Back to UR.. part 2

Kontynuacja wczesniejszej notki

Back to.. the first dream and.. UR

 tuz przed zasnieciem wyrazilam intencje aby udac sie wlasnie do tego miejsca… Ra zaproponowal jedynie abym skoncentrowala sie raczej na egipskim UR… bo wyglada na to, ze moje doswiadczenia przede wszystkim z nim sie wiaza… poczawszy od tego wyjatkowego dla mnie snu z dziecinstwa… poprzez ktory postanowilam teraz przejsc dalej.. niczym przez wrota UR… Przypomne tylko, ze na moj rodzinny dom nalozylo mi sie jak do tej pory wiele, bardzo wiele doswiadczen, w tym snow i wizji zwiazanych z Egiptem.. do tego baza Szmaragdowego Straznika znajdujaca sie rowniez w poblizu… i w moim odczuciu zwiazana z SG4, czyli Egiptem/Giza.. choc w kilku z moich snow widzialam ja poprzez te gleboka studnie pod moim domem pewne osoby probuja sie przedostac takze na Biegun Poludniowy, ale Ra stwierdzil aby na tym kierunku absolutnie sie nie koncentrowac..

tak wiec wyrazilam odpowiednia intencje.. tyle, ze niestety… za kazdym razem kiedy tylko czulam, ze juz juz zasypiam.. zaczelo mnie budzic cos w rodzaju razenia pradem, tyle, ze konkretnie w stopy, oraz w kolana… czasami bylo to wrecz bolesne, a czasami przechodzilo w laskotanie… momentami mialam wrecz wrazenie, ze widze elektryczne swiatla w kolorze jasno niebieskim.. takie same jakie widywalam kiedys w swoim rodzinnym domu… a ktore czasami intensywnie mnie atakowaly… choc wtedy zrodlem tych elektrycznych atakow na mnie byly zazwyczaj konkretne obiekty, jak gniazdka elektryczne, czy licznik, a w kazdym badz razie byly narzedziem… w czyich rekach? mysle, ze tej samej grupy, ktora przypomniala mi sie pod koniec mojego pobytu w Hiszpanii, w domu pod pieczecia melchizedeka.. ten sam (bardzo specyficzny) rodzaj odczuc w stopach, oraz prad…… wracajac jednak do doswiadczen z ostatniej nocy.. ostatecznie prog snu udalo mi sie przekroczyc na dobre dopiero nad ranem… w momencie kiedy rozspiewaly sie juz ptaki… podobnie Ra.. on rowniez mial dziwny problem z zasnieciem, choc innego rodzaju odczucia, w pewnym stopniu scisle zwiazane z moimi, ale pomine teraz ten watek.. tak wiec..

po przebudzeniu sie… uswiadomilam sobie, ze praktycznie nie zapamietalam nic z tej nocy.. jedynie ostatnie momenty, ale zdajace sie nie miec nic wspolnego z intencja…

w tym snie ocknelam sie na plazy… nad brzegiem zatoki puckiej… tak jak kiedys w przeszlosci, choc jak najbardziej w realu.. w miejscu, w ktorym czterech mezczyzn, ktorzy mnie zgwalcili teraz probowalo mnie zabic… w koncu jeden z nich przekonal pozostalych, ze nie musza mnie wcale zabijac, bo i tak nie bede niczego pamietac…

wracajac jednak do snu… udalo mi sie podniesc i przedostac na pobliskie molo, a tam zauwazylam lezace na nim i jakby znajdujace sie w letargu dzieci.. polozylam sie przy nich, rowniez starajac sie zasnac, ale wtedy zauwazylam na niebie wiele, wiele swiatel… miedzy innymi czerwonych… swiatel emitowanych przez dziwne obiekty… a la UFO.. i w tym momencie przebudzilam sie…

juz na jawie, ale wciaz poprzez zamkniete oczy widzialam pewien obraz… bardzo wyrazny… ten ktory zamiescilam w poprzedniej notce

Reuche Light

reucha-light-on-starry-sky-with-love-from-emerald-guardians-vvvRa Ka Isha & LiRa SHA Emerald Guardians

ale teraz tak jakby czyjas reka wyjela jedna z jej czesci i przemienila w jedna z polowek WADZRY i tutaj link do mojego snu, w ktorym znalazlam wlasnie jedna z polowek Wadzry – chodzi o zgubiony dzien – jak i do innej w ktorej polaczylam watek Wadzry z VRILEM.. w snie tym schowalam te polowke Wadzry/Vrilu w poblizu Bazy Szmaragdowego Straznika, jak i jednoczesnie w poblizu miejsca z ostatniego snu, w ktorym 4 mezczyzn probowalo mnie zabic.. i tutaj wciaz mnie zastanawia analogia pomiedzy tym wlasnie doswiadczeniem, a snem o 4 wysokich kaplanach i glebokiej studni..

dodam tylko, ze wkrotce po tym jak ujrzalam te reke wyjmujaca polowke wadzry poczulam jakby uderzenie i bol w okolicy nerek… a taki wlasnie bol odczuwalam szczegolnie po gwalcie przez 4 mezczyzn… poniewaz jeden z nich uderzyl mnie wlasnie w to miejsce duzym metalowym pretem… a moze czyms w rodzaju klucza..

hmmm…

Moja Matryca Nieba

Kiedy jednak w koncu poczulam sie lepiej wlaczyl mi sie nagle jakby automatyczny podglad czegos w rodzaju bardzo szczegolnej MATRYCY NIEBA.. przypominajacej bardzo tzw. mape KATHARA GRID z uwzglednionymi na niej Star Gate’ami:

maps-and-keys-chart

widzialam jednak wszystko nie plasko, a przestrzennie… zdecydowanie bardziej jak bedacy w ruchu model, a nie mape.. przy czym punktem centralnym byl dla mnie tutaj

EMERALD GUARDIAN DOME

z tego punktu wychodzily wszystkie inne punkty, ktore nanioslam chwilke pozniej na rusynku pod postacia Szmaragdowego Oka

EMERALD EYE

kojarzac z postacia Ozyrysa, polaczonego szczegolna nicia z Orionem, ale znajdujacym sie teraz centralnie nad EG domem, ot tak jak Slonce nad Ziemia w ZENICIE.. po drugiej stronie, czyli centralnie w dole znajdowalo sie teraz (zdajace sie wiele wazyc) NIBIRU… gdybym miala to wszystko, czyli te konkretne punkty naniesc na plaska mape.. wszystkie trzy znajdowalyby sie w tym samym punkcie… Nibiru bedace tutaj troszke niczym ukryte Slonce?

idac jednak dalej

po dwoch bokach Emerald Guardian Dome widnial teraz Syriusz A.. SOTHIS.. ISIS… tak jak w moim doswiadczeniu z ogromna glowa znajdujaca sie pod dnem morza, na lewo od bazy Szmaragdowego Straznika… poprzez 3 OKO mialam jednak wciz polaczenie z powierzchnia, a konkretnie z niebiem i gwiazdami na nim.. przy czym czekalam na pewna szczegolna gwiazde, ktora miala sie dopiero pojawic..

Sirius-Isis following Orion-Osiris x

to bylo doswiadczenie, ktore mialam tuz przed spotkaniem z Szmaragdowym Straznikiem

wracajac jednak do ostatnich doswiadczen

po prawej stronie ujrzalam Syriusza B ale pod postacia NEphtis.. tak wiec podobny wzorzec do tego, ktory czesto do mnie powraca wlasnie w zwiazku z EG.. tutaj obie czesci tworzace wspolnie cos w rodzaju skrzydel dla Szmaragdowego Straznika.. ujrzalam tez ich inne szczegolnie silne relacje zarowno z Orionem jak i z Nibiru.. tak jakby osobne TROJKATY… Syriusz A, B i Orion, oraz Syriusz A, B oraz Nibiru jako punkt C.. punkt reprezentowany przez prawe skrzydlo, czyli Nephtis wiaze sie z moim snem, w ktorym wlasnie po tej stronie Szmaragdowego Straznika ujrzalam morze bez dna, jakby bezdenna czelusc, z ktorej na powierzchnie wylonil sie wielblad… a jakis czas pozniej natrafilam na info, ze wielblad reprezentuje pradawna wiedze Melchizedekow, choc raczej tym odlamem patriarchalnym.. z tym punktem i tym skrzydlem jest pewien problem… jakby w przeplywie energii… to jest tez ta czesc, zwiazana z tzw. click clikc dzwiekami, jakby dochodzacymi spod powierzchni morza, ktore slyszymy wspolnie z Ra i ktore zamanifestowaly sie w naszym zyciu w zwiazku z…

UR

juz kiedys pisalam, ze na Katharze Grid prezentowanej przez Ashayane cos nie za bardzo mi pasuje pozycja Slonca i Plejad i ze gdybym je zamienila miejscami.. tak wiec wreszcie ujrzalam to wszystko tak jakby z wlasciwej dla mnie perspektywy.. z Slonecznymi Wrotami w centrum.. i jestem coraz bardziej przekonana do tego, ze miejsce to – EMERALD GUARDIAN DOME jest w szczegolny sposob zwiazane z GIZA i SG4.. szczegolnie silnie to czuje od momentu gdy ujrzalam na zalaczonej mapce KATHARA GRID , ze do SG4 przyporzadkowane sa

EMERALD CAVERNS, czyli SZMARAGDOWE JASKINIE

i tutaj naklada mi sie na to miejsce takze moje

MIRROR CAVE

nie wiem tylko dlaczego te wlasnie wrota nakladaja mi sie na konkretne miejsce w Polsce (Baltic Sea), moze to ‚tylko’ specyficzna nakladka, a moze cos wiecej… cos faktycznie ‚fizycznie’ ulokowanego w tym miejscu..  wciaz tego nie wiem..

w modelu, ktory teraz ogladalam nad Sloncem znajdowaly sie Plejady i Alcyone i tutaj wyczulam cos bardzo ciezkiego, jakby ogromna blokade..

a chwilke pozniej ujrzalam 7 siostr, ale na ich tle w szczegolny sposob objawil mi sie

ALDEBARAN

tak jakby zagubionej czesci na powyzszej mapie KG?

teraz widzialam go doslownie pod postacia wrot, albo otwartego oka (diamond eye?) emitujacego mega intensywnie biale swiatlo i tutaj momentalnie olsnilo mnie

LYRA

LYRA LIGHT

MontSegUr

ahhh

ale schodzac ponownie nieco w dol..

w szczegolnym stosunku do Aldebarana ujrzalam

VENUS

znajdujaca sie pod Sloncem…

a pod nia

Ziemie

i wejscie do

Inner Earth

&

UR

choc wyswietlia mi sie jednoczesnie szczegolna relacja, jakby wezel pomiedzy Venus, a wewnetrzna ziemia.. potem zaczelo mi sie objawiac coraz wiecej punktow, choc bedacych raczej w ciaglym ruchu.. miedzy innymi pozycja ksiezyca jakby w mgle.. lunar anarchy mist emitter 11 11 11… i drugi ksiezyc, ale jakby po drugiej stronie, w poblizu LYRY.. prawdopodobnie Lyra Moon/11 Avelon.. w kazdym badz razie dla mnie ewidentna konekcja pomiedzy moim snem przed ceremonia 11 11 11, a wlasnie SG Lyra/Avelon 11.. ujrzalam tez nieco inne pozycje dla Arcturusa, VEGI, Andromedy, itd… wszystko widziane troszke jakby w lustrzanym odbiciu… i tutaj zwiazek z EG dome.. i efektem lustrzanym… p*H*

punt 13 poza Lyra (12) polaczony tak jakby z punktem 0, ale znajdujacy sie po przeciwnej stronie.. i na to pozycje tak jakby przeskoczyla mi ANDROMEDA, a jej 9 pozycje zajal nieobecny na liscie THUBAN (Alfa Draconis) .. po jego przeciwnej stronie WEGA, jak na mapie KG, a wiec na 10 pozycji..

tak wiec w tym moim modelu doszlo tak jakby kilka punktow… Syriusz A (Sothis) a dla mnie to bardzo istotny punkt.. opisalam kiedys swoja podroz do tego wlasnie punktu, ktory opisalam jako podroz poza bardzo specyficzna membrane, po przekroczeniu ktorej znajdowlam sie jakby podrugiej stronie i obserwowalam siebie na Ziemi z tej perspektywy – SYRIUSZA), oraz ALFA DRACONIS…

zablysnelo mi tez kilka istotnych punktow, powiazanych z caloscia jak chocby szczegolna rola TIAMAT, ale tak jakby widziana spod spodu i takk jakby innej matrycy, a takze MARS, ANTARES… BEtelgeuse (w moim odczuciu reprezentujaca bardziej kobieca energie, w przeciwienstwie do gwiazd Pasa Oriona, juz na pierwszy rzut oka emanujacego bardzo, bardzo silna energia meska)

ahh, no i PROCYON, momentami nakladajacy mi sie na pozycje Syriusza B… choc jakis czas pozniej Rak sprostowal mnie nieco (nic dziwnego, ze niektorzy okreslaja go mianem chodzacej encyklopediiKEylontic Science:), ze na innej z gwiezdnych map Ashayany znajduje sie zarowno Syriusz A jak i B oraz Procyon.. a wiec cala trojka razem przyporzadkowana SG6

i

REGULUS

dodam teraz  tylko, ze rozumialam chyba nieco lepiej szczegolna role VENUS w Plejadach w dniu 3 kwietnia.. to jednak tak naprawde cala siec gwiezdnych polaczen.. przynajmniej bardzo istotnych dla mnie… jak szczegolna relacja pomiedzy Lyra, podazajacym za Plejadami Aldebaranem  a Venus, Ziemia i UR…

oprocz trojkatow i TRIAD wylonilo mi sie tez sporo ukladow, ktore moge okreslic jako GWIEZDNE KRZYZE.. nie jestem ani astronomme, ani astrologiem, a wiec uzywam swoich bardzo osobistych okreslen, powiedzmy astromistycznych.. sadze jednak, ze nie sa one zbyt niepoprawne dla zawodowychbadaczy nieba

🙂

i to poki co wszystko na ten moment… twszystko zapisane oczywiscie tak bardzo na szybkiego i w duzym uproszczeniu, ale moze uda mi sie to stopniowo ulozyc w bardziej klarowny obraz

add 27 october 2014

Rak znalazl dla mnie bardzo ciekawe info dot 3 kwietnia jako rzekomej daty ukrzyowania JEzusa Chrystusa.. zamieszcze je jednak w osobnej notce…

Livia Ether Flow

..

 LiRa  (Mist13) a Sha Yun

..

Um Shaddai Ur

Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

6 thoughts on “Back to UR.. part 2”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s