Przeszczep duszy

Ciekawy art z Onetu:

Marcin Łukasz Makowski / Onet

Wyobraź sobie taką sytuację. Jesteś śmiertelnie chory i z nadzieją czekasz na przeszczep serca. Po udanej operacji czujesz się jak nowonarodzony, ale nagle okazuje się, że ulubiona wcześniej pizza pepperoni, nie sprawa ci już radości. Ni stąd, ni zowąd zaczynasz przechodzić na wegetarianizm i świetnie jeździć na nartach. Zaniepokojony tym odszukujesz rodzinę swojego dawcy. Okazuje się, że była nim wegetarianka, zawodowo uprawiająca narciarstwo alpejskie. Tego typu historii jest znacznie więcej. Czy choć w jednej z nich kryje się ziarno prawdy, a narządy faktycznie gromadzą w sobie pamięć po wcześniejszym właścicielu?

Serce samobójcy

Była jesień 1995 roku. 57-letni Sonny Graham od dłuższego czasu cierpiał na skomplikowaną niewydolność serca. Bez znalezienia dawcy, lekarze dawali mu najwyżej sześć miesięcy życia. Kiedy Sonny stracił już nadzieję, ze szpitala uniwersyteckiego w Południowej Karolinie zadzwonił telefon. „Proszę się natychmiast spakować, mamy dla pana serce” – powiedział lekarz. Przeprowadzona jeszcze tego samego dnia operacja okazała się sukcesem. Niestety, jak w wielu tego typu przypadkach, za szczęściem jednej osoby, stała tragedia drugiej. Jak się później okazało, przeszczepiony organ należał do młodego mężczyzny, który z niewiadomych przyczyn popełnił samobójstwo strzelając sobie w głowę we własnym garażu. Nieświadomy tego Sonny szukał rodziny dawcy, aby podziękować jej za zgodę na transplantację. Po dwuletniej wymianie listów z Cheryl, wdową po mężczyźnie, którego serce biło teraz w piersi Grahama, umówili się na spotkanie i z miejsca zakochali. Sonny długo się nie zastanawiał i niemal natychmiast zadecydował o przeprowadzce do Georgii, w której mieszkała jego przyszła żona wraz z czwórką dzieci z wcześniejszego związku. Za zgromadzone oszczędności wspólnie zakupili dom, a w 2003 r. postanowili się pobrać.

Zaraz po ślubie zainteresowanym całą sprawą mediom Cheryl wyznała: „Kiedy poznałam Sonny’ego poczułam wielką ulgę. Cieszę się, że coś tak dobrego mogło wyniknąć z tak strasznej historii”. Niestety, po kilku latach udanego małżeństwa, niczym klątwa powtórzył się ten sam scenariusz. Bez wyraźnych sygnałów ani śladów depresji, mężczyzna targnął się na swoje życie w sposób niemal identyczny jak jego „poprzednik”. Wszyscy, którzy znali Sonny’ego, nie mogli w to uwierzyć. „Był typem faceta, do którego idziesz, jak coś się zepsuje. Zawsze wszystkim pomagał i był uśmiechnięty” – opowiadał po zdarzeniu jeden z przyjaciół.

„Danny, moje serce należy do ciebie”

Przez lata podobnych przypadków zdarzyło się znacznie więcej, a każdy z nich brzmi bardziej nieprawdopodobnie od poprzedniego. Wierzący w możliwość transferu osobowości pomiędzy dawcą a biorcą prof. Gary Schwartz z Uniwersytetu w Arizonie w swojej karierze zgromadził i udokumentował ponad 70 tego typu historii. W jednej z nich osiemnastolatek, który zginął podczas wypadku samochodowego, przed swoją śmiercią nagrał piosenkę pod tytułem „Danny, moje serce należy do ciebie”. Kiedy rok po tragedii rodzice własnym kosztem wydali płytę z jego nagraniami, uderzyły ich słowa utworu. Po poszukiwaniach osoby, do której trafił organ, okazało się, że otrzymała go młoda Danielle, która po odsłuchaniu nagrania stwierdziła, że brzmi „dziwnie znajomo”, umiała również bezbłędnie powtórzyć wszystkie słowa.

http://ciekawe.onet.pl/spoleczenstwo/przeszczep-duszy,1,5262630,artykul.html

1008

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s