Lipcowa Pełnia 2013 i tajemnica Marii Magdaleny

Jest tuż po północy, piękna noc, Księżyc prawie w pełni, która wypada właśnie dzisiaj .. Popatrzyłam na niego i poczułam taką bardzo łagodną i kobiecą energię, a jego aura skojarzyła mi się hmm.. z Marią Magdaleną i to naprawdę ciekawe, bo właśnie znalazłam informację, że 22 lipca przypada wspomnienie/święto Marii Magdaleny właśnie. Święto katolickie, ale nie miałam przecież o tym pojęcia, a mimo to odebrałam taką informację.. Zrozumiałam, że mam w to wejść głębiej.. W tę Tajemnicę…

269123_345581518867498_1146075120_n

Co też ciekawe jakby na przekór temu co poczułam (spokój)  lipcową pełnię określa się mianem Pełni Burzliwego Księżyca jako że miesiąc ten zazwyczaj obfituje w błyskawice . Czasem lipcowa pełnia określana jest też jako Pełnia Kozłów lub Pełnia Sianokosów…

Dodam jeszcze tutaj to co chwilkę wcześniej napisałam na Mistyce Życia:

Livia Ether Lipiec 21, 2013 o 21:47 pisze:

 im ciemniej tym więcej gwiazd, których nie widać w świetle dnia.. za to właśnie najbardziej lubię noc i nawet się kiedyś za nią przebrałam.. czarna suknia w złoto srebrne gwiazdki.. ach.. założyłabym teraz taką sukienkę i potańczyła wśród gwiazd…

stars, stars

563085_282278048531179_433582537_n

JESTEM Lipiec 21, 2013 o 21:58  pisze:

Och, jaka Piękna Pani Noc… Gwiazdami wypełniona. Pamiętam pewne cudowne doświadczenie z ciemnością, z gwiazdami i “misą uzdrawiającej mocy” w Domu Pomiędzy Dwoma Dzbanami :-D

***

dodane z rana

kiedy zaczęłam pisać tę notkę na zegarze było już po północy, dokładnie 00:13 skończyłam ją pisać i opublikowałam jakieś 15 minut później, ale zapisała się jeszcze pod datą 21 lipca…

gdy wyszłam ponownie na dwór wciąż odczuwałam podobny spokój płynący ze strony Księżyca..

choć z wnętrza Ziemi poprzez stopy odbierałam dość silną wibrację, a nawet drżenie… i coś w rodzaju napięcia, które skojarzyło mi się ze skurczem porodowym i z badaniem KTG, za pomocą aparatury, która zbiera informacje o skurczach macicy i tętnie dziecka …. pamiętam doskonale ten rodzaj napięcia odczuwany od środka…. nie chciałam tego badania, bo czułam, że z dzieckiem jest wszystko dobrze, ale lekarz potrzebował dowodu:)

Jestem 22 Lipiec 2013 o 21:44 pisze:

Cudna Pełnia… czuję spokój, który trudno opisać… Pełna się czuję…

***

dodane 23 lipca

Livia Ether 23 Lipiec 2013 o 10:38 pisze

Przyglądałam się wczoraj wieczorem wschodzącemu Księżycowi i w pewnym momencie ujrzałam w nim oko, jakby odbicie własnego oka.. nawet snop światła, którym emanował układał się jakoś tak, że przywodził mi na myśl nerw wzrokowy… Poczułam też aby spojrzeć na niego poprzez leżący akurat w pobliżu kryształ i ujrzałam w ten sposób coś co do złudzenia przypominało NEURON.. nie byłam pewna, czy moje skojarzenia z komórkami nerwowymi są słuszne, a więc zajrzałam przed chwilką do Wikipedii i znalazłam coś naprawdę ciekawego:

Pyramidal hippocampal neuron

787px-Pyramidal_hippocampal_neuron_40xObraz mikroskopowy. Powiększenie 40 razy.

przy okazji moją uwagę zwróciło coś takiego jak

neurony lustrzane

i dodam, że tym wszystkim księżycowym doświadczeniom towarzyszyło uczucie dużego spokoju<3

dodane po poludniu

zapomnialam wczesniej dodac, ze jeszcze zanim wzszedl ksiezyc mialam ciekawe doswiadczenie z Wenus ktore rowniez wiaze sie z lustrem, lustrzanym odbiciem, a pozniej tuz po wschodzie ksiezyca zarowno z nim jak i zachodzaca Wenus.. opisze to pozniej, bo teraz mam tylko chwilke na net…

BIAŁY KOT

dodam moze tylko, ze cos ciekawego zdarzylo sie tez pozno w nocy, a mianowicie odwiedzil nas bialy, zupelnie bialusi kot… ja go nie widzialam ale inne osoby tak i twierdza, ze wszedl na moment do domu i ze juz na wstepie skojarzyl jej sie z kotami egipskimi.. naprawde nie mam pojecia skad ten kot, bo jak do tej pory nie widzialam zadnego kota w naszej okolicy, a mieszkamy w miejscu jeszcze bardziej odludnym niz wczesniej…

Póki co ten kot to tajemnica…

mocno mnie poruszył kot na poniższym obrazku, który znalazłam w trakcie szukania obrazka do tej notki

góra na której siedzi wygląda niemal jak La Maroma, której się dzisiaj  w nocy z zachwytem przyglądałam.. Wydawała się teraz jeszcze bielsza niż zazwyczaj.. Dosłownie jak..

duży biały kryształ

cd wątku kociego w notce:

Lwia Brama 2013 i Biały Kot

***

Pełnia w Wodniku i oczyszczanie kryształów

dodam jeszcze, że wczoraj wieczorem poczułam, aby oczyścić prawie wszystkie moje kryształy i wystawić ja na dobroczynne działanie energii lunarno stellarnych.. takie oczyszczanie jest u mnie z reguły bardzo intuicyjne i tak było też i tym razem…. poczułam intuicyjnie, aby kryształy obmyć wodą, a kąpiel ta naprawdę dobrze im zrobiła, bo nabrały dzięki temu  niesamowitego blasku, a niektóre odsłoniły nawet swe ukryte dotąd, a jakże niezwykłe oblicze… Dotarło też właśnie do mnie, że i to działanie nie było w żadnym bądź razie przypadkowe zważając na fakt, że Pełnia ta miała przecież miejsce w Wodniku… i ten właśnie wątek łączy mi się z Tajemnicą Marii Magdaleny, a jedno i drugie z kartą

The STAR

17star

a przy okazji trafiłam na kartę, która łączy się z wątkiem Lwiej Bramy 2013 i Białego Kota

deck_r13

***

już przedwczoraj gdy znalazlam informacje o tym ze w dniu 22 lipca obchodzone jest swieto Marii Magdaleny znalazlam tez inna informacje, a mianowicie, ze w 1342 roku miala miejsce ogromna powódź w środkowej Europie tzw. powódź Marii Magdaleny i przyszla mi wtedy na mysl powódź w Lourdes do ktorej doszło w pierwszy dzień lata br.. Zastanowiło mnie to bardzo ponieważ własnie tego dnia miałam niesamowite spotkanie z rzeką

trafiłam też na bardzo ciekawy artykuł:

TAJEMNICA-STRZEZONA-JAK-ZYCIE—GROBOWIEC-MARII-MAGDALENY-W-PIRENEJACH-FRANCUSKICH

chociaż autor wskazanego artykułu może być odebrany jako osoba bardzo kontrowersyjna..

i przy okazji polecam

Manuskrypt Marii Magdaleny

dodane 24 lipca

dopisze tylko onosnie tej Wenus, ze w momencie kiedy zauwazylam ja na niebie doslownie po drugiej stronie dostrzeglam duzy, bardzo jasny rozblysk, ktory skojarzyl mi sie z lustrzanym odbiciem i pewnym doswiadczeniem z marca 2012..

a potem gdy Ksiezyc juz wzszedl, a Wenus prawie zaszła, oboje przez moment znajdowali sie na tej samej wysokosci.. Ksiezyc nad wzgorzem po wschodniej stronie, a Wenus nad wzgorzem po zachodniej.. w dodatku schowani tak intrygujaco za drzewami… mialam doslownie wrazenie, ze stoje posrodku nich i przeciagam jakies niewidzialne subtelne nici…. Przede wszystkim czulam duze polaczenie zarowno z Ksiezycem jak i Wenus, oraz wszystkim gwiazdami i calym zyjacym Kosmosem….

Czulam tez, ze Niebo wspiera w tym momencie Ziemie jak tylko potrafi…

a z tym lustrzanym odbiciem skojarzyła mi się też notka na blogu Margo0307

Sybilla Erytrejska – Prawo odwzorowani

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

36 thoughts on “Lipcowa Pełnia 2013 i tajemnica Marii Magdaleny”

  1. Przyglądałam się wczoraj wieczorem wschodzącemu Księżycowi i w pewnym momencie ujrzałam w nim oko, jakby odbicie własnego oka.. nawet snop światła, którym emanował układał się jakoś tak, że przywodził mi na myśl nerw wzrokowy… Poczułam też aby spojrzeć na niego poprzez leżący akurat w pobliżu kryształ i ujrzałam w ten sposób coś co do złudzenia przypominało NEURON.. nie byłam pewna, czy moje skojarzenia z komórkami nerwowymi są słuszne, a więc zajrzałam przed chwilką do Wikipedii i znalazłam coś naprawdę ciekawego:

    Pyramidal hippocampal neuron

    DESCRIPTIVE TEXT HERE

    Obraz mikroskopowy. Powiększenie 40 razy.

    przy okazji moją uwagę zwróciło coś takiego jak neurony lustrzane

    i dodam, że tym wszystkim księżycowym doświadczeniom towarzyszyło uczucie dużego spokoju<3

    p.s dodane po poludniu

    zapomnialam wczesniej dodac, ze jeszcze zanim wzszedl ksiezyc mialam ciekawe doswiadczenie z Wenus ktore rowniez wiaze sie z lustrem, lustrzanym odbiciem, a pozniej tuz po wschodzie ksiezyca zarowno z nim jak i zachodzaca Wenus.. opisze to pozniej, bo teraz mam tylko chwilke na net… dodam moze tylko, ze cos ciekawego zdarzylo sie tez pozno w nocy, a mianowicie odwiedzil nas bialy, zupelnie bialusi kot… ja go nie widzialam ale inni domownicy tak i twierdza, ze wszedl na moment do domu i ze juz na wstepie skojarzyl jej sie z kotami egipskimi.. naprawde nie mam pojecia skad ten kot, bo jak do tej pory nie widzialam zadnego kota w naszej okolicy, a mieszkamy w miejscu jeszcze bardziej odludnym niz wczesniej… Póki co ten kot to tajemnica…

    dodane 24 lipca

    dopisze tylko onosnie tej Wenus, ze w momencie kiedy zauwazylam ja na niebie doslownie po drugiej stronie dostrzeglam duzy, bardzo jasny rozblysk, ktory skojarzyl mi sie z lustrzanym odbiciem Wenus i pewnym doswiadczeniem z marca 2012..

    a potem gdy Ksiezyc juz wzszedl, a Wenus prawie zaszła, oboje przez moment znajdowali sie na tej samej wysokosci.. Ksiezyc nad wzgorzem po wschodniej stronie, a Wenus nad wzgorzem po zachodniej.. w dodatku schowani tak intrygujaca za drzewami… mialam wrazenie, ze stoje doslownie posrodku nich i przeciagam jakies niewidzialne subtelne nici….

    Przede wszystkim czulam duze polaczenie zarowno z Ksiezycem jak i Wenus, oraz wszystkim gwiazdami i calym zyjacym Kosmosem….

    Czulam tez, ze Niebo wspiera w tym momencie Ziemie jak tylko potrafi..

    Polubienie

    1. Witaj na Ziemi Mały ♥ choć już na starcie wielki 🙂

      a przy okazji naprawdę ciekawe jest to pojawienie się białego kota w naszym domu akurat dzisiejszej nocy, w momencie kiedy Słońce weszło w Lwa i w związku z Lwią Bramą 2013

      //Układ gwiezdny Syriusza zawsze był blisko związany z ewolucją Ziemi i pomagał jej kiedy było to możliwe. Syrianie pomagali w założeniu cywilizacji starożytnego Egiptu po tym, jak katastrofa Atlantydy zniszczyła wszystkie poprzednie cywilizacje. Cywilizacja egipska zawierała w sobie “Gwiezdną Mądrość” i “Historię Stworzenia” Elohimów, która została przekazana Ziemi przez syriańskich Strażników Mądrości. W starożytnym Egipcie Syrianie byli pośrednikami pomiędzy Radą Galaktyczną Centralnego Słońca i ludźmi z Ziemi. Co roku pomiędzy 26 lipca a 12 sierpnia nowa fala galaktycznego światła ze Słońca Centralnego była kierowana ku Ziemi i powiększana przez słońce będące w koniunkcji {złączeniu, czyli w jednej osi/w rzucie jedno nad drugim – przyp. tłum.} z heliakalnym wschodem {http://pl.wikipedia.org/wiki/Heliakalny_wsch%C3%B3d} Syriusza na półkuli północnej.

      Syrianie przyjmowali tę energię w kompleksie piramid w Gizie i potem przekazywali kody do ziemskich siatek energetycznych, umożliwiając w ten sposób spokojny i płynny przekaz energii. Po tym, jak Gwiezdna Brama w Gizie została zamknięta, przesyły energii na Ziemię odbywały się dalej za pośrednictwem Syriusza, ale nie były one odbierane przez Ziemię z sposób spójny, i dlatego ewolucja ziemska została spowolniona, a nawet przez jakiś czas zaburzona. Jednakże w ciągu ostatnich dziesięciu lat Ziemia wzniosła się w Piąty Wymiar i “awansowała” do statusu pełnoprawnego członka Rady Galaktycznej, i teraz przekazy przez Bramę Lwa są odbierane bezpośrednio przez nią samą oraz przez Radę Starszych i Radę Strażników Ziemi, a potem rozprowadzane przez nowe krystaliczne ziemskie sieci. W ten sposób ewolucja Nowej Ziemi będzie podążać za “wskazówkami” kodów świetlnych, które są otrzymywane od Rady Galaktycznej i Wielkiego Słońca Centralnego.

      Ten proces jest stosunkowo nowy dla waszej Ziemi, i podczas gdy syriańscy Emisariusze Światła stoją na posterunku gotowi do pomocy, pozostawiają oni kierowanie nadchodzącą falą Radom Ziemi i Rodzinie Światła. A zatem, ukochana rodzino, to, co odczuwacie teraz, jest tą nadchodzącą falą światła, która zbliża się do Ziemi i jest integrowana w Świadomość Ziemi.//

      http://krystal28.wordpress.com/2013/07/21/brama-lwa-2013-2/

      nie przepadam jakoś specjalnie za kotami, bliższe są mi psy, ptaki, albo motyle, no ale gość w dom… 🙂

      przypomnę też tutaj notkę o Białym Psie, Syriuszu i kosmicznym ZOO

      Polubienie

  2. Tak bardzo dziękuję za to przesłanie!
    Już od dawna miałam takie przekonanie, że Maria Magdalena jest atrybutem Kiężyca a Chrystus Jezus – Słońca.
    Są Oni dla mnie Rodzicami.
    To Matka/Księżyc wraz z Dzieckiem/Ziemią poruszają się w okół ukochanego Słońca.
    Dnia 20 grudnia 2012 były to mistyczne zaślubiny.
    Dopiero połączenie się czakr: korony Chrystusa Jezusa i korony w kolorze magenty Marii Magdaleny dały pełnię i spełnienie.
    I my też idąc wytyczoną/przetartą przez Nich ścieżką możemy wchodzić w związki mistyczne z innymi gwiazdami. Miałam kiedyś taką wizję!
    Być może wymaga to wielu wcieleń duchowych ale świat się nie kończy!

    Polubienie

    1. Witaj i ja również dziękuję 🙂 Połączenie Magenty ze złotem daje piękny odcień złotego różu, który bardzo lubię.. To połączenie jest naprawdę niezwykłe, mistyczne, zwłaszcza przejawione w Naturze, np. kolor nieba w tym odcieniu…. Dla mnie to barwa mistycznej miłości, głębokiego, aczkolwiek subtelnego zespolenia i błogości… Ostatnio widziałam niebo w tych barwach 12 lipca po tym jak przez cały dzień działo się coś bardzo ciężkiego na poziomie energetycznym.. To było jak cudowna ulga po bardzo dużym wysiłku… Ciekawe też, że wczoraj wieczorem zapatrzyłam się na dłuższą chwilę na poniższy obraz

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      widać na nim wyraźnie siedzącą obok siebie parę – Jezusa i Marię Magadalenę, a co więcej czuć nawet co ich ze sobą wiąże… Leonardo naprawdę wspaniale oddał charaktery uczestników Ostatniej Wieczerzy… Choć wiele osób patrząc na ten obraz wciąż twierdzi, że obok Jezusa siedzi mężczyzna… W moim odczuciu ta kobieta jest naprawdę zakochana, a do tego ciężarna.. to po prostu można odczytać z jej zachowania, pozycji, być może ktoś z Was też tak to odbiera ❤ Sam Jezus w stosunku do innych mężczyzn przedstawionych na tym obrazie jest bardzo kobiecy pomijając jeszcze jedną dość kobiecą postać i to moim zdaniem może być właśnie zniewieściały Jan..

      Polubienie

      1. No tak, wiem do czego zmierzasz Mario, do tego że Leonardo przedstawił na tym obrazie siebie i swojego kochanka, ale w moim odczuciu to jednak MM.. Zwróciłam większą uwagę na ten obraz wczoraj po przeczytaniu notki na blogu Margo0307: http://margo0307.wordpress.com/2013/07/27/ukrzyzowanie-sw-piotra-i-nawrocenie-sw-pawla/ „Po lewej stronie Jezusa zasiada Maria Magdalena. Przy jej szyi – siedzący obok niej św. Piotr, trzyma dłoń w geście sugerującym odcięcie głowy, a w drugiej ręce za plecami schowany ma nóż…” „Św. Piotr był zazdrosny o wpływ Marii Magdaleny na Jezusa. Dlatego w Biblii wystylizowano ją na prostytutkę, aby wymazać z pamięci ludzkiej wszystkie wzmianki na temat jej związku z Jezusem. Nie przypadkiem również św. Piotr został pierwszym papieżem i na fundamencie jego niechęci -(zazdrości o wiedzę) do kobiet stoi kościół.”

        Polubienie

      2. Z tymi duszyczkami tak jest.
        Rodzą się, kobietami. W następnym wcieleniu są facetami. Jako faceci czują się kobietami. Nie pasuje im szata, która nie jest tą właściwą.
        Jeśli się, nie mylę a czuję wewnętrzne głos, iż Leonardo da Vici to wyjątkowa istota. Ukazał wyjątkowe rzeczy. Posiadał wiedzę kosmiczną i dążył do ukazania prawdy.
        Rodzi się pytanie?
        Jaka istota duchowa będzie dążyć, drążyć sedno do ukazania prawdy.
        Jeśli doznała krzywdy w postaci zazdrości i przemocy.
        Jest tylko jedną odpowiedz.
        Dusza Leonarda da vici na ziemi była kobietą.
        🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

        Polubienie

      3. Nie mogę wytrzymać. Więc pisze.
        To wynik tej mega burzy.

        Leonardo da Vinci to Maria Magdalena.
        Miłość ta wieczna miłość.
        Serca do serca.
        Kochamy czujemy i rozumiemy sercem.
        Wieczne kochające serduszko.

        Polubienie

      4. |Leonardo da Vinci to Maria Magdalena.|
        Wcale mnie to nie dziwi. 😉
        Czytałam kiedyś sztukę o kobiecie – wybitnej weneckiej malarce żyjącej w XVI wieku. Ona dostała zamówienie od papieża Piusa V na namalowanie obrazu pt. Bitwa pod Lepanto… Bój pod Lepanto był jedną z najkrwawszych bitew morskich w dziejach świata…
        Malarka malowała wyjątkowo pięknie, jednak skupiała się na jak najbardziej realistycznym oddaniu całego okrucieństwa tej bitwy. Jej obraz miał być przestrogą i opowieścią o tym, do czego doprowadzają politycy i żądza władzy, ale wysłannicy papieża zaczęli się wtrącać w jej wizję. Ona malowała prawdę o bitwie, a „sponsorom” zależało na gloryfikacji siły papieskiej… Galatea nie miała zamiaru poddać się naciskom papieskich wysłanników, dlatego nawet próbowano ją zabić… Ale to się nie udało, wiec zniszczono umowę (z zamówieniem za namalowanie obrazu), którą z nią podpisano.

        Malowanie obrazu dokończył jej były kochanek, który się „sprzedał” za podwójną cenę papieżowi. Namalował obraz tak, jak pragnął tego „sponsor” gloryfikując zwycięstwo „chrześcijan” nad „poganami”, które miało miejsce podobno za wstawiennictwem „Najświętszej Maryi Panny i w 1572 roku dzień 7 października (zwycięstwa) papież Pius V ogłosił świętem Matki Boskiej Zwycięskiej, zmienionym w 1573 przez jego następcę, papieża Grzegorza XIII, na święto Matki Boskiej Różańcowej”.

        Polubienie

    1. Niesamowite, właśnie przeczytałam Twoją notkę.. to zdjęcie Słońca:

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      http://l3.yimg.com/bt/api/res/1.2/o7rbF3OH299IvtzJQEn8QQ–/YXBwaWQ9eW5ld3M7Zmk9ZmlsbDtoPTU3NTtweW9mZj0wO3E9ODU7dz01NzU-/http://media.zenfs.com/en_US/News/SPACE.com/Spacecraft_Sees_Giant_%27Hole%27_In-9e3454ac814a8301803cd3b193449049

      widze na nim pewną istotę… i to co piszesz: „Czarne Słońce… Czy z tym ma coś wspólnego Czarna Kryształowa Czaszka na Ślęży?” Zupełnie zapomniałam o tym wspomnieć… przedwczoraj przypomniałam sobie raz jeszcze o tym niebie w paski nad Ślężą i przyszło do mnie, że ten efekt został utworzony przez Wielkie Centralne Słońce, choć wiem jak niesamowicie to brzmi….

      Dodałam dzisiaj notkę o Żywiołach mimo iż nie wszystko byłam w stanie w niej oddać…. Wspomniałam w niej jednak o wpisie pt O Żywiołach, Kierunkach, Świętym Centrum i moich doświadczeniach z Żywiołami i Duchami Natury… w którym przypomniałam pewne doświadczenia z końca grudnia 2008.początku stycznia 2009, a mianowicie:

      //Ta wyspa z SYMBOLEM znajduje sie posrodku rzeki.. Stojac przy tym kamiennym symbolu stoje przy PORTALU.. Wejscie do AKASHY? Symbol ze snu. Trojkat podobny do Tristele opleciony motywem roslinnym wpisany w kolo – wiaze sie z spirala (ruch po okregu, a nie na lini kierunkow, np. polnoc-poludnie, wchod-zachod) a takze bardzo mocno z symbolem CZARNEGO SLONCA.. Te trzy symbole nakladaja sie na siebie..//

      //Chcialabym tez na moment powrocic do symbolu Czarnego Slonca.. Widac na nim 12 promieni, ale czarny srodek można potraktowac jako punkt 13, jako centrum..//

      //I jeszcze o Przejsciu ZIEMI.. Niektore zdrodla podaja, ze nastapi ono gdy 12 planet ustawi sie w odpowiednim szyku, ze bedzie to jak wlozenie klucza do zamku i przekrecenie go.. Kod zostanie aktywowany.. Przemiana dotknie nie tylko Ziemie.. coz, jedyna wizja w tym temacie jaka do mnie wciaz wraca to wizja, ze PRZEJSCIE to wyglada jak przejscie przez ogromny sloneczny blask.. przejscie przez CENTRUM? to jest bardzo ekscytujace uczucie.. bardzo ekstatyczne.. sadze, ze ma to wlasnie zwiazek z Czarnym Sloncem.. i z naszymi Sercami, oraz wlasnie z tym zrownowazeniem kierunkow/zwywiolow/ENERGII..//

      //Przestrzen Serca.. Symbol KOLA ze snu bardzo mi sie kojarzy wlasnie ze Swieta Przestrzenia.. ‘Ostatnio’ to wszystko przejawilo sie tez pod postacia MANDALI (postanowilam ja po prostu namalowac ).. Wszystkie kierunki, wszystkie zywioly ze soba wspolpracujace, wspolistniejace w zgodzie – sharmonizowane, zintegrowane.. Spogladajac ze srodku kregu.. widac najlepiej jak kazdy element ma znaczenie.. tak jak w przypadku Teczy, gdzie kazdy jej kolor jest rownie wazny.. to sie odnosi do wszystkich warstw z ktorych sie skladamy, do calego spektrum naszej JAZNI.. takze do snow bedacych bardzo istotna sfera naszego ISTNIENIA//

      dodam tylko, ze ten symbol/portal z mojego snu byl troszke podobny do tego piktogramu:

      DESCRIPTIVE TEXT HERE

      http://nnka.files.wordpress.com/2013/07/gwiazda_dawida_circle.jpg?w=400&h=310

      …….

      p.s to co widzialam przedwczoraj w trakcie doswiadczenia z zwyiolami to takie bardzo ciekawe laczenie sie zywiolow… ognia z woda i ziemi z powietrzem, ktore utworzyly dwie sfery/banki, a potem i one sie ze soba polaczyly tworzac jedna sfere… skojarzylo mi sie to z Twoimi Grawitorami, choć nie wiem jak to lepiej opisać……….

      Polubienie

      1. „Zupełnie zapomniałam o tym wspomnieć… przedwczoraj przypomniałam sobie raz jeszcze o tym niebie w paski nad Ślężą i przyszło do mnie, że ten efekt został utworzony przez Wielkie Centralne Słońce, choć wiem jak niesamowicie to brzmi….”

        To Twoje skojarzenie wcale mnie nie dziwi, ponieważ…
        Po „równonocy” miałam okres, kiedy spałam krótko i chodziłam spać tuż przed wschodem lub tuż po wschodzie Słońca. Nie wiem, dlaczego, ale po prostu tak się działo. Obserwowałam jasne noce. Bardzo jasne. A najjaśniejsze były w tygodniu przed Pełnią Księżyca 22. lipca. Bardzo mnie to dziwiło. Kiedy zobaczyłam filmik o tym, co działo się z naszym Słońcem pomiędzy 13 i 18. lipca, poczułam jakąś radość i wiedziałam, że poprzez nie musiało przechodzić jakieś inne światło z głębi, ze środka Galaktyki i dlatego było tak jasno nawet nocami…

        on July 18, 2013…
        http://spaceweather.com/gallery/indiv_upload.php?upload_id=84515

        Polubienie

      2. „dodam tylko, ze ten symbol/portal z mojego snu byl troszke podobny do tego piktogramu:”

        Kilka dni temu widziałam trochę podobny obrazek – rycinę pochodzącą z jakiejś starej księgi… Wrzuciłam na komputer, ale nie pamiętam skąd…

        Polubienie

  3. maly budda napisał:
    „Miłość ta wieczna miłość.
    Serca do serca.
    Kochamy czujemy i rozumiemy sercem.
    Wieczne kochające serduszko.”
    Piekne slowa………
    …………….
    „Zmieniło się natężenie światła i kobieta ujrzała przed sobą… Lipę. Z jej gałęzi sunął ku ziemi fosforyzujący zielenią, monstrualny Wąż… przez mgnienie oka odniosła wrażenie, że miał głowę Smoka. Spłynął, a Ziemia wchłonęła go jak bibuła rozlaną ciecz… dźwięk łagodniał aż przeszedł w hipnotyczną, cichutką melodię, podobną do wibracji prądu elektrycznego. Pień Lipy rozszerzał się – zwielokrotnił swą objętość! Światło wokół drzewa przygasło, a w pniu, tuż przed Felicją, pojawiła się długa, świetlista szpara. Zdawała sie cofać w głąb drzewa, oświetlając ogromny korytarz powstały w Lipie. Powoli wyłaniała się zeń niezwykła, humanoidalna sylwetka. Była długa i miała wiotką kibić i kształtne, odkryte piersi. Nosiła coś w rodzaju dużych naramienników z umieszczonymi na nich klejnotami. Szyja Istoty była nieproporcjonalnie gruba… Felicja patrzyła prosto w jej oblicze… OBLICZE patrzyła prosto w jej oblicze… OBLICZE JASZCZURKI!!! Była sparaliżowana, nie czuła rąk, stóp, nóg, ani żadnej części ciała, a jednak coś utrzymywało ją w pozycji pionowej! O niczym nie myślała, niczego nie czuła…

    Oczy Jaszczurki przyciągały, była w nich skryta wielka moc… na moment uderzyła w Felicję cała prawda o niemożliwości tego, co się właśnie wydarza! Wtem Jaszczurka poruszyła się i … przemówiła. Lecz nie w ten sposób, że wypowiadała słowa tak, jak wypowiadają je ludzie. Było to raczej odczucie, że mówi. Przekazywała myśli i ta komunikacja dawała w efekcie coś podobnego do rozmowy.

    Zagadnęła;- Jak się czujesz Felicjo? Podoba mi się twoja decyzja i determinacja! Właśnie przywołałaś Moc i oto Ona cię poprowadzi. Zdaj się na Nią i o nic się nie martw! Cokolwiek się będzie działo, wyraziłaś zamiar, a opiekun tego miejsca, Wąż- magiczny stróż, przekazał go Mocy. To wystarczy!
    – Czy obawiasz się mnie? Chcesz zapewne wiedzieć, kim jestem – pytała Jaszczurka.

    Felicja wciąż sparaliżowana i oniemiała przytaknęła głową.

    – Jestem Stwórczynią, Istotą, która bierze udział w procesie stwarzania różnych form życia na Ziemi. To miejsce jest wyjątkowe w całym wszechświecie! Można tu doświadczać do woli. Zgodę na to wyraziło Źródło Mocy i sama Planeta! Czuwają nad tym dziełem wysłannicy Źródła – potężni, świetliści KRZEMOWI LUDZIE! Każdy z was posiada w swym wnętrzu Ich cząstkę i to ona wskazuje wam drogę ku wieczności. Lecz musicie Ją stymulować słusznym postępowaniem i nieskazitelna postawą życiową. Wszystko, co wam się przytrafia ma służyć jednemu celowi – wydobyciu z was Blasku człowieczeństwa! A kiedy to osiągnięcie uzyskacie absolutną wolność! Służy wam ku temu MOC, wszechobecna… nieogarnięta… musicie Ją tylko przywołać!

    Tak skrajne, emocjonalne wydarzenie, jakiego doświadczyłaś, zwróciło a ciebie uwagę Mocy. Zainscenizowała dla ciebie znak!

    Serce w chmurze!

    Od dawna i nieustępliwie podążasz drogą serca, a twoje wystąpienie z nieodwołalną decyzją zachowania siedliska uruchomiło w twoim wnętrzu ów największy skarb – Kryształ Człowieczy! I oto dzieje się! Mogę sie z tobą spotkać teraz i opowiedzieć ci o tym. Zawsze czułaś drzewa. Lipa Cie przyciągała w sposób szczególny, a twoje ciało wiedziało i podpowiedziało ci, że to Uświęcona Istota!.”……………..
    wiecej TU :
    http://www.kroniki-wiedzy-niekonwencjonalnej.pl/miesi%C4%99cznik/moce-zi%C3%B3%C5%82/

    Polubienie

    1. Dziękuję kochana Mario. Ta piękna opowieść, do której podałaś linka napisana 21-07-2013r. przypomina moje spotkanie z Lipą z dnia 6. sierpnia 2012 roku…
      SPOTKANIE Z LIPĄ – JASZCZURĄ na górze Chełm, do której zaprowadziła mnie Livia Ether.

      Spojrzałam na Lipę i zatkało mnie. W jej kształcie dostrzegłam końcówkę kosmicznego tunelu, po którym schodziła na Ziemię wielka Jaszczurka. Tuż przy ziemi w kształcie Lipy zobaczyłam coś jak jamę – norę łączącą kosmiczny tunel z Ziemią.

      Przywitałam się z Lipą całując Jaszczurę w głowę. Poczułam w tej głowie pulsacje energii, przytuliłam się do tej głowy i położyłam na niej swoją prawą dłoń. Potem poczułam jeszcze pulsacje energii w jej sercu i przytuliłam się swoim sercem. Następnie poczułam pulsację w jej brzuchu, na który położyłam swoją lewą dłoń. Wtedy Lipa zaprosiła mnie do środka, do „jamy”. Moja głowa „weszła” w jej głowę od wewnątrz (było tam wklęsłe miejsce na moją głowę). Jedną nogą stanęłam w jednej „komorze”, a drugą w drugiej i przysiadłam. Lipa-Jaszczura zaczęła swoją opowieść… Wydawałam z siebie dźwięki, które rozpoznałam jako język Jaszczurki – mówiłam jej językiem, a jednocześnie słyszałam, co ona mówi do mnie:

      Dusza Jaszczury została zaproszona do ciała Lipy wiele lat temu i w nią weszła.
      Jaszczury przybyły na Ziemię, bo takie było ich kosmiczne zadanie. Przybyły po to, by wykonać swoje zadanie; podobnie robią to inne istoty w różnych cyklach ziemskich współtworząc i realizując kosmiczny plan, w którym uczestniczyły także Jaszczurki. (ciąg dalszy tutaj:
      http://tonalinagual.blogspot.com/2012/08/z-podrozy-5-6-7-sierpnia.html

      Polubienie

  4. Mamy tutaj dwa Skojarzenia Jaszczurka – faza Skorpiona i Ogień z jednej strony i Szmargdowy promień( pokój)( tunel w Ziemi) z drugiej strony.
    Lourdes to bardzo tajemnicze miejsce, w samym sercu Pirenejów „broni” do nich dostępu .Tam byłem w dniach 19 -20 lipca 2013 r., ale niestety nie miałem pozytywnych odczuć, być może oddziaływał na mnie bardzo trudny pólkrzyż komunikacyjny (Uran kwadratura Pluton kwadratura Merkury z tzw. Merkurym stacjonarnym?.

    Polubienie

  5. Witaj kochana Liviu Ether.
    Poczułam, by napisać-wyrazić takie słowa…

    Maria Magdalena… Tajemnica Kobiecości…

    „Papież Grzegorz stwierdził, że była skruszoną grzesznicą, co sprawiło, że powszechnie uznano ją za ladacznicę.” a z drugiej strony wielu widzi w niej żonę Jezusa i świętą.

    Maria Magdalena była więc „ladacznicą”, bo kobietą wolną, ale nierozumianą albo trudną do zaakceptowania przez mężczyzn (choć i przez „podporządkowane” już kobiety także) i „świętą”, bo kobietą-żoną albo partnerką, przyjaciółką… Jezusa Chrystusa . Podobno… najpierw była „ladacznicą”, a potem „świętą”, ale i tak była: i jednym, i drugim. Była… Lustrem dla samej siebie w tych dwóch „biegunowych” aspektach siebie.

    Żeby”uwolnić się” od wzorca tego Mitu, można zintegrować te oba aspekty w sobie i „przejść” przez jedno i drugie, i przyjąć w siebie jedno i drugie. Może być i w odwrotnej kolejności. 🙂 Piekło i niebo, noc i dzień… w JEDNEJ.

    To Twoje zdjęcie: https://liviaspacedotcom.files.wordpress.com/2014/05/liv4.jpg?w=197&h=264 – tak widzę – zapowiada tę integrację… 😀 No chyba że to jakaś moja projekcja na Ciebie. 😉

    „Na południu Francji w miejscowości Saint Maximin 22 lipca odbywają się uroczystości na cześć Marii Magdaleny – Fete de la Marie Madeleine (Dzień świętej Marii Magdaleny). Według miejscowej legendy Maria Magdalena schroniła się tu przed prześladowaniami po ukrzyżowaniu Jezusa. Wierni uważają, że tutaj też zmarła, a podczas corocznej procesji niosą ukrytą pod złotą maską czaszkę świętej.”

    Pisałaś kiedyś:
    „w związku z Granadą przypomniał mi się też sen o grocie położonej wysoko w górach, którą zamieszkiwałam i w której w pewnym momencie odkryłam…. siebie z przeszłości…. odzianą między innymi w złotą maskę…”

    To tyle.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    Polubienie

    1. Witaj! coz za niespodzianka z okazji 14 lipca:) naprawde dziekuje za te komentarz.. zwlaszcza te zlota maske… niesamowite… chetniw bym obejrzala te ceremonie na zywo, ale w tym roku raczej nie dam rady… ciekawe jest tez to, ze w trakcie rozmowy, ktora proeadzilam z kims tej nocy pojawil sie i watek Marii Magdaleny, pewnej groty i zlota… choc wiem, ze Hiszpania to nie Francja… jednak jestem bardzo, bardzo blisko czegos… ale czy sie uda… hmm.. bardzo lubie to zdjecie do ktorego podalas link… nalozylam na nie jedynie obraz pewnej rozety… tej z kosmicznej ceremonii.. pozdrawiam.. z miloscia 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s