Moscow in dream & Black WOLF

Moja przedsenna intencja z tej nocy dotyczyla Montsegur i White Lion APIN.. to tak w zwiazku z rocznica 12 12 13… Obudzilam sie jednak nad ranem z zerem wspomnien dotyczacych tej intencji.. tylko jakas migawka zwiazana z malym Nadjankiem.. a potem kolejna pobudka… choc tym razem… w grudniu po poludniu:) aczkolwiek ponownie zero sennych wspomnien zwiazanych z intencja… I doprawdy nie mam pojecia dlaczego Moskwa a nie Montsegur… ale wszystko zdawalo sie byc tak bardzo realistyczne… doslownie moglabym powtorzyc rozmowe z pewna rosjanka z agencji nieruchomosci.. poprzez ktora znalazlam dla siebie mieszkanie.. Stara, tradycyjna kamienica.. choc samo mieszkanko proste, aczkolwiek calkiem nowoczesne… sciana w intensywnym odcieniu magenty… i ona akurat skojarzyla sie z moimi magentowymi doswiadczeniami z 12 12 13… Rozmawialm z agentka w j. angielskim… ale cos sie chyba stalo z drukarka, bo musialam sie udac do pobliskiej biblioteki, aby wydrukowac pewien dokument.. i pewna osoba napotkana na ulicy zapytala sie mnie… jak mi sie podoba Moskwa.. a ja na to.. ze jest o wiele lepsza niz przypuszczalam.. ze jest naprawde niesamowita! W koncu wrocilam do agencji… kobieta w biurze opiekowala sie w tym czasie mala dziewczynka, ktora mi towarzyszyla… dziecko bawilo sie z inna dziewczynka, widoczna na monitorze malego telewizorka… byc moze byl to po prostu skype… Na moment dalam sie wciagnac w te zabawe… az w koncu… Agentka powiedziala, ze wkrotce skonczy wypelniac umowe…. i wtedy… ujrzalam, ze w rzeczywistosci to co wypelnia wyglada bardzo, ale to bardzo dziwnie… i zuepelnie nie jak umowa.. kartka przypominala troche zdjecie rentgenowskie.. na ktorej znajdowal sie portret wlasciciela mieszkania… z tym, ze byl nim Czarny Wilk!! Teraz sobie mysle, ze skoro bylo to cos w rodzaju rentgenu to byc moze wilk w rzeczywistosci wcale nie byl czarny.. ale z drugiej strony pamietam, ze nawet na tym czarnym tle mocno sie wyrozniala jego czern.. byla doslownie swietlista.. Co wiecej kobieta tak jakby zlotym mazakiem nanosila na to zdjecie jakies punkty.. tworzac tak jakby mape? hmm.. Zadalam jej pytanie… co to? a ona zazartowala… ze wlasciciel mieszkania zazyczyl sobie, aby na umowie umiescic wlasnie takie jego zdjecie! Mam wrazenie, ze spotkalam w snie tego wlasciciela.. Mezzyzna okolo 30, 40 lat.. normalny, w krotkich brazowych wlosach.. Mowiacy swietnie po angielsku i byc moze dlatego sprawiajacy wrazenie amerykanina.. bardziej niz rosjanina.. ale byc moze w rzeczywistosci nie byl to wlasciciel, a takze pracownik agdncji, ktory po prostu pokazywal mi to mieszkanie.. Hall byl bardzo tradycyjny, ale kiedy otworzyl drzwi.. do mojego nowego domu… ujrzalam duze jasno okno i wlasnie te sciane w kolorze intensywnej magenty,,, Obudzilam sie tuz po tym kiedy agentka powiedziala mi ze wlasciciel mieszkania zazyczyl sobie tego typu umowy… I dodam jeszcze, ze kartka byla obrocona w ten sposob:

natural_brown_1_gladka_romb_146x252

niczym obrocony kwadrat, czyli romb… jedna z polowek tzw. Pieczeci Melchizedeka, albo… Cathedra… choc poki co nie moge znalezc lepszego obrazka..

dodam tez, ze Montsegur/France to SG12, a Moscow/Russia SG6

i tu przypomne moja notke z 12 maja 2014

Rosja jako odkurzacz świata, Gate nr 6, Syriusz

i tak mi sie jeszcze skojarzylo, ze Czarny Wilk  w kultowym Neverending Story reprezentuje

NICOSC

hmm

Doprawdy nie mam pojecia dlaczego zamiast Bialego Lwa i MontSegur przysnil mi sie Czarny Wilk i do tego w Moskwie…

Postanowilam jednak sprawdzic co na temat wilka pisze sie w necie i tak trafilam na Tarake:

http://www.taraka.pl/wilk

„Podczas Ragnaröku wilki mają pożreć Słońce. Jest to przykład mitycznego wyobrażenia, że zaćmienie Słońca dzieje się skutkiem kąsania go lub połykania przez demona-wilka. Po raz kolejny wilk występuje w tym micie jako agresywny agent Ciemności przeciw jasnemu światu pod Słońcem.”

i tu widac wyrazny zwiazek pomiedzy Ragnarokiem z mitologii skandynawskiej z postacia Czarnego Wilka z Neverending Story…

jednak jaki zwiazek z moim snem

ktory tak ogolnie byl  calkiem pozytywny a momentami nawet zabawny.. i co wiecej obudzilam sie z niego w jak najbardziej pozytywnym nastroju.. tak wiec na zakonczenie..

154858_606637389365718_1344772580_nhehe

😉

 

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

3 thoughts on “Moscow in dream & Black WOLF”

  1. O symbolice wilka :
    „Interpretacja snów :gdy w śnie pojawi ci się wilk , może zwrócić twoją uwagę na kwestię bycia przywódcą i przewodnictwa w jakiejś sprawie , jak również wskazywać na wiadomości
    od rodziny (także dalszej ) lub na czyhające niebezpieczeństwo.”
    Afirmacja: Głęboko i mocno ufam mojemu wewnętrznemu prowadzeniu.
    Z książki Siła zwierząt J.Ruland

    Polubienie

    1. Dzieki Ado… Szczerze mowiac nie przypominam sobie w tej chwili ani snow z Wilakmi, ani tym bardziej czarnymi.. ani z Moskwa.. hmm.. Bardzo mi tez przypadl do gustu ponizszy fragment z Taraki:

      „Droga Wilka jest drogą „ciemnego bohatera”, który kieruje się własnym instynktem, za nic ma utarte prawdy ogółu, i który swoje wybory i wierność nim ceni sobie i stawia wyżej niż własne bezpieczeństwo czy „dobre zdanie” jakie mogą o nim inni. Na Drodze Wilka nie ma kompromisów.

      Drogą Wilka idą ci, którzy burzą i kwestionują najświętsze prawdy, burzą utarte przekonania i nie mają oporu, żeby białe nazywać białym, a czarne czarnym, choćby wszyscy naokoło twierdzili przeciwnie. Cesarzy zawsze widzą nagich! I nie wahają się powiedzieć, że tak właśnie jest.

      Ale ani bunt przeciw niesprawiedliwości czy nieprawdzie, ani pokazywanie, jakimi rzeczy są naprawdę, nie jest istotą Drogi Wilka, to tylko skutek uboczny. Idący ta Drogą nie mają zapału misjonarzy, ani nie chcą nikogo wychowywać. Jeśli ktoś „naprawi się” pod ich wpływem, to w porządku, jego zysk, ale nie będą na to tracić energii. Celem jest ich własna wewnętrzna prawda, własna autentyczność.

      Dlatego nie szukają sławy, bo nie publiczność jest tą instancją, która miałaby ich oceniać. Można ich spotkać w miejscach odległych od centrów, na obrzeżach i pustkowiach – podobnie jak ich zwierzęcych nauczycieli.”

      http://www.taraka.pl/wilk

      chociaz cos mi sie wydaje, ze ten CZARNY WILK z mojego snu ma nieco inne i mniej pozytywne znaczenie…

      dzisiaj mialam kolejny bardzo ciekawy sen ale opisze go w osobnej notce… w kazdym badz razie tuz przed… rozmyslalam troszke nad tym o czym pisalam tutaj:

      https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/12/09/rainbow-moon-hard-storm-back-to-ur-3/comment-page-1/#comment-43178

      a po czym chyba wszystkich z wyjatkiem Ciebie i Rakesha zatkalo 😉

      pozniej pojawil sie bardzo specyficzny bol w samym centrum glowy.. bardzo, bardzo dziwny bol jakiego do tej pory nie doswiadczylam.. w tym czasie ujrzalam przed soba symbol Czarnego SLonca… krecacy sie szybko w lewa strone, a chwilke pozniej manifestujacy sie przed nim posag tanczacego Shivy… znajdujacy sie dokladnie pomiedzy symbolem Czarnego Slonca a posagiem Shivy… i pomyslalam sobie, ze to byc moze grupa zwolennikow tego boskiego niszczyciela tak intensywnie o mnie rozmysla… bo ja w tym czasie absolutnie nie myslalam o niczym z tym zwiazanym 😉

      potem, kilka godzin pozniej.. w lazience.. nagle zamaifestowala sie czarna postac, ktora widzialam juz raz w EDE.. a wczesniej w snie o Gizie, Arcturusie i Aldebaranie… Ujrzalam te postac doslownie schowana w czarnym worku… mowiaca do mnie, ze czeka na mnie w nim.. na moje trupio blade cialo… potem wyswietlil mi sie obraz.. doslownie moje zdjecie… martwej.. i rzeczywiscie trupio bladej… normalnie mam bardzo biala skore, ale na tym zdjeciu… lezalam na lozku… niczym szpitalnym… ale bylam do niego przypieta dziwnymi czarnymi pasami.. takimi komputerowymi.. bylam do tego nieco wygieta… choc z dosc spokojnym wyrazem twarzy…. jakbym ‚odeszla’ w snie…. i wtedy znow powrocilo do mnie to doswiadczenie, ktore okreslilam mianem eksperymentu filadelfijskiego… Rakesh twierdzi, ze te doswiadczenia sa jak najbardziej prawdziwe… tylko ta kobieta w czerwieni…. to cos w rodzaju nakladki, czy zalacznika…. wydaje mi sie tez, ze eksperyment do ktorego zostala wlaczona mial miejsce jeszcze przed Filadelfia, a tym bardziej Montauk… byc moze prawda jest taka, ze oni mnie zabili, albo probowali zabic… ale mezczyzna w szarym garniturze…

      >>>

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s