Przesilenie letnie 2013 i Tradycja Nocy Świętojańskiej

magicalsummersolstice_avd
*

W 2013 roku letnie przesilenie wypada 21 czerwca o godzinie 07:04 CEST* kiedy to Słońce wstępując w znak Raka rozpoczyna tym samym astronomiczne lato. Noc z 20 na 21 czerwca jest najkrótszą nocą roku, a dzień 20 czerwca najdłuższym dniem. W Hiszpanii, na południu której właśnie przebywam – w Andaluzji –  letnie przesilenie wypada 21 czerwca o godz. 05:04 i z tej okazji odbywa sie Fiesta sw. Jana

Tradycja Nocy Świętojańskiej

Noc Świętojańska, obchodzona z 21 na 22 czerwca, zwana wcześniej Nocą Kupały, to święto nie tylko sięgające głęboko w obyczaje słowiańskie, ale zawierające też pierwiastki celtyckie, germańskie i indoeuropejskie.Obchodzone w okresie letniego przesilenia, było świętem jedności, połączenia ognia i wody, słońca i księżyca, mężczyzny i kobiety, urodzaju i płodności, miłości i radości, pełnym magii i wróżb.

th
Wśród znawców kultury słowiańskiej nie ma zgodności co do płci bóstwa. Jedni dowodzą jego męskości, uznając go za boga solarnego, podobnego bogowi słońca i ognia, Belowi i stawiając w szeregu ze Swarożycem i Dadźbogiem. Odpowiednikiem Bela w wierzeniach słowiańskich był Swaróg, Kupała mógłby więc być jego alter ego. Dwaj synowie Swaroga mogli reprezentować przeciwstawne żywioły, Swarożyc odpowiadał za ogień, Dadźbog choć według najczęstszych teorii był bóstwem ognia, według innych zawiadował wodą. O ile uznać Swarożyca za odpowiednik Potrimpa – nie byłby bóstwem ognia, tylko wody – źródeł i innych cieków. O ile z kolei Dadźboga uznać za odpowiednik celtyckiego Dadga – to Dadźbog byłby bóstwem wodnych źródeł, chmur i mgieł. Kupała mógłby więc być trzecim synem Swaroga, lub (zakładając troistość bóstwa) samym Swarogiem. Inni twierdzą, że Kupała była boginią miłości, płodności i urodzaju oraz patronką „mądrych niewiast”, niewykluczne, że utożsamianą z Ładą, zachodniosłowiańską boginią płodności i wegetacji. Obie tezy wydają się prawdopodobne, uwzględniając przenikanie się kultur i wierzeń, podobieństwa i zbieżność obrzędów towarzyszących celtyckiemu Bealtaine, Nocy Walpurgii według celtyckiego kalendarza rozpoczynającej lato. Mimo różnic w czasie obchodzenia tych świąt, (Bealtaine obchodzono na przełomie kwietnia i maja), rozpoczynały one okres lata, które ze względu na różną szerokość geograficzną przychodziło do jednych ludów wcześniej do innych później, ale wszędzie wiązało się z kultem słońca niosąc ożywczą jego moc i obietnicę plonów. Słowianie nie mieli astronomicznego kalendarza i kierowali się kalendarzem rolniczym opartym na cyklu przyrody, a później księżycowym. Noc Kupały była więc świętem ruchomym. Wraz z postępującą chrystianizacją, wprowadzeniem kalendarza juliańskiego i zwalczaniem przez Kościół pogańskich wierzeń i rytuałów, przysposabianiem świąt i tworzeniem nowych, niektóre z obrzędów przyklejano do nowych. Elementy kupalnych obrzędów znaleźć można w Świętach Wielkanocnych, Zielonych Świątkach i Nocy Świętojańskiej.Noc Kupały była jednym z najradośniejszych słowiańskich świąt, a ludzie niechętnie rezygnują z radości. Zwyczaj kultywowany był mimo chrystianizacji Europy. Kościół po zaciekłej, lecz bezskutecznej walce adaptował święto, początkowo próbując powiązać je z Zielonymi Świątkami, później nadając mu nowego patrona, nazwę i nowe znaczenie rytuałom. Kupałę w X wieku zastąpiono świętym chrześcijańskim, obierając za patrona św. Jana Chrzciciela. Dniem św.Jana wybrano 24 czerwca, jako zbieżny z obchodami Kupalnej Nocy i przypuszczalny dzień jego śmierci. Rytuał chrztu poprzez kąpiel w wodzie Jordanu, któremu poddał się Jezus i osoba Jana nawołującego niewiernych do opamiętania i nawrócenia przystawały do dyrektyw Kościoła nakazujących zaprzestanie pogańskich praktyk. Na Białorusi Jan Chrzciciel zwie się Janem Kupałą, a w pewnym okresie na Rusi i Litwie obrzęd Kupały (Kupalnica) obchodzony był dwukrotnie, 25 maja i 25 czerwca.Tak więc nakazem Kościoła bujna Noc Kupały kojarzona z czarami i sabatem zmieniła się w powściągliwą Noc Świętojańską. Mimo chrześcijańskiej otoczki i upływu wieków, w ludzkiej pamięci przetrwała jednak jako magiczna Noc Kupały. Określano ją także Sobótką. Możliwe, że od ognisk rozpalanych pierwotnie w sobotę poprzedzającą Zielone Świątki. W nazwie można doszukać się pejoratywnego wydźwięku słowa sabat, odnoszącego się nie tyle do soboty, w judaizmie i chrześcijaństwie ostatniego (siódmego) dnia tygodnia kończącego akt stworzenia, ile odwołania do sabatu czarownic. Bardziej prawdopodobnym jednak wydaje się pochodzenie nazwy od świętej góry Słowian, Ślęży, gdzie podobno istniała świątynia Kupały i która do dziś nosi ślady świętojańskich obrzędów. Ślężę przez wieki nazywano Sobótką, nawet przynależąc administracyjnie do Niemiec nosiła nazwę Zobtenberg (Góra Sobótka). A może to święta góra przejęła nazwę? Nazwę Sobótka nosi też miejscowość leżąca u jej podnóża. ez względu jednak na nazwę, czy jako Noc Kupały, Sobótka czy Noc Świętojańska, bez wątpienia zawiera się w niej pamięć minionych wieków i jak każdy obyczaj i obrządek korzeniami sięga mroków przeszłości i prapoczątków naszej kultury.

http://www.nocswietojanska.swieta.biz/index.php

To jedno z moich ulubionych zdjęć

zrobione w Dolinie Rospudy, a dokładniej w Uroczysku ŚWIĘTE MIEJSCE w 2007 roku i mimo iż nie zostało ono zrobione w dniu Przesilenia Letniego to jednak to co się tam wtedy wydarzyło od strony energetycznej z nim mi się właśnie kojarzy…. o doświadczeniach z Doliny Rospudy napisałam coś przed chwilką na blogu Czesława Białczyńskiego pod notką Rospuda: Jaćwińskie Uroczysko Święte Miejsce. Polecam też przy okazji artykuły na temat Nocy Świętojańskiej i nie nie tylko na blogu pana Czesława

to połączenie ognia z wodą przypomniało mi też o pewnej bogini którą szczególnie lubię, o bałtyjskiej SAULE o której wspominałam niedawno w notce

Tajemnice zaginionych ś›wiatów w nas

Saule – Słońce – to jedna z głównych postaci bał‚tyjskich mitów nieba. Suwerenna bogini wyobrażana jako Sł‚oneczna Panna (Saules meita) lub Matka Słoń„ce. O jej rękę™ zabiegają… synowie boga nieba oraz bóg burzy Perkun i księżyc -€“ Meness. Jej ł‚zami były czerwone jagody na wzgórzach. Bał‚towie uważali słoń„ce za dzban lub czerpak z którego wylewał się™ drobny pł‚yn – Ś›wiatł‚o..

To jeden z wizerunków slonecznej Saule

“Saule” by Lisa Hunta

a to inny bardzo ciekawy wizerunek:

*

 

To naprawdę przepiękny mit, Słońce jako kobieta, słoneczna bogini i ten świetlisty płyn – Światło.. Ciekawe też, że w historii tej o rękę słonecznej bogini stara się Perkun, obecny także w jednej z moich ulubionych legend – o Juracie, Królowej Bał‚tyku..

Przypomniała mi się też pewna niezwykła wizja będąca jednak dla mnie jak wspomnienie czegoś czego naprawdę doświadczyłam (przypomniałam ją tutaj).. i doświadczenie z przesilenia letniego 2011 o czym przypomnę w dalszej części notki… oraz Ludzie w bieli, Kręgi w Kręgach i tajemnice Biał‚ego Bractwa

dodane 24 czerwca 2013

Właśnie ukazał się bardzo ciekawy artykuł na ten temat na blogu Czesława Białczyńskiego:

*https://bialczynski.wordpress.com/2013/06/24/tan-6-wielki-kres-fragment-z-pierwszegi-numeru-kwartalnika-slowianic/*

fragment dotyczący świetlików:

Świetliki – Swątlnice

Swątlnice to obrzęd, który całkowicie niemal zaniknął, a który był symbolicznym ukazaniem aktu Narodzin Świeżego Światła Świata – Bożej Iskry – Bedrika-Wedrika, Swątlnicy. Świetliki był to obrzęd polegający na chwytaniu owadów świetlików i zamykaniu ich w rodzaju lampionów, z którymi następnie udawano się na poszukiwanie Kwiatu Paproci (Pąpu Rudzi) lub Głowy/Pały Kupały (Srzebrzystej Pałki Kupałki). Budowano wtedy z rybich pęcherzy lampiony, w których zamykano świetliki. Z czasem używano też szklanych pojemników. Zamiast owadów używano też jako źródła światła odłamków świecącego suszu, próchna drzewnego, z wiekowych pni i dziupli. Ostatecznie używano też, jako źródeł światła przy owych poszukiwaniach, żywych smolnych szczap – niekiedy maczanych w powierzchniowych oczkach ropy, lub pochodni z ogniska. Dzisiaj używa się latarek.

to zdjęcie przypomniało mi o cudownych doświadczeniach z Świetlikami w Gaja Garden (choć równie ciekawa była biała mistyczna mgiełka, która pojawiała się w tym czasie) i Świetlikach z Palenicy w Bielsku Białej, z której do domu wracaliśmy w asyście księżycowego blasku i światła świetlików, które tańczyły dookoła nas niczym leśne elfy.. Przypomniało mi się też doświadczenie z pierwszej letniej nocy w Tatrach nad Morskim Okiem kiedy coś mnie nagle wybudziło ze snu i wtedy ujrzałam pełno maleńkich jasnych rozbłysków w oddali, tak jakby z gór schodzili ludzie, albo unosiły się nad nimi świetliki.. a chwilkę później doznałam czegoś wprost niesamowitego, niemal fizycznego zanurzenia w wodach Morskiego Oka, doświadczenie to opisałam tutaj

Wiąże się też z tym tematem moja notka z 24 czerwca 2007, w której opisuję swoje doświadczenia z Kręgów Kamiennych w Węsiorach

Węsiory odwiedziłam po raz drugi, tym razem takze z mala Jenny. Jarek został z małą nad jeziorkiem, abym ja mogła spokojnie pomedytować. Wyruszyłam więc na poszukiwanie najdogodniejszego miejsca do medytacji. W pewnym momencie już prawie znalazłam i już chciałam usiąść pod jednym z Kamieni, ale poczułam wyraźnie, że jest jeszcze inne, lepsze miejsce dla mnie w tym momencie. Moją uwagę przykuł jeden z największych kamieni stojących w samym centrum i jednocześnie bardzo blisko ścieżki, którą przecież w każdej chwili mogli przechodzić jacyś turyści, a ja szukałam czegoś bardzo ustronnego, jak najbardziej intymnego… Mimo to podeszłam do tego właśnie Kamienia i poczułam, że to właśnie pod nim powinnam usiąść. Tak też zrobiłam, a następnie zamknęłam oczy i wyciszyłam się, a już po krótkiej chwili usłyszałam wyraźne przywitanie – witaj Doreen. Ktoś wyraźnie stał za mną i co więcej obejmował mnie… Otworzyłam oczy i odwróciłam się, bo pomyślałam, że to może jakiś człowiek mnie obejmuje… Tak realne było to objęcie… Znowu zamknęłam oczy i tym razem usłyszałam wielką krzątaninę, jakby wiele osób znajdowało się wokół mnie, lecz gdy tylko otwierałam oczy okazywało się że nikogo nie ma… Powietrze stało się jednak bardziej gęste i bardziej białe i chwilami widziałam jak w powietrzu dookoła mnie coś w szybkim tempie wiruje… Znowu zamknęłam oczy i znowu je otworzyłam, ale tym razem celowo, chcąc przyłapać jak najwięcej niewidocznych energii ‘na gorącym uczynku’ I wówczas moją uwagę coś przykuło. Coś, czy może raczej ktoś, bo tak właśnie odebrałam ten Kamień – jako kogoś. Naprzeciwko mnie (dosłownie na wprost mnie) znajdował się kamień, o prawdziwie ludzkiej twarzy. Ten jakże ludzki Kamień przytulał się czule do stojącego tuż obok niego drzewa. Wytężyłam wzrok (Kamień ten znajdował się około 20 metrów ode mnie) i zauważyłam, że na jego głowie znajduje się wianek upleciony z traw (był to jedyny Kamień na terenie Kręgów w Węsiorach z wiankiem na głowie). I w tym momencie mnie olśniło, że to głównie dla niego usiadłam w tym własnie a nie innym miejscu. Podziękowałam Kamieniowi pod którym siedziałam i pożegnałam się z nim, a następnie podeszłam do Kamienia z wiankiem i przysiadłam przy nim. Poczułam bardzo cudowną, przyjazną energię i wyczułam wyraźnie, że ten właśnie Kamień jest kimś w rodzaju przewodnika i że ma dla mnie pewne informacje. Czułam, że zaraz dowiem się czegoś naprawdę ważnego, że być może nawet odbędę wędrówkę w czasie, ale właśnie w tym momencie ktoś zakłócił mój spokój, a konkretnie turystka przechodząca ścieżką obok i w dodatku tak wyjątkowo hałaśliwie, a potem na dodatek usłyszałam głos córeczki… Kiedy już wyjeżdżaliśmy z Węsior poczułam, że pomimo przerwanego kontaktu z Kamieniem i tak się ze sobą jeszcze spotkamy i nastąpiło to właśnie podczas wczorajszego Kręgu dla Ziemi, w Święto KUPAŁY… I czuję, że ten kontakt będzie miał swój ciąg dalszy….

powróciłam też później do tego miejsca w czasie medytacji i co ciekawe Kryształ który niby przypadkiem tam zostawiłam wrócił do mnie po jakimś czasie… z Węsior do Bielska Białej…

o podobnych doświadczeniach piszę też w notce o Ludziach w Bieli, Kręgach w Kręgach i tajemnicach Biał‚ego Bractwa

a to notka o Pierwszym Dniu Lata 2013 i jego Błogosławieństwach oraz Super Księżycu i Truskawkowej Pełni 2013

chciałabym tylko dodać, że z reguły nie planowałam odwiedzin w tych miejscach, a jakoś tak sie składało, że docierałam do nich właśnie w tym czasie…

cos bardzo niesamowitego i zarazem dziwnego przydarzylo mi sie tez w przesilenie letnie 2011 (czarna tuba).. wlasciwie bylo to cos zupelnie odmiennego i wciaz mnie zastanawia.. odebralam to jako silny atak energetyczny na moja osobe… a wczesniej mialam tak cudowna i bloga medytacje i wreszcie udalo mi sie ulozyc energetyczna spirale… przypomne te doswiadczenia w dalszej czesci..

update

21 june 2015

Przesilenie Letnie 2014

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/06/21/przesilamy-sie/

Przesilenie Letnie 2015

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/06/21/aurora-dreams-and-indygo-family/

Bardzo ciekawy artykul, w ktorym mowa o przesileniach

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/about/emerald-guardians/freedom-teachings-2/wyzsza-nizsza-ziemia-by-ashayana-dean/

SECRETS of the YUGAS

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/01/secrets-of-the-yugas/

cdn.

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

5 thoughts on “Przesilenie letnie 2013 i Tradycja Nocy Świętojańskiej”

  1. kiedyś na forum przebudzenie dodawałam przeróżne medytacje i wśród nich jest ta w trakcie której doświadczyłam czegoś o czym wspomniałam w notce, mam na myśli poniższa medytację:

    2008-02-13

    Światło Równowagi

    Celem tej wizualizacji jest odczucie i zrozumienie roli naszej wewnętrznej kobiety i naszego wewnętrznego mężczyzny, a także Bogini i Boga w nas, pierwiastka żeńskiego i męskiego, Podświadomości i Nadświadomości, Uczuć i Rozumu, Wody i Ognia, Ziemi i Nieba… Roli przeciwieństw w nas i w naszym życiu, a także doprowadzenie do jak największego ich zrównoważenia i sharmonizowania..

    W wizualizacji tej występują trzy kolory: srebrny, złoty i biały.. powiedzmy, że:

    – Srebro to barwa Bogini, pierwiastka żeńskiego, wewnętrznej kobiety, Podświadomości..
    – Złoto to barwa Boga, pierwiastka męskiego, wewnętrznego mężczyzny, Nadświadomości..
    – Biel to kolor, który zawiera w sobie inne kolory.. Barwa równowagi i pełni..

    z tą podświadomością i nadświadomością chodziło mi wtedy o to aby to co jest POD połączyć z tym co jest NAD w centralnym punkcie i w pełnej harmonii…tak mi się to w każdym bądź razie wtedy napisało, ale zaowocowało naprawdę głęboką i ważną dla mnie medytacją…

    Opis

    – Zacznij od zajęcia wygodnej pozycji i spokojnego, głębokiego oddechu, oraz jak najgłębszego zrelaksowania się, a następnie zwizualizuj jak opada na ciebie piękny srebrny deszcz, jak zrasza twoją skórę, a następnie bardzo delikatnie przenika coraz głębiej i głębiej całą twoją istotę.. Zacznij też oddychać kolorem srebrnym.. Jeżeli poczujesz taką potrzebę rozłóż spontanicznie ręce jakby w geście, że całkowicie się na niego wystawiasz.. Może też zapragniesz tańczyć.. Przede wszystkim obserwuj w jaki sposób oddziałuje na ciebie ten srebrny deszcz, jak się manifestuje Bogini w tobie, jak się czuje twoja wewnętrzna kobieta.. Jakie myśli zaczęły się pojawiać, jakie emocje, uczucia.. Jak odczuwasz ten deszcz w swoim ciele, czy umyśle.. Może powróci do ciebie jakieś dawno zapomniane wspomnienie, albo jakaś myśl, czy też cała wizja, która wydaje się jakby nie twoja, ale mimo to czujesz, że skądś ją znasz. Obserwuj wszystkie te odczucia i zapamiętaj je..

    Możesz też już na samym początku wizualizacji wyobrazić sobie, że znajdujesz się nocą na pięknej leśnej polanie, oświetlanej blaskiem księżyca.. Być może nago, aby móc lepiej poczuć ten cudowny deszcz..

    – Następnie zwizualizuj złoty deszcz i poczuj jak delikatnie, ale bardzo głęboko cię przenika.. Oddychaj też w tym czasie kolorem złota.. Oddychaj spokojnie i głęboko. Podobnie jak w przypadku srebrnego deszczu obserwuj swoje odczucia.. Jak się przejawia twój wewnętrzny mężczyzna, jak się manifestuje Bóg w tobie? Jakie myśli zaczęły się teraz wyłaniać, jakie odczucia..

    Możesz wizualizować, że nadal siedzisz na pięknej leśnej polanie, ale teraz jest dzień i słońce pięknie cię oświetla..

    – Następnie wyobraź sobie, że nadal znajdujesz się na pięknej polanie, ale pora dnia się zmieniła.. Właśnie zaczęło zachodzić słońce, a księżyc wstaje.. Jest to magiczny moment, w którym dzień i noc się ze sobą spotykają..

    Wyobraź sobie, że pada na ciebie piękny srebrno-złoty deszcz.. Chłoń jego krople całym sobą i oddychaj nim.. Spokojnie i głęboko.. Obserwuj swoje odczucia.. Następnie zauważ jak przed tobą (na leśnej polanie) z deszczu materializują się dwie piękne postacie.. Jedna cała srebrna, druga złota.. To twoja wewnętrzna kobieta i twój wewnętrzny mężczyzna.. Wyobraź sobie, że zbliżają się do siebie i zaczynają pięknie tańczyć.. Obserwuj ich chłonąc w tym czasie deszcz i cały czas spokojnie i głęboko oddychając.. Odczuj jak tym tańcem srebrna Bogini i Złoty Bóg tworzą piękny harmonijny związek.. Jakże cudownie przenikają się w tym tańcu i uzupełniają.. Obserwuj ten taniec i obserwuj swoje uczucia.. Co teraz czujesz? Następnie wyobraź sobie jak w wyniku tego tańca zaczęły się zatracać różnice pomiędzy nimi, pomiędzy Boginią a Bogiem.. Kiedy tak wirują stapiają się dosłownie w jedną Istotę – w jeden wielki Krąg Białego Światła, od którego emanuje cudowna energia idealnej równowagi.. Zacznij oddychać tym białym światłem – światłem równowagi.. Poczuj jak światło to przenika cię coraz bardziej i coraz bardziej.. Zanurz się w nim całkowicie i napełniaj się jego energią..

    Uwagi

    Dobrze gdybyś zanotował jak najwierniej wszystkie odczucia towarzyszące ci w czasie tej wizualizacji, bo z własnego doświadczenia wiem, że bardzo często okazują się nam one przydatne, jeżeli nie od razu to najprawdopodobniej w późniejszym czasie.. Wskazane jest też przeznaczenie nieco więcej czasu na tę wizualizację, co najmniej po 10-15 minut na każdy kolor.. Można też wizualizację tę rozłożyć na 3 etapy, np. jednego dnia kolor srebrny, drugiego złoty, a trzeciego biały.

    Jeżeli ktoś uważa, że powyższa ‚technika’ jest zbyt skomplikowana polecam wersję znacznie uproszczoną, a oto i ona:

    Zacznij od wyrażenia (np. wypowiedzenia na głos) następującej intencji – Niechaj spadnie na mnie Świetlisty Deszcz Równowagi, który zrównoważy wszelkie przeciwieństwa we mnie.. I wyobraź sobie jak spada na ciebie cudowny, delikatny deszcz białego światła i przenika dokładnie całą twoją istotę.. Chłoń tę energię i oddychaj nią (białym światłem).. Możesz też wizualizować, że znajdujesz się np. w środku kręgu kamiennego na leśnej polanie i wewnątrz niego pod wpływem deszczu tworzy się wielki kulisty krąg białego światła, a ty cały jesteś w nim zanurzony, przenikasz coraz bardziej jego energią i stapiasz z nią..

    Moje doświadczenie
    U mnie pod wpływem srebrnego deszczu podczas pierwszej wizualizacji odblokowało się wiele niezwykle ciekawych wspomnień z przeszłości i ciekawych wizji.. W jednej z nich zamiast siebie ujrzałam siedzącą na leśnej polanie nagą kobietę.. Widziałam ją wyraźnie mimo nocnych ciemności… Wyglądała zupełnie inaczej niż ja, a ja za żaden sposób nie mogłam jej przerobić na własne podobieństwo i wówczas zrozumiałam, że mam pozostawić ten obraz i wejść w niego.. Tak też zrobiłam i dzięki temu poznałam pewną niezwykłą historię.. Kobieta żyła w późnym średniowieczu.. Była Włoszką żydowskiego pochodzenia ? kobietą szamanką, magiem, alchemikiem.. Poznałam część jej historii.. Zobaczyłam też coś niezwykłego.. Kobieta trzymała w ręce misterny kielich jakby wykonany ze srebra, ale mógł to być również jakiś inny stop, jakieś połączenie metali.. W kielichu srebrzyła się tafla wody, a tuż nad nią unosiła ognista kula – żywy ogień.. Kiedy ogień zanurzył się w wodzie nie zgasł! W ten sposób utworzyło się coś przypominającego ognistą wodę..

    Najciekawsze było doświadczenie z tą kobietą alchemikiem i moment połączenia wody z ogniem.. Wyglądało to bardzo niesamowicie, połączenie ze sobą dwóch tak przeciwstawnych żywiołów.. Ognista woda, a może raczej świetlista:) Ta kobieta jest w ogóle bardzo ciekawą postacią, bo sądzę, że naprawdę żyła i że to co zobaczyłam wydarzyło się naprawdę.. W tej historii bardzo ważną rolę odegrał też pewien mężczyzna, również mag, ale „czarny”…

    zapisałam nawet gdzieś imię tej kobiety… miała piękne długie czarne włosy… mężczyzna chciał posiąść ją wraz z jej mocą, ale ona odmówiła za co została stracona na ołtarzu podczas aktu czarnej magii……… on był ważnym dostojnikiem kościelnym, a jednocześnie czarnym magiem……….

    w każdym bądź razie doświadczenie to, zwłaszcza ta ognista woda, skojarzyła mi się właśnie z Nocą Świętojańską, choć wiadomo, że ognista woda to inne określenie wódki 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s