Invisible Sun and………..

Jakby wbrew temu co się w ostatnich dniach działo ze Słońcem (ponoć jakaś mega duża aktywność) ja odczuwałam z jego strony duży spokój… Słońce było wyjątkowo białe, wręcz blade i spokojne właśnie.. I w pewnym momencie patrząc na nie poczułam dosłownie jakby ono było…. niewidoczne? Trudno mi to dobrze oddać za pomocą słów… W każdym bądź razie nie było w tym odczuciu nic niepokojącego, żadnego negatywu.. Po prostu spokój,  duży spokój…. Taka spokojna i cicha nieobecność?

a dzisiaj nad ranem przyśnił mi się sen, który zapamiętałam mimo tego, że później śniło mi się jeszcze wiele, wiele różnych wątków.. tak jakby wszystkie one miały sprawić abym zapomniałam o tym właśnie jednym najważniejszym dla mnie śnie….

Śniło mi się, że znajdowałam się w moim rodzinnym domu nad brzegiem Bałtyku i przyglądałam się niebu, na którym działo się coś dziwnego.. Wysoko na wprost mnie znajdowały się dwa czarne obiekty, które odebrałam jako obiekty latające (UFO).. Wyglądały jak dwie czarne bateryjki… albo magnesy? Mam wrażenie, że to były bardziej jakieś urządzenia niż pojazdy z jakąś załogą w środku, ale może się mylę… W każdym bądź razie sprawiały wrażenie doczepionych tak jakby do nieba, które teraz przypominało firankę z wzorkami… hmmm… Zauważyłam też na tej firance dwa napisy, takie jakie widywałam już kiedyś w snach.. Tak jakby zostały narysowane chmurkową, albo chemtrailsową kredką….. W sumie były to chyba bardziej jakieś wzory niż słowa… Z tego po lewej stronie zapamiętałam najwyraźnie jeden znaczek, bardzo podobny do:

#

Widząc to wszystko odczuwałam jakiś niepokój, tak jakbym w śnie wiedziała, że w tym miejscu dzieje się właśnie coś niedobrego.. hmm….

A już po obudzeniu się uświadomiłam sobie, że te bateryjki były umieszczone dosłownie na wprost mojego rodzinnego domu, a więc i ogromnej i niezwykłej studni, która się pod nim znajduje…

a dwa napisy po dwóch stronach…

ten po lewej stronie znajdował się dosłownie nad miejscem, w którym spotkałam Szmaragdowego Strażnika…

z kolei ten po prawej nad miejcem, w ktorym śniła mi się woda bez dna i w ktorym ujrzalam wynurzajacego sie na powierzchnie Wielbłąda… a potem odkryłam, że Wielbląd to podobno zwierzę reprezentujące wiedzę Melchizedeka…

pisałam o tym w notce o moich snach z wodą:

http://liviaspace.com/2013/01/03/sny-o-wodzie-2/

Właśnie po tej drugiej stronie spotykałam w swoich snach Drunvalo Melchizedeka… choć nie będę tu teraz opisywać szczegółów, bo to zbyt zawiłe… podam tylko link do jednego z komentarzy link

Miejsca te znajdują się po dwóch stronach mojego rodzinego domu i wspomnianej studni, tworzac wraz z nim pewien trójkątny układ – TRÓJKĄT.. przy czym z mojej perspektywy dom stanowi wierzchołek w tym układzie….

I dodam tylko, że gdzieś na pograniczu jawy i snu pojawiło się w mnie takie odczucie, że ten sen, a więc i te bateryjki również mają jakiś związek z ZETA… Przypomninając mi jednocześnie kilka snów z przeszłości… i nie tylko snów zresztą…

w ostanim śnie tej nocy znajdowałam się w Kairze… chodziłam po mieście w długiej turkusowej sukience i chyba czekałam na samolot, ale potem okazało się, że nie mogę wrócić, bo zaczęła mnie nagle bardzo boleć głowa i prawe ucho i musiałam pozostać w Kairze na dłużej, tym bardziej, że.. byłam w ciąży….. hmm..

W sumie w ostatnim czasie doszłam do wniosku, że nie będe się już więcej dzielić swoimi doświadczeniami na blogu (a naprawdę sporo się dzieje), ale poczułam, aby opisać ten sen, a także te odczucia związane ze Słońcem….

i to tyle, tak na szybkiego…

pozdrawiam serdecznie

Livia

earthheartbeatingbw5_bigger

cdn…

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

8 thoughts on “Invisible Sun and………..”

  1. Dawno u Ciebie nie byłem ale chyba ponownie tu trafiłem we właściwym momencie. Jak zapewne wiesz to obserwacja Słońca stała się prawie moją obsesją. Dobrzy obserwatorzy widzą ze już od dłuższego czasu coś z tym naszym Słońcem nie tak, jakby było pod kontrola jakichś sił, niekoniecznie sprzyjających Ziemi. Ostatnio podzieliłem aktywność Słońca na dwa rodzaje pozaziemską (po przeciwnej stronie niż Ziemia) i od strony Ziemi. Pozaziemska jest stosunkowo wysoka, gdyż są koronalne wyrzuty masy a od strony Ziemi jest dziwny spokój- albo plamy nie maja potencjału albo wyrzuty koronalne masy maja miejsce poza bezpośredni obszar rażenia naszej planety. Oczywiście wiążę ten fakt z UFO – tylko pytam się „Ich” – jakie mają intencje?????

    Lubię to

    1. Witaj Dawidzie:)

      „Oczywiście wiążę ten fakt z UFO – tylko pytam się “Ich” – jakie mają intencje?????”

      widząc w śnie te dwa czarne cygaropodobne obiekty zawieszone nad miejscem, w którym spotkalam Szmaragdowego Strażnika (EG) poczułam niepokój… i to skojarzenie z bateriami, albo magnesami… jakby te obiekty chciały coś wciągnąć.. albo zassać… nie wiem…. ale widywałam juz podobne obiekty latajace w snach, jeden był szczególnie ciekawy, ale wątek moich doświadczen z UFO to temat rzeka…. W każdym bądź razie zanim dotarłam do EG widziałam już wcześniej to miejsce jako bazę… a właściwie kilka nakładajających się na siebie baz… bardzo więc chciałam ujrzeć co w tym miejscu znajdowało się pierwotnie i jakie było jego pierwotne przeznaczeniei tak dotarlam do EG… choć wtedy nie miałam jeszcze pojęcia o czymś takim jak The Melchizedek Cloister Emerald Order….. Nie wiem tylko, czy naprawdę chodzi o to miejsce fizycznie, bo mam w związku z nim wiele zarówno egipskich jak i atlantydzkich nakładek.. no i lemuriańskich również, choć mniej… tak jakby były głębiej ukryte niż te atlantydzkie… Widzę te zapisy przypominające starożytny kompleks budowli…. Choć właściwie dostrzegam tylko fragmenty, a nie pełny obraz/plan… i sama jeszcze nie wiem co tak naprawdę widzę… to się stopniowo odkrywa przede mną…. Dzielę się tylko tym czego doświadczam, bez upiększania i zbyt pochopnego wyciągania wniosków… W każdym bądź razie ostatnio uświadomiłam sobie, że to coś więcej niż trójkat, choć on jest w tym układzie bardzo ważny i znajduje się tak jakby w centrum owego kompleksu… hmm… Trudno mi to przekazac i moze tak jest w sumie lepiej z pewnych wzgledow…. btw…. W ostatnim czasie dwie osoby niemal w tym samym momencie zapytaly sie mnie o Horusa, w tym jedna co sadze o tzw. Oku Horusa… i dzieki temu cos mi sie przypomnialo.. wyskoczyl mi na wierzch takze watek Oka RA…. poruszylo mnie zwlaszcza pewne zdjecie Szmaragdowego Oka… i miałam nawet dodać najnowszą notkę na ten temat, ale co się za to zabieram to zaczynają mi łzawić oczy… i póki co nie wiem dlaczego tak się dzieje…. hmm… może jednak uda mi się dzisiaj dodać tę notkę, bo szmaragdowe oko Ra połączyło mi się właśnie z tym snem, oraz z EG… I jeszcze jedno… w dzień po tym śnie miałam bardzo podobną śpiączkę do tej z dnia 21 12 2012…. tak jakbym bardzo dużo energii musiała poświęcić w tym czasie wydarzeniom po tamtej stronie….

      Lubię to

  2. Powiem szczerze, prawie publicznie.Czuję się coraz bardziej dziwnie jakbym coś ważnego miał zrobić tylko jeszcze nie wiem co i kiedy. To się wiąże na pewno z UFO i być może chodzi jeszcze o ten rok. I te Słońce które jest jakby prawdziwą odpowiedzią że COŚ SIĘ DZIEJE. Nie wiem czuję się tak jakbym miał przed sobą ważna warstwę zdarzeń w moim życiu, jakby najważniejszą. Odkrywam albo są mi ujawniane pewne moje osobiste kody. Nie wiem jednak dlaczego i dlaczego teraz tak późno czyli po ponad 50 latach od moich narodzin. Wczoraj „nie było mnie” na kompie, ale miałem taką jakby niewymuszoną wizje na jawie- coś jak Rober Neary z Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia w towarzystwie istot pozaziemskich którzy jego wybrali??????

    Lubię to

    1. Dawidzie.. piszesz o tym co przeczuwam już od jakiegoś czasu… i sądzę, że…… oh, nie wiem jak to wyrazić w tym momencie;) ale……..

      „Wczoraj “nie było mnie” na kompie, ale miałem taką jakby niewymuszoną wizje na jawie- coś jak Rober Neary z Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia w towarzystwie istot pozaziemskich którzy jego wybrali??????”

      taaak…… czuję, że teraz pewne sprawy potoczą się bardzo szybko, a właściwie powinny… To, że i Ciebie i mnie tak bardzo zainteresowała ta data 14 lipca na blogu Nnki to nie przypadek…. dla Ciebie to bardzo ważny dzień.. dla mnie też, choć z innego powodu.. ale one się uzupełniają…..

      jakie są Twoje odczucia w związku z Okiem Ra, zwłaszcza w jego szmaragdowym wydaniu?

      Lubię to

  3. Jest po prostu piękne i niepokojące i zawiera pewną tajemnicę. Zapewne musi mieć też odniesienie do szmaragdowej twarzy Ozyrysa. Ale to oko jest bardziej słoneczne (królewskie) a twarz Ozyrysa bardziej księżycowa

    Lubię to

    1. Szmaragdowi do twarzy w srebrze 🙂 Szmaragdowa Twarz Ozyrysa.. hmm.. kiedy spotkałam Szmaragdowego Strażnika widziałam go całego w Szmaragdowym Świetle, ale czy faktycznie był Szmaragdowy, czy miał np. szmaragdowe oczy? hmm.. Najmocniej utkwił mi w pamięci moment kiedy się budził… ahhhhh…. to było niesamowite…. do tego stopnia, że tak jak pisałam straciłam całkowicie kontrolę nad sobą, ale może tak właśnie miało być… Patrzyłam mu w oczy, widziałam jak…. ale jakie były naprawdę jego oczy? pamiętam tylko, że bardzo, bardzo głębokie….. jak….. I właśnie w tym momencie coś mi się przypomniało.. off…..

      „Ale to oko jest bardziej słoneczne (królewskie) a twarz Ozyrysa bardziej księżycowa”

      nie przypominam sobie aby Księżyc odgrywał jakąś rolę w trakcie tego doświadczenia, ale obrazek który dodałam później do notki o Spotkaniu z EG:

      źródło obrazka: http://newoma.wordpress.com/

      to może być Księżyc……..

      & i co ciekawe dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że bursztynowe jajo, które ujrzałam pod koniec tego spotkania to przecież jajo wykonane z bałtyckiego złota… złoto…. no proszę zaczęłam od srebra a kończę jednak na złocie.. w takim bądź razie dołączam jeszcze szmaragdowe pozdrowienia 😉

      p.s właśnie zauwazyłam nowy obrazek na stronie http://newoma.wordpress.com/

      ależ on cudowny i też mi się kojarzy z……………………………………

      i okazuje się, że autorem obrazów jest:

      Rassouli
      http://www.rassouli.com/
      http://www.newdawncollections.com/home.htm

      ahh… wiele razy widziałam te obrazy i ten poniższy zamieszczałam przy różnych okazjach:

      chociaż nie miałam pojęcia, że jego tytuł to:

      SURRENDERING

      http://www.rassouli.com/surrender.htm

      zamieściłam go między innymi w notce:

      Lipcowa Pełnia 2013 i tajemnica Marii Magdaleny:
      http://liviaspace.com/2013/07/21/lipcowa-pelnia-2013/

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s