Moj eksperyment filadelfijski.. part 2

Po tym jak napisalam to co napisalam w komentarzu bedacym odpowiedzia na pytania Dawida56 chyba cos wszystkich zatkalo.. no wszystkich z wyjatkiem Ady i Rakesha.. Ja jednak bede kontynuowac ten watek… dla mnie bardzo wazny. . choc wiem, ze w rzeczywistosci nie tylko dla mnie…

to wspomniany komentarz z notki

Rainbow Moon & HARD STYLE STORM… bUm, bUm… Gdingen…. MAYDAY.. MAYDAY.. back to UR.. part 3 Im sURe

Livia Ether Flow

on 2014/12/11 at 15:12 | In reply to Dawid56

“Co do Twojego snu to zastanawiam się jaki jest kontekst burzy w stosunku do Gdyni?”

ja tez, ale moze uda mi sie za chwilke do tego dojsc…

“Czy pamiętasz może Livio, w którym miejscu na Ziemi, było to wejście do jej wnętrza?”

pamietam, w ktorym miejscu w tym konkretnie snie… i z tego co mi wiadomo Hitler szukal w tej okolicy wejscia do Agarthy, ale to tylko moje zdanie.. niepotwierdzone w zadnym z historycznych zrodel… bylam zaskoczona kiedy pewnego razu natrafilam na pewien dokument, a w nim info… ktore momentalnie przypomnialo mi o moim snie… chociaz oficjalnie.. chocby Woloszanski twierdzi, ze tam nic nie ma.. zalany woda tunel.. Ale ok..

zastanawiajac sie tej nocy nad Twoim pytaniem…

ujrzalam to miejsce, ale tak jakby na filmie z przeszlosci i jestem pewna, ze te eksperymenty, ktore tam prowadzono.. powiedzmy z nazistowska technologia.. przebiegly pomyslnie.. i ze bylo to cos wiecej niz tylko schron kolejowy i jedna z kwater Hitlera…

V

Wracajac jednak do mezczyzny w szarym garniturze… on sie po raz pierwszy zamanifestowal w trakcie doswiadczenia, ktore okreslilalm jako MOJ EKSPERYMENT FILADELFIJSKI.. choc po chwili dodalam takze IM RAINBOW TOO.. po prostu akurat lecial ten kawalek Marleya i… cos mi strzelilo do glowy, aby dodac te slowa do tytulu… Wtedy jednak nie mialam najmniejszego pojecia o tym, ze naprawde istnialo cos takiego jak PROJECT RAINBOW.. i jedynie w przelocie slyszalam o MONTAUK… nie zaglebiajac sie w te tematyke… Nie mialam tez pojecia, ze w projektach tych zajmowano sie miedzy innymi laczeniem swiadomosci TWIN FLAME.. Dowiedzialam sie o tym dopiero w ubieglym roku od RAkesha… I to jak dla mnie bardzo istotne..

To link do notki w ktorej przypomnialam te doswiadczenia:

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2013/08/31/13-crystal-table-arcturus-land-of-enchantment/

a tu zamiescilam ja wczesniej:

http://between.salon24.pl/122335,moj-eksperyment-filadelfijski-czyli-i-m-a-rainbow-too

jednak tej nocy uswiadomilam sobie, ze kiedy znalazlam siebie na tym stole w meksykanskiej chacie… to te kobiety tak naprawde nie rozkladaly mnie na czesci… one mnie skladaly ponownie do kupy!!! i tak naprawde to nie ja uciekalam.. tylko wlasnie ten mezczyzna w szarym garniturze… jeden z naukowcow…. ale w trakcie tego eksperymentu doszlo do jakiegos dziwnego przemieszania naszych swiadomosci… W kazdym badz razie jestem pewna, ze on probowal mi pomoc… uratowac mnie… byc moze nawet zmienil cel mojego przeznaczenia.. ale za to byl przesladowany… Sny z Nowym Meksykiem powracaly do mnie bardzo czesto.. Ostatni jaki pamietam… to ja cala w czerwieni…. mieszkalam w nowomeksykanskim pueblo, ale mialam duzy problem z miejscowa ludnoscia.. bylam inna… i tu klania sie podobna historia do tej, ktora wydarzyla sie w Hiszpanii.. Nie wiem, w ktorym momencie to sie dokladnie zaczelo, byc moze w trakcie ZGUBIONEGO DNIA:

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/06/07/zgubiony-dzien/

to wlasnie wtedy w snie znalazlam polowke wadzry… i ukrylam w wodach zatoki… w poblizu Emerald Guardian Dome

a chwilke pozniej zaplatalam sie w czerwona woalke i…

Po tej nocy.. i byc moze wplynal na to takze silny wiatr wiejacy od strony Atlantyku…. jestem pewna, ze ta kobieta w czerwieni, ktora okreslilam mianem Dolorez del Rain.. ze ona naprawde byla mna…. choc kim naprawde byla? nie wiem… wiem tylko, ze wziela udzial we wspomnianym eksperymencie.. gdzies w Nowym Meksyku… Rak twierdzi, ze to DULCE…. Mezczyzna w szarym garniturze byl niemieckim naukowcem… choc probowal sie wyrwac z tego projektu…. Nie potrafie okreslic kim on tak naprawde byl i co dziwniejsze mam wrazenie, ze on wciaz… zyje.. a szary garnitur… niby nic szczegolnego.. wystarczy spojrzec na PROJECT PAPERCLIP:

ORIGINAL PEENEMUENDE TEAM

patrzac jednak na to zdjecie zaden z mezczyzn nie porusza mnie chocby w najmniejszym stopniu… zreszta zadna z tych twarzy nie przypomina mojego mezczyzny w szarym garniturze… sadze, ze mimo faktu iz ludzie potrafia wychodzic bardzo roznie na zdjeciach… rozpoznalabym go… Nie wydaje mi sie tez, aby on nalezal do grupy nazistowskich naukowcow… tak wiec szukanie go wsrod panow z grona Paperclip nie jest chyba najlepszym pomyslem.. on byl raczej kims w rodzaju szarej eminencji, choc to tez nienajlepsze okreslenie….

***

wlasnie stuknela mi kolejna wordpressowa rocznica.. mija tez dokladnie rok od pamietnej nocy z 11 na 12 grudnia 2013 kiedy to zostalam dotkliwie pobita.. zlamane zebro.. cialo stluczone na kwasne jablko…. to wlasnie za tego “starego niemieckiego naukowca” nie zglosilam tego jednak na policje…. dlaczego? poniewaz pobil mnie wlasny maz… pijany, zazdrosny.. a do tego niezle zmanipulowany odgornie… wiedzialam, ze to celowa przeszkoda przed wydarzeniami 12 12 13… Co wiecej J szybko sie opamietal i zaczal mnie przepraszac… Jednak po kilku miesiacach to on zglosil mnie na policje i spreparowal te cala hiszpanska afere w wyniku ktorej stracilam niemal wszystko…

Play Hard

http://www.youtube.com/watch?v=5dbEhBKGOtY

***

a to drugi komentarz z nim powiazany z notki

Moscow in dream & Black WOLF

DJ Livia Ether Flow

on 2014/12/13 at 20:41 | In reply to ada

Dzieki Ado… Szczerze mowiac nie przypominam sobie w tej chwili ani snow z Wilakmi, ani tym bardziej czarnymi.. ani z Moskwa.. hmm.. Bardzo mi tez przypadl do gustu ponizszy fragment z Taraki:

“Droga Wilka jest drogą „ciemnego bohatera”, który kieruje się własnym instynktem, za nic ma utarte prawdy ogółu, i który swoje wybory i wierność nim ceni sobie i stawia wyżej niż własne bezpieczeństwo czy „dobre zdanie” jakie mogą o nim inni. Na Drodze Wilka nie ma kompromisów.

Drogą Wilka idą ci, którzy burzą i kwestionują najświętsze prawdy, burzą utarte przekonania i nie mają oporu, żeby białe nazywać białym, a czarne czarnym, choćby wszyscy naokoło twierdzili przeciwnie. Cesarzy zawsze widzą nagich! I nie wahają się powiedzieć, że tak właśnie jest.

Ale ani bunt przeciw niesprawiedliwości czy nieprawdzie, ani pokazywanie, jakimi rzeczy są naprawdę, nie jest istotą Drogi Wilka, to tylko skutek uboczny. Idący ta Drogą nie mają zapału misjonarzy, ani nie chcą nikogo wychowywać. Jeśli ktoś „naprawi się” pod ich wpływem, to w porządku, jego zysk, ale nie będą na to tracić energii. Celem jest ich własna wewnętrzna prawda, własna autentyczność.

Dlatego nie szukają sławy, bo nie publiczność jest tą instancją, która miałaby ich oceniać. Można ich spotkać w miejscach odległych od centrów, na obrzeżach i pustkowiach – podobnie jak ich zwierzęcych nauczycieli.”

http://www.taraka.pl/wilk

chociaz cos mi sie wydaje, ze ten CZARNY WILK z mojego snu ma nieco inne i mniej pozytywne znaczenie…

dzisiaj mialam kolejny bardzo ciekawy sen ale opisze go w osobnej notce… w kazdym badz razie tuz przed… rozmyslalam troszke nad tym o czym pisalam tutaj:

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/12/09/rainbow-moon-hard-storm-back-to-ur-3/comment-page-1/#comment-43178

a po czym chyba wszystkich z wyjatkiem Ciebie i Rakesha zatkalo

😉

pozniej pojawil sie bardzo specyficzny bol w samym centrum glowy.. bardzo, bardzo dziwny bol jakiego do tej pory nie doswiadczylam.. w tym czasie ujrzalam przed soba symbol Czarnego SLonca… krecacy sie szybko w lewa strone, a chwilke pozniej manifestujacy sie przed nim posag tanczacego Shivy… znajdujacy sie dokladnie pomiedzy symbolem Czarnego Slonca a posagiem Shivy… i pomyslalam sobie, ze to byc moze grupa zwolennikow tego boskiego niszczyciela tak intensywnie o mnie rozmysla… bo ja w tym czasie absolutnie nie myslalam o niczym z tym zwiazanym

😉

potem, kilka godzin pozniej.. w lazience.. nagle zamaifestowala sie czarna postac, ktora widzialam juz raz w EDE.. a wczesniej w snie o Gizie, Arcturusie i Aldebaranie… Ujrzalam te postac doslownie schowana w czarnym worku… mowiaca do mnie, ze czeka na mnie w nim.. na moje trupio blade cialo… potem wyswietlil mi sie obraz.. doslownie moje zdjecie… martwej.. i rzeczywiscie trupio bladej… normalnie mam bardzo biala skore, ale na tym zdjeciu… lezalam na lozku… niczym szpitalnym… ale bylam do niego przypieta dziwnymi czarnymi pasami.. takimi komputerowymi.. bylam do tego nieco wygieta… choc z dosc spokojnym wyrazem twarzy…. jakbym ‘odeszla’ w snie…. i wtedy znow powrocilo do mnie to doswiadczenie, ktore okreslilam mianem eksperymentu filadelfijskiego… Rakesh twierdzi, ze te doswiadczenia sa jak najbardziej prawdziwe… tylko ta kobieta w czerwieni…. to cos w rodzaju nakladki, czy zalacznika…. wydaje mi sie tez, ze eksperyment do ktorego zostala wlaczona mial miejsce jeszcze przed Filadelfia, a tym bardziej Montauk… byc moze prawda jest taka, ze oni mnie zabili, albo probowali zabic (nie jestem pewna)… ale mezczyzna w szarym garniturze…

4b152ba0c4b761d960eaa425570c4bfe

ahh.. Dawid pytal mnie o mezczyzne w szarym garniturze i Gdynie..  rozmyslajac nad jego pytaniami powrocilam do moich doswiadczen z tzw. Moim Eksperymentem Filadelfijskim (I’m Rainbow Too), a teraz wreszcie zaskoczylam, ze na Mistyce Zycia znajduje sie notka NNki, byc moze takze z tym zwiazana:

Eksperyment Filadelfia między Gdynią a Gdańskiem?

obejrzalam tez wreszcie jeden z tych filmikow z Dariuszem Kwietniem dotyczacym konkretnie Wladyslawowa i mysle, ze Darek ma bardzo dobra intuicje..

cdn

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

2 thoughts on “Moj eksperyment filadelfijski.. part 2”

  1. doslownie przed chwilka na stronie Ancient Aryans znalazlam taki obrazek:

    ciekawe.. czarny wilk i symbol czarnego slonca razem.. choc co symbolizuja te trzy trojkaty w srodku… jakby trzy piramidy nie mam pojecia.. choc kojarza mi sie z.. Shiva…

    do obrazka dolaczony byl takze link do ponizszego artykulu:

    http://www.telegraph.co.uk/news/science/science-news/10486479/Phobias-may-be-memories-passed-down-in-genes-from-ancestors.html

    add

    znalazlam tez taki ciekawy artykul

    Otto Rahn i mistyczne skarby

    http://newspaper.hvs.pl/category/symbolizm-i-gimetria/

    choc poki co zatrzymalam sie na ponizszym fragmencie:

    „Związek między Ranem a SS spopularyzował w książce „Emerald Cup – Ark of Gold. The Quest of SS Lt. Otto Rahn of the Third Reich” („Szmaragdowy kielich – złota arka. Poszukiwania porucznika SS Otto Rahna z Trzeciej Rzeszy”, wyd. 1991) Howard Buechner. Książka koncentrowała się na sprawie skarbu Salomona i roli Rahna w jego poszukiwaniach. Według autora, miejscem spoczęcia cennych zabytków miał być nazistowski zamek Wewelsburg, choć równocześnie wyjaśniał on, że Gral mógł w 1944 r. znaleźć się w rękach Otto Skorzenego (1908-75) i ukryty w nieznanym miejscu.”

    EMERALD CUP….

    ciekawe…

    add2

    „Rahn nie żył, ale rodził się mit o jego postaci i poszukiwaniach Grala. Wiadomo, że Himmler przybył w Pireneje wierząc, że relikwia rzeczywiście tam jest. W 1943 r. niemieccy geolodzy, historycy i etnolodzy rozbili obóz na czubku Montségur, gdzie pozostali do 1944 r. Nie wiadomo czy coś znaleźli, ale poszukiwania, które prowadzili w wąwozie de la Frau budzą rozliczne kontrowersje.”

    w trakcie pobytu w Montsegur mialam bardzo malo czasu… tylko tyle aby wejsc na szczyt i zejsc…. ale zaciekawila mnie ta nazwa de la Frau…

    znaazlam ja na mapie

    Gorges de la Frau, 09300 Montségur, Francja

    https://www.google.nl/maps/place/Gorges+de+la+Frau,+09300+Monts%C3%A9gur,+Francja/@42.8256924,1.858573,15z/data=!3m1!4b1!4m2!3m1!1s0x12af9fbc5fbeed9b:0x8be235acc2151bfd

    a kiedy zobaczylam zdjecia… olsnilo mnie.. ze to wlasnie te rzeke i ten stary kamienny most widzialam w swoim snie o Montsegur i Andorze:

    https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/11/05/wyrocznia-z-montsegur/

    choc rzeka zdawala sie znajdowac po stronie Andory.. jak i most… choc nie moglam jakos odszukac tego rodzaju mostu na terenie Andory… kojarzyl mi sie zreszta bardziej z twierdza Montsegur… jakby stanowiacy czesc twierdzy Katharow… i bingo!
    co ciekawe przez dluzszy czas nie moglam znalezc zapisku ze snem o Montsegur, Andorze i Moscie… tak jakny zapisek ten doslownie wyparowal.. ale Rak zaraz na wstepie znalazl go wlasnie w mojej notce dotyczacej Wyroczni z Montsegur…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s