Wyrocznia z Montsegur

Bardzo ciekawy artykul… i.. w moim oczuciu owa swieta dla Katharow KSIEGA zostala przywieziona do MontSegur przez samego Jezusa… W kazdym badz razie ta ksiega do niego nalezala..  Stad ta wyjatkowa swietosc dla Katharow… Przy okazji odsylam zainteresowanych do 

Three Christs Story

mont2a

a to juz sam artykul

Wyrocznia z Montsegur

Czym jest zestaw 6 liści pokrytych dziwnym pismem odnaleziony rzekomo w siedzibie katarów w Montsegur? Jak twierdzili niektórzy, była to forma „wyroczni”, która w sposób opierający się o matematykę była zdolna przepowiadać przyszłe losy i jak twierdzą niektórzy, przewidziała wybuch II Wojny Światowej . Zawiłe dzieje drewnianej księgi prowadzą do indyjskiego stanu Tamil Nadu oraz mitycznego królestwa Agharty, które według wierzeń kręgów skupiających się wokół księgi, miało być zarządzane przez 9 mistrzów, z których jeden pokierować miał losem Europy. 

_________________

Philip Coppens Montsegur to twierdza katarów, bastion prawdziwego poświęcenia dla oblężonych przez papieskie wojska. W marcu 1244 roku katarzy, uwięzieni w swej twierdzy, zostali ostatecznie pobici. Około 220 z nich spłonęło naraz żywcem, gdyż nie chcieli wyprzeć się swoich poglądów. Na kilka dni przed upadkiem fortecy, czterej katarzy zeszli po stromych zboczach niosąc ze sobą rzekomy „skarb”. Ponieważ droga była niebezpieczna i trudna, rzecz, którą ze sobą mieli musiała być małych rozmiarów. Wśród wielu spekulacji odnośnie tego, czym był ów przedmiot (widziany przez niektórych jako św. Gral), niektórzy uważali, że była to święta księga zawierająca mądrość katarów. Nie mógł być to raczej skarb przedstawiający dużą wartość materialną, bowiem musiałby być to przedmiot ciężki, a ponadto wszelkie wartościowe rzeczy były dla wyznawców kataryzmu mniej ważne a nawet złe w swej naturze – pieniądze i bogactwo królowały wśród ziemskich i szatańskich sług. Pisarze tacy jak Walter Birks czy R.A. Gilbert oraz Elizabeth van Buren sugerowali, że zbiegli katarzy mieli ze sobą manuskrypt – duchowy skarb, którego autorstwo często przypisuje się św. Janowi i nazywa się go „Księgą miłości”. Według niektórych zawierać ona miała „nauki, wspaniałe objawienia oraz najbardziej sekretne słowa przekazane przez Jezusa Chrystusa ukochanemu towarzyszowi, jakim był Jan Ewangelista. Ich siła była tak wielka, że potrafiła zmieść z serc ludzi wszelką nienawiść, złość i zazdrość. Miłość ta, jako nowy potop, mogła potopić w sobie dusze, aby nigdy więcej krew nie była widziana na ziemi.” Choć dzisiejsze ruiny Montsegur to już zupełnie inna budowla (która wówczas została kompletnie zburzona przez wojska papieskie), wciąż widzi się ją jako twierdzę katarów. Jeden z francuskich archeologów nazwał budowlę „Montsegur III” – odrestaurowywaną powoli od czasu zniszczenia „Monstegur II” w 1244 roku...

ciag dalszy na stronie Infry:**

Trafilam na ten artykul szukajac pewnych zdjec jaskin znajdujacych sie pod MontSegur.. w zwiazku z dzisiejszym snem.. w ktorym… rowniez znajdowalam sie w bardzo wysoko polozonym nad poziomem morza miejscu, ale tak jakby nie w samym Montsegur, a na jego skraju.. w kazdym badz razie po jednej ze stron mialam widoczna na ponizszym zdjeciu brame twierdzy MS:
40f9f58cb112c35621e99925481a7ff0***

a po drugiej Andore… dlaczego wlasnie Andore? hmm, nie wiem.. poniewaz przedsenna intencja z minionej nocy dotyczyla czegos zupelnie innego, ale moze w jakis sposob powiazanego… Byc moze chodzi o tzw. Metatronic Seed Atom ulokowany kiedys w tym miejscu (zdanie Rakesha)  konkretnie po stronie Andory widzialam kompletnie zniszczony most… a wlasciwie stalam na nim i za pomoca zwyklej miotly sprzatalam pozostala czesc.. a dokladniej oczyszczalam z piasku, ktory skojarzyl mi sie z piaskiem na plazy w mojej rodzinnej miejsowosci.. polska czesc Baltic Sea i jednoczesnie Emerald Guardian Dome zone…. tak jakby ten piach zostal tu przywiany wlasnie z tego kierunku…. zapamietalam jeszcze drugi most, ale tak jakby po drugiej stronie… hmmm.. rzeke plynaca w dole… a potem.. przypomnialam sobie, ze przed ta czescia snu snila mi sie tez pewna wieza, tak jakby latarnia posrodku morza, bedaca jednoczesnie troszke jak minaret.. bardzo wysoka.. i tak jakby szklana.. i tu powiazanie zarowno z dzisiejsza intencja jak i z

13 GLASS TOWER & Melchizedek Cloister Emerald Order

tak wiec az podskoczylam na lozku gdy trafilam na ponizszy fragment

Drewniana księga – wyrocznia, opierała się o matematykę. Sami Polaires organizowali wewnętrzny system oparty na trójkach i dziewiątkach. Ich wewnętrznej grupie przewodziła „Dziewiątka”, która pojawia się nie pierwszy raz w historii. Seanse organizowane przez Andriję Puharicha składały się z dziewięciu osób kontaktujących się z „Dziewięcioma zwierzchnikami”. Zwróciły one uwagę CIA jako forma telepatycznej komunikacji, co doprowadziło do serii eksperymentów z widzeniem pozazmysłowym przeprowadzanych przez CIA i DIA w okresie od lat 70-tych do 1995 roku.  Co ciekawe, seanse organizowane przez Puharicha wymagały obecności silnego medium, którym w latach 70-tych był Uri Geller będący najwyraźniej jedyną osobą mogącą kontaktować się bezpośrednio z „Dziewiątką”. Nie dziwi, że w latach 70-tych, okresie zainteresowania UFO, Puharich określił komunikującą się z nimi inteligencję mianem „istot pozaziemskich” a nie mistrzów zamieszkujących himalajskie królestwo.  W swej analizie rytuałów Polaires Boogard również mówi o ich potrzebie posiadania silnego medium do kontaktu z „Dziewięcioma”. Prawdopodobnie dlatego odwiedzili oni Angielkę Cooke. Autor dodaje jednak, że możemy powiedzieć niewiele więcej, gdyż brak źródeł na temat historii Polaires. 

Ostatecznie Puharich rozpoczął swe seanse w USA pracując z francuskim ezoterykiem Jacquesem Breyerem. Wkrótce rozpoczęli oni komunikację z „dziewiątką z wieży zamku Arginy niedaleko Lyonu”. Jak twierdzono, ową dziewiątkę tworzyły dusze dziewięciu założycieli zakonu templariuszy. Czy przypadkiem jest, że wśród alchemicznych rysunków, które Breyer odnalazł potem na ścianach w wieży są wzory odpowiadające tym z drewnianej księgi? Sprawa wygląda niezwykle zawile, jednak możemy natrafić na wiele zbieżnych szczegółów. „

zarowno przez wzglad na owa wieze zamku jak i nazwisko Pucharicha!!!

a potem natnelam sie dodatkowo na informacje o Tesla Tower… i co ciekawe.. wieza z mojego snu rzeczywiscie byla do niej bardzo podobna.. stad to skojarzenie z minaretem.. hmm

wiecej dopisze nieco pozniej, miedzy innymi na temat owego niezidentyfikowanego jezyka.. poniewaz wydaje mi sie, ze znam ten jezyk i nawet go czasami uzywam… ale poki co to wszystko…

 ancientsoul

LiRa
Mist 13
a SHA yun
 
Um Shadai
UR
Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

4 thoughts on “Wyrocznia z Montsegur”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s