BRAMA ARKTURA

Jestem dzieckiem Ziemi i gwiaździstego Nieba;
Lecz tylko z Nieba mój ród…

ponizej prezentuje fragment ksiazki Lyssy Royal & Keith´a Priesta pt. GWIEZDNE DZIEDZICTWO (The Prism of Lyra / wyd. orygin. 1989)..

Zajrzalam dzisiaj do tej ksiazki, aby odszukac w niej cos na temat Plejad i Oriona, ale moja uwage przykul wlasnie ten tytul.. Brama Arktura.. O tym dlaczego pisze w komentarzu dodanym do tekstu…. Dodam tylko, ze nie wszystkie informacje zawarte w tym tekscie ze mna tak do konca rezonuja, ale do tego byc moze dojde w trakcie pisania komentarzy….

„Dzieciom Liry rozproszonym po galaktyce…
Obyście pamiętały o swoim dziedzictwie.”

BRAMA ARKTURA

Niektóre istoty po przejściu przez Pryzmat Liry postanowiły zachować niecielesną formę istnienia. Wybrały egzystencję, której celem było służenie istotom przebywającym w bardziej zagęszczonych rzeczywistościach, takich jak sfera trzeciej gęstości, w której znajduje się Ziemia. Uświadomiły sobie, iż, być może, trzeba będzie wspomagać życie ewoluujące w kształtujących się materialnych rzeczywistościach. A tego rodzaju pomoc może ucieleśniać się pod postacią archetypów, aniołów, przewodników i niewidzialnej inspiracji.

Istoty te ściągały w rejon gwiazdy Arktura. W początkowym okresie pole gwiezdne w rejonie Arktura miało co prawda nieco odmienną od dzisiejszej postać, ale energia obszaru zachowała się na nie zmienionym poziomie.

W okolicy tej gwiazdy istnieje brama czy też skrzyżowanie w tkaninie czasoprzestrzeni. Ta brama zaś – co owe istoty prędko sobie uświadomiły – przechodzi przez prawie wszystkie pozostałe rejony zamieszkane od czasu Infuzji Wymiarów.

Livia: mnie sie owa Brama Arktura momentalnie skojarzyla z kometa Linear X1 przechodzaca wlasnie w poblizu Arktura, o czym wspominalam w notce: Cztery komety jednocześnie widoczne na nocnym niebie

Wtedy to właśnie zaczęły pojmować swój cel – wspomagać świadome istnienie z wielu poziomów świadomości.

Cel istot z Arktura ma charakter wieloaspektowy. Łączy zaś je jedna idea, iż stanowią ideał dla istot człekokształtnych. Symbolizują przyszłą jaźń bądź przyszłe społeczeństwo. Ich energia jest ze swej istoty magnesem, który ożywia pozytywny potencjał i dążenie do integracji z samej głębi istoty. Przekazują Ziemi obraz dokąd ona zmierza w swej ewolucji. Gdy ludzkość przejdzie ewolucyjnie w stan istnienia bezcielesnego, jej celem stanie się urzeczywistnienie świadomości takiej jak zbiorowa świadomość istot z Arktura, które uważają, że są grupową matrycą, której powierzono ideę ewolucji świadomości.

Istoty z Arktura bardzo często będą objawiać się istotom ludzkim pod postaciami aniołów. A wiadomo, że jednym z celów aniołów jest służenie człowiekowi. Istoty z Arktura, w bardzo namacalnym sensie, są oddane istotom człekokształtnym. Za pośrednictwem istot cielesnych postanowiły uczyć się istnienia w formie fizycznej cielesnej.

Mają naturę eteryczną. Ich energię odczuwa się jako obecność, przypływ mocy twórczych bądź nieuwarunkowanej miłości. Objawiają się pod postacią odpowiadającą wierze osoby, z którą współdziałają. W wypadku bardziej tradycyjnej religii – jako anioły. Co bardziej zaś nowoczesnym poszukiwaczom – na przykład jako istoty pozaziemskie, bądź jako przyszłe jaźnie. W obu przypadkach efekt jest taki sam – współdziałanie ze szczerze oddaną istotą, której celem jest służenie istotom cielesnym, a tym samym Całości.

Ponieważ oddają się służeniu istotom cielesnym, współdziałają na planecie nie tylko z istotami człekokształtnymi, ale także z tymi, które zamieszkują niewidzialne królestwa, a których ewolucja przebiega odmiennie od ewolucji istot człekokształtnych. Każda planeta posiada własne królestwo dewów – energię świadomości królestwa roślin, minerałów i zwierząt – zaś energia Arktura funkcjonuje jako wyższy aspekt królestwa dewów planety. I znowu powtarza się myśl, że stanowią obraz przyszłego ideału ewolucji.

Niewiele jest istot z Arktura, które wybrały istnienie w postaci cielesnej po to, aby nieść pomoc. Miast wcielać się w tę formę istnienia poprzez proces narodzin, raczej “wchodzą” w ciało już egzystujące w świecie materialnym. Nie muszą tego robić (czy też, by tak rzec, nie są poddane “przymusowi karmy”) za pośrednictwem procesu wcielania. Przez różne porozumienia między duszami dochodzi do “wymiany”. Dusza istoty ludzkiej, która cierpi emocjonalnie przybywa do królestwa Arktura na leczenie, zaś zainteresowana istota z Arktura na jakiś czas wciela się na planecie17.

Livia: ten fragment momentalnie przypomnial mi o doswiadczeniach, ktore opisalam w notce: 13, Crystal Table, Arcturus & Land of Enchantment choc caly ciag niezwyklych zdarzen zwiazanych zaczal sie tak jakby od doswiadczen opisanych w notce WENUS i ARKTUR 09 sierpnia 2013

Główna pomoc, jaką istoty z Arktura świadczą istotom cielesnym polega na leczeniu emocji. Arktur to raczej pewna sfera niż faktyczne miejsce i właśnie w sferze Arktura ziemskie dusze, które miały bolesną śmierć (lub życie) leczą się i odmładzają.

Ponieważ brama Arktura jest połączona z Ziemią, wszyscy którzy wcielają się na Ziemi muszą przejść przez sferę Arktura, zanim dotrą do planety, chyba że świadomie z tego rezygnują.

Zapewnia to leczenie tym, którzy mają się narodzić, umacnia ich decyzje i pragnienie życia w postaci cielesnej, które ich czeka.

Brama Arktura przygotowuje niecielesną świadomość do intensywnego nastawienia się na cielesność, a zatem i na seksualność.

Z perspektywy świadomości istot z Arktura cielesność i seksualność wyrażają to samo.

Energia Arktura jest niezawodna, zwłaszcza w przypadku leczenia różnych dolegliwości związanych z seksualnością, takich jak seksualne wykorzystywanie w dzieciństwie czy w wieku dorosłym. Lecznicze energie Arktura w tej samej mierze działają leczniczo na wykorzystywanego, co wykorzystującego, jako że obaj poważnie cierpią. W takich przypadkach zastosowanie leczniczej matrycy Syriusza / / Arktura może okazać się bardzo skuteczne.

Walenie, a zwłaszcza delfiny mogą symbolizować działanie matrycy Syriusza / Arktura w odniesieniu do tych, którzy cierpią. Mogą one, jeśli uwzględnić ekspresję ich seksualności i nieuwarunkowanej miłości, funkcjonować jako cielesna manifestacja leczniczej matrycy Syriusza / Arktura. To zupełnie nieszkodliwa matryca, która umożliwia łagodne leczenie na bardzo głębokich poziomach.

Gdy następuje śmierć, świadomość człowieka przechodzi przez sferę Arktura. Jest odżywiana i pozostaje tam pod opieką, póki nie przebudzi się do wyższej rzeczywistości. W przypadku bolesnej śmierci, otacza się ją wielką czułością i intensywnie leczy, ażeby po przebudzeniu łatwiej jej było przejść.

W doświadczeniach życia po śmierci, światło, które dostrzega się u końca tunelu, reprezentuje w rzeczywistości drgania Arktura. To drganie tłumaczy się za pośrednictwem wierzeń tego, który je postrzega. Ponieważ Arktur, to przede wszystkim szósty stan skupienia, światło często postrzega się jako drgania Chrystusa lub Buddy.

Światło można utożsamiać z przyszłym bądź wyższym ja (ja Chrystusa) jednostki.

Tak więc w pewnym sensie w trakcie procesu umierania jednostka zespala się z wyższym ja, którego pasmo częstotliwości jest przypadkiem omal identycznym z pasmem sfery Arktura.

W całym stworzeniu nie ma niczego, co tak całkowicie leczyłoby, odżywiało i odmładzało jak drgania Arktura18.

Kolejną ideą, synonimiczną wobec drgań Arktura jest idea kreatywności. Tworząc, jednostka zrównuje się pod względem energetycznym ze Stwórcą. Skoro Arktur służy, by tak rzec, za “posłańca” Stwórcy, to drgania są całkiem podobne. A skoro rzeczą ludzką jest tworzyć, to Arktur od samego początku był z ludzkością blisko związany.

Arktur to znacznie więcej niż gwiazda.

To częstotliwość, którą się ma w sobie. To częstotliwość tworzenia, leczenia i ewolucji. Od początku towarzyszy Ziemi i innym rozwijającym się planetom zamieszkanym przez istoty cielesne. Jest nie tyle postacią w historii galaktycznej, co podskórnym prądem – prądem od zawsze obecnym w idei całkowitej Infuzji Wymiarów.

Ponieważ energia Arktura jest podskórnym prądem, który zgodnie z nami współdziała, środowisko planetarne Ziemi często transformuje tę energię w formę, która ma pobudzać jednostki pod względem emocjonalnym. Przykładem soczewkowata chmura, efektowny układ chmur uformowany na kształt dysku. Może przypominać statek kosmiczny, ale w większości wypadków chodzi po prostu o to, że środowisko Ziemi przekłada energię, jaką się postrzega na poziomie eterycznym. Te eteryczne “statki” przypominają ludzkości o jej niewidzialnych powiązaniach.

W obrębie spolaryzowanej rzeczywistości istnieje odpowiednik Arktura odzwierciedlający inne aspekty jego ewoluującej natury. Tym odpowiednikiem jest obszar zwany Antares. W obrębie przejścia między wymiarami czy też skrzyżowania istnieje połączenie między Arkturem a Antaresem, pełniące funkcję głównego punktu skupiającego energię w tym rejonie. Większość świadomości wcielających się na Ziemi przechodzi jedynie przez drgania Arktura. Są jednak i takie, które przed dotarciem do Arktura, postanawiają przejść przez Antaresa. Są to jednostki, które mają bezpośredni związek z wzorcami świadomości zbiorowej, matrycami i ewolucją komórkową.

Antares, to także punkt łączący względem wymiarów ziemski kwadrant Drogi Mlecznej i galaktykę Andromedy. Zespół Antares / Andromeda pobudza abstrakcyjne pojęcia egzystencji i świadomość niezbędną, aby istoty cielesne przypomniały sobie swe dziedzictwo i tym samym przeobraziły swą przeszłość.

Układy innych omawianych w tej książce ras z planetą Ziemią mają w większości charakter bardziej zindywidualizowany. Pomimo to, ogromne znaczenie zachowuje związek z Arkturem, choć jest bardzo płynny, elastyczny. Bo pozostałe elementy naszej opowieści – jeśli posłużyć się kulinarnym porównaniem – jedynie podnoszą smak tej kosmicznej zupy, Arktur natomiast nadaje jej konsystencję bulionu – to porównanie uzmysławia nam jak istotną rolę jako składnika spajającego pełnią drgania Arktura.

Energia Arktura przejawia się na Ziemi w wielu możliwych do zbadania postaciach. Można powiedzieć, że Arktur i Syriusz tworzą układ partnerski. O ile Arktur sprzyja leczeniu emocji, o tyle Syriusz ułatwia leczenie ciała. Egipcjanie znali te powiązania i w swych rytuałach przywoływali energie matrycy Arktura / Syriusza. Bóstwo egipskie zwane Anubisem, to wyraźny archetyp istoty z Syriusza, współdziałało jednak z energią Arktura. Anubis wprowadzał jednostki do świata podziemnego (astralnego), czyli przeprowadzał przez proces fizycznej śmierci. Tam energie zarówno Syriusza jak i Arktura rozpoczynały proces leczenia duszy. Wyobrażenie szakala (czyli “psa”, jak w Psiej Gwieździe Syriusza) jako Anubisa to wyrazista oznaka, że Egipcjanie zdawali sobie sprawę z istnienia tego związku. Anubis (jako archetyp Syriusza) prowadził dusze zmarłych do sfery Arktura, gdzie następowało leczenie.

Arktur symbolizuje integrację w tej samej mierze, w jakiej Orion jest symbolem pozostającej w konflikcie czy też spolaryzowanej natury człowieka. Mianem pomostu określano często archetyp Merlina. Bo zaistnienie wspólnej płaszczyzny dla biegunowych przeciwieństw jest koniecznością, kiedy zmierzają one ku zjednoczeniu. I tak, pomostem między wybuchowym Orionem a kojącym Arkturem jest Merlin. On tworzy tę wspólną płaszczyznę. A zatem oczywiste, że to jego energia zyskała zasadnicze znaczenie nie tylko w odniesieniu do Ziemi, ale w odniesieniu do wszystkich istnień, które doświadczają biegunowych podziałów.

Iskra zrodzona w wyniku tarcia między przeciwieństwami, które inicjuje transformację ma charakter magiczny.

Istoty z Arktura, we wczesnym okresie rozwoju Ziemi, zgodziły się zwiększyć swoją gęstość na tyle, by na jakiś czas stać się widzialnymi. Współdziałały z pierwotną kulturą tak zwanej Lemurii zaszczepiając jej umiejętność leczenia. Pamięć o tych związkach przekazywano z pokolenia na pokolenie. Lemurianie migrując do różnych miejsc na Ziemi przenosili te wspomnienia wraz z sobą. Jednym z utrwalonych w materii wyobrażeń upamiętniających ten bezpośredni kontakt są posągi na Wyspie Wielkanocnej. Nie tyle miały wyobrażać postaci z Arktura uobecnione w sferze innej gęstości, ile być wyrazem oddawanej im czci. Zwrócone ku niebu posągi wpatrują się w horyzont oczekując na powrót istot z Arktura.

Livia: a tu blyskawiczne skojarzenie z doswiadczeniami opisanymi w My lemurian connections oraz Zobrazowane wizje, 30 lipca 2013

Ludzkość bynajmniej nie musiała oczekiwać na ich powrót. Ich energia przez cały czas była tu obecna. A ujrzeć je można spoglądając w siebie, nie zaś rozglądając się wokół. To istoty ludzkie, które osiągnęły najwyższy pułap ewolucyjnych możliwości. Są dla ludzkości przypomnieniem, przesuwają ją po cudownej spirali ewolucji.

Dom jest tam, gdzie jest serce, a szlak, po którym podążają istoty z Arktura, wyznacza serce.

Przypisy:
17 Nie są to zjawiska codzienne. Wiele z osób, które twierdzą, że doznały “wejścia”, ma za sobą o wiele pospolitsze przeżycie, które można nazwać “splataniem duszy”. Polega ono na pobieraniu wyższej częstotliwości z energii własnej duszy, nie zaś na wymianie świadomości.
18 Wiele osób, które mają za sobą doświadczenia życia po śmierci, mówi o przejmującym spotkaniu z jaskrawym światłem. Tak to przedstawia relacja utrwalona przez Moody’ego w Życiu po życiu: “I zobaczyłem jasne światło – tak jasne, że nie mogłem przez nie nic zobaczyć, ale przebywanie w jego zasięgu było cudowne. Dawało ukojenie. Żadnego przeżycia na Ziemi nie można z tym porównać”.

cala ksiazke mozna przeczytac tutaj

wszystkie notki na Livia Space zwiazane z ARKTUREM znajduja sie tutaj

nastepna notke postaram sie poswiecic Lirze, a w miedzyczasie dodac jeszcze cos odnosnie Arktura…

LiViA

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

14 thoughts on “BRAMA ARKTURA”

  1. „Przez różne porozumienia między duszami dochodzi do “wymiany”. Dusza istoty ludzkiej, która cierpi emocjonalnie przybywa do królestwa Arktura na leczenie, zaś zainteresowana istota z Arktura na jakiś czas wciela się na planecie17.”,/I>

    Ten fragment z kolei mi przypomniał sen, w którym byłam już w statku kosmicznym i miałam się udać na inną planetę… na jakieś 27 lat, by tam wypocząć. ( Coś jak wczasy trwające 27 ziemskich lat). Ale… zostałam z powodu Karuny… 😉

    Lubię to

    1. Dobrze, ze o tym przypomnialas… zreszta mnie tez przyszly na mysl Twoje doswiadczenia w zwiazku z tym wlasnie fragmentem.. takze to o czym pisalas gdzies u mnie o komorkach do wynajecia… odszukam to….

      Lubię to

  2. Poczułam, by dołączyć w temacie link do artykułu, który wstawił Dawid56:
    http://nnka.wordpress.com/2013/10/13/wega-i-system-gwiezdny-liry-kolebka-wszystkich-cywilizacji/

    Dodałam tam komentarz o Lirze-Lutni i Orle…
    http://nnka.wordpress.com/2013/10/13/wega-i-system-gwiezdny-liry-kolebka-wszystkich-cywilizacji/#comment-21598
    „W mitologii chińskiej gwiazdozbiór Lutni jest nazywany Tkaczką.” ciekawe… tkaczka, Lira, na której grał Orfeusz… *)

    I Dawida komentarz, w którym cytuje:
    (…) „Co do samych Lirian znalazłem też na Forum Icke’a i inny opis tej rasy:
    Lira – Lirianie – Lirianie to wyjątkowo piękna rasa pozaziemska, jednak nie ze względu na swój fizyczny wygląd a energie jaką promieniują. Wizualnie podobni są do stereotypowego wyglądu istoty pozaziemskiej – nie posiadają owłosienia, ich oczy są większe od ludzkich, mają białą cerę.”(…)
    http://nnka.wordpress.com/2013/10/13/wega-i-system-gwiezdny-liry-kolebka-wszystkich-cywilizacji/#comment-21601
    ____________

    *) Lira wydająca dźwięki… Chińska tkaczka…
    Yantra to rodzaj programu, który istnieje we wszechświecie. To maszyna “generująca” lub też utrzymująca fraktalny świat matrixa. Yantry podobno były używane do przebudzania świadomości od tysięcy lat. Wizualna forma Yantry jest reprezentacją wewnętrznego procesu rozwoju duchowego. Jest to ukryta muzyka wszechświata (patrz: CYMATICS), która staje się widoczna…

    “Yantra w znaczeniu dosłownym oznacza instrument, maszynę bądź warsztat, w szczególności warsztat tkacki. Yantry są rytualnymi diagramami rozpowszechnionymi w hinduiźmie i tantryźmie, służą do medytacji lub spełniają funkcje inicjacyjne.” cyt z Wikipedii

    http://www.tonalinagual.blogspot.com/search/label/YANTRA

    Lubię to

    1. Wspaniale.. tym bardziej, ze nastepna notke zamierzam poswiecic wlasnie LIRZE.. chociaz tak mnie cos korci zeby wczesniej skrobnac co nieco na temat bylej szefowej TVP channelujacej boga ANU 😉

      a tak przy okazji.. jakis czas temu kilka osob wspominalo mi o niejakiej pani Gracjannie z Hiszpanii i wlasnie zauwazylam, ze ktos podal link do video z nia.. zajrzalam i… hmm… po kilku minutach o malo co nie zasnelam.. hahaha…. nie wiem, czy ludziom sie juz ciekawe tematy pokonczyly czy tez chodzi o to, ze nie wazne jest tylko to co sie mowi, ale i jak! sadzac jednak po tym co zacytowala Margo:

      „Rasa słowiańska – biała rasa- to specjalistyczna genetycznie rasa…, mamy dużą rolę do odegrania ;)”

      (a jakze, biala rasa musi byc wyjatkowa!!!) to chyba wlasnie slowa owej pani.. i tak mi sie to zestawilo z tym co Ty zacytowalas z forum Davida Icke:

      „Lira – Lirianie – Lirianie to wyjątkowo piękna rasa pozaziemska, jednak nie ze względu na swój fizyczny wygląd a energie jaką promieniują. Wizualnie podobni są do stereotypowego wyglądu istoty pozaziemskiej – nie posiadają owłosienia, ich oczy są większe od ludzkich, mają białą cerę.”(…)”

      i szczerze mowiac blizszy wydaje mi sie ten opis Lirian niz ten przedstawiajacy ich jako istoty owadopodobne…..

      moja uwage zwrocil tez komentarz Ktosia:

      //- o właśnie ci niewolą ludzkość. Ale wystarczy im wyrwac kryształ i stają się tak epicko potulnie “zimne”.

      http://nnka.wordpress.com/2013/10/13/wega-i-system-gwiezdny-liry-kolebka-wszystkich-cywilizacji/#comment-21577

      no i cala dyskusja pod notka pod notka na Mistyce wlacznie z Twoim arcyciekawym komentarzem 🙂

      “pasikoniki – czyli biblijna szarańcza, “prezent zniszczenia” od żydów – napastników z kosmosu.//

      a na zakonczenie tego komentarza przepiekny utwor, ktory w dziwny sposob kojarzy mi sie z LIRA wlasnie:

      Lubię to

      1. Rzeczywiście piękny ten utwór…

        „„In a time after the time we have created in our mind… A holy — absolutely virtual consciousness of probability.””

        „chociaz tak mnie cos korci zeby wczesniej skrobnac co nieco na temat bylej szefowej TVP channelujacej boga ANU ;)”

        ? o-o! 😉

        „a tak przy okazji.. jakis czas temu kilka osob wspominalo mi o niejakiej pani Gracjannie z Hiszpanii”
        Też kiedyś natrafiłam na filmik z panią Gracjaną. I rozumiem Cię doskonale, że po kilku minutach o malo co nie zasnęłaś. Ja po kilku minutach też zakończyłam oglądanie 🙂

        „moja uwage zwrocil tez komentarz Ktosia:”

        Tak, ciekawe te jego komentarze pod tamtą notką…
        Wiedziałam, że to dostrzeżesz 😉

        cyt. z Ktosia: „Ale wystarczy im wyrwac kryształ i stają się tak epicko potulnie “zimne”.”

        Mnie się przypomniała piosenka Madonny: „Frozen” 😉

        A ta piosenka kojarzy mi się z Tobą:

        Lubię to

      2. Jest to wielowymiarowy naprawdę bardzo piękny utwór.Ja też uważam że Lirianie to raczej nie pasikoniki ale te białe i piękne istoty

        Lubię to

  3. „Energia Arktura jest niezawodna, zwłaszcza w przypadku leczenia różnych dolegliwości związanych z seksualnością, takich jak seksualne wykorzystywanie w dzieciństwie czy w wieku dorosłym. Lecznicze energie Arktura w tej samej mierze działają leczniczo na wykorzystywanego, co wykorzystującego, jako że obaj poważnie cierpią.”

    I przypomniało mi się, że kiedy odzyskiwałam jedną z dusz, a była to młoda kobieta zabita przez ojca… to mimo, że nie miała ona doświadczeń seksualnych, lecz przeżyła traumę… zakochała się z wzajemnością w bogatym mężczyźnie (sama pochodziła ze wsi) i mężczyzna ten miał poprosić jej rodziców o rękę. Była szczęśliwa i poinformowała o tym rodziców. Nie sprawiło to im radości, ponieważ rodzice, gdy była dzieckiem, podpisali kontrakt ślubny. Zerwanie takiego kontraktu byłoby hańbą dla rodziny według istniejących tam praw i tradycji. dlatego ojciec postanowił wybrać „mniejsze zło” i zabił swoją córkę. Ona nie była tego wszystkiego świadoma i umierała w szoku. Dlatego jej dusza „utknęła”. A po „odzyskaniu” trafiła ona do… czegoś w rodzaju „nieba dla kobiet”, gdzie były one „uzdrawiane” z różnych traum, nie tylko seksualnych.

    p.s. wczoraj nie zdążyłam przeczytać całej Twojej notki. Dziś czytam… i mam wiele różnych skojarzeń i przypomnień.
    Dziękuję.

    Lubię to

  4. „Walenie, a zwłaszcza delfiny mogą symbolizować działanie matrycy Syriusza / Arktura w odniesieniu do tych, którzy cierpią.”

    Wieloryb to w dawnych tradycjach „Archiwariusz” pochodzący z Syriusza.
    ” Ludzie o mocy wieloryba mają zakodowaną w DNA informacje, że dźwięki o pewnych częstotliwościach aktywizują pamięć i pomagają dotrzeć do wiedzy z zamierzchłych czasów. (…) Mają również zdolności parapsychiczne i telepatyczne.”

    A Delfin to „Manna” Oprócz leczenia dźwiękami leczy także oddechem i uczy różnych „funkcji” oddychania. :Delfin jest opiekunem świętego oddechu życia.(…) Manna jest siłą życia, obecną w każdym atomie, będącą esencją Wielkiego Ducha. Delfin uczy, jak za pomocą oddechu [ i dźwięków odżywiać każdą komórkę i każdy narząd, jak pokonywać ograniczenia materialnej rzeczywistości i wchodzić w inne wymiary (…)”
    cytaty z Jamie Sams.

    Lubię to

  5. „To drganie tłumaczy się za pośrednictwem wierzeń tego, który je postrzega. Ponieważ Arktur, to przede wszystkim szósty stan skupienia, światło często postrzega się jako drgania Chrystusa lub Buddy.”

    Kolejne skojarzenie z kolejnym „odzyskiwaniem”… Kali, młody Hindus… trafił do pola Świadomości Buddy… ale to wyglądało tak, jak opisałam tutaj: http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2010/02/pole-swiadomosci-buddy.html

    Mam jednak taką intuicję, że to nie były „okolice” Arktura, ale mogę się mylić 😉

    „Arktur symbolizuje integrację w tej samej mierze, w jakiej Orion jest symbolem pozostającej w konflikcie czy też spolaryzowanej natury człowieka.”

    Z Orionem miałam kiedyś… „wewnętrzny konflikt”. Chyba od dzieciństwa. Odczuwałam coś dziwnego, gdy patrzyłam na Oriona na niebie. Czułam coś jak dystans albo nawet jakbym go „nie lubiła”… I to możliwe, że intuicyjnie po prostu czułam, jakie „częstotliwości” i wzorce są z nim związane 😉 Ale był czas, że mylił mi się Syriusz z Orionem… jakby to było jedno i to samo… 😉 ciekawe dlaczego?

    „Bo zaistnienie wspólnej płaszczyzny dla biegunowych przeciwieństw jest koniecznością, kiedy zmierzają one ku zjednoczeniu. „

    Kiedy „przeciwieństwa” zaczęły się we mnie harmonizować, powolutku coraz przyjaźniej witałam Oriona na nocnym nieboskłonie… hmmm… ciekawe.

    „Istoty z Arktura, we wczesnym okresie rozwoju Ziemi, zgodziły się zwiększyć swoją gęstość na tyle, by na jakiś czas stać się widzialnymi. Współdziałały z pierwotną kulturą tak zwanej Lemurii zaszczepiając jej umiejętność leczenia.”

    Tak… Już wtedy potrzebne było leczenie i uzdrawianie… bo człowiekowi było trudno w tej nowej formie cielesnej, w tym fizycznym ciele (według mnie – tego, co sobie przypomniałam – obecna czaso-przestrzeń na Ziemi jest to najgęstszy ze światów).

    Kolejne (niby dziwne) skojarzenie z posągami z Wyspy Wielkanocnej: święte grzyby… przybysze z kosmosu… też służyły do uzdrawiania.

    „Ludzkość bynajmniej nie musiała oczekiwać na ich powrót. Ich energia przez cały czas była tu obecna. A ujrzeć je można spoglądając w siebie, nie zaś rozglądając się wokół. „

    „spoglądając w siebie”… jakie to oczywiste 😉 Ja to nazywam „łączeniem na poziomie świadomości”…

    „Dom jest tam, gdzie jest serce, a szlak, po którym podążają istoty z Arktura, wyznacza serce.”

    No tak… i to przypomniałam sobie kiedyś…
    —-
    Kiedy byłam dzieckiem przeżyłam doświadczenie, które było zachwycające, lecz którego sens zaczęłam rozumieć po wielu, wielu latach.
    (…)
    W tej wizji zrozumiałam także, że ów pra-dom jest w sercu każdego z nas. Poczułam to. Moja wcześniejsza tęsknota (ta od dzieciństwa), by tam wrócić zamieniła się na pragnienie działania, by przebudzić w sobie pamięć uczucia, które „stamtąd” czyli z samego środka, z głębi serca pra-domu (wszechświata ?) pochodzi.
    http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2009/12/powrot-do-pradomu.html
    —-

    jeszcze raz dziękuję za umieszczenie tego tekstu i
    te przypomnienia 😀

    Lubię to

  6. Livia Ether:
    „Dodam tylko, ze nie wszystkie informacje zawarte w tym tekscie ze mna tak do konca rezonuja, ale do tego byc moze dojde w trakcie pisania komentarzy….

    Napiszesz, które informację nie do końca z Tobą rezonują? znalazłam w tym tekście pewne treści, z którymi mam różne skojarzenia , ale też nie wszystko, co w nim przedstawione jest dla mnie takie „oczywiste”, jak w tym tekście…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s