La Croix de Malte… my exp’s cd & return to the 11 11 11

Zaczne moze od mojego komenatarza z notki Crossroad zaadresowanego do Am

Livia Ether Flow| 15 Wrzesień 2014 o 10:14

Hej.. dopiero teraz znalazlam czas, aby cos napisac… tak, niesamowite zgranie.. tym bardziej, ze ja piszac swoj komentarz w pierwszej chwili napisalam blueblack feather… powiedzialam nawet do Rakesha, ze caly dzien jestem niezle zakrecona.. to byl akurat 13 wrzesien… ale to bylo raczej takie pozytywne zakrecenie… zupelnie inne niz 11 wrzesnia.. dzien pod znakiem maltanskiego krzyza… i tutaj ciekawostka… moja uwage zwocil wczoraj kolejny maltanski krzyz:

widzialam te mapke wczesniej niejeden raz, ale wciaz jakos pomijalam ten maltanski krzyz przypisany Lirze Aveyon:

http://liviaspace.com/2014/09/10/crossroad/comment-page-1/#comment-42611

I kontynuujac ten watek tutaj…

przedwczoraj mialam bardzo dziwny sen… o dziwnej procesji zmierzajacej tak jakby z polnocy na poludnie… zapamietalam ludzi w czarnych strojach ala Ku Klux Klan… co skojarzylo mi sie z plutonem egzekucyjnym z hiszpanskich obchodow Semana Santa

Bloody Moon & SEMANA SANTA

w pewnej chwili zauwazylam lezaca na ulicy martwa Marylin Monroe.. tak jakby zdeptana przez tlum.. choc wciaz z nieskazitelnie bialej sukience…

article-2630449-1DD13FFF00000578-696_634x912

i Rakesha w czerni.. podchodzacego do niej i przekladajacego ja na trawnik… co ciekawe zauwazylam wtedy, ze M wciaz mruga oczami, a wiec wciaz zyje…. i co jeszcze ciekawsze widzialam te cala scene tak jakby

w LUSTRZE

nie do konca rozumiem co ten sen oznacza, ale polaczyl mi sie z Lira, w tym z doswiadczeniami z ostatnich dni, w tym z kilkoma snami z minionych dni…

jeden z nich snil mi sie moze z jakies dwa tyg temu… i tak w duzym skrocie.. zapamietalm dziwny Ksiezyc i jeszcze dziwniejsza mgle z nim zwiazana… jakby przez niego emitowana.. niby nic wielkiego… jednak… z jakies kilka dni temu mialam inny sen… w ktorym rowniez snila mi sie mgla… unoszaca sie nad laka…. posrodku znajdowal sie tak stary zamek… i pewna istota, ktora juz po przebudzeniu sie skojarzyla mi sie z Belialem…. istota ta zabila w bezwzgledny sposob wszystkich szukajacych schronienia  we wnetrzu.. doslownie ich zmiazdzyla…  jednak ja widzialam to wszystko z zewnatrz… ukrywajac sie wlasnie w mgle, tak jakby pod nia… a potem… zapamietalam jeszcze tysiac ciosow nozem… byc moze w tym momencie nie bylo innego wyjscia…. nie…

 myslalam, ze ten zamek to byc moze twierdza MontSegur, ale juz chwilke pozniej Rakesh przypomnial mi, ze na miejscu obecnego palacu slubow w parku znajdowal sie kiedys wlasnie zamek, a co wiecej ta plaska laka takze bardziej pasuje do tego miejsca… no i co wiecej tuz przed tym palacem slubnym znajduje sie pomnik w ksztalcie odwroconej piramidy… z czarnym kwadratowym monolitem na wierzchu i podpisem:

LUNA ALTARE

znajduje sie on pomiedzy starozytnym kregiem oraz strefa cmentarza.. jestem pewna, ze cmentarza z mojego pierwszego snu.. tego, na ktorym odkrylam czarne maltanskie krzyze:

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/08/14/21011/

wiem, ze to wszystko wydaje sie bardzo zakrecone i byc moze pozbawione sensu, ale piszac o tym probuje to wlasnie jakos uporzadkowac…

w kazdym badz razie dzsiejszej nocy skojarzylam te wszystkie sny i te mgle, i te maltanskie krzyze i te 11 (w tym ten maltanski krzyz przypisany Lirze Aveyon SG 11) z bardzo waznym dla mnie snem sprzed 11 11 11

Lunar Anarchy Mist Emitter, 11 11 11 i ‘Kod Majów’

przypomne tez, ze na jakis tydzien przed 11 wrzesnia.. w tym samym czasie kiedy Ra odebral telefon w sprawie mieszkania pod znakiem maltanskiego krzyza.. ja odebralam wiadomosc od pewnej znajomej, ktora napisala mi, ze specjalnie dla mnie przygotowuje piersionek z maltanskim krzyzem wlasnie!!!

spotkanie w sprawie mieszkania pod znakiem maltanskiego krzyza wypadlo nam dokladnie w dniu

11/9

a nie byl to dla mnie najlepszy dzien…

poki co przypomne tutaj linki do moich wczesniejszych notek o maltanskim krzyzu

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/08/14/21011/

La croix de Malte… my exp’s

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/09/10/crossroad/

w tej pierwszej notce pisalam miedzy innymi

11

Dodam tutaj tylko jeszcze, ze jestem pewna iz to wszystko jest zwiazane z tzw. grupa 11..

Harmonic Universe-4:  Fallen Annu-Elohim, Ruby, Templar, Belil Sun
 
DNA Digressive – 11 Strands of DNA – Ruby Sun DNA  – Lyra-Vega, Aveyon
no i znow przychodzi mi tu na mysl

DOMINION

wczesniej w tej samej notce pisalam:

przed zasnieciem widzialam pewien specyficzny odcien fioletu ukladajacy sie w specyficzne energetyczne wzory, ktory probowal przeniknac do moich dloni i uslyszalam glos, ze ta energia bedzie mi w najblizszym czasie bardzo potrzebna…

chwilke pozniej… poczulam jak ktos zaklada cos na moje palce, a jeszcze chwilke pozniej.. doslownie zobaczylam.. czarne maltanskie krzyze na wszystkich moich palcach… aaaa!

i dziwny obiekt… niczym egipski hieroglif… troszke jak bomba… wnikajacy do mojej glowy…

wkrotce po tym jak mialam ten sen o czarnych maltanskich krzyzach Ra znalazl nastepujace info:

Detect the present of Knights Templar Annunaki Wesedak or Knights Malta Wesedrak Supplemental Seals (Inplants):

Observe center point of Sun Code and interpret as follows:
= no additional reverse matrix templar seals.

= Wesedak

= Wesedrak

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/09/04/la-croix-de-malte-my-exps/

nieco jasniej na temat tego czym jest Wesedak

http://projectavalon.net/forum4/showthread.php?11606-2012-and-the-BEAST-technology

mapa cmentarza, a wlasciwie czesc mapy, bo tylko tyle sie ujelo

w kazdym bardz razie gdy zauwazylam te mape w trakcie pierwszej wizyty w parku bylam w prawdziwym szoku.. a wiec jednak.. ten cmentarz ze snu…   jest blizej niz sie spodziewalam… mimo iz na mapie nie widac maltanskich krzyzy… czuje, ze sa gdzies tu…

pozwole tez sobie napisac wprost, ze to wszystko o czym tu pisze, w tym ta grupa 11 jest jak najbardziej zwiazana z wieloma osobami zaangazowanymi w ceremonie 11 11 11… z Projektem Cheops i  Fioletowym Plomieniem (reversed fiolet flame) na czele…

cdn…

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

18 thoughts on “La Croix de Malte… my exp’s cd & return to the 11 11 11”

  1. Biel i Czern…
    Marylin w bieli I Rak w czerni…
    A gdzie teczowe swiatlo sloneczne?

    ‚tak stary zamek… i pewna istota, ktora juz po przebudzeniu sie skojarzyla mi sie z Belialem…. istota ta zabila w bezwzgledny sposob wszystkich szukajacych schronienia srodku.. doslownie ich zmiazdzyla… jednak ja widzialam to wszystko z zewnatrz… ukrywajac sie wlasnie w mgle, tak jakby pod nia… a potem… zapamietalam jeszcze tysiac ciosow nozem… byc moze w tym momencie nie bylo innego wyjscia…

    mgla… mgla… zapomnienia…
    zamglone LUSTRO…
    Ukrywanie sie we mgle… w trakcie, czy juz po…?
    kto komu zadawal te tysiac ciosow nozem?
    Istota, ktora zabila wszystkich szukajacych schronienia?

    Chcialbym Ci zadac pytanie o Twoje dzieci („dzieciaczki”, jak je ostatnio nazwalas… ) Ale to chyba jeszcze nie ten czas… moze pozniej…

    p.s. Na kazdym z ostatnich Twoich zdjec tak dziwnie ukladasz usta… i TEN PALEC NA TWOICH USTACH… jakbys chciala jakas tajemnice zachowac dla siebie albo jakbys pokazywala innym: ‚tylko cicho, sza… nie mowcie mi o tym” 😉

    p.s.
    To tlo Twojego bloga z krzyzami – jak dla mnie ma bardzo… „ciezka energie”.
    Nie oceniam :-), czy to dobrze, czy zle. Tak tylko czuje… Moze masz dotrzec do tych „wzorcow” i je rozpoznac… w SOBIE?

    blessing

    Lubię to

    1. „mgla… mgla… zapomnienia…
      zamglone LUSTRO…”

      mgla mgle nierowna… tak jak i biel bieli, a czern czerni… ja lubie i biel i czern… pisalam o tym nieraz.. podobnie jest z kwestia ciezkiej w Twoim odczuciu energii tego obrazka:

      bo to sie wiaze z kwestia tzw. pozytywnego fioletowego plomienia i tzw, odwroconego… a wlasnie dzisiaj wspominalam o odwroconym fioletowym plomieniu:

      pozwole tez sobie napisac wprost, ze to wszystko o czym tu pisze, w tym ta grupa 11 jest jak najbardziej powiazana z wieloma osobami zaangazowanymi w ceremonie 11 11 11… z Projektem Cheops i Fioletowym Plomieniem (reversed fiolet flame) na czele…

      tak wiec

      „To tlo Twojego bloga z krzyzami – jak dla mnie ma bardzo… „ciezka energie”.
      Nie oceniam :-), czy to dobrze, czy zle. Tak tylko czuje… Moze masz dotrzec do tych „wzorcow” i je rozpoznac… w SOBIE?”

      nie, nie w sobie… ale dotrzec jak najbardziej i rozpoznac…. choc czesciowo juz to zrobilam… w kazdym badz razie wszystko nie sprowadza sie tylko do mnie.. chyba, ze tak wolisz 😉

      ?

      cofajac sie jednak do slow od ktorych zaczelas komentarz:

      „Biel i Czern…
      Marylin w bieli I Rak w czerni…
      A gdzie teczowe swiatlo sloneczne?”

      ta scena byla jak odbicie lustrzane, a wiec… i plynie z niej pewien konkretny komunikat… a teczowe swiatlo? mamy je codziennie w naszym zwiazku i na wielu zdjeciach rowniez… no i tak przechodzac do watku zdjeciowego

      „Na kazdym z ostatnich Twoich zdjec tak dziwnie ukladasz usta… i TEN PALEC NA TWOICH USTACH… jakbys chciala jakas tajemnice zachowac dla siebie albo jakbys pokazywala innym: ‚tylko cicho, sza… nie mowcie mi o tym” ;-)”

      uwierz mi, ze mam tysiace zdjec, setki tylko z ostatniego czasu… i na wielu z nich mam podobny wyraz twarzy i podobnie ulozony palec.. po prostu nie zamieszczalam na blogu zbyt wiele zdjec… troszke jest tutaj:

      http://liviaspace.com/about/

      troszke tutaj:

      http://en.gravatar.com/liviaether

      no i troszke w moich ostatnich notkach…

      tak wiec dla mnie nic w tym dziwnego… no moze jedynie Twoja wypowiedz.. jak i caly komentarz tak ogolnie ma w moim odczuciu „ciezka energie”… hmm…. zauwazylam juz, ze niektorzy z tego powodu ze udalo mi sie dojsc do siebie i widzac ze znow jestem szczesliwa… sami sa bardzo nieszczesliwi… nie sadzilam jednak, ze Ty jestes jedna z tych osob…. niczym jedna z postaci w czerni miazdzaca jedna kobiete w bieli….

      ???

      Lubię to

      1. Zadalam ci pytanie. A przyjęłam je jako stwierdzenie i próbę ataku na ciebie… 🙂 Napisałam wyraźnie, że tak poczułam.
        Niczego ci nie narzucam. Zapytałam.
        Mogłaś po prostu odpowiedzieć na moje pytanie, że niczego nie chcesz szukać w sobie, a tym bardziej „ciemnych energii” , ale widać nie mogłaś tak po prostu napisać…

        Chcesz widzieć „ciężkie energie” we mnie, chcesz widzieć mnie jako postać w czerni miażdzaca ciebie w bieli? Ok. Niech i tak będzie. Chcesz nosic taki mój portret, więc niechaj tak będzie. Tak, rozumiem, rozumiem… po swojemu 🙂
        .
        Widzę, że mimo iż niby jesteś szczęśliwa, nadal pełna złości i iluzji, wciąż zagrożona działaniami jakichś innych. I mnie do tego wora sądziłam i nijak wyjąć nie możesz 🙂 Przyjmuje ciebie taka… i znikam. Może kiedyś jeszcze tu zajrzę albo i nie…

        Życzę ci szczęścia, którego pragniesz. Może je znajdziesz, jak już więcej się tutaj nie pojawie?. Choć wątpię, bo i tak jakichś wrogów sobie zawsze znajdziesz… Skoro tak lubisz albo potrzebujesz, to i tak będzie…

        Blabla blabla, blabla bla…. 😉

        Każdy ma prawo widzieć innych i tak zwana rzeczywistość tak, jak chce, może lub z jakichś powodów musi.

        Blessing for You 🙂

        Lubię to

    2. Droga White_Black_Feather powroce raz jeszcze do tej czesci Twojego komentarza:

      „To tlo Twojego bloga z krzyzami – jak dla mnie ma bardzo… „ciezka energie”.
      Nie oceniam :-), czy to dobrze, czy zle. Tak tylko czuje… Moze masz dotrzec do tych „wzorcow” i je rozpoznac… w SOBIE?”

      jak dla mnie takie mowienie przy kazdej okazji, ze trzeba cos rozpoznac w sobie jest z tej samej polki co newegowe bla blanie o tym, ze trzeba unicestwic swoje EGO… bo jak dla mnie w tej rzeczywistosci potrzebujemy zarowno wlasnego EGO jak i zdania… ludzie bez tego sa latwi do manipulowania.. niczym owce… beeee…..

      🙂

      i raz jeszcze:

      „p.s. Na kazdym z ostatnich Twoich zdjec tak dziwnie ukladasz usta… i TEN PALEC NA TWOICH USTACH… jakbys chciala jakas tajemnice zachowac dla siebie albo jakbys pokazywala innym: ‚tylko cicho, sza… nie mowcie mi o tym” ;-)”

      wiesz.. po tym wszystkim co przeszlam w Hiszpanii naprawde mam dosc kolejnych sedziwo… tym bardziej, ze wciaz ta sama grupa (choc w sumie powinnam uzyc liczby mnogiej) probuje mi ostro dowalic… nie dosc im.. tak jak i… ??? a teraz mam wrazenie, ze albo swiadomie, albo w wyniku naciasku Ty starasz sie im dopomoc…

      wiem, ze oni sa tym bardziej wsciekli wlasnie z tego powodu, ze udalo nam sie z RA ponownie odnalezc i polaczyc.. a wiec za wszelka cene probuja to zniszczyc… a moze po prostu lubia takie hardcorove gierki?

      ja w kazdym badz razie mam dosc tych bezustannych powtorek w stylu babble on massacre… w ktorych Ty chcac nie chca tez niestety uczestniczysz… again&again&again&again..

      oh.. tell me WHY….

      ?????????????

      Lubię to

      1. To again, again, again i again, again… jest w TOBIE. I ja, ani nikt inny nie udzieli ci odpowiedzi na to pytanie, póki nie dotrzesz do niej w SOBIE…
        takie jest moje blablanie. Bla bla bla, trala la…
        I pa pa pa.

        Lubię to

      2. White Black Feather (Jestem, Mamo Tiko).. bo przeciez to wciaz ty, choc w trzech odslonach… absolutnie nie zamierzam zatwierdzac twojego najnowszego komentarza bo rownie dobrze powinnam ci pozwolic wsadzic siebie ma krzeslo elekyryczne.. ciedze sie jednak ze jeszcze lepiej pokazalas swoja twarz i prawdziwe zamiary wobec mnie… rozumiem, ze jestes wsciekla na mnie o to ze smiem byc na swoj sposob szczesliwa i tym bardziej mowie ci STOP!!! wystarcza mi pamiec do jakiej destrukcji doprowadzilas nas wszystkich na Atlantydzie… czy jeszcze nie zrozumialad, ze czasem nie mowiac nie zostaje to odczytane jako tak?

        przede wszystkim tym swoi (poki co nie zatwierdzonym) komentarzem napisanym jako JESTEM i tymi wczesniejszymi pokazalas dobitnie jak waleczna w rzeczywistosci osoba jestes, choc na kazdtm kroku starsz sie przekonac wszystkich (i byc moze sama siebie) do czegos wprost przeciwnego… gdybys naprawde byla wolna od walki nie zamieszczalabys w ogole tego typu komentarzy…. przepelnionych zloscia i agresja…. i gdzie tu twoja pokojowosc?

        dopoki pisalam na biezaco o tym jak zle sie u mnie dzieje i ze jestem zrozpaczona ty bylas bardzo mila i zamieszczalas mile komentarze… od momentu kiedy jednak osmielilam sie pokazac, ze jakos doszlam do siebie i ze znow jestem szczesliwa ty pokazujesz wprost, ze jestes z tego powodu coraz bardziej wsciekla…..

        Lubię to

      3. ps2
        tak naprawde mam wrodzona niechec do agresji a to co odbierasz za jej przejaw z mojej strony jest jedynie dzialaniem majacym na celu powstrzymac ja.. szybko wiec zaangazowalam sie wei i dzialania takich grup jak chocby Animal Liberation Group, Human Liberation, Earth.. i innych… z natury pokojowych.. i majacych na celu powstrzymac przemoc.. np rzez wielorybow. ale co ty mozesz o tym wiedziec jesli prawie cale zycie spedzilas na dobrym stolku w TVP.. bawiac sie w najlepsze w towarzystwie gwiazd np. w trakcie wspolnego lowienia ryb… nigdy tez nie bylas matka i zona i byc moze dlatego nie rozumiesz tego ze czasem nawet najlepsza suka potrafi pokazac pazury i kly.. nie masz tez pojecia co sie tak naprawde wydarzylo w hiszpani.. do jak wielkiej manipulacji doszlo i w jak podly sposob na zlecenie wlasnego taty zostaly w nia wciagniete dzieci.. Jenny np musiala mowic o mnie zle rzeczy na policji aby moc pojechac z tata do anglii i nie trafic do hiszpanskiego domu dziecka.. a teraz.. sadze ze jest po jeszcze wiekszym praniu mozgu.. tak wiec jesli masz zamiar tu na moim blogu siac cd dezinformacji i inkwizycyjnego sadu nad zla czarownica…

        Lubię to

      4. „Widzę, że mimo iż niby jesteś szczęśliwa, nadal pełna złości i iluzji, wciąż zagrożona działaniami jakichś innych”

        Hej, hmm… moze powinnam teraz skorzystac z Twojej ulubionej psycho techniki tortur… i wyciagnac z kieszeni lustereczko… sugerujac Ci, ze to wszystko co piszesz o mnie dotyczy tak naprawde Ciebie, ale jakos nie moge sie przemoc i pozostawiam te technike Tobie…

        mam jednak wrazenie, ze postrzegasz mnie jedynie w swoim krzywym zwierciadelku…. moje szczescie widxzac jedynie jako niby szczescie.. i ta zlosliwosc i iluzje… cd natretnych insynuacji…. znam i te technike… wmowic komus, ze to wszystko czego doswiadcza to tylko iluzje, a jak sie skarzy np. na zle traktowanie z czyjejs strony, np. rzadu to zarzucic mu zlosliwosc, a najlepiej dorzucic co sie da, aby go zupelnie zmiazdzyc… powiedz mi jednak prosze czy przypadkiem w tych Twoich slowach nie ma i zlosliwosci i iluzji z Twojej strony pod moim adresem?

        „„p.s. Na kazdym z ostatnich Twoich zdjec tak dziwnie ukladasz usta… i TEN PALEC NA TWOICH USTACH… jakbys chciala jakas tajemnice zachowac dla siebie albo jakbys pokazywala innym: ‚tylko cicho, sza… nie mowcie mi o tym” ;-)”

        ya, ya… Ra also… tra lala….

        haaha

        🙂

        ?

        „Życzę ci szczęścia, którego pragniesz. Może je znajdziesz, jak już więcej się tutaj nie pojawie?. Choć wątpię, bo i tak jakichś wrogów sobie zawsze znajdziesz… Skoro tak lubisz albo potrzebujesz, to i tak będzie…”

        wiesz? mysle, ze mimo tego wszystkiego co przeszlam jestem tak naprawde ogromna szczesciara…. i za zadne skarby swiata nie zamienilabym swojego zycia na inne.. jestem tez wyjatkowa szczesciara, bo odnalazlam najwspanialszego mezczyzne na tym swiecie, dla ktorego jestem najbardziej niezwykla kobieta jaka kiedykolwiek istniala i ktory naprawde mnie kocha… wzajemnie…. tak wiec… pozstaje mi zyczyc rownie wielkiego szczescia w zyciu Tobie

        🙂


        „To again, again, again i again, again… jest w TOBIE. I ja, ani nikt inny nie udzieli ci odpowiedzi na to pytanie, póki nie dotrzesz do niej w SOBIE…
        takie jest moje blablanie.”

        poki co Ty wciaz mi nie odpowiedzialas na moje pytanie.. dlaczego za trzy, albo czterokrotne odmowienie udzialu i opowiedzenia sie po jednej ze stron pewnego konfliktu na innej planecie (Twoj sen) trafilas w nagrode na Ziemie???

        bo jak dla mnie kazda gra wymaga dokonania jakichs konkretnych ruchow… brak ruchow to zatrzymanie gry na moment, tylko czas pauzy… ale zeby przejsc na kolejny level, a tym samym wyjsc z GRY.. chcac nie chcac musimy dokonac jakich wyborow i wykonac jakies ruchy… tak wiec…

        mialam tez na mysli cyklicznosc, o ktorej sama tak wiele razy pisalas, ale byc moze juz zdazylas zapomniec….

        „I bardzo ci dziękuję za inspirację, bo bardzo mi się podobała moja nowa ksywa – blablarka newageowa. Dziękuję.
        :-*”

        przepraszam… ale nie nadalam Ci zadnej ksywy… ale ciesze sie, ze Ci sie spodobala i sama ja sobie przypielas….

        blessings

        🙂

        Lubię to

  2. Ciekawe Liranie w/g tego drzewa mają wymiary 10-11-12, gęstość „4”, a Wega 10.Być może dlatego Lirian uważa się za Cywilizację-Matkę.Jest to cywilizacja pozbawiona ciała fizycznego, posiada jedynie wymiar duchowy- i ten krzyż celtycki przypisany 11 i a krzyż ankh przypisany „10” i Wedze

    Lubię to

  3. ” i za zadne skarby swiata nie zamienilabym swojego zycia na inne.. jestem tez wyjatkowa szczesciara, bo odnalazlam najwspanialszego mezczyzne na tym swiecie, dla ktorego jestem najbardziej niezwykla kobieta jaka kiedykolwiek istniala i ktory naprawde mnie kocha… wzajemnie…. tak wiec… pozstaje mi zyczyc rownie wielkiego szczescia w zyciu Tobie”

    Gratuluje.
    Dziekuje. Jestem wystarczajaca szczesliwa.
    Kazdy z nas moze szukac swojego szczescia po swojemu…

    „bo jak dla mnie kazda gra wymaga dokonania jakichs konkretnych ruchow… brak ruchow to zatrzymanie gry na moment, tylko czas pauzy…

    Ty, zmiany, ktora nastapila najprowdobodobniej nie dostrzegasz, a ja dostrzegam radykalna zmiane i jej konsekwencje, dla mnie cudowne…

    „ale zeby przejsc na kolejny level, a tym samym wyjsc z GRY.. chcac nie chcac musimy dokonac jakich wyborow i wykonac jakies ruchy… tak wiec…”

    Jaka masz pewnosc, ze przechodzac na kolejny „level” wychodzisz z GRY? Przejscie na inny poziom gry nie jest jednoznaczne z wyjsciem z gry.

    Dokonalam wyboru, ktory moze dla Ciebie nie jest wyborem, bo dla Ciebie dokonywanie wyborow pomiedzy bialymi i czarnymi pionkami to jedyny wybor – poki co. A moj wybor spowodowal ruch i zmiane, bardzo istotna zmiane….

    Nie pomyslalas, ze moze byc tak, iz zeby wyjsc z Gry (albo z jakiejs jej czesci nawet o dwunastu poziomach :-), trzeba dokonac na tyle diametralnej zmiany, by uwolnic sie od tego, co na danym poziomie trzyma graczy? A rozwiazanie moze byc bardzo proste: zakonczyc walke 🙂

    gramy w Grze, ciagle i ciagle i ciagle… „again, again, again i egain.” Nagle… uswiadamiam sobie, ze wszyscy graja, dlatego, ze boja sie Niebytu, Nicosci, Pustki. I postanawiam przestac sie bac tych… slow, symboli, za ktorymi nie mam pojecia, co sie kryje… To tylko cos… nieznanego… I nagle niby sie rozpuszczam, ale okazuje sie, ze istnieje dalej…

    i dopiero wtedy moge przejsc na inny poziom, a moze nawet do innej GRY, gdzie nie ma juz ani zwyciezcow ani zwyciezonych. Taka GRA nie polega juz na walce dobrych i zlych. Ma calkiem inne „reguly”. Trudno jednak sobie wyobrazic zasady tej nowej GRY (albo poziomu np. Trzynastego 😉 ) tym, ktorzy sa zaangazowani w Gre w walke dobrych ze zlymi, bialych z czarnymi itp., itd….

    W walce sa zawsze zwyciezcy i zwyciezeni. Jedna strona zwycieza, a druga wygrywa. Az tu nagle, zdajesz sobie sprawe, ze… mozesz przestac grac. Ale tylko wtedy, gdy zrezygnujesz zarowno z bycia zwyciezczynia i bycia pokonana, i dopiero wtedy mozesz przejsc na „inny poziom gry” albo wyjsc z gry. Jak ktos chce grac dalej, to tego po prostu nie dostrzeze ani nie zrozumie, co jako blablarka newageowa tu przekazuje. 🙂

    Przyklad – piękne, proste opowiadanko Margo0307:

    „Kiedyś grałam w grę komputerową, która składała się… chyba z 7-miu poziomów…
Główną postacią gry był ludzik w pumpiastych spodniach (coś a’la Sindbad), który miał za zadanie dojście do ostatniego, siódmego poziomu, na którym czekała nagroda ale… nie pamiętam co było tą nagrodą 😉 
W trakcie wędrówki przez te kilka poziomów czyhało na niego mnóstwo śmiertelnych niebezpieczeństw…
 Na ostatnim poziomie, tuż przed końcem… stało ogromne lustro…
 Kiedy ludzik – Sindbad stanął przed lustrem, ujrzał swoje odbicie, które… wyszło z lustra i broniło dostępu do upragnionej nagrody 😉 
Gdy ludzik – Sindbad wyciągnął miecz – odbicie także wyciągnęło miecz… 
Ludzik – Sindbad znał wiele wspaniałych sztuczek władania mieczem, ale… odbicie znało dokładnie te same sztuczki i bardzo skutecznie odparowywało ciosy ludzika – Sindbada… 

Zabrało mi wiele, wiele czasu granie w tą grę, a to dlatego, że bardzo byłam ciekawa tego, co jest końcową nagrodą 😉 
W pewnym momencie, opanowawszy niemal do perfekcji wszystkie 6 poziomów, poczułam rezygnację połączoną niemal ze złością, nie mogąc pokonać lustrzanego odbicia…
 Postanowiłam więc przestać walczyć mieczem i… stał się CUD !!! – odbicie także schowało miecz :D”

    Pieekna przypowiesc. Oto, jak mozna bylo wyjsc z tej GRY.
    Podpowiedzi mamy mnostwo, ale aby z nich skorzystac, widocznie (po prostu) potrzebujemy osiagnac „mistrzowstwo” na wszystkich wczesniejszych poziomach 🙂

    Lubię to

    1. To naprawde wyjatkowy przejaw hipokryzji, albo slepoty… pisac ze nie walczysz, a powrocilas tu tak szybko jak to tylko mozliwe, aby znow podniesc swoja szabelke… ponadto te wszystkie przypowiastki to dla mnie nic nowego i jedynie cd tych wczesniejszych newageowych blablan… takie piekny pink shit…. jak metaroniczne gowne w zlotym opakowaniu…

      „Podpowiedzi mamy mnostwo, ale aby z nich skorzystac, widocznie (po prostu) potrzebujemy osiagnac „mistrzowstwo” na wszystkich wczesniejszych poziomach :-)”

      jak dla mnie poki co Ty jestes mistrzynia hipokryzji….

      „Ty, zmiany, ktora nastapila najprowdobodobniej nie dostrzegasz, a ja dostrzegam radykalna zmiane i jej konsekwencje, dla mnie cudowne…”

      powodzenia…. jesli dla Ciebie Czarna Dziura to cudowne rozwiazanie… just… good luck… nasze drogi sa rzeczywiscie absolutnie rozbiezne…

      CROSSROAD

      🙂

      p.s i jeszcze tak bardziej po ludzku… to… kurwa… nawet jesli ty jestes szczesliwa… i piejesz z radosci… i naet jesli ja jestem szczesliwa… to wciaz na tej planecie jest wiele nieszczesliwych i cierpiacych istot… i chocby tylko jedna istota wciaz cierpiala… to nie mozna nazwac tej planety w 100% szczesliwym miejscem…

      ps. kolejny przejaw hipokryzji to Twoja opowiastka na temat tego jak cudowna i krystalicznie czysta istota bylas na Atlantydzie.. bo to nieprawda… dopusclas sie zdrady.. powaznej zdrady…. dlatego witaj ponownie… rozpoznalam Cie wlasnie za tym podejsciem!

      Lubię to

    2. dodam jeszcze, ze to iz Ty zauwazylas jakas jedna wielka cudowna zmiane nie musi oznaczac, ze wszyscy w tym samym czasie musieli ja zauwazyc…. to ze Ty wlasnie zjadlas pyszny obiad i jestes najedzona nie oznacza, ze wszyscy w tym samym czasie maja pelne brzuszki… tak wiec dla mnie to tylko cd takiego newageowego bla bla blania z twojej strony… oh.. jakiz ten swiat jest cudowny.. przecudowny… istnieje na nim tylko milosc i swiatlo… a jesli ktos tego nie dostrzega to znaczy ze to on jest zly, a nie swiat.. i to on musi sie zmienic… zmienic swoje postrzeganie…. bo przeciez swiat jest taki jaki myslisz.. ze jest… kurcze.. od dziecka slyszlam, ze bog jest miloscia… tylko miloscia… obserwowalam jednak poczynania tych, ktorzy w kolko klepali te formulke i widzialam co tak naprawde za tym stoi… ze to ogromne DEZINFO! jesli jednak tylko smialam powiedziec cos na ten temat wprost to slyszalam w odpowiedzi… ze to ja jestem zla… i ze to ja sie musze zmienic.. nawrocic…. uwierzyc w boga… zejsc ze zlej drogi…. tak mi sie to jakos bardzo kojarzy z tym twoim pisaniem o moich iluzjach… ze jesli smiem widziec na tym swiecie cos zlego, cos niewlasciwego… to tylko moje iluzoryczne postrzeganie rzeczywistosci… bo swiat jest przeciez taki cudowny, doskonaly…. istnieje na nim tylko love&light… just paradise…. jakies problemy, wojny, przemoc, cierpienie, smierc, rozpacz, glod? ehh, jesli ktos smie to dostrzegac to ma chyba jakis problem ze wzrokiem… i tutaj zawsze dobry przyklad z molestowaniem malych dzieci… najlepiej wmowic im, ze to tylko bujna dziecieca wyobraznia….. sama slyszalam to wiele razy pod swoim adresem, a teraz ty… tak wiec…. never again talk to me in this way! ok? 🙂

      Lubię to

    3. i jeszcze jedno… przestan prosze w kolko powtarzac te same glupoty z epoki ciemnoty…. o calkowitym zaprzestaniu walki…. poniewaz bardzo czesto w tej rzeczywistosci musimy sie opowiedziec po ktorejs ze stron i jasno powiedziec tak, albo nie…. a juz tylko to moze byc odczytane jako przejaw walki…. jak to.. nie zgadzasz sie na nasze warunki? jestes wiec przeciwko nam? tak, nie zgadzam sie… nie koniecznie jestem przeciwko wam, ale temu co robicie, a wiec nie popieram tego… nie, nie, nie!!! znam tez sporo osob bardzo pokojowo nastawionych do swiata, ktore mimo to zostaly w jakis tam sposob zaatakowane, czy wrecz zniszczone…. tak wiec.. zgadzam sie w pelni z glownym bohaterem filmu V jak vendetta, ze czasem lepiej zabic jedna osobe niz pozowlic jej na znecanie sie i zabicie milionow…. ot chocby taki Mendhele….. bez wahania przy*** mu z 1000 razy gdyby trzeba bylo… i po krzyku….. ale dla ciebie pewnie i to co wyprawiala ta bestia jest ot po prostu przejawem swiatla i milosci na Ziemi… i jest po prostu tak jak i wszystko doskonale………………

      Lubię to

  4. Oczywiście ,ze trzeba się definitywnie opowiedzieć po czyjejś stronie co nie znaczy wcale , że musimy być stroną atakującą. Możemy zawsze (Mamy do tego pełne prawo) nadstawić drugi policzek i nie musi to być wyraz głupoty.To prawda jest na świecie wiele cierpienia, nie znaczy to jednak wcale , że tylko człowiek jest temu winien, a może jest winny program( swoisty BIOS) i w nim tkwi wirus zła – kto wie?

    Lubię to

    1. Hej Dawidzie 🙂
      mialam zamiar dluzej sie rozpisac na temat LIRY.. w zwiazku z tym co napisales.. i o czym wspomniala Am… podtaram sie wiec wkrotce.. dziekuje Ci tez raz jeszcze za Twoja pomoc w momencie gdy jej naprawde potrzebowalam… niestety przekonalam sie ze wiekszosc osob i instytucji pomaga tak naprawde tylko dlstego ze w ten sposob moze cie lepiej kontrolowac… ok, mamy tu w holandii powrot prawdziwego lata.. magical summer 🙂

      Lubię to

  5. Ja tez znalazłem coś ciekawego na ten temat u Ciebie na blogu chodzi mi głownie o pierwsze zdanie

    About Lyra

    Lyra is the 12th dimensional star-gate. It is the gateway to higher dimensions outside of the 12 dimensional energy matrix of which the Earth is part. Currently the Earthy exits within a three dimensional wave form pattern of energy. The first dimension relates to the inner Earth kingdom and the second dimension to the Great Central Sun.

    Star-gates or inter-dimensional energy portals have been progressively opening and allowing ever higher dimensional energy into Earths atmosphere since January 2000. These star-gates will continue to progessively open until December 2012, affecting the Earths energy fields and preparing the Earth grids for a shift to a fifth dimensional energy patterning.
    http://www.liviaspace.nl.eu.org/2014/03/starry-essences-lyra-and-my-great.html

    Lubię to

    1. ano tak, mam na swoim blogu trosze info nt Liry, takze takiego bardzo osobistego… i wciaz u mnie cos dochodzi, ale poki co sa to takie bardzo luzne zapiski…. wspominam tez o Lirze (LIRA/VEGA) w swojej najnowszej notce…. i byc moze pamietasz te mapke:

      https://i0.wp.com/i.imgur.com/Pgvx1Zi.jpg

      by Ashayana Dean

      na ktorej Lira znajduje sie na samym czubku Kathara Grid oznaczonym nr 12, ale takze 11 to wciaz Lira tyle, ze Aveyon i z tego co mi wiadomo gwiazda zwaca sie SHELIAK… no i co dla mnie w tej chwili szczegolnie stotne przypisany jej symbol to maltanski krzyz…. takze 10 to wciaz Lira tyle ze konkretnie VEGA…. no i to tyle na razie…. 🙂

      p.s byc moze ten film Cie zainteresuje Dawidzie:

      Astral City: A Spiritual Journey

      http://www.imdb.com/title/tt1467388/?ref_=rvi_tt

      https://i2.wp.com/ia.media-imdb.com/images/M/MV5BMTgwMzk4MTEzNV5BMl5BanBnXkFtZTcwNjA4ODUwNw@@._V1_SY317_CR3,0,214,317_AL_.jpg

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s