Powrót do doświadczeń z ‚Kamieniem Faraonów’..

kf liv

Od dłuższego już czasu nie mogłam z nim nawiązać ponownego kontaktu, tak jakby zasnął na dobre.. Jednak dzisiaj… Wystarczyło, że wzięłam go do rąk i od razu poczułam wyraźny sygnał z jego strony… Następnie pojawiło się mocne, ale i bardzo przyjemne rozedrganie energetyczne… dosłownie jakbym cała skakała z radości.. doświadczam czegoś podobnego w stanach dużej ekscytacji… Potem ujrzałam jak wszystko przede mną zaczyna wirować w lewą stronę, a po chwili w prawą, a potem jednocześnie.. W tym momencie przestałam dostrzegać rzeczywistość przed swoimi oczami… Zamiast tego zauważyłam jasną strużkę energii wydobywającą się z mojego wnętrza… pnącą się spiralnie od góry do dołu… a potem tę samą strużkę jakby wychodzącą z centrum mojej głowy.. a właściwie to tak jakbym ujrzała ten sam obraz ukazany mi z dwóch stron jednocześnie… KF pokazywał mi takie rzeczy od samego początku, czasem jeden obraz, a ukazany mega multiwymiarowo… Potem poczułam jeszcze silne odczucie w okolicy Grasicy… bardzo, bardzo intensywne pulsowanie… Pojawiło się też wręcz fizyczne odczucie w prawym uchu… dosłownie jakby coś było przez nie przeciągane… Nie pamiętam już dokładnie, ale chyba mniej więcej w tym momencie znalazłam się nagle w pewnym bardzo oddalonym od mojego łóżka miejscu.. gdzieś w Egipcie…

Przede wszystkim Kamień znów stał się bardzo ciepły, pełen życia i wręcz tryskający energią.. To niesamowite, że minęło już ponad 5 lat od momentu kiedy go znalazłam, a on wciąż pachnie w ten sam cudowny sposób – słońcem i kwiatami… Nigdy w życiu nie spotkałam się z czymś podobnym, aby minerał pachniał w taki sposób…. To naprawdę jakiś CUD….

Swoje doświadczenia z KF zaczęłam opisywać począwszy od notki:

Dolina Królów i Doświadczenia z Kamieniem Faraonów

update

10 november 2014

Pisalam gdzies na blogu, ze stracilam Kamien Faraonow wraz z wszystkimi innymi mineralami w hiszpani, w domu pod pieczecia melchizedeka.. choc pozostaly ze mna jedynie…  jedna z czesci bialej krysztalowej geody z maroka… poniewaz druga zabral ze soba do walii j… oraz.. lapis lazuli od mamy tiki… hmm..

jeszcze w hiszpani, przed tymi wszystkimi burzliwymi wydarzeniami.. poczulam pewnego dnia, aby polaczyc ze soba zdjecie kamienia faraonow

kamienfaraonow1

z ponizszym obrazkiem..

1653577_10201220493065288_1447798574_n

poniewaz mezczyzna na nim skojarzyl mi sie z szmaragdowym straznikiem..

ponadto po dwoch bokach umiescilam siebie w zielonej chuscie… zdjecie wykonane w zachodniej czesci doliny krolow, tuz przed spotkaniem z kamieniem faraonow

cropped-kf3-332.jpg

co ciekawe kiedy skontaktowal sie ze mna Rakesh, przedstawiajacy sie tez jako emerald guardian i kiedy ujrzalam go na zdjeciach (choc jeszcze bardziej w rzeczywistosci – to ta na jednym ze zdjec – click).. zrozumialam, ze on i szmaragdowy straznik, ktorego spotkalam w styczniu 2009 roku (tuz przed egipska podroza) sa do siebie zadziwiajaco podobni! a to juz bardzo ciekawe info ze strony Ra na temat Kamienia Faraonow i jego osobistego polaczenia z nim

cdn…

Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

4 thoughts on “Powrót do doświadczeń z ‚Kamieniem Faraonów’..”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s