11:11 Wake Up!

Przypinam ten wpis w zwiazku z 12 TRIBES and CELTIC Sands oraz tym co w komentarzu pod notka napisal Dawid

”Zastanawiam się, w którym SG byłaby Polska czy w 5, 6 czy 11? Po drugie wydaje mi się że właśnie te legendy arturiańskie są pewnego rodzaju kluczem.”

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/03/16/12-tribes-celtic-sands/comment-page-1/#comment-44147

choc Studnia Merlina tez nam sie tutaj klania.. aczkolwiek sam Merlin MAG to nie do konca taka pozytywna postac jak sie ja przed-stawia…

😉

a to juz wpis

Moj komentarz z notki

Szmaragdowe Zgromadzenie Zakonu Melchizedeka

Livia Ether Flow on 2014/11/10 at 20:36 In reply to Dawid56

Hej Dawidzie:) Wracajac do watku Rady, o ktora pytales tutaj to znalazlam na Mistyce Twoja notke zatytuowana ‘Od Bliskich spotkań III stopnia do Wrogiego Nieba’ a w niej ponizszy fragment

‘Co ciekawe to przypomina mi to sesję z Lucyna Łobos w której twierdziła, że istoty z Syriusza „wygrały” – przejęły planetę Ziemia „do eksploatacji” na początku 2013 roku. Nie było dla nic wcale istotne, że planeta Ziemia jest zamieszkana, ani nawet to, że może być skażona w wyniku wybuchu wojny nuklearnej.’

nnka.wordpress.com/2014/09/13/od-bliskich-spotkan-iii-stopnia-do-wrogiego-nieba

hmm, osobiscie za punkt wyjsciowy do zbierania informacji na temat Syriusza B jak i czegokolwiek nie przyjelabym przekazow Projektu Cheops, ale to tylko moja opinia…

i chyba nie musze przypominac dlaczego… ale co nieco przypomniec chyba warto.. tak wiec…. sadze ze powinienes wciaz pamietac choc troszke.. co pisalysmy z Nnka na temat ceremonii Projektu Cheops i tak ogolnie 11 11 11… a tak sie sklada, ze jedna z glownych rol w tym jedenastkowym przedstawieniu odegral Michal Papierski znany tez wczesniej jako Ultrafiolet, a pozniej jako Fioletowy Plomien, tworca metatronicznych MERKAB:

http://www.merkaba-aktywator.pl/pl/merkaba/instrumenty-mocy/sfera-londyn-i-ufo.html

Dodam, ze Merkaby te rzeczywiscie oparte sa na naukach metatronicznych..  i tu odsylam do notki

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/03/29/anty-merkaba/

Tak sie sklada, ze poznalam Michala w 2007 roku kiedy byl jeszcze Ultrafioletem i udzielal sie bardzo aktywnie na pewnym forum (przebudzenie)..  Co ciekawe.. w tamtym czasie (2007,08) nic jeszcze nie wskazywalo na jakiekolwiek powiazania Michala z Projektem Cheops, a mimo to kiedy czytalam to co pisal na forum to mialam silne wrazenie, ze stoi za tym podobna energia jak za Projektem Cheops i przekazami od Enkiego/Samuela… Pewnego razu napisalam o tym nawet publicznie, choc oczywiscie.. dla wiekszosci byly to tylko moje projekcje.. a dla mnie bylo coraz bardziej jasne, ze energie, ktore przemawiaja przez Michala.. ze rozpoznaje je i ze… w przeszlosci wiazal sie z nimi wielki dramat…  i zrozumialam, ze to do czego Michal zmierza to po prostu Atlantydzka Powtorka! (Arka Przymierza!).. Potem na jakis czas urwal nam sie kontakt.. powiedzmy na okres 2 lat..  pomiedzy poczatkiem 2009 roku, a styczniem 2011.. przede wszystkim przestalam odwiedzac owe forum – przebudzenie.. i co istotne rostalismy sie z M w nie najlepszej atmosferze… Jednak… Pewnego razu… dokladnie 25 pazdziernika 2010..  Michal pojawil sie w moim snie! do tego wraz z zona i coreczka.. choc w snie spotkalismy sie w Egipcie, a nie w Polsce… i choc nie bede sie teraz rozpisywac szczegolowo na temat tego snu napisze tylko wskrocie, ze… w tym snie.. zostalam zaatakowana przez potezna i destrukcyjna sile.. ze strony PIRAMID.. i grupe zwiazana z M… uslyszalam konkretny przekaz ze strony * pewne liczby, Annu… itd…  Po przebudzeniu sie bylam bardzo zaskoczona tym snem.. tym bardziej, ze nigdy do tej pory nie snil mi sie M! o co wiec moze chodzic??? Zastanawialam sie nad tym przez jakas chwile… A potem… jeszcze tego samego dnia!!! Pewna osoba (Alaneiz) opisala mi swoj sen..  ktory przysnil jej sie minionej nocy (nie wiedzac jeszcze o moim snie).. przede wszystkim zdziwiona ze nigdy do tej pory nie snil sie jej Egipt..  i ze w dodatku ja bylam w tym snie.. tak jakby uwieziona w jakiejs podziemnej budowli, byc moze byla to piramida.. widziala nawet jak zamyka sie  cos w rodzaju okraglych wrot.. i slyszala przy tym moje imie LIVIA…. i jakis glos… jak mnie wola….

to zapis naszej dyskusji

alaneiz Admin Czw 14:51, 25 Lis 2010

wiesz.. to jest dziwne.. nie pamiętam aby kiedyś śnił mi sie Egipt.. a dzis w nocy tak.. nie wiem z kim tam byłam ale szłam korytarzem który zaczął sie zamykać.. sunął kamień jakby ktoś zamykał szyb o którym już wcześniej mówiłaś w innym temacie.. skojarzyłam to z Indiana Jones i miał na środku jakiś znak jak skarabeusz ale to było coś innego.. metalowe… gdy stanęłam w wielkiej sali komnacie to miałam wrażenie że rydwanem podjeżdża jakiś władca.. widziałam ten rydwan wyraźnie wraz z 2 końmi (był zawieszony nade mną pod sufitem) ten, ktory prowadził zeskoczył i stanął przede mną.. był Egipcjaninem ubranym w białą szatę przepasaną na biodrach.. gdy spojżał mi w oczy obudziłam sie i usiadłam na łóżku zaskoczona tym, że śni mi sie właśnie Egipt.. i wiem, ze usłyszałam Livia.. miałam wrażenie że analizuję sceny klatkę po klatce.. ale kiedy rano wstałam z zamiarem opisania Ci tego w szczegółach znikło jakbym miała zapomnieć.. o co chodziło.. moze jeszcze nie czas.. na tą wiedzę.. pamiętam też podobny sen a raczej wizję twarzy wyłaniającej sie z piasku.. jak w filmie ,,mumia,, i on wołał do mnie… pomóż mi!! i twarz próbowała wydostać sie na zewnątrz.. jakby był kimś uwięzionym.. nie połączyłam tego z Egiptem.. raczej z moją ziemią.. ale dziś sama nie wiem… na ile to wszystko jest ze sobą w jakiś sposób – powiązane.. i są pewne małe drobiazgi.. które coś mnie łączą z Egiptem.. ale.. o tym moze kiedy indziej..

livia Czw 19:05, 25 Lis 2010

Alaneiz, mnie tez sie dzisiaj snil Egipt.. nie wiem dlaczego nie napisalam o tym wczesniej.. moze dlatego, ze nie widzialam zwiazku z tym watkiem.. w sumie wciaz nie widze zwiazku, poza tym, ze i Ty i ja snilysmy tej nocy o Egipcie.. w moim snie pojawil sie moj znajomy, z ktorym nie mam jednak najlepszych stosunkow (swego czasu duze tarcia w temacie konca swiata:).. kiedy upadlam na ulicy.. podeszla do mnie.. ta dziewczynka.. i zaczela mi tlumaczyc dlaczego przyszla w taki sposob na swiat i co za tym stoi.. mialo to wymiar kosmiczny.. widzialam jakies liczby, tabelki.. zapamietalam tylko jedna.. 0, 034% a moze 0,0034%?

alaneiz Czw 19:14, 25 Lis 2010

tak.. a ja nie pamietam co było w tym śnie.. a czuję że to było coś takiego jak u Ciebie… hmm liczby? jakieś obrazy? inna cywilizacja? jakieś przebłyski? widziałam strażnika… może…… nie pamiętam. ale jeżeli jest to – istotne to wróci.. pozdrawiam alaneiz

28 Lis 2010 alaneiz :

wiesz Livio? kiedy dzis patrzę jeszcze raz na ten sen -z Egiptu zastanawiam sie czy ja nie byłam tam z Tobą? że to właśnie Ty mnie tam ściągnęłaś.. patrzyłam na wszystko jako obserwator.. i byłam zaskoczona i zaciekawiona że tam jestem. a ten Egipcjanin raczej kojarzy mi sie ze strażnikiem i jakby stanął mi na drodze w dalszej wędrówce.. wtedy ja zostałam wyrzucona ze snu i dlatego krzyknełam Livia.. bo Ty tam zostałaś..

livia: 28 Lis 2010

w takim badz razie mnie najbardziej zastanawia ow Egipski Straznik.. w moim snie byl wlasnie ten znajomy.. on siebie kiedys okreslil mianem straznika.. a dokladniej jednego ze straznikow pola ziemi.. skoro sie pojawil w moim snie, akurat tej nocy, ktorej i Ty snilas o Egipcie.. tzn. ze to jest jakos ze soba polaczone.. czuje, ze ta historia ma swoj ciag dalszy.. a poczatki w gwiazdach…

alaneiz Nie 18:38, 28 Lis 2010

tak Livio.. sądzę, że tak.. jest Twoim znajomym dlatego to mnie zagrodził drogę.. ale ja nie wiedziałam, że go znasz.. i dla niego to ja byłam – intruzem.. ale jak by co – to następnym razem też możesz pociagnąć mnie ze sobą.. całkiem fajne doświadczenie – taka wędrówka po Egipcie.. a propo tego strażnika z tego ,,snu od którego zatrząsł sie dom”.. czy to nie ten sam?

livia: Nie 20:16, 28 Lis 2010

Tak szczerze to Ty wydajesz mi sie o wiele blizsza niz on, tak to czuje. Zastanawiam sie jednak nad tymi wszystkim powiazaniami.. dlaczego akurat tej nocy snilam wlasnie o nim, a wczesniej moze jeszcze z raz, ale to byl taki senny drobiazg.. Nie mam z tym czlowiekiem najlepszych stosunkow, ale to juz pisalam.. i wlasciwie to juz od prawie dwoch lat nie mamy ze soba kontaktu.. nie sadze tez, aby on byl wlasnie ta sama osoba co ‚moj’ Szmaragdowy Straznik.. bo wowczas nie bylby Szmaragdowy, a Ultrafioletowy 😉

http://www.duchowadroga.fora.pl/inne-cywilizacje,68/atlantyda,557-15.html

Obie bylysmy rownie zaskoczone zbieznoscia pomiedzy tymi snami…  podobny watek… choc wlasciwie to tak jakby te nasze sny w jakis sposob sie uzupelnialy… i tak przy tej okazji zeszlysmy na temat straznikow..

W sylwestrowa noc z 31 grudnia 2010 na 1 stycznia 2011 mialam kolejny dziwny sen zwiazany z Egiptem, w ktorym uslyszalam, ze FARAON PROBUJE SIE PRZEDOSTAC DO MOJEGO ZYCIA… obudzilam sie momentalnie kompletnie zdziwiona.. tym bardziej, ze w snie slowa te wypowiadal Jarek..

Wtedy rzecz jasna jeszcze zupelnie nie kojarzylam tych snow z tym co sie ma rzeczywiscie wydarzyc w przyszlosci, a przynajmniej co jest w planach…  Jednak wtedy wlasnie poczulam, aby mimo wszystko napisac do Michala i opisac mu moj sen o naszym dziwnym spotkaniu w Egipice.. w Gizie… choc rzecz jasna nie napisalam o wszystkim.. o tej bitwie na poziomie energetycznym, etc… podobnie jak i na forum Alaneiz opisalam tylko mala czastke tego snu, po prostu to czego wtedy nie opisalam wydawalo mi sie zbyt drastyczne i w duzym stopniu zbyt osobiste, choc po czasie mysle, ze cos mnie swoja droga niezle blokowalo…

Wiadomosc wyslalam dokladnie w okolicy mojej Gwiezdnej Rocznicy (6 stycznia 2011).. I niemal natychmiast otrzymalam odpowiedz, ze… przeszly go (Michala) ciarki… jako ze… on rzeczywiscie otrzymal od kogos propozycje, aby jesienia 2011 roku otwierac jakis PORTAL w GIZIE! ale ze troszke sie waha…

Potem wymienilismy ze soba jeszcze kilka zdan.. i nasz konktakt ponownie sie urwal…

I cala ta sprawa zdawala sie stanac w martwym punkcie.. az do dnia kiedy przysnil mi sie sen, ktory doslownie mna wstrzasnal!

Lunar Anarchy MIST Emitter

Ten sen byl dla mnie jak jedno wielkie ostrzezenie, ze szykuje sie cos niedobrego… co za wszelka cene trzeba powstrzymac.. i tak sie sklada, ze chwile po tym cos mi powiedzialo, aby zajrzec na strone Michala, i wlasnie wtedy znalazlam pierwsza wzmianke o tym, ze on popiera Projekt Cheops.. a potem kolejne info.. juz na stronie PCh.. o wielkich przygotowaniach do ceremonii 11 11 11.. Egipt, GIZAH, Wielka Piramida.. zlote prety, krysztalowa merkaba.. i blyskawiczna mysl.. a wiec sie zaczelo… sen o naszym burzliwym spotkaniu w Gizie… 11 11 11 i jego wyznanie, ze on naprawde ma otwierac jakis portal w Egipcie jesienia, ale… etc…  I wtedy wlasnie przypomnialo mi sie jak kilka lat wstecz pisalam Michalowi o tym, ze.. gdy czytam to o czym pisze to mam wrazenie ze czytalm przekazy Projeku Cheops.. po prostu podobne energie… choc raczej dosc dobrze skryte i nie oficjalne…. no i prosze… jak widac nie pomylilam sie… Project Cheops… Nibiru… Annu… Elohim..

Fallen (ARC) Angels

Co ciekawe oficjalne info ze strony Projektu Cheops dotyczace udzialu Michala w wielkiej ceremonii pojawilo sie dopiero krotko przed 11 11 11,  o ile dobrze pamietam po sesji PCh z udzialem Michala:

SAMUEL:
Michale… jesteś piękną duszą, silną duszą. Jest jeszcze mnóstwo pytań, odpowiedzi, które będą nurtować i ciebie, i resztę osób. Jednak nie wszystkie odpowiedzi, Michale, musicie dostać już. Michale, ja ciebie poprosiłem o uczestnictwo w Ceremonii, ale nie dostałem odpowiedzi od ciebie. Więc słucham?

MICHAŁ:
Wszystko co robię, robię razem z moją rodziną. Tak, z mojej strony jest zgoda, dla nas jest to jednak trudne przedsięwzięcie – logistycznie.

SAMUEL:
Macie mądre głowy, dacie sobie logistycznie z tym radę. Anulek i mały wasz aniołek też będą stać na zewnątrz Piramidy. Natomiast – czytam wasze zapytania pod względem materialnym. Takich pytań – proszę – nie zadawajcie mnie, Samuelowi. To są wasze ziemskie drogi do rozwiązania. Słucham.

http://www.projekt-cheops.com/plain.aspx?languageId=1&menuId=125&sectionId=637&cmd=

jednak z tego co opisalam wczesniej widac, ze to wszystko zostalo ukartowane juz wczesniej…. a co wiecej – z tego co wiem ze snu..

Dodam tylko, ze kiedy pisalam do Michala w sprawie tego naszego sennego spotkania w Gizie.. dodalam, ze wlasnie obchodze moja GWIEZDNA ROCZNICE…. i ze to dla mnie bardzo wazny dzien zwiazany gleboko.. z SYRIUSZEM…

Jakiez wiec bylo moje zdziwienie kiedy dwa lata pozniej dowiedzialam sie, ze.. wlasnie w tym dniu –  6 stycznia 2013 – odbyla sie kolejna wielka ceremonia w trakcie ktorej przebudzil sie ponoc TEN< KTORY PRZYBYL Z NIEBA… czyli Michal wnowszej odslonie… choc pozniej uslyszalam  takze.. ze wlasnie tego dnia zostal przebudzony Emerald Guardian i ze jego rowniez przebudzil Michala co wiecej, ze to on jest nim – Szmaragdowym Straznikiem… i tu przepraszam, ale az musze sie zasmiac.. hihi…

choc w rzeczywistosci dotykam tu czegos bardzo istotnego i raczej zupelnie nie zabawnego… SYRIUSZA B.. RADY.. jak i calego systemu STARGATEs, o ktore bezustannie toczy sie WALKA…

ps.

ahh, odnosnie mojego snu

LUNAR ANARCHY MIST EMITTER 11 11 11

doslownie w ostatnich dniach polaczylam ten sen z LYRA AVEYON SG 11, a dokladniej z AVALONEM< czyli lirianskim ksiezycem… wspominalam tez o tym ksiezycu niedawno w notce BAck to UR part 2 wkontekscie mojej gwiezdnej matrycy.. po prostu wyraznie ujrzalam ten punkt… w poblizu Liry… ale tak jakby po drugiej stronie lustrzanego odbiacia… Ziemi i lirianskiego Ksiezyca… tak wiec czuje, ze transmisja w czasie tego snu mogla plynac z tej wlasnie strony….

GWIEZDNE WROTA

nr 11

The EMERALD COVENANT CDT PLATE TRANSLATION

Planetary StarGate

11 England

(LOHAS, Atlantis)

1, 9 W; 51, 5 N

Universal&Galactic SG

AVEYON LYRA/AVALON LYRA & Nibiru

Amenti Star-Gates, Planetary Arc of the Covenant Hub Gates and Cue Sites Locations List

Glastonbury… tam znajduje sie tez pewna specyficzna studnia.. CHALICE WELL… system GRAALA….. teraz rozumiem dlaczego kiedys poprzez normalne lesne zrodelko w GAJA GARDEN przedostalam sie do calego systemu gwiezdnych drog, ktorymi podrozowalam i dlaczego od czasu do czasu zatrzymywalam sie w pewnych miejscach i wyskawiwalam z nich niczym ryba na powierzchnie… wlasnie poprzez inne zrodelka, albo.. STUDNIE.. jedna z tych studni bylo wlasnie CHALICE WELL…

to moj zapisek z sierpnia 2008 roku

//Tunele i Źrodełka jako kosmiczne portale.. Widzę to tak, że cały Wszechświat pełen jest takich Źródełek, one są czymś w rodzaju Portali.. Jedne mniejsze, inne większe.. Podróżowałam poprzez nie niejeden raz.. One łączą ze sobą różne miejsca, są też drogi na skróty.. Jednym z takich miejsc jest Zródełko w UK, w Chalice Garden.. Ono też jest moim zdaniem takim portalem.. Może z Avalonem, ale gdzieś tam w kosmosie.. Nic dziwnego, że Szamani Źródełka i Studnie uważali za wejścia do innych światów.. Nad ranem obudziłam się z tym myślami.. Co do Źródełka Nowej Ziemi zaszły spore zmiany, ale nie mówię o tym miejscu, a o sobie.. Nie bywam tam, bynajmniej nie jestem tego świadoma, abym tam jeszcze bywała, hmm.. Ciekawe jest też to, że ilekroć wchodziłam w tak zwaną Strefę Źródła (nie wiem jak to lepiej określić) to zawsze wysiadała mi świadomość i wywalało mnie przy jednym z takich Źródełek, właściwie jednym z kilku, tak jakbym do innych nie miała na świadomym poziomie dostępu.. Zrozumialam, ze to co czego doswiadczam i opisuje w sobie wlasciwy sposob bardzo przypomina tzw. siec Ley Lines, oraz Siec Wilka…//

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/freedom-teachings-2/szmaragdowe-zgromadzenie-zakonu-melchizedeka/comment-page-1/#comment-42980

add 1

moja wczesniejsza odpowiedz na pytanie Dawida56, w ktorej przede wszystkim skupilam sie na watku GWIEZDNEJ ROCZNICY znajduje sie tutaj:

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/freedom-teachings-2/szmaragdowe-zgromadzenie-zakonu-melchizedeka/comment-page-1/#comment-42961

ponadto.. tak wiele moich notek powiazanych jest z tym co napisalam powyzej, ze trudno mi to wszystko tu przypomniec… postaram sie jednak wydobyc z tego co to wciaz najbardziej istotne… poniewaz..tak, wiem ze mamy juz 11 11 14 a nie 11 11 11.. czasem jednak warto, albo wrecz trzeba spojrzec w stecz…

add 2

chyba zaczynam coraz lepiej rozumiec zwiazek pomiedzy Lunar Anarchy Mist Emitter a snem, ktory przysnil mi sie w Lourdes.. LOURDES CINEMA.. a takze Montsegur… White Mist… laczaca ze soba oba te miejsca..

kilka dni temu przerobilam jedno ze swoich zdjec na fioletowo tytulujac je

Violet Mist

i zdjecie to  polaczylo mi sie wlasnie z Lyra Avelon – lirianskim ksiezycem…. widzialam go w swojej gwiezdnej matrycy –  przed Lira, ale tak jakby po drugiej stronie lustra, po ktorej znajdowala sie Ziemia wraz ze swoim ziemskim ksiezycem..przed nia.. przy czym oba spowite mgla…. dodam, ze punktem centralnym (wyjsciowym) do moich gwiezdnych obserwacji  jest dla mnie Emerald Guardian Dome… dotyczyla go zreszta moja przedsenna intencja z minionej nocy… jednak… ostatnia scena jaka zapamietalam z dzisiejszego snu.. dotyczyla powyzszego zdjecia – violetmist – choc zamieszczonego doslownie w odwroconej pozycji na Mistyce… hmm… nie wiem dlaczego tak, ale w zwiazku z tym przyszedl mi na mysl tzw. odwrocony fioletowy plomien (reversed violet flame), oraz wywrocona do gory nogami historia MM… tak miedzy innymi…. we wczesniejszej czesci snu widzialam park polozony w poblizu EGd, i wiele wiele luster w nim, tak jakby lustrzany labirynt (w lunar anarchy mist emitter 11 11 11 tez bylo lustro, choc 1)… a wczesniej znajdowalam sie na bardzo dziwnym statku, krazacym w poblizu Emerald Guardian Dome i tu przyszedl mi na mysl SEN O ZLOTEJ MASCE…

LiRa Mist13 

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

22 thoughts on “11:11 Wake Up!”

  1. ok, tutaj krotkie info z nowej strony Projektu Cheops:

    ARKA PRZYMIERZA

    Musicie wiedzieć, że odblokowanie będzie czynione przede wszystkim w miejscach, gdzie znajdowała się Arka Przymierza. Tam właśnie, na tej drodze muszą być utworzone Kule Macierzy, aby była rotacja pięknych, czystych energii… Jeśli chodzi o energię Arki Przymierza – informacje będą podane dopiero, gdy grupa ludzi znajdzie się w danym miejscu. Wcześniej informacje te nie będą przekazywane, aby nikt nie włamywał się niepowołany do waszych umysłów i nie pokrzyżował tych czystych planów.

    PORTALE

    Wrota, czyli portale na Ziemi są cyklicznie uruchamiane. Główne Wrota w Egipcie mają przejście przez centrum Ziemi. Jednakże nakładając siatkę na całą Planetę Ziemia, w miejscu łączenia siatki są delikatne tunele. Tymi tunelami płynie energia. Jest to również droga dla wszystkich istnień pozaziemskich. Wiecie doskonale, że w tej chwili trwa walka między siłami dobra i zła – jeśli takiego słowa można tutaj użyć. Trzeba jednak pamiętać, że im więcej światła… miłości… dobroci… wysyłane jest od istnień ludzkich, z ich serc – tym szybciej następuje wymiana energii w tych tunelach. Zastanówcie się jaka energia jest obecnie w miejscu Złotej Kopuły? Jaka energia płynie w tym tunelu? Złota Kopuła jest to miejsce, w którym zostaną po raz pierwszy przez ludzi stworzone Kule Macierzy. Tam zostaniecie pokierowani, abyście oddali mnóstwo światła do nieba. Aby stworzyć Kulę Macierzy trzeba ją jednak odblokować jako formę energii waszej fizyczności. Odwrócić formę energii mentalnej tworząc poniekąd – klepsydrę okrągłą. Z tego odbicia lustrzanego zostanie stworzona Kula Macierzy – ogromna, taka jak istniała tu tysiące lat wcześniej.

    http://projektujawnianiawiedzy.com/kule-macierzy/

    to wszystko brzmi tak ladnie, ale dlaczego trzeba oddac tak mnostwo swiatla do nieba? bo w rzeczywistosci to co za tym naprawde stoi wcale zbyt ladne nie jest…

    Polubienie

    1. Dziwne skojarzenie mam…

      „Wiecie doskonale, że w tej chwili trwa walka między siłami dobra i zła – jeśli takiego słowa można tutaj użyć. Trzeba jednak pamiętać, że im więcej światła… miłości… dobroci… wysyłane jest od istnień ludzkich, z ich serc – tym szybciej następuje wymiana energii w tych tunelach. Zastanówcie się jaka energia jest obecnie w miejscu Złotej Kopuły? Jaka energia płynie w tym tunelu? Złota Kopuła jest to miejsce, w którym zostaną po raz pierwszy przez ludzi stworzone Kule Macierzy. Tam zostaniecie pokierowani, abyście oddali mnóstwo światła do nieba. Aby stworzyć Kulę Macierzy trzeba ją jednak odblokować jako formę energii waszej fizyczności. Odwrócić formę energii mentalnej tworząc poniekąd – klepsydrę okrągłą. Z tego odbicia lustrzanego zostanie stworzona Kula Macierzy – ogromna, taka jak istniała tu tysiące lat wcześniej.”

      Dziwnie czuję ten tekst…Nie wiem… I dziwne skojarzenie mam…miałam takie doświadczenie – z sierpnia 2010 roku:

      Przyklękłam na kolana, rękoma oparłam się o ziemię… moja pozycja mogła przypominać stojącą na czterech łapach niedźwiedzicę. Czułam, że swoje energetyczne dłonie muszę wydłużyć i wniknąć nimi do środka Ziemi, jak najgłębiej, aż do samego centrum – serca Ziemi. Podobnie „wypuściłam” takie energetyczne korzenie ze stóp. I one także wniknęły głęboko do środka Ziemi. Jakbym objęła serce Ziemi. Byłam atakowana kulami bardzo „ciężkich energii” jakby „najstraszniejszymi zdarzeniami i historiami ludzi.” Te kule uderzały z wielkim impetem w moje ciało, rozciągały je, jakby moje ciało było niesamowicie elastyczne… Te kule rozciągały moje ciało tak bardzo, że gdy uderzały, to leciały wraz z „włóknami mojego ciała” hen w niebo, w kosmos, jakby chciały to moje ciało rozerwać na strzępy.

      Te kule atakowały mnie raz po raz z ogromną siłą. Wiedziałam, że jedyne, co mogłam zrobić w tej sytuacji było utrzymywanie umysłu i uczuć w jednej intencji, którą powtarzałam jak mantrę: Czysty Umysł i Czyste Serce, Czysty Umysł i Czyste Serce, Czysty Umysł i Czyste Serce… Ta sytuacja trwała chyba ze dwie godziny albo i dłużej. W pewnym momencie poczułam, że kule atakują mnie z coraz mniejszą siłą. Nie zaprzestałam jednak utrzymywania intencji i powtarzania owej „mantry”. Wreszcie kule przestały mnie atakować. Wszystko wokół uspokoiło się, a ja przysiadłam na Ziemi. Czułam ogromne zmęczenie. Fizyczne także. Ale czułam się szczęśliwa. Wiedziałam, że przeszłam przez jakieś ogromnie ważne dla mnie doświadczenie. To była mocna lekcja, przede wszystkim utrzymywania czystej intencji.

      To też tak a propos ważnych dla nas doświadczeń. 😀

      Polubienie

  2. taki rysunek znalazłam:

    ___________________

    cyt.”Trzeba jednak pamiętać, że im więcej światła… miłości… dobroci… wysyłane jest od istnień ludzkich, z ich serc – tym szybciej następuje wymiana energii w tych tunelach. ”

    Livia:
    „to wszystko brzmi tak ladnie, ale dlaczego trzeba oddac tak mnostwo swiatla do nieba? bo w rzeczywistosci to co za tym naprawde stoi wcale zbyt ladne nie jest…”

    Tak… komu przesyłana ma być ta energia? Co/kogo ma zasilać? Nie wiadomo… Ma służyć do stworzenia lub wzmocnienia jakieś Kuli Macierzy, którą „trzeba odblokować jako formę energii fizyczności„. Zawiłe to. Ale być może ci, co mają to rozumieć, to rozumieją…

    Polubienie

    1. JESTEM.. byc moze pamietasz nasza dyskusje na temat KSIEZYCA i naszych doswiadczen z nim zwiazanych… zwlaszcza KSIEZYCOWYCH KWIATOW…. Notke zatytuowalam BUTTERFLY MOON DREAMS liviaspacedotcom.wordpress.com/2012/11/23/butterfly_moon_dreams.. Mialam przed chwilka podobne doswiadczenie… naprawde cudowne.. Odwiedzilismy wspolnie z Ra nasze ulubione miejsce w parku, aby odprawic specjalna ceremonie.. choc Rakesh okreslil ja raczej mianem grid works i utworzeniem cue zone.. ale dla mnie byla to prawdziwa ceremonia.. tak wiec.. w pewnym momencie poprzez zamkniete oczy ujrzalam w swoim wnetrzu.. cudowny… przecudowny KRYSZTALOWY KWIAT… w cudownych swietlistych kolorach.. z oczkiem w kolorze glebokiego INDYGO… choc z przewaga bieli.. i poczulam w tym momencie szczegolne polaczenie z LIRA, a dokladniej lirianskim ksiezycem…. AVALON… to bylo bardzo glebokie i czyste… krysztalowo czyste… gwiezdne polaczenie… sprobuje pozniej lepiej to wszystko opisac i moze uda mi sie narysowac ten krysztalowo kwiatowy lirianski wzorzec… choc w tej chwili pamietam dobrze tylko jego centralna czesc… do tej pory moje wspomnienia dotyczace LiRy spowijala zbyt gesta MGLA.. ale od jakiegos czasu, a dokladniej doslownie w ciagu ostatnich dni.. moja pamiec zwiazana z tym mijscem zaczela sie coraz bardziej budzic… byc moze moge nazwac to doswiadczenie przebudzeniem lirianskiego kwiatu.. albo przebudzeniem ksiezycowego kwiatu liry… i jeszcze wracajac do BUTTERFLY MOON DREAMS.. to kolejne ciekawe polaczenie… poniewaz wlasnie do dzisiejszej ceremonii zaprosilam MOTYLE w roli gosci honorowych 🙂

      tego dnia po raz pierwszy zalozylam na siebie czarna kurtke usiana srebrzystymi ‚diamencikami’, ktora dostalam w prezencie od Sylvii, matki Ra… diamenciki te mienily sie teraz niczym najprawdziwsze gwiazdki…. SREBRO przechodzace w krysztalowo czysta.. wrecz DIAMENTOWA BIEL a takze cudowne mistyczne odcienie fioletu, oraz glebokie INDYGO.. to kolory z ktorych utkany byl moj cudowny lirianski kwiat… jak i cala energia wczorajszego dnia…….

      Polubienie

      1. Motyle, ach, motyle…
        też wiele spotkań miałam z motylami… 🙂
        TRANSFORMACJA…

        np.:

        Zrozumiałam, że jeśli tworzę relacje, to nitki połączenia z tymi istotami już nie są posplatanymi supłami, ale są zawiązane na małe kokardki. Kokardka taka – jak kwiat energetyczny, na którym siedzi mały, delikatny motyl – symbolizuje lekkość i wolność tych połączeń. Gdy motyle ulatują, kokardki się rozwiązują i następuje czyste POŁĄCZENIE, które się uwalnia?

        http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2012/09/kokardki-i-motyle.html

        A grafiki tam umieszczone są w troszeczkę podobnych kolorach, jak Twoje nowe blogowe tło. 😉 i jak w opisie Twojej opowieści o spotkaniu z Księżycem z Liry…

        Polubienie

      2. „A grafiki tam umieszczone są w troszeczkę podobnych kolorach, jak Twoje nowe blogowe tło”

        reczywiscie, staralam sie jak najlepiej dobrac te odcienie fioletu, ale to wciaz nie to… podobnie jak i z krysztalowo kwiatowym wzorcem… na razie wciaz sie do niego przymierzam… i jeszcze pytanie.. czy ten wysyp motyli z Twojego doswiadczenia nie mial takze zwiazku z KOSMICZNA CEREMONIA? pamietam, ze rozmawialysmy kiedys na ten temat… dla mnie to co wydarzylo sie wczoraj jest po prostu czescia czegos wiekszego… jednym z etapow… i jak dla mnie wydarzylo sie cos bardzo, bardzo waznego ❤

        Polubienie

      3. „i jeszcze pytanie.. czy ten wysyp motyli z Twojego doswiadczenia nie mial takze zwiazku z KOSMICZNA CEREMONIA? „

        Tak, ma. Żebyśmy mogli świadomie w niej zaistnieć, transformacja musi się dokonać. A motyle symbolizują ten proces transformacji.

        Tu podzielę się jeszcze takim doświadczeniem:

        <Trzymałam się dłonią za twarz i poruszałam szczęką jakbym masowała zastałe w niej struktury, które blokowały pewne energie w moim ciele… W tym momencie podszedł do mnie J. Chciał mi pomóc. Wiedziałam, że wydawało mu się, że zbyt cierpię, dlatego delikatnie dotknął moich dłoni, aby zatrzymać to, co się ze mną działo. Wiedziałam, że robi to ze współczucia, ale jednocześnie wiedziałam, że on nie rozumie wszystkiego, co się ze mną dzieje i w ten sposób przerywa mój proces. I przypomniała mi się przypowieść o człowieku i motylu w kokonie:

        Gdy człowiek zobaczył motyla w kokonie, wydawało mu się, że on cierpi i postanowił mu pomóc wydostać się z kokonu. Delikatnie rozerwał kokon. Mimo to motyl nie wylatywał. Wtedy człowiek zwrócił się do motyla:
        – Dlaczego nie wychodzisz z kokona? Spójrz, możesz już wylecieć.
        – Widzisz, moje skrzydła jeszcze nie wykształtowały się całkowicie. – powiedział motyl. – Potrzebują substancji, która zawarta jest w kokonie. Potrzebują nasycić się nią, by mogły się rozwinąć i bym mógł stać się motylem.

        Ale ponieważ czułam miłość do J. i wdzięczność… i zrozumienie, że nie rozumiał, co się ze mną dzieje w tej chwili, dlatego pozwoliłam mu "pomóc" sobie. Przytuliłam się do J. Na chwilę uspokoiłam się i poczułam, że on także się uspokoił. Wtedy mnie zostawił samą. Gdy J. odszedł, cofnęłam się do momentu przed – zanim on podszedł do mnie. Najpierw potrzebowałam na powrót "skleić rozerwany kokon"…

        „dla mnie to co wydarzylo sie wczoraj jest po prostu czescia czegos wiekszego… jednym z etapow… i jak dla mnie wydarzylo sie cos bardzo, bardzo waznego ❤ "

        To wspaniale. ❤

        Polubienie

      4. Dziękuję.

        Ależ…śliczny ten obrazek. I są też… fioletowe irysy… które rosną w moim ogródeczku… 🙂

        Wiesz co? Kilka dni temu moja znajoma powiedziała mi przez telefon, że widziała mnie jako jednorożca ciągnącego jakiś pozłacany pojazd. Że „toruję jakąś drogę”. I że jak ktoś jest gotowy, to może wsiąść do tego pojazdu, a ja go/ją przewiozę,.. Ale trzeba być gotowym, by tam wsiąść…

        Nie mam pojęcia, co o tym mam myśleć. To jej wizja, ale co ma wspólnego ze mną? Nie wiem.

        Polubienie

      5. No to trafilam 🙂

        uwielbiam fioletowe irysy i moze uda mi sie je wkrotce odkryc w moim nowym ogrodeczku… wlasnie sie pakujemy… i motylek tez gotowy do drogi 🙂

        p.s ahh i ta piosenka przyszla mi na mysl… moze tekst pozbawiony jakiegos glebszego sensu, ale w samej piosence jest cos glebszego… no i kojarzy mi sie troszke z Lunar Anarchy Mist Emitter: https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2013/01/03/lunar-anarchy-mist-emitter-11-11-11-i-kod-majow/ byc moze wlasnie dlatego, ze sen ten polaczylam z AVALONEM w konstelacjii LIRY

        AVALON….

        flow

        🙂

        Polubienie

      6. No tak… ten filmik z tańczącą kobietą… jak… sufi…
        I skojarzenie zaniosło mnie do innego filmu:

        Zatrzymaj go proszę na 3.sekundzie (od 3. do 8.sek.) i zobacz te symbole tam umieszczone…

        I między innymi moje skojarzenie z Księżycem i tym rysunkiem:


        .

        Polubienie

      7. „No tak… ten filmik z tańczącą kobietą… jak… sufi…
        I skojarzenie zaniosło mnie do innego filmu:

        Zatrzymaj go proszę na 3.sekundzie (od 3. do 8.sek.) i zobacz te symbole tam umieszczone…

        bardzo ciekawa symbolika.. szkoda tylko, ze nie widac zbyt dobrze wielu szczegolow, a niektore sa zupelnie zamazane… jednak moje pierwsze skojarzenie bylo bardzo wyrazne, choc dotyczylo raczej nadrzednego slonecznego symbolu i tego co w nim… to jak podpis ze strony konkretnej grupy Tworcow, powiedzmy ELOHIM…. a cala reszta jak rodzaj charakterystycznego dla nich kodowania… programowania… czyli stwarzania… Pisalam tez kiedys o moich skojarzeniach dotyczacych Kamienia Faraonow i Sufich.. dodalas wtedy link do KODU PIRAMID na moim blogu., choc juz w momencie kiedy po raz pierwszy ujrzalam Kamiennego Poslanca to skojarzyl mi sie wlasnie z Wirujacym Derwiszem… ale wydaje mi sie, ze to raczej rozne grupy… a przy okazji…. jakis czas temu polaczylam historie Kamienia Faraonow z historia Szmaragdowego Straznika.. dodalam cos na ten temat tutaj:

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/05/12/powrot-do-doswiadczen-z-kamieniem-faraonow/

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/kamien-faraonow/

        i jeszcze wracajac do zlotego jednorozca… wpadl mi dzisiaj w oko ponizszy obrazek i chociaz widac na nim raczej zlotego konia to jednak tez mi sie bardzo kojarzy z Twoja historia:

        🙂

        Polubienie

  3. Chyba rzeczywiście „coś” jest na rzeczy bo opozycja do Projektu Cheops, wspomina w ostatnim programie o swojej specjalnej wyprawie:

    „wybraliśmy się ostatnio w podróż po Polsce w celu likwidacji tzw. „dolin śmierci” i zakładania
    tzw. „niebiańskich studni ” …… ok.12:30

    Polubienie

  4. Nie udzielalam sie zbytnio na forum Dawida Icke, wiecej czytalam niz sama pisalam i stad zaledwie 48 postow lacznie z komentarzami.. najbardziej aktywna bylam przed wydarzeniami 11 11 11.. wczoraj jednak postanowilam odnalezc moj komentarz dotyczacy tuneli i odnalazlam w temacie astralnej dojarki:

    http://davidicke.pl/forum/om-healing-zaproszenie-do-astralnej-dojarki-t7647.html

    i przy okazji przypomnial mi sie komentarz Michala Papierskiego

    Fioletowy Plomien

    Uprzejmie informuje, ze Livia, vel Doreen, vel DoreenLight, Rainbow etc. (wciaz zmienia imiona, trudno nadazyc) jest najprawdopodobniej stuknieta. Odkad ja znam, ma powazna sklonnosc do wyciagania z tekstów tego, czego w nich nie ma, do nadinterpretacji, odwracania kota ogonem, wmawiania ze biale jest czarne, wysnuwania absurdalnych teorii oraz rzutowania na innych swojego, zaiste pokretnego sposobu myslenia. Wnioskuje, ze jest to przypadlosc nieuleczalna. Latwiej jest zmienic imie niz nature. Jak mówia Chinczycy „nawet gdybys wcisnal weza w prosta bambusowa rure i tak nie zmieni on swej kretej natury”

    postanowilam wiec po czasie dodac swoje male sprostowanie, ale nie mogac zatwierdzic na Icke komentarza postanowilam wkleic go u siebie na blogu:

    na kilka lat przed twoja oficjalna wspolpraca z Projektem Cheops jedynie czytajac twoje teksty wyczytalam z nich, ze laczy was podobna energia i prawdopodobnie wspolny cel.. napisalam, ze jakbym czytala Samuela, choc fakt, ze w tamtym czasie sama sie dalam w pewnej sprawie zwiesc.. w kazdym badz razie w twoim przypadku nie pomylilam sie! a pozniej niemal rowno na rok przed ceremonia 11 11 11, zanim cokolwiek na ten temat bylo jeszcze wiadomo mialam sen z toba, w ktorym spotkalismy sie w Gizie i w ktorym zostalam brutalnie zaatakowana poniewaz probowalam powstrzymac te pseudo swietliste dzialania! i mimo iz nie mielismy wowczas ze soba zadnego kontaktu (dobry rok spedzilam w odcieciu od internetu) postanowilam napisac do ciebie i opisac ten sen.. poniewaz czulam, ze to cos waznego, bardzo waznego.. i ze powinienes o tym wiedziec.. odpisales mi, ze cie przeszly ciarki, bo faktycznie jesienia 2011 masz otwierac jakis portal w Gizie.. a wiec po raz kolejny.. nie pomylilam sie.. ujrzalam cos co faktycznie mialo sie wydarzyc.. skoro nie majac z toba kontaktu ujrzalam w snie cos o czym ty juz wiedziales.. a wiec co ja tu niby poprzekrecalam?

    Fioletowy Plomien:

    Kto chce niech korzysta, kto nie chce niech nie korzysta. Prosze jednak nie oczekiwac, ze bede w tym temacie dalej uczestniczyl. Srodowisko toksyczne mi nie sluzy.

    coz, jak to sie mowi, kazdego ciagnie do swego.. a ciebie jak widac pociaga Projekt Cheops i grupa Jahwe..

    http://www.twojemiejscemocy.pl/pl/linki.html

    i kto tu tyle wyzywal innych od demonow samemu reprezentujac upadlych annu elohim dark templars & fallen angels group.. dancing shiva? oh yeah!! moglabym tu napisac cala historie na temat szczegolowych powiazan z konkretnymi frakcjami, i konkretnego planu zwiazanego z 11 11 11 tym bardziej, ze dzis wiem znacznie wiecej, choc jak widac moja intuicja mnie nie zawiodla co do ciebie jak i co do tych wszystkich wydarzen.. tym bardziej, ze sam sie pozniej publicznie przyznales ze dobrze iz jednak w dniu 11 11 11 nie doszlo do planowanej aktywacji poniewaz mogloby sie to skonczyc wielkim boom.. a wiec.. jedno szczescie UV, ze pewne ‚stukniete’ osoby te wasze mroczne jehowiansko illuminackie plany pokrzyzowaly.. stop false light! and stop reversed fiolet flame! ***O*** viva libertad!

    http://davidicke.pl/forum/przygotowania-do-transformacji-2012-michal-papierski-t7736.html

    a wiec powtorze tylko.. w ktorym niby miejscu wyciagnelam bledne wnioski??
    na kilka lat przed oficjalna wspolpraca Michala z Projektem Cheops wyczytalam jedynie, ze stoja za tym podobne energie i cele.. co sie okazalo prawda!!! gdzie wiec niby odwrocilam kota ogonem? i kto tu tak naprawde klamie???

    fakt, ze sama na krotki moment dalam sie zwiesc i to istocie, za ktora nigdy – juz od dziecinstwa – nie przepadalam.. i chodzi o AA Michala.. po prostu osoba z ktora wtedy prowadzilam kregi medytacyjne tlumaczyla przekazy od tego archaniola i bedac wtedy mega light&love stwierdzilam, ze OK, najwyzsza pora pogodzic sie z Michalkiem skoro to co teraz przekazuje jest takie piekne i pozytywne i dla ludzkiego dobra.. w koncu kazdy moze sie zmienic.. na tym przeciez polega TRANSFORMACJA! jednak juz wkrotce, doslownie po pierwszej medytacji z AA Michalem zrozumialam, ze dajac mu do siebie dostep popelnilam duzy blad.. doslownie ujrzalam jak opada na mnie ciezka i brudno fioletowa siec/zaslona.. ktora doslownie chciala mnie nakryc i tak jakby zgniesc! choc oczywiscie uslyszalam, ze tonie moze miec nic wspolnego z AA Michalem i ze chodzi tylko i wylacznie o moje znieksztalcenia.. na szczescie odezwala sie inna osoba, ktora miala niemal identyczne doswiadczenie, a potem zaczely dochodzic kolejne.. i okazalo sie, ze moje doswiadczenie i moje odczucia nie byly wcale takim odosobnionym przypadkiem.. Cos podobnego przydarzylo mi sie z Metatronem.. mialam prawdziwa wywalke z nim zwiazana juz wpierwszym momencie kiedy o nim uslyszalam.. samo imie, grr.. wywolywalo we mnie cos w rodzaju elektrowstrzasow! do najwiekszej wywalki doszlo jednak w zwiazku z Przebudzeniem Atlantydzkich Krysztalow.. kiedy z jednej strony plus, bo sporo mi sie wtedy przypomnialo, mimo iz w duzym stopniu byla to bardziej pamiec ciala. jednak w pewnym momencie tez powiedzialam, ok Metatron.. wybaczam ci wszystko i od tej pory peace… ale juz po chwili – dokladnie w dniu 8 8 8 bardzo podobna historia do tej z Arch Michalem i wtedy powiedzialam po raz ostatni dosc.. zlamaliscie swoje obietnice juz tyle razy, i posuwacie sie do coraz bardziej przebieglych klamstw, aby zlapac innych w swoja siec – przede wszystkim tych, ktorzy wlasnie zaczeli sobie wiecej przypominac i odzyskiwac swoja wolnosc – niczym gotowe do lotu motylki (human butterflies).. a wiec dopoki sie naprawde nie zmienicie – nie chce miec z wami nic wspolnego… stracilam do was calkowicie moje zaufanie! wiem jednak, ze od tamtej chwili faktycznie zaszly pewne zmiany i dotyczy to szczegolnie grupy Metatrona, ale w zwiazku z tym, ze wczesniej wiele razy sie na tej istocie zawiodlam.. naprawde nielatwo mi odzyskac do niej zaufanie… tu nie chodzi o jais incydent, a o biliony lat potwornej manipulacji (metatronic science and death star merkabah) widzialam istoty lapane w tego typu merkaby i zamykane niczym w trumnie na podobienstwo jednej z najbardziej bestialskich tortur stosowanej przez inkwizycje.. tak wiec jesli w kims obudzila sie pamiec tego typu doswiadczen.. to nic dziwnego, ze mu wywala.. <<<

    Polubienie

  5. piko Post: 25 lip 2011, 13:34

    Re: „Przygotowania do transformacji 2012″ – Michał Papierski

    Witam, ostatni raz pisałem tu jakiś rok temu ale cały czas wchodziłem na stronę i czytałem zamieszczane różności… gdy trafiłem na informacje przekazywane przez Papierskiego i Rajską natychmiast wyszło ze mnie „NIE”, podkreślam, że moje „NIE” dotyczy INFORMACJI, a nie o osób je przekazujących. Popieram tych, którzy nie dają się wpuścić w maliny i mówią o tym otwarcie.

    Chaos Post: 25 lip 2011, 14:08

    Re: Pytanie do Mikołaja Rozbickego (którego pracę naprawdę szanuję i audycje w radiu BC) Mikołaju proszę o potwierdzenie lub zaprzeczenie informacji że Papierski i Rajska mają coś wspólnego z Projektem Cheops? Bo jeśli cokolwiek mają, to tracą dla mnie wiarygodność w wielkim stopniu. Projekt Cheops to oszustwo i totalne sekciarstwo plus najprawdopodobniej celowa manipulacja STS przez channeling. Istota która manipuluje tymi ludźmi przez kanał telepatyczny, celowo chce zasiać ferment pośród pozytywnych , naiwnych ludzi 😈 . Żądam jasnej odpowiedzi Twojej Mikołaju oraz odpowiedzi Papierskiego w kwestii tego projektu. Przykre to jest że już nie można totalnie nikomu ufać w tym szaleństwie dezinformacji.

    Fioletowy Płomień Post: 25 lip 2011, 20:41

    Uprzejmie informuję, że Livia, vel Doreen, vel DoreenLight, Rainbow etc. (wciąż zmienia imiona, trudno nadążyć) jest najprawdopodobniej stuknięta. Odkąd ją znam, ma poważną skłonność do wyciągania z tekstów tego, czego w nich nie ma, do nadinterpretacji, odwracania kota ogonem, wmawiania że białe jest czarne…

    Chaos Post: 26 lip 2011, 21:41

    Nadal nie otrzymałem odpowiedzi, czy Pan Papierski i ekipa Fioletowego Płomienia ma jakieś powiązania z Projektem Cheops i bytem Samuel????

    Globalblaster Post: 26 lip 2011, 21:41

    Ze strony Michała

    Jeszcze jedna sprawa, o której nie było w wywiadzie. Dostałem wiele zapytań, dlaczego na stronach Fioletowego Płomienia reklamowałem konferencję organizowaną przez Projekt Cheops. Projekt ten jest dla wielu bardzo kontrowersyjny. Odpowiedź jest prosta – z odruchu serca. We wspomniany projekt zaangażowani są ludzie, których szanuję i cenię, w tym ludzie, których znam z czasów starszych niż nowożytna cywilizacja. W środowisku duchowym ludzie mają tendencję do nadymania się swoim ego i podążania swoją własną „jedynie słuszną” drogą. Taka postawa nie daje żadnych szans na stworzenie nowej rzeczywistości, gdyż świat przyszłości ma się opierać na współpracy. Dlatego wyciągam ręce w przyjaznym geście i zachęcam do tego innych.

    http://www.fioletowyplomien.com/

    http://davidicke.pl/forum/przygotowania-do-transformacji-2012-michal-papierski-t7736.html

    Livia Ether Post: 27 lip 2011, 15:05

    Kiedy się ze mną kontaktujesz, pamiętaj żeby nazywać mnie „Mistrzem”. Odróżnia nas tylko kolor, jest to odcień fioletowy.

    czuję, że to jest ten sam wzorzec, to samo pragnienie mocy, władzy, bycia panem..
    panowie, mistrzowie, bogowie…………

    po przeczytaniu tych słów pojawił się we mnie pewien obraz – piękny świetlisty plan negatywu 5D, jakże boski, a mimo to właśnie negatywny, dlatego że oparty głównie na kontroli………..

    A więc chodzi o władzę! O Nową Ziemię na której będziecie znów panami i wtedy nawet demony będą ok, byle wszystko było po waszej myśli! Moc, władza……………..

    p.s zaprosiłam cię kiedyś do medytacji z zielonym kolorem, ale usłyszałam, że nie lubisz zielonego koloru, bo źle ci się kojarzy.. mam nadzieję, że fioletowy płomień pomógł ci wreszcie oczyścić się z tego uprzedzenia, a to jest jak twierdzisz czas współpracy wszystkich z wszystkimi.. mocne słowa i oby nie trzeba się było od nich odżegnywać gdy do współpracy zaproszą cię np. panowie w czerni;)!

    http://davidicke.pl/forum/przygotowania-do-transformacji-2012-michal-papierski-t7736-30.html

    …..

    Livia: Z tego co mi wiadomo grupa Joanny Rajskiej szybko sie wycofala z wspolpracy z Michalem Papierskim, oraz Projektem Cheops.. podobnie Mikolaj Rozbicki.. stad nawet cala akcja- Powstrzymac Projekt Cheops:

    https://czasprzebudzenia.wordpress.com/2011/10/24/powstrzymac-projekt-cheops-%E2%80%93-prawda-o-rytualach-11-11-2011-przy-piramidzie/

    tak wygladalo spotkanie

    http://www.fioletowyplomien.com/pl/fioletowy-plomien/wiedza-duchowa/przymierze-swiatla.html

    wtedy tez padlo oswiadczenie ze strony Michala:

    OŚWIADCZENIE W SPRAWIE UCZESZTNICTWA W MISJI PROJEKTU CHEOPS

    14 Września w Szamotułach doszło do spotkania z przedstawicielami Projektu Cheops. Była to również okazja do sesji z udziałem prowadzącej projekt istoty zwanej Samuelem. Podczas sesji Samuel zaprosił mnie do uczestnictwa w ceremonii, która 11 listopada 2011 roku ma się odbyć w Wielkiej Piramidzie w Egipcie. Zgodnie z zaproszeniem mam być jednym z czterech tzw. „ludzkich aniołów”, którzy podczas ceremonii będą medytować w głównej komnacie piramidy. W tym samym czasie w obwodzie piramidy ma stanąć prawie półtora tysiąca ludzi, kobiet i mężczyzn, trzymając się za ręce i jednocząc swą wolę. Przyjąłem to zaproszenie!

    http://www.fioletowyplomien.com/pl/fioletowy-plomien/wiedza-duchowa/przymierze-swiatla.html

    ale przeciez juz w styczniu, czyli na ponad pol roku przed tym jak opisalam Michalowi ten sen o naszym spotkaniu w Gizie, on mi odpisal, ze to niesamowite bo faktycznie ma byc jesienia w Gizie i otwierac tam jakis portal, poniewaz taka otrzymal propozycje.. a wiec otrzymal te propozycje juz wczesniej.. a nie tak jak oswiadczyl, ze dopiero we wrzesniu, w trakcie oficjalnej sesji z Samuelem.. a wiec klamstwo za klamstwem.. i to jest wlasnie Projekt Cheops!

    i tak tylko przypomne:

    alaneiz Admin Czw 14:51, 25 Lis 2010

    wiesz.. to jest dziwne.. nie pamiętam aby kiedyś śnił mi sie Egipt.. a dzis w nocy tak.. nie wiem z kim tam byłam ale szłam korytarzem który zaczął sie zamykać.. sunął kamień jakby ktoś zamykał szyb o którym już wcześniej mówiłaś w innym temacie.. skojarzyłam to z Indiana Jones i miał na środku jakiś znak jak skarabeusz ale to było coś innego.. metalowe… gdy stanęłam w wielkiej sali komnacie to miałam wrażenie że rydwanem podjeżdża jakiś władca.. widziałam ten rydwan wyraźnie wraz z 2 końmi (był zawieszony nade mną pod sufitem) ten, ktory prowadził zeskoczył i stanął przede mną.. był Egipcjaninem ubranym w białą szatę przepasaną na biodrach.. gdy spojżał mi w oczy obudziłam sie i usiadłam na łóżku zaskoczona tym, że śni mi sie właśnie Egipt.. i wiem, ze usłyszałam Livia.. miałam wrażenie że analizuję sceny klatkę po klatce.. ale kiedy rano wstałam z zamiarem opisania Ci tego w szczegółach znikło jakbym miała zapomnieć.. o co chodziło.. moze jeszcze nie czas.. na tą wiedzę.. pamiętam też podobny sen a raczej wizję twarzy wyłaniającej sie z piasku.. jak w filmie ,,mumia,, i on wołał do mnie… pomóż mi!! i twarz próbowała wydostać sie na zewnątrz.. jakby był kimś uwięzionym.. nie połączyłam tego z Egiptem.. raczej z moją ziemią.. ale dziś sama nie wiem… na ile to wszystko jest ze sobą w jakiś sposób – powiązane.. i są pewne małe drobiazgi.. które coś mnie łączą z Egiptem.. ale.. o tym moze kiedy indziej..

    livia Czw 19:05, 25 Lis 2010

    Alaneiz, mnie tez sie dzisiaj snil Egipt.. nie wiem dlaczego nie napisalam o tym wczesniej.. moze dlatego, ze nie widzialam zwiazku z tym watkiem.. w sumie wciaz nie widze zwiazku, poza tym, ze i Ty i ja snilysmy tej nocy o Egipcie.. w moim snie pojawil sie moj znajomy, z ktorym nie mam jednak najlepszych stosunkow (swego czasu duze tarcia w temacie konca swiata:).. nie znam tez osobiscie jego coreczki, ale wiem, ze zostala poczeta metoda in vitro.. kiedy upadlam na ulicy.. egipskiej ulicy.. ona podeszla do mnie.. ta dziewczynka.. i zaczela mi tlumaczyc dlaczego przyszla w taki sposob na swiat i co za tym stoi.. mialo to wymiar kosmiczny.. widzialam jakies liczby, tabelki.. zapamietalam tylko jedna.. 0, 034% a moze 0,0034%?

    alaneiz Admin Czw 19:14, 25 Lis 2010

    tak.. a ja nie pamietam co było w tym śnie.. a czuję że to było coś takiego jak u Ciebie… hmm liczby? jakieś obrazy? inna cywilizacja? jakieś przebłyski? widziałam strażnika… może…… nie pamiętam. ale jeżeli jest to – istotne to wróci.. pozdrawiam alaneiz

    28 Lis 2010 alaneiz napisała:

    wiesz Livio? kiedy dzis patrzę jeszcze raz na ten sen -z Egiptu zastanawiam sie czy ja nie byłam tam z Tobą? że to właśnie Ty mnie tam ściągnęłaś.. patrzyłam na wszystko jako obserwator.. i byłam zaskoczona i zaciekawiona że tam jestem. a ten Egipcjanin raczej kojarzy mi sie ze strażnikiem i jakby stanął mi na drodze w dalszej wędrówce.. wtedy ja zostałam wyrzucona ze snu i dlatego krzyknełam Livia.. bo Ty tam zostałaś..

    livia: 28 Lis 2010

    w takim badz razie mnie najbardziej zastanawia ow Egipski Straznik.. w moim snie byl wlasnie ten znajomy.. on siebie kiedys okreslil mianem straznika.. a dokladniej jednego ze straznikow pola ziemi.. skoro sie pojawil w moim snie, akurat tej nocy, ktorej i Ty snilas o Egipcie.. tzn. ze to jest jakos ze soba polaczone.. czuje, ze ta historia ma swoj ciag dalszy.. a poczatki w gwiazdach…

    alaneiz Admin Nie 18:38, 28 Lis 2010

    tak Livio.. sądzę, że tak.. jest Twoim znajomym dlatego to mnie zagrodził drogę.. ale ja nie wiedziałam, że go znasz.. i dla niego to ja byłam – intruzem.. ale jak by co – to następnym razem też możesz pociagnąć mnie ze sobą.. całkiem fajne doświadczenie – taka wędrówka po Egipcie.. a propo tego strażnika z tego ,,snu od którego zatrząsł sie dom”.. czy to nie ten sam?

    livia Wysłany: Nie 20:16, 28 Lis 2010

    Tak szczerze to Ty wydajesz mi sie o wiele blizsza niz on, tak to czuje. Zastanawiam sie jednak nad tymi wszystkim powiazaniami.. dlaczego akurat tej nocy snilam wlasnie o nim, a wczesniej moze jeszcze z raz, ale to byl taki senny drobiazg.. Nie mam z tym czlowiekiem najlepszych stosunkow, ale to juz pisalam.. i wlasciwie to juz od prawie dwoch lat nie mamy ze soba kontaktu.. nie sadze tez, aby on byl wlasnie ta sama osoba co ‚moj’ Szmaragdowy Straznik.. bo wowczas nie bylby Szmaragdowy, a Ultrafioletowy 😉

    http://www.duchowadroga.fora.pl/inne-cywilizacje,68/atlantyda,557-15.html

    wtedy nie napisalam jednak wszystkiego, a mianowicie, ze kiedy sie przewrocilam i nie moglam sie podniesc z ulicy to zostalam doslownie powalona w brutalny sposob na ziemie przez silny podmuch ze strony piramid, a tak naprawde grupe M… wczesniej doszlo do spotkania, choc dziwnego, bo ktos otworzyl okno do pomnieszczenia w ktorym wlasnie przebywalam – lazienka – i to byl wlasnie M.. cos do mnie powiedzial, ale w slad za nim zjawila sie jego partnerka i zaczela sie cynicznie smiac mowiac – zostaw to gowno w spokoju! i pociagnela go ze soba.. a potem zostalam zaatakowana.. pamietam tylko jak spogladalam wprost na Sfinksa… ale nie moglam sie ruszyc.. to byla sila poteznego tornada.. przypominajaca tez odwrocony wir.. msciciele annu.. i stad ten ”wyklad”… wszystko oczywiscie dzialo sie w Gizie, choc w snie, prawie na rok przed wydarzeniami 11 11 11.. do tej pory pewne rzeczy w sobie zatrzymalam, bo i nawet nie mam ich jak napisac.. sa zbyt osobiste.. w kazdym badz razie w zwiazku z tym snem – kiedy wydarzenia zaczely sie coraz mocniej rozkrecac – wiedzialam, ze w zadnym wypadku nie powinno mnie byc tego dnia w Gizie (choc padla tuz przed taka propozycja).. wiedzialam jednak, ze w ten sposob moze jedynie dojsc do scenariusza, ktory ujrzalam w snie, w tym do jakiejs realnej przepychanki pomiedzy nami.. bo ze snu wynikalo, ze mieszkalismy gdzies w poblizu, doslownie jakby w tym samym hotelu, albo i nawet sasiednim pokoju.. stad ten dostep M do mojego okna.. i mogloby sie tak rzeczywiscie zdarzyc, a moze doszloby nawet do jakiegos ataku.. wiedzialam wiec, ze powinnam sie raczej skupic na powstrzymaniu tej ceremonii na inne sposoby.. i unikac samej Gizy, zwlaszcza tego dnia.. wtedy tez, wlasnie w zwiazku z wydarzeniami 11 11 11 pojawila sie na moim blogu Nnka i ogromnie mi pomogla… juz na samym poczatku okreslila precyzyjnie kto tak naprawde stoi za tymi dzialaniami, ze to – UPADLE ANIOLY.. i trafila w 100%.. choc do tych Fallen Angels mozna by dodac i cala fall of reszte.. I to w sumie tyle w ramach przypomnienia.. moze nieco nieskladnie, ale po prostu poczulam potrzebe aby w tym momencie raz jeszcze do tej sprawy powrocic, tak jakby probujac w ten sposob wyciagnac cos wiecej na powierzchnie.. i byc moze komus innemu przy okazji to pomoze w wyciagnieciu odpowiednich wnioskow… jaki tak naprawde byl cel tego wszystkiego… czy za owym ”przymierzem swiatla” naprawde stalo – swiatlo milosc wolnosc i prawda, czy raczej falsz i manipulacja.. I moze nawet sami czlonkowie owego przymierza doszli po czasie do wniosku, ze dali sie wtedy niezle nabrac? mysle, ze coniektorzy tak i stad szybkie wycofanie sie pewnych osob, a inni byc moze wciaz klamia w tzw. slusznej sprawie, czyli wierzac, ze tylko w ten sposob moga osiagnac swoj cel.. byc moze nawet czuja, ze nie maja innego wyjscia i sa do tego przymuszeni.. bo ktos skutecznie ich zastraszyl.. zwlaszcza kiedy za takim dzialaniem stoi jakis rodzaj szantazu lub inne techniki manipulacji.. ze jesli nie zostana spelnione odpowiednie warunki to.. bomba juz cyka.. doskonale wiec rozumiem, ze dla nich samych moze to byc bardzo trudne.. zwlaszcza kiedy w gre wchodzi tzw. zywy okup! albo przetrwanie.. siebie, swojej rodziny, narodu, czy czasem calych planet.. ale moze byc i tak, ze ktoras z tych osob po prostu reprezentuje tu w ziemskim wymiarze interesy ktorejs z tych odgornych grup np. z Wegi, Nibiru, albo Oriona, etc.. czy chocby kaplanow z Atlantydy.. choc mysle, ze w najwiekszym stopniu chodzi jednak o nieswiadome dzialanie i brak swiadomosci, ze pod przykrywka roznych swietlistych dzialan oosby te mimo dobrych intencji zasilaja tak naprawde jakas mroczna frakcje, ktora je po prostu wykorzystuje… mysle, ze powody moga byc naprawde rozne i do tego bardzo zlozone.. i tu przy okazji odsylam do falszywej matrycy wzniesienia/false light i NAA.. I juz zupelnie na zakonczenie dodam, ze moja intencja absolutnie nie jest wieksze sklocanie nas i dzielenie, a jak najbardziej ostateczne wyjasnienie tych wszystkich nieporozumien, autentyczne wyjasnienie, a nie tylko udawanie, ze wszystko jest OK, kiedy nie jest.. choc wiem, ze to jest bardzo trudne.. zwlaszcza kiedy sie tkwi po uszy w jakiejs trudnej relacji.. Mimo to zycze nam wszystkim -poczawszy od siebie – tego naprawde glebokiego porozumienia i uzdrowienia.. sama probuje na rozne sposoby, choc poki co.. mimo iz probuje z pewnymi osobami dojsc do porozumienia.. to te osoby zupelnie nie sa tym zainteresowane.. tak jakby czuly sie komfortowo wlasnie w takiej trudnej i niewyjasnionej sytuacji… i w ten sposob niestety wszystko sie opoznia.. ale wierze, ze sie da.. pozdrawiam serdecznie, livia <

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s