Moje słoneczne peryhelium….

(*)

dzisiejsze doświadczenie związane z Peryhelium – Ziemia najbliżej Słońca – w sobotę 4 stycznia 2014 o godz. 13:00

9208ac88-35ea-11e1-a520-0025b511229e

To było tak piękne w swej prostocie doświadczenie, że aż nie wiem jak je opisać, ale spróbuję:) Z jakieś kilkanaście minut przed 13.00 postanowiłam skupić się mocniej na Słońcu i wtedy odebrałam wyraźny impuls płynacy z jego strony, a wraz z nim głębokie poruszenie.. Z reguły te najgłębsze doświadczenia rozpoczynają się u mnie właśnie od głębokiego poruszenia – w Sercu. Przez krótką chwilkę miałam jednak wrażenie, że właśnie tracę przytomność, ale to był zaledwie krótki moment.. dosłownie błysk. Czułam jedynie że coraz mocniej drżę.. I w tym własnie czasie ujrzałam tę całą scenę ze zbliżającą się do Słońca Ziemią tak jakby z zewnątrz, z poza ciała.. Widząc Ziemię widziałam siebie – będac teraz jednym z nią.. Słyszałam też towarzyszacą temu muzykę..  i własny śpiew.. Pieśń zakochanej w Słońcu Ziemi. I wtedy właśnie przypomniałam sobie o pocałunku,  czując w tym samym momencie silne, choć jednocześnie pełne uczucia przyciąganie.. Tak jakby dosłownie usta dwóch zakochanych istot zbliżały się do siebie… dając uczucie coraz głębszego zespalania i stapiania – w jedno… i błogość… cudowny BŁOGO STAN… Dosłownie miałam wrażenie, że znajduję się wewnątrz Słońca.. w jego Sercu..  majac je jednocześnie w swoim… i emanujac w tym czasie cudownie swietlista i pelna milosci energia…. doslownie jakbym sie rozplywala pod postacia swietlistej wody….. Och… to takie błogie poczucie spełnienia…  Ziemia Słońce.. Słońce Ziemia….

Awakening-to-the-Divine

Już po wyjściu z tego stanu widziałam przez moment Słońce jako ogromną świetlistą postać przypominajacą troszkę anioła, a troszkę motyla.. w moim odczuciu bardziej motyla… Słoneczna Kula znajdowała się teraz w jego Sercu i miała piękny świetlisty turkusowy kolor, choć cała postać była bardzo transparenta, jasna, wręcz biała… mieniąca się jedynie subtelnie tęczowymi barwami i złocistymi refleksami…  i znów miałam skojarzenie z Diamentem, Diamentowym Słońcem, choć pełnym błogiego ciepła… Na zakończenie poczułam aby wypić szklaneczkę Wody, ot w ramach toastu na cześć dzisiejszego wydarzenia…. Właściwie było to bardzo intuicyjne, ale po chwili zrozumiałam, że kryje się w tym głębszy sens… Przyszły mi też na myśl inne planety układu słonecznego, wszystkie przecież tworzące nieprzypadkowe relacje w obrębie tego właśnie układu, a to skojarzylo mi się z kolei z Poliamorią, o której z pewnoscia rówież nieprzypadkowo wspominał mi wcześniej tego dnia J….

heart_shaped_sun_by_ifreeze-d21t2h4

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

2 thoughts on “Moje słoneczne peryhelium….”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s