Return of Sacred Butterfly 3

Minionej nocy, Ra zaproponowal abym tym razem to ja przeczytala nam cos na glos, ot w ramach bajki na dobranoc:) I po lekturze tego tekstu jestem jeszcze bardziej pewna, ze to co widzialam na Morzu Polnocnym w trakcie lotu z Amsterdamu do Londynu.. jest z tym o czym mowa w tym tekscie jak najbardziej zwiazane.. a o tym co ujrzalam wspominalam w notce ‚My Rainbow Journeys‚, a potem w ‚Rainbow Makers 1‚ i ‚Rainbow Makers 2‚ Zanim jednak dodam wspomniany tekst… wspomne, ze.. przed zasnieciem poczulam nagle tak jakby cos w rodzaju ciezaru na mojej piersi, choc bardziej w okolicy higher heart (AzurA).. ujrzalam nawet w tym miejscu cos w rodzaju podwodnej budowli zbudowanej z poteznych monolitow… na ksztalt rownoramiennego krzyza..  ktorego centralna czesc byla tak jakby jednoczesnie brama… poczulam wiec aby zaczac glebiej oddychac.. skupiajac sie jednoczesnie na tym wlasnie miejscu.. az nagle poczulam cos w rodzaju duzej ulgi.. widzac jednoczesnie jak ten centralny blok, niczym kamienna brama.. po prostu sie otwiera.. a w otwartym przejsciu pojawia sie piekne turkusowo zlociste swiatlo.. ahh.. cudo.. i wtedy ujrzalam siebie pod postacia wodnej istoty przeplywajacej swobodnie na druga strone.. podobnie jak w niektorych wczesniejszych doswiadczeniach… Pozniej obudzilam sie tak jakby w srodku nocy.. choc chyba raczej nie fizycznie.. znajdujac sie tak jakby w ogromnej pustej przestrzeni, chyba kopulastej hali.. Mialam nawet wrazenie, ze slysze swoj glos, czy wrecz swoje wlasne mysli.. ale tak jakby dochodzace mnie z innego poziomu.. z oddali? tak, czy inaczej nic z tego nie zapamietalam.. Jedynie pewien obraz, ktory sie doslownie przede mna wyswietlil.. tak jakby jakiegos zywego urzadzenia…. Struzka plynacej od dolu energii, tak jakby przeplywajacej w czyms w rodzaju spiralki.. w gore… Potem ujrzalam dwie postacie.. jakby z nia polaczone.. Przyszlo mi na mysl, ze to Twin Flame… Wygladajacy tez teraz niczym MOTYL… Ktory w pewnym momencie otworzyl skrzydla i wtedy otworzylo sie przejscie… Zrozumialam, ze oni wspolnie tworza cos w rodzaju zywych wrot – living gate…. Potem jakby przez sen wciaz slyszalam trzepot motylich skrzydel.. ale moze to przez ten duzy wiatr, ktory sie na moment zerwal… mialam tez w tym czasie wrazenie, ze morze polnocne znajduje sie doslownie za oknem.. pomyslalam tez sobie.. ze byc moze to nasz spiacy motylek wreszcie sie obudzil.. ale nie… i czuje, ze jest w tym jakis sen… w tym, ze on wciaz jest tam – po drugiej stronie..

wspomniany tekst dodalam do nowszej notki

Amenti Project (Amsterdam Class 12)

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/27/28248/

cdn

Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

3 thoughts on “Return of Sacred Butterfly 3”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s