Earth like a Butterfly….

405562_2760147676623_76607082_n

♥ ƸӜƷ ♥

Zanim zrobi sie z tego normalna notka wklejam kilka komentarzy z Białej Koronki, a takze tak na luzno kilka innych doswiadczen..

Livia Ether Flow

Dlaczego tak wazny jest ten prawidlowy przeplyw naturalnych organicznych strumieni energii wokol Ziemi, ktore gdy funkcjonuja prawidlowo przypominaja Motyla? Dlatego, ze.. (moim zdaniem) przywrocenie wlasciwego przepywu energetycznego (like a butterfly) jest rownoznaczne z Powrotem Bogini, czyli powrotem Ziemi do stanu rownowagi… Tak wiec dopoki ten przeplyw bedzie nieprawidlowy nie jest to mozliwe.. Wczoraj w innym miejscu wspomnialam tez o tym, ze w tym powrocie wazna role odgrywa Lew (Bogini powracajaca na Lwie) : http://liviaspace.com/2013/12/12/12-12-13/comment-page-1/#comment-10286 Staram sie jak najlepiej przekazac za pomoca slow to co widze, ale nie jest to wcale proste, a wiec to co mowi Ashayana i jej wykresy bardzo mi to ulatwiaja… Chocby jej okreslenie na obecny nieprawidlowy przeplyw energetyczny, ktory okreslila mianem zatrutego jablka, ktore momentalnie przypomnialo mi o doswiadczeniu z 31 grudnia.. kiedy to ciezki czarny worek zamienil sie w krysztalowego kwiato motyla… i wiem, ze to wlasnie ten prawidlowy wzorzec energetyczny przypomina mi sie na wiele roznych sposobow, poczawszy od Motylka Nieskonczonosci….

Dawid56 9 Styczeń 2014 @ 21:14

“Ponieważ krzyż liczb pierwszych wykazuje niezwykłą symetrie w odróżnieniu od trygramów późniejszego nieba wniosek wypływa tylko jeden – musiało dosłownie niebo stanąć na głowie i strony świata zamieniły się miejscami. Świadczy to niezbicie o katastrofie atlantydzkiej (“obaleniu” filarów (tytanów) nieboskłonu przez Zeusa) i zmiany nachylenia osi ziemskiej co pociągnęło ze sobą prawdopodobnie wydłużenie dnia z 360 dni do 365,25.”

Livia Ether Flow

9 Styczeń 2014 @ 23:12

i znow niesamowita koincydencja… wlasnie Ashayana Dean mowi o tym nienaturalnym nachyleniu Ziemi w pierwszej czesci wywiadu dla Projektu Camelot, takze o tym, ze na rok 2012 rzeczywiscie zostalo zaplanowane ponowne przebiegunowanie, ale do niego nie doszlo… i byc moze te filary niebosklonu, o ktorych wspomniales to inaczej Planetarne Prety, o ktorych mowa w ‘Mechanice Wzniesienia’

Ashayana:

“Mamy 2 prety i jeden kij w Ziemi i sa to kluczowe konfiguracje energetyczne powiazane z wirami, itp”

hmm, te prety momentalnie skojarzyly mi sie ze zlotymi pretami z ceremonii Projektu Cheops 11 11 11.. akurat 2 prety!

“30 października 2011
Otrzymujemy gotowy wyrób. Dwa złote pręty o łącznej wadze 1295 gram, długości 56 cm każdy, przekroju 1 cm2, wykonane z jednolitego złota. Wyglądają pięknie, emanują wspaniałą energią ludzkich serc. Ostatnim etapem jest grawer.

2 listopada 2011
Odbieramy złote pręty od złotnika z wygrawerowanym na każdym pręcie napisem „NIE TYLKO CHLEBEM CZŁOWIEK ŻYJE“.”

http://www.projekt-cheops.com/plain.aspx?languageId=1&menuId=138&sectionId=612&cmd=

i jestem pewna, ze ceremonia ta miala na celu doprowadzic do kolejnego przebiegunowania! (choc ci ktorzy wzieli w niej udzial mogli o tym nawet nie wiedziec, ale istoty, ktore nimi sterowaly zza zaslony wiedzialy o tym jak najbardziej), zreszta nie ja jedna pisalam o tym wtedy na biezaco…. choc z drugiej strony to jest tez calkiem zabawne.. te pieknie wygladajace zlote prety emanujace wspaniala energia ludzkich serc… doslownie brzmi jak niezly zart:)

ale wraacajac do wywiadu…

bardzo ciekawe sa tez wykresy pokazywane przez Ashayane, miedzy innymi ten ktory przedstawia tzw. Yan -Yun Flows:

Earth’s Natural Yan Yun Flow to naturalne organiczne strumienie energii wokol planety, tzw, Yan-Yun…

(w chwili obecnej ten przeplyw jest zaklocony)

widzialam powyzszy wykres juz wczesniej i momentalnie skojarzylam go z Motylkiem Nieskonczonosci.. zabawne ze moja notka o tym motylku zostala na Salonie24 opublikowana w kategorii Matematyka Nieznana: http://between.salon24.pl/285621,motylek-nieskonczonosci zabawne o tyle, ze ja sie tak naprawde na matematyce nie znam:) I przypomne tylko, ze z tym motylkiem to chodzi o symbol, który ujrzalam w czasie pewnej medytacji (2010r).. usłyszałam wtedy, że jest to dla mnie ważny wzorzec energetyczny związany z Atlantydą, a w związku z ruchem energii, który sobą tworzył skojarzył mi się z motylkiem i nieskończonością.. zreszta juz kilka lat wczesniej dzieki wytworzeniu podobnego ruchu energii, doslownie otwarciu wewnetrznych skrzydel ze swiatla udalo mi sie przedostac przez bardzo niebezpieczna pulapke… wspominalam o tym gdzies u Nnki, o tej czarnej zywej scianie doslownie wypelnionej zaplakanymi oczami (kosmiczna sciana placzu)…. i pamietam, ze Nnce sie to z czyms ciekawym skojarzylo….

ach, i moj krysztalowy kwiato motyl z 31 grudnia 2013 tez jest bardzo podobny do motylka nieskonczonosci i tego prawidlowego przeplywu energii na Ziemi… i juz rozumiem…. skad to uczucie ciezkosci wtedy i ten ciezki czarny worek, ktory juz po transformacji zamienil sie w bialego i lekkiego motyla.. i stad to ‘like a butterfly’ w mojej noworocznej notce: http://liviaspace.com/2014/01/01/new-year-2014/

i tak przy okazji dodam, ze dzisiaj znow widzialam piekna koronke, ale tym razem nie biala, a swietliscie turkusowa (choc nie tylko).. mialam o tym nawet napisac, ale tyle sie dzieje, ze juz nie nadazam z pisaniem, a wiele sie najzwyczajniej napisac nie da:)

Livia Ether Flow

(*)

Wczorajsza turkusowa koronka przypomniala mi o notce Turkus.. Turkusowe Serce.. Lemuria i Atlantis ♥ i nowszej LiRa&my emerald blue links gdzie zamiescilam cd historii motylka nieskonczonosci:

25 kwietnia 2011

w trakcie dzisiejszego kontaktu z kamiennym poslancem mialam okazje przyjrzec sie wnikliwiej mojemu systemowi energetycznemu.. najciekawsze odczucia mialam w zwiazku z czakra serca i gardla, oraz czakra pomiedzy sercem i gardlem, ktora emanuje turkusowym swiatlem/kolorem i ktora poslaniec okreslil mianem czakry atlantydzkiej.. juz od jakiegos czasu odczuwam te czakre, choc raczej nie postrzegalam jej w ten sposob.. czasami nie bylam tez pewna, czy to jakis odrebny osrodek energetyczny, czy tez raczej w ten sposob odczuwam nakladanie sie na siebie osrodka serca i gardla.. wczesniej wewnatrz swojego serca ujrzalam zlocistego motyla, ktorego skrzydla wystawaly poza cialo fizyczne.. skrzydla te byly utkane z kolorowych energetycznych nici.. (atlantydzkie wzorce, motylek nieskonczonosci)….

(…)czulam jak jedne kanaly lacza sie z innymi, jak tworza swego rodzaju struktury/wzorce/wibracje czasami slyszalam pewne specyficzne dzwieki.. pojawialy sie tez odczucia bardziej fizyczne, w niektorych miejscach mrowienie, innych pulsacja, jeszcze innych uczucie cmienia, czy oporu, a nawet lekki bol, tak jak w przypadku doswiadczenia ze skrzydlami motyla kiedy na poziomie fizycznym, oraz eterycznym poczulam cos w rodzaju odciecia, jakbym miala poczucie odcietych skrzydel w tym miejscu.. zrodlo tego odczucia tkwi w innym momencie czasu, ale zapis ten wciaz istnieje w informacyjnym polu mojej istoty – w mojej osobistej ksiedze akashy.. w tym momencie powrot do tych wspomnien jest jednak z pewnych wzgledow wskazany..

na zakonczenie tego doswiadczenia:

wykonalam pewien ruch rekoma i ujrzalam jakie skutki powoduje na poziomach energetycznych.. wykonywalam go juz wczesniej inuicyjnie, ale wtedy nie zdawalam sobie sprawy z tego ile niesie z soba blogoslawienst dla zyjacej przestrzeni…

http://liviaspace.com/2013/04/22/turkusowe-serce/

dodam tylko, ze ten ruch przypomina wlasnie ruch skrzydel motyla… i to mi sie wiaze z tym co mowi Ashayana o zyjacej przestrzeni i dlaczego tak wazny jest prawidlowy przeplyw Yan -Yun Flows, czyli organicznych strumieni wokol planety… a jej zdaniem kiedy przeplyw jest wlasciwy to przypomina wlasnie ruch skrzydel motyla..

i jeszcze wracajac do turkusu to ciekawe, ze po powrocie z Egiptu kolor ten nabral dla mnie wyjatkowego znaczenia… wspominalam juz ze jedno ze swoich zdjec przerobilam tuz po tym na baner dla ST i nazwalam go nawet Turkus 13… rozumiem, ze na zdjeciu byla Hathor, a wiec skojarzenie z turkusem raczej oczywiste, ale niekoniecznie z liczba 13.. okazalo sie jednak, ze wlasnie kolorem turkusowym i numerem 13 zostal przez Ashayane oznaczony RDZEN ZIEMI!

w ogole mam wrazenie, ze czesto mowimy o tym samym, ale kazda z nas wlasnym jezykiem… w kazdym badz razie wiedza przekazywana Ashayanie przez Opiekunow wydaje mi sie bardzo bliska.. podobnie jak i Szmaragdowe Przymierze

przypomnial mi sie tez MOTYL, ktorego widzialam w trakcie ostatniego slonecznego peryhelium Ziemi:

/Już po wyjściu z tego stanu widziałam przez moment Słońce jako ogromną świetlistą postać przypominajacą troszkę anioła, a troszkę motyla.. w moim odczuciu bardziej motyla… Słoneczna Kula znajdowała się teraz w jego Sercu i miała piękny świetlisty turkusowy kolor, choć cała postać była bardzo transparenta, jasna, wręcz biała… mieniąca się jedynie subtelnie tęczowymi barwami i złocistymi refleksami… i znów miałam skojarzenie z Diamentem, Diamentowym Słońcem, choć takim pełnym błogiego ciepła… Na zakończenie poczułam aby wypić szklaneczkę Wody, ot w ramach toastu na cześć dzisiejszego wydarzenia…. Właściwie było to bardzo intuicyjne, ale po chwili zrozumiałam, że kryje się w tym głębszy sens… Przyszły mi też na myśl inne planety układu słonecznego, wszystkie przecież tworzące nieprzypadkowe relacje w obrębie tego właśnie układu, a to skojarzylo mi się z kolei z Poliamorią, o której z pewnoscia rówież nieprzypadkowo wspominał mi wcześniej tego dnia J…./

http://liviaspace.com/2014/01/04/moje-sloneczne-peryhelium/

cd:

i obrazek dodany kiedys przez Rakesha w komentarzu do notki

Piktogram zbożowy z 1 sierpnia 2013 i kryształowa wizja:

Earth Ascension Passage Encryption by Future Age Sage

gdy go ujrzalam napisalam:

In the first picture I can see a white butterfly.. Amazing!

reminds me a little of my flowering butterfly-goddess

GAIA Flies like a Butterfly

♥ ƸӜƷ ♥

i przy okazji inny symbol dodany przez Jestem/Mame Tike w komentarzu do innej  notki:

http://www.greatdreams.com/mary_goddess.jpg

“Mary’s symbol based on Maltese cross and pagan symbol.”

moja reakcja: Wow, niesamowite! Wygląda jak połączenie Kryształu, który widziałam w dniu 2 lipca z Motylem i grafiką, którą zamieścił Ra Ka Isha

‘Nowy Rok’, Nowy Księżyc, Nowe Wzorce.. i transfomacja starych ‘like a butterfly’

2014-butterfly-300x220

Motyl i jego znaczenie w procesie transformacji..

buterfly-human

The Human Butterfly Crop Circle Formation On August 7th 2009, Nederlands

cdn..

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

15 thoughts on “Earth like a Butterfly….”

  1. Witaj Livio,
    nie przeczytalam jeszcze calego wpisu…… zrobie to jak najszybciej (napewno do Niedzieli wieczorem) ……………………………… ale TO
    …………………………::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::2 listopada 2011
    Odbieramy złote pręty od złotnika z wygrawerowanym na każdym pręcie napisem „NIE TYLKO CHLEBEM CZŁOWIEK ŻYJE“.”

    http://www.projekt-cheops.com/plain.aspx?languageId=1&menuId=138&sectionId=612&cmd=

    i jestem pewna, ze ceremonia ta miala na celu doprowadzic do kolejnego przebiegunowania! (choc ci ktorzy wzieli w niej udzial mogli o tym nawet nie wiedziec, ale istoty, ktore nimi sterowaly zza zaslony wiedzialy o tym jak najbardziej), zreszta nie ja jedna pisalam o tym wtedy na biezaco…. choc z drugiej strony to jest tez calkiem zabawne.. te pieknie wygladajace zlote prety emanujace wspaniala energia ludzkich serc… doslownie brzmi jak niezly zart:):::::::::::::::::::::::::::::::::!!!!!!!!!!

    A zebys wiedziala ze niezly ZART!
    🙂 musimy kiedys przegadac cala Noc …………….. chyba nawet Musimy o tym porozmawiac.

    Pozdrawiam i do niebawem!
    A

    Lubię to

    1. Milo, ze znalazlas chociaz chwilke Anno 🙂 i dodam tylko, ze nie mialam na mysli tego, ze oni doslownie za pomoca tych dwoch pretow chcieli dokonac przebiegunowania, ale, ale.. o tym moze pozniej, a wracajac jeszcze do Yan Yun Flow … Dlaczego tak wazny jest ten prawidlowy przeplyw naturalnych organicznych strumieni energii wokol Ziemi, ktore gdy funkcjonuja prawidlowo przypominaja Motyla? Dlatego, ze.. (moim zdaniem) przywrocenie wlasciwego przepywu energetycznego (like a butterfly) jest rownoznaczne z Powrotem Bogini, czyli powrotem Ziemi do stanu rownowagi… Tak wiec dopoki ten przeplyw bedzie nieprawidlowy nie jest to mozliwe.. Wczoraj w innym miejscu wspomnialam, tez o tym, ze w tym powrocie wazna role odgrywa Lew (Bogini powracajaca na Lwie) : http://liviaspace.com/2013/12/12/12-12-13/comment-page-1/#comment-10286 Staram sie jak najlepiej przekazac za pomoca slow to co widze, ale nie jest to wcale proste, a wiec to co mowi Ashayana i jej wykresy bardzo mi to ulatwiaja… Chocby jej okreslenie na obecny nieprawidlowy przeplyw energetyczny, ktory okreslila mianem zatrutego jablka, ktore momentalnie przypomnialo mi o doswiadczeniu z 31 grudnia.. kiedy to ciezki czarny worek zamienil sie w krysztalowego kwiato motyla… i wiem, ze to wlasnie ten prawdidlowy wzorzec energetyczny przypomina mi sie na wiele roznych sposobow, poczawszy od Motylka Nieskonczonosci…. I wlasnie ujrzalam cos jeszcze, ale chyba nie ma sensu o tym pisac…. to sie po prostu stanie… widze to w kazdym badz razie tak jakby juz sie dokonalo…. a wiec Flow……………..

      Lubię to

  2. „Jestem” po wysłuchaniu pierwszej części wywiadu rzeki z Ashayaną (dzieki Livio za polecenie) i dosłownie głowa mi pulsuje. Mam parę myśli takich pierwszych jeszcze „nieociosanych”

    1.Elektroniczny przekaz zamiast chanelingowego
    2.To zamknięcie Słońca mogłoby mieć miejsce po megarozbłysku z 4.11.2003
    3.Proces ewakuacji byłby zgodny z tym co Syriusz B mówił U.Łobos na początku 2013 roku
    4.Koniec okna czasowego otwarcia gwiezdnych wrót 2230 byłby zgodny z rozpoczęciem epoki Wodnika (SVP w 0 Wodnika)
    5.Księżyc ziemski jest sztuczny, Zodiak jest sztuczny precesja jest sztuczna)
    6.położenie na niebie M31 jest bliskie położeniu planety karłowatej Eris i gwiazdy Dzeta Piscium- kluczowej dla astrologii weddyjskiej
    7.Wygląda na to że we Wszechświecie na każdym duchowym czy materialnym planie trwa walka o zasoby energetyczne
    8.Ze Słońcem coś naprawdę dzieje się bardzo dziwnego w 24 cyklu. Słonce jakby nie ma siły na znaczące rozbłyski i pojawia się stosunkowo mało aktywnych plam.
    9.Ashayana potwierdza, że wewnątrz Ziemi istnieją gwiezdne portale

    Lubię to

    1. Cieszę się Dawidzie, bo to naprawdę wspaniały wywiad:)

      i tak w odniesieniu do tego co napisałeś:

      „1.Elektroniczny przekaz zamiast chanelingowego”

      Tak, mnie tez bardzo zaciekawila ta kwestia i sadze, ze sama rowniez otrzymuje informacje w podobny sposob, choc niestety poki co wielu z tych informacji nie potrafie najzwyczajniej rozpakowac, ale do tego watku powroce pozniej, bo podejscie Ashayany do channelingu pomoglo mi sobie cos uswiadomic…

      2.To zamknięcie Słońca mogłoby mieć miejsce po megarozbłysku z 4.11.2003

      Ogladam wlasnie druga czesc wywiadu i na samym jego poczatku Ashayana mowi:

      „Krag po kregu materia zaczyna sie cofac od matrycy Ciemnej Materii, a wiec zatraca swoj rdzenny wzorzec. To wlasnie stalo sie ze Sloncem 25 03 2007, a wiec jest w procesie cofania swoich kregow. Kregi odchodza od rdzenia na zewnatrz. Nie wiem na ktorym jestesmy teraz, moze na trzecim. Za kazdym uwolnieniem kregu dochodzi do emisji promieni gamma….”

      25 03 2007, hmm… Postanowilam poszukac swoich zapiskow z tamtego czasu i znalazlam dwa, choc nie konkretnie z tego dnia, ale blisko… zapiski pochodza z forum przebudzenie:

      2007-03-23 00:41

      nadal bardzo często towarzyszy mi wirowanie… A co do mojej dzisiejszej medytacji, a właściwie już wczorajszej to była naprawdę nietypowa… Praktycznie nie miałam żadnych wizji, a jedynie mocne odczucia energetyczne – bardzo mocne… Przez chwilę czułam bardzo bliską obecność wspierających mnie istot… Czułam się jak niemowlak w kołysce pod bardzo czułą opieką, ale to trwało tylko prze chwilkę…. Potem Energia zaczęła się we mnie wręcz przelewać… Czułam jak przenika mnie od stóp aż do głowy, czułam ją w każdym ATOMIE mojego ciała… W punkcie kulminacyjnym energia ta osiągnęła takie natężenie, że miałam wrażenie, że jestem wielką pulsującą plazmą… Przestałam czuć swoje ciało i w sumie byłam pewna, że zaraz po prostu nastąpi OOBE, ale tak się nie stało… Wytrąciły mnie z tego stanu stuki w pokoju… Znajome stuki z przeszłości idea.gif Otworzyłam oczy i wówczas to się stało – poczułam, że cała się rozpadam na drobne kawałeczki i to samo stało sie z obrazem przed moimi oczami… Trwało to zaledwie ułamek sekundy, ale skutecznie wytrąciło mnie z równowagi… Nie było to, ani przyjemne, ani nieprzyjemne. Tak jakby opis tego doświadczenia leżał poza zasięgiem wszelkich pojęć, które znam… W tej samej chwili przypomniał mi się też jeden z moich snów, a potem spojrzałam na swoją dłoń i coś dostrzegłam i przypomniałam sobie, ale to już raczej inna opowieść… 🙂

      i jeszcze jeden zapisek, choc juz z kwietnia:

      2007-04-13 00:22
      To byla jedna z wazniejszych dla mnie medytacji. Napisalam kilka godzin temu w jednym z tematów na tym forum, ze jestem tu na Ziemi glównie dla niej (dla Terry), a w trakcie dzisiejszej medytacji przypomnialam sobie, ze nie tylko dla niej, ale takze dla innego miejsca, w innym wszechswiecie… To co sie obecnie dzieje na Ziemi ma bardzo duzy zwiazek z tym co sie dzieje w tamtym miejscu… I bynajmniej ogromne znaczenie dla mnie…Opisze moze jednak dokladniej co zaszlo dzisiaj w kregu na wzgórzu… A wiec jak zwykle zobaczylam krysztal i bardzo szybko weszlam w stan bardzo przyjemnej wibracji. Po chwili poczulam za soba czyjas obecnosc i czyjes dlonie na moich ramionach. Wstalam i odwrócilam sie. Naprzeciw mnie stala eteryczna Istota plci zenskiej. Byla bardzo szczupla i bardzo wysoka. Nie moglam jednak dobrze rozpoznac jej twarzy. Zauwazylam jedynie bardzo blada bialo srebrzysta cere i blade oczy, oraz cos w rodzaju krysztalu w miejscu trzeciego oka. Postac unosila sie tez lekko nad ziemia… Uslyszalam witaj Doreen, jestem Euridia i jestem twoja siostra… Pierwsze o czym pomyslalam to o moich dwóch prawdziwych siostrach, które zmarly jako malutkie dzieci gdy i ja sama bylam malym dzieckiem. Euridia odparla jednak, ze nie jest zadna z moich zmarlych tu na Ziemi sióstr, choc w pewnym sensie wszyscy jestesmy ze soba polaczeni… Uslyszalam tez, ze jest nas wiecej, nas czyli sióstr moich i Euridii… Wówczas zobaczylam jak dookola kregu zjawia sie coraz wiecej istot wygladajacych niemal identycznie jak ona… Przypominalo to troche rój… W kazdym badz razie nie moglam skoncentrowac sie na jakichs cechach indywidualnych tych istot (tak jakby byly podzielone, a jednoczesnie mocno polaczone)… Zapytalam sie po co przybywaja i uslyszalam…

      – Potrzebujemy cie, jestes naszym swiatlem, bez ciebie nie mozemy istniec… – Jestes nasza matka…

      Ostatnie zdanie bardzo mnie zdziwilo i wydalo mi sie wrecz absurdalne, bo albo jestem ich matka, albo siostra, ale Euridia odpowiedziala, ze nie ma w tym tak naprawde zadnego paradoksu, chociaz tak mi sie to teraz moze jawic…

      Mniej wiecej wtedy unioslam sie na moment w powietrzu i zaczelam wirowac, a przez mój umysl zaczelo przelatywac multum informacji… Slyszalam powtarzajacy sie glos – jestes naszym swiatlem, nasz los zalezy od ciebie… I wtedy z medytacji wytracil mnie glos córeczki… Dodam tez, ze w trakcie tego spotkania z Euridia i reszta moich sióstr towarzyszylo mi bardzo dziwne odczucie, którego póki co nie potrafie dokladnie okreslic, jakas dziwna wibracja… Bylo tez cos dziwnego w zachowaniu Euridii i reszty… Gdzies gleboko wiem o co chodzi, ale nie umiem tego teraz z siebie wydobyc… Ten obraz jest taki zamazany… Czuje, ze Euridia jest mi bardzo bliska i ze ona jak i cala grupa stanowia faktycznie moja rodzine i ze pochodza wlasnie z tego miejsca w innym wszechswiecie, które niedawno odwiedzilam kiedy uslyszalam, ze jestem z nim scisle zwiazana… Czuje, ze w tamtym miejscu nie dzieje sie zbyt dobrze… Chyba nawet wiem co, ale nie umiem tego powiedziec na glos… Widzialam to wielkie czarne slonce… Tak jakby zaczelo tam brakowac swiatla… Slonce gasnie? Przestrzen sie kurczy? Nie, nie umiem tego wlasciwie okreslic… Tamto miejsce jest jednak bardzo scisle powiazane z Ziemia i z obecnym Przejsciem w wyzszy wymiar… Prowadzi do niego kilka dróg, a jedna z nich jest pewna czarna dziura (tyle przynajmniej mi widomo)… Czuje, ze moja wspaniala rodzina ma jakis duzy problem… Dlatego tu jestem… TERAZ… Bardzo chce pomóc Ziemi i bardzo chce pomóc im… Musze cos zrobic… Musze cos zrobic… Jak najszybciej spotkac sie z Euridia…

      slonko.gif

      dodam, ze od lat lacze sie kazdego dnia chocby na krotka chwile z Zachodzacym Sloncem, czasami wchodzac w tym czasie w glebsze stany medytacyjne, ale najczesciej po to, aby powiedziec mu po prostu dowidzenia… Pokoj Zachodzacemu Sloncu… niejeden raz odczuwam przy tym duze wzruszenie, a czasem sobie poplacze..

      i to na razie tyle z mojej strony… dobrej nocki<3

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s