Livia, Jezus i Szatan

Tak jak obiecałam Michaeli i Dawidowi dodaję notkę o Jezusie, ale jako że nie wszystko da się od razu napisać zacznę od naszych komentarzy z Mistyki, z notki:

Idź precz Szatanie!

„Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»*”

nie do wiary, mamy rok 2014, a czas jakby się cofnął? no, ale ok… komentarze:

 Marzec 14, 2014 o 10:12 Livia Ether Flow pisze:

Moi KOCHANI Dawidzie i Michaelo… nawracać? ale na co? na czarną magię?…

bo przecież Kościół Katolicki to właśnie CZARNA MAGIA… już jako dziecko uciekłam z takiego ‘Domu Bożego’ a mając 2 latka porwałam ‘św. obrazek’ ze słowami, że ten bóg na nim to podstępny uzurpator… Jak najbardziej popieram Waszą miłość do Jezusa, ale Jezus i KK to nie to samo…. ahh, przecież tyle na ten temat zostało już powiedziane…. Jesteście mi tak bliscy, ale w tym wypadku nie mogę się z Wami zgodzić… Moim zdaniem kierunek jest wręcz przeciwny, aby ludzie się nie nawracali, a odwracali… od tych, którzy ich do tej pory tak podstępnie zwodzili i wykorzystywali…

 Marzec 14, 2014 o 11:55 Michaela pisze:

KOCHANA Livio piszesz:

”Jak najbardziej popieram Waszą miłość do Jezusa, ale Jezus i KK to nie to samo….”

Toż to DAWID pokreśla na każdym kroku! Mnie też coś tu nie pasuje do końca z tym KK…

ale, że to CZARNA MAGIA nie zgadzam się z tym w żadnym wypadku!

Czy rozmyślałaś kiedyś dlaczego uciekałaś z takiego “Bożego Domu”? A mając 2latka, czy dziecko targając św.obrazek używa tak “uczonych ” słów? Nie sądzę…

Takie awersie, co do przebywania w kościele i taką reakcję myślę, że nie przejawiałaś TY, ale jakaś ciemna strona posługiwała się Tobą…. np. demon (Obcy?)

Livia , wiem , co piszę , dużo na ten temat czytałam… Myślę, że się nie pogniewasz na mnie,.. bo ja tak to widzę…

Będę czekać na Twoja notkę i pozdrawiam

:)
PS. Pamiętam ,jak opisysywałaś spotkania z Jezusem Chrystusem, Jak kojąco -cudownie
ON na Ciebie działał. :)

Marzec 14, 2014 o 13:15 Livia Ether Flow pisze:

“Takie awersie, co do przebywania w kościele i taką reakcję myślę, że nie przejawiałaś TY, ale jakaś ciemna strona posługiwała się Tobą…. np. demon ( Obcy?)”

Michaelo droga… Kościół wydał mi się po prostu miejscem zimnym i przerażającym…. ujrzałam w nim między istoty gadzie skrywające się za postaciami kapłanów na freskach… zresztą w pierwszym zapamiętanym w tym życiu śnie podobni kapłani zabili moją matkę… Ponadto odczuwałam ogromny ból na widok ukrzyżowanego Jezusa… Patrzyłam na niego i płakałam i czułam, że ten świat jest nieźle wywrócony do góry nogami… Opisywałam też kiedyś historię mojej akcji sabotażowej z krzyżem… mała dziewczynka z wielką drabiną… może to pamiętasz… historię z obrazkiem też opisywałam.. to się wydarzyło po tym jak pod okrągłym stołem w domu mojej babci przebudziła się we mnie nagle niezwykła świadomość… większość z tego co sobie wtedy przypomniałam zaczęło się szybko ulatniać, albo i chować do podświadomości… ale to wywarło ogromny wpływ na moje dalsze życie.. pierwsze słowa jakie wtedy wypowiedziałam do mojej matki i babci.. brzmiały… nie jestem białą kartką… tak, dwuletnie dziecko nie używa takich słów, ale ja w tamtym momencie ich użyłam… podobnie jak bez żadnej nauki w ciągu jednej chwili nauczyłam się czytać… po prostu wzięłam do ręki gazetę i wiedziałam co tam jest napisane.. gdy poszłam do zerówki sama już sobie czytałam szkolne lektury

:)

 Marzec 14, 2014 o 13:33 Livia Ether Flow pisze:

“Pamiętam jak opisysywałaś spotkania z Jezusem Chrystusem, Jak kojąco -cudownie”

ależ tak, tylko że ja go nie spotykałam w kościele, a np. na Słońcu

:)

http://nnka.wordpress.com/2014/03/14/idz-precz-szatanie-mt-4/

update

04 marzec 2015

dodam tylko, ze Ra potwierdzil niedawno moje wczesniejsze przeczucia, ze to do czego doszlo wtedy kiedy  mialam 2 latka mozna okreslic mianem walk in.. hmm.. w notce powyzej nie napisalam, ze to wygladalo tak jakby nagle w jednej chwili wyswietlil mi sie film dotyczacy calego przyszlego zycia.. a potem ten zamykajacy sie nade mna wlaz. o ktorym wspominalam w innych miejscach. pamietam, ze stalam zrozpaczona w dole patrzac w gore i przez moment mocno sie buntujac – zabierzcie mnie stad… ale juz po chwili zrozumialam, z nie mam wyboru… bunt jednak pozostal jako nieodlaczna czesc calego mojego zycia..

cdn

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

49 thoughts on “Livia, Jezus i Szatan”

  1. kosciol katolicki, przynajmniej w polsce i tak pozostaje ostatecznie jednym z nielicznych miejsc, do ktorego mozna bez przeszkod wejsc, poczuc jak setki serc wznosza sie we wspolnej piesni i w ogole, doladowac sie energetycznie, jezeli ktos jest w stanie przymknac uszy na to co sie tam glosi, ewentualnie jest juz tak zmiazdzonym przez zycie, ze w koncu czuje ze musi sie przylaczyc do wiekszosci, ktora z otwartymi ramionami go od razu zaakceptuje, wspolnie sie radujac, ze wspolnego poczatku, czyli wielkiego pierworodnego grzechu.. poza tym polska to najbardziej katolicki kraj europy, a moze i swiata, wiec jest on wpisany w strukture kazdej rodziny i w miare jak czlowiek staje sie coraz starszy, w koncu pozostaje jedyna struktura ktora wydaje sie trwala, niezmienna, stabilna, wiec dla wielu osob jest najbardziej naturalne skorzystac z tego ‚oparcia’ w zyciu.

    Darek Sugier nagral sporo interesujacych materialow wideo, doszedl nawet chyba do tego, ze byl dziadkiem lub kims rownie waznym dla samego Jezusa Chrystusa, ktory zdaje sie ze mieszka ciagle gdzies w Polsce, naprawde, tak jest w jednym z jego materialow filmowych.

    Ponizej odcinek o tym jak udal sie na wyprawe z Enki:

    Ostatnio poszedl chyba jeszcze o krok dalej i przedstawia serie swoich proroctw, dla Ukrainy i swiata, no i co najwazniejszej roli Polski:

    http://dareksugier.wordpress.com/tag/kocham-cie-jezu/

    Lubię to

    1. tu Darek przyjmujący komunię świętą:

      ale jazda 🙂

      kurcze, jestem pewna, że byłby najlepszym polskim aktorem komediowym, bo wciąż nie mogę do końca uwierzyć, że to tak na serio… ale… ale…

      wspolnie sie radujac, ze wspolnego poczatku, czyli wielkiego pierworodnego grzechu..”

      haha, dopiero w tym momencie zorientowałam się do czego właściwie zmierzasz, bo po pierwszych słowach nieco mi się zgłupło 😉 choć w sumie jest w tym sporo racji, niestety….

      ale to klękanie w trakcie komunii i branie do buzi… no ja tam mam swoje dziwne skojarzenia……. może to się jakoś łączy z tak popularną wśród księży pedofilią??? bo to musi dawać kapłanom duże poczucie władzy nad innymi takie górowanie nad kimś klęczącym poniżej i otwierającym pokornie buzię… dziwne, że ludzie nie czują się wtedy upokorzeni… ale to jest właśnie magia… moment komunii w czasie mszy jest niczym szczytowanie… a cała msza to jeden wielki magiczny rytuał… symboliczne zjadanie czyjegoś ciała i picie czyjejś krwii…

      to jest jak najbardziej czarna magia Michaelo:

      😦

      Lubię to

      1. to jest jak najbardziej czarna magia Michaelo:

        Bo piękne słówka nie oznaczają równie pięknych intencji .

        http://www.taraka.pl/zlodzieje_dusz
        http://www.taraka.pl/pieczec_ukrasc_czlowiekowi_dusze

        http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/wielka-zmiana-w-polsce-i-na-swiecie/mezamir-snowid-polowanie-na-czarownice-niepodzielone-wilbera-kena/

        sekty.wordpress.com/2013/09/22/oszczercza-sekta-egzorcystow/

        W Polsce ta niebezpieczna i oszczercza sekta liczy przynajmniej 120 liderów, ale każda z tych osób tworzy wokół siebie pewien krąg zauroczonych, zahipnotyzowanych zombi wielbiących ich demoniczną działalność. Oczywiście, za egzorcyzmy pobierane są ogromne pieniądze wyrywane jako “kasiora” od rodzin ofiar sekty, która dba o to, żeby udawać posługę darmową, ale wyciągnąć od rodziny ofiary, często od osoby chorej czy zaburzonej psychicznie jak największą ilość gotówki, w formie darowizny, rzecz jasna, jak to w sekcie.

        Typową zbrodnią niebezpiecznej i oszczerczej sekty egzorcystów (wyklinaczy) jest atakowanie artystów i twórców, w tym publiczne ich zniesławianie oraz napastowanie z pomocą prokuratorów i urzędników hipnotycznie powolnych paranoicznej sekcie. Jeden ze świeckich współpracowników sekty egzorcystów, Ryszard Nowak ze Szklarskiej Poręby szczególnie jest znany z publicznego wyklinania artystów scenicznych takich jak Nieznalska, Rabczewska, Darski czy Peja. Z bardziej znanych ataków sekty oszczerców mamy także napastowanie przez sektę egzorcystów – wyklinaczy koncertów znanej piosenkarki – Madonny. Nie tylko zatem innowiercy, ateiści, sztuki walki rodem ze wschodu, wróżki, okultyzm czy joga napastowane są oszczerstwami ze strony sekty egzorcystów.

        Sekta egzorcystów oficjalnie występująca pod szlachetną nazwą: Międzynarodowe Stowarzyszenie ds. Uwalniania powstało w 1995 roku w San Giovanni Rotondo we Włoszech. Jest to jedna z najnowszych i najbardziej niebezpiecznych sekt na polskiej ziemi. Warto pamiętać, że sekta egzorcystów zajmuje się uwalnianiem złych duchów, które zwykle przez Boga są związane, ale od początku uwalniania zaczynają szaleć i atakować podatne osoby, a hipnoza stosowana przez sektowych czarnoksiężników wzmacnia doznawane wrażenia, które niektórzy badacze sekty egzorcystów przyrównują do psychotycznej jazdy po zażyciu silnej dawki środków halucynogennych.

        Sekta egzorcystów poprzez swoją oszczerczą działalność jest jednym z najważniejszych czynników powodujących wzrost ilości wyznawców satanizmu, w tym demonicznego kultu szatana diabła i demonów. Aby stać się egzorcystą trzeba wierzyć w realność duchowego bytu szatana diabła oraz demony, nauczyć się je wywoływać, uwalniać ze stanu związania oraz przyzywać i zaklinać. W średniowieczu ten rodzaj czarnej magii satanistycznej księża kultywowali na masową skalę, ale w czasach współczesnych kultywowana była coraz rzadziej, chociaż od 1995 roku ten rodzaj zabobonu połączonego z hipnozą i wiarą w szatana reaktywowano jako rodzaj elitarnej mrocznej, czarnej sekty na marginesie kościoła katolickiego.

        To nic innego jak okultystyczna magia, i wszyscy to znamy…Icke nazywa to „Problem-Reakcja Rozwiązanie” … tylko na pasmo „duchowe”. Wywołują problem…wmawiają że masz problem, robią egzorcyzmy…Reakcja…i Rozwiązanie, kolejny fanatyczny członek seksty dający kasiorę.

        Proszę bardzo…przy tak kretyńskiej reklamie biznes się kręci…

        wprost.pl/ar/352643/W-kolejce-do-egzorcystow-czeka-sie-kilka-tygodni/

        Przecież w ich przypadku egzorcyzm to wypędzenie cienia, tj części osobowości człowieka której się nie akceptuje. To dość prymitywne…

        Przykro mi, ale oni działają jak antybiotyk.
        A jest tyle innych lekarstw ;]

        http://davidicke.pl/forum/spotkanie-z-egzorcysta-ks-piotr-glas-t10139.html#p174413

        Znasz „obrzęd” tzw „uwielbienia” (modlitwa wstawiennicza)- Jak dla mnie (brałem w nim udział) jest to wprowadzenie w trans (rytmiczne bębnienie przez dłuższy czas, w bardzo szybkim tempie, poprzedzona sugestywnym opisem „efektów obrzędu”) – zasypianie/ zapadanie w letrarg u części uczestników, w niektórych przypadkach z ograniczeniem samokontroli… – byłem tego świadkiem (praktycznie uzyskany u jednej z uczestniczek efekt miał postać ataku histerii, itp)
        U mnie efektem było znaczące osłabienie, wrażenie „bezcielesności” i całkowita utrata poczucia czasu (a wewnętrzny zegar mam dość dobry…)

        Może nie mam racji i mylę pewne pojęcia, ale czemu instytucja KK zabrania technik, które sama stosuje??

        ps czas akcji i okoliczności – pielgrzymka na Jasną Górę, z zakonem Dominikanów (kilka lat temu)

        A nikt tam nie tarzał się po ziemi i nie bełkotał niezrozumiałych słów, w dziwnym języku z Piekła rodem?:D Bo to dość powszechne we wszystkich tych charyzmatycznych herezjach, ściągniętych od zielonoświątkowców. Sekta o nazwie Ruch Odnowy w Duchu Świętym przoduje w takich rzeczach. Ludzie na spotkaniach widzą Jezuska, Jezusek w nich wchodzi i albo tracą przytomność, albo wpadają w histerię i taczają się po ziemi bełkocząc. To co się zdarzyło ludziom na spotkaniu, o którym piszesz to nie jest żaden wyjątek. To typowa reakcja na tymczasowe opętanie przez zielonoświątkowego “Ducha Świętego”. Poczytaj sobie relacje na katolickich forach:)

        http://bialczynski.wordpress.com/2013/11/04/joscie-pod-glupianka-o-tym-jak-proboszcz-zniszczyl-odwieczny-kamien-ofiarny-wiary-przyrodzonej-slowian/

        Sam termin’opętanie’zyskał z czasem znaczenie wyłącznie pejoratywne
        głównie dlatego że podobna praktyka stanowiła element wielu kultów
        z jakimi judeochrześcijaństwo chce konkurować.
        Nawet w neojudaizmie/chrześcijanstwie,praktykowane są rytualne opętania
        kiedy to”duch święty”(zbiorcze określenie różnych wywoływanych na mszy duchów)
        zstępuje na wybrane osoby które w ten sposób doświadczają ekstazy,zaczynają bełkotać w”nieznanych językach” itd itp.

        Lubię to

  2. cd dyskusji z MZ:

    Marzec 14, 2014 o 20:58

    Dawid56: “Droga Livio, to naprawdę nie ma znaczenia gdzie spotkałaś Jezusa, czy w Słońcu czy w swoim ogrodzie, najważniejsze aby był on w Twoim sercu :)”

    Livia: dobrze… ale w takim badz razie dlaczego kosciol ma dla Ciebie az takie znaczenie? 🙂 Dlaczego mowiac o Jezusie i Milosci zamieszczasz filmiki z mszy swietej? Nie rozumiem tego Dawidzie… Jestes wyznawca Jezusa, czy KK? Bo moim zdaniem jedno sie z drugim tak naprawde wyklucza…. KK zrobil z Jezusa pionka w swojej mrocznej grze…. tak duzo wiesz o Atlantydzie, a wiec dziwie sie, ze nie laczysz pewnych faktow.. przeciez KK jest przedluzeniem mrocznego kaplanstwa…

    Dawid56: “Co ciekawe to urodził się on w momencie gdy jego Słońce urodzeniowe znajdowało się blisko środka Galaktyki czyli 25 stopień Strzelca !”

    Livia: tak, tam wlasnie znajduje sie czarna dziura…. Scheintür…. false…. false black door….

    wiem, wiem, jak mocne moga byc niektore kleje……

    Lubię to

  3. Psychomanipulacja. Profilaktyka manipulacji psychiką.Cechy charakterystyczne zachowania się lidera manipulacyjnego (Z książki Eugeniusza Fajdysza pt Kosmos Mistyczny).
    “Co ma robić człowiek żyjący we współczesnym społeczeństwie ,aby zorientować się w mnóstwie religii sekt szkół i tradycji,w morzu literatury na ten temat? Jak odróżnić prawdziwą tradycję duchową od falsyfikatu?
    Chociaż jest to trudne to jednak na szczęście możliwe. Jeden ze sposobów odróżnienia opiera się na analizie rzeczywistego a nie deklarowanego systemu wartości i motywów liderów odpowiedniej tradycji. Naturalnie na poziomie deklaracji nawet najbardziej destrukcyjni liderzy zwykle mówią bardzo dobre rzeczy,jednak ich rzeczywiste zachowanie świadczy o czymś zupełnie przeciwnym.
    Postawą proponowanego systemu kryteriów są pojęcia “nekrofilii” i “biofilii”, używane prze Ericha Fromma. Termin “biofil” oznacza jasny,duchowy pierwiastek, a “nekrofil”ciemny niszczycielski.
    Istotą biofila jest miłość do życia,kocha on je we wszelkich możliwych przejawach, rozmaitościach form,różnorodności,woli zawsze dynamikę procesu życiowego bardziej niż statyczność. We wszystkich przejawach natury widzi nierozłączną całość a nie mechaniczną sumę poszczególnych części.
    Nekrofilia oznacza miłość do martwoty, marazmu, stagnacji, zastoju, monotonii. Przy takiej orientacji życiowej,najbardziej pociągające jest to co mechaniczne. Nekrofila przeraża to co nieoczekiwane, nowe, nieprzewidywalne, nietypowe, urozmaicone,inne.
    Nekrofil boi się życia, żywej wiary innych ludzi, dąży do zniszczenia wszystkiego czego nie rozumie, tego czym inni różnią się od niego.
    Dąży do przekształcenia ludzi w bioroboty, “myślące”to samo, lubiące to samo, robiące to samo, wierzące w to samo, tak samo, nienawidzące tego samego, “kochające”tylko siebie/swoich.
    Naturalnie, nigdy nie spotyka się biofilów czy nekrofilów w czystej postaci W każdym człowieku jest trochę jednego i drugiego. Typ osobowości określa się według tego co w niej dominuje. Z tego punktu widzenia zadaniem duchowego rozwoju jest stłumienie cech nekrofilii i aktywizacja duchowego pierwiastka, cech biofilii.
    Jedną z głównych cech charakterystycznych nekrofila jest ogromna różnica pomiędzy jego zachowaniem deklarowanym a rzeczywistym. Można się tu zetknąć z bardzo wyrafinowaną demagogią,pozwalającą na usprawiedliwienie każdego najbardziej nikczemnego zachowania “ważnymi”motywami i celami”.
    “Taki system mitów tworzy swoistą skorupę skrywającą prawdziwe cele zachowania się lidera destrukcyjnego zarówno przed innymi ale często też przed samym sobą.
    Nekrofilia może się przejawiać zarówno na poziomie zachowania się, jak też na poziomie bioenergetycznym,aż do opętania (channeling) gdy duchowe aspekty naszej osobowości praktycznie tracą kontrolę nad swym ciałem i znajduje się ono we władzy innego ducha który je zamieszkał.
    Przykładem mogą być szkoły uzdrawiania energetycznego mające wyraźną strukturę piramidalną, zbierające niewspółmiernie duże pieniądze od neofitów za “inicjacje”. Mówią oni że pieniądze są formą ofiary dla sił kosmicznych służących dobru ludzkości”.
    “Należy zaznaczyć że właśnie zniszczeniu systemu mitów (zasłony maji) nadaje się pierwszoplanowe znaczenie we wschodniej tradycji.
    Właśnie one (mity/dogmaty) poprzez zafałszowanie percepcji rzeczywistości czynią człowieka igraszką ślepych instynktów.
    Taki system mitologiczny składa się z dwóch komponentów:
    1. mitów fałszujących obraz rzeczywistości
    2. mitów pozwalających interpretować własne uczynki w korzystny dla siebie sposób (maska), Gdy tylko trafimy do sfery wpływu lidera manipulacyjnego, natychmiast próbuje on narzucić wam swój system mitów. Z reguły robi to w sposób niejawny i dość misternie.
    Manipulanci dążą do skrajnie schematycznego widzenia rzeczywistości (czarno-biały obraz świata) nie dopuszcza się przy tym do ŻADNYCH alternatywnych poglądów na świat,zawsze deklarowany jest jedyny i “najbardziej prawidłowy” punkt widzenia”.
    “Jednowymiarowe myślenie rodzi skrajnie autorytarną osobowość, która nie znosi żadnych sprzeciwów i tłumi odmienne myślenie. Może się to odbywać zarówno pod przymusem co jest charakterystyczne dla reżimów totalitarnych,albo drogą wszechwładnej reklamy. Propagandy przenikającej wszystkie sfery życia od dzieciństwa,co jest charakterystyczne dla społeczeństwa konsumpcyjnego.
    Bardzo ważnym instrumentem mitologizacji mechanizmów percepcji jest formowanie tak zwanych “matryc poznawczych”. Dzięki nim nie próbuje się zrozumieć istoty tego co się dzieje lecz po prostu używa”etykietki”z posiadanego asortymentu.
    Tak postrzega świat członek sekty manipulacyjnej. Dla niego istnieje tylko jedna najbardziej właściwa religia i ci którzy w nią wierzą, pozostali to słudzy diabła,agenci służb specjalnych, masoni itp.Im mniej takich “etykietek” tym silniejsze i trwalsze jest posługiwanie się schematami.
    Schemat asortymentu matryc kształtowany jest od wczesnego dzieciństwa i podtrzymywany jest przez środowisko w którym żyje człowiek”.
    Nekrofil
    “Charakterystyki termodynamiczne:system konserwatywny,zamknięty,tendencje do narastania entropii(chaosu).
    Zachowanie się i percepcja wg pewnego wzorca,język maksymalnie uproszczony i ujednolicony.
    Cechy charakterystyczne postrzegania świata: Mitologiczność percepcji- “widzę tylko to co należy”.
    1 Imitator, dążenie do tego aby nie Być lecz Wydawać Się.
    2 Jednowymiarowy obraz świata, czarno-biała percepcja.
    3 Powielanie wzorców, dążenie aby Określić a nie Rozumieć.
    4 Zamkniecie się na krytykę
    5 Ukrywanie prawdziwych motywów swoich postępków przed innymi.
    6 Ukrywanie prawdziwych motywów swoich postępków przed samym sobą (najpierw coś robi a potem stosownie to tłumaczy).
    Zachowanie wewnętrzne:samouspokajanie się, brak motywacji, orientacja na uzyskanie przyjemności z konsumpcji.
    1 Zachowanie zewnętrzne
    Egocentryzm:
    a) Ja-centrum świata,wszystko jest dla mnie,pancerz,sztywna granica pomiędzy sobą a innymi.
    b) “doskonałość”-postrzeganie siebie statystycznie,jako istoty idealnej wymagającej tylko drobnego dopracowania.
    c) brak wątpliwości co do własnej słuszności,maksymalna surowość dla innych jednocześnie pobłażliwość dla siebie.
    2 Strach
    a) natrętny strach o własne zdrowie i życie
    b) bojaźń i nienawiść do tego co nowe i niezrozumiałe
    c) strach przed różnorodnością,dążenie do monopolizmu,do jednego standardowego punktu widzenia.
    3 Głód
    Pragnienie władzy,dążenie do robienia zapasów,gromadzenia energii życiowej gdzie tylko można i za wszelką cenę.
    Skłonność do technik dających władze i siłę.
    Wampiryzm,pasożytowanie na energii życiowej innych ludzi(system wsysania,gromadzenia energii życiowej).
    Pragnienie władzy,gotowość na wszystko aby tylko władzy nie stracić,przedkładanie władzy autorytarnej nad władzę liberalną.
    Schlebianie tłumowi,gra na jego niskich instynktach i emocjach.
    Upojenie pochlebstwami,służalczością.
    4. Matryca Zachowania.
    Mit o własnym mesjanizmie,poczucie misji. Zezwolenie na wszystko w imię”wielkich celów”. “Jeśli nie ja to i tak będzie ktoś inny i jeszcze gorszy”
    Nienawiść do tych których krzywdził lub wobec których jest w jakiś sposób zobowiązany. (Słynny proces templariuszy, oskarżonych o satanizm i zabitych, ponieważ trzeba im było oddać pożyczone wcześniej pieniądze). “Silniejszy ma zawsze rację”. Szydzenie z ideałów ogólnoludzkich,wszystkiego co nie jest związane z bezpośrednią korzyścią materialną. Absolutyzowanie ideałów klanowych (partyjnych, narodowościowo-etnicznych itd) i wartości moralnych. Wiara w natychmiastowe nastąpienie cudu. Podejście nihilistyczne: zniszczyć “zło”(definiowane wg własnych wygód) a “dobro”(definiowane wg własnych wygód) samo przyjdzie”.
    Jeszcze jedną bardzo ważną cechą destrukcyjnej osobowości jest pragnienie aby wyglądać w określony sposób w oczach otoczenia
    i właśnie Wyglądać,robić tylko wrażenie zamiast być tym na kogo się wygląda. Jeśli jednak niepożądane informacje przedzierają się przez filtry mitologiczne,zaczynają działać specjalne mechanizmy blokujące.
    Są to: zawężanie uwagi które czyni niewidocznymi rzeczy wprost rzucające się w oczy i fałszywa percepcja nadająca diametralnie przeciwny sens zupełnie oczywistym sytuacjom. Oczywiście również “zapominanie”, działania omyłkowe i inne przejawy nieświadomych wypartych pragnień.
    Wszystko to fałszuje percepcję na tyle że zarówno manipulator jak i jego ofiara stają się ślepi i głusi,podobni do konia z klapkami na oczach który widzi tylko wąskie pasmo przed swoim nosem”.
    Malleus Maleficarum
    “Książka zawiera instrukcje jak należy oskarżać czarownice,jednak kiedy została przedłożona do akceptacji ówczesnemu cenzorowi,większość profesorów odżegnała się od jej treści. Niezrażeni tym faktem Kramer i Sprenger, sfałszowali akceptacje cenzorów fałszerstwo zostało odkryte dopiero w 1898 r.
    Histeria wzbudzona przez Kramera i Sprengera zaczęła się rozprzestrzeniać. przez prawie 300lat szalały ognie oskarżeń, gatunek ludzki oszalał. Mieszkańcy całych wiosek w których istniało podejrzenie ze mieszka tam jedna lub dwie czarownice byli prowadzeni na śmierć z okrzykiem:”zniszczyć ich wszystkich, Bóg będzie wiedział kto jest jego sługą”. W 1586 r arcybiskup Treves uznał,ze miejscowe czarownice są przyczyna ostatniej surowej zimy. Poddając je częstym torturom,uzyskano ich”spowiedź” i na tej podstawie oraz dzięki oszczerstwom arcybiskupa, oskarżeniom o ingerowanie w prawa natury, 120 kobiet i mężczyzn spalono na stosie żywcem.
    Orientacyjna liczba zabitych w Europie z powodu oskarżeń o czary to 9mln.

    Lubię to

  4. Carl Jung i dajmony
    Archetypy Carla Junga

    Carl Jung uważał, że Ja składa się tak, jak cebula (lub jak kto woli tort), z warstw. Wchodząc w głąb psychiki możemy odkryć, w której jej części mieści się koncepcja dajmona.

    Persona

    Najbardziej zewnętrzna warstwa psychiki. Jest to kombinacja etykiet i masek, jakie nosimy w społeczeństwie. To jest warstwa, którą na co dzień dostrzegają spotykający nas ludzie.

    Ego

    Nasza świadomość. To jest ta część ciebie, o której myślisz, mówiąc „Ja” lub „Mnie”.

    Cień

    Umiejscowiony jest w naszej podświadomości, to mrok ukryty w nas, nasze podświadome Ja. Często Cień jest utożsamieniem wszystkich cech, jakich w sobie nie lubisz i jakie starasz się tłumić. Carl Jung uważał, że zaakceptowanie tego, że posiada się drugą, mroczniejszą stronę jest zadaniem bardzo trudnym i potrzeba wiele odwagi by tego dokonać (czyn ten nazwał nawet „Pierwszym Aktem Odwagi”). Cień zawiera emocje, które powodują, że podświadomie jesteśmy nieszczęśliwi. Normalnie nie jesteśmy świadomi wpływu jaki na nas wywiera. Zamiast tego, wg. Junga, przenosimy znienawidzone u siebie cechy na inne osoby. Nie czujemy się więc komfortowo w towarzystwie osób, u których podświadomie zauważyliśmy cechy, które w sobie stłumiliśmy. Być może, mimo wszystko poznanie nie musi rodzić zrozumienia?
    Doskonałym przykładem oddziaływań Cienia jest homofobia. Istnieją dowody na to, że osoby, które odczuwają silną homofobię, sami doznają pobudzenia, gdy pokazuje im się homoerotyczne obrazy. (Link do badań na ten temat znaleźć można na dole strony, niestety po angielsku.) Mężczyźni, którzy nie są homofobami nie odczuwają pobudzenia na widok takich obrazów. Homofobiczni mężczyźni zaprzeczali zajścia czegokolwiek, jak gdyby byli nieświadomi reakcji własnych organizmów. To jest klasyczny przykład przenoszenia Cienia na inne osoby. Badane osoby nie godziły się ze swoimi tłumionymi, podświadomymi, homoseksualnymi pociągami, a przez to nienawidziły wszelkich przejawów homoseksualności w swoim otoczeniu, gdyż przypominały im one o ich własnych mrocznych stronach.

    Animus/Anima – vel Dajmon

    Jung uważał, że poznanie swojego animusa lub animy jest pierwszym krokiem na drodze do poznania swojego podświadomego Ja. Nazywał animusa/anime „Obrazem Duszy” danej osoby. Mężczyźni posiadali żeńską animę, a kobiety męskiego animusa. To jest element, który najlepiej odpowiada koncepcji dajmonów. Jest to twoje wewnętrzne, podświadome Ja. Poznając swojego animusa lub animę osiągasz pełnię siebie.
    Nie zawsze to, co mówi ci twój animus lub anima musi ci się podobać. Anima Junga powiedziała mu kiedyś, że jego praca będzie uważana raczej za sztukę, niż za przedmiot ścisły. Zignorował ją. Jednak, jak się później okazało, miała ona dużo racji. Dzisiejsza psychologia koncentruje się głównie na wymiernych aspektach mózgu i zachowań, gdyż nie można udowodnić niczego o podświadomości danej osoby. Jest ona jedyną rzeczą, która pozostaje całkowicie prywatna. Z powodu tego, że w przypadku umysłu wszystko pozostaje niewymierne, zagłębianie się w czyjąś psychikę jest bardziej sztuką niż nauką. Oczywiście, dziedzina ta nie staje się przez to mniej wartościowa. Jednak, jak się okazuje, dzieła sztuki i literatury mogą ujawnić równie wiele informacji o człowieku, który je stworzył, jak eksperyment psychologiczny. Gdy Jung wciąż jest respektowany przez dzisiejszych psychologów, jego prace, oprócz w psychologii, znajdują zastosowanie także w analizach literatury. Jego anima miała więc rację.

    Aktywna Wyobraźnia

    Aktywna Wyobraźnia jest terminem, który Jung zastosował do aktu wykorzystywania wyobraźni i medytacji w celu rozmowy z podświadomością. Przez uspokojenie umysłu i wykorzystywanie wyobraźni jesteśmy zdolni do „rozmowy” z wytworzoną przez nasze umysł postacią – być może kimś, kogo widzieliśmy w snach ostatniej nocy, czy też utożsamionej części nas, która sprawiała nam problemy. Jung uważał, że poprzez umożliwienie podświadomości dostarczania odpowiedzi można nauczyć się poznawania ukrytych części siebie. Uosabiając tę części (jak np. animę) będziesz mógł/mogła rozpocząć dialog, a przez to stać się bardziej kompletną osobą. Jest na to wiele sposobów. Jung, jak wielu daemian, używał projekcji, starając się wyobrazić postać, do której adresował swoje wypowiedzi. Inne metody to np. automatyczne pisanie czy też cokolwiek innego, czego wynikiem jest oczyszczenie umysłu np. taniec, malowanie itp

    Sokrates i Daimon

    „Nawet jak na starożytnego Ateńczyka, żyjącego ponad dwa tysiące lat temu, Skorates był postacią nieprzeciętną. Jest on uważany za ojca filozofii, a także, co bardziej niezwykłe, „ojca dajmona” – wewnętrznego głosu prowadzącego go, zanim Pullman nawet pomyślał o Pantalaimonie i innych istotach z jego rodzaju. Niewidzialny towarzysz filozofa nigdy nie otrzymał żadnego imienia, jednak odniesienia dotyczące jego nazywają go demonem, dajmonem lub daimonionem. Najpopularniejszym „imieniem”, pod jakim występował, jest niewątpliwie daimon zważywszy na to, że jest to przekształcone na łacinę słowo δαίμων. Sokrates uważał, że jego dajmon jest darem danym mu przez bogów, mający uwidaczniać jego wyjątkowość. Przyszli naukowcy spekulowali jednak, że być może było to jedynie jego sumienie lub rozwaga; nie coś o ponad naturalnym pochodzeniu, ale wewnętrzny głos, który każdy z nas posiada. Z czasem słowo dajmon zaczęło znaczyć „pomocną siłę lub ducha”. Dla Greków daimon był istotą umiejscowioną gdzieś pomiędzy śmiertelnymi a bogami. W swojej pracy pt. Cratylus, Platon, uczeń Sokratesa, używa terminu δαίμονες lub inaczej daimones, pochodzącego od daēmones czyli mądry lub wiedzący. Daimony zostały podzielone na dwa typy: Eudajmony i Kakodajmony, czyli na dobre i złe (na podobnej zasadzie jak w późniejszych epokach Anioły i Demony). W czasach hellenistycznych, a następnie w większości historii starożytnej Grecji, uważano, że daimony były siłą nie mającą początku w samym człowieku, ale czymś zewnętrznym, mogącym inspirować i prowadzić ludzi, „pętały” ich duchem motywacji. To właśnie owo „opętanie” doprowadziło do uznania ich za złe przez większość religii, włączając w to Chrześcijaństwo.
    Gdzie więc brał swój początek daimon, który objawił się Sokratesowi w jego dzieciństwie, który był także słyszany przez Apoloniusza z Tiany, gdy ten zaczął praktykować Hermetyzm? „Oni są pośrednimi mocami boskiego rozkazu. Tworzą sny, inspirują wróżbitów.” mówił Apulejusz. „Oni są młodszymi nieśmiertelnymi, zwanymi podrzędnymi bogami, umieszczonymi między ziemią a niebem.” mówił Maksymos z Tyru. Platon uważał je za rodzaj duchów, oddzielonych od ludzi, otrzymywanych przez nich w dniu narodzin, podążających za nimi w życiu i po śmierci. Nazywał je „daimonami, do których zostaliśmy przydzieleni”. Antyczna idea daimonów wydaje się analogiczna do aniołów stróży Chrześcijaństwa. Być może daimony nie są niczym innym, tylko wyższą częścią duszy, oddzielną od elementu ludzkiego, zdolną poprzez uniesienie, do zjednoczenia się z uniwersalnym duchem?

    Życie i śmierć filozofa

    Poniżej znajdują się urywki z pracy badawczej Okibi, administratorki The Daemon Page traktującej szczegółowo o Sokratesie i sposobie, w jaki postrzegał on swój „boski podarunek”.

    Intrygującym pojęciem jest, że Sokrates niezamierzenie był inspirowany dajmonem (lub daimonem). Filozof często przemawiał do swojej „wewnętrznej wyroczni”, której nakazów się trzymał. Głos jego przewodnika dawał jedynie negatywne upomnienia (takie jak: „nie rób tego”, czy też „nie mów tego”) i ostrzegał go o akcjach czy wydarzeniach, które mogły prowadzić do katastrofy – stając się elementem synonimicznym z jego sumieniem. Jednakże wyrocznia wyrażała jedynie swoje zdanie, nigdy nie namawiała Sokratesa do podążania za swoimi radami. H. P. Blavatsky napisał, że „Daimonion Sokratesa jest bogiem lub boską istotą, która inspirowała go przez całe jego życie”. Sokrates sam mówił:

    „To u mnie tak już od chłopięcych lat: głos jakiś się odzywa, a ilekroć się zjawia, zawsze mi coś odradza, cokolwiek bym przedsiębrał, a nie doradza mi nigdy.”

    Mówił o swym daimonie jak o dobrym znajomym, żartował na jego temat, ale wciąż był ślepo posłuszny znakom, jakie od niego otrzymywał. Ostatecznie doszło do tego, że nie podejmował żadnego ważniejszego kroku bez konsultowania się ze swym towarzyszem. Jednak daimon miał swoje sympatie, i gdy był nieprzychylny dla zadającego pytanie, utrzymywał całkowitą ciszę. Gdy tak się stawało, Sokrates miał duże trudności z ponownym nakłonieniem go do mówienia. Fakt, że daimon miał preferencje, co do przyjaciół Sokratesa i tych, którzy pytali go o radę, świadczy o tym, że jego inteligencja była inna od Sokratesowej. Filozof zawsze jednak wsłuchiwał się w głos, czasem stojąc całe dnie nieruchomo, nie poddając się pogodzie, bacząc na rekomendacje dawane mu przez głos. Dajmon zawsze ostrzegał Sokratesa, gdy ten podejmował się czegoś nieodpowiedniego, ale trwał w milczeniu, gdy czynił on poprawnie. Zważywszy na to, należy wspomnieć o tym, że dajmon nie wyrzekł ani słowa w czasie procesu, który doprowadził do śmierci Sokratesa. Filozof przyjął, że jest to znak mówiący, że postępuje on słusznie, a to, co robi, nie jest złem, którego miałby się obawiać, jedynie kolejnym krokiem na drodze życia. Sokrates przemówił do sądu tymi słowami:

    „Bo mnie się, sędziowie — przecież was, jeżeli sędziami nazywam, to nie nadużywam wyrazu — mnie się przydarzyła rzecz dziwna. Ten mój zwyczajny, wieszczy głos zawsze przedtem, i to bardzo często, się u mnie odzywał, a sprzeciwiał mi się w drobnostkach nawet, ilekroć miałem coś zrobić nie jak należy. No, a teraz mi się przydarzyło, widzicie przecież sami, to tutaj, co niejeden uważa może, i naprawdę uważa za ostateczne nieszczęście. A tymczasem mnie, ani kiedym rano z domu wychodził, nie sprzeciwiał się ten znak boga, ani kiedym tu na górę szedł do sądu, ani podczas mowy nigdzie, kiedym cokolwiek miał powiedzieć. A przecież w innych mowach to nieraz mi, bywało, przerwie w środku słowa. Tymczasem teraz nigdzie w tej całej historii ani w postępowaniu moim, ani w mowie nic mi oporu nie stawia. A cóż to, myślę, będzie za przyczyna? Ja wam powiem: zdaje się, że ta przygoda jest właśnie czymś dobrym dla mnie…”

    Bogowie starej religii stali się diabłami nowej.

    “Daimony (…) są to stworzenia co do swego rodzaju ożywione, co do swej natury rozumne, w swej duszy podatne na namiętności, pod względem cielesnym powietrzne, co do długości życia wieczne. Z tych pięciu cech, które wymieniłem, trzy pierwsze mają wspólne z nami. Czwarta jest tylko im właściwa. Ostatnią dzielą z bogami nieśmiertelnymi”. (Fragment O bogu Sokratesa, XIII).

    Demon (stgr. δαίμων daimon – dosłownie ten, który coś rozdziela lub ten, który coś przydziela, także: nadprzyrodzona potęga, dola; łac. daemon) – istoty występujące w wielu wierzeniach ludowych, mitologiach i religiach, które zajmują pozycję pośrednią między bogami a ludźmi, między sferą ziemsko-ludzką, materialną, a sferą boską, czysto duchową; istoty o cechach na wpół ludzkich, na wpół boskich; najczęściej są to nieprzyjazne człowiekowi duchy(bzdura,najczęściej duchy są złe dla złych ludzi a dobre dla dobrych-przyp Mezamir), związane pierwotnie z pojęciem nieczystości sakralnej.-wiki

    W religii greckiej demon to początkowo nieosobowa moc nadprzyrodzona, którą z czasem zaczęto wyobrażać sobie w postaci różnych duchów podrzędnych bogom. Pierwotnie pojęcie to miało charakter ambiwalentny, stanowiło zarówno pozytywne jak i negatywne określenie nadludzkiej istoty – demony bywały groźne, ale i dobrotliwe (jako takie pełniły na przykład funkcję duchów opiekuńczych – w takim rozumieniu pisali o demonach m.in. Platon, Sokrates, Heraklit). Od czasów Ksenokratesa, wraz z rozwojem koncepcji dualizmu, demony zaczęto utożsamiać przede wszystkim ze złem, bowiem wszelkie uwikłanie w materię uważano za złe (więc i istoty powiązane z materią choćby częściowo).

    Lubię to

  5. “Ludzkość MUSI NAJPIERW UZNAĆ ISTNIENIE SZATANA”
    “Godzina szatana” – o. Livio Fanzaga, Diego Manetti

    Kto uczy wiary w Szatana?
    Kościół.

    Gdzie znajduje się cała satanistyczna teologia?
    W Biblii.

    Jak nazywamy osoby wierzące w istnienie Szatana?
    Sataniści.

    Czy wyznawcy Biblii,Tory lub Koranu,wątpią w istnienie Szatana?
    Nie.

    Kim są wyznawcy Biblii Koranu i Tory?
    Kryptosatanistami.

    Popularność satanizmu i Szatana wynika wyłącznie z popularności judeochrześcijaństwa.

    Lubię to

  6. “Czcij mnie!” krzyczy Egregor. “Ja jestem synem Boga; ty jesteś tylko bezwartościową i grzeszną istotą, potępioną od dnia swych narodzin i przeznaczoną piekłu, gdyby nie moja ofiara; i beze mnie nigdy nie osiągniesz nieba!”

    Być może zaczynasz rozumieć, Dr G., fatalną naturę tego co nazywamy Wielkim Czarodziejstwem?

    Po tysiąc sześciuset latach witalizacji rzeszami czcicieli i absorpcji pustych skorup kapłanów, zakonnic, zakonników i fanatyków, którzy pozwolili się tak wampiryzować, Egregor istnieje na tak zwanej “płaszczyźnie astralnej”; i jest to demon, to jest iluzoryczny byt, nie jest to prawdziwy Mikrokosmos, lecz skupisko ożywionych skorup, skupiających wszystko co negatywne, defetystyczne, płaczliwe, bigoteryjne, introwertyczne w ludzkiej naturze – mokradło całkowicie nieprzyjazne rozwojowi i duchowej ewolucji ludzkości.”….

    I z drugiej strony, nie ma nic bardziej świętego lub czystszego niż to, co jest ukryte pod imieniem “Jezusa Chrystusa”… Imię jest skomponowane z tytułów, którymi Esseńscy Kabaliści i Greccy Gnostycy nazywali Inicjowanych

    Chrystus, Chrestos, oznacza “Dobry” i “Namaszczony”. Był to królewski tytuł w Misteriach Eleuzyjskich. Inicjowany zawsze był kapłanem-królem od czasów starożytności; absurdalny przesąd o “boskim prawie” królów to kolejne fałszerstwo Rzymskich Aleksandryjczyków mające pomóc tyranom, którzy im pomogli. To rzeczywiście byłoby niezwykle proste, gdyby prawdziwe królestwo, bolesne wynagrodzenie Inicjacji, mogło być przekazywane metodami dynastycznymi, lub nadawane przez papieża! W celu usprawiedliwienia tego tematu, należałoby napisać całe tomy; powiedzmy tylko, że tradycyjne symbole władzy królewskiej są symbolami pełnej Inicjacji. Berło reprezentuje Fallusa, materialny obraz Słowa; Kula i Krzyż są formą Crux Anasta, symbolu nieśmiertelności, którą daje Inicjacja (ukazuje Kobiece “zdominowane” przez Męskie, to jest, wypełnione przez Męskie…); Korona to Kether, Sahaszara Czakra w pełnym rozkwicie, Pierwsza Sefira, Starożytność Dni, Ojciec; fioletowa peleryna wyhaftowana gwiazdami kwiatów przedstawia Nocne Niebo, Aurę Kapłana Nuit; wreszcie karmazynowe i złote szaty są symbolami Słonecznego Ciała, Ciała Chwały Inicjowanego – czerwień i złoto są heraldycznymi kolorami Słońca…

    Jeśli zaś chodzi o imię “Jezus”, po hebrajsku zapisuje się je jako JHShVH (wymawiane Jeheszuah). Proszę zauważyć, że jest to JHVH, Tetragrammaton, z Shin (Sh) w środku. Shin jest literą oznaczającą jednocześnie Ogień i Ducha, a w środku JHVH równoważy Cztery Elementarne Siły Demiurga. Jehova – Słowo Mojżesza – staje się Jeheszuah – Słowem Jona. W słowie tym zawarty jest Ukrzyżowany Bóg, Dr G.; jest w nim Pentagram, Znak Człowieka, Płonąca Gwiazda Sanktuarium; Krzyż rozdzielony w Pięć Elementów: Ogień, Wodę, Powietrze, Ziemię i Ducha; jest tu Kabalistyczny klucz Chrześcijańskiego Tetragrammatonu, INRI, co między innymi oznacza, Igne Natura Renovatur Integra, to jest: Poprzez Ogień (Świętego Ducha) Natura jest Całkowicie Odnowiona…

    Podstawową różnicą między Chrześcijaństwem i poprzedzającymi je religiami było to, że Misterium Ozyrysa, do tego czasu ujawniane jedynie starannie wybranym aspirantom w najgłębszych niszach najbardziej niedostępnych sanktuariów, zostało dane całemu światu. Przed Eonem Ozyrysa, podczas Eonu Izydy, człowiek czcił Boga w jednym z Jego wielu obrazów przystosowanych do duchowej wizji różnych jednostek i różnych narodów, w taki sami sposób w jaki dziecko kocha i czci swoją matkę: jako Kogoś kto chroni, karmi, daje pocieszenie, czasami poprawia lub karze; lecz zawsze jako Kogoś zewnątrz ich samych.

    To Egipt był miejscem, z którego przyszedł Nurt Ozyryjski, który, ze względu na różnorodność ludzi i języków, oraz przez trudności komunikowania się na płaszczyźnie materialnej, został odbity w różnych punktach kontynentu Indoeuropejskiego w rozmaitych formach, lecz zawsze zgodnie z podstawową formułą Zabitego Boga. Nurt ten zaczął się około 500 roku p.n.e. Rozentuzjazmowana postać z Azji Mniejszej, której przygody stały się folklorem, i która ostatecznie została poznana pod imieniem Dionizosa, podróżowała po Grecji, Azji Mniejszej i Indiach, nauczając nowej formuły Inicjacji. Ten Inicjowany, który jest prawdziwym pierwowzorem ewangelicznego “Jezusa Chrystusa”, był duchowym synem Kriszny, lub raczej Wisznu, którego Kriszna był głównym awatarem; i jego słowem było INRI, będące modyfikacją rozwiniętego Słowa Kriszny, AUM. Możemy tu zacytować Rozdział 71 LIBER ALEPH, jednej z najgłębszych prac MISTRZA THERIONA:

    “Kriszna ma niezliczone imiona i formy, i nie znam jego prawdziwych ludzkich Narodzin. Gdyż jego Formuła jest wielkiej Starożytności. Lecz Jego Słowo rozprzestrzeniło się na wiele ziem, i znamy je aż do dziś jako INRI z tajemnym IAO w nim zawartym. I znaczeniem tego Słowa jest Sposób Działającej Natury w Jej Zmianach; czyli, jest to Formuła Magii zgodnie z którą wszystkie Rzeczy reprodukują i odtwarzają siebie. Jednak to Rozszerzenie i Specjalizacja było raczej Słowem Dionizosa; bowiem prawdziwym Słowem Kriszny było AUM, przywodzące raczej wyrażenie Prawdy Natury niż praktyczną Instrukcję w szczegółowych Operacjach Magii. Lecz Dionizos, poprzez Słowo INRI, wyłożył podstawę wszelkiej Nauki, jak rozumiemy dziś Naukę w szczególnym sensie, to jest powodowania zmian w Naturze w Harmonii z naszą Wolą.”

    “Lecz kim do diabła – wybacz tę grę słów – naprawdę jest ten notoryczny Szatan, o którego czczenie oskarżają nas rzymscy kapłani, i którego winią za ich zmartwienia, zamiast obwiniać swą własną bigoteryjną głupotę?

    Kiedy Rzymski Kościół rozpoczął “katechizację” prowincji, nieustannie odnajdywał lokalnych bogów. Ucząc się legendarnych wyczynów tych bogów, przebiegli rzymscy misjonarze wynaleźli “świętych”, którzy dokonali tych samych czynów i opowiadali prostym poganom:

    “Ten wasz bóg jest niczym innym jak demonem, który próbuje odciągnąć was od Naszego Pana Jezusa Chrystusa, i w tym celu naśladuje wyczyny naszego świętego męczennika Jana Kowalskiego. A jeśli mi nie wierzycie, posłuchajcie historii życia naszego świętego męczennika…”

    I tu następowała zmyślona opowieść.

    W ten sposób Rzymski Kościół przyswoił do swojej liturgii cały panteon “pogańskich” bogów, przemieniając ich w całkowicie fikcyjnych świętych i męczenników; jedynymi chrześcijańskimi męczennikami wczesnego Chrześcijaństwa byli Gnostycy i Esseńczycy, których Rzymscy Aleksandryjczycy potępili przed Imperatorami. Przykład: Ci którzy czcili Chrystusa pod postacią osła (Priapus), ci którzy czcili Chrystusa pod postacią ryby (Oannes); ci którzy czcili Chrystusa pod Jego Imieniem Iacchusa, lub Dionizosa…

    Lecz był pogański bóg, którego Rzymski Kościół nie był w stanie pochłonąć, ponieważ jego wyczyny były zbyt męskie, by przypisać je rzymskiemu “świętemu”, koniecznie kastratowi na ciele lub duchu. Z drugiej strony jego obrzędy były tak witalne, tak powszechnie popularne na prowincjach, że niemożliwym było spodziewać się, że lud o nim zapomni; po sześciu stuleciach rzymsko-aleksandryjskiej tyranii, nadal był on znany i adorowany: bóg PAN, bóg z rogami i koźlimi kopytami…

    Zatem, Dr G., nie będąc w stanie uczynić go świętym, uczynili go diabłem…

    Obfitość danych o wszystkim co napisałem powyżej można znaleźć w następujących książkach:

    THE GOD OF THE WITCHES, Margaret Murray.

    THE BOOK OF THE DEAD, w tłumaczeniu Sir Wallis Budge.

    THE GOLDEN BOUGH, Sir James Frazer, kompletne wydanie w kilku tomach.

    W ostatniej monumentalnej pracy, znajdziesz szczegółowe studium pogańskich bogów, którzy zostali przemienieni w “świętych” i “męczenników” rzymskiego kalendarza”…

    Lecz wracając do boga Pana: Rzymski Kościół walczył z obrzędami tego boga przez kilka stuleci. Święta Pana były orgiastyczne – stąd ich popularność – i były obchodzone na Równonoce i Przesilenia. Ostatecznie Rzymski Kościół był zmuszony włączyć te święta do własnej liturgii, uznając za niemożliwe wyeliminowanie ich; i bardzo przebiegle uczynili z nich najważniejsze święta kultu “Naszego Pana Jezusa Chrystusa”: Wielkanoc, Boże Narodzenie, Dzień Św. Jana Chrzciciela i Dzień Św. Jana Apostoła. Koniec końców reforma gregoriańska przesunęła “Boże Narodzenie”, które z początku było ruchome jak Wielkanoc i wypadało na Przesilenie; i w końcu wchłaniając orgiastyczny rytuał mający w ten dzień miejsce (pozostałość tych orgiastycznych aspektów to, na przykład, “całowanie pod jemiołą”. To było więcej niż całowanie za dawnych dni!…), rzymscy kapłani ustalili datę na 25 grudnia. Od tego czasu Rzymianie, ich późniejsi następcy i kilka złudnych okultystycznych zakonów obchodzi tego dnia “zmartwychwstanie” lub “narodziny” Słońca; jest to spowodowane tym, że Zimowe Przesilenie jest tą chwilą, kiedy Słońce osiągnąwszy maksimum południowej deklinacji na ekliptyce, zaczyna wracać na północ, przynosząc ocieplenie, które odnowi życie wegetacji na wiosnę.

    Lecz kim był, z Inicjacyjnego punktu widzenia, ten Pan?

    Był on, tak jak każdy bóg każdej krainy z każdego okresu historii świata, jedną z form pod którą czczone jest Duchowe Słońce, które jest prawdziwym Ojcem, lub jego Pierworodnym, który jest “Bestią”… Bestia różni się w zależności od daty Równonocy, ponieważ Wiosenna Równonoc jest ruchoma, na skutek przesunięcia punktu wiosny, od znaku do znaku Zodiaku średnio co dwa i pół tysiąca lat; a w Zodiaku znaki zawsze są przedstawione pod ludzką lub zwierzęcą postacią.

    W późniejszym Eonie, wiosenny punkt wypadł odpowiednio w Pannie i Rybach, Dziewica i Ryba; w poprzednim Eonie w Baranie i Wadze, Jagnię i Sprawiedliwość (kobieta z mieczem i wagą dawnych Rzymian); w obecnym, wiosenny punkt wypadł w Wodniku, to jest Kobiecie z Pucharem (BABALON), i w Lwie, to jest Wielkiej Dzikiej Bestii (THERION).

    Bóg Pan jest jedynie sędziwą formułą Logosu, pochodzącą z Eonu Raka-Koziorożca… Oto i zmora rzymskich kapłanów zredukowana do prawdziwych proporcji. Zredukowana?… Cóż, to kwestia punktu widzenia…

    Nie możemy bardziej zagłębić się w temat “Rogatego”, ani w cały symbolizm rogów, ani w pełną historię walki Rzymskiego Kościoła przeciwko Kultowi “Diabła”; Kultowi, którego, powiedzmy przelotnie, pomimo wszelkich wysiłków Rzym nigdy nie był w stanie zniszczyć. Znajdziesz podstawowe dane do przestudiowania w cennej książce, opublikowanej po raz pierwszy w XVIII wieku, jeśli się nie mylę, lecz obecnie ponownie wydanej w Stanach Zjednoczonych:

    TWO ESSAYS ON THE WORSHIP OF PRIAPUS, Payne Knight.

    Ograniczymy się tu do powiedzenia, że był to bóg czczony przez “wiedźmy”, które zachowały jego orgiastyczne obrzędy pomimo wszystkich diabelskich prześladowań, absurdalnych oszczerstw i strasznego ryzyka śmierci w ogniu i torturach narzuconych przez Rzymski Kościół nie tylko podczas Średniowiecza, lecz nawet w XVIII wieku – a które, gdyby nie cierpliwość i cicha praca Masonów, prawdziwych Chrześcijan, ten niesławny kościół z pewnością praktykowałby do dzisiaj…

    Po tym jak Rzymianie i Aleksandryjczycy zapewnili swoją teologiczną dominację na Soborze w Nicei (omówimy to później) i ustanowili dogmat “Jezusa Chrystusa” jako historycznej postaci i “jednej i jedynej” Inkarnacji Słowa, nieliczni Gnostycy i Esseńczycy, którzy przetrwali “czystkę” kontynuowali, w największym sekrecie, oryginalną i czystą tradycję Mniejszych Misteriów Egiptu i Formuły Dionizosa.

    Kilka razy, podczas ostatnich tysiąca pięciuset lat, ta lub inna grupa tych Inicjowanych próbowała otwarcie wznowić ich kult. Kiedykolwiek to robili, Rzymski Kościół interweniował z dziką furią, mordując mężczyzn, kobiety i dzieci, do tego stopnia, że w przypadku Albigensów, nawet średniowieczni kapitanowie, ludzie, którzy stali się brutalni od przemocy dzikich bitew tamtych czasów, zaniepokojeni masakrą poszli zapytać Papieża, czy może raczej powinni nie zabijać niewinnych ludzi razem z winnymi (Albigensi umierali tak cnotliwie, rozumiesz). I to w tej sytuacji Biskup Rzymu uhonorował “chrześcijańską” tradycję jego kościoła tymi pamiętnymi słowami:

    “Zabijajcie wszystkich; Bóg rozpozna swoich.”

    Rzeź, Dr G., objęła nawet nowo narodzone dzieci…

    I to nie było tak, Dr G., że Biskup Rzymu był ofiarą ślepej wiary w prymitywną teologię jego wyznania; nie było tak, że naprawdę wierzył w istnienie “zbawiciela” nazywanego “Jezusem”, i wierzył że Albigensi byli “istotami Szatana”. Nie, Dr G., nie było nawet wyjaśnienia fanatyzmu dla decyzji Biskupa Rzymu – gdyż Rzymski Papież wie, zawsze wiedział, że nigdy nie było żadnego “Jezusa Chrystusa”!

    Być może ciężko ci w to uwierzyć? W takim razie przypomnij sobie historyczne słowa, wyszeptane w momencie nieuwagi wywołanej władczą próżnością, jednego z najbardziej cynicznych i najlepiej prosperujących papieży, Leona X:

    “Quantum nobis prodest haec fabula Christi!”

    To jest: “Jak bardzo pomaga nam ta bajka o Chrystusie!”

    Musisz pamiętać, że oryginalne dokumenty tego co Rzymianie nazywają “Chrześcijaństwem” są przechowywane w Tajnej Bibliotece Watykanu. Jest najprostszą rzeczą dla nielicznych prałatów, którym Kuria zapewnia dostęp do takich dokumentów sprawdzić gdzie kończą się fakty a zaczyna fikcja.

    http://mroczny_budda.republika.pl/archiwa/mason.html

    Lubię to

    1. super komentarz.. dzięki.. więcej takich ludzi trzeba

      tak.. zabijcie wszystkich bóg pozna swoich…. ta wypowiedz tak dobrze oddaje podejście kościoła do człowieka… zabić.. zamęczyć.. spalić… zniszczyć… albo jesteś z nami albo przeciw nam… a będąc z nami jesteś nam winien posłuszeństwo .. na kolana człecze wołaj.. moja wina.. moja wina…

      ehhh czy ludzie się kiedyś ockną przejrzą na oczy …

      Lubię to

      1. http://www.sodahead.com/living/all-christian-holidays-are-pagan-will-they-ever-admit-that/question-2571969/?page=5&postId=81707853#post_81707853

        Tak wygląda współczesna jewangelizacja „pogan”

        Nic się nie zmieniło bo od zawsze chodziło o to samo.

        Czy kogoś to jeszcze dziwi że współcześni święci to dawni psychopaci i mordercy?
        Patronem Polski jest alkoholik i awanturnik ŚWIĘTY Wojciech.

        Gdyby ich poglądy były sprzeczne z linią ideologiczną kościoła
        nie nosili być dziś tych przydomków.

        W kościele na świętość można sobie zasłużyć tylko eksterminacją innych ludzi.

        Św. Josemaria Escriva głosił w jednej ze swych książek że “to wstyd iż garstka nieprzyjaciół Boga żyje z powodu tchórzostwa i zaniedbania ludzi wierzących”
        Książka tego człowieka jest do dziś dnia drukowana i promowana w środowiskach katolickich o autor jest święty mimo swoich poglądów. Dlaczego? Ponieważ “to wstyd iż garstka nieprzyjaciół Boga żyje z powodu tchórzostwa i zaniedbania ludzi wierzących” jest istotą bycia świętym w tym kościele.

        Każdy kto myśli inaczej niech będzie przeklęty.

        “Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej,
        którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! List do Galicjan 1:8

        św. Bernard z Clairvaux pisał:

        ”Rycerze Chrystusa, przeciwnie, mogą bez trwogi walczyć orężem w obronie Pana, nie lękając się grzechu, gdy zabiją wroga, ani potępienia, jeśli sami polegną. Czy dotknie ich śmierć, czy zadadzą ją innym, zawsze będzie to śmierć w imię Chrystusa; nie ma ona w sobie nic występnego, jest bardzo chwalebna. W jednym wypadku służy Chrystusowi; w drugim pozwala dotrzeć do samego Chrystusa, ten bowiem pozwala pomścić go zabijając wrogów i sam z tym większą ochotą niesie rycerzowi otuchę. Tak więc jak mówiłem, rycerz Chrystusa może zadawać śmierć bez obaw, a umierać z jeszcze większą pewnością, gdyż osobiście odnosi korzyść z własnej śmierci, a Chrystus ze śmierci, którą on zadaje.”

        Chrześcijanin chlubi się zabiciem poganina, gdyż w ten sposób wielbi Chrystusa

        Jeżeli masz inne zdanie tzn że jesteś heretykiem,a to oznacza że:

        Heretycy popełniają grzech, z powodu którego zasłużyli sobie nie tylko na to, by zostali karą klątwy wyłączeni z Kościoła, lecz także usunięci ze świata karą śmierci. O wiele bowiem cięższą zbrodnią jest psuć wiarę, która daje życie dla duszy, niż fałszować pieniądze, które służą życiu doczesnemu. Skoro więc świeccy władcy z miejsca sprawiedliwie karzą fałszerzy pieniędzy i innych złoczyńców karą śmierci, tym bardziej heretyków można z miejsca, skoro tylko udowodni się im winę herezji, nie tylko ukarać klątwą, ale także sprawiedliwie uśmiercić. Ze strony zaś Kościoła jest miłosierdzie troszczące się o nawrócenie błądzących; stosownie do nauki Apostoła nie potępia się ich od razu, lecz dopiero: „po pierwszym i drugim upomnieniu”; po tym zaś skoro heretyk nadal trwa w uporze, straciwszy nadzieję w jego nawrócenie, mając na uwadze zbawienie innych, Kościół karą klątwy wyklucza go z swojego łona i następnie zostawia go sądownictwu świeckiemu, by przezeń był usunięty ze świata karą śmierci. Mówi przecież Hieronim: „Trzeba odciąć zgangrenowane członki i usunąć z trzody parszywą owcę, aby cały dom nie spłonął, nie popsuła się cała masa, nie zaraziło się całe stado, nie zginęła cała trzoda”.
        Święty Tomasz z Akwinu

        To oznacza że przykazanie nie zabijaj dotyczyło od początku współwyznawców.

        Nie zabijaj współwyznawców nie pozwolisz żyć czarownicy/innowiercy.

        ZE WSZYSTKICH NIENAWIŚCI NIE MA WIĘKSZEJ
        NIŹLI NIENAWIŚĆ CIEMNOTY DO WIEDZY

        Galileusz

        Lubię to

      2. Plany wprowadzenia NWO można znaleźć w Biblii.

        Mateusza 24:14 A ta Ewangelia o królestwie/światowej religii
        będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec.
        Mateusza 6:10 “… przyjdź Królestwo/NWO Twoje!”
        “Tekst ten jest powtarzany przez miliardy Chrześcijan i niewielu z nich zdaje sobie sprawę z tego, że prosimy Boga o nadejście Jego Królestwa. Prosimy o to, aby owo Królestwo przyszło do nas.
        Tekst ten nie mówi – zabierz nas do Swego Królestwa, ale jest prośba o to, aby to Królestwo przyszło do nas, tutaj na ziemię. Głównym motywem działalności Isusa oraz apostołów było i jest nadal Królestwo Boże.
        Termin ten został użyty w Ewangeliach 53 razy. Nie enigmatyczny rząd nad duszami w niebie ale rzeczywisty rząd tutaj na ziemi. Królestwo Boże nie istnieje w naszych sercach. Nie istnieje ono także w niebiosach po naszej śmierci.
        Królestwo Boże to przyszły realny rząd polityczny na ziemi pod władzą samego Zbawiciela. Rząd ten usunie fizycznie wszystkie rządy z powierzchni ziemi oraz je zastąpi.”
        “Przede wszystkim Isus nigdy tych terminów nie rozróżniał ani nie podał nam różnicy pomiędzy nimi. Królestwo Boże jest dosłownym wyrażeniem rządu Boga na ziemi a termin – Królestwo Niebios wskazuje na pochodzenie niebiańskie tego rządu.”
        Objawienie 5:(10) i uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi.
        “Rząd Chrystusa to rząd globalny.”
        Walka przeciwko Królestwo Bożemu/NWO.
        Tzw. walka dobra ze złem to walka szatana przeciwko Bogu – próba udaremnienia Królestwa Bożego – powstrzymania powrotu Chrystusa.

        Trwają więc w szatańskich(innowiercy są źli i szatańscy bo nie chcą się poddać)
        mediach masowe ataki na Boga/NWO(dla kościoła bogiem jest kościół),
        Biblię oraz kontrolowane przez szatana Chrześcijaństwo

        ( a to już jest obłęd,chrześcijanie walczą z chrześcijaństwem kontrolowanym przez Szatana…paranoja)

        “Nienawiść mediów i władz do Boga/NWO (jakich władz skoro neojudaizm jest religią władzy?Bóg tzn kościół,elita) i Biblii jest wręcz chorobliwa i często wręcz śmieszna. Hołubi się satanizm oraz wszelkie inne religie”.

        O własnie,wszelkie inne religie to satanizm,bo tylko jedna religia jest właściwa 🙂
        Wszystkie religie powinny zginąć ,tylko ta jedna jedyna powinna panować na Ziemi.
        N W O.

        Psalm 2:1 Dlaczego narody się buntują, czemu ludy knują daremne zamysły? 2 Królowie ziemi powstają i władcy spiskują wraz z nimi przeciw Panu i przeciw Jego Pamazańcowi
        /NWO «Stargajmy Ich więzy i odrzućmy od siebie Ich pęta!»

        “Nad społeczeństwem dominować będzie elita, (…) która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją.”
        “NWO budowany będzie przeciw Rosji,na ruinach Rosji i poprzez Rosję”
        Zbigniew Brzeziński – globalista, protegowany i pupil banksterów (cytat pochodzi z jego książki “Between Two Ages” z 1970 r.)

        W przeszłości Zbig był promotorem Osamy Bin Ladena.
        Wyciąg z protokołu nr 468 posiedzenia Senatu Akademickiego KUL z dnia 21 czerwca 1990 r. w sprawie nadania tytułu doktora honoris causa KUL prof. Zbigniewowi Brzezińskiemu.
        Senat jednogłośnie zatwierdził uchwałę Rady Wydziału Nauk Społecznych o nadaniu doktoratu honoris causa byłemu doradcy Prezydenta USA prof. Zbigniewowi Brzezińskiemu za

        wkład w rozwój nauki oraz za zasługi dla narodu i kultury chrześcijańskiej

        w Polsce i na świecie.
        kul.pl/doktor-honoris-causa-kul-zbigniew-brzezinski,art_11697.html

        “Chrześcijaństwo jest religią wojującą, dlatego uzurpując sobie prawo do jedyniesłuszności działa tak, a nie inaczej – ale czego innego się spodziewać po religii będącej odłamem judaizmu ?

        Judeo chrześcijaństwo jest nie tylko odłamem judaizmu, ale też przenosi ze sobą żydowską mentalność – żydzi dzielą ludzi na żydów i gojów (niewierzących), muzułmanie na muzułmanów i niewiernych, a chrześcijanie na chrześcijan (co ciekawe każdy odłam chrześcijaństwa uważa się za ten jedyny prawdziwy,a każdy inny za herezję 😀 ) i pogan.

        Taka cecha religii semickich – zawsze jest podział na My
        (najlepsi ponad wszystkimi innymi)

        i Oni(inni gorsi grzeszni podludzie). ”
        http://www.taraka.pl/cotopoga

        Lubię to

      3. List do Rzymian, Obowiązki Chrześcijanina, Miłość i pokora zasadą postępowania, 13: Posłuszeństwo wobec władzy świeckiej
        1 Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga. 2 Kto więc przeciwstawia się władzy – przeciwstawia się porządkowi Bożemu.
        Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia. 3 Albowiem rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego, ale dla złego.
        A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a otrzymasz od niej pochwałę. 4 Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga,
        [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni źle. 5 Należy więc jej się poddać nie tylko ze względu na karę, ale ze względu na sumienie. 6 Z tego samego też powodu płacicie podatki. Bo ci, którzy się tym zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd.
        7 Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek – podatek, komu cło – cło, komu uległość – uległość, komu cześć – cześć.
        Żaden duchowy semita chrześcijanin,nie ma prawa brać udziału w protestach przeciwko władzy
        Władza pochodzi od Boga i koniec.
        Jeśli ktokolwiek sprzeciwia się władzy syjonistów, banksterów, dyktatorów
        Unii,USA,PO,PIS,SLD itd itp a także totalitaryzmowi i NWO –
        sprzeciwia się woli Boga judeochrześcijan i neojudaistów.

        Żydowski hymn triumfu
        „Niezupełnie rozumiejąc co my wam czynimy, staliście się powszechnymi agentami naszej rasowej tradycji…”
        „Żydowscy rzemieślnicy, żydowscy rybacy są waszymi nauczycielami i waszymi świętymi z niezliczonymi wyrzeźbionymi postaciami w niezliczonych katedrach wzniesionych dla ich pamięci. Żydowska dziewczyna jest waszym ideałem macierzyństwa i dziewictwa. Żydowski zbuntowany prorok jest centralną figurą w waszych religijnych modlitwach. My zlikwidowaliśmy waszych bogów, odstawiliśmy waszą rasowa spuściznę i zastąpiliśmy ja naszym bogiem i naszymi tradycjami. Żaden podbój w historii nie może być nawet porównywalnym z tym czystym i sprawnym opanowaniem was!”
        Marcus Eli Ravage – osobisty biograf klanu Rothschildów o chrześcijaństwie

        Katolicki “patriotyzm”
        “Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić”
        Cytat z książki dla harcerzy „Czuj duch” ksiądza Kazimierza Lutosławskiego napisanej krótko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

        “Chrześcijaństwo nie jest potrzebne nam, Żydom, ale jest przecież rozgłaszaniem po krańce świata pojęć zawartych w żydowskim Piśmie: prawd o Stwórcy, o Jego przymierzu z Izraelem, o Jego trosce o ludzi, o Jego wymaganiu posłuszeństwa przykazaniom, o jego obietnicy odkupienia, które ma objąć cały świat, gdy, jak mówi prorok “Pan będzie jeden i jedno będzie jego Imię”.
        Cytując rabina (?) Franza Rosenzweiga, Krajewski dodaje do tej biblijnej zapowiedzi: Żydzi są dziedzicami Objawienia, a chrześcijanie, uznając je, są spadkobiercami swojego Objawienia. … Żydzi muszą strzec świętego płomienia, a chrześcijanie mają roznosić jego światło we wszystkich kierunkach. Czyli po prostu, chrześcijanie są rodzajem “chłopców na posyłki” prawdziwych dziedziców naszej planety. Żydzi zaś są prawowitymi “panami świadomości” ludów które dały się schrystianizować. (Słowo chrześcijanin – po francusku chrétien – wywodzi się zresztą etymologicznie od crétin, czyli po prostu kretyn.)”

        Stanisław Krajewski

        Istotę religii katolickiej/neojudaistcznej ujął autorytatywnie, jasno i niedwuznacznie papież Pius XI gdy w przemówieniu do pielgrzymki katolików belgijskich powiedział w dniu 6.9.1938:
        “Przez Chrystusa i w Chrystusie
        jesteśmy duchowym potomstwem Abrahama… jesteśmy duchowymi semitami”.

        Odpowiedź naszych przodków na chrystianizację
        U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk [Szczecinianie do biskupa Ottona Mistelbacha z Bambergu]

        Lubię to

      4. Gdy neojudaizm/katolicyzm, prawosławie, anglikanizm, islam itp,
        rozprzestrzenia się w jakiejś kulturze, wspiera swój rozwój
        zniesławianiem rdzennej tradycji, zachęcając do jej całkowitego odrzucenia

        Lubię to

      5. cyt „zniesławianiem rdzennej tradycji, zachęcając do jej całkowitego odrzucenia

        to raczej bardzo delikatnie ujęcie sprawy… nową religię w europie wprowadzano ogniem i mieczem …

        Lubię to

  7. A myślałaś kiedyś o tym że przyjmowanie komunii może być zatykaniem i zabezpieczaniem kanałów energetycznych w ciele Człowieka? Weź obraz Jezu Ufam Tobie masz do czynienia na nim z dwoma promieniami (serca i duszy- Jang i Yin, promienia elektrycznego- pomarańczowo- czerwonego i promienia magnetycznego szmaragdowo-niebieskiego. Co mnie niepokoi w Komunii to to że Wierni nie przyjmują jej dwóch postaci (duchowo cielesnej) ale tylko jedną cielesną – czyli opłatek. To ciało które Wierni przyjmują to jest tzw uświęcone ciało symboliczne (świetliste) Jezusa Chrystusa po zmartwychwstaniu. Dlaczego Wiernym nie daje się chociaż symboliczne wina? Nie mam pojęcia. Natomiast zgadzam się z tym jest to w pewnym sensie obrzęd magiczny, tylko nie rozumiem dlaczego miałby być czarnomagiczny. Czarna magia jest to odnoszenie własnych korzyści dzięki uprawianiu magii lu szkodzenie za pomocą magii innym osobom (np wbijanie igły w lalkę lub czarna magia Kahunów.

    Lubię to

    1. tylko nie rozumiem dlaczego miałby być czarnomagiczny.
      Czarna magia jest to odnoszenie własnych korzyści

      Twoje pytanie zawiera odpowiedź 🙂

      „Czarna magia”, czarne intencje (ludzi) w magii która nie jest dobra ani zła
      to próba wywierania wpływu na innych i manipulowanie nimi. Wszelkie „modlitwy o nawrócenie niewiernych” to zwykłe klątwy, magiczne wywieranie wpływu na innych. Nawracanie to nic innego jak próba manipulowania ludźmi. Zastraszanie, wmawianie Szatana, to zwykłe pranie mózgu i hipnoza.

      Po co to wszystko?

      Dla własnych korzyści, Szatan to najbardziej dochodowy interes. Egzorcyzmy to kolejna metoda hipnotyzowania. Ludzie w transie łapią sugestię o tym że są opętani następnie sugeruje im się że są uwalniani a w rzeczywistości kończą ze smyczą na szyi,za którą pociąga ksiądz.

      Kolejnym etapem uzależnienia duchowego jest poczucie misji Wirus chce się rozprzestrzeniać i zakażać inne osoby. Szatan to bardzo atrakcyjne i wygodne narzędzie można na niego zwalić winę za wszystko czego w sobie nienawidzimy. Kiedy spotkamy osobą przypominającą nam kim jesteśmy pojawia się w nas opór/agresja
      i chęć walki z Szatanem. Za wszelką cenę utrzymać iluzję, piękną maskę. Przede wszystkim wyglądać, nie być.

      Lubię to

    1. Nie przekonasz mnie do tego że warto być satanistą.
      Nie interesuje mnie satanizm, nie wierzę w Szatana, wystarczy że robią to wierni 😉

      Lubię to

  8. Przyznam się szczerze, że jestem pomiędzy Wami, tzn Dawidem i Mezamirem.. troszkę jak pomiędzy przysłowiowym młotem i kowadłem 🙂 tzn. naprawdę sporo z tego co pisze Mezamir jak najbardziej ze mną rezonuje, podkreślam – jak nabardziej! tylko ta kwestia fikcyjności Jezusa/Chrystusa i Szatana.. z tym się jakoś nie mogę zgodzić… Zdaję sobie sprawę z tego, że to właśnie Jezus Chrystus może być tym największym lepem, który przyciąga ludzi do kościoła i pomaga mu wciąż trwać… i pisałam już o tym zresztą, że kościół to właśnie wykorzystuje… ale ta istota, z którą mam kontakt… jest dla mnie jak najbardziej realna i bardzo, bardzo mi bliska… to jest po prostu nie do podrobienia, tak bliska więź….ok, poszukam pewnych materiałów i dodam 🙂

    p.s o, pod ręką ma choćby

    The Song of Christos Sophia

    The satanic forces seized control of the Christian Churches and sects and made every effort to destroy sacred texts and kill anyone who had this gnostic knowledge of Christos and Sophia. To set forth the yardstick to measure an individuals or groups “correct” Christian religious practice, the Nicene Creed in 325 AD was developed. This was a trigger event in the timelines for Christos persecution that gave the basis for many future Ruler-Tyrants to use torture or killing in the name of God. This way they could easily accuse their undesirables or create exclusive alliances which were in the Ruler-Tyrants financial favor. In the Dark Ages of religious persecution, Christian crusades and genocide in the name of “God” was aggressively promoted by the NAA groups to generate and aggressively spread the forces of satanism on the earth…”

    The Roman Catholic Church attempted to replicate the divine female image to be relegated to the worship of Black/Reversal Madonna networks. This was intended as a leash to maintain the enslavement to suppress the heart language of Sophia. Black Madonna, Fatima worship and all Catholic idols of Mary are gridded energetically to feed satanic forces to impregnate the Sophianic body to manifest miscreants through her negative form, Baphomet. This way the False King of Tyranny can control the power sources on the planet, as they access the satanic version of mother enslaved in the bowels of the earth, when needed….”

    „The Order of Christ Templars

    The Real Templar’s were of the Order of Christ, derived from Gnostic Essene and Cathar lines, and they sacrificed themselves to protect the wisdom, knowledge and frequency of So|phi|A on this earth. The Vatican aggressively killed the original Templars in an attempt to extinguish all records of the Christ Sophia as the Holy Spirit, and the female principle’s equal role to access true wisdom and knowledge.

    It is the NAA agenda to destroy the Christ Templars on this earth, past, present and future, by accusing them and associating them with the satanic force of Baphomet.

    Those Knight Templars, such as the Illuminati, are those that feed into the Baphomet satanic forces today. These groups have nothing whatsoever to do with the Christ Templars. They abuse the power structures on the earth to serve the satanic material fixations promoted by the False Kings of Tyranny…”

    The False Gods have replicated the architecture to be made in physical representation on earth to be controlled by the False King of Tyranny. This is the original agenda in the organization of the Vatican/Papacy.

    całość pod linkiem:

    http://liviaspace.com/2014/02/20/energetic-synthesis-the-song-of-christos-sophia/

    Lubię to

    1. Jezust to tylko imię, słowo.
      Chrystus to idea.

      Jezus Chrystus to postać z Biblii (nie z historii) która symbolizuje pewien aspekt związany z duchowością, znany na długo przed pojawieniem sie kościoła. Wykorzystywanie dowodów na historyczność jednego z Jezusów jako dowodów na poparcie tezy że biblijna postać beletrystyczna jest postacią historyczną,to już manipulacja.

      Biblijny ChrystuS To zbiór postaci mitologicznych i historycznych.
      Na tym polega eklektyzm i synkretyzm neojudaizmu/chrześcijaństwa.

      Trójca św, porównaj z Trzema Ciałami Buddy (darma/samboga/nirmana-kaja)
      Wszystko w neojudaizmie jest fragmentem wyrwanym skądś, od kogoś.

      Jedynie dogmaty i komentarze do nich są rzymskie, oryginalne.

      Szatan to ego,metafora,prości ludzie zawsze biorą wszystko dosłownie.

      Sprawdź też czym jest Tulpa.

      Kościół zajmuje się programowaniem ludzi aby tworzyli jakieś egregory
      które następnie są wykorzystywane jako dowody lub straszaki.

      Nie ma sensu wierzyć w Szatana, po co zasilać kościelnego egregora? Skoro sukcesem Szatana jest brak wiary w niego tzn że porażką Ojca jest to że w niego (Ojca) wierzymy, sama powiedz czy to ma sens? 😀

      Przecież to jest tak absurdalne że aż w oczy szczypie.

      Lubię to

      1. dobrze, w takim bądź razie zacznę od frag jednego z Twoich komentarzy 🙂

        Purany wspominają o 400 tyś. ras istot humanoidalnych, jakie mają zamieszkiwać różne planety a także wymieniają liczbę 8 milionów form życia, w tym roślin i zwierząt. Wiele z istot jakie opisują Wedy posiada moce siddhi, które także dla ludzi żyjących na ziemi są dostępne. Wśród tych mocy możemy wyróżnić m.in. porozumiewanie się za pomocą umysłu (telepatia), zdolność do lewitacji …

        400 tyś. ras istot humanoidalnych.. tak wiele istot, tak wiele imion i nie ma wśród nich miejsca akurat dla jednego Jezusa 🙂

        Biblijny Chrystus to zbiór postaci mitologicznych i historycznych.

        być może, skoro sama Biblia to nieżle pomieszany zbiór.. ale przecież w historii mogło istnieć wiele podobnych do siebie istot, ot na zasadzie Awatara… a w każdym bądź razie były to istoty należące do jednej rodziny duchowej… i na myśl przychodzą mi tutaj choćby Ryszi (Solar Rishi), albo Katharzy…

        Początki tej koncepcji sięgają już Wed, jednakże klasyczna koncepcja wiąże się przede wszystkim z Wisznu i formuje się dopiero w Puranach.

        bardzo mnie też zaciekawiło to co zamieściłeś w innym miejscu:

        Termin tantry jogi najwyższej jest tłumaczeniem terminu sanskryckiego anuttara joga tantra. Słowo tantra dosłownie znaczy „sieć”, „tkać” i odnosi się do najsubtelniejszego stanu obecności zwanego Przejrzystym Światłem, którego kontynuacja trwa po śmierci tkając kolejno ze sobą reinkarnacje odrodzeń w samsarze a nieprzerwana zostanie nawet po zrealizowaniu nirwany.

        http://en.wikipedia.org/wiki/Anuttarayoga_Tantra

        nawet po zrealizowaniu NIRVANY? i to jest ok? bo mi coś w tym nie gra 🙂

        Szatan to ego, metafora…

        a czy zło, cierpienie i ból to też tylko metafory Mezamirze? w takim bądź razie dlaczego w tekstach buddyjskich znajdują się tak potworne opisy piekeł: http://pl.wikipedia.org/wiki/Naraka_%28buddyzm%29 albo choćby procesu umierania? do tego ci groźni strażnicy, którzy mi się kojarzą z strażnikami karmy… no i skąd ta cała idea uwalniania wszystkich czujących istot od cierpienia.. skoro to tylko iluzja, a zło to tylko metafora?

        jak widać pod pewnymi względami buddyzm jest bardzo podobny do katolicyzmu… tu straszenie piekłem i tam… tylko inne nazwy na określenie Szatana i demonów…

        Wszystko w neojudaizmie jest fragmentem wyrwanym skądś, od kogoś. „Trójca św, porównaj z Trzema Ciałami Buddy (darma/samboga/nirmana-kaja)”

        nie jestem pewna, czy to zostało wyrwane akurat z buddyzmu, być może, ale niekoniecznie… pewne idee w każdej religii/systemie duchowym są niemal identyczne… bo tak naprawdę pochodzą z jednego źródła, ale….

        czy kolor czerwony jest kolorem białym? 🙂

        poniżej tzw, słowiański NIEPODZIELNY.. jednak za jego głową widać symbol do złudzenia przypominający Pieczęć MELCHIZEDEKA… Jak ten symbol jest określany przez Słowian i jakie ma znaczenie, bo wydaje mi się, że odgrywa jakąś bardzo istotną rolę..

        ok, zaraz odpisuję na maila 🙂

        Lubię to

      2. „400 tyś. ras istot humanoidalnych.. tak wiele istot, tak wiele imion i nie ma wśród nich miejsca akurat dla jednego Jezusa :)”

        Dla jednego nie ma ale dla tysięcy jest 😀
        bo imię Jezus nosiło wielu, to żadna tajemnica i żaden dowód.

        „być może, skoro sama Biblia to nieżle pomieszany zbiór”

        Otóż nie „być może”, już nie „być”, to już nie jest kwestia domysłów.

        „Nie tylko Biblia. Historia starożytnego Izraela” – M. Liverani – recenzja

        http://historia.org.pl/2011/10/06/%E2%80%9Enie-tylko-biblia-historia-starozytnego-izraela%E2%80%9D-m-liverani-%E2%80%93-recenzja/

        „Nie tylko żydowski archeolog prof. Z.Hertzog potwierdza, ze ST jest MITOLOGIA,
        Wcześniej zrobili to profesorowie archeologii, jak: J.Stragnell i J.Allegro, ktorzy tlumaczyli DSS (Dead Sea Scrolls – Zwoje Morza Martwego) znalezione po 1946r w Qumran.

        Oczywiscie Watykan zakazal ujawniania szczegolow znalezionych zwojow, poniewaz zwoje podwazaly autentycznosc ST (zydowskiego Piecioksiagu), ktorym oglupiane byly koscielne owieczki i barany przez 17 stuleci – ST wchodzi w sklad “biblii”,
        ktora nosi miano “pisma swietego”.

        Z kolei PEJSACI wpadli w panike, poniewaz zwoje dowodzily, ze zydowskie wierzenia judaizmu to jeden wielki STEK BZDUR upodobniony do religii.

        Profesorowie archeologii Strugnell i Allegro zostali oskarzeni przez PEJSATYCH o antysemityzm i usunieci z renomowanych uniwersytetow”.

        http://rodzimowierca.wordpress.com/biblia-zydowska-ksiega-zbrodni-wyssana-z-palca/

        Stary Testament zawiera “Historię Przyszłości” przepisaną z Bhavisya Puran
        imiona i wydarzenia również są podobne (Słowiańska bogini Lela np, jest boginią z Dhurwaloki, czyli z Gwiazdy Polarnej opisanej w Puranah.)

        To jest godne uwagi podobieństwo pomiędzy wymienionymi w Biblii imionami potomków Adama.

        Swet — Seth.
        Anuh — Enoch/Enosh
        Kinash — Kenan
        Mahallal — Mahallalel, also known as Managara.
        Varada — Jered or Riyad, who established a town named after him, Riyadh in Saudi Arabia.
        Hanuk — Enoch
        Matocchil — Methuselah
        Lomak — Lamech
        Nyuha – Noe, który stał się drugim ojcem dla całej ludzkości jak zostało powiedziane w Biblii. Trzema synami Noego byli Seem (Shem), Sham (Ham) I Bhav (Japeth/Japith). Według Bhavisia Purany, Noe był wielbicielem Pana Visnu. Medytowal on mantrę “soham”, która oznacza “Jestem tej samej jakości jak Najwyższa Duchowa Istota”.

        Wersy 47 – 50 Bhavisya Purana Pratisarga Parva rozdziału 4 są jak następuje:

        ekadaa bhagavaan vishnu tat svapnena tu samaagatah
        vatsa nyuha srunushvedam pralayah saptame ahani
        bhavitaa tam janaissaardha naavamaaruhaa stavaram
        jiivanam kuru bhaktendra sarvasreshtho bhavishyasi
        tatheti matvaa sa munirnaavam krtvaa supushtitaam
        hastatrishatalambaam pascaashaddhastavismrtaam
        trimshaaddhastocchritaam ramyaam sarvajiivasamanvitaam

        Pewnego razu Pan Visnu przybył do Noego we śnie i rzekł:

        “Drogi synu Noe! Wysłuchaj mych słów. Od teraz, za siedem dni będzie zniszczenie. Weź łódź i uratuj swe życie, jak też i życie innych ludzi. O mój wielki wielbicielu, staniesz sie najwyższym zbawcą”.

        Przyjmując polecenie Pana, które było oświadczone we śnie, Noe zbudował silną łódź długą na 300 dłoni, 50 dłoni szeroką i 30 dłoni wysoką. Dał na niej miejsce wszystkim żywym istotom.

        Nu’u – bohater mitologii hawajskiej. Za jego życia, długo po śmierci pierwszego człowieka, świat miał się stać przerażającym i złym miejscem. Jedynym dobrym człowiekiem, jaki pozostał, był właśnie Nu’u (Nu’u-pale „Nu’u modlący się”).

        Uratował się wraz z rodziną przed potopem, budując ogromne czółno z nadbudówką na pokładzie. Nu’u zabrał ze sobą też psy, świnie, korzenie kava i orzechy kokosowe. Wody rozlały się nad całą ziemią i wszyscy ludzie zginęli; tylko Nu’u wraz z rodziną pozostali przy życiu. W czasie, gdy potop zaczynał ustępować, wielka łódź wylądowała na szczycie Mauna Kea na Wielkiej Wyspie (określenie największej wyspy archipelagu Hawajów – Hawai’i). Następnie gdy złożył Niebu ofiarę z kava, świni i orzechów kokosowych, zszedł do niego z tęczy bóg Kāne i wytłumaczył „swój błąd.

        Czytałaś już Złotą Gałąź Frazera?

        Polecam.

        „dlaczego w tekstach buddyjskich znajdują się tak potworne opisy piekeł”

        Żeby przemówić do wyobraźni prostych ludzi 🙂
        Te opisy są metaforami, poezją.

        „nawet po zrealizowaniu NIRVANY? i to jest ok? bo mi coś w tym nie gra”

        Co Ci nie gra? Opowiadaj 😀

        „do tego ci groźni strażnicy, którzy mi się kojarzą z strażnikami karmy… no i skąd ta cała idea uwalniania wszystkich czujących istot od cierpienia.. skoro to tylko iluzja, a zło to tylko metafora?”

        Źródłem Twojego cierpienia jest Twój własny umysł, wg buddyzmów 🙂

        Wiesz co to karmiczna wizja? Czogjal Namkhai Norbu podał ciekawe wyjaśnienie kiedyś.

        Gdyby istoty sześciu loka spotkały się nad brzegiem rzeki Zwierzęta zobaczyły by w niej dom, asury broń, dewy nektar a głodne duchy ropę i krew. Ta sama rzeka i różne wizje. Czego to dowodzi? Rzeka jako taka też nie istnieje jako rzeka właściwa, wszystko jest iluzją zależną od karmy, naszych własnych ograniczeń/filtrów tworzonych przez umysł.

        Chrześcijanie widzą swojego Szatana tam, gdzie inni widzą piękne anioły 😉
        Tam gdzie oni widzą anioły, ktoś inny nie widzi nic, lub diabły.

        „buddyzm jest bardzo podobny do katolicyzmu… tu straszenie piekłem i tam”

        Tak ale buddyści wiedzą czym jest metafora i poezja a katolicy biorą teksty w skali 1 do 1. Czytają poezję buddyjską i myślą że mają dowód na to ze buddyzm jest satanizmem 😀

        Jak ten symbol jest określany przez Słowian

        Kołomir? Rozeta? Kwiat Życia?

        Niestety w Melchizedeka nie wnikałem jeszcze.

        Lubię to

      3. „Kołomir? Rozeta? Kwiat Życia?”

        rozumiem… Kwiat Życia.. hmm…

        „Niestety w Melchizedeka nie wnikałem jeszcze.”

        z tym Melchizedekiem to też dość złożona sprawa, bo tak naprawdę chodzi nie o jedną osobę… podobnie jest z Kwiatem Życia.. ten najbardziej popularny i rozpowszechniony przez Drunvalo Melchizedeka (linia Metatrona) określany jest przez niektórych mianem Kwiatu Śmierci… po angielsku the Daisy of Death…

        ale, to cała złożona fizyka… co nieco na ten temat można przeczytać tutaj:

        http://www.emeraldguardians.nl.eu.org/2012/05/this-is-what-is-commonly-reffered-to-as_2252.html

        a tu coś nt Melchizedeka, Szmaragdowego Przymierza i nie tylko:

        http://liviaspace.com/freedom-teachings-2/szmaragdowe-zgromadzenie-zakonu-melchizedeka/

        naprawdę duże podobieństwo pomiędzy tym Niepodzielnym a Melchizedekiem:

        i ciekawe, że został przedstawiony właśnie z tą pieczęcią, bo najczęściej przedstawia się go tak:

        Lubię to

      4. Gdyby istoty sześciu loka spotkały się nad brzegiem rzeki Zwierzęta zobaczyły by w niej dom, asury broń, dewy nektar a głodne duchy ropę i krew. Ta sama rzeka i różne wizje. Czego to dowodzi? Rzeka jako taka też nie istnieje jako rzeka właściwa, wszystko jest iluzją zależną od karmy, naszych własnych ograniczeń/filtrów tworzonych przez umysł.

        a jakby to tak odnieść do naszego stosunku wobec kościoła katolickiego to czego by to mogło dowieść ? hahaha 🙂

        Lubię to

      5. „a jakby to tak odnieść do naszego stosunku wobec kościoła katolickiego to czego by to mogło dowieść?”

        Nie w tym rzecz 😀

        Mieszkańcy 6 Loka mieszkają każdy w swoim Loka(lu) 😀

        Tam gdzie woda jest ogniem, tam można się poparzyć. Chodzi o to że GDYBY wodę z wymiaru gdzie jest postrzegana jak woda umieścić w wymiarze gdzie postrzegana jest jak ogień to wtedy możesz się poparzyć jako mieszkanka wymiaru gdzie woda jest pożywieniem.

        Każdy ma swój wymiar, swoją wizję karmiczną. To co u nas jest szkodnikiem, w innym wymiarze może być pożyteczne ale nie tutaj.

        Lubię to

  9. Jeszcze odnośnie strażników

    Groźni są ale gdzie? W ikonografii tak?
    Czemu posiadają te wszystkie groźne atrybuty w ikonografii?

    Ponieważ im więcej mocy posiada dany strażnik, tym bardziej jest groźny 😉
    Chodzi o to ze ma dużą moc, inaczej mówiąc straszną moc, rozumiesz ?

    Straszna moc, strasznie pyszne ciasteczko 😀

    Straszność oznacza poziom, im straszniejszy tym silniejszy ale nie chodzi o to że im więcej kłów tym bardziej zły i dziki 🙂 Wręcz przeciwnie, strażnicy po to są strażnikami aby wrogowie czuli przed nimi lęk i respekt 🙂

    Lubię to

    1. wrogowie? a jacy wrogowie? 🙂 acha…

      Na przykład buddyzm twierdzi że demony (asurowie) to istoty zamieszkujące specjalny rodzaj piekła; obok takich istot jak prety czyli głodne duchy. Demony mogą pełnić funkcje dobroczynne, demonica jest strażniczką nauk dzogczen, a mnisi niekiedy prowadzili rozmowy z demonami potrafiąc je przekonać do wejścia na ścieżkę poszukiwania prawdy i porzucenia złych zamiarów. Samo tak zwane opętanie to co najwyżej przebywanie demona w pewnym miejscu i w pewnej odległości od człowieka (co jednak umożliwia komunikację), najczęściej mające przypadkowy charakter i nie stanowiące większego zagrożenia (dlatego, że demony nie atakują nikogo bez powodu i najczęściej same rezygnują z komunikacji z ludźmi).

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Op%C4%99tanie

      ten fargment:

      a mnisi niekiedy prowadzili rozmowy z demonami potrafiąc je przekonać do wejścia na ścieżkę poszukiwania prawdy i porzucenia złych zamiarów.

      to nie jest przypadkiem misjonarstwo Mezamirze 🙂

      w ogóle takie straszenie jest jak dla mnie po prostu straszne.. straszenie kogokolwiek… to mi się właśnie kojarzy z diabłami.. demonami… i staszeniem biednych nieświadomych dzieci po to, aby je do czegoś siła zmusić.. smutne…

      MAHAKALA

      jego partnerką jest MahaKali…

      a co sądzę o karmie i strażnikach karmy postaram się napisać jutro, bo to się jak najbardziej ze sobą łączy 🙂

      Lubię to

      1. “a mnisi niekiedy prowadzili rozmowy z demonami potrafiąc je przekonać do wejścia na ścieżkę poszukiwania prawdy i porzucenia złych zamiarów.”

        to nie jest przypadkiem misjonarstwo

        Dlaczego? Gdzie tutaj dogmaty, sugerowanie że poglądy i prawda są tym samym?
        Gdzie nakaz do rozpoczęcia ślepej bezrefleksyjnej wiary?

        Kiedyś wymieniłem kilka listów z Bobbim Lake Thomem, jest szamanem, mówił mi o duchach. Otóż wyobraź sobie że ludzie duchom śmierdzą 😀

        Żeby nas duch opętał to trzeba mieć wiiiielkie szczęście 😉

        Dlatego tak ważne są wśród szamanów posty, głodówki i kadzidełka
        żeby przestać śmierdzieć zanim się zacznie rozmowę z duchami.

        Lubię to

  10. Wiesz dlaczego straszenie jest takie ważne?

    Podam Ci przykład ze świadomym śnieniem. Dopóki sny miałem kolorowe, nie byłem w stanie uzyskać świadomego śnienia w końcu pojawiły się potwory i ten szok spowodował odzyskanie świadomości, przebudzenie we śnie 😉

    Na tym to polega, ludźmi trzeba czasem wstrząsnąć żeby ich obudzić.

    Lubię to

    1. czyli straszenie straszeniu też nie równe 🙂

      tyle że ja miałam na myśli takie straszenie, które może i w jakimś stopniu budzi, ale z drugiej strony powoduje traumę, często ogromną i taką, z którą się nie można uporać przez całe życie…. miałam bardzo ciężkie i bolesne doświadczenia z pogranicza bardo i dlatego jestem wściekła na ten system, że ktoś wymyślił takie paskudztwo… takie zalegalizowane znęcanie się nad innymi…. to jest jak przetwórnia mięsa, ale tutaj mięsem są nie tylko zwierzęta ale i ludzie.. i kto im to robi…. w chwili kiedy wydaje się że człowiek jest już martwy i sztywny i nie może wydać z siebie głosu zaczyna się najgorsze piekło… moim zdaniem ktoś celowo tak to ustawił… to mroczne przejscie…. i tutaj kłaniają się przerozni mroczni strażnicy…… zastraszeni, ogłupiali ludzie… praktycznie wszystko można z nimi wtedy zrobić… widziałam choćby sztuczne świetliste tunele, które zwodziły zagubione po śmierci duszyczki… które w ten sposób same wchodziły w łapy ‚szarakom’…. tak, na światło też można pieknie nabierać… bo światło światłu nierówne..

      tybetańska księga umarłych, egipska księga umarłych…

      śmierć to wielki biznes….

      wstrzymaj oddech i zobacz co się będzie działo… nawet jeśli świadomość na moment odjedzie to w momencie śmierci i tak powróci, aby wszystko mogło się odbyć jak najbardziej na żywca…

      jak potworne i piekielne istoty stworzyły taki system?

      czy to przypadkiem nie jedna z nich?

      KALI

      Lubię to

      1. Jak chce połączyć to co napisałaś z ideą dążenia do oświecenia dla pożytku innych czujących istot, a nie dla samego siebie?

        Co z Bodiczitą która jest podstawą wszystkich buddyzmów?

        tybetańska księga umarłych, egipska księga umarłych… śmierć to wielki biznes…

        Tybetańskie Księgi Umarłych 🙂 nie ma jednej głównej. Niektóre były pisane po to by ludzi trzymać w garści, inne by odstraszać niepożądanych gości a część z nich zawiera wspaniałą wiedzę psychologiczną i duchową na temat tego co się dzieje z umysłem po śmierci ciała.

        Mistyka wschodu to nie jest coś co można zgłębić w ciągu tygodnia albo roku. Mistrzowie w klasztorach poświęcają na to całe życie a nawet kilka wcieleń 🙂

        „Bogini KĀLĪ DEVI – (Kali, Kaalii, Ka’li’, Mahākālî) Królowa Niebios jest spośród wszystkich żeńskich form Panteonu Euroazji bodaj najmniej zrozumianą, a i często nazbyt enigmatycznie albo wręcz błędnie przedstawianą wśród Najwyższych Bogiń czy Archanielic Niebios. Bogini Kālî (Kali Devî), także Mahākālî jest głównym bóstwem doskonale znanej i popularnej KrijaJogi (Kriya Yoga) nauczanej przez Paramahansa Yogananda (Jogananda).

        Mahākālî – Wielka Matka Czasu to wiecznie tańcząca Święte Tańce duchowe żeńska partnerka bóstwa znanego jako Mahākāla – Wielkiego Czasu, formy Śiwa Boga lepiej znanej z buddyzmu niż hinduizmu, a przecież jest to najwyższa z dziesięciu głównych form Boga Śiwa i Bogini Śakti, o czym zwykle zapomina się napisać i dopowiedzieć w buddyjskich publikacjach na temat Mahākāla oraz technik kālaćakry! Mahākālî to Bogini Kręgu Wcieleń, Bogini Czasu wielu wcieleń podczas których dusza (Atman, Purusza) w czasie ziemskich wędrówek dochodzi do przebudzenia, do oświecenia i doskonałości!”

        http://www.macierz.org.pl/artykuly/joga_i_budo/bogini_kali_devi_okiem_wyznawc%C3%B3w_hinduizmu.html

        Lubię to

      2. „Bogini KĀLĪ DEVI – (Kali, Kaalii, Ka’li’, Mahākālî) Królowa Niebios”

        Królowa Niebios? haha.. no tak, jak wyrżnęła w pień wszystkich mężczyzn to została królową.. haha.. Te jej kły… Przecież ona wygląda jak żądny krwi WAMPIR!!!

        „Mahākālî – Wielka Matka Czasu to wiecznie tańcząca Święte Tańce duchowe żeńska partnerka bóstwa znanego jako Mahākāla – Wielkiego Czasu, formy Śiwa..”

        „Mahākālî to Bogini Kręgu Wcieleń, Bogini Czasu wielu wcieleń podczas których dusza (Atman, Purusza) w czasie ziemskich wędrówek dochodzi do przebudzenia, do oświecenia i doskonałości!”

        i do tego tak straszna, że nic innego jak tylko się kręcić w kółko.. tak jak ona zagra… w końcu to bogini.. KRÓLOWA! 😉

        Kali jako bogini roku 2012

        w sumie nic dziwnego

        Mezamir, ten link który podałeś.. to do samych informacji nic nie mam, bo wiem, że zostały skądś przepisane, ale… ci ludzie, którzy za tym stoją.. oni mi kiedyś grozili i nie tylko mi.. i zachwowywali sie wtedy bardzo podobnie do Kali wlasnie i nawet się na nią powoływali… Szaleństwo w oczach i jakieś śpiewki o uśmiercaniu niewiernych w imię prawdy najwyższej…. i to nie dotyczyło tylko katolików, ale nawet antyklerykałów, takich którzy przejrzeli na oczy z czym mają tak naprawdę do czynienia i powiedzieli dowidzenia… Poczytaj sobie o Himavanti, chociaż to o czym mowa w oficjalnych mediach to tylko czubek góry lodowej… Smutne to wszystko.. Ja w każdym bądź razie byłam bardzo zawiedziona.. bo na początku wierzyłam, że wreszcie spotkałam jakieś podobnie myślące i czujące osoby, z którymi będzie można zrobić coś dobrego dla świata… a nie mordować innych w imię jakiejś tam wiary.. i Kali………

        Lubię to

      3. „Te jej kły… Przecież ona wygląda jak wampir!!!”

        W ikonografii.. sugerujesz że infantylne różowe aniołki z gołą pupcią
        na obrazach ze świętymi oznaczają że święci mieli pewną orientacje*
        i że takie różowe, uskrzydlone słodkości rzeczywiście istnieją?

        *Chociaż co do tego akurat nie ma wątpliwości haha

        Sugerujesz że lata nad nami jakiś starzeć z długą brodą na swojej odrzutowej chmurce? 😉

        Jeszcze raz powtarzam, piękne słówka nie oznaczają równie pięknych intencji.

        Infantylne obrazki nie oznaczają że stoi za nim niegroźny różowiutki autor 😀

        ci ludzie, którzy za nią stoją.. oni mi kiedyś grozili i nie tylko mi.. oni się wtedy zachwowywali bardzo podobnie do Kali i nawet się na nią powoływali…

        To są dwie różne kwestie, wiesz ilu neonazistów powołuje się na tradycje „pogańskie”?

        Swastyka jest zła do się nią Hitler posługiwał?
        W takim razie krzyż też jest zły bo się nim inkwizycja posługiwała 😉

        Przy okazji Hitlera i jego rzekomej „pogańskości” czy okultystycznosci.

        “Adolf Hitler w gazetach niemieckich od 1933 do 1945 uważany i sławiony był jako Mesjasz i Nowy Chrystus, Wybawiciel Ludzkości. Nawet w Polsce do września 1939 taki Wyszyński jak i młody Wojtyła czcili Adolfa Hitlera jako zbawcę i mesjasza Europy.

        Teraz mało kto pamięta, że Wyszyński posłał prawie 1300 polek i polaków do hitlerowskich pieców w obozach koncentracyjnych. I za to go PRL chciało zamknąć, zupełnie słusznie, bo zdradzał tajemnice spowiadających się partyzantów prosto do gestapo. Nic o okultyzmie nie było w tamtych czasach, nawet w plotkach. Zarzut okultyzmu wobec reżimu Hitlera ma odwrócić uwagę od jego wyjątkowo pobożnej katolickości maryjnej. W odróżnieniu od przypisywanych nazistom po II wojnie światowej tendencji nie skłaniał się ku wierzeniom ezoterycznym, neopogaństwu i okultyzmowi. Wyśmiał je w “Mein Kampf” (str. 282). Wyrażał uznanie dla islamskiej tradycji militarnej, ale tylko w jej sensie organizacji wojskowej. W prywatnej rozmowie z osobą zaufaną miał wyrazić opinię:

        Religia mahometańska pasowałaby do nas dużo bardziej niż chrześcijaństwo.
        Dlaczego musiało to być chrześcijaństwo z jego potulnością i słabością…

        Adolf Hitler jest współautorem szowinistycznego i rasistowskiego programu hegemonii niemieckiej w Europie, znanego powszechnie pod tytułem: “Mein Kampf”. Napisał ów program razem z ojcem Staempfle. Klerykalni faszyści i hitlerowcy, dzisiejsi ‘nazi fasci’, ukrywają swój katolicyzm i oddanie papieżowi, a potem wygadują takie inkwizycyjno katolickie kłamstwa goebelsowskie, jakoby Hitler był okultystą, podczas gdy Hitler był wyznawcą Maryji Panny, jak każdy Krzyżak i katolicki różaniec odmawiał razem z Ewą Braun, także gorliwą i fanatyczną katoliczką maryjną

        Okultystów/mistyków to hitlerowski reżim w komorach gazowych mordował, tak się nimi interesował. Kilkanaście tysięcy okultystów/mistyków niemieckich i teozofów hitlerowski reżim faszystów nazioli papieskich wymordował!

        Adolf Hitler był w czasie swojego życia uważany w Niemczech za Mesjasza, Zbawiciela Narodu Niemieckiego! Hitler nie fascynował się ezoteryką, okultyzmem ani masonerią.

        Jego bezpieka inwigilowała ezoteryków i okultystów oraz masonów, żeby ich wymordować w obozach koncentracyjnych, ostatecznie zlikwidować, podobnie jak Żydów czy Polaków. Z polecenia Watykanu i katolickiego papieża oczywiście, za milczącą zgodą protestanckich wspólników luterskich. A Zakon Niemiecki, to inaczej Zakon Krzyżacki NMP do którego należało całe dowództwo gestapo i SS.

        Hitler działał jako polityk podporządkowany Watykanowi na zlecenie papieży watykańskich, pod rygorem konkordatu. Faktów tych nie należy zakłamywać, nie wprowadzać dzieci szkolnych w błąd.

        Mój ojciec był w łagrze katolickiego zbrodniarza narodowo-socjalistycznego
        papisty i zwolennika różańcowego Zdrowaś Maryja, Adolfa Hitlera. W Berlinie był i oglądał na własne oczy jak papież błogosławił oddziały gestapo udające się do Polski celem likwidacji narodu Polskiego.

        Tyle wypada wiedzieć i nie mieszać Zakonu Krzyżackiego służącego dowodzenia wyższości kultury germańskiej nad innymi z organizacjami okultystycznymi czy ezoteryką, szczególnie wschodnią”.

        Niezależny Instytut Historyczny

        Lubię to

      4. „i do tego tak straszna, że nic innego jak tylko się kręcić w kółko”

        Oczywiście że jest straszna, ludzi przeraża przemijanie i starość, wydają fortunę na operacje plastyczne, boją się przemijania.

        Dlatego Matka Czasu jest taka straszna, w ikonografii 🙂

        Lubię to

      5. Albo jeszcze inaczej.

        Co sądzisz o kampanii antynikotynowej ze strasznymi zdjęciami zniszczonych organów wewnętrznych?

        Co sądzisz o kampanii antyaborcyjnej ze zdjęciami zmasakrowanych płodów?

        Co sądzisz o kampanii przeciwko pijanym kierowcą ze zmasakrowanymi ofiarami wypadków?

        Czy te obrazy są straszne?

        Czy dzięki tej straszności dociera do ludzi więcej niż wtedy gdy ktoś im tłumaczy że nie wolno ze nie powinni że tak nie należy?

        Lubię to

      6. „Infantylne obrazki nie oznaczają że stoi za nim niegroźny różowiutki autor „

        ależ oczywiście, że nie… sama niejden raz pisałam o ty, że za pięknymi maskami mogą się kryć najpotowrniejsze bestie… zwodzić można na wiele sposobów…. na kolorowe cukiereczki…. świetliste bajereczki… w takim bądź punkt dla Kali za to, że przynajmniej nie kryje się ze swymi intencjami i że bez pardonu potrafi ukazać siebie taką jak jest 😉

        to inne z przedstawień hinduskiej bogini Kali

        a to katolicka Czarna Madonna:

        widać duże podobieństwo, choć to powiedzmy różne aspekty…. niszczycielka vs ta która daje życie…

        a to chyba najbardziej wymowna z wszystkich katolicka czarna madonna:

        The Roman Catholic Church attempted to replicate the divine female image to be relegated to the worship of Black/Reversal Madonna networks. This was intended as a leash to maintain the enslavement to suppress the heart language of Sophia. Black Madonna, Fatima worship and all Catholic idols of Mary are gridded energetically to feed satanic forces to impregnate the Sophianic body to manifest miscreants through her negative form, Baphomet. This way the False King of Tyranny can control the power sources on the planet, as they access the satanic version of mother enslaved in the bowels of the earth, when needed….

        This is Sophia’s negative form controlled and projected out into the world by the satanic forces. Through its worship and feeding, she is held hostage by its collective power in the world. The Baphomet symbol represents the enslavement and torture of the true Christos Sophia and Mother of God on this earth. Until the Mother of God and Sophia’s Holy Spirit are freed to be embodied in matter, women all over the earth remain enslaved through the Baphomet.

        How the negative form is “passively” manifested physically in human beings to feed the Sophianic negative form is to think of Muslim women covered in black sheets with their face/identity shrouded from head to toe. If they show a body part they may be killed, if they are raped by a man, they will be killed. This is the physical symbol of Baphomet, the enslaved Black Madonna female in the earth impregnated without her choice to give birth to deformed or deviant creatures. To physically express that is to unconsciously feed hatred into the Black Madonna and Fatima network of which continually ensures Christos Sophia’s enslavement.

        cd:

        http://liviaspace.com/2014/02/20/energetic-synthesis-the-song-of-christos-sophia/

        Lubię to

      7. Tak jak różowy pastelowy obrazek nie oznacza pięnych intencji tak samo straszny obraz nie oznacza strasznych intencji.

        Ikonografia, symbolika, metafora, przenośnia, teatr…

        Kali jest bardzo straszna i zła, zwłaszcza dla diabłów które ją atakują 😀

        Kali walczyła z demonem Raktabija, którego każda kropla krwi połączona z ziemią dawała jego kolejny klon. Rozszerzając swój język zasłoniła całe pole bitwy, pokonując tym samym demona. Na cześć tego zwycięstwa Mahakali nad złem zostało nazwane miasto Kolkata

        Kalkuta, dzisiaj Kali jest tam czczona przez neojudaistów jako Miriam 🙂

        Kalighat jedno ze świętych miejsc

        Kaliningrad, brzmi znajomo?

        http://pl.wikipedia.org/wiki/Kali

        Gniew Kali wierni uśmierzają ofiarami ze zwierząt i darem ich krwi. W przeszłości wzmiankowane są również ofiary ludzkie i samoofiarowanie (nawet samodekapitacja)„-wiki

        Z tej samej wikipedi można wyczytać że „poganie” składali ofiary z ludzi
        a na temat tego jak inkwizycja składała ofiary z „pogan” na swoich krucjatach
        nie ma ani słowa.

        Tak więc ostrożnie z wikipedałem i wikifaktami 😉 wiki wykiwamy was 😀

        Lubię to

      8. Intencje, intencjami, ale zdecydowanie wolę piękny i pastelowy obrazek Matki z Dzieckiem niż krwisty obrazek Matki zarzynającej swoje dzieci 😦

        chociaż rozumiem doskonale czemu służy ukazywanie w niektórych sytuacjach bardzo strasznych obrazów… choćby z rzeźni… ale tutaj, może faktycznie czegoś nie rozumiem…

        po co Kali pokazuje ten jęzor i kły i chwali się tymi wszystkimi uciętymi głowami? żeby przestraszyć kogo? tych, którzy nie będą jej posłuszni i nie będą jej traktować jako swojej pani i królowej?

        bo dla mnie w przypadku Kali sprawa jest jasna i nie chodzi tylko o to jak się ją przedstawia ile o to co się za tym tak naprawde skrywa… Ktoś kiedyś użył takiego sformuowania jak samozwańczy władcy karmy, chyba Nnka, ale być może ona od kogoś to zaczerpnęła.. Kali mi się właśnie kojarzy z taką właśnie samozwańczą władczynią i ze śmiercią, z boginią/królową śmierci.. To koło Samsary… to właśnie symbol zamkniętego systemu/obiegu, którym ktoś kręci dla własnego pożytku.. i pozyskiwania energii….

        nic na to nie poradzę, że Kali kojarzy mi się z wampirem energetycznym…….

        i tutaj znowu przychodzi mi na myśl ten cytat z anuttara tantry, który zamieściłeś:

        Termin tantry jogi najwyższej jest tłumaczeniem terminu sanskryckiego anuttara joga tantra. Słowo tantra dosłownie znaczy „sieć”, „tkać” i odnosi się do najsubtelniejszego stanu obecności zwanego Przejrzystym Światłem, którego kontynuacja trwa po śmierci tkając kolejno ze sobą reinkarnacje odrodzeń w samsarze a nieprzerwana zostanie nawet po zrealizowaniu nirwany.

        http://en.wikipedia.org/wiki/Anuttarayoga_Tantra

        nawet po zrealizowaniu NIRVANY? i to jest ok? bo mi coś w tym nie gra 🙂

        Lubię to

      9. po co Kali pokazuje ten jęzor i kły i chwali się tymi wszystkimi uciętymi głowami? żeby przestraszyć kogo? tych, którzy nie będą jej posłuszni i nie będą jej traktować jako swojej pani i królowej?

        Nie chcę się wypowiadać jako ekspert bo mogę kogoś w błąd wprowadzić.
        Najlepiej poprosić o informacje u źródła.

        Poczytać Wedy, materiały źródłowe, sądzę że w fundacji Vivaswan powinni wiedzieć więcej.

        http://www.vivaswan.pl/pl/publikacje

        Durga – Zwycięska Bogini to przekład z sanskrytu i opracowanie indyjskiego tekstu alegorycznego pt. Durgasaptasiati, czyli Siedemset strof o bogini Durdze.

        Jest to druga po Bhagawadgicie święta pieśń hinduizmu. Śpiewają ją miliony Hindusów podczas święta Nawaratri obchodzonego w całych Indiach, a najuroczyściej w Bengalu, kiedy przez dziewięć dni oddaje się cześć dziewięciu postaciom bogini w wybudowanych na ten cel tymczasowych świątyniach.

        Akcja Durgasaptasiati, podobnie jak Bhagawadgity, rozgrywa się na polu bitwy. W tej pełnej ładunku emocjonalnego opowieści bogini Durga walczy z demonami. Opowieść jest rozbudowaną alegorią wewnętrznych zmagań człowieka na jego drodze duchowej.

        Lubię to

      10. „nic na to nie poradzę, że Kali kojarzy mi się z wampirem energetycznym……”

        To mogą być efekty wychowania w kulturze nachalnego neojudaizmu. NA każdym kroku krzyż przypominający kto tu rządzi propaganda w mediach, hipnoza od najmłodszych lat
        lekcje* „religii” (tak jakby religioznawstwem* można było nazywać monotematyczne klepanie w koło Macieju o tym ze tylko jena jedyna religia jest prawdziwa a wszystkie inne są be)

        Filmy, pop kultura masowa.

        Wszystko ma wpływ na to że pewne skojarzenia i obraz są w nas… wypalone i na starość ropieją te wszystkie rany które nam zostawili „życzliwi”.

        Lubię to

      11. Nie wydaje mi się aby w moim przypadku o to chodziło, o „efekty wychowania w kulturze nachalnego neojudaizmu” i przypomnę mój komentarz zamieszczony zreszta w notce:

        /Kościół Katolicki to właśnie CZARNA MAGIA… już jako dziecko uciekłam z takiego ‘Domu Bożego’ a mając 2 latka porwałam ‘św. obrazek’ ze słowami, że ten bóg na nim to podstępny uzurpator… Jak najbardziej popieram Waszą miłość do Jezusa, ale Jezus i KK to nie to samo…. ahh, przecież tyle na ten temat zostało już powiedziane…. Jesteście mi tak bliscy, ale w tym wypadku nie mogę się z Wami zgodzić… Moim zdaniem kierunek jest wręcz przeciwny, aby ludzie się nie nawracali, a odwracali… od tych, którzy ich do tej pory tak podstępnie zwodzili i wykorzystywali…/

        fakt, ze przez jakis czas chodziłam na religie, ale tylko przez 3 lata, czyli do 4 klasy szkoly podstawowej… zmuszono mnie do przyjecia komunii… bo mama i babcia umrze jak nie przyjme, ale do bierzmowania juz mnie nie zmusili… zreszta z jednej z pierwszych lekcji religii nakrzyczalam na zakonnice bo zaczela sie znecac psychicznie na inna dziewczynka i ucieklam wtedy przez okno jako ze drzwi zostaly zakluczone…

        i mysle, ze moje odczucia wobec Kali sa bardzo zbiezne wlasnie z tymi odczuciami wobce KK 🙂

        Lubię to

  11. „Kali jest bardzo straszna i zła, zwłaszcza dla diabłów które ją atakują :D”

    czyli to idealna bogini dla wszelkiej maści fanatyków religijnych.. walczących ze swoimi diabłami.. haha… chociaż sama Kali wygląda jak niezła diablica 😉

    i tylko proszę wyznawców Kali o nieobrażanie się… to tylko moje zdanie…

    swoją drogą ludzi bardzo pociągają takie mroczne charaktery, np kobiety lubią złych chłopców, a mężczyźni femm fatale…

    i przyszedł mi tak jakoś na myśl Michael Hutchence z INXS, a konkretnie to w jaki sposób umarł…. poprzez uduszenie w trakcie orgazmu (sorki, ale wczesniej podalam nieco bledne info i juz sie poprawilam)

    http://news.bbc.co.uk/onthisday/hi/dates/stories/november/22/newsid_4006000/4006205.stm

    http://en.wikipedia.org/wiki/Erotic_asphyxiation
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Asfiksja_autoerotyczna

    okazuje się, że ten rodzaj śmierci jest całkiem popularny w pewnych kręgach, powiedzmy showbusiness’u..

    a ja tak się zastanawiam do jakiego momentu trwa ta ekstaza i czy w jakiś sposób pomaga przeskoczyć przez tzw. mroczną fazę bardo… bo że jest to ogromna energia to wiadomo każdemu kto jej doświadczył…

    Lubię to

    1. „czyli to idealna bogini dla wszelkiej maści fanatyków religijnych.. walczących ze swoimi diabłami.. haha…”

      Nadinterpretacja.
      Diabły o które chodzi to misjonarze czyli etnobójcy.

      Lubię to

  12. Gana to klasa istot, których przywódcą jest Ganapati.
    Są związani z Śiwą, a zwłaszcza z Jego synem Ganeśą (Ganapatim).

    Ganapati i Winajaka (skt. Pan Zastępów) – w mitologii indyjskiej przywódca ganów (pośrednich bóstw), dew mądrości i sprytu, patron uczonych i nauki, opiekun ksiąg, liter, skrybów i szkół. Syn Śiwy i Parwati. Uważany za patronującego fragmentowi przestrzeni sakralnej w ćakrze muladhara. Według mitologii indyjskiej przewodzi klasie pośrednich bóstw o nazwie gana (ganowie)

    Pudźa (dewanagari पूजा , trl. Pūjā, ang. Puja, wielbienie, ofiara, szacunek) – hinduistyczny obrzęd religijny, podczas którego składa się bóstwu ofiarę. W zależności od czczonego bóstwa (dewata) przedmiotem ofiary mogą być owoce, kwiaty, ghi. Zwykle podczas pudźi palone są kadzidła.

    Ganapudża, Pudża, Pudźa, Tsok
    Rytualna uczta ofiarna, uczestnicy przynoszą ze sobą dary czyli ulubione smakołyki które w trakcie rytuału są ofiarowane obiektom celebracji, zgromadzonym uczestnikom, istotom nieobecnym na pudży oraz całemu kosmosowi. W zależności od obiektu celebracji wskazane/dozwolone są różne pokarmy.

    Śląska Pudża Losar 2011 pozwala na przyniesienie wszelkich prawem RP dozwolonych pokarmów i napitków. Wskazane są produkty łatwe do spożycia w warunkach polowych (brak zaawansowanych zastaw stołowych), mile widziane są produkty własnej pracy.

    Smaczne ciasto własnoręcznie przygotowane i ofiarowane na stół ŚTB zapewnia błogosławieństwo zarządu w całym nadchodzącym roku.

    http://www.okno.medytacja.net/page.php?p=355#tsok

    Gana – wieś w Polsce położona w województwie opolskim, w powiecie oleskim, w gminie Praszka.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s