25 mayo 2014

To była jedna z najbardziej obfitych w sny nocy jakie pamiętam.. i to jakie sny.. dosłownie przepływające przede mną.. a więc chyba nie do końca spałam… skoro przyglądałam się im z szeroko otwartymi oczami…. Jeden z nich ukazazywał jakby całą historię ludzkości, ale w takiej bardzo baśniowej wersji…. co nie znaczy że sielankowej…. pamiętam, że ‚usłyszałam’ wtedy nawet własną myśl… abym tylko mogła to zapamiętać, abym tylko mogła to zapamiętać… i wtedy właśnie ujrzałam na zasłonie coś niesamowitego.. co momentalnie przypomniało mi o zdarzeniach z wczesnego dzieciństwa… obserwatorzy zza zasłony.. tym razem była to jednak mała istotka w wydłużonym kapturku… cała w głębokim kolorze INDYGO (tak jak i zasłona) o dużych świecących tęczowych oczach.. zawieszona nade mną tak zabawnie niczym wróżka z bajki…. Jednak to wszystko nie do końca było takie zabawne… Przed zaśnięciem czułam się z pewnego powodu sfrustrowana, ponadto nie zjawił się Melchi…. a pierwszą rekacją mojego orgaznimu po ‚obudzeniu się’ były wymioty… wzmożony ból głowy i gardła…. i gdybym tylko mogła sobie przypomnieć….. cdn…

Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

2 thoughts on “25 mayo 2014”

  1. Ciekawe, ja też pamiętam takich obserwatorów zza zasłony z dzieciństwa. Wtedy byłam bardzo mała, więc w swojej małej główce jakoś ich połączyłam z Krasnalem Hałabałą z Domowego Przedszkola, bo mi go przypominali :)))
    Ja nie mogłam z kolei w ogóle zasnąć dziś w nocy… Mam nadzieję że się nie rozchorujesz i że to tylko taka reakcja jednorazowa. Dużo zdrówka! 🙂

    Lubię to

    1. Hej kochana! W takim badz razie ja wciaz mam mala glowke, skoro zobaczylam wlasnie takiego krasnala:) O co w tym chodzi…. nie mam pojecia… bo i nic wiecej nie moge sobie juz teraz przypomniec…. Na szczescie czuje sie juz lepiej.. w Poludnie zjawil sie taki prawdziwy krasnal, choc jak najbardziej realny i bardzo wyrosniety.. wlasciwie bardziej Swiety Mikolaj, bo z workiem prezentow… w kazdym badz razie swoja mocno stapajaca po Ziemi energia szybko postawil mnie na nogi…. Dziwnie sie poczulam dopiero wtedy kiedy dotarlo do mnie jak bardzo ten czlowiek przypomina mojego ojca… mimo iz nie widzialam go od wielu lat.. sadze, ze wlasnie tak moglby teraz wygladac… hmm… Dzieki ogromne Czarodziejko z Szmaragdowej Wyspy ❤

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s