Sunny Tales

Sunlounger – Sunny Tales (Chill)

add 15 jan 2015

My todays Sunny’s Tale

Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

16 thoughts on “Sunny Tales”

    1. Hej, watek kapeluszy przewijal sie ostatnio dosc czesto, ale czerwonych w tej chwili sobie nie przypominam.. hmm.. przy okazji.. zapomnialam sie zapytac Ones.. jaki konkretnie kapelusz mial na sobie ten niby Straznik Slezy.. bo przyszla mi na mysl pewna postac.. wlasnie w kapeluszu i z psem, ale to raczej malo prawdopodobne.. i jeszcze zapytam.. o co chodzi z tymi Czerwonymi Kapeluszami Mario?

      Lubię to

  1. w nocy po przebudzeniu mialam dziwne obrazy;;;
    najpierw zobaczylam 4 kapelusze w kolorze czerwonym ale tez byl tam czarny / cieniutkie paski/, potem zobaczylam jakies plany, rakiete-jako bron i mezczyzn przy stole o czyms dyskutowali sobie–no i sie obraz skonczyl.

    ta rakieta–bron jest podobna do tej / szukalam i cos podobnego znalazlam/”

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Korea-Polnocna-sama-zbudowala-rakiete-dalekiego-zasiegu,wid,15269684,wiadomosc.html

    Lubię to

    1. No to Mario bardziej niz ciekawe i choc nie mialam o tym pisac przed podroza, to w takiej sytuacji jednak napisze… Tak wiec.. Po pierwsze mialam wczoraj wizje, w ktorej ujrzalam tak jakby najwyzszy i najbardziej wtajemniczony krag CERNU polaczony z kregiem Illuminati, a takze z W. H… mialam nawet wrazenie, ze widze konkretne postacie siedzace wspolnie przy okraglym stole… i tu sie klania chocby moj sen o Swiatyni Solomona i Jerusalem*, ale to troszke zbyt skomplikowane, aby sie teraz na ten temat rozpisywac… Tak wiec przejde do snu.. a mianowicie.. znalazlam sie w nim w pewnym domu, do ktorego bardzo potrzebuje sie dostac, ale ktorego adres ktos utrzymuje przede mna w scislej tajemnicy.. w snie okazalo sie jednak, ze wow… zatrzymam sie w hotelu znajdujacym sie doslownie po sasiedzku.. a co wiecej… wyswietlil mi sie konkretny adres tego domu… doslownie zapisany na malej zielonkawej karteczce… tak wiec juz wiem gdzie! ktos to jednak odkryl jeszcze w czasie snu i probowal mnie zlapac… a wiec… fruuuu… tyle, ze.. jeszcze dlugo po przebudzeniu sie widzialam krazace wokol mnie niczym czarne sepy.. postacie w wysokich nakryciach glowy.. a la Ku Klux Klan.. choc przypominajace tez szpiczaste kapelusze… widywalam juz te postacie wczesniej… manifestuja sie w takim dziwnym odcieniu czerni, wypelnionym jakby teczowymi niteczkami.. choc czasami na moment mieniacych sie glebokimi purpurami… tej nocy tylko na samym poczatku.. tak jakby jedna purpurowa kula orb przechodzaca w gleboka czern… i mowiac tak bardzo ogolnie to tzw. TEMPLARS (Templars Melchizedeks, Jehovian Group, choc istnieje wiecej polaczen.. dla mnie chocby z Apha&Omega)… ale ok, musze konczyc, dodam tylko, ze w tym snie widzialam tez doskonale caly system tzw. Holy Grail.. i moment kiedy patrzylam w niebo… pamietam go doskonale.. mowiac tak jakby sama do siebie, ze o 11 (wieczorem) Matka przesle mi konkretna wiadomosc.. przy czym Matka byla tu Gwiezdna ANDROMEDA.. i tak trafilam do tego domu, a potem okazalo sie, ze komus bardzo, ale to bardzo sie to nie spodobalo…

      Lubię to

      1. Dodam tylko, ze zwlaszcza w dziecinstwie widywalam istoty skryte tak jakby za zaslona, ktore okreslilam mianem obserwatorow.. takze w ierwszym zapamietanym snie byli kaplani w wysokich nakryciach glowy.. to byl sen o studni.. doszlam do tego ze to ta sama grupa istot.. zwiazana z Melchizedekami Gwiezdnych Wrot.. aha.. W. H o ktorym wspomnialam w zwiazku z CERN to William Henry… mialam z nim doslownie tego samego rodzaju spiecie co z UV

        Lubię to

      2. I kontynujac tutaj.. a potem przerzuce to co naisalam do nowej notki.. a wiec.. ten najwyzszy wtajemniczony krag CERNu nazwalabym po prostu Kaplanstwem… juz w wizji przed 21 12 2012 ujrzalam grupe naukowcow stojacych z wyciagnietymi rekami tak jakby w modlitwie… witajac pewna ogromna istote… pisalam o tym w komentarzu pod notka o cernie i sztucznym majanskim wirze… priesthood of cern… i przypomne tylko co pisalam kiedys na temat tanczacego shivy zadeptujacego przy okazji inna mniejsza istote – mniejsza i bardziej ludzka… ktora niby symbolizuje demona niwiedzy.. aha.. skurat… jak dla mnie to shiva tutaj symbolizuje i to ewidentnie wzorzec dazenia do celu o trupach…. cdn w nowszej notce… a te volty… to w koncu 12 czy 13…

        Lubię to

      3. szukalam czegos w notkach z Hiszpanii i przy okazji znalazlam jeszcze jeden watek kapelusza… nie przypominam go jednak tutaj po to aby odgrzewac stare konflikty, a raczej po to, aby raz na dobre je rozwiazac… i przy okazji – ostateczne ostrzezenie z mojej strony pod adresem tych wszystkich, ktorzy jak do tej pory za bardzo naruszyli moja przestrzen…. wybaczalam niekorym z Was juz wiele razy, aby po chwili doswiadczyc z waszej strony doslownie tego samego.. ale dosc… nie bede sie dluzej ludzic ze byc moze po kolejnym ataku wreszcie sie zmienicie… mowie definitywnie stop! i od tej pory jesli znow bedziecie probowac naruszyc moja przestrzen po to aby mnie skrzywdzic – ”strzelam”…

        a to juz moj zapisek z notki Kiedy kwitną Oliwki z dnia 16 maja 2013

        /Całe dnie i wieczory spędzamy przed domem pod kwitnącą właśnie Oliwką.. której delikatne opadające na ziemię kwiatuszki pokrywają sobą niemal wszystko wokół .. wyścielają stolik, tak jakby chciały utkać obrus na nim.. wplatają we włosy… jakby chciały upleść wianek.. Wyglądają przy tym troszkę jak maleńkie motylki.. dla mnie to naprawdę niesamowity czas…. troszkę jak z bajki.. W piątek właśnie pod tą oliwką ujrzałam niesamowitą kobietę, całą oliwkową.. Przyglądającą mi się w taki bardzo przenikliwy sposób i wtedy przypomniałam sobie o spotkaniu z Margo/Jestem…… O jejku, ależ ona była do niej podobna, tyle, że znacznie mniejsza (około pół metrowa) i z buzią bardziej jak krasnalka, a może wróżka? Tak, Oliwkowa Wróżka:) Tym bardziej, że na głowie miała takie długie szpiczaste nakrycie z welonem jakie w bajkach mają wróżki…/

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2013/05/16/kiedy-kwitna-oliwki/

        Jednak JESTEM/Margo nie za bardzo sie spodobalo to co zaobaczylam, ze ujrzalam ja pod postacia tej krasnalki:

        Jestem Submitted on 2013/05/18 at 19:31

        Pewnie kiedyś rozpoznasz, co widziałaś i dlaczego. Jeśli będziesz chciała.

        ”co do kwiatow…. dwa dni temu widzialam jeden z najdziwniejszych kwiatow jakie dane mi bylo ogladac i to nie tylko na Ziemi, ale w ogole… zwisal z sufitu.. troszke niczym swiadoma lina wykonana z diamentopodobnego materialu…. troche jak czesc jakiejs zywej i samoswiadomej maszynerii.. “

        Jakiś świat, który jest samoświadomą maszynerią?

        A tak ogólnie to mnie ciekawie widzisz, ale opisujesz to w sposób trochę tajemniczy 🙂 Ta pomalowana Twarz, no i Sfinks i Piramida… hm… ciekawe.

        I to, że widziałaś mnie ostatnio jako oliwkową krasnalkę… tylko dlaczego “przyglądającą mi się w taki bardzo przenikliwy sposób” . Bardzo ciekawe. Tego wieczoru, gdy się umówiłyśmy na spotkanie? Medytowałam i miałam po prostu otwarte serce, i absolutnie żadnych oczekiwań wobec Ciebie ani nikogo. I na nic nie czekałam, niczego nie oczekiwałam. Wiedziałam, że jestem po prostu otwarta, wypełniona miłością, i że Ty, jeśli zechcesz coś zobaczysz, to zobaczysz 🙂

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2013/05/17/wesak-2013/comment-page-1/#comment-3566

        a potem dodala:

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2013/05/16/kiedy-kwitna-oliwki/comment-page-1/#comment-3583

        tak jakby chcac mi narzucic w ten sposob inny obraz niz ten ktory widzialam.. a widzialam ja po prostu pod postacia oliwkowej wrozki, przy czym bardzo bardzo osobliwej.. tak jak napisalam… pamietam doskonale duze oczy, jakby troszke zabie przygladajace sie mi i dzieciom tak niesamowicie wnikliwie, ze az mi sie moment nieswojo zrobilo… dlaczego tak nas obserwujesz? pamietam nawet, ze w zwiazku z tym iz wlasnie karmilam Nadusia piersia to mialam odslonieta piers i szybko sie zakrylam… w dodatku takie uczucie… ze to ma jakis zwiazek z Ayahuasca… i ze ona ma ochote wyciagnac w naszym kierunku cos w rodzaju dlugiego wezowego jezyka… tak jakby probojac nas polknac… mialam wrazenie, ze niepodoba jej sie to ze jetesmy szczesliwi niczym roztanczone motylki… tak wiec nie dziwi mnie jej reakcja…. juz na samo okreslenie oliwkowa krasnalka.. a przeciez nie napisalam wtedy calej reszty… ale mysle, ze najwyzsza pora na wyjasnienie… i dodam, ze to co wtedy ujrzalam ma tazke zwiazek z slezanska bestia, ktorej udalo sie mnie niezle zwiesc… to ta tlusta kobieta z motylkami w brzuchu pewnego obrazu, od ktorego zaczela sie moja niesamowita ‚przygoda ze sleza’..

        swoja droga ciekawe, ze ujrzalam ja w tym wysokim szpiczastym kapeluszu w momencie kiedy sama JESTEM nic jeszcze nie pisala o jej szczegolnym upodobaniu do tego rodzaju nakryc glowy… choc juz wtedy byla Wiedzma Margo… i juz wtedy wiedzialam, ze nie wszystko w naszej relacji jest takie piekne jak sie wydaje… ale oczywiscie, wszystko to co niepiekne, a potrzebujace oczyszczenia i uzdrowienia zostalo wrzucone do jednego wiedzmowego worka pt projekcje…. i zagluszone wszechogarniajaca miloscia… tak naprawde majaca niewiele wspolnego z rzeczywistocia… ale taka wlasnie jest MAGIA….

        Lubię to

  2. Co do Twojego snu Livio o CERNIE, myślę, że warto wspomnieć o tym, że była około 25 miesięczna przerwa w eksperymentach z hadronami.
    https://nnka.wordpress.com/2013/02/15/w-najblizsza-sobote-16-lutego-wielki-zderzacz-hadronow-zostanie-wylaczony/
    Myślę że w 2015 roku, przy znacznie wyższych energiach zderzeń hadronów, istnieje znacznie większe niebezpieczeństwo, aniżeli w roku 2011-2012, że eksperyment się wymknie spod kontroli.

    Lubię to

    1. Sen o CERNie? Ktory Dawidzie.. bo jesli masz na mysli doswiadczenie ze sztucznym majanskim wirem to nie byl sen a wizja w trakcie pewnej medytacji… i tu nie chodzi tylko o to kiedy akcelerator zostal oficjalnie wlaczony i wylaczony a o to co sie w tym czasie tak naprawde zdarzylo… moja wizja miala zwiazek z tym co sie wtedy szykowalo i z udzialem Majow w tym jak najbardziej.. bo z tego ze jest to zaplanowane przez grupe pokroju wyzszych Illuminati zdalam sobie sprawe juz przed 11 11 11.. i ze Majowie biora udzial w tym wielkim przedstawieniu… a sama nazwa sztuczny majanski wir dla pewnych osob powinna byc wyjatkowo dobrze zrozumiala.. choc mysle, ze dla niewielu.. i jeszcze co do mocy LHC.. odsylam do mojej niedawnej notki o power factor & 13… to jest proba polaczenia z rdzeniem.. po to by.. spowodowac… hmm.. to co chca spowodowac…

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s