce:

    http://nnka.wordpress.com/2012/04/22/jest-to-najbardziej-tajemnicza-postac-ze-wszystkich-swietych/


    Nostradamus 2.41
    Wielka gwiazda przez 7 dni będzie płonęła,
    Chmura każe dwóm słońcom ukazać się:
    [Noc będzie 2 słońca ukazywać]:
    Spasły brytan całą noc będzie wył,
    Kiedy wielki pontif zmieni terytorium.

    interpretacja: Niektórzy komentatorzy uważają, że kryje się tu Psia Gwiazda, czyli Syriusz about-2/#comment-2463 Wycie to oczywiście DŹWIĘK ”

    nie bardzo jednak wiem o co chodzi z tym św. Krzysztofem……

    Lubię to

    1. U Ormian a to ciekawe, wlasnie wczoraj czytałam cos na temat Armenii……ze to wlaśnie tam jakoby narodziła sie pierwsza indoeuropejska cywilizacja .
      I moze ksiega Enocha by dala nam wiecej odpowiedzi o co tu chodzi….Enoch co do ktorego jest wiele niescislosci przez to iz został On niejako przypisany nie temu czasowi ….ponieważ istnieje przypuszczenie ze ma cos wspolnego z tymi co zstapili z Nieba…..uwazany był za opiekuna i dawce wiedzy…..no i pewnie był dosc wysoki….jak podaje wiki o Krzysztofie…..a ze niby szczekal……..cóz dla nas chinski tez jest dziwny….a coz jezyk spoza Ziemi….osob ktore musialy sie tu zaaklimatyzowac….a wiec i miec na poczatku cos na glowie jak to wszyscy astronomowie gdy szukaja zycia na innych planetach.
      I nawet jesli ta planeta i kilka innych jest tu ” sztucznie posadowiona ” to warunki mogły byc niekorzystne dla nich na poczatku.
      Ormianki i Czerkeski byly najpiekniejszymi wowczas kobietami na planecie a jak wiemy z przekazow….anieli sobie brali je za zony i uczyli roznych rzeczy.
      A wiec tu chodzi o ten powrot przodków ?

      Lubię to

      1. To bardzo, bardzo ciekawe Mario co piszesz…. ten Enoch… i może nie bez powodu ten temat wczoraj się przypomniał.. Tak, Ormianie to bardzo piękna nacja i Armenia przepiękna:

        aż mnie ciarki przeszły……

        p.s poszukam czegoś, to Cię powinno zainteresować….
        p.s2 przypominam sobie, że w jednym z Oblicz Duchowości Tadeusz Owsianko mówił coś bardzo ciekawego o dacie 3 kwietnia 2012…..

        Lubię to

      2. Mario, dzięki… przypomniałaś mi o doświadczeniu, jakie miałam i było związane z młodą kobietą… dotyczyło ODZYSKIWANIA ZAGUBIONYCH CZĘŚCI SIEBIE…
        http://tonalinagual.blogspot.com/2013/05/odzyskiwanie-zagubionych-czesci-siebie.html

        Była to młoda kobieta o imieniu Larisa albo Arisa, która została zabita przez ojca. Jej rodzice podpisali kontrakt ślubny, gdy miała kilka lat, ale ona zakochała się w innym mężczyźnie. Gdy dziewczyna zwierzyła się ojcu ze swoich uczuć, ten, aby nie dopuścić do „hańby rodziny” zabił ją. Nie będę szczegółowo opisywać tego odzyskiwania. W każdym razie dziewczyna w rezultacie trafiła do „nieba kobiet”, w którym ich dusze były uzdrawiane z ziemskich traum.

        chodziło o to, że bardzo ważne było wówczas prawo podpisywania „kontraktów ślubnych” małych dzieci… Jeśli ktoś się do niego nie chciał zastosować, musiał zostać zabity… To prawo zachowało się w podobnej formie do dziś np. gdzieniegdzie w Indiach. A mogło powstać właśnie w czasach, o których wspominasz.
        I teraz przyszło mi, że to mogła być Ormianka albo Czerkieska… Pamiętam, że ta Arisa/ Larisa miała raczej ciemne, bardzo gęste i długie włosy zaplecione w gruby warkocz. Nie mogłam umiejscowić dokładnie tego doświadczenia, ale wyglądało to na Gruzję albo Armenię…

        Lubię to

  2. Tylko że św Krysztof to 25 lipca. Co miłby oznaczać 14 lipca 2013? chyba nic , przecież wielka kometa jest zapowiedziana dopiero na październik listopad 2013, a heliakalny wschód Syriusza w 2013 ma miejsce około 6- 7 lipca

    Lubię to

    1. Nnce chodziło o to, że jego święto obchodzono także 14 lipca, ale u Ormian.. hmm, raczej nic wielkiego, ale skoro jej się to wydało istotne…

      „a heliakalny wschód Syriusza w 2013 ma miejsce około 6- 7 lipca”

      a to mi się kojarzy z naszym spotkaniem z Jestem 🙂

      Lubię to

      1. “a heliakalny wschód Syriusza w 2013 ma miejsce około 6- 7 lipca”

        a to mi się kojarzy z naszym spotkaniem z Jestem 🙂

        No rzeczywiście 😉

        Nie mogę znaleźć zapisu tego snu, ale chyba śniła mi się ta data 14. lipca…? Nie mogę teraz sobie przypomnieć…
        w tym śnie były jakby przygotowania do „totalnej wojny” (kosmicznej), ale tylko część ludzi była tym przejęta i zajęta, bo inna część nic sobie z tego nie robiła i tylko przekazywała innym ludziom, co mają robić, żeby tę apokalipsę przeżyć. Tego dnia pojechałam albo miałam jechać nad morze…
        I w pewnym momencie usiadłam na trawie i mówiłam do jakichś ludzi, że żeby przeżyć, trzeba będzie po prostu usiąść i „wejść w siebie”, i nie zwracać uwagi na to, co dzieje się wokół, bo… to miał być dzień, w którym wszystko, co ktoś pomyślał, natychmiast było realizowane – następowała natychmiastowa manifestacja myśli i projekcji… stąd to skojarzenie z „totalną wojną’, bo wiele ludzi miało destrukcyjne myśli…

        Lubię to

      2. cytaty:
        http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=8279
        1.
        „Wyczekiwany przez Egipcjan wschód Sopdet (prt spdt), będący dla nich jednocześnie początkiem roku astronomicznego, miał miejsce co 365,25 dni (średnia długość roku juliańskiego). Oznaczało to, że co cztery lata różnica pomiędzy umownym początkiem roku astronomicznego, a początkiem roku kalendarzowego, wynosiła już cały jeden dzień. Innymi słowy, heliakalny wschód Syriusza przesuwał się o jeden dzień w przód po cywilnym kalendarzu egipskim raz na cztery lata. Łatwo obliczyć, iż ‚przejście’ po wszystkich dniach kalendarza trwało:

        365 (dni kalendarza cywilnego) * 4 lata = 1460 lat”

        ktoś wykonał inne obliczenia i wychodziło, że to 1480 lat…

        2.
        „Tak doniosłe dla Egipcjan wydarzenie, jak początek przyboru wód Nilu zbiegał się z pojawieniem się na horyzoncie Syriusza (gr. Sotis, eg.Sopdet ), na krótko przed wschodem Słońca. Helikalny wschód Syriusza ma miejsce 19 lipca(*) w kalendarzu juliańskim, czyli 15 czerwca naszego kalendarza i był dla Egipcjan sygnałem rozpoczęcia nowego roku.

        (*)19 lipca był początkiem roku 4 razy na 1460 lat”

        p.s.
        z wikipedii:
        „Syriusz świeci mocno błękitno-białawym jasnym światłem bardzo popularnym wśród uzdrowicieli dla odpędzania złych duchów i demonicznych mocy. Jednakże w starożytnych kronikach można znaleźć opinię, że Syriusz daje czerwone światło, co może wskazywać na bardzo stare dane, zanim składnik B eksplodował z czerwonego olbrzyma przemieniając się w białego karła. W starożytnych Chinach czy Indiach jednak Syriusz jest wzorcem dla tak zwanego białego światła.”
        Syriusz A i B:

        Lubię to

  3. Ale jest inna prawidłowość związana chyba z 42 i 14 lipca ale 2016.
    Rozumowanie przebiega tak:
    14 lipca 2012 o tm dniu pisaliśmy jego nastepna rocznica przypada 14 lipca 2016 bo to 2012 był rokiem przestępnym
    14 lipca to w skrócie 147 a 147 to bardzo szcególna liczba dzieli sie przez 7 i jego dwie cyfry dzielą sie też przez 7 dając 21 albo „2” i „1”.W roku przestepnym 14 lipca przypada dokładnie jako 196 dzień roku a 196/28=7 .Natomiast w 2016 roku mamy 14 lipca nagromadzenie „7” do nieskończoności 2016/14=144! 2016/42=48
    42 tygodnie rozpoczęły do dnia 14 lipca 2016 rozpoczeły sie licząc od 31 stycznia 2013.
    Dodatkowo 147 w kalendarzu Majów Dreamspel wystepuje w tzw. rzędzie liczb z symbolu „wrzeciona”

    Lubię to

      1. U Gurdżijewa 48 to tzw liczba Ziemi , a Księzyca 96 42 pojawia sie i w proroctwie Daniela i u Joachima de Fiore i w Apokalipsie.To brzmi trochę intrygująco bo 42 liczba Apokalipsy a 48 liczba Ziemi daje 2016 2016/24=84.84 to z kolei cykl Urana czyli mamy 24 starców.Moim zdaniem największa tajemnica Apkalipsy św Jana może polegać na tym samym kluczu co proroctwa Nostradamusa.czyli trzeba je czytać niekiedy od końca do początku potem znowu od poczatku do konca potm od srodka do końca i od srodka do początku, podobnie jest u Nostradamusa..

        Lubię to

  4. Zapomnaiłem jeszcze o jednym: 14 lipca każdego roku przestepnego Słońce osiąga 22 stopień Raka a 22 stopień Raka to licząc od początku Zodiaku 112 stopień(22+90) a 112 dzieli się przez 56 czyli przez 28 i przez 7!

    Lubię to

  5. Dziś śnił mi się pies… Co prawda nie był biały… Dokładnie koloru nie pamiętam. I to nie była Karuna. To był pies, którego nigdy wcześniej nie widziałam.

    Ten pies chodził sobie, polegiwał jakby ze słabości, ze zmęczenie, ale był jakiś bardzo nieufny do ludzi przechodzących obok i jakby smutny. Widziałam, że zachowuje się dziwnie… chciał się do mnie zbliżyć, ale jakby brakowało mu odwagi…
    klik 🙂
    Usiadłam na ziemi i coś robiłam (jakieś zajęcie manualne:-)). W pewnym momencie zobaczyłam, że ten pies usiadł, a nawet położył się blisko mnie po lewej stronie. Spojrzałam na niego i zatkało mnie. Czułam, że ten pies, (a może to była raczej piesa zwana suczką) jest bardzo łagodny, ale miał pysk zamotany różnymi kolorowymi nitkami, szarymi sznurkami lnianymi… itp… Nie mógł ani pić ani jeść… był bardzo osłabiony. Obróciłam się w stronę tego psa i delikatnie zaczęłam zdejmować te nitki kneblujące jego pyszczek. Gdy uwolniłam pysk psa poczułam jego ogromną wdzięczność…

    Ale jeszcze nie wiem, co ten sen znaczy dla mnie.

    Lubię to

  6. Znalazłem jeszce dwie ciekawostki które mogą się wiązać z datą 14 lipca (147)
    147 m to wysokość piramidy Cheopsa

    Piramidy w Gizie to trzy największe piramidy zbudowane w Egipcie. Wszystkie mają kształt ostrosłupa o podstawie kwadratu. Największa z nich, Cheopsa ok. 2560 p.n.e., ma podstawę o boku 227,0 m i wysokość 147,0 m, piramida Chefrena, tzw. Wielki Kefren, jest wysoka na 138,0 m, piramida Mykerinosa ma tylko 62,0 m wysokości. Wokół tych piramid pobudowano szereg mniejszych, przeznaczonych na grobowce królowych i dostojników państwowych. Piramida Chefrena wyróżnia się wykutą obok niej monumentalną rzeźbą Sfinksa.
    Peryhelium Ziemi i Słonca również wynosi 147 mln km
    Przechodząc przez peryhelium Ziemia znajduje się w odległości 147 mln km od Słońca, tj. 2,5 mln km bliżej niż średnia odległość pomiędzy tymi ciałami. Ma to miejsce zazwyczaj pomiędzy 2 a 4 stycznia i co roku przypada w nieco innym momencie.
    Jednak to czysty przypadek bo miary egipskie nie miały nic wspólnego z kilometrami i metrami, były to tzw cale piramidowe

    Lubię to

  7. Katastrofa w Roswel miała miejsce okoł 6 lipca 1947 czyli wtedy gdy Słonce było w koniunkcji z Syriuszem.W 1947 roku działo sie bardzo wiele róznych dziwnych rzeczy np odkryto zwoje w Qumran..1947 to też po częsci 14 lipca 1 +9+4+7 147 jest przedzielone dziewiątką.Co do 14 lipca to jest jeszcze jedna ciekawostka.Liczby atomowe pierwszych trzech piarwiastków Wodór Hel Lit to 1,4,7 czyli 14 lipca.

    Lubię to

  8. Tak a propos snów i wizji z psami…
    http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2013/06/zakneblowany-pies.html
    8 Czerwiec 2013
    Dziś śnił mi się pies… Co prawda nie był biały… Dokładnie koloru nie pamiętam. I to nie była Karuna. To był pies, którego nigdy wcześniej nie widziałam.
    Ten pies chodził sobie, polegiwał jakby ze słabości, ze zmęczenia, ale był jakiś bardzo nieufny do ludzi przechodzących obok i jakby smutny. Widziałam, że zachowuje się dziwnie… chciał się do mnie zbliżyć, ale jakby brakowało mu odwagi…
    klik
    Usiadłam na ziemi i coś robiłam (jakieś zajęcie manualne:-)). W pewnym momencie zobaczyłam, że ten pies usiadł, a nawet położył się blisko mnie po lewej stronie. Spojrzałam na niego i zatkało mnie. Czułam, że ten pies, (a może to była raczej piesa zwana suczką:-)) jest bardzo łagodny, ale miał pysk zamotany różnymi kolorowymi nitkami, szarymi sznurkami lnianymi… itp… Nie mógł ani pić ani jeść… był bardzo osłabiony. Obróciłam się w stronę tego psa i delikatnie zaczęłam zdejmować te nitki kneblujące jego pyszczek. Gdy uwolniłam pysk psa poczułam jego ogromną wdzięczność…

    Ale jeszcze nie wiem, co ten sen znaczy dla mnie.

    Lubię to

  9. Coś za dużo literówek „wyszło” wklejam jeszcze raz
    Pamiętam że kiedyś Nnka i chyba Zosia Piepiórka pisały, że w Ziemi w okolicy Gdyni i chyba jeszcze w innym miejscu jest ukryte COŚ, co nie nalezy do Ziemi i Człowieka .To Coś chce się wydostać albo ktoś to chce wydobyć.Jakaś czaszka nie pochodząca od istoty ludzkiej, albo inny artefakt może jakiś niezwykły kamień mocy( szmaragdowy?) Gdynia istniała na długo przed Gdańskiem, jej też- Kępy Oksywskiej dotyczyła legenda o Stlemach niezwykle silnych olbrzymach.

    Lubię to

    1. Ok, zostawiam ten komentarz w wersji poprawionej, a drugi wysyłam na wieczne wakacje:) To o czym piszesz Dawidzie i to o czym pisała Nnka i Zosia Piepiórka łączy się ewidentnie z tym o czym i ja piszę, choć wciąż nie mogę tego jakoś uporządkować… tyle tych wątków…. no, ale może spróbuję raz jeszcze…. Przede wszystkim Zosia Piepiórka widzi to wszystko, te Piramidę i ten grobowiec króla JAHWE na Kamiennej Górze w Gdyni.. Ja Piramidę ujrzałam dokładnie w miejscu, w którym spotkałam Szmaragdowego Strażnika, a to nie Gdynia a akwen zatoki puckiej w okolicy Swarzewa czyli miejsca w którym znajduje się znane sanktuarium maryjne zwane nawet Kaszubską Częstochową… Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Polskiego Morza, czyli mówiąc inaczej Sanktuarium Stelli Maris… ach, sporo tego, może lepiej jak będę stopniowo coś dodawać, bo na raz za dużo, a więc cdn 🙂

      Lubię to

      1. Dwid56 napisał o Stlemach, że byli to niezwykle silni olbrzymi…
        A Livia Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Polskiego Morza, czyli mówiąc inaczej mówiąc Sanktuarium Stelli Maris… o Stella Maris… Stella – Gwiazda…

        Stlemy… hmm… czy raczej Stolemy? (może to „literówka” Dawida?) Ale też ta nazwa może pochodzić od Stella.

        Legenda o ostatnim Stolemie:
        http://www.rzygacz.webd.pl/index.php?id=35,195,0,0,1,0

        W tej legendzie jest coś o kamiennych figurkach, które wyrzeźbił ostatni Stolem i o tym, że po wizycie w Gdańsku wyruszył on w dalszą podróż w kierunku Tatr i tam zasnął. Ale ciekawe czy do tych Tatr dotarł? A może zatrzymał się gdzieś po drodze? 🙂

        I takie skojarzenie… Stolemy – Ludzie kamienie… A Stella kojarzy mi się także ze stela czyli wielkim kamienień przedstawiającym postać ludzką… ( Jak te wielkie rzeźby wyławiane z morza, które zrobiły na nas takie wielkie wrażenie…)
        I kolejne skojarzenie z moim snem, w którym z morza albo oceanu wynurzyła się wielka postać, jak skała… Olbrzymka, która przerwała walkę kobiety w bieli z czarnym smokiem… http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2004/06/kobieta-walczaca-ze-smokiem.html

        Lubię to

      2. znalazlam tez taki komentarz, w ktorym cytuje slowa Nnki:
        http://liviaspace.com/2013/01/05/gwiezdna-rocznica/comment-page-1/#comment-1579

        sorki, ale wciąż trudno mi pewne rzeczy przekazać, a wiem, że to ważne i że mam to przekazać i po to zresztą urodziłam się w tym a nie innym miejscu, jakby pośrodku dwóch stron lustar.. mam pamięć przewrotu.. wątek kasowania pamięci.. zanim skasują znowu.. choć może to ważne tylko dla mnie i póki co wciąż jakby coś mi w tym przeszkadzało i jakby blokowało.. aż mam ochotę sobie krzyknąć teraz, że mam już tego dość, a właściwie to ciało jakby chciało sobie krzyknąć w tym momencie…. no, ale rozumiem i próbuję dalej 🙂

        Lubię to

      3. wklejajac ten link http://liviaspace.com/2013/05/18/jestem-2-lipca-napisala-moze-5-lipca-zostanie-rozwiazana-jakas-zagadka-na-przyklad-dowiemy-sie-czegos-wiecej-o-tym-co-na-dnie-baltyku/#comment-4961 do najnowszej notki zauwazylam, ze w wersji pierwotnej tytul notki brzmial „jestem-2-lipca-napisala-moze-5-lipca-zostanie-rozwiazana-jakas-zagadka-na-przyklad-dowiemy-sie-czegos-wiecej-o-tym-co-na-dnie-baltyku” co zreszta widac, a wlasnie dzisiaj mamy 5 lipca.. a to co probuje przekazac ma zwiazek wlasnie z tym co na dnie Baltyku……

        Lubię to

      4. Jak wiesz, nie bardzo przywiązuję się do dat, bo te są mocno „względne”, ale rzeczywiście dziś czuję wyjątkowo mocne energie. I też – nie wiem czemu, ale mam tak „podwyższone” wibracje, że aż mnie „roznosi”. Wciąż czuję się (w całym ciele, w komórkach ciała i na wszystkich jego poziomach), jakbym wciąż tańczyła codziennie po kilka godzin taniec sufich 😉

        I czuję dziwnie na przykład, że data 14 lipca, to też dotyczy tego roku, a nie ubiegłego.
        Przyszło do mnie coś takiego, że jeśli pewne fakty – zdarzenia nie wypełniły się wtedy, na kiedy byłe „zaprogramowane”, to one się wypełniają w innych „terminach”, ale inaczej niż zostały „zaprogramowane” przez tych, co to próbują stosować metody „wymazywania pamięci” w celu uszczęśliwiania” ludzkości albo powracania do „świetlanej” – na przykład dla kapłanów różnej maści – przeszłości. A tu chodzi o skok w nieznane w zgodności i synchronii z tym, na jakie rzeczywiście nowe jesteśmy gotowi. Wiele dusz żyjących na Ziemi wielokrotnie przechodziło cały cykl Czterech Światów albo Dziewięciu nawet. Ja to wszystko pamiętam, chociaż nie wyraźnie, ale to jest w porządku. Pamiętam też, że przybyłam tu kiedyś poprzez centrum galaktyki, ale z bardzo daleka.

        „sorki, ale wciąż trudno mi pewne rzeczy przekazać, a wiem, że to ważne i że mam to przekazać i po to zresztą urodziłam się w tym a nie innym miejscu, jakby pośrodku dwóch stron lustar.. mam pamięć przewrotu.. wątek kasowania pamięci.. zanim skasują znowu.. „

        Rozumiem Cię Liviu. Mam odczucie, że wszystko jest doskonałe, że wszystko dociera do nas i do innych w odpowiednim momencie (czasie). Ale co jesteśmy w stanie przyjąć zależy tylko od nas. Obejrzałam wczoraj Mahabharatę zalinkowaną na blogu Nnki. Też wiele przypomina, ale tamta historię już wcześniej sobie przypomniałam i wyciągnęłam z niej lekcje, podobnie, jak z tych doświadczeń, których doznałam na Atlantydzie. Teraz przychodzą kolejne odkrycia i przypomnienia na różnych poziomach kosmiczno-ziemskich.

        „tylko dla mnie i póki co wciąż jakby coś mi w tym przeszkadzało i jakby blokowało.. aż mam ochotę sobie krzyknąć teraz, że mam już tego dość, a właściwie to ciało jakby chciało sobie krzyknąć w tym momencie…. no, ale rozumiem i próbuję dalej :-D”

        Tak mi przyszło… A może to ciało, co chwiałoby sobie krzyknąć w takim momencie, dobrze by krzyknęło i się uwolniło”? Może wtedy byś uchwyciła, co to takiego jest?

        ” a to co probuje przekazac ma zwiazek wlasnie z tym co na dnie Baltyku……”

        To, co „na dnie Bałtyku”… Pamiętam, jak przypomniałam sobie kiedyś jakaś umowę o zalaniu wodą albo ocaleniu ziemi w tym obecnej Europy… dziś znów szczegóły umknęły mi, a chciałabym sobie przypomnieć. Bursztyny miły przypominać nam o tej umowie…

        Lubię to

      5. Mnie też roznosi dzisiaj energia, dosłownie takie uczucie jakby od środka wiał silny wiatr…

        „To, co “na dnie Bałtyku”… Pamiętam, jak przypomniałam sobie kiedyś jakaś umowę o zalaniu wodą albo ocaleniu ziemi w tym obecnej Europy… dziś znów szczegóły umknęły mi, a chciałabym sobie przypomnieć. Bursztyny miły przypominać nam o tej umowie…”

        tak, bursztynowe okruszki wspomnień..

        Lubię to

    1. Miałam zamiar od razu poprawić te Stlemy na Stolemy, ale coś mnie powstrzymało i teraz myślę, że może chodziło o to gwiezdne skojarzenie ‚Jestem’..

      a wracając do mojego wcześniejszego komentarza to dodam, że do tego Sanktuarium Gwiazdy Morza w Swarzewie każdego roku schodzą się pielgrzymki z dwóch stron, z Helu i z Gdyni….

      W antologii „Pogłosy ziemi” z roku 1972 Antoni Pieper wypowiada poetycką modlitwę Kaszubów:

      „Matko Najświętsza, któraś przed wiekami
      usiadła cicho na swarzewskiej ziemi,
      nad piaszczystymi helskimi brzegami
      płaszcz rozwinęłaś z gwiazdami swymi,
      by nad Bałtyku tonią szafirową
      Władczynią być naszą. Panią, Królową,
      bądź nam Jutrzenką i Zorzą Poranną
      w podróżach morskich. Przenajświętsza Panno!

      Niech szumią Tobie codziennie bałwany,
      niech pieśń śpiewają Ci w swej nawale,
      Bałtyk wzburzony, groźny, rozhukany,
      niech hymn potężny grzmi ku Twojej chwale!
      Sosny z półwyspu, gdy je wiatr poruszy,
      niech nucą Tobie codziennie pacierze,
      i naszej prostej, rybackiej słysz duszy
      modlitwy szczere w tym natury szmerze.

      Wysmukła wieża Twojego kościoła,
      jak gwiazda morska na tonie błękitu,
      odbiciem dzwonów na falach nas woła,
      przyzywa do modlitw każdego świtu.
      Stąd niewidzialne rozsyłasz promienie –
      jak kosmos – wnikające w głębię duszy,
      każde zbolałe dostrzegasz spojrzenie
      i jak balsamem cierpienia tuszysz.

      Bądź nam busolą na burzliwej fali,
      gdy nam horyzont zniknie przed oczyma,
      gdy ciemność złowrogą ujrzymy w dali…
      Wtedy rozjaśnij niebo błyskawicą
      i łódź pokieruj naszą do przystani.
      Cudowna, Najświętsza Bogarodzico,
      Królowo Morza, Ty Swarzewska Pani!”

      zamieszczałam tę modlitwę już kiedyś w notce o Gwiazdach Morza, w której pisałam także o Juracie, dawnej Królowej Bałtyku… Piszę o tym także w notce: http://liviaspace.com/2013/04/24/tajemnice-zaginionych-l%C2%9Bwiatalw-w-nas/

      cdn…

      Lubię to

  10. Twraz w tych lipcowych dniach ma miejsce tzw. test na Słońce, na wschodniej krawędzi, a w zasadzie bliżej środka tarczy słonecznej pojawiły się bardzo aktywne dwie plamy.Te plamy cały czas rosną i komplikują swoją strukturę magnetyczną.”Grożą” już rozbłyskami klasy „X” jeśli to nastąpi w najblizszych dniach, to znaczy że Słońce odzyskało swoja aktywność, jesli te plamy zaczną znikać znaczyć to będzie ,że coś jest nie tak- Słońce jest dalej po kontrolą „Kogoś” lub „czegoś”.Bociany gubią drogę , pszczoły gubią drogę, delfiny i walenie gubią drogę- następuje przyśpieszenie zmiany biegunów magnetycznych Ziemi.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s