BARDO ZONE (The Slaughterhouse Of Souls)

Przeskakujac z tematu

Dial Codes & Click Click Sounds (Help) Topic

do Bardo Zone…

Znalazlam sie wczoraj na moment w bardzo dziwnym stanie, doslownie jakby na pograniczu.. i w zwiazku z tym powiedzialam do Ra… ze tak na wszelki wypadek… jakby nie mogl mnie juz dobudzic… prosze.. zadnych lekarzy, szpitali, reanimacji.. zadnych pogrzebow, grobow… i innych posmiertnych celebracji… ale przede wszystkim – zadnych czarnych workow, please.. I tak sie jakos zlozylo, ze pozniej przed zasnieciem Ra postanowil powrocic do 12 TRIBE, czytajac nam na glos dalsza czesc tego materialu, z warsztatu Ashayany, w tym fragment dotyczacy miedzy innymi Bardo, bardzo zbiezny z tym czego sama doswiadczylam.. Zaczne moze od tego, ze sama mialam kilka tzw Near Death Experience, przy czym jedno wyjatkowo koszmarne.. ktore moge okreslic krotko – przedsionkiem rzezni, albo i samego piekla… Doszlo do tego w trakcie krotkiej i niby bardzo rutynowej operacji… z ktorej jednak nie mozna mnie bylo dobudzic.. Juz w trakcie zabiegu wydarzylo sie cos bardzo dziwnego i co wiecej koszmarnego.. kiedy nagle przebudzilam sie pograzona w totalnej ciemnosci.. choc slyszac doskonale glosy dookola mnie.. a co gorsze.. czujac bol.. potworny –  posuniety prawie do granic wytrzymalosci – bol..  jako ze wlasnie w tym momencie rozcinano moj brzuch!!! w zwiazku z tak potezna dawka bolu moja swiadomosc znow odleciala – z ciala… i jedno szczescie.. jednak kiedy znow do niego wrocila… ponownie ciemnosc dookola mnie… a cialo choc powinno juz byc wybudzone.. wciaz w glebokim snie… a raczej w kompletnym paralizu… i wtedy wlasnie poczulam, ze zaczynam sie dusic… czujac doslownie jak jezyk mi sie zapada… straszne uczucie.. a bol w calym ciele taki, ze po prostu masakra.. najwiekszy wlasnie zwiazany z brakiem tlenu, oraz w okolicy podbrzusza.. taki dziwny, perwersyjny bol, ktorego nie potrafie nawet opisac… i doslownie jakbym z powodu tego bolu miala od srodka eksplodowac… W tym czasie slyszalam jednak doskonale kazde slowo wypowiadane przez lekarza i towarzyszacy mu personel medyczny… i mimo iz nie moglam ich widziec to – co ciekawe! – bez problemu ujrzalam zegar wiszacy z boku na scianie.. a na nim dokladny czas.. i z tego co pamietam byla ta 9:11! Az w koncu uslyszalam glos – tracimy ja… a potem.. dluga chwila ciemnosci, a nawet wprost niczego… jakby kompletnego braku swiadomosci.. az wreszcie –  kolejne – bolesne przebudzenie.. ale juz pod tlenem… z silnym obrzekiem gardla i przez caly dzien z ledwoscia lapiac oddech…

Idac jednak dalej.. ok, powiem wprost.. dostalo mi sie kilakrotnie mocno wpier*** za to, ze raczylam pomoc komus przechodzacemu na druga strone… doslownie – skrocic jego droga krzyzowa i… do tej pory czasem slysze, ze – poczekamy sobie na ciebie kiedy sama bedziesz w czarnym worku – ALPHA & OMEGA/Alpha Domingo..Do jednej z takich sytuacji doszlo w okolicy 21 12 2012, z dwa dni po.. kiedy zaczela konac sunia mojej matki… meczyla sie potwornie, a wiec postanowilam jej pomoc, a dokladniej wyciagnac ja czym predzej z ciala, aby nie musiala sie juz dluzej tak potwornie meczyc… a nastepnie poprowadzic jadalej… omijajac false door… wtedy jednak uslyszalam, ze naruszam prawo, a swiadomosc psa zostala natychmiastowo cofnieta do ciala… w zwiazku z czym znow sie zaczal meczyc…  Z tym jakze koszmarnym doswiadczeniem polaczyla mi sie wizja, ktora mialam wlasnie w tym czasie.. wlasciwie to zdawalo sie dziac naprawde… kiedy nagle znalazlam sie w Tell Amarnie.. stojac przed miejscem, w ktorym kiedys w snie ujrzalam zywego tanczacego Anubisa, calego w czerni.. Teraz jednak stalam doslownie przed nim… a zza jego plecow tak jakby spod ziemi zaczeli sie wylaniac inni podziemni bogowie w czerni… pamietam tylko, ze to co mialam im wtedy do zakomunikowania to tak w duzym skrocie – get out! nie bede was nawet sadzic, a tym bardziej stosowac waszych archonckich miar.. ale po prostu wynoscie sie stad wreszcie! Dlaczego ten Anubis w zwiazku z Tell Amarna nie jestem wciaz do konca pewna… choc kiedy mialam te sny i wizje nie wiedzialam jeszcze o tzw. sieci tzw. Anubian Black Heart zwiazanej takze z Black Cube i Mekka.. tzn. wiedzialam juz co nieco na ten temat i mialam nawet sporo wlasnych odczuc w zwiazku z tym, ale dopiero od jakiegos czasu laczy mi sie to scislej z innym bardziej szczegolowymi informacjami, zwlaszcza ze strony Ashayany.. Jeszcze w Hiszpanii mialam pewne doswiadczenie z Mekka – Mekka Trance a dzisiaj przyszlo do mnie pelniejsze zrozumienie tego: womb, false matrix… black hole.. ot taki moj skrot, ktory jednak postaram sie wkrotce rozwinac… may.. sha…. may… sha…

Notka ta to tez dobra okazja by poruszyc temat swietlistych tuneli.. etc… tak wiec chodzmy:

Ado, a propos tego swietlistego tunelu, o ktorym mowa w rozmowie przy kominku… ja pewnego razu tez ujrzalam taki tunel… choc wlasciwie to podazylam za pewna zmarla istota zmierzajaca w jego kierunku.. jako ze bylo to jedyne zrodlo swiatla posrod morza ciemnosci.. wrecz oslepiajace.. a potem.. ku mojemu zdziwieniu (choc to delikatnie powiedziane)…. znalazlam sie na pokladzie obiektu ‚obcych’… tak jakby super nowoczesnego laboratorium.. wszystko sterylne… w ktorym ujrzalam istoty ludzkie zamkniete w czyms w rodzaju ogromnych szklanych sloi.. bardzo chcialam je uwolnic z tego potwornego wiezienia, ale udalo mi sie jedynie samej wyrwac i powrocic do ciala.. niestety ci ktorzy umarli nie mogli tego uczynic… wrecz brak slow, aby opisac to co sie tam dzialo…

ale ten rodzaj przekretu pasuje i to bardzo do ponizszych slow:

Magiczne sztuczki są nieuchwytne dla ludzkiego oka, bo magik odwraca uwagę publiczności od tego, co robi naprawdę, od rzeczywistości.

Oszołomieni widzowie podążają za jego sugestią, a on w tym czasie robi swoje.

Dla ogłupianego świat realny w jakiś tajemniczy sposób zostaje zbudowany na kłamstwie – do czasu, kiedy otrząśnie się i zda sobie sprawę, że został nabity w butelke:

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/02/12/25114/

co do ley lines i tych przemanipulowan w zwiazku z nimi i calym tym systemem.. to wiaze sie z tym chocby to co napisalam tutaj:

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/02/08/w-sprawie-ashayany-i-nauk-wolnosci/

Jenny okreslila to mianem Labiryntu.. ja inaczej… kazdy po swojemu.. ale tak.. chodzi nam dokladnie o ten sam system zniewolenia.. obieg zamkniety.. Ashayana okresla to chyba mianem Cyklu Smutku i to pasuje jak ulal do mojego doswiadczenia z STUDNIA… ohh, dluugo by mozna pisac o tym wszystkim… skomplikowane jak i sama siec ley lines a co wiecej tyle tych sieci, siatek i siateczek jak kiedys fajnie napisala Nnka… 

ada

Liviu po opisie twojego doświadczenia ma wrażenie, że są różne tunele pozakładne przez różne istoty z różnymi intecjami. Według mnie, oczywiście mogę się mylić przypadek który opisałaś podpad pod „kradzież dusz”. Natomiast tunel światła, który sprytnie wkręca ludzi w następne wcielenie dobrze jest zobrazowany w Hipnozie z Danielem, szczególnie, że na końcu Daniel dowiaduje się
kto stoi za tym show .

„Liviu po opisie twojego doświadczenia ma wrażenie, że są różne tunele pozakładne przez różne istoty z różnymi intecjami.”

tak, tak, dokladnie Ado… i powinnam byla nawet o tym wspomniec.. ze prawdopodobnie tunel, ktory ujrzalam byl jednym z tego typu tuneli… reszte dopisze pozniej… takze odnosnie Slezy….

Proces umierania w buddyzmie

W buddyzmie śmierć nie jest traktowana jako ostateczny koniec istnienia, ale jako ogniwo łączące kolejne odrodzenia w Sansarze w dwunastu ogniwach współzależnego powstawania, aż do osiągnięcia wyzwolenia, tzn. nirwany.

Według nauk wadżrajany każda czująca istota w czasie śmierci doświadcza podobnego procesu utraty mocy nad ciałem

uczuć, zdolności zmysłowych i subtelnych stanów świadomości. W procesie tym można wyodrębnić następujących kolejno po sobie 8 etapów opisanych poniżej. Tantry nauczają, jak bardzo ważne jest zapoznanie się z tym procesem, gdyż każdy będzie musiał doświadczać go w czasie własnego umierania (naturalnej śmierci fizjologicznej), choć niezwykle trudno będzie utrzymać uważność…

http://pl.wikipedia.org/wiki/Proces_umierania_w_teorii_wad%C5%BCrajany

Chikkhai bardo:

bolesne bardo trwające już w czasie procesu umierania

http://pl.wikipedia.org/wiki/Bardo_%28stan%29

trwajace juz?

a to przeciez zaledwie przedsionek… tego masakrycznego dobijania… tego gowna.. gowna nad gownami.. a jesli ktos woli moze to sobie i nazywac swietymi tekstami.. dla mnie to po prostu robota tych sadystycznych archonckich drani…

cdn

.

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

11 thoughts on “BARDO ZONE (The Slaughterhouse Of Souls)”

  1. Opisujesz zabieg i to co wtedy przezyłas.
    Po prostu szok, az musialam sprawdzic czy to nie deja vu.
    Ogladałam kiedys filn i podobnie bylo to przedstawione jak piszesz ty…….niesamowite….nawet slowa identyczne.
    Szkoda ze nie pamietam tytulu filmu.

    Polubienie

    1. Ado i Mario.. wkrotce po operacji dowiedzialam sie od lekarza, ze to co mi sie przydarzylo jest bardzo sporadyczne, ale faktycznie czasami sie przydarza, choc medycyna wciaz nie wie dlaczego tak sie dzieje…

      Powrót świadomości- najstraszniejsza rzecz, jaka może się przytrafić człowiekowi:

      „Powrót świadomości to zjawisko praktycznie w Polsce nieznane. Doświadczająca go osoba, to pacjent, który budzi się podczas zabiegu chirurgicznego. Jego mózg odzyskuje pełną świadomość, chory słyszy rozmowy lekarzy i personelu, a także może odczuwać ból towarzyszący operacji. Sparaliżowane narkozą w dalszym ciągu pozostają jednak mięśnie pacjenta, co uniemożliwia mu jakąkolwiek reakcję i poinformowanie otoczenia o swoim stanie. Cierpi w milczeniu, nie mogąc nawet poruszyć palcem. O tym problemie opowiada film „Przebudzenie” tam pacjent zostaje poddany przeszczepowi serca. Odczuwa ból, i słyszy wszytsko co mówią lekarze. Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały, że na „powrót świadomości” cierpi około 1% pacjentów, poddanych znieczuleniu ogólnemu. Co roku 21 milionów Amerykanów przechodzi zabiegi chirurgiczne, które wymagają zastosowania narkozy. Tym samym, 21 tysięcy z nich odzyskuje pełną świadomość na stole operacyjnym. Dane w Polsce są nieznane…

      http://www.eioba.pl/a/24kv/powrot-swiadomosci-najstraszniejsza-rzecz-jaka-moze-sie-przytrafic-czlowie

      dodam tylko, ze nieprzypadkowo powrocilam do tego zdarzenia w zwiazku z tematem BARDO… choc takze za sprawa owej niesamowitej synchroni pomiedzy tym o czym opowiadalam akurat tego dnia Ra, a o czym zaczal mi pozniej czytac.. chodzi o te materialy ktore dodal w komentarzu jako RHA (thanks:)

      i jeszcze jedno… mialam przedtem kilka innych doswiadczen z NDE, ale zdecydowanie innych od tego.. kiedy to doslownie w ostatniej chwili bylam doslownie jakby wyciagana z tej krytycznej sytuacji i tak jakby przerzucana przez nia, ale o tym w dalszym ciagu… jak i o pewnych wyjsciach z.. w kazdym badz razie jak nabardziej zmierzam w kierunku pozytywnego zakonczenia…. Do uslyszenia ❤

      Polubienie

      1. Wlasnie podalas tytul filmu o ktorym pisalam.
        Hmm, ten opis powrotu swiadomosci w czasie operacji mnie sie skojarzyl z jej blokada/ nnka kiedys o tym pisala, ale chyba inaczej nazwala/.
        Czytajac ten opis przypomnial mi sie stan mojej Mamy po wypadku–uszkodzenie pnia mozgu .W zasadzie objawy identyczne tylko ze te osoby caly czas sa w takim stanie–zawieszenia.
        Opiekujac sie Mama wlasnie to zauwazylam, te osoby cierpia ale nie potrafia nawiazac kontaktu z otoczeniem .
        Fakt ze nie przezywala takiego strasznego bolu jak Ty, ale jak myslisz—co sie dzieje gdy na zywca pobiera sie od takich osob organy?

        Polubienie

      2. Dla mnie rowniez to bardziej blokada.. co do Twojej mamy to uwazam, ze jak najbardziej takie osoby moga wiecej czuc niz moc wyrazic.. mialam nawet takie odczucie gdy umarla moja babcia i zapakowano ja w czarny plastikowy worek.. ze to za szybko.. ze ona wciaz czuje.. ale taka procedura.. worek, lodowka, etc… przemyslowka.. ahh, jesli jestes w stanie odszukac notke Nnki bede Ci wdzieczna…

        Polubienie

  2. „Juz w trakcie zabiegu stalo sie cos bardzo dziwnego …kiedy nagle przebudzilam sie pograzona w totalnej ciemnosci.. choc slyszac doskonale glosy dookola mnie………….”

    Liviu, ten fragment skojarzył mi się z doświadczeniem, które w swojej książce opisał Robert Monroe. Środki farmakologiczne na niego inaczej lub w ogóle nie działały, on także
    przebudził się w trakcie zabiegu… Oznacza to, że jeśli nie jesteś zwykłym Kowalskim, (który myśli, że ciało, które ma, to wszystko czym jest ), a człowiekiem świadomym, wielowymiarowym to zwykłe środki farmakologiczne zawodzą lub działają częściowo na ciało fizyczne wywołując nieprzewidziane efekty w polu percepcji. Ciekawa jestem,czy znieczulenie akupunkturą w takich przypadkach zadziała ?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s