12 12 13 flow ♥ ƸӜƷ ♥

***

Okolo 12 w poludnie poczulam takie naturalne przyciaganie do dzisiejszego wydarzenia, choc jeszcze chwilke wczesniej nie czulam niczego specjalnego…  Z przyjemnoscia wiec  zamknelam oczy i z latwoscia zaczelam wchodzic w coraz glebszy stan medytacyjny… Przede wszystkim poczulam spontaniczne polaczenie z pewnym miejscem.. czujac doslownie jak moje Serce znajduje sie w nim..

Byl jednak taki moment, ze  zaczelo mi sie robic coraz zimniej i slabiej, tak jakbym za chwilke miala zemdlec..  ale wtedy stalo sie cos niesamowitego… doslownie poczulam jak sie rozpuszczam.. tak jakbym przeistaczala sie w wode… czulam przy tym przyjemne falowanie… i dochodzacy mnie z zewnatrz znajomy odglos.. dudnienia.. takiego regularnego du dud.. du dud….

To doswiadczenie z woda kojarzy mi sie troszke z doswiadczeniem ze Zrodlem, o ktorym pisalam niedawno link

Z tego co dzialo sie pozniej pamietam raczej niewiele, zaledwie jakies migawki, czasami nieco bardziej wyraziste, w wiekoszosci jednak dosc mgliste… 

Ciekawe, ze tuz przed godz. 12 Jarek przekazal mi, ze zauwazyl na niebie jakas niesamowita chmure w ksztalcie anielskiego skrzydla (dokladnie na poludniowym zachodzie)..

Ja z kolei juz po tym doswiadczeniu znow ujrzalam a la Diamentowe Slonce, choc tym razem mialo bardzo silna zlocista aure…

Zauwazylam tez na gorze po jego lewej stronie tak jakby drugie czarne slonce polaczone z nim czarna tuba… Przypomne wiec tylko o moich doswiadczeniach z czarna tuba, zwlaszcza tym z przesilnia letniego 2011, oraz z rownonocy wiosennej 2012… Doswiadczenie to zostalo pozniej przez Nnke polaczone z tematem 13 promienia

Potem po jakiejs godzinie znow ujrzalam podobne zjawisko… a potem dodatkowo cala serie niesamowitych zjawisk na niebie, ktore kojarza mi sie chocby z doswiadczeniami z rownonocy wiosennej 2008 oraz 2012 link (kule, energetyczne wzorce i czarna tuba)..

(13 12 13: Chociaz przychodzi mi tez na mysl przesilenie zimowe 2010, oraz rownonoc jesienna 2013)

Dostrzeglam  teraz miedzy innymi Slonce jako statyczna tarcze, taka bardzo blada i jakby bez zycia.. chociaz mam wrazenie, ze widywalam juz cos podobnego wczesniej… za ta statyczna tarcza, jakby nakladka.. widzialam szybko rotujace i pulsujace  niezwykle jasne i zywe Slonce.. w pewnym momencie dookola niego utworzyla sie bardzo silna aura w kolorze magenta.. ktora co ciekawe przybrala idealny ksztalt odwroconego trojkata..

Slonce znajdowalo sie teraz w jego centrum….

Zlocista kula w centrum Trojkata..

golden sun in reversed magenta triangle2

(13 12 13 najprostsze wyjasnienie tego symbolu to po prostu Slonce zanurzone w kobiecym symbolu, w kobiecych energiach, choc z rozowym trojkatem wiaze sie tez bardzo smutna historia link)

szukajac obrazka, ktory dobrze by to oddal znalazlam przy okazji cos takiego, co fajnie laczy moje dzisiejsze doswiadczenia z Aktywacja Sieci Wielkiego Bialego Lwa🙂

the cat inside the trianglezrodlo obrazka link

Potem co jeszcze bardziej niezwykle trojkat ten znalazl sie w centrum ogromnej istoty, rowniez calej utworzonej z magentowej plazmy…

nastepnie widzialam jeszcze cale sprektrum zjawisk… wiele kolorow… kolorowych kul, ktore czasem sie ze soba laczyly.. momentami doslownie tworzac na niebie linie i cale energetyczne wzorce…

i tutaj mam mocne skojarzenie z arkturianskimi kluczami… i zbozowymi kregami, np:

gwiazda_dawida_circle

o powyzszym ‚crop circle’ pisalam w notce 29.07.2013 – Wielki Sekstyl/Lipcowa Gwiazda Dawida –Pieczęć Salomona

a o innych podobnych wzorcach miedzy innymi w notkach ENERGETYCZNE KWIATY oraz  Piktogram zbożowy z 1 sierpnia 2013 i kryształowa wizja oraz notkach o moich arkturianskich polaczeniach…

cc1

dec2_snow_solomon

ponadto wciaz mialam wrazenie, ze na niebie widze wiele skrzydel i wiele, wiele twarzy przygladajaych mi sie z gory….. szczegolnie widoczne byly twarze o pewnych specyficznych rysach….

W koncu  ujrzalam tak jakby drugie slonce na gorze po prawej stronie Slonca, ale tym razem biale w odroznieniu do tamtego czarnego po lewej.. hmm….

(13 12 13: wiecej o tym jakby potrojnym slonecznym ukladzie pisze w komentarzu pod notka link

ten wzorzec przypominal srodkowa czesc Slonecznej Pieczeci Salomona (Sun Seal of Solomon), jednak po jej wertykalnym odwroceniu:

1000x1000vertical

pozwolilam sobie odwrocic obrazek ze strony link

i przyszlo mi dzisiaj na mysl, ze byc moze te trojkaty ktore widzialam wczoraj (12 12 13)  mialy jakis zwiazek z tym o czym pisal jakis czas temu Rakesh: “12dec will bring back (Lion APIN + PSG12), 12-base-Tone-Harmonics that hasnt been here for 26.000 years. (when them messed with gate12…) “than” we got stuck on 1/3 energy flow rest cut of. and 2/3 metatronic crap yes crap i call it ,- The Return of Divine Trinity ~http://liviaspace.com/2013/11/05/mother-earths-heartbeat-of-love-12-12-2013-the-return-of-divine-trinity/)

14 12 13: to taka prosta graficzka, ktora zrobilam, aby lepiej zobrazowac ten jakby potrojny uklad sloneczny:

triangle1bb

a potem nastapil cd.. nieustannego ruchu, doslownie tanca energii.. ktory nielatwo oddac za pomoca slow…

przychodzi mi jeszcze tylko na mysl doswiadczenie opisane w notce Tęczowa książka ze snu

(13 12 13: ciekawe, ze pisalam o tym skojarzeniu jeszcze zanim ujrzalam teczowe chmury o zachodzie slonca.. to niesamowite o tyle, ze rowno rok temu w dniu 12 12 12 rowniez mialam teczowe doswiadczenia.. ponadto przypomnialy mi sie moje REFLEKSJE 12 12 12, ktore niesamowicie lacza sie z Pieczecia Salomona)

W momencie gdy koncze pisac te slowa otacza mnie duzo turkusowo szmaragdowo &zlocistych energii…. magenta tez jest wciaz obecna… przez moment tak ciekawie zestawiona z turkusem (i tutaj mam skojarzenie z pewnym obrazem) takze sliczne jasno ametystowe orbiki mi sie z nim kojarza… w jednym z nich, ktory jakby mnie sonduje z bliska dostrzegam caly niesamowity wzorzec, ktory kojarzy mi sie z zywa bedaca w ciaglym ruchu mandala – jak to siebie kiedys nazwalam.. dookola niego widze promienna zlocista otoczke.. a pewnym momencie dostrzegam wyrazny znak X….

Dodam tylko, ze oprocz tego wspomnianego miejsca poczulam tez szczegolne polaczenie z kilkoma innymi wyjatkowo mi bliskimi miejscami na Ziemi…. mimo iz nie moglam byc w nich wszystkich jednoczesnie to niefizycznie jak najbardziej… ponadto poprzez Serce zanurzone w centrum tego szczegolnego sekretnego miejsca czulam doskonale polaczenie z cala Ziemia i cala siecia zycia….

I na razie to wszystko… Byc moze nie oddalam w tej notce tego co najistotniejsze – esencji tego wydarzenia, a moze zanotowalam dokladnie to co powinnam zanotowac… Zreszta czuje, ze to jeszcze nie koniec na dzisiaj… Bardzo jestem ciekawa chocby dzisiejszego Zachodu…. a takze jutrzejszego dnia…. 13 12 13… Coz, jak zwykle… Neverending Story 😉

..Sunny Greetings for All..

Livia

Flow

🙂

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

75 thoughts on “12 12 13 flow ♥ ƸӜƷ ♥”

  1. „Zlocista kula w centrum Trojkata..”

    Ciekawy symbol. Nigdy się z nim nie spotkałam.
    Kojarzy mi się z okiem w trójkącie, ale ten jest odwrócony:

    „The eye of the spirit.”

    http://img1.etsystatic.com/010/0/7869281/il_fullxfull.446844851_q70v.jpg?ref=l2

    Ten podobny do Twojego:

    Pisałaś coś ostatnio o dwóch piramidach…

    U niektórych rdzennych to symbole kobiety i mężczyzny…

    I znalazłam coś takiego:

    ze strony: http://www.longchenfoundation.org/aboutSymbol.html

    Polubienie

    1. „Pisałaś coś ostatnio o dwóch piramidach… U niektórych rdzennych to symbole kobiety i mężczyzny…”

      tak trojkat do gory to symbol meski, a do dolu kobiecy..

      i moze pamietasz Piktogram zbożowy z 1 sierpnia 2013?

      http://liviaspace.com/2013/08/03/piktogram-zbozowy-z-1-sierpnia-2013-i-krysztalowa-wizja/

      co zas do tego odwroconego trojkata w kolorze magenty to naprawde nie wiem dlaczego akurat trojkat w kolorze magenty… przeplywaly wtedy przez mnie pewne odczucia, ale trudno mi je teraz oddac…. zapisalam to co moglam i co wydawalo mi sie istotne, ale nie wszystko… wiem, ze niektorych bardzo waznych doswiadczen nie jestem w stanie przekazac.. poki co….

      ponadto… czy wiesz, ze?

      Różowy trójkąt

      Różowy trójkąt (niem. Rosa Winkel) – jeden z symboli oznakowania więźniów niemieckich obozów używany w III Rzeszy do oznaczenia w obozach koncentracyjnych mężczyzn, którzy zostali umieszczeni tam za orientację homoseksualną. Homoseksualne kobiety oznaczano w obozach koncentracyjnych czarnym trójkątem.

      Po II wojnie światowej różowy trójkąt stał się symbolem walki o prawa osób homoseksualnych oraz pamięci o ich prześladowaniach. Wiele pomników upamiętniających homoseksualne ofiary narodowego socjalizmu przyjmuje kształt różowego trójkąta. Taką formę przybrać miał również proponowany pomnik w Warszawie.

      http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3%C5%BCowy_tr%C3%B3jk%C4%85t

      w tej mojej wizji tak jakby cale Slonce zostalo oznaczone takim odwroconym rozowym trojkatem za zmiane orientacji???

      Ok, wracam do medytacji… moze pojawi sie jakies glebsze zrozumienie tego wszystkiego… Pieknej nocki ❤

      Polubienie

      1. mi wyskoczyl jeszcze Salomon:

        Sun Seal of Solomon:

        ten trojkat z trzema kulami w centrum powyzszego talizmanu gdyby go tylko wertykalnie odwrocic:

        przypominalby uklad, ktory wczoraj widzialam… Nasze Slonce na dole.. z jednym sloncem czarnym po jego lewej stronie i drugim slonce bialym po jego prawej stronie.. hmm.. chociaz widzialam jak to czarne slonce jest z nim polaczone za pomoca czegos w rodzaju czarnej tuby… ale nie widzialam polaczenia z bialym… mimo to wiem, ze wszystkie trzy tworzyly razem trojkat… chociaz widzialam to wszystko w urywkach..

        Znalazlam tez cos takiego:

        Pierscionek z Gwiazda Dawida

        „Szescioramienna gwiazda (heksagram) zlozona z dwoch zachodzacych na siebie pionowo trojkatow rownoramiennych odwroconych od siebie wierzcholkami. W zydowskich naukach ezoterycznych heksagram znany jest pod tradycyjna nazwa pieczęci Salomona. Symbol ten sięga korzeniami az po Daleki Wschod, gdzie znany byl jako Wielka Yantra w tantryzmie hinduistycznym. Trojkat skierowany wierzcholkiem do dolu symbolizowal pradawna samicę, istniejaca przed poczatkiem swiata.

        http://www.muzeart.pl/portfolio/pierscionek-z-gwiazda-dawida/

        i jeszcze cos takiego:

        Moroccan 4 Falus Coin

        mozna tez znalezc informacje, ze kolo wewnatrz trojkata to symbol demonow i szatana, ale z czego wlasciwie nie zrobiono satanistycznego i demonicznego symbolu… jest nim nawet motylek, jako symbol New Age… Zreszta Gnostycy twierdza wrecz, ze caly ten swiat jest dzielem wielkiego demona….

        W moim odczuciu cos sie naprawde wczoraj uwolnilo, choc trudno mi sprecyzowac co dokladnie…. Moze jakis wzorzec… w tej chwili nie potrafie tego powiedziec… Caly wczorajszy dzien byl dla mnie raczej pozytywny, te wizje tez, krytyczna byla jednak noc 11 grudnia (silny atak, wrecz fizyczny, a wiec jestem mocno poturbowana, no ale zyje mimo dosc powaznych obrazen)… w ogole jedenastki bywaja dla mnie dosc trudne…. a dzisiaj? hmm… slysze w przestrzeni piekna muzyke sfer…. do uslyszenia 🙂

        p.s przypomnial mi sie jeszcze pewien trojkat:

        http://gajagarden.wordpress.com/2013/09/03/wczorajszy-zachod-slonca-i-la-maroma/

        p.s2 i teraz dopiero do mnie dotarlo, ze byc moza ta trojkatna wizja ma zwiazek z tym o czym pisal Rakesh:

        12dec will bring back (Lion APIN + PSG12), 12-base-Tone-Harmonics that hasnt been here for 26.000 years. (when them messed with gate12…) “than” we got stuck on 1/3 energy flow rest cut of. and 2/3 metatronic crap yes crap i call it ,- The Return of Divine Trinity ~

        http://liviaspace.com/2013/11/05/mother-earths-heartbeat-of-love-12-12-2013-the-return-of-divine-trinity/

        i chyba zaczyna mi sie z tego wylaniac pewien obraz….

        przypomnialy mi sie chocby moje REFLEKSJE 12 12 12:

        http://liviaspace.com/2012/12/15/reflection-12-12-12/

        i ciekawe, ze rowno rok temu w dniu 12 12 12 pisalam o teczowych doswiadczeniach, a wczoraj w dniu 12 12 13 tez sie pojawil teczowy akcent, a mianowicie teczowe chmury o zachodzie slonca… no i dzieki tym refleksjom 12 12 12 widze ciekawy zwiazek z 12 12 13…. nie wiem tylko dlaczego trzy helikoptery wciaz lataja nad Esperanza…….

        Polubienie

      2. „W moim odczuciu cos sie naprawde wczoraj uwolnilo, choc trudno mi sprecyzowac co dokladnie…. Moze jakis wzorzec… w tej chwili nie potrafie tego powiedziec… „

        A czy wiążesz to coś, co w Twoim odczuciu się uwolniło z tym?-> „a dzisiaj [12.12.13.] ma wlasnie miejsce aktywacja Sieci Wielkiego Białego Lwa….”
        http://nnka.wordpress.com/2013/12/07/tajemnica-wezownika-zeby-zrodlo-odnalezc-trzeba-isc-po-prad-gory/#comment-24343

        Aktywacja Sieci? Osobiście chyba wolę rozplątywać sieci niż aktywować, ale może inni wolą aktywować. Różne rzeczy różni ludzie mają do zrobienia.

        Polubienie

    2. Ach, o to Ci chodzi, o te koniunkcje pomiędzy Syriuszem a Orionem w dniu 22.07.2013 i o Raka… od razu gdy o tym u mnie napisalas poczulam, ze chodzi o cos bardziej osobistego… Rak… Ale nadal nie rozumiem tego zwiazku pomiedzy Rakiem a Orionem 🙂

      Przede wszystkim jednak wciaz mnie zadziwiaja te niesamowite zbieznosci pomiedzy moimi doswiadczeniami, a Kosmicznymi Procesami… choc czesto odkrywam je dopiero po czasie…

      wczoraj np. ten potrojny uklad Slonc.. nasze zlote Slonce na dole trojkata… czarne po jego lewej stronie na gorze i biale po jego prawej stronie na gorze… choc polaczenie widzialam tylko pomiedzy dolnym zlotym i gornym lewym czarnym… moze po prostu nie wszystko dostrzeglam…

      „Aktywacja Sieci? Osobiście chyba wolę rozplątywać sieci niż aktywować, ale może inni wolą aktywować. Różne rzeczy różni ludzie mają do zrobienia.”

      a ja czuje, ze zrobilam wczoraj dokladnie to co mialam do zrobienia i ze ze swej strony zasililam to co z calego Serca zasilic pragnelam… wiazalo sie z tym i rozsuplywanie.. i energetyczne przeplatanie…. choc tak jak pisalam juz wczesniej nie wszystko jestem w stanie przekazac… choc z Twojej strony wyczuwam jakby jakies pretensje?:)

      Polubienie

      1. „a ja czuje, ze zrobilam wczoraj dokladnie to co mialam do zrobienia i ze ze swej strony zasililam to co z calego Serca zasilic pragnelam… wiazalo sie z tym i rozsuplywanie.. i energetyczne przeplatanie….”

        To wspaniale. Ja wczoraj w nocy pierwszy raz poczułam falę mocnej, bardzo dziwnej i „trudnej” energii. Bardzo… „agresywnej”… dziś czuję ból w ciele i w sercu, i smutek. Ale spokój mimo bólu i smutku też czuję. I też robię to, co mam do zrobienia, co mogę. 🙂 Widać mam dziś jakiś „trudny dzień”.

        „choc tak jak pisalam juz wczesniej nie wszystko jestem w stanie przekazac….”

        Rozumiem. Chyba rozumiem…

        „Ale nadal nie rozumiem tego związku pomiedzy Rakiem a Orionem. „

        Wyjaśniam…

        Była – podobno – taka bardzo stara przepowiednia mówiąca o tym, że gdy w czasie wielkich przemian, spomiędzy „szczypiec Raka” wyleci kometa, wtedy nastąpią jeszcze bardziej intensywne zmiany na Ziemi. Ale Rakiem – podobno – Sumerowie nazywali Oriona… (Zastanawia mnie pewna umowność nazw konstelacji / gwiazdozbiorów…).

        Loveyoy „wyleciała” z okolic Oriona (została tam dostrzeżona – pomiędzy Syriuszem i Orionem). Jak iskra spod kopyta Jednorożca… A w lutym pojawi się kolejna kometa „nad głową” Oriona. Kolejni posłańcy…

        p.s. Na Lwie wracała Isztar…

        http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTdaRAWfE5aIEWkix61pYAzKtuC9NPGvZ-1Mg5pTnmFEuAkXSmo

        https://www.icmag.com/ic/picture.php?albumid=5774&pictureid=203000

        Polubienie

      2. „To wspaniale. Ja wczoraj w nocy pierwszy raz poczułam falę mocnej, bardzo dziwnej i “trudnej” energii. Bardzo… “agresywnej”… dziś czuję ból w ciele i w sercu, i smutek.”

        naprawdę nigdy wcześniej czegoś takiego nie czułaś? ja tak jak pisałam miałam krytyczną noc w dniu 11 grudnia… W tej chwili muszę się wczytać w komentarze Rakesha, bo czuję, że jakoś nam się to wszystko ze sobą połączy…

        I dziękuję za wyjaśnienia na temat Raka/Oriona…. Przypomniałam też sobie o pewnym komentarzu Dawida56:

        „Dzięki za miłe słowa Livio, może to ten 14 lipca albo 1,4,7 (147 metrów Wielka Piramida i 147000000 milionów kilometrów odległość Ziemi od Słońca. W układzie zodiakalnym 1,4,7 to fazy Baran-Rak-Waga. 147 to też podstawowe cyfry (wystepujące razem w Eneagramie). Ciekawe co mi się skojarzyło z imienem Ra_Ka_Isha (pomimo że to nijak ma się to do j.polskiego) Rak to Rak a Isha brzmi podobnie do Ishtar/Innany a Ka to dusza, ale Aisha to z kolei żona Mahometa- to trochę takie dziwne skojarzenie. pozdrawiam Dawid”

        http://liviaspace.com/2013/08/15/my-arcturian-connection/comment-page-1/#comment-6066

        w innym Dawid pisał:

        „I think that the Osiris is the greatest Emerald Guardian….”

        http://liviaspace.com/2013/09/29/wenus-z-ur/comment-page-1/#comment-7050

        Ok, dopisze cd pozniej, moze jeszcze dzisiaj, a moze jutro… Trzymaj sie Mamo Tiko.. Niechaj MOC bedzie z Toba ❤

        Polubienie

      3. „naprawdę nigdy wcześniej czegoś takiego nie czułaś? „

        Tak „agresywnej” energii, jak tej nocy nie pamiętam od lat… Leżałam sobie w łóżku. Byłam w dosyć głębokiej medytacji. Najpierw jakieś myśli intensywne „próbowały mnie rozpraszać”, a potem nagle poczułam bardzo silną falę. Aż moje ciało skręcało. Może kiedyś czułam coś podobnego, ale zapomniałam? I może wówczas nie byłam tego tak świadoma jak teraz?

        Polubienie

      4. Dziękuję Liviu Ether.

        cyt.:”Aisha to z kolei żona Mahometa– to trochę takie dziwne skojarzenie. pozdrawiam Dawid”

        Dziwne i ciekawe… 😉

        Alhambra – „Alhambra była twierdzą mauretańskich kalifów.[Kalif (arab. chalifa, „następca”) – tytuł następców Mahometa, czyli przywódców muzułmańskich społeczności państwowo-religijnych zwanych kalifatami.] Alhambra była ostatnim punktem oparcia Arabów w Hiszpanii. Do roku 1492, w którym została zdobyta, była siedzibą emirów Grenady. Przez długi czas służyła za więzienie, później (w XIX w.) została odbudowana z zachowaniem pierwotnego stylu[3].”

        A przed chwilą o Alhambrze pisałam:
        http://liviaspace.com/2013/12/12/12-12-13/comment-page-1/#comment-9058
        ___
        cyt. podany przez Ra: „Eye of Al-Hum-Bhra that GA shared via E’Asha transmissions to public.”

        Oko Alhambry… 😉

        Polubienie

      5. pisałam o tym, czego doświadczyłam w nocy z 12.12. na 13.12.
        http://liviaspace.com/2013/12/12/12-12-13/comment-page-1/#comment-9062
        przypomniałam sobie teraz jeszcze coś… Dzięki notce Altei o białych tygrysach… 😉 W pewnym momencie, jak mnie tak „skręcało”, podeszła do mnie Karuna i położyła się obok. A ja zaczęłam na nią… warczeć. A Karuna patrzyła mi cały czas w oczy jakby gotowa do zabawy. Wydawałam z siebie dźwięki ewidentnie zwierzęce. Nie psie, nie kocie, ale bardziej były to pomruki i warki… i teraz skojarzyło mi się – że były podobne do ryku lwa/lwicy albo tygrysa/tygrysicy… teraz dostrzegłam kolejną synchronię. I dzięki połączeniu mojego doświadczenia z tym, co piszesz i co Altea u siebie napisała, coś więcej mi się przypomniało i dzięki temu coś więcej zrozumiałam… w każdym razie zrozumiałam także, że przyzwalam sama sobie na odczuwanie na przykład bólu, smutku… i spokoju…
        Dziś czuję się inaczej niż wczoraj… 😉

        Polubienie

      6. Hmm… Ciekawe, naprawdę ciekawe… Czyżbyście przechodziły jakiś proces zezwierzęcenia? Haha, to oczywiście taki żart z mojej strony, ale coś w tym przecież jest.. to zachowywanie się jak zwierzęta… warczenie, itd… Hmm.. ja tam sobie conajwyżej czasem zamiauczę, jak mam kaprys.. Ale niesamowita jest ta Twoja dzisiejsza przemiana, bo jeszcze wczoraj wieczorem pisałaś a Aktywacji Sieci Wielkiego Białego Lwa i o Isztar powracającej na Lwie… jakby to było coś bardzo złego.. no, ale tak jak pisałam czułam, że stoi za tym wątek osobisty (oh Ra’k) 😉

        p.s i tak do mnie jeszcze przyszło, że może zamieniacie się w te LWY, na których ja będę sobie jeździć jak już zostanę nową Królową Nieba? 😉

        no przecież świetnie się czujecie w tej roli, a więc niech się stanie…. tak bardzo chcecie być zwierzętami to nimi bądźcie… bo ja nie czuję się ani zwierzęciem, ani człowiekiem 🙂

        Polubienie

      7. p.s i tak do mnie jeszcze przyszło, że może zamieniacie się w te LWY, na których ja będę sobie jeździć jak już zostanę nową Królową Nieba? ;)”

        Jeśli potrzebujesz zostać nową Królową Nieba, to może i będziesz potrzebowała jakieś lwy, na których będziesz sobie jeździć ;-D Jeśli będzie Ci potrzebne takie doświadczenie, to będzie Ci ono dane 😉 A ja mogę – w jednej z równoległych rzeczywistości być nawet i lwem, na którym sobie jeździsz 😉 Tak też może być wesoło. Bo i Królową Nieba już kiedyś byłam. Znam tę „rolę” w różnych „scenariuszach” 😉

        „no przecież świetnie się czujecie w tej roli, a więc niech się stanie…. tak bardzo chcecie być zwierzętami to nimi bądźcie… „

        Nie wiem, czy chcę być zwierzętami…czy raczej zwierzeta mają mi coś do przekazania. Ale często czuję połączenie… zarówno ze zwierzętami jak i gwiazdami. Jest we mnie jakaś cząstka i zwierząt, i gwiazd… i po trosze wszystkiego 🙂 Raz się modliłam do gwiazd, a po chwili do gówna ;-D

        Dla mnie to ciekawe, że różne zwierzęta, w różnym czasie mnie wspierały i dawały różne “nauki”…przypominały o czymś, co w danym momencie było ważne i nadal widać tak się dzieje. Zwierzęta, tak jak i ludzie mogą być sprzymierzeńcami… Może być też tak, że gdy się otwieramy na “przepływ”, pojawiają się kolejni sprzymierzeńcy… Pamiętam, jak na początku mojej “nowej drogi” towarzyszyła mi czarna pantera i biały łabędź… A kotowate zaprowadziły mnie do słonia, a słoń zaprowadził mnie do starego Hindusa… itd. itp… Jestem w podróży… flow…

        „bo ja nie czuję się ani zwierzęciem, ani człowiekiem :)”

        A ja czuję się wszystkim po trosze 🙂 A jeśli Ty z tego powodu, że nie czujesz się ani człowiekiem ani zwierzęciem, czujesz się jakoś lepiej, radośniej, to wspaniale, to ja też się cieszę…

        p.s. Zobaczyłam, że zmieniłaś swój wczorajszy komentarz i dopisałaś dzisiaj jedno zdanie:
        „choc z Twojej strony wyczuwam jakby jakies pretensje?:)”

        Pretensje? Nie. Pretensji to ja nie mam. Mam jednak pewne przeczucia… Ale nie jestem w stanie ich przekazać, ani nie czuję, by istniała taka potrzeba… Szanuję drogi i wybory innych. Robię to, co mam do zrobienia. 😉

        i Kocham Cię moja Gwiezdna Siostro.

        Polubienie

      8. „Ale niesamowita jest ta Twoja dzisiejsza przemiana, bo jeszcze wczoraj wieczorem pisałaś a Aktywacji Sieci Wielkiego Białego Lwa i o Isztar powracającej na Lwie… jakby to było coś bardzo złego.. „

        O aktywacjach sieci napisałam to, co czułam i podzieliłam się. Jedni zastawiają sieci, inni je uaktywniają, inni jeszcze plączą… Inni prze-pro-gra-my-wują… Nie widzę w tym nic bardzo złego. Widzę po prostu naturę pewnych działań. A w powracającej Isztar na Lwie tym bardziej nie widzę nic złego.

        Polubienie

      9. Oj Mamo Tiko, proszę nie odwracaj teraz kota ogonem 🙂 Pisałaś wczoraj:

        „Tak “agresywnej” energii, jak tej nocy nie pamiętam od lat… Leżałam sobie w łóżku. Byłam w dosyć głębokiej medytacji. Najpierw jakieś myśli intensywne “próbowały mnie rozpraszać”, a potem nagle poczułam bardzo silną falę. Aż moje ciało skręcało. Może kiedyś czułam coś podobnego, ale zapomniałam? I może wówczas nie byłam tego tak świadoma jak teraz?”

        i wiem, że wiązałaś te energie wlasnie z Aktywacją Sieci GWL, ewidentnie dało się wyczuć pretensje z Twojej strony.. Także w tym co pisałaś pod adresem Raka jako Oriona.. Wyczuwam też już od jakiegoś czasu Twoją niechęć pod adresem komety ISON (bo wciąż przekierowujesz swoją uwagę z niej na Lovejoy), oraz pod adresem DIAMENTOWEGO SLONCA.. Czy moglabys mi wyjasnic o co wlasciwie chodzi? Dlaczego np. Diamentowe Slonce zle Ci sie kojarzy??

        I przede wszystkim.. pisalas, ze czulas bol i ogromna zlosc, tak duza, ze az zaczelas warczec jak zwierze.. i w sumie nic w tym dziwnego jako, ze istnieje nawet takie powiedzenie – warczec ze zlosci… tyle, ze.. cos podobnego przytrafilo sie ostatnio trzem kobietom.. tarzanie sie po ziemi, warczenie jak zwierze…. piszecie o tym u Altei.. Czy Twoim zdaniem to nie zastanawiajace? 🙂

        Polubienie

      10. „i w sumie nic w tym dziwnego jako, ze istnieje nawet takie powiedzenie – warczec ze zlosci… tyle, ze vos poodbnego przytrafilo sie ostatnio trzem kobietom.. o czym mozna przeczytac na blogu Altei.. tarzanie sie po ziemi, warczenie jak zwierze….”

        Trzem kobietom? Wyczytałaś to na blogu Altei? Gdzie?
        Opierasz się na powiedzeniach? Widzisz, ja się przyglądałam tym energiom. Nie nazwałam ich złością, ale nazwałam te energie „agresywnymi”. Tobie nigdy nic takiego się nie przytrafiło? Takie procesy na pewno nie służą temu, by kogoś atakować, ale by uświadomić sobie coś poprzez nie. A może i coś uwolnić albo rozpoznać? To są też indywidualne procesy i w każdym przypadku mogą prowadzić do różnych odkryć i rozpoznań. Ty masz swoją podróż, inni mają swoje podróże i różne są drogi, prawda? Sama czułaś się „atakowana” 11.12. Co wtedy czułaś? Rozpoznałaś, co to było? Wiesz, że rozpoznasz, jeśłi będziesz potrzebowała. I wcale nie musisz czekać na czyjąś podpowiedź, prawda? 😉

        „i wiem, że wiązałaś te energie z Aktywacją Sieci GWL, ewidentnie dało się wyczuć pretensje..”

        Pretensje to pretensje. Ja ich NIE CZUŁAM. Może Ty to tak odebrałaś? Ale rzeczywiście poczułam poruszenie, bo moje dziwne doświadczenie zdarzyło się to po tej „Aktywacji Sieci GWL”, więc może to mieć jakiś związek. Ale jaki? Tego jeszcze nie wiem. Nie oceniam jednak, czy ta aktywacja jest zła lub dobra.

        „Wyczuwam też już od jakiegoś czasu Twoją niechęć pod adresem komety ISON (bo wciąż przekierowujesz swoją uwagę z niej na Lovejoy),”

        Do głowy by mi nie przyszło, że tak możesz rozumieć moje wpisy – jako niechęć do ISON. Ja będę miała spotkanie z kometą ISON, ale dopiero 26.12. Taką miałam „wizję”. Nie „przekierowuję uwagi” na Lovejoy, lecz piszę o różnych kometach. Czuję (choć inni mogą to czuć inaczej), że każda z nich jest posłańcem. Ale przyglądam się im, ponieważ „pojawiają się” w różnych regionach kosmosu. Nie wiedziałam, że dla Ciebie kometa ISON jest aż tak wyjątkowym posłańcem.

        „(…) oraz pod adresem DIAMENTOWEGO SLONCA.. Czy moglabys mi wyjasnic o co wlasciwie chodzi? Dlaczego np. Diamentowe Slonce zle Ci sie kojarzy??”

        Diamentowe Słońce… zadałam sobie pytanie: czy źle mi się kojarzy? Nie. Chociaż teraz poczułam coś dziwnego… Możemy „kłócić się o przekonanie, czy bardziej wartościowy jest zwykły kamyk, kryształ górski czy diament.” 😉 Ale przestajemy się kłócić, gdy nie oceniamy ich wartości, kiedy dostrzegamy, że każdy z nich jest tak samo wartościowy, ale ma inne właściwości… Jedność w różnorodności. 🙂

        „no, ale tak jak pisałam czułam, że stoi za tym wątek osobisty ;)”

        Wiem, że chodzi o coś innego; trudno mi teraz to wytłumaczyć. Ty myślisz, że to „wątek osobisty”. Możliwe… Tylko nie mam pewności, czy aby taki, jaki Ci się wydaje. 🙂

        p.s. różowe płatki są prześliczne. Mają bardzo subtelną, ale także namiętną, wręcz erotyczną 🙂 energię. Piękne.

        Polubienie


      11. „Bo i Królową Nieba już kiedyś byłam. „

        taaaak… a teraz pozostalo Ci tarzanie sie po podlodze jak zwierze i warczenie ze zlosci na innych… i robienie pod siebie… coz.. byc moze musialas niezle narozrabiac jako ta Krolowa Nieba….. a wiec stad teraz taka potrzeba aby calowac kazde g…. mam wrazenie, ze to co Cie najbardziej rozwala to wlasne poczucie winy.. im wieksze tym wieksza potrzeba calowania wszystkich g… Moze nawet sama stworzylas to cale g… Wiesz? Jest takie powiedzenie.. ze jeden medrzec potrafi z piekla uczynic raj, a jeden glupiec z nieba pieklo.. Byc moze ty bylas wlasnie taka Krolowa, ktora z Nieba na Ziemi uczynila Pieklo???

        Wiem, ze to mocne slowa, ale moze dzieki temu dojdziemy do przyczyny Twoich problemow i bedziesz sie mogla wreszcie od nich uwolnic, a wraz z Toba i inni?

        p.s moze ta Czarna Kryształowa Czaszka ze Ślęży i Czarne Słońce to Twoje atrybuty? Bardzo przecież lubisz KALI z wywieszonym językiem… No i do tego ta GADZIA ŚLĘŻAŃSKA MACIERZ… Jasne.. DIAMENTOWE SLONCE jest bee, ale Czarne Slonce jest cacy…. ale ok, skoro wybierasz tarzanie sie po ziemi to tarzaj sie dalej, ale nie podcinaj skrzydel tym, ktorzy wreszcie na nowo je rozwijaja…

        Polubienie

      12. „Ale rzeczywiście poczułam poruszenie, bo moje dziwne doświadczenie zdarzyło się to po tej “Aktywacji Sieci GWL”, więc może to mieć jakiś związek. Ale jaki? Tego jeszcze nie wiem.”

        a jednak…

        „Diamentowe Słońce… zadałam sobie pytanie: czy źle mi się kojarzy? Nie. Chociaż teraz poczułam coś dziwnego…”

        Czy jestes w stanie napisac cos wiecej, co sie wlasciwie kryje za tym okresleniem dziwne? bo pamietam jak pisalas kiedys cos u duzej zlosci w zwiazku z Diamentami wlasnie… i tak z ciekawosci zapytam – jakie odczucia w chwili obecnej wzbudza w Tobie Czarne Slonce/Black SUN?

        „Możemy “kłócić się o przekonanie, czy bardziej wartościowy jest zwykły kamyk, kryształ górski czy diament.”

        tak sie sklada, ze ja akurat od dziecka najbardziej lubie wlasnie takie zwykle kamyki, ktore czesto okazuja sie bardzo niezwykle…. tak jak chociazby maly kamyk z Montsegur, niby zupelnie niepozorny, a po czasie okazal sie prawdziwym skarbem dla mnie… Mam sporo doswiadczen z mineralami, w tym z krysztalami, choc samych mineralow niewiele.. nie jestem typem zbieracza… lubie miec lekki bagaz gdy czas ruszac w dalsza droge 🙂

        „Wiem, że chodzi o coś innego; trudno mi teraz to wytłumaczyć.”

        rozumiem i poczekam…. jeśli zechcesz się tym podzielić…..

        „różowe płatki są prześliczne. Mają bardzo subtelną, ale także namiętną, wręcz erotyczną 🙂 energię. Piękne.”

        to hortensje z URKIOLI 🙂

        a bedac juz przy Urkioli.. zajrzalam raz jeszcze do notki poswieconej Podrozy do Kraju Baskow i znalazlam tam taki komentarz, w ktorym wspominalam o odwroconym TROJKACIE: http://liviaspace.com/2013/09/12/podroz-do-kraju-baskow/comment-page-1/#comment-6499

        co zas do komentarza o Lovejoy to nie mam w zwyczaju blokowac komentarzy… naprawde myslalam, ze go zatwierdzilam, ale zamiescilas wtedy kilka komentarzy naraz i moze ktorys najzwyczajniej pominelam… w kazdym badz razie teraz jest juz zatwierdzony….

        Polubienie

      13. Witaj Livio ETher.

        O co Ci tym razem chodzi? Chcesz mnie postawić po „Ciemnej Stronie”?

        No to lecimy… flow…

        „a teraz pozostalo Ci tarzanie sie po podlodze jak zwierze i warczenie ze zlosci na innych… i robienie pod siebie… „

        Może tak na mnie podziałała „Aktywacja Sieci”? 😉 Tylko że tarzanie się po podłodze i robienie pod siebie jeszcze się nie zaczęło, ale kto wie, co się zdarzyć jeszcze może? 🙂

        „coz.. byc moze musialas niezle narozrabiac jako ta Krolowa Nieba….. a wiec stad teraz taka potrzeba aby calowac kazde g….”

        Jeśli kiedyś narozrabiałam, to może teraz potrzebuję całować każde gówno, to logiczne nawet 😉

        „”mam wrazenie, ze to co Cie najbardziej rozwala to wlasne poczucie winy.. im wieksze tym wieksza potrzeba calowania wszystkich g… „

        To Twoje wyobrażenie. Nie mam poczucia winy. A może taka była UMOWA? Ha, ha, ha…

        „Moze nawet sama stworzylas to cale g…”

        Może jako wielowymiarowa istota (choć nie ta, jaką teraz mnie znasz), stworzyłam to „całe gówno”? Wystrzeliłam z kosmicznej czarnej dziury, ulepiłam w kulkę i wysłałam w kosmos. I tak powstała ta planeta. I wszystko to, co na niej możesz albo chcesz nazwać gównem, nie tylko ekskrementy ludzi i zwierząt ja stworzyłam… Tak może być, jeśli tak chcesz mnie postrzegać.

        „Wiesz? Jest takie powiedzenie.. ze jeden medrzec potrafi z piekla uczynic raj, a jeden glupiec z nieba pieklo.. Byc moze ty bylas wlasnie taka Krolowa, ktora z Nieba na Ziemi uczynila Pieklo???”

        Może byłam tą głupią królową, która uczyniła na Ziemi Piekło, a Ty jesteś tą mądrą królową, która uczyni na Ziemi Raj. Powodzenia, trzymam za Ciebie kciuki 😉
        Już kiedyś nazwałaś mnie „Sztucznym Kwiatem Życia”. Więc teraz mogę być też dla Ciebie „głupią Królową, która z Raju na Ziemi uczyniła Piekło”. W Twoim scenariuszu możesz obsadzić mnie w takiej roli, jaką dla mnie wybierzesz, a ja ją dla Ciebie zagram, tego chcesz?

        „Wiem, ze to mocne slowa, ale moze dzieki temu dojdziemy do przyczyny Twoich problemow i bedziesz sie mogla wreszcie od nich uwolnic, a wraz z Toba i inni?”

        Chcesz znaleźć przyczynę moich problemów? A może to Ty je masz i na mnie je projektujesz? Możesz spokojnie szukanie przyczyn moich problemów pozostawić mnie. Mam do siebie w tej sprawie spore zaufanie. Jestem wolna na tyle, na ile potrzebuję. Może jutro będę bardziej wolna? Jeszcze tego nie wiem. Ale doświadczam dokładnie tego, co mi potrzebne. A jeśli chodzi o innych, to każdy wybiera sobie taką wolność, jaką chce albo jakiej potrzebuje. Wiem, że ja nikomu, kto jej nie chce albo nie jest na nią gotowy, nie mogłabym jej dać. Bo to byłoby narzucanie innym swojej woli. A ten, kto chce się uwolnić, to się uwolnii z tego, z czego ma się uwolnić. Ale może Ty myślisz, że uwolnisz całą ludzkość i może tak się stanie? Może…

        p.s moze ta Czarna Kryształowa Czaszka ze Ślęży i Czarne Słońce to Twoje atrybuty?”

        Może to są moje atrybuty…skoro taką chcesz mnie widzieć. I jeśli tak rozumiesz to wszystko, co się przeze mnie przejawia…

        „Bardzo przecież lubisz KALI z wywieszonym językiem… No i do tego ta GADZIA ŚLĘŻAŃSKA MACIERZ… Jasne.. DIAMENTOWE SLONCE jest bee, ale Czarne Slonce jest cacy…. ale ok, skoro wybierasz tarzanie sie po ziemi to tarzaj sie dalej, ale nie podcinaj skrzydel tym, ktorzy wreszcie na nowo je rozwijaja…”

        Wpychasz mnie w rolę reprezentantki „Ciemnej Strony”? A przecież… Ja jestem Tobą, a Ty jesteś Mną… to teraz postaw przed sobą lustro i wyobraź sobie mnie – taką jaką teraz mnie postrzegasz – po tej drugiej stronie lustra, jako swoje własne odbicie… I zrób, co będziesz chciała, co Ci serce podyktuje.

        p.s. Nie zamierzam podcinać Ci skrzydeł, więc leć sobie Aniele, Bogini, Świetlista, Piękna Istoto. I niechaj inni rozwijają swoje skrzydła. A ja będę spokojnie „sprzątać swoje gówna”… jeśli poczuję taką potrzebę. 😀

        Polubienie

      14. „No to lecimy… flow…”

        brawo moja droga, bo widzę, że właśnie nauczyłaś się latać.. haha 🙂

        „Ja jestem Tobą, a Ty jesteś Mną… to teraz postaw przed sobą lustro i wyobraź sobie mnie – taką jaką teraz mnie postrzegasz – po tej drugiej stronie lustra, jako swoje własne odbicie…”

        wybacz, ale ja jestem sobą i chcę sobą pozostać, a w lustrze też wolę patrzeć na siebie… ale Ty jeśli wolisz.. możesz czuć się mną, a patrząc w lustro wyobrażać sobie, że to ja, a nie Ty…. skoro sprawia Ci to przyjemność.. Baw się dobrze.. Jednak nie Ty jedna chcesz być mną zamiast sobą 😉

        tylko wciąż nie rozumiem dlaczego tak Cię gryzie ta aktywacja GWL???

        Polubienie

      15. „brawo moja droga, bo widzę, że właśnie nauczyłaś się latać.. haha „

        Latałam już wcześniej, ale widocznie Ty tego z jakichś powodów nie widziałaś… albo nie chciałaś widzieć albo… nie mogłaś… (jak ta kobieta z mojego snu: http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2012/05/patrzenie-i-widzenie.html )

        „wybacz, ale ja jestem sobą i chcę sobą pozostać, a w lustrze też wolę patrzeć na siebie… „

        Nie mam Ci czego wybaczać. Wystarczy, że Ty wybaczysz sobie. 🙂 Taki Twój wybór, że wolisz patrzeć tylko „na siebie”.

        „ale Ty jeśli wolisz.. możesz czuć się mną, a patrząc w lustro wyobrażać sobie, że to ja, a nie Ty…. skoro sprawia Ci to przyjemność.. Baw się dobrze.. Jednak nie Ty jedna chcesz być mną zamiast sobą”

        Och, dziękuję… Oczywiście cenię Twój przejaw i jego „atrakcyjność” dla Ciebie samej i innych. Ale Ty po prostu nie zrozumiałaś tego, co napisałam do Ciebie o lustrze, bo może czytałaś emocjami swojej „narcyzowatości ” 🙂

        Widzisz, gdy patrzę w lustro, to czasem i gwiazdy jako swoje odbicie w nim zobaczę. 😉 Jestem otwarta na oglądanie różnych aspektów samej siebie. Nie ograniczam się tylko do jednego wizerunku siebie tak, jak Ty. Stąd nie potrzebuję wyobrażać sobie tego, ze jestem Tobą. Bo Ja Tobą także JESTEM. Tak, jak i innymi.

        Ani Ty, ani takie życie, jak Twoje, nie wydają mi się aż tak „atrakcyjne” dla mnie, bym musiała wyobrażać sobie, że jestem Tobą. Tym bardziej, że lubię swój obecny przejaw. I są pewne powody, że właśnie taki, a nie inny przejaw – tym razem – sobie wybrałam. Zresztą wiem, że Ty też jesteś Mną, ale Ty o tym zapomniałaś…

        „tylko wciąż nie rozumiem dlaczego tak Cię gryzie ta aktywacja GWL???”

        Jeśli w ogóle cokolwiek mnie „gryzie” (?), to może kiedyś zrozumiesz, co i dlaczego? Jeśli będziesz potrzebowała albo jak będziesz gotowa to zobaczyć, wtedy być może zobaczysz albo zrozumiesz… Ale nie zobaczysz, gdy będziesz patrzyła tylko na tę siebie, którą tak lubisz widzieć w lustrze, nie zrozumiesz, gdy tylko innym „różne rzeczy” będziesz pod wpływem emocji przypisywała.
        Ale oczywiście mi to w niczym nie przeszkadza. 🙂 Kocham Cię taką, jaka jesteś.

        p.s. Napisałaś do mnie: „Byc moze ty bylas wlasnie taka Krolowa, ktora z Nieba na Ziemi uczynila Pieklo???” I tak do mnie teraz przyszło, być może i przewrotne pytanie: A może to Ty jesteś tą „Królową, która z Raju na Ziemi zrobiła Piekło”, a teraz udaje, że nic nie pamięta albo i naprawdę zapomniała, kim była? I próbuje uciec jak najdalej od tego „piekła”, zamiast zacząć naprawiać w sobie wszystko to, co kiedyś zepsuła, bo inaczej nigdy się stąd nie wydostanie? ;-D Któż to wie?

        Pozdrawiam Cię Gwiezdna Siostro.

        Polubienie

      16. Mamo Tiko.. moja odpowiedz bedzie krotka – mam dosc Twojego typowo gadziego odwracania kota ogonem…. Nie ja uprawiam kult mrocznej KALI i nie ja buduje oltarze dla Gadow… jesli kogos z nas bawi ten krwiozerczy system i jesli komus zalezy na jego podtrzymaniu to dobrze wiesz, ze Tobie… tyle istot na ten planecie cierpi, ale Ciebie to nie wzrusza…. bezustannie powtarzasz, ze Tobie sie nigdzie nie spieszy….. ciekawe jednak co bedzie gdy Ciebie cos wreszcie porzadnie zaboli.. czy i wtedy bedziesz taka nieporuszona jak teraz…. Lubisz wszystko wrzucac do jednego worka, ale ja sobie tego dluzej nie zycze…

        Polubienie

      17. ‚Mamo Tiko.. moja odpowiedz bedzie krotka – mam dosc Twojego typowo gadziego odwracania kota ogonem…. (…) nie ja uprawiam kult mrocznej KALI i nie ja buduje oltarze dla Gadow…”

        Znaczy, że ja to robię??? Pogięło Cię już kompletnie.
        „typowo gadzie”? Ech, niestety, żałosne to, co teraz robisz… Wiem, że potrafisz być bezczelna na maksa i w środkach nie przebierasz, jak chcesz komuś szpilę wetknąć, bo poczułaś się dotknięta nie wiadomo czym. Już kilka razy dałaś tego dowody. Potrafisz oblepiać innych gównem, ale udajesz, że taka delikatna, subtelna i nie z tej Ziemi przecież jesteś… No tak, Zaczarowana Królewna robi to przecież w białych rękawiczkach. Z jakąż łatwością mnie oskarżasz i wysyłasz inwektywy pod moim adresem, zadziwiające…

        Widzę, że szkoda już tu moich słów, bo i tak robisz z nimi co chcesz. Baw się dobrze.

        Polubienie

      18. Hmm, albo nie zauwazylas wlasnych oskarzen, albo udajesz ze ich nie widzisz? 😉 Napisalas, ze jeszcze nigdy nie czulas tak agresywnych energii jak akurat w dniu 12 12 13.. Chociaz ja wiem, ze to nieprawda, bo pisalas mi juz kiedys o rownie agresywnych energiach i co ciekawe one tez mialy zwiazek z diamentami i wiem, ze i z Diamentowym Slonce rowniez… Przede wszystkim.. to tak sobie zazartowalam, ze skoro tak Ci dobrze w skorze Lwa to moze ja zostane nowa krolowa nieba ktora bedzie na nim jezdzic… na co Ty zupelnie powaznie, ze Ty juz bylas kiedys krolowa nieba! No OK… w takim badz razie moze opowiesz nam cos wiecej… co robilas jako ta krolowa? 🙂

        Polubienie


      19. Ach, tak bardzo lubisz pisac innym, aby nie brali nic do siebie, ale jak sama widzisz nie jest to wcale takie proste, ale rozumiem, naprawde rozumiem 😉

        i tak mnie rozbawily te biale rekawiczki:

        Mama Tika:
        17 Grudzień 2013 @ 18:58

        „No tak, Zaczarowana Królewna robi to przecież w białych rękawiczkach. „

        haha 😉 bo moze ja wcale nie potrzebuje bialych rekawiczek, z natury mam bardzo bialy odcien skory, a ponadto.. szukalam wlasnie czegos i przy okazji znalazlam cos takiego:

        Anilalah
        18 Grudzień 2012 @ 07:49

        Weszłam do kręgu mając w sercu obraz mojej mandali z kamieni… przywitałam się z Tobą… widziałam Cię w bieli, białe ręce… tak jakbym chciała przez moment potrzymać Cię za obie dłonie ale nie wiem czy się udało?… Pomyślałam o kręgu i pojawiły się postacie Matek Klanowych jak z obrazka dotykających kuli ziemskiej…

        http://liviaspace.com/2012/12/17/przejscie-ziemi-21-12-2012/comment-page-1/#comment-1054

        🙂

        Mysle Mamo Tiko, ze te Twoje uprzedzenia do koloru bialego wynikaja przede wszystkim z uprzedzen do Wielkiego Bialego Braterstwa, ale oni nie maja przeciez monopolu na BIEL.. i stad tez jak czuje Twoje uprzedzenia do Diamentowego Slonca.. I ten bol i zlosc z tym zwiazane (12 12 13)…

        Powiedz mi wiec prosze szczerze czy owa aktywacje Wielkiego Bialego Lwa laczysz wlasnie z Wielkim Bialym Braterstwem? Czy o to chodzi, stad to odczucie agresywnej energii i ataku na Ciebie w dniu aktywacji GWL?

        Polubienie

      20. Doprawdy smutne Mamo Tiko.. Opisalam swoje cudowne doswiadczenia zwiazane z dniem 12 12 13, ale popatrz do czego doprowadzilas, ale teraz juz wiem, ze nigdy wiecej nie dam sie wciagnac w Twoje energetyczne gierki.. To ciagle podkreslanie, ze jeszcze nigdy nie doswiadczylas tak agresywnych energii jak wlasnie tego dnia…. ale teraz po tym jak napisalam, ze dla mnie wyjatkowo ciezki byl dzien pelni 17 grudnia Ty piszesz, ze to byl dla Ciebie wyjatkowo wspanialy dzien… W takim badz razie wiedz, ze ten dzien byl dla mnie wyjatkowo ciezki wlasnie z Twojego powodu… Czulam Twoja zlosc, wrecz wscieklosc na mnie…. czulam tez jak probujesz mnie przygniesc swoim ciezarem i mnie zgniesc… zrownac z ziemia…. czyje energie sa wiec tutaj agresywne? i dlatego mowie dosc! nigdy wiecej nie pozwole Ci na takie podle ataki i kradzieze energetyczne…. Zdeptalas z blotem to co bylo dla mnie naprawde cenne po to aby teraz moc samej blyszczec.. Ale zmartwie Cie…. wcale mnie nie pogielo.. choc wiem, ze bardzo tego pragniesz, bo to ja jestem glownym powodem Twoich bolaczek i Twojej glebokiej nienawisci… Chcialam Ci pomoc sie od tego uwolnic, ale widze, ze wcale Ci na tym nie zalezy… Zadalam Ci tez konkretne pytania, ktore moglyby cos tu wyjasnic, ale widze, ze nie interesuje Cie rozwiazanie tego.. a raczej jedno – zniszczenie mnie…. przynajmniej jakas czesc Ciebie tego che…. nie czujesz tego, czy czujesz, ale sie do tego nie przyznasz? np. do tego na kogo tak naprawde warczalas w dniu 12 12 13??? wiem tez, ze chodzi o J.. nie mozesz zniesc tego, ze on jest ze mna a nie z Toba… w ogole zazdroscisz innym kobietom tego ze maja swoich mezczyzn i udane zwiazki, a Ty jestes sama… o to tez moim zdaniem wsciekasz sie na tego przywodce Wielkiego Bialego Braterstwa… zakochalas sie w nim, ale on wybral inna kobiete, Twoja przyjaciolke…. Z podobnego powodu tak sie czepialas ostatnio Rakesha.. wiem, ze go nie cierpisz… ale sie do tego nie przyznasz… wolisz puszczac niejednoznaczne oczka, bo tak wygodniej…..

        Sztuczny Kwiat Zycia? cos w tym jest… nie bez powodu sni mi sie od kilku nocy… tak sadze, ze ma zwiazek z Toba.. i to buczenie… pisalas kiedys ze ma taka piekna i naturalna wibracje…

        Polubienie

      21. Witaj Livio Ether Flow.
        Dziękuję Ci za wszystko. Szanuję Twoje doświadczenia, uczucia, emocje i wszystko, co się przez Ciebie przejawia. Pamiętając, że wszystko jest doskonałe.

        Jestem w służbie Jedni, Całości – jakkolwiek, ktokolwiek może to rozumieć…
        To ma pewien związek ze „szmaragdową umową” – w tym, co w sobie transformuję i tym, co przeze mnie (jako osobę) się przejawia i zadziewa.
        Tyle – tak czuję – mogę w tej chwili napisać i przekazać. Jeśli będziesz chciała wiedzieć więcej, to może jeszcze kiedyś się spotkamy i wtedy podzielę się tym z Tobą.

        To czas bardzo intensywnych zmian… jestem szczęśliwa i wdzięczna, że dzieje się to, co się dzieje. Wszystko jest doskonałe.

        Kocham Cię taką jaka Jesteś.

        Nie jestem sztucznym Kwiatem 🙂 jestem Kwiatem Życia, który jest żywy i zmienny… który właśnie ulega wielkiej transformacji…

        „“(…) “Moje Ja, teraz jestes gotowa, aby stac sie prawdą. Wszystkie Twoje siostry są innymi odbiciami ciebie samej. Wypelnione dymem zludzenie, że jestes oddzielona, teraz zostalo rozbite. Spojrz do wewnatrz Twojej istoty i podziel się ze mna tym, co widzisz, uznając fakt, ze wszystkie jestesmy jednym. Stająca się Swoją Wizją zobaczyla, że kokon, w ktory byla zawinieta, zaczyna sie otwierac wewnatrz przepastnej Wewnetrznej Ziemi. To wszystko dzialo sie wenatrz niej. Z oszolomieniem patrzyla, jak z kokonu wylania sie motyl o ciele z przejrzystych jak krysztal swietlanych nici. W kazdej pozycji, która przyjmował motyl, Stająca się Swoją Wizją widziala wszystkie kolory, czula obecnosc wszystkich form zycia, slyszala, jak harmonizują się wszystkie rytmy zycia. Motyl stulil skrzydla, a nastepnie rozpostarl je, odslaniajac Krysztalowa Czaszke. Trzynascie razy Motyl otwieral i zamykal skrzydla, rodzac Krysztalowe Czaszki Trzynastu Klanowych Matek.

        Wizja zmienila sie i Stająca się Swoją Wizją zobaczyla, jak Motyl przeobraza sie w postac pieknej, lsniacej kobiety. Powoli promieniejaca forma wciagnela ją do swojego wnetrza i z nastepnym uderzeniem serca Klanowa Matka znalazla sie wewnatrz polyskujacego ciala, zrobionego ze swiatla, i patrzyla na swoje rece, ktore zaczely zamieniac sie w ludzkie cialo. Wrazenie fizycznosci bylo upojne, kiedy jej cialo stalo sie kompletne, mieszczac w sobie cala wiedze, uczucia i serce bijace wszechogarniajaca miloscia. Dawny kokon rozszerzyl sie w bezmierną przestrzen obejmujac niebo i ziemie. Otwierajacy kokon byl utkany z Orendy Stającej się Swoją Wizją. Jej Duchowa Esencja nadal rosla poza przestrzen jej ludzkiej wizji łącząc ją ze wszystkimi swiatami, ktore istnieją wewnatrz Wielkiej Tajemnicy.

        Stająca się Swoją Wizją żyła na Ziemi jako zrealizowane marzenie przez okres trwania dwóch światów. W tym czasie ona i jej Siostry dzieliły się swoją Uzdrawiającą Mocą ze wszystkimi ludżmi. Matka Zmiany nauczyła się, że życiowe lekcje jej Ziemskiej Wędrówki będą trwały dalej, lecz ona otrzymała podstawę, na której zbuduje swoje doświadczenie. Jej sen o poczwarce pokazał, iż Wielkie Zadymione Lustro mówiło prawdę – była tylko JEDNA KOBIETA I BYŁ TYLKO JEDEN MĘŻCZYZNA na planecie Matce, ale każde z nich miało miliony twarzy.

        Stająca się Swoją Wizją śpiewa do serc wszystkich Dzieci Ziemi, przypomina im o obietnicy Wirującego Tęczowego Snu oraz o roli każdego i każdej z nich w manifestowaniu tej wizji. Każde Dziecko Ziemi, które szuka światła Wiecznego Płomienia Miłości, by nauczyć się być prawdą i stać się swoją wizją, może ją wezwać, aby jemu lub jej towarzyszyła w tym procesie. Jako Opiekunka Ducha Wstępującego w Formę, uczy nas, jak sprowadzić prawdę o naszej nieograniczonej Duchowej Esencji czyli Orędzie do naszego ludzkiego ciała – mając dostęp do swoich nieograniczonych możliwości urzeczywistniania marzenia, ktore może być udziałem wszystkich żyjących istot.

        Pieśń o pełni Stającej Się Swoją Wizją przypomina:
        Jesteś – w momencie, w którym zdecydujesz się BYĆ.”

        Jamie Sams

        Trzynaście cykli powoli dobiega końca…

        Dodam jeszcze, że symbolami dla tej Klanowej Matki jest Zamglone Lustro oraz Pierzasty Smok lub ogromna jaszczurka o skrzydłach kondora i ognistych oczach („przypominających dwa ogniste Słońca”).

        Błogosławię Pustkę,
        Błogosławię Pełnię
        Wielką Tajemnicę
        i Wszystko i Wszędzie…

        Polubienie

      22. Witaj… Cieszę się, że napisałaś 🙂

        „Nie jestem sztucznym Kwiatem 🙂 jestem Kwiatem Życia, który jest żywy i zmienny… który właśnie ulega wielkiej transformacji…”

        żywa, będąca w wiecznym ruchu mandala… tak ja siebie postrzegam na poziomie energetycznym…. ale ta mandala przypomina właśnie KWIAT.. ŻYCIA KWIAT.. Wonderfull Flower….

        „Dziękuję Ci za wszystko. Szanuję Twoje doświadczenia, uczucia, emocje i wszystko, co się przez Ciebie przejawia. Pamiętając, że wszystko jest doskonałe.”

        ja również dziękuję i błogosławię ❤

        Polubienie


  2. i like that cat inside triangle pic ❤ haha

    i was googling a bit and looking for markers.. so i put these in a txt as i went.
    winter triangle.

    &

    http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSZiQiMLqNXMxHSLXTr-eFP6ARPtTNVqAuc9uhe3UJkBOccZ41zVA

    from THE SECRET DOCTRINE -VOLUME -3- by H.P.Blavatsky – ( ive never delved into that a lot., but i know Dawnjah and Chelsea have, and i know parts of it that i ran across myself so the context of what is spoken of i know.

    http://hpb.narod.ru/SecDoctrine3d.htm

    The difficult passage: “Bear in mind . . . . a mystery below truly, ‡ [See Page 444] may become a little more clear to the student if slightly amplified.” (Page 532) The “primordial Triangle” is the Second Logos, which reflects itself as a Triangle in the Third Logos, or Heavenly Man, and then disappears. The Third Logos, containing the “potency of formative creation,” develops the Tetraktys from the Triangle, and so becomes the Seven the Creative Force, making a Decad with the primordial Triangle which originated it. When this heavenly Triangle and Tetraktys are reflected in the Universe of Matter, as the astral paradigmatic man, they are reversed, and the Triangle, or formative potency, is thrown below the Quaternary, with its apex pointing downwards: the Monad of this astral paradigmatic man is itself a Triangle, bearing to the Quaternary and Triangle the relation born by the primordial Triangle to the Heavenly Man. Hence the phrase, “the upper Triangle . . . is shifted in the man of clay below the seven.” Here again the point tracing the Triangle, the Monad becoming the Ternary, with the Quaternary and the lower creative triangle, make up the Decad, the perfect number. “As above, so below.”

    The student will do well to relate the knowledge here acquired to that given on p.477. Here the upper Triangle is given as Violet, Indigo, Blue, associating Violet as the paradigm of all forms with Indigo as Mahat, and blue as the Ãtmic Aura. In the Quaternary, Yellow, as substance, is associated with Yellow-Orange, Life, and Red-Orange, the creative potency. Green is the plane between.

    The next stage is now explained. Green passes upward to Violet, Indigo, Blue, the Triangle opening out to receive it, and so forming the square, Violet, Indigo, Blue, Green. This leaves the Red-Orange, Yellow-Orange, and Yellow, and these, having thus lost their fourth member, can only form a triangle. This triangle revolves, to point downwards for the descent into matter, and “mirrored on the plane of gross nature, it is reversed,” and appears as in the diagram following these words.

    [See supra, i. 89, 90, and 95.]

    from ^there where that pic from part below, went into the Auric-egg. so lets see if that crossreffrence/relates

    NOTES ON SOME ORAL TEACHINGS

    The Three Vital Airs

    (Page 537) IT is the pure Ãkâsha that passes up Sushumnâ: its two aspects flow in Idâ and Pingalâ. These are the three vital airs, and are symbolized by the Brâhmanical thread. They are ruled by the Will. Will and Desire are the higher and lower aspects of one and the same thing. Hence the importance of the purity of the canals; for if they soil the vital airs energized by the Will, Black Magic results. This is why all sexual intercourse is forbidden in practical Occultism.

    From Sushumnâ, Idâ and Pingalâ a circulation is set up, and from the central canal passes into the whole body. (Man is a tree; he has in him the macrocosm and the microcosm. Hence the trees used as symbols; the Dhyân-Chohanic body is thus figured.)

    The Auric Egg

    The Auric Egg is formed in curves, which may be conceived from the curves formed by sand on a vibrating metal disk. Each atom, as each body, has its Auric Egg, each centre forming its own. This Auric Egg, with the appropriate materials thrown into it, is a defence; no wild animal, however ferocious, will approach te Yogî thus guarded: it flings back from its surface all malign influences. No Will power is manifested through the Auric Egg.

    Q. What is the connection between the circulation of the vital airs and the power of the Yogî to make his Auric Egg a defence against aggression?

    A. It is impossible to answer this question. The knowledge is the last word of Magic. It is connected with Kundalini, that can as easily destroy as preserve. The ignorant tyro might kill himself.

    Q. Is the Auric Egg of a child a differentiation of Ãkâsha, into which may be thrown by the Adept the materials he needs for special purposes—e.g., the Mâyâvi Rûpa?

    [The question was somewhat obscurely worded. Evidently what the questioner wanted to know was if the Auric Egg was a differentiation (Page 538) of Akâsha, into which, as the child became a man, he might, if an Adept, weave the materials needed for special purposes, etc.]

    A. Taking the question in the sense of an Adept putting something into or acting on the Auric Egg of a child, then this could not be done, as the Auric Egg is Karmic, and not even an Adept must interfere with such Karmic record. If the Adept were to put anything into the Auric Egg of another, for which the person is not responsible, or which does not come from the Higher Self of that personality, how could Karmic justice be maintained?

    The Adept can draw into his own Auric Egg from his planet, or even from that of the globe or of the universe, according to his degree. This envelope is the receptacle of all Karmic causes, and photographs all things like a sensitive plate.

    The child has a very small Auric Egg which is in colour almost pure white. At birth the Auric Egg consists of almost pure Ãkâsha plus the Tanhâs, which, until the seventh year, remain potential or in latency.

    The Auric Egg of an idiot cannot be said to be human, that is, it is not tinged with Manas. It is Ãkâshic vibrations rather than an Auric Egg—the material envelope, such as that of the plant, the mineral or other object.

    The Auric Egg is the transmitter from the periodical lives to the Life eternal, i.e., from Prâna to Jîva. It disappears, but remains.

    The reason why the confession of the Roman Catholic and Greek Churches is so great a sin is because the confessor interferes with the Auric Egg of the penitent by means of his will power, engrafting artificially emanations from his own Auric Egg and casting seeds for germination into the Auric Egg of his subject. It is on the same lines as hypnotic suggestion.

    The above remarks apply equally to Hypnotism, although the latter is a psycho-physical force, and it is this which constitutes one of its many serious dangers. At the same time “a good thing may pass through dirty channels,” as in the case of the breaking by suggestion of the alcohol or opium habit. Mesmerism may be used by the Occultist to remove evil habits, if the intention be perfectly pure; as on the higher plane intention is everything, and good intention must work for good.

    Q. Is the Auric Egg the expansion of the “Pillar of Light,” the Mânasic Principle, and so not surrounding the child till its seventh year?

    The Dweller on the Threshold (Page 539) A. It is the Auric Egg. The Auric Egg is quite pure at birth, but it is a question whether the higher or lower Manas will colour it at the seventh year. The Mânasic expansion is pure Ãkâsha. The ray of Manas is let down into the vortex of the lower Principles, and being discoloured, and so limited by the Kamic Tanhâs and by the defects of the bodily organism, forms the personality. Hereditary Karma can reach the child before the seventh year, but no individual Karma can come into play till the descent of the Manas.

    The Auric Egg is to the Man
    As the Astral Light is to the Earth
    As the Ether is to the Astral Light
    As the Akâsha is to the Ether

    The critical states are left out in the enumeration. They are the Laya Centres, or missing links in our consciousness, and separate these four planes from one another.

    + this was posted last day on FB re: Freedom Day post (AW) RE: Ascensions Whispers: Happy Freedom Day
    "
    Paulo Leitao Forwarding….

    Hello Friends,

    Today I will talk about Eye of Al-Hum-Bhra that GA shared via E'Asha transmissions to public. If you had the opportunity to look at my transmission photos, all of them includes some particular collors on the Sun. Specially the last one transmission. Backing a little just for seconds… The battle for portals have being "done" at many levels of this reality Matrix, Marduk S.L.A.M.M didn't accomplished the dooms day…, so, also means its not always fluffy krystic way because the opposite forces also choose in their free will the non Krystic way in their interactions. You just have the courage to get out of Facebook mental prision and observe arround you, arround the world. Some non redemded races still incursing their plan, but we are here on the ground fully connected and silently operating. We agreed to not allow the same destiny of Earth (Aurora) as happened with Maldak… I am Zartov Maldak, from the Legion of 30. Anyway… and moving forward, The Eye of Al-Hum-Bhra sustain pillars, (Blue ones) are being built since 2007 throught Sun Mirroring Frequencies, I also shared one small video and photo from 7 Jan 2007 while hosting one of those pillars in a sustain axis grid portal.

    Yes, Aurora Earth its here!!! but not finished to self sustain…

    Separation between Krystic groups were what happened in Maldak, Anti-Kryst forces also Known as Archoons infiltrated the shield spreading the doubt, fear and anger. Feeding the Power need… war and more war….

    They are now infiltrating with what they call "The Reconexion"… Desperate by Releasing books "The Answeer" to conterpart and sustain the shield its not the solution…

    About Ascension Wishpers, they are doing a GREAT JOB to, thank you for your dedication. As Al-Hum-Bhra is….

    Its now time!!! and Arayhas productions need to release at least the Eye of Al-Hum-Bhra for free… and allow optical pineal induction for free for all…
    Also using the Eye of Al-Hum-Bhra its needed to proceed with Maharic Seal, instead of disapear the in the 14 chakra, back it to the Aurora 13 Chakra while spinning, ending the process to EMP Plasma Blast from 13 Aurora Chakra thought vertical pillar and outside your mission shpere throught the 3D atmosphere.

    This is not a mechanical technique, Do it with Love, centred in your clean and pure Heart.

    Zartov Maldak – Guardian Alliance crew.
    "

    –convo that was on that thread.

    Perila Basil Hello, may I ask where the post above was forwarded from? Could you offer the original link? Thank you.

    Paulo Leitao Perila, something called "inner net" or biofields transmission channels

    Perila Basil
    Thanks Paulo, but there's no relative information given on Google when I typed the key words "Zartov Maldak Guardian Alliance".

    Paulo Leitao
    Matches!!!, next we will need the Plasma Pulse using the Eye of Al-Hum-Bhra…

    //

    ps ive also had enough of these self proclaimed so called Archangels. that been part of this longongoing mess also. i guess thats why they avoid me where they can.,, as i stand above that. and level from where them operate. and i been told i can be controversial. well if they say so.. i guess so.. in their eyes from their side as observer in the spectrum. (ps as i was rereading some notes linked. and etc comments all together in 1 statement not solely directed as any single or or person for that matter. to be exact yet not saying much.

    oh ❤ reading this haha yep removed from the biofield as its has no reason to be maintained as it serves nothing no more. and them that will remain resilient will be dealt with in accordance. one way or the other. ive been getting some info from diffrent persons places on world. that point me all in same direction.

    oh livia. any extra info about what/whom or and visual/mental-markers of that that attacked you. as some things involved with gives them an entry/waypoint into oneself when not fully aware of how it fts in bigger context with rest ongoings. well ill see what my 12X12.. can report back to me. subconsciously. order i gave so rest ill see how/when i may receive.

    and ember/cosmic egg i ran across so i added it, as im always multitasking triplefold ha, thats it for now, ill continue my quest. and also have to walk to the stores quickly

    LaVa

    Rakesh

    Polubienie


    1. Today I will talk about Eye of Al-Hum-Bhra that GA shared via E’Asha transmissions to public.

      Al-Hum-Bhra kojarzy mi się z Alhambra.

      Alhambra (arab. al hamra, dosł. „czerwona”) – warowny zespół pałacowy w Grenadzie w andaluzyjskim regionie Hiszpanii, zbudowany w latach 1232–1273 i rozbudowywany do XIV wieku[1]. i AlhambraLionsFountain:

      Centralne źródło otoczone lwami…

      Polubienie


      1. Zauwazylam, ze takze w nowszym komentarzu wspominasz o Alhambrze i o Oku Alhambry w zwiazku z Al-Hum-Bhra: http://liviaspace.com/2013/12/12/12-12-13/comment-page-1/#comment-9063

        i czuje, ze mocno Cie to porusza…

        O Alhambrze i Granadzie pisalam miedzy innymi w notce: http://liviaspace.com/2013/09/07/wrocilam/ do ktorej dodalam takze moj niedawny komentarz, ten o ZRODLE: http://liviaspace.com/2013/11/22/mama-tika-o-zielonym-krysztale-delfinach-i-kosmicznych-doswiadczeniach/comment-page-1/#comment-8033

        Kiedy po raz pierwszy ujrzalam to niezwykle ZRODLO w swojej wizji, tj. w trakcie pierwszego pobytu w Granadzie, polaczylo mi sie ono z Kosmiczna Matka i jej lzami, oraz co ciekawe z Hathorami….

        No, ale wstalam w sumie teraz tylko po to, aby zanotowac biezace doswiadczenie… a mianowicie…

        Cos mnie nagle wybudzilo ze snu i ujrzalam na scianie duzy krysztalowy wzorzec, bardzo podobny do tego z dnia 1 sierpnia 2013 (chociaz bardziej wydluzony i tym razem nie teczowy, a bialy). Po chwili wzorzec ten wypelnil soba cala przestrzen, a ja znalazlam sie w jego centrum… doslownie w srodku.. W tym stanie odlecialam na moment, ale po chwili wrocilam i wlasnie pisze te slowa… slyszac przy tym przepiekna krysztalowa muzyke… Mozna powiedziec, ze odbylam Krysztalowa Podroz 🙂

        i przypomniały mi się wszystkie lewitujące kryształy, które do tej pory widywałam…

        I jeszcze taka prosta graficzka, ktora zrobilam przed zasnieciem, aby zobrazowac ten jakby potrojny uklad sloneczny:

        i w sumie nie wiem czy powiedziec dobrej nocki, czy raczej juz dzien dobry, bo na zegarku jest juz 05: 13… ale ja sie w kazdym badz razie jeszcze klade…. do uslyszonka<3

        Polubienie

  3. Shari Wosk shared Aresivaya’Ka Chian’s photo.



    12/16/13 = 13/13/13 = Divine Alignment in macrocosm and microcosm. (And for those who may not yet Know, 13 is the Holy number of Divine Love — not illusory fear, as the crumbling system tries to dupe people into believing.) Feel Love * Remember Love * Know that you literally ARE Love * Share Love * and Ascend in Love, dear ONEs ~ _/ \_ ~

    13/13/13 (up to older than Gregorian calendar) belongs to a very important day. December 16th 2013.It is the Mayan calendar end of three cycles: Haab = Solar, Tzolk’in = Galaxial, Long Count = Multi-Universal. This day is much more important than 21/12/12, the stars tell the truth. On that day a very special constellation will form in the sky. A triangle / pyramid will be formed from the Comet ISON, Earth, Venus -Trinity. Mayan Elders are preparing important ceremonies, more important than any I have ever seen in my life. The ‚Long Count Calendar’ doesn’t end, a 144000 day time cycle does. 12 Previous 144000 day time cycles have been completed, and another 144000 day time cycle will begin again @ 13.0.0.0.0 What is important is to figure out why a baktun is based on 144000 days, and what it is mirroring and synchronizing with; it is higher up the architecture than the galactic core. The end of the cycle will occur when sunset. The next cycle begins the next day at sunrise… or so I’m told. 😉

    Polubienie


    1. Vow… it’s really amazing news! I wrote about this date – 13 13 13 – December 5, 2012 http://liviaspace.com/2012/12/05/13-13-13/ and came back to it sometimes .. However, not knowing what day it might really be .. It’s really amazing … From the very beginning I felt that it was something amazing: 13 13 13 🙂

      „A triangle /pyramid will be formed from the Comet ISON, Earth, Venus -Trinity.”

      when I first saw La Maroma in April 2013… also noticed in her massive a kind of triangle …. or more specifically three huge figures .. one clearly feminine in the middle …. hmm…. this was the next La Maroma Triangle: http://gajagarden.wordpress.com/2013/09/03/wczorajszy-zachod-slonca-i-la-maroma/

      „also the 3 triangles one gotta work with lower middle and higher, (randi green material) but thats for later to see how it interlinks. but i feel it does. and my feel/gut is 99.9% times correct when expressed so follow my inner i will..”

      Hello Sun… thanks for sharing 🙂

      Polubienie

  4. [4:40:05 PM] Ra Ka Isha (Rakmeister): kan ook van die blackhole creature creaties zijn.. die rondzwermen.. ( can also be them blackhole creatures creations. that swarm around…)

    [4:40:30 PM] Ra Ka Isha (Rakmeister): die lacke connectie,. als artificiallight… en heb je ook dat torus gedoe mee. ( they lack connection as them are artificial light creations/made , en than also one has that torusstuff to cope with.)

    [5:25:57 PM] Rick*: Hier doel jij op(you mean this) ?;Note: If you start doing this on a regular basis, the enemy will pour a lot of interference in your direction, trying to discourage you. God will sometimes allow this to make you a better soldier. The following are some of the things that have been sent to interfere with me. This list is not complete.

    Shadows
    Dampening Field
    Spiders (These are not real spiders. They are alien beings that have been enslaved to do evil)
    Force Field
    Worm Holes
    Blackness
    Black Holes
    Darkness
    Alien Circuitry

    as nighttime (or duringday.. now) @bed and watch wall above him , his 3rd eye goes real active.. and he sees… if he focuses on it.
    ( [4:34:10 PM] Rick: Als ik snachts of meestal (Overdag nu :P) op me bed lig aan kijk naar de muur boven me, gaat me 3rd eye meestal tekeer zie meestal sphere met dot in the middle ronddraaien jij wel eens zoiets gehad?
    [4:34:22 PM] Rick: Als ik er op focus zie ik dit meestal; https://www.google.nl/search?q=black+sphere+with+dot+in+middle&espv=210&es_sm=93&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=6yerUt-eB6K-0QWurYGwCg&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=1920&bih=951#facrc=_&imgdii=_&imgrc=XH3srdBOYQ0AkM%3A%3B16c7SUDQPvCTzM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.mycolog.com%252F3_colony.gif%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.mycolog.com%252FCHAP3a.htm%3B330%3B375
    [4:34:33 PM] Rick: Heel apart
    [4:35:10 PM] Rick: Plaatje is alleen ter illiustratie
    [4:35:22 PM] Ra Ka Isha (Rakmeister): lijkt wel micromacrobacterieel (looks like*.. MicroMacrobacterial)
    [4:35:31 PM] Ra Ka Isha (Rakmeister): fungus

    crosslinking some stuff. see what may relate, or just as info shared

    Polubienie


    1. Skopiuje ten komentarz z notki „Game over, game over?” takze tutaj:

      Livia Ether Flow
      17 Grudzień 2013 @ 13:55

      Motyl to jedyne zwierze Monmario, w ktore bez wahania moglabym sie zamienic.. No moze jeszcze w koliberka.. lubie tez kaczuszki i labedzie.. tak… cudownie by bylo unosic sie na wodzie jako bialy labedz.. choc na mysl, ze musialabym sie zywic rybami… czar pryska… generalnie najbardziej ekscytujace wydaje mi sie bycie stworzeniem, ktore ma skrzydla i ktore moze swobodnie unosic sie w przestworzach… choc zycie w wodzie tez ma w sobie cos ekscytujacego… nawet bardzo.. bycie ryba, albo delfinem.. tyle, ze tutaj wlacza mi sie jakies bardzo traumatyczne wspomnienie… zreszta z byciem motylem tez jest zwiazana trauma… pisalam gdzies o odczuciu odcietych skrzydel…. no i ptaki w klatkach… zawsze na ich widok czulam potworny bol i upokorzenie…. w ogole od dziecka jak patrzylam jakiemus stworzeniu w oczy to mialam wrazenie ze czuje doskonale to co ono czuje, a czasem nawet czulam, ze na moment staje sie nim, a to co wtedy odczuwalam bywalo bardzo ciezkie… czesto bylo to odczucie uwiezienia.. pamietam tez jak kiedys wczulam sie w role scietych kwiatow wiednacych wlasnie w wazonie…. poczulam wtedy cos tak mocnego, ze az wpadlam w histerie, a potem na moment stracilam przytomnosc…. w dziecinstwie wchodzilam tez w skore przedmiotow martwych i co ciekawe.. wcale nie odbieralam ich jako martwe… pamietam jak sie kiedys stalam na moment swoimi butami i dzieki temu przekonalam sie jak wielowymiarowymi sa one stworzeniami… sam klej, ktory spajal ich podeszwy… kiedy wniknelam w jego przestrzen.. to jakbym znalazla sie w przestrzeni kosmicznej…. i nawet spotkalam tam pewna istote, ktora tak jakby byla duchem tego kleju… przedstawila mi sie i przemawiala do mnie… Moze zwrocilas tez kiedys uwage jak niesamowitymi istotami sa seki na drewnie.. Mieszkalam przez jakis czas w pokoju calym wylozonym drewniana boazeria, a wiec i pelnym sekow wlasnie, a kazdy z nich jakby byl odrebna istota i zyl swoim zyciem… Pamietam tez jak jakis czas temu w lesie nagle poczulam silny bol kregoslupa, doslownie cos mnie scielo mnie w pol.. juz po chwili zrozumialam jednak skad ten bol kiedy zauwazylam, ze tuz obok mnie znajduje sie zlamane w pol drzewo…

      Popatrz tez z czego sa zrobione matryce naszych komputerow….

      CIEKŁE KRYSZTAŁY

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Ciek%C5%82y_kryszta%C5%82

      Fizyka ciekłych kryształów

      nic dziwnego, ze ujrzalam MATRYCE RZECZYWISTOSCI wlasnie pod postacia cieczy… WODY……… i nic dziwnego, ze ja sama czesto w swoich doswiadczeniach zamieniam sie wlasnie w wode (ciekly krysztal?), tak jak to mialo miejsce chocby w dniu 12 12 13….

      i jakos mi sie ze soba lacza te doswiadczenia z woda z 12 12 13 z tymi labedziami, o ktorych wczesniej wspomnialam i z tym obrazem:

      zauwazylam go na wystawie pewnej galeryjki w LOURDES znajdujacej sie naprzeciwko hotelu w ktorym zatrzymalam sie na noc… hotel nr 77.. pokoj 111… ciekawe, ze w tym czasie udalo sie znalezc tylko dwa wolne pokoje w Lourdes i oba z numerem 111!!!

      ‘miałam bardzo dziwny sen w LOURDES… zbiegło się w nim wiele ścieżek.. jakby spowrotem do źródła, z którego wcześniej wypłynęły.. we mnie……’

      w czasie tego doswiadczenia 12 12 13 widzialam doslownie taki uklad, taki ruch.. jakby dwa ptaki, dwa labedzie ukladajace sie wlasnie w taki sposob…. choc nie potrafilam zrozumiec tego dlaczego to widze, a moze rozumialam, ale na innym poziomie….

      i jeszcze cos odnosnie 13 13 13… jakos wciaz nie czuje zadnej konkretnej daty w zwiazku z tym cyfrowym zapisem…. hmm….

      Kwantowa teoria pola

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwantowa_teoria_pola

      nie za bardzo rozumiem o co w tym chodzi, ale ta FUNKCJA FALOWA bardzo zwrocila moja uwage… szukalam info o cieklych krysztalach i tam znalazlam jakies polaczenie pomiedzy FALA a zjawiskiem DUDNIENIA, ktore u mnie bardzo czesto powraca, a ktore slyszalam tez ostatnio wlasnie w momencie kiedy poczulam, ze zamienilam sie w WODE…

      Xrodlo komentarza:
      http://liviaspace.com/2013/12/16/16-12-13/comment-page-1/#comment-9217

      Polubienie

  5. Wpisałam w wyszukiwarce hasło ‚ARCTURIAN TRIANGLE’ i znalazlam taki ciekawy obrazek:

    ciekawy jest zwlaszcza ten symbol w lewym dolnym rogu i ten napis:

    PLANET ARC Unification…

    Message of the New Covenant…

    przypomina mi trojkat ktory widzialam w dniu 12 12 13, choc wlasciwie byly to dwa trojkaty, oba jednak stanowily czesc jednego przeslania…

    Polubienie

  6. ***
    Znalazlam cos bardzo ciekawego na temat MAGENTY:

    Yod of Father God

    As an Amplifier (Talisman) it is defined as Rod of Power – Magenta Wand:

    Magenta and Gold Founder Ray merged with Mother Arc. Yod of Father God, also Father Arc, is the Living Compassion of the God head, and the Hand of God’s compassion in action, which is activated through our Heavenly Father. Together, with his counterpart, Mother Arc, Father is overriding the Gold Ray by creating the Universe’s Golden Rod, and also creating a new Cosmic Green Ray, to bring healing to his children and the earth. He is the healer and re-animator of the family of Michaels, the Male Christ principle. He is the rehabilitator of patriarchal domination and masculine tyranny through his Hand of Compassion, which is his Yod, or Rod of Power. He returns the Rod of Masculine Power to balance with the Staff of his Wife, and together, they restore Balance to the Universes. Through their marriage of equal force, Mother’s Sound of Love and Father’s Light of Compassion, together they are the Hieros Gamos of the living holy spirit of the Unity Logos. When male principle healing, mental body healing, or physical demonstrations of an compassionate action to resolve disputes is needed, Heavenly Father will give his hand to help. Upon Mother Arc’s return to this Universe, and through her eternal love for him, she collected her husband’s parts and restored him to his True Glory and Power. (All 14 dimensions of his parts were collected to restore him.) In his Hand is the Rod, and can be called upon when a compassionate action, resolution, movement or clarity in a situation has been requested in heartfelt prayer. Father issues are best resolved through his hands. He is committed to end war throughout the patriarchy lines. His Tetramorphic or Animal Symbol is a Bi-pedal Golden Eagle with Spread Wings, wearing a Gold Solomon Shield with an encrusted Diamond Heart Breastplate (Overtone & Resonate Tone).

    calosc tutaj:
    http://ascensionglossary.com/index.php/Yod_of_Father_God

    jak dla mnie to niesamowite…

    „Magenta and Gold Founder Ray merged with Mother Arc.”

    czy to jest wlasnie to o czym pisalam jeszcze w maju.. ‚Arka Przymierza’ to sie stanie w Esperanzie???

    http://liviaspace.com/2012/09/24/bahama-mama-acklins-i-atlantydzkie-klucze/comment-page-1/#comment-3362

    Return of the Arc of Covenant:

    http://liviaspace.com/2013/11/06/13713/

    p.s i przy okazji link do artykulu, ktory laczy sie z numerem 13:

    https://sites.google.com/site/legionnairesawaken/articles/2011predictionsascensionsymptomsancientmotherrevelationcodes13

    Polubienie

    1. „14,12,13”

      rzeczywiście ciekawa ta trójca liczbowa.. choć ja bym 13 przesunęła na środkową pozycję 🙂 Z tego też co mi wiadomo Tobie z tych trzech numerów najbliższa jest chyba 14? Pamiętam, że gdzieś o tym pisałeś… a także o tym, że 22 i 7 to Twoje liczby.. W moim życiu także zarówno 22 jak i 7 odegrały bardzo ciekawą rolę… od czterech 7 czyli 7777 zaczęła się u mnie prawdziwa turkusowa aktywacja… z kolei 22 to numer mojego rodzinnego domu, który pierwotnie nosił numer 11.. potem mieszkałam w domu pod numerem 33, a następnie.. niestety nie pod 44, ale pod rownie ciekawym, bo pod 13/9 kolejny meldunek mialam pod numerem 52, a teraz mieszkam w domu, ktory nie ma numeru.. co jest w pewnym sensie bliskie ZERU: http://nnka.wordpress.com/2013/12/19/czerwony-zolty-zielony-niebieski-bialy-sila-czynna-bierna-neutralizujaca-sila-neutralna-juz-za-dwa-lata-rok-2016-numerologicznie-bardzo-szczegolny-rok/?

      🙂

      Ciekawy zwiazek z numerem 22 pojawil sie u mnie takze w dzien po przeczytaniu Manuskryptu Marii Magdaleny: http://liviaspace.com/2012/11/01/manuskrypt-marii-magdaleny/ Odwiedzilam akurat Wapnice i Turkusowe Jeziorko… a tam rzucil mi sie w oczy adres Turkusowa 22, a potem 22 schodki prowadzace nad jeziorko… i znowu jakies niesamowite linki pomiedzy tym miejscem, a moim rodzinnym domem i czyms jeszcze… bardziej sekretnym… i mało uchwytnym….

      Kiedy odwiedziłam Kraj Basków, a właściwie samo jego Serce to tam otrzymałam od właściciela pensjonatu pokój pod numerem 22, a dokładniej noszący nazwę ANBOTO 22.. wyjaśnię tylko, że ANBOTO to nazwa góry będącej jedną z ulubionych siedzib baskijskiej bogini MARI…

      No i do tego lipcowa pełnia…. 22 lipca… w ktorej wyskoczyl mi zarowno watek Marii Magdaleny jak i Bialego Kota… który akurat tego dnia pojawił się w moim domu: http://liviaspace.com/2013/07/21/lipcowa-pelnia-2013/ niesamowite, bo wlasnie tego dnia Słońce wchodziło w znak LWA/Lwia Brama: http://liviaspace.com/2013/07/23/lwia-brama-2013-i-bialy-kot/ choc wtedy jeszcze nie mialam pojecia o aktywacji sieci Wielkiego Bialego Lwa w dniu 12 12 13… Jak dla mnie naprawde niesamowicie jest to wszystko ze sobą połączone, choć związki te widać często dopiero po czasie, tak jak choćby z tą MAGENTĄ… albo z tym obrazkiem:

      połączyłam na nim pewno zdjęcie znalezione w Internecie ze swoim zdjęciem zrobionym w Montsegur oraz obrazkiem skrzydlatego Serca.. ale jakoś dziwnie to wyszło… mimo to zamieściłam go na blogu czując, że jego przesłanie stanie się dla mnie bardziej zrozumiałe w swoim czasie… wiedzialam tylko, ze kobieta na nim wspiera w jakis szczegolny sposob w tym miejscu i czasie energie meska… tak jakby pomagala jej sie uwolnic, albo wzniesc wyzej…. tak mi sie kojarzyly te zlote skrzydla… i jakze niesamowicie mi sie z tym uzupelnily ponizsze slowa:

      His Tetramorphic or Animal Symbol is a Bi-pedal Golden Eagle with Spread Wings, wearing a Gold Solomon Shield with an encrusted Diamond Heart Breastplate (Overtone & Resonate Tone).

      calosc tutaj:
      http://ascensionglossary.com/index.php/Yod_of_Father_God

      Polubienie

  7. Jest mi też bliskie 33, chociaż to przecież „6”. Natomiast. 22/7 to wyjątkowo niezwykła liczba bo to po prostu PI w pewnym przybliżeniu 3,142857(142857). Dokładna wartość PI to „w przybliżeniu” (bo to liczba niewymierna) 3.14159265359 (liczba Enneagramu to z kolei 1/7 czyli 0,142857(142857) 🙂

    można też i swoje imię zamienić na liczby zgodnie z zasadami gematrii czy nowoczesnej numerologii.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gematria

    Polubienie


  8. Jejku…. odwrócony trójkąt z kołem w środku to przecież także symbol JONI:

    Dzisiaj w nocy znów ujrzałam taki odwrócony trójkąt choć tym razem bez kuli w środku a zamiast niej z śliczną kroplą wody, która po czasie przeobraziła się w wiele, wiele mniejszych kropelek… w tym czasie znajdowałam się w cudownym dosłownie ekstatycznym stanie świadomości i właśnie w tym momencie kiedy ujrzałam te kropelki to usłyszałam że za oknem zaczęło padać, a właściwie zerwała się prawdziwa ulewa… a wcześniej wiało i to całkiem mocno i zanosiło się na jeszcze większą wichurę, która jednak tuż po tym zupełnie ucichła…. w sumie to doświadczenie w dość zabawny sposób połączyło się z zabawną historyjką z wczorajszego poranka… Mówiłam Jarkowi, że nad Europę nadciąga jakiś Orkan, a Jarek zrozumiał, że nad Europę nadciąga ORGAZM… i zdziwiony zapytał się mnie o jaki ORGAZM nad Europą chodzi? haha…. Orgazm nad Europą… hmm… Jednak.. wieczorem, w chwili kiedy właśnie wypatrywałam na niebie pierwszej gwiazdki.. poczułam coś bardzo dziwnego i.. Niebo było wyjątkowo ciemne i bezgwiezdne… i przypomniała mi się w tym momencie czarna kurtyna z pewnego snu…. tak jakby dotyczyła właśnie tego momentu i tak jakby ktoś chciał dosłownie za pomocą tej kurtyny przyblokować piękne energie tego dnia… Po chwili w dodatku zaczął się wzmagać wiatr… czułam jak się wzmaga… poczułam dosłownie, że nadciąga coś bardzo…. choć może nie coś, a bardziej ktoś… trudno mi to oddać słowami… i wtedy przypomniałam sobie o tym jak w tym śnie o czarnej kurtynie śpiewałam i mimo tego, że na niebie nie było widać żadnych gwiazd czarna kurtyna zaczęła się rozpuszczać…………..

    doswiadczenie z kroplami wody i deszczem kojarzy mi sie z tym o czym pisalam niedawno w notce o ZRODLE i krystalicznym wzorcu: http://crystalsgarden.wordpress.com/2013/12/14/zrodlo-i-krystaliczny-wzorzec/ oraz w innej o mojej Krysztalowej Podrozy: http://crystalsgarden.wordpress.com/2013/12/14/krysztalowa-podroz-2/ a takze z doswiadczeniem z dnia 12 12 13 kiedy poczylam jak sie rozpuszczam i zamieniam w WODE, choc juz wczesniej doswiadczalam czegos podobnego… Niezwykle wazny byl tez dla mnie sen, ktory mialam w trakcie pobytu w Lourdes….

    a to opis wspomnianego snu

    Rainbow

    Śniło mi się, że śnię, a ze snu budzi mnie moja nieżyjąca od kilku lat babcia. Wyglądała bardzo osobliwie. Blada, odziana w resztki bandaży.

    – Dzisiaj skończy się świat. Na niebie nie widać żadnych gwiazd. Wszystko pochłonie ciemność.

    Dobiegł mnie jej głos. Na co ja, że to niemożliwe, że w każdym bądź razie jeszcze nie teraz. Lecz kiedy wyjrzałam za okno uderzyła mnie ogarniająca wszystko głęboka ciemność.. Ciemność jakiej jeszcze nigdy nie doświadczyłam w tym życiu. Poczułam przerażenie, lecz mimo to wzięłam na ręce córeczkę i wyszłam na dwór. Trudno mi się było odnaleźć w tym mroku, ale czułam, że muszą się udać do oddalonego o kilka kilometrów rodzinnego domu. Nad brzeg Zatoki.. Kiedy tam dotarłam zauważyłam ziemiankę stojącą na miejscu garażu, choć jest to ziemianka znajdująca się w siedlisku, w którym mieszkam obecnie. Postanowiłam wejść z córeczką do tej ziemianki i tam czekać na koniec.. Czułam się bezradna, nie wiedziałam co mogę zrobić w tak beznadziejnej sytuacji jak koniec świata. Prześwitywała we mnie doprawdy pewna myśl, a mianowicie aby się udać na plażę, że tam coś jest co mogłoby pomóc, ale doszłam do wniosku, że mam zbyt mało czasu. Zaszyłam się więc w zimnej piwniczce, przytuliłam do siebie wciąż śpiącą córeczkę i zasnełam. Nie wiem ile czasu spałam, ale kiedy się obudziłam zauważyłam, że nic się nie zmieniło. Wyjrzałam na zewnątrz, wciąż była noc, ale.. Znów pojawiły się gwiazdy. Miałam ochotę aż krzyknąć z radości, że a jednak. Mówiłam do siebie a więc to oni, nałożyli tę ciemną kurtyne na Ziemie, aby sprawić wrażenie, że jest tak jak w tych tekstach, które rozpowszechnili i w tych snach, które wysłali do wielu ludzi na całym świecie, ale nie udało się im. Nie udało się im zabić ludzi strachem! I wtedy.. usłyszałam takie dziwny dźwięk, a potem kolejny i kolejny.. Wyglądało to trochę tak jakby gwiazdy spadały, ale ponad wszystko poczułam coś w rodzaju gazu.. Znów wróciła bezradność i rozpacz, choć mieszała się ona ze złością.. A więc potrujecie nas.. Zagazujecie.. A więc to tak! I znów wróciłam do ziemianki. Przytuliłam do siebie wciąż śpiącą córeczkę i zaczełam cicho nucić „Angels of Light”. Na jakiś krótki moment znów zaświtała we mnie mysl o plaży, że może gdybym się tam udała.. I wtedy obudziłam się..

    Na zegarze była punktualnie 3.00. Za oknem hulał silny wiatr, a wokół mnie w pokoju huczało od bardzo wysokiego natężenie ‚prądu’.. Buczenie to do złudzenia przypominało wycie syren alarmowych.. Ale stopniowa wszystko zaczęło coraz bardziej cichnąć, a ja dochodzić do siebie..

    Polubienie

  9. Chyba juz wiem o co chodzi z ta Boginia powracajaca na Lwie… to ma zwiazek i z notka poswiecona MOCY: http://liviaspace.com/2013/12/29/moc/ i z najnowsza http://liviaspace.com/2014/01/10/earth-like-a-butterfly/ Najpierw trzeba bylo aktywowac Siec Wielkiego Bialego LWA, aby Bogini mogla powrocic… stad w tytule mojej notki owo FLOW i motylki…. to sie na pierwszy rzut oka wydaje pozbawione sensu, Lew i Motyl.. dosc dziwaczne polaczenie… ale sens jest i to gleboki…. sprobuje do tego dojsc 🙂

    Polubienie

    1. Po tym jak opisałam swoje niedawne doświadczenie ze słonecznym rozbłyskiem i lwią twarzą w jego centrum:

      http://liviaspace.com/2014/03/23/wezly-karmiczne-etc/

      napisała do mnie pewna osoba, której Lew ten skojarzył się z Jezusem (nie wiem, ale być może chodzi o Lwa Judy)

      Pisałam w notce, że tego dnia (12 12 13):

      /wciaz mialam wrazenie, ze na niebie widze wiele skrzydel i wiele, wiele twarzy przygladajaych mi sie z gory….. szczegolnie widoczne byly twarze o pewnych specyficznych rysach…. /

      jakiś czas temu na profilu Rakesha znalazłam taki obrazek:

      piękny… tyle, że te istoty, które wtedy widziałam to nie były typowe lwy, a raczej istoty będące połączeniem lwa i człowieka.. bardziej ludzie, ale o takich bardzo kocich twarzach…

      w każdym badź razie dzięki temu niedawnemu doświadczeniu z Lwem poczułam ogromny przypływ energii i przypomniała mi się moja notka poświęcona MOCY:

      http://liviaspace.com/2013/12/29/moc/

      postanowiłam nawet wtedy namalować swoją kartę mocy, ale jakoś mi to nie wychodziło… w nocy z 30 na 31 grudnia miałam wizje pieknej bogini, takiej ludzko kociej i wtedy to właśnie ją postanowiłam umieścić na tej karcie.. tyle, że efekt mocno mnie zaskoczył…. zamieściłam ten rysunek w notce Moja Gwiezdna Rocznica:
      http://liviaspace.com/2014/01/06/moja-gwiezdna-rocznica/

      a najbardziej to, że zamiast kociej bogini narysował mi się co prawda lekko kotowaty, ale mężczyzna 🙂 postanowiłam więc spróbować jeszcze raz, ale i ten rysunek uznałam za nieudany, mimo iż tym razem wyszła mi kobieta… kiedy jednak położyłam oba rysunki obok siebie to mnie dosłownie olśniło… że oni razem wyglądają jak para i troszkę jak Jezus i Maria Magdalena..

      na koniec polączyłam te obrazki w taki sposób:

      choć póki co jeszcze nie doszłam do tego dlaczego właśnie taki układ i czy w ogóle jest w tym jakiś głębszy sens… dlaczgo jeden mężczyzna w środku i dalej tak jak widać.. miałam jakieś przebłyski w związku z tym, ale skończyło się na przebłyskach…..

      hmm….

      No, ale teraz tak mi się to przypomniało… zwłaszcza gdy ta osoba napisała mi o tym Jezusie i Ktoś odezwał się w tym temacie…

      10 Styczeń 2014 o 14:27 napisałam:

      /Chyba juz wiem o co chodzi z ta Boginia powracajaca na Lwie… to ma zwiazek i z notka poswiecona MOCY: http://liviaspace.com/2013/12/29/moc/ i z najnowsza http://liviaspace.com/2014/01/10/earth-like-a-butterfly/ Najpierw trzeba bylo aktywowac Siec Wielkiego Bialego LWA, aby Bogini mogla powrocic… stad w tytule mojej notki owo FLOW i motylki…. to sie na pierwszy rzut oka wydaje pozbawione sensu, Lew i Motyl.. dosc dziwaczne polaczenie… ale sens jest i to gleboki…. sprobuje do tego dojsc :)/

      to też ciekawie, bo właśnie ostatnio po tym zastrzyku lwiej energii poczułam się dosłownie tak jakbym znów miała skrzydła i mogła na nowo wzbić się do góry… choć użyłam wtedy słowa… płynąć.. flow….

      🙂

      Polubienie

    1. Rozumiem, że to 4+ to ocena? jak miło 🙂 hm… nie zawsze jest mi łatwo coś przekazać za pomocą słów, a więc interpretacje są jakie są… ale jak najbardziej podziel się swoją.. jestem jej naprawdę ciekawa… no i może akurat obędzie się bez rzucania łopatkami 😉

      Polubienie

      1. Jakie są poprawne interpretacje? Przemykają przed oczami.

        Ich źródło znaczy. Tyle moge napisać. Jak masz wizje to sobie poradzisz. Gorzej będzie z uwierzeniem w to co z nich wyjdzie. 😉

        Polubienie

  10. Adwaita to punkt czy stan świadomości w którym dwa ramiona Trójkąta łączą się w punkcie swojego wierzchołka. Na Zachodzie przyjęło się w niektórych kręgach filozofię czy raczej stan Adwaita nazywać Wiedzą Trójkątną (Trika Widya). Adwaita nie oznacza Jedności w sensie wyeliminowania wszystkich różnic, odmienności czy rozróżnień. Adwaita nie powinna także być mylona z solipsycyzmem, który zakłada, że jedyną rzeczywistością jest własny umysł i jego wrażenia. Filozofia zrodzona ze świadomości Ośrodka Głowy, Adżni (Trzeciego Oka) jest Dwaita, perfekcyjnym rozróżnianiem dwoistości, dualizmów.

    himavanti.org/pl/c/himavanti/adwaita-filozofia-niedwoistosci

    Polubienie

    1. Himavanti, haha.. no, ale ok.. dzięki za wszystkie interesujące komentrarze Mezamirze.. Teraz mam troszkę mniej czasu na interenet, a więc zatwierdzam je z nieco większym opóźnieniem, ale jak widać zatwierdzam… Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Polubienie

      1. No co? 😀 Czemu HAHAvanti? 😀

        Lubisz książki? Ja jestem uzależniony i nie zamierzam z tym walczyć
        Miałem kupić spodnie a wydałem na książki, chodzę jak dziad bo lubię czytać
        i dobrze mi z tym 😀

        Dla czytomanów
        http://www.galaktyka.com.pl/product,,345.html

        Bardzo niezwyczajna lektura 🙂 mamy w niej nie tylko ćwiczenia praktyczne
        dla różnych klas istot,tych mniej i bardziej zdolnych 😀

        Mamy również całą masę informacji esencjonalnych,na temat neurologii
        tak więc każde ćwiczenie jest opisane w sposób naukowy …
        no po prostu…warto chodzić w potarganych gaciach :>
        nie żałuję że kupiłem poczytajkę zamiast garderoby 😀

        Już sam tytuł wprawił mnie w radość podczas rozdziewiczania koperty
        Żryj z Ością…COO??!!!CO JA KUPIŁEM???
        ..a nie,Żyj Z Radością 😀

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s