Back to.. the first dream and to.. UR…..

Wlasciwie jest to jedynie kolejny powrot do mojego pierszego w tym zyciu snu, a dokladniej  pierwszego zapamietanego w tym zyciu snu… poniewaz z roznych powodow bardzo czesto do niego powracam… Zamiescilam jego krotki opis miedzy innymi w notce poswieconej moim egipskim snom, choc nie od dzisiaj wiem, ze sen ten wiaze sie takze, a moze nawet bardziej z historia Ur, ktora to jednak dopiero w ostatnim czasie za sprawa Ra zaczela do mnie powracac w coraz bardziej intensywniejszy i jednoczesnie zadziwiajacy sposob.. wracajac jednak do samego snu.. to byl nim..

Sen o kapłanach zakopujących moją matkę pod ziemię.. głę™boko, głę™boko pod ziemię™, do czegoś› w rodzaju ogromnej STUDNI..

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2013/01/03/moje-egipskie-sny-2/

jakis czas temu, jeszcze w Hiszpanii, a dokladniej w  w domu pod pieczecia melchizedeka powrocil do mnie ten sen z pelna moca i wtedy… na szczescie opisalam te doswiadczenia na biezaco w notce

hiszpanskie wezly karmiczne 2

tuz o tym gdy jj odlecial do walii.. mialam pewien dziwny przeblysk z nim zwiazany.. a mianowicie, ze jego zadaniem bylo dostarczyc mnie wlasnie w to miejsce, pod ten adres… do domu pod pieczecia melchizedeka i ze to miejsce ma zwiazek z tym co czulam jeszcze w polsce… myslalam jednak, ze to cos kluczowego wydarzy sie w esperanzie (arka przymierza).. to bylo jednak tylko preludium.. przedsionek.. kilka dni temu tak jakby w miedzysennym transie zamiast do swojej sypialni… trafilam dolnej sypialni, tej ‚melchizedekowej’.. co prawda w pewnym momencie dotarlo do mnie, ze leze nie w swoim lozku.. nie mialam juz jednak sily sie ruszyc, a tym bardziej isc na gore.. ogarnal mnie wlasnie taki mega przyjemny szum.. i blogie uczucie coraz glebszego zapadania sie w sen… no wlasnie… zapadania… zapadania… i w tym wlasnie momencie ujrzalam jak dookola mnie zbiera sie cala grupa istot.. tak jakby tworzac wokol mnie krag… zaciesniajacy sie coraz bardziej i bardziej wokol mnie… do tego stopnia, ze mialam wrazenie bycia wciskana pod lozko.. i jeszcze glebiej… wiem, ze to bardzo analogiczne doswiadczenie do snu ze studnia.. wciaz jednak tego nie rozumiem, tak w pelni… moze to nastapi dopiero w momencie gdy zamknie sie za mna wlaz…. poki co poddalam sie temu biegowi wydarzen.. choc moze jeszcze nie tak zupelnie.. skoro… zbuntowalam sie tak bardzo przeciwko mezczyznom z pueblo.. coraz nachalniej mnie zaczepiajacym… mieszkam w samum centrum, a wiec nie da sie stad wyjsc bez przechodzenia pod ktoryms z kilku barow… w pewnym momencie poczulam sie wiec tak osaczona… i postanowilam ograniczyc wychodzenie z domu do minimum… tym bardziej, ze wyskoczyl duzy problem z guillermo, ‚wlascicielem’ kota jacka melchizedeka… on ma w sobie cod czego sie… boje? nieludzkie oczy… slepa uliczka… inner sun…. black… nawet jak dla mnie zbyt dziwny staje sie ten splot wydarzen… jakbym patrzyla na film z soba w roli glownej… taki, ktory juz wczesniej widzialam… ahh… a wiec za chwile pojawi sie owczarz i uda, ze mnie nie widzi… rrrrrr

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/06/05/hiszpanskie-wezly-karmiczne-2/

a czytajac teraz raz jeszcze swoje notatki, pisane wtedy tak bardzo spontanicznie.. widze, ze to wszystko do czego doszlo pod koniec mojej hiszpanskie podrozy to byl ewidentnie jeden wielki plan… stad to uczucie sciskania, jakby zaciskania sie petli wokol mnie.. choc bardziej powrot do.. wlasnie owego pierwszego snu… i to uczucie, ze miejsce to jest dla mnie niczym slepa uliczka, albo slepee wrota.. false door..

pytanie.. dlaczego widzac na co sietak naprawde  zanosi.. a przeciez  jeszcze w Polsce przed podroza do Hiszpanii pisalam, ze nie bedzie to latwa podroz i ze wyczuwam tam w Hiszpanii cos w rodzaju bardzo ciezkiego wezla, albo mowiac inaczej ladunku.. dlaczego nie zmienilam kierunku… dlaczego utknelam w tej slepej uliczce.. chyba, ze… czegos wciaz jeszcze nie dostrzegam… i moze tak naprawde nie jest to wcale tak do konca stracona misja….. moze w tym zatraceniu jest glebszy sens…

w dalszej czesci powroce do watku

WENUS z UR

tym bardziej, ze pojawila sie w moim zyciu kolejna ciekawa i jednoczesnie bardzo tajemnicza poki co postac.. ktora twierdzi, ze jestem z ta WENUS z UR w szczegolny sposob zwiazana…

cdn…

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s