NEPAL again, kolejne trzesienie ziemi.. i ludzkie nieszczescie jako biznes..

Niestety, ale przedwczoraj, w dniu 12 maja Nepal nawiedzilo kolejne silne trzesienie ziemi o sile 7,4 w skali Richtera. 25 kwietnia w najsilniejszym trzęsieniu ziemi od ponad 80 lat w Nepalu zginęło ok. 8 tys. ludzi, a 17,8 tys. zostało rannych. Zniszczonych zostały setki tysięcy domów. Kwietniowe trzęsienie miało siłę 7,8 w skali Richtera..

O  trzesieniu ziemi z 25 kwietnia pisalam w notce

25 april, Earthquake and back to Inner Earth

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/25/25-april-2015/

Dlaczego ziemia zatrzęsła się w Himalajach?

Himalaje, najwyższe góry naszej planety, wyrosły dzięki temu, że subkontynent indyjski stale napiera na Eurazję. Obecnie płyta indyjska minęła już południową granicę Nepalu i wciska się pod płytę eurazjatycką z prędkością ok. 45 mm na rok, w rejonie sobotniego kataklizmu przesuwając się na północ i północny wschód. Dlatego dach świata to jeden z najbardziej aktywnych sejsmicznie rejonów Ziemi.

http://wyborcza.pl/1,75400,17824513,Trzesienie_ziemi_w_Nepalu__Dlaczego_ziemia_zatrzesla.html#TRrelSST

Dodam tu od siebie, ze jednym z najbardziej dotknietych w kwietniowym trzesieniu ziemi zostal (oprocz samego Kathmandu) nepalski dystrykt Gorkha gdzie znajduje sie miedzy innymi swiatynia bogini Kali.. i w ten sposob znalazlam informacje, ze owo trzesienie zwane jest takze trzesieniem Gorkha

Gorkha Earthquake

nepalearthquake

Quick report on the 2015 gorkha (Nepal) earthquake and its geoengineering aspects

A QUICK REPORT ON THE 2015 GORKHA (NEPAL) EARTHQUAKE AND ITS GEO-ENGINEERING ASPECTS

http://www.iaeg.info/wp-content/uploads/QuickRepot_2015NepalEarthquake_Aydan_Ulusay_IAEG.pdf

http://en.wikipedia.org/wiki/April_2015_Nepal_earthquake

Z kolei w zaznaczonej na mapce czarna gwiazdka Pokharze miesci sie miedzy innymi ShivaCave .. Calkowitemu zniszczeniu ulegla jedna z jego swiatyn w Katmandu, podobnie swiatynia Maju Deval i inne

http://www.enca.com/life/nepals-historic-buildings-severely-damaged-massive-earthquake

choc slynna Swayamhbu Stupa choc w nieco naruszonym stanie jednak przetrwala.. choc przy tylu ofiarach w ludziach cos nie chce mi przejsc przez gardlo okreslenie – cudem..

U211P5029T2D807314F24DT20150503115748

This April 30, 2015 photo shows a view of the famous Swayambhunath stupa after it was damaged in the April 25 massive earthquake in Kathmandu, Nepal. [Photo/IC]

472060710

http://www.gettyimages.nl/detail/nieuwsfoto’s/damaged-portion-of-a-stupa-at-swayambhunath-stupa-complex-nieuwsfotos/472060710

Tak wiec swiatynie swiatyniami, mozna sie bez nich obyc.. ludzie przede wszystkim potrzebuja domow, chocby tych najprostszych, a te wlasnie najbardziej ucierpialy.. jak i sami ludzie w nich – przede wszystkim ludzie (choc i o zwierzetach niezapominajmy).. zwlaszcza ci najbiedniesi..

choc tak naprawde jest to jedynie kolejny dramat w ciagnacym sie niewiadomo od ja dawna wielkim dramacie… zarowno tym na skale globalna jak i bardziej uniwersalna… a skala cierpienia, ktora przez ten czas stala sie czescia ludzkiego doswiadczenia jest wrecz porazajaca.. i gdyby na Ziemi sie to wszystko konczylo, ale wystarczy spojrzec na Kosmos.. na to co sie dzieje z naszym Sloncem.. na bezustannie umierajace gwiazdy… a do tego czarna dziura.. i ten dominujacy wzorzec wzajemnego unicestwiania sie czy wrecz pozerania… wiec jesli ktos twierdzi, ze temu wszystkiemu sa winni sami ludzie.. niechaj spojrzy w oczy tego malego czlowieka!

earthquake_nepal

Photo: Unicef/Sokol

90006-004-DA4F3890

Najbardziej ucierpieli biedni mieszkańcy, których lepianki nie miały szans przetrwać kataklizmu.”

1248602331993820738

skale zniszczen jak i rozmiary tragedii widac tez dobrze na ponizszych zdjeciach:

http://sploid.gizmodo.com/devastating-7-8-magnitude-earthquake-in-nepal-1700172918

trafilam na artykul, ktory pokrywa sie doskonale z tym o czym pisalam w jednym z moich ostatnich komentarzy.. na temat niesienia pomocy humanitarnej:

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/05/05/5-5-rebirthday/comment-page-1/#comment-44848

Nepal. Kiedy to się skończy?

Niemal od razu po pierwszym trzęsieniu ziemi z 25 kwietnia doszło do konfliktu władz Nepalu z międzynarodowymi organizacjami humanitarnymi. Rząd chce, by pieniądze trafiały bezpośrednio do budżetu kraju, podczas gdy organizacje pozarządowe, świadome endemicznej korupcji, wolą udzielać tylko materialnej pomocy. Dlatego z obiecanych przez ONZ ponad 400 mln USD do funduszu trafiło niewiele ponad 20 mln USD.

czytaj calosc

http://dziennikzwiazkowy.com/na-biezaco/nepal-kiedy-to-sie-skonczy/

oraz

Była gwałcona setki razy, zakażona wirusem HIV. Jej los mogą podzielić setki tysięcy nepalskich kobiet

 Dziesiątki tysięcy kobiet i dziewcząt z regionów zniszczonych przez trzęsienie ziemi w Nepalu może paść ofiarą handlu ludźmi – alarmuje „Guardian”. Co roku z kraju jest wywożonych kilkanaście tysięcy kobiet. Zdaniem specjalistów katastroficzna sytuacja, w której znajduje się obecnie wiele rodzin, może doprowadzić do eskalacji tego zjawiska.

Najbardziej ucierpieli biedni mieszkańcy, których lepianki nie miały szans przetrwać kataklizmu.

Katastrofy sprzyjają handlarzom

Dziewczęta i młode kobiety z biednych społeczności od dawna padają ofiarami handlarzy ludźmi. Co roku handlarze wywożą z Nepalu od 12 do 15 tys. kobiet. Zdaniem organizacji pozarządowych trzęsienie ziemi może znacznie pogorszyć tę sytuację.

 Chora, poniżona, bez rodziny

20-letnia Sita została wywieziona z miejscowości Sindhupalchok na północ od Katmandu w ub. roku. Z handlarzami współpracował jej wujek. Zapewnił rodziców Sity, którzy utrzymywali się z pracy na roli, że ich córka będzie miała dobrą pracę w Indiach.

„Dobrą pracą” okazał się dom publiczny w Siliguri, przygranicznym indyjskim mieście. Kobieta była tam wielokrotnie bita i gwałcona przez setki mężczyzn. Codziennie musiała odbywać stosunek bez zabezpieczenia z 20-30 mężczyznami. Została zakażona wirusem HIV. Pewnego dnia do lokalu wtargnęła policja. Sita została przekazana organizacji pozarządowej, dzięki czemu mogła wrócić do domu. – Martwię się o inne dziewczyny. Potrzebują pieniędzy i mogą łatwo ulec pokusie, uwierzyć w opowiastki o dobrej pracy. A wtedy spotka ich to samo co mnie – mówi Sita.

W jej rodzinnej miejscowości trzęsienie ziemi zabrało życie 3 tys. mieszkańców. Tysiące osób nie mają domu.

Po powrocie Sity do Nepalu rodzina jej się wyrzekła. Obecnie dziewczyna mieszka w schronisku prowadzonym przez organizację pozarządową. Sita nie wie, czy jej rodzice przeżyli trzęsienie ziemi. Na początku nie mogła do nich się dodzwonić, a kiedy w końcu się udało, jej brat odpowiedział, że nie ma siostry i że zadzwoniła pod zły numer.

czytaj calosc

http://wyborcza.pl/1,75477,17871913,Byla_gwalcona_setki_razy__zakazona_wirusem_HIV__Jej.html#TRrelSST

Czy człowiek może być traktowany jako towar i podlegać prawom popytu i podaży? Dziennikarz śledczy Antonio Salas przez rok odgrywał rolę handlarza ludźmi. Tajniki tego biznesu opisuje w swej książce.

***

sama przez caly miniony dzien czulam sie dosc dziwnie.. tak jakbym odbierala cos w rodzaju duzego energetycznego rozedrgania, czy wrecz rozkolysania.. dobiegajacego tak jakby gdzies z podziemi.. a wiec nieco podobnie jak ostatnim razem.. choc wowczas cos podobnego odczuwalam raczej przed.. choc podobne doswiadczenia miewam nie tylko w zwiazku z jakimis fizycznie wystepujacymi trzesieniami ziemi i szczerze mowiac sama jeszcze do konca nie pojelam dlaczego ta sie dzieje.. i to w sumie tyle w tym momencie z mojej strony, inne watki po prostu z pewnych powodow pomine..

 nieco wiecej na ten temat napisalam w notce

trzesienia ziemi w moim zyciu

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/30/trzesienia-ziemi-w-moim-zyciu/

w zwiazku z czym zaciekawila mnie w szczegolny sposob pewna relacja, choc dotyczaca kwietniowego trzesienia

Piotr Lipiński
02.05.2015 01:00

Półsen

I wciąż ani razu nie poczułem trzęsienia.

Dopiero późnym wieczorem w sobotę, podczas kolacji, nagle pojawiło się coś dziwnego: drżenie pod nogami. Jakby tuż obok przejeżdżała gigantyczna ciężarówka.

Rzuciliśmy pierożki mo-mo i wybiegliśmy na zewnątrz. Nepalska dziewczyna zaczęła krzyczeć.

Trzęsienie ziemi przypominało jazdę pociągiem, gdy kołysze wagonem. Tylko bardziej rytmicznie.

Dziwne doświadczenie. Umysł potrafi pojąć huragan, pożar, powódź. Ale ziemia zawsze jest twardym, niewzruszalnym punktem wsparcia.

Noc mija w czujnym, nerwowym półśnie. O świcie zrywam się na nogi i wybiegam z pokoju. Wciąż nie wiem, czy był to kolejny wstrząs, czy tylko majaki senne.

calosc

http://wyborcza.pl/magazyn/1,144511,17848005,Zostaly_tylko_Himalaje.html

no wlasnie… to uczucie kolysania.. tak, dokladnie.. bardzo, bardzo dziwne uczucie..

i ten polsen..

i znow powraca do mnie to co czulam szczegolnie intensywnie jako dzieco.. ze ten swiat jest niczym bardzo dziwny, a w pewnym sensie koszmarny sen.. i patrzac chocby na to co sie dzieje w Nepalu.. i w ogole na swiecie..

przypomnial mi sie tez w tym momencie moj sen sprzed ponad 10 lat.. o niezwyklym kompleksie jaskin w podziemiach Tybetu, .. cudownym lewitujacym krysztale i Dalajlamie.. ktory na koncu skierowal sie do grupy osob, w ktorej i ja sie znalazlam.. ze slowami, ze juz wrotce moj ludzie ukochany bedziecie mogli znow wyjsc na powierzchnie… ale wowczas zaczelo dziac sie cos bardzo bardzo dziwnego, a mianowicie ziemia zaczela sie potwornie trzasc.. choc mialam wrazenie, ze to trzesienie zaczelo sie od gory.. i wtedy sie obudzilam.. niesamowicie poruszona tym snem..

i juz zupelnie na zakonczenie pewien namiar, moze ktos zechce pomoc a pomoc ta rzeczywiscie dotrze tam gdzie gdzie naprawde powinna dotrzec.. czasami nie mamy innego wyjscia niz wierzyc, ze tak sie wlasnie stanie

PAH prowadzi zbiórkę pieniędzy na wparcie dla ofiar trzęsienia ziemi w Nepalu. Każdy z nas może włączyć się w pomoc. Wpłać na konto PAH: BPH S.A. 91 1060 0076 0000 3310 0015 4960 z dopiskiem „Nepal”

3ef18254892b9be656a4cc79cb918b15

liv

Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

16 thoughts on “NEPAL again, kolejne trzesienie ziemi.. i ludzkie nieszczescie jako biznes..”

  1. Liviu,odnośnie tej tragedii trzęsienia ziemi w Nepalu to napisali na Mistyce:

    Proszę zwróć uwagę na koment „OBROŃCV LUDZKOŚCI” Ktosia. Nikt się go nie czepia,wszystko jest Ok. , podczas gdy, prośba moja wyjaśnienie zniknięcia i potem moderacji mojego komenta wywołała 2-dniową zażartą batalię wytoczoną mi przez trzy panie M i kogoś tam jeszcze.
    Dlaczego te panie wymownie milczą w obliczu ewidentnej drwiny z tragedii tych biednych ludzi, a na jakiś nieistotny problem z komentem rzucają się jak „bojowe psy” ???
    Trudno to mi zrozumieć ….
    ______________________________

    https://nnka.wordpress.com/2015/05/10/12-planeta-sitchina-zagadka-nibiru-i-istot-zwanych-straznikami-przelomowy-film-czy-zecharia-sitchin-sie-mylil/

    //mały budda pisze:
    Maj 12, 2015 o 21:59
    Kolejne trzęsienie ziemi w Nepalu
    akt. 12 maja 2015, 14:47
    Trzęsienie ziemi o sile 7,4 w skali Richtera nawiedziło we wtorek Nepal – podały amerykańskie służby geologiczne (USGS). Zginęły co najmniej 42 osoby. W kwietniu Nepal zdewastowało najsilniejsze od lat trzęsienie, powodując śmierć ok. 8 tys. ludzi.

    Według nepalskiego resortu spraw wewnętrznych w kraju zdewastowanym przez trzęsienie ziemi z końca kwietnia zginęły co najmniej 42 osoby, a rannych zostało 1117 osób. Wcześniej informowano o kilku zabitych.

    Według władz bilans trzęsienia najpewniej wzrośnie.

    Wtorkowe wstrząsy trwały ponad minutę i były odczuwalne także w północnych Indiach, m.in. w stolicy kraju, Delhi, w stolicy Bangladeszu, Dhace oraz w stolicy Tybetu, Lhasie.

    Co najmniej cztery osoby zginęły w stanie Bihar, na północy Indii – podała agencja EFE, powołując się na oficjalne źródło.

    Chińska telewizja CCTV poinformowała, że w Tybecie śmierć poniosła jedna osoba, a dwie odniosły obrażenia.

    Według amerykańskich służb geologicznych (USGS) epicentrum wtorkowych wstrząsów znajdowało się na słabo zaludnionych terenach, 68 km na zachód od miasta Namcze Bazar, przy granicy z Tybetem, oraz 83 km na wschód od Katmandu. Hipocentrum znajdowało się na głębokości 19 km, czyli głębiej niż w kwietniu, gdy ognisko wstrząsów było zlokalizowane na głębokości 15 km. Im wyżej znajduje się hipocentrum, tym większe zniszczenia.

    Przez pewien czas nie działało międzynarodowe lotnisko w Katmandu. Po kwietniowym trzęsieniu ten port lotniczy stał się centrum dostarczania międzynarodowej pomocy dla ofiar.

    Do górskich regionów na północny wschód od Katmandu wysłano śmigłowce ratunkowe. Według przedstawiciela MSW Laxmiego Dhakala najtrudniejsza sytuacja panuje w dystryktach Sindhupalchowk i Dolakha.

    Wstrząsy wywołały osunięcia ziemi. Z ich powodu zablokowane zostały górskie drogi w rejonie Gorkha, jednym z najbardziej zniszczonych regionów po kwietniowych wstrząsach.

    W miejscowości Chautara, na północnym wschodzie kraju, zawaliło się kilka budynków; ratownicy przeszukują gruzy. Norweski Czerwony Krzyż, który pomaga ofiarom z Chautary, napisał na Twitterze, że „jest wielu rannych, kilku zabitych”.

    Trzęsienie nastąpiło o godz. 12.35 czasu lokalnego. W Katmandu ludzie wybiegli na ulice; rozległy się syreny. Doszło do co najmniej pięciu wstrząsów wtórnych, o sile od 5,6 do 6,3 w skali Richtera.

    Ludzie w panice próbowali dodzwonić się do bliskich. Ulice były pełne mieszkańców, którzy biegli do domów, by sprawdzić, czy ich rodzinom nic się nie stało – relacjonuje agencja Reutera. W popłochu zamykane były sklepy.

    Agencja AP pisze, że w Katmandu zawaliły się co najmniej dwa budynki. Jeden z nich był pusty z powodu zniszczeń po kwietniowym trzęsieniu. Według ekspertów po wstrząsach sprzed prawie trzech tygodni budynki w Katmandu mają poważnie naruszoną strukturę i nawet jeśli nie zawaliły się we wtorek, to grozi im to w przyszłości.

    – Szybko wyszedłem na zewnątrz. Nie byłem w stanie biec, bo ziemia trzęsła się tak mocno, że było to niemożliwe – powiedział duńskiej telewizji Duńczyk Rasmus Baastrup, który pracuje dla organizacji Lekarze bez Granic.

    Organizacje pomocowe usiłują zdobyć informacje spoza stolicy. – Myślimy o dzieciach w całym kraju, które już cierpią. To trzęsienie najpewniej sprawi, że ich sytuacja będzie jeszcze gorsza – powiedziała pracowniczka Funduszu Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF) Rose Foley.

    Epicentrum znajdowało się w pobliżu bazy wypraw na Mount Everest, która została ewakuowana po zejściu tam lawiny, wywołanej przez potężne wstrząsy z 25 kwietnia. Zginęło wówczas 18 wspinaczy.

    Mieszkańcy Namcze Bazar, na których powołuje się AP, informują, że zawaliło się kilka budynków zniszczonych po kwietniowym kataklizmie. Nie ma jednak doniesień o zabitych ani rannych.

    25 kwietnia w najsilniejszym trzęsieniu ziemi od ponad 80 lat w Nepalu zginęło ok. 8 tys. ludzi, a 17,8 tys. zostało rannych. Zniszczonych zostały setki tysięcy domów. Kwietniowe trzęsienie miało siłę 7,8 w skali Richtera; było prawie czterokrotnie silniejsze od wtorkowych wstrząsów.

    (fot. PAP/EPA)
    Odpowiedz
    Dawid56 pisze:
    Maj 12, 2015 o 22:36
    Dla mnie jest to trochę niepokojące, bo to się dzieje na „dachu Świata” czyli inaczej wstrząsa posadami świata.Najwyższe miejsce na Ziemi jest atakowane przez żywioł drugi raz w ciągu miesiąca 😦
    Odpowiedz
    Ktoś pisze:
    Maj 12, 2015 o 22:56
    E tam „atakowane”, jest dopiero „wstrząśnięte” a nie „strzaskane”.

    Zabawa dopiero się ROZKRĘCA, niach, niach, niach…..

    Jeśli faktycznie wyzwalaczem jest ta „pamiątka” po tym watykańskim żydowskim pedofilu to na 7 się nie skończy. Kto wie, może będzie dotąd trząsło aż się ta górka do szambali zwali. 😛 //

    Lubię to

    1. Niestety Michaelo, ale po slowach:

      ”Zabawa dopiero się ROZKRĘCA, niach, niach, niach”

      widac chyba wyraznie, ze dla pewnych osob ta wielka tragedia to po prostu dobra zabawa.. ktos inny jest tym zaledwie troszke zaniepokojony, ale tak bardziej w kontekscie samego siebie, a reszta jakby zupelnie nie byla tym zainteresowana, bo przeciez to nie ich dramat.. i mimo tego iz naprawde nikomu nie zycze zle i z calego serca pragne, aby skonczyly sie jakiekolwiek dramaty.. to jednak mysle, ze tego typu osobom przydalyby sie pewne lekcje.. zeby poczuli na wlasnej skorze jak to jest znalezc sie w podobnej sytuacji… i co czasem znaczy chocby jeden przyslowiowy cent, ktory jednak moze uratowac komus zycie.. tak wiec niestety, ale ludzi z Mistyki (choc wiem, ze troszke generalizuje) uwazam za ot wirtualnych mistrzow teoretykow.. a to, ze tak zostalas zaatakowana z powodu swojego slusznego pytania.. swiadczy moim zdaniem tylo o tym, ze tak ich wkurzylo to, ze ewidentnie masz racje… a ze Mistyka od jakiegos czasu na klamstwie glownie stoi i aprobuje szczegolnie osoby o tzw. podwojnych obliczach.. przykro mi kiedy pomysle o nnce, bo to byla zupelnie inna osoba.. i jeszcze zdjecie, ktore dzisiaj znalazlam, choc nawet nie wiem, czy to Nepal, ale chyba raczej nie.. niewazne zreszta nawet miejsce, ale bardzo mnie poruszylo.. i poplakalam sie przy nim dluzsza chwile

      null

      i straszne, ze w niektorych osobach takie obrazy wywoluja smiech… i jak tego nie nazwac psychopatia? i dlatego chociazby zapytalam dzisiaj Ra.. o to gdzie jest niby ta wspaniala Aurora Earth, o ktorej mowi Ashayana.. bo patrze na ten swiat i poki co jakos jej nie widze.. ale mam nadzieje, wciaz mam nadzieje.. ze pewnego dnia <3..

      Lubię to

    2. Niech się cieszą ktosie póki mogą. W niedługim czasie tą cywilizację przypiecze Słoneczko i będzie to najlepsze możliwe rozwiązanie przy wartościach jakie obecnie są reprezentowane przez istoty zamieszkujących ta planetę. W przypadku globalnej powodzi ucierpieli by niewinni a tak każdy będzie sobie mógł wybrać co dla niego jest ważne. Gdy będzie bardzo gorąco ludzie zaczną się miedzy sobą jednoczyć i przebudzą się w nich prawdziwie ludzkie emocje np w przypadku gdy zacznie brakować wody. Uważam że takie rozwiązanie obecnych problemów na tej planecie jest najbardziej sprawiedliwie gdyż także i ja będę mogła doświadczyć na własnej skórze sprawiedliwości która szykuję ludziom.

      Tak więc ludzkość zostanie ustawiona do pionu przez Słoneczko najwyżej będziecie siedzieć we wodzie i oczekiwać dalszych wydarzeń. Może być tak upalnie że tylko na taka aktywność ludzkość będzie mieć siły 🙂

      Tutaj macie wyjaśnione za co w Nepalu dostali ostrzeżenie
      http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,17047192,Krwawy_rytual_w_Nepalu__setki_tysiecy_zwierzat_skladane.html

      Jak by kto nie wiedział Planeta Ziemia należy do Znaku/Gwiazdozbioru Byka i bez względu na wszystko będzie chroniona m.in przez Plejady.

      Tak więc żar lejący się z nieba już w tym roku to najlepsze co może obudzić mieszkańców tej Planety. Mamy rok Jowisza więc można także się spodziewać huraganów i powodzi ale to w ostateczności gdy dalej będzie podcinana gałąź na której siedzi ta cywilizacja czyli inaczej pisząc dalej będzie niszczona ta planeta.

      W apokalipsie pisze wyraźnie: „Ci którzy niszczą Ziemię sami zostaną zniszczeni”

      Lubię to

      1. Tutaj macie wyjaśnione za co w Nepalu dostali ostrzeżenie

        http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,17047192,Krwawy_rytual_w_Nepalu__setki_tysiecy_zwierzat_skladane.html

        wiesz, patrzac na takie zdjecia nie trzeba nawet szukac piekla gdzies w zaswiatach.. bo to jest wlasnie pieklo.. ale przeciez ci ludzie robia tylko to w co ktos inny skutecznie ich wmanipulowal, jak nie jakis bog to guru albo inny…. i az sie chce powiedziec – psychol… W arcie masz tez wyjasnienie skad ta okrutna tradycja w Nepalu

        „To święto jest wymysłem rodziny Chaudhary”

        – Ależ to święto jest wymysłem rodziny Chaudhary, która po prostu na tym zarabia. Wszystko zaczęło się jakieś 150 lat temu, bo panu Chaudhary przyśniła się bogini Gadhimai – profesor Tandon nie ukrywa zdenerwowania, opowiadając legendę o uwięzieniu Bhagwana Chaudharego w Katmandu (inna wersja historii wspomina o fortecy Makwanpur).

        W więzieniu Bhagwan intensywnie modlił się do bogini Gadhimai, a ta we śnie obiecała go uwolnić, jeśli Chaudhary zabierze ją do swojej rodzinnej miejscowości, zbuduje świątynię i będzie składać krwawe ofiary.

        http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,17047192,Krwawy_rytual_w_Nepalu__setki_tysiecy_zwierzat_skladane.html

        a wiec dokladnie.. tak jak napisalam.. za owa krwawa jatka znow stoi jakas boska istota.. nie znam jej – Gadhimai – ale po tym do czego zacheca ludzi przychodzi mi na mysl KALI……

        no i Nepal to przeciez nie wyjatek jesli chodzi o krwawe ofiary ze zwierzat…. przypomne chocby o muzulmanskim Ramadanie, zydowskim uboju rytualnym (Polska wprowadzila zakaz i za to akurat wieeeeelkie brawa!), etc.. a wszystko to w imie boga!

        szkoda wiec, ze nie wytrzesie tych wszystkich perfidnych psycho manipulatorow z gory, albo chocby ich wybrancow tu na Ziemi, ot chocby krolow z Watykanu

        ale jak zwykle najwieksze konsekwencje ponosza ci najbiedniejsi i najmniej swiadomi… w kazdym badz razie dobrze, ze ktos sie zabral za te chora ”tradycje” i postanowil z nia zrobic porzadek..

        ahh, ta Gadhimai przypomniala mi o Gandhim i o tym o czym pisal w swojej autobiografii, a mianowicie jak to na jakis okres czasu pewnemu koledze ze szkoly udalo sie go na przekonac do jedzenia miesa, a Gandhi przyszedl na swiat w rodzinie wisznuickiej, od pokolen nie jedzacej miesa czyli wegeterianskiej, przy czym staly za tym – za ta namowa ze strony kolegi – bardzo inteligentne i sprytne uzasadnienia.. no i Gandhi dal sie nabrac.. znalazlam nawet ten fragment:

        Gandhi w swojej Autobiografii:

        VI. TRAGEDIA

        Pomię­dzy nie­licz­ny­mi przy­ja­ciół­mi, któ­rych mia­łem w róż­nych okre­sach uczęsz­cza­nia do li­ceum, za­le­d­wie dwóch mogę na­zwać bli­ski­mi i ser­decz­ny­mi. Jed­na z tych przy­jaź­ni nie trwa­ła zbyt dłu­go, cho­ciaż nig­dy nie wy­pie­ra­łem się mo­ich przy­ja­ciół. Tym ra­zem mój przy­ja­ciel wy­parł się mnie, gdyż zna­la­złem so­bie no­we­go. Tę ostat­nią przy­jaźń uwa­żam za tra­ge­dię mego ży­cia. Trwa­ła dłu­go. Zda­wa­ło mi się, że speł­niam ja­kąś mi­sję na­wró­ce­nia. Chło­piec, o któ­rym mowa, był wła­ści­wie przy­ja­cie­lem mego bra­ta. Cho­dzi­li do jed­nej kla­sy. Zna­łem jego wady, ale uwa­ża­łem go za wier­ne­go przy­ja­cie­la. Za­rów­no moja mat­ka, jak star­szy brat i moja żona, wszy­scy prze­strze­ga­li mnie przed nim, twier­dząc, że to dla mnie złe to­wa­rzy­stwo. By­łem jed­nak zbyt am­bit­ny, by zwra­cać uwa­gę na prze­stro­gi żony, a nie mia­łem dość od­wa­gi, by prze­ciw­sta­wić się opi­nii mat­ki i star­sze­go bra­ta. Bro­ni­łem go jed­nak, mó­wiąc: „Wiem, że on ma wady, o któ­rych mó­wi­cie, ale nie zna­cie jego za­let. On mnie nie spro­wa­dzi na błęd­ną dro­gę, a moja przy­jaźń z nim może go na­wró­cić. Je­stem pe­wien, że je­że­li się zmie­ni, bę­dzie zna­ko­mi­tym czło­wie­kiem. Pro­szę was, bądź­cie o mnie spo­koj­ni!”. Nie są­dzę, bym ich prze­ko­nał, ale zgo­dzi­li się z mo­imi ar­gu­men­ta­mi i po­zwo­li­li mi po­stę­po­wać, jak będę uwa­żał za sto­sow­ne. Prze­ko­na­łem się póź­niej, że moje ra­chu­by były myl­ne. Re­for­ma­tor nie może so­bie po­zwo­lić na utrzy­my­wa­nie bli­skich sto­sun­ków z kimś, kogo chce zmie­nić. Praw­dzi­wa przy­jaźń po­le­ga na po­kre­wień­stwie dusz, któ­re rzad­ko przy­tra­fia się na świe­cie, i dla­te­go istot­nie war­to­ścio­wa i dłu­go­trwa­ła może być przy­jaźń je­dy­nie po­mię­dzy dwo­ma na­tu­ra­mi ma­ją­cy­mi wie­le wspól­nych cech. Je­den przy­ja­ciel od­dzia­łu­je na dru­gie­go i dla­te­go też w praw­dzi­wej przy­jaź­ni jest tak mało miej­sca na na­wra­ca­nie. Je­stem po­nad­to zda­nia, że na­le­ży uni­kać wszel­kiej szcze­gól­nej in­tym­no­ści w sto­sun­kach z przy­ja­ciół­mi, gdyż czło­wiek ła­twiej przy­swa­ja so­bie wady ani­że­li za­le­ty. Ten zaś, kto pra­gnie utrzy­my­wać przy­jaźń z Bo­giem, musi albo po­zo­stać sa­mot­ny, albo cały świat uczy­nić swy­mi przy­ja­ciół­mi.
        Moż­li­we, że się mylę, ale moje usi­ło­wa­nia utrzy­ma­nia bli­skiej przy­jaź­ni skoń­czy­ły się nie­po­wo­dze­niem.

        Kie­dy po raz pierw­szy zbli­ży­łem się do owe­go przy­ja­cie­la, fala „re­form” prze­le­wa­ła się przez Radź­kot. Do­wie­dzia­łem się od nie­go, że wie­lu spo­śród na­szych na­uczy­cie­li w ta­jem­ni­cy je mię­so i pije wino. Wy­mie­nił mi rów­nież na­zwi­ska wie­lu do­stoj­nych oby­wa­te­li w Radź­ko­cie, któ­rzy na­le­że­li do tego sa­me­go to­wa­rzy­stwa. Wśród nich mie­li się rów­nież znaj­do­wać, jak mi po­wie­dział, nie­któ­rzy ucznio­wie miej­sco­we­go li­ceum. By­łem tym ogrom­nie za­sko­czo­ny i bo­le­śnie do­tknię­ty. Za­py­ta­łem mego przy­ja­cie­la, czym na­le­ży to wy­tłu­ma­czyć, a on wy­ja­śnił mi w na­stę­pu­ją­cy spo­sób:

        „Je­ste­śmy sła­bym na­ro­dem dla­te­go, że nie jemy mię­sa. An­gli­cy rzą­dzą nami dla­te­go, że je spo­ży­wa­ją. Wiesz, jaki je­stem sil­ny i jaki ze mnie do­sko­na­ły bie­gacz – to dla­te­go, że ja też jem mię­so. Ci, co je­dzą mię­so, nie mie­wa­ją ani wrzo­dów, ani żad­nych na­ro­śli, a na­wet je­że­li im się cza­sa­mi przy­tra­fią – to szyb­ko zni­ka­ją. Nasi na­uczy­cie­le i inne wy­bit­ne oso­by spo­ży­wa­ją­ce mię­so nie są głup­ca­mi. Wi­dzę, ja­kie to jest po­ży­tecz­ne. Po­wi­nie­neś ro­bić tak samo, a zresz­tą, to ci nie za­szko­dzi, je­że­li spró­bu­jesz. Zo­ba­czysz, przy­bę­dzie ci wie­le siły”.

        Wszyst­kie te na­mo­wy na rzecz je­dze­nia mię­sa nie od razu od­nio­sły sku­tek. Sta­no­wi­ły te­mat dłu­gich i skom­pli­ko­wa­nych ar­gu­men­tów, za po­mo­cą któ­rych mój przy­ja­ciel od cza­su do cza­su usi­ło­wał na mnie od­dzia­ły­wać. Mój star­szy brat już im uległ i po­twier­dzał sło­wa swe­go przy­ja­cie­la. W po­rów­na­niu z moim bra­tem i tym przy­ja­cie­lem istot­nie wy­glą­da­łem na znacz­nie słab­sze­go fi­zycz­nie. Obaj byli sil­niej­si ode mnie, fi­zycz­nie le­piej roz­wi­nię­ci i od­waż­niej­si. Wy­czy­ny do­ko­ny­wa­ne przez tego przy­ja­cie­la mia­ły dla mnie ogrom­ny urok. Po­tra­fił bar­dzo szyb­ko prze­bie­gać duże od­le­gło­ści, umiał ska­kać da­le­ko i wy­so­ko, po­tra­fił wy­trzy­mać każ­dą chło­stę. Czę­sto po­pi­sy­wał się przede mną, a prze­cież za­wsze jest się olśnio­nym, wi­dząc w in­nym za­le­ty, któ­rych się nie ma. To­też by­wa­łem istot­nie olśnio­ny jego wy­czy­na­mi – a za­tem go­rą­co pra­gną­łem stać się po­dob­ny do nie­go. Cóż, kie­dy nie po­tra­fi­łem ani tak bie­gać, ani tak ska­kać jak on. Cze­muż nie miał­bym zo­stać rów­nie sil­ny? Po­nad­to – by­łem bar­dzo tchórz­li­wy. Pa­nicz­nie ba­łem się zło­dziei, wszel­kich du­chów, żmij. Ba­łem się wy­chy­lić nosa poza dom w nocy. Ciem­ność mnie prze­ra­ża­ła. Usnąć w ciem­nym po­ko­ju było nie­mal nie­po­do­bień­stwem dla mnie, gdyż wciąż wy­obra­ża­łem so­bie, że oto z jed­nej stro­ny zbli­ża­ją się du­chy, z dru­giej – zło­dzie­je, z trze­ciej – żmi­je. Nie mo­głem za­snąć, je­że­li w po­ko­ju nie pa­li­ło się świa­tło. Czy mo­głem zwie­rzyć się z tych obaw żo­nie, któ­ra już prze­sta­ła być dziec­kiem i spa­ła obok mnie? Wie­dzia­łem, że jest od­waż­niej­sza ode mnie, i czu­łem się za­wsty­dzo­ny. Ka­stur­bai nie bała się ani żmij, ani du­chów. Po­tra­fi­ła pójść wszę­dzie po ciem­ku. Mój przy­ja­ciel wie­dział o wszyst­kich mo­ich sła­bo­ściach. Opo­wia­dał mi o tym, jak umie trzy­mać w ręku żywą żmi­ję, jak po­tra­fi się obro­nić przed zło­dzie­ja­mi i jak nie wie­rzy w żad­ne du­chy. Wszyst­ko to, rzecz oczy­wi­sta, wy­ni­ka­ło z tego, że jadł mię­so. Wśród uczniów li­ceum dużą po­pu­lar­no­ścią cie­szył się wte­dy mar­na­wy utwór na­pi­sa­ny w ję­zy­ku gu­dźa­ra­ti przez po­etę Na­rma­da. Oto jego treść:

        Spójrz, jak po­tęż­ny An­glik
        Rzą­dzi ma­ły­mi In­du­sa­mi,
        Dla­te­go, że żre mię­so,
        Ma pięć łok­ci wzro­stu.

        Wszyst­ko to wy­wie­ra­ło na mnie od­po­wied­nie wra­że­nie. By­łem zdru­zgo­ta­ny. Na­bie­ra­łem co­raz moc­niej­sze­go prze­świad­cze­nia, że spo­ży­wa­nie mię­sa jest do­bre, że uczy­ni mnie moc­nym i od­waż­nym i że gdy­by lu­dzie w ca­łym na­szym kra­ju za­czę­li jeść mię­so, za­pa­no­wa­li­by­śmy nad An­gli­ka­mi. Wy­zna­czo­ny zo­stał za­wcza­su dzień, kie­dy mia­łem za­cząć spo­ży­wać mię­so. Oczy­wi­ście, wszyst­ko było za­cho­wa­ne w naj­ści­ślej­szej ta­jem­ni­cy. Ród Gan­dhich na­le­żał do wy­znaw­ców Wisz­nu. Moi ro­dzi­ce byli mu szcze­gól­nie od­da­ni. Re­gu­lar­nie uczęsz­cza­li do ha­ve­li. Ro­dzi­na po­sia­da­ła na­wet wła­sne świą­ty­nie. W Gu­dźa­ra­cie dżi­nizm był bar­dzo sil­ny, a jego wpływ da­wał się od­czuć wszę­dzie i przy każ­dej oka­zji. W ca­łych In­diach nie moż­na było się spo­tkać z rów­nie ostrym sprze­ci­wem prze­ciw­ko spo­ży­wa­niu mię­sa i ze wstrę­tem, jaki ono bu­dzi­ło, jak wła­śnie w Gu­dźa­ra­cie wśród wy­znaw­ców dżi­ni­zmu i Wisz­nu. Ta­kie wła­śnie były tra­dy­cje, wśród któ­rych się uro­dzi­łem i by­łem wy­cho­wa­ny. Trze­ba do­dać, że ży­wi­łem nie­wy­po­wie­dzia­ną cześć dla mo­ich ro­dzi­ców. Zda­wa­łem so­bie spra­wę, że bę­dzie dla nich śmier­tel­nym cio­sem, je­że­li się do­wie­dzą, że ja­dłem mię­so. Po­nad­to moje go­rą­ce umi­ło­wa­nie praw­dy zwięk­szy­ło jesz­cze moje skru­pu­ły. Nie mogę rów­nież po­wie­dzieć, abym nie wie­dział, że po­peł­nię oszu­stwo wo­bec ro­dzi­ców, je­że­li za­cznę jeść mię­so. Ale mój umysł był cał­ko­wi­cie po­chło­nię­ty po­trze­bą do­ko­na­nia „re­for­my”. Nie cho­dzi­ło by­najm­niej o przy­jem­ność, jaką to mo­gło spra­wić memu pod­nie­bie­niu. Nie wie­dzia­łem zresz­tą wca­le o tym, że mam szcze­gól­nie wy­de­li­ka­co­ny zmysł sma­ku. Chcia­łem po pro­stu być sil­ny i od­waż­ny oraz pra­gną­łem, by wszy­scy moi ziom­ko­wie byli tacy po to, by­śmy mo­gli po­bić An­gli­ków i przy­wró­cić In­diom wol­ność. Nie sły­sza­łem jesz­cze nig­dy przed­tem wy­ra­zu swa­radź – wie­dzia­łem jed­nak, co ozna­cza wol­ność. Szał „re­form” opę­tał mnie. Za­pew­niw­szy so­bie ta­jem­ni­cę, prze­ko­na­łem sam sie­bie, że ukry­cie tego wy­da­rze­nia przed ro­dzi­ca­mi nie bę­dzie wła­ści­wie odej­ściem od praw­dy.

        VII. TRAGEDIA (CIĄG DALSZY)

        Nad­szedł ów dzień. Trud­no do­kład­nie opi­sać, w ja­kim znaj­do­wa­łem się sta­nie. Z jed­nej stro­ny było go­rą­ce pra­gnie­nie do­ko­na­nia ja­kiejś od­mia­ny w ży­ciu i roz­po­czę­cia cze­goś zgo­ła no­we­go, z dru­giej – uczu­cie wsty­du, gdyż jak zło­dziej mu­sia­łem się kryć z tym, co mia­łem zro­bić, a co uwa­ża­łem za słusz­ne. Nie po­tra­fię po­wie­dzieć, któ­re z tych uczuć prze­wa­ża­ło we mnie. Uda­li­śmy się na po­szu­ki­wa­nie bez­lud­ne­go miej­sca nad rze­ką i wte­dy po raz pierw­szy w ży­ciu zo­ba­czy­łem mię­so. Była też przy nim krom­ka bia­łe­go chle­ba. Ani jed­no, ani dru­gie mi nie sma­ko­wa­ło. Mię­so kozy było twar­de jak skó­ra. Po pro­stu nie by­łem w sta­nie go ugryźć. Ze­mdli­ło mnie i mu­sia­łem prze­stać jeść. Noc, któ­rą spę­dzi­łem po­tem, była okrop­na. Ja­kieś okrop­ne kosz­ma­ry mę­czy­ły mnie przez cały czas. Ile­kroć za­sy­pia­łem, zda­wa­ło mi się, że żywa koza be­czy tuż obok, wy­rzu­ty su­mie­nia tak mnie drę­czy­ły, że go­tów by­łem wy­sko­czyć z łóż­ka, ale wte­dy prze­ko­ny­wa­łem sam sie­bie, że spo­ży­wa­nie mię­sa jest moim obo­wiąz­kiem, i ja­koś się uspo­ka­ja­łem. Mój przy­ja­ciel nie był czło­wie­kiem skłon­nym do szyb­kiej re­zy­gna­cji. Za­brał się do przy­rzą­dza­nia róż­nych przy­sma­ków z mię­sa i pod­le­wa­nia ich so­sa­mi. Jako ja­dal­nia nie słu­żył nam już bez­lud­ny brzeg rze­ki, lecz gmach rzą­do­wy z salą ja­dal­ną, sto­ła­mi, fo­te­la­mi. Wszyst­ko to zo­sta­ło za­aran­żo­wa­ne przez mo­je­go przy­ja­cie­la w po­ro­zu­mie­niu z głów­nym ku­cha­rzem tej in­sty­tu­cji. Przy­nę­ta od­nio­sła sku­tek. Prze­mo­głem swój wstręt do chle­ba oraz do ko­zie­go mię­sa i sta­łem się wiel­kim sma­ko­szem wszel­kich mię­snych po­traw, choć za sa­mym mię­sem nie prze­pa­da­łem. Trwa­ło to mniej wię­cej rok. Tych mię­snych uczt było ogó­łem nie wię­cej niż ja­kieś pół tu­zi­na, a to dla­te­go, że nie za­wsze moż­na było do­stać się do tego rzą­do­we­go lo­ka­lu, a czę­ste spo­rzą­dza­nie kosz­tow­nych po­traw z mię­sa było po­łą­czo­ne z dość du­ży­mi trud­no­ścia­mi. Nie mia­łem pie­nię­dzy, by so­bie po­zwo­lić na taką „re­for­mę” ży­cia. Na­to­miast mój przy­ja­ciel za­wsze po­tra­fił zna­leźć nie­zbęd­ne środ­ki. Nie mam po­ję­cia, jak to ro­bił. Miał ich za­wsze pod do­stat­kiem, bo mu ogrom­nie za­le­ża­ło na tym, by zro­bić ze mnie sta­łe­go „mię­so­żer­cę”…

        wiecej

        http://cyfroteka.pl/ebooki/Gandhi-Autobiografia__Dzieje_moich_poszukiwan_prawdy-ebook/p86265i120452

        Lubię to

      2. Cześć wydarzeń na tej planecie będzie wywoływanych przez ciemna ekipę i nagłaśnianych za pomocą środków masowego przekazu aby wywołać wśród ludzi strach którymi oni będę mogli się pożywić.

        Rozsądnie jest mieć chłodne podejście do wszelkich informacji przekazywanych czy to przez radio czy telewizję.

        Tak czy inaczej globalnie ta cywilizacja zostanie dotknięta wielkim upałem gdyż jest to najmniej drastyczne rozwiązanie w chwili obecnej gdzie ludzie nie szanują nawet samych siebie.

        Gdy zacznie brakować wody i nadal nie będzie deszczu uważam że część ludzi zacznie się budzić. Wybaczcie ale medytacje niewiele mogą teraz zdziałać. Obecnie musi dojść do konkretnych działań które realnie wstrząsną tą cywilizacja.

        Tak więc teraz będzie stanowcza interwencja Słonecznej Gwiazdeczki i Bogini Gai/Ziemi.
        Nie piszę tutaj o rozbłyskach słonecznych gdyż takie coś na pewno wam nie zagrozi.
        Tak więc spodziewajcie się w niedługim czasie wielkich upałów i najlepiej gdy nie będziecie mieć o to pretensji do nikogo gdyż w takim wypadku może być jeszcze goręcej.

        Liczbą opisująca Słońce jest 18
        Liczbą opisująca Księżyc jest 19

        Interwencja Księżyca to kolejny potop taki więc lepiej abyście byli w rękach Słoneczka 🙂


        PS Prawdziwą sprawiedliwością jest przeżyć to co się uczyniło innym. – Arystoteles.

        😀

        Lu-Cyferka na lato wybiera się pod namiot do lasu i może być nawet 50 stopni. Najwyżej będę sobie siedzieć cały dzień we wodzie jak żabka 🙂

        Lubię to

      3. „Cześć wydarzeń na tej planecie będzie wywoływanych przez ciemna ekipę i nagłaśnianych za pomocą środków masowego przekazu aby wywołać wśród ludzi strach którymi oni będę mogli się pożywić.”

        no raczej ”jasna ekipe” nawet bym nie podejrzewala o tego typu dzialania, chyba ze ”false light” a zreszta bez wzgledu na to kto tak naprawde stoi za wywolaniem chocby tego trzesienia ziemi w Nepalu.. skoro sa tam istoty potrzebujace pomocy to znaczy ze trzeba im pomoc.. to jest wazne.. i jakos nie zauwazylam w tym przypadku informacji majacych na celu wywolanie strachu, a raczej.. cos tak cennego jak wspolczucie.. oraz majacych na celu (ewentualna) pomoc.. to samo dotyczy przypadku tego okrutnego mordu na zwierzetach (Twoj link).. dzieki czemu pewne osoby chca dotrzec do wiekszej grupy spolecznej aby pomogla im powstrzymac ten chory proceder.. i tu cyt

        ”Szacujemy, że w 2009 roku zabito tu od trzystu tysięcy do pół miliona zwierząt – mówi Manoj Gautam, działacz Animal Welfare Network Nepal (AWNN), organizacji obrońców praw zwierząt starającej się o zakazanie święta, które przyciąga ponad 3 mln ludzi. – Ten zwyczaj jest okrutny i nieludzki. Naszym zdaniem nie ma dla niego uzasadnienia religijnego i powinien zostać zakazany. Takie prawo obowiązuje w Indiach – dodaje.”

        choc swoja droga fakt, ze pewne informacje sa specjalnie podawane i sztucznie podkrecane, ale to zbyt dluuuga historia, a wiec zostawiam w tej chwili ten temat……

        „Gdy zacznie brakować wody i nadal nie będzie deszczu uważam że część ludzi zacznie się budzić. Wybaczcie ale medytacje niewiele mogą teraz zdziałać. Obecnie musi dojść do konkretnych działań które realnie wstrząsną tą cywilizacja.”

        no patrz.. i kto to mowi? Lucy, Lucy… ehh… doprawdy nie wiem za co chcesz jeszcze bardziej karac i tak juz mocno pokaranych ludzi.. bo wlasciwszy adres juz Ci podalam.. gdzie spoczywa wieksza odpowiedzialnosc.. i ja jednak wole wierzyc w to, ze zamiast kolejnego zniszczenia dla wszystkich Ziemian spadnie zyciodajny i niosacy uzdrowienie cudowny’zloty deszcz” 🙂

        update

        a to tak troszke by the way

        Inter Dimensional Portal..

        7.8 on the richter scale, Nepal (with aftershocks of about 6.6) 7.4 in New Britain Region, PNG, just before in Switzerland, we had 1.5, this is NOT coincidence, the cause of the earthquake in Switzerland is the French, the French side of CERN, they had an earthquake at 3.5.

        https://outofthisworldx.wordpress.com/2015/05/05/bow-ban-interdimensional-portal-nepal-and-cern/

        update2

        i jeszcze wracajac do tego artu

        Krwawy rytuał w Nepalu: setki tysięcy zwierząt składane w ofierze bogini Gadhimai. A wystarczyłby rozbity kokos…

        to czesc komentarzy pod nim jest jak najbardziej ciekawa, chocby

        mieczyslawski wrote:

        Składanie krwawych ofiar to długa tradycja, każdy zna historię rzezi pierworodnych, kiedy Żydzi uciekali z Egiptu. Ogólnie tu widać absurd wierzeń religijnych – jest wyobrażenie bogów jako wiecznie głodnych wampirów. Ludzie zabijają zwierzęta dla mięsa, ale staramy się to robić zadając możliwie najmniej bólu. Wierzenia nakazują zabijanie dla urojonych bogów i zadawanie bezsensownego cierpienia. Racjonalnie myślący odrzuca to okrucieństwo. Śmierć Jezusa na krzyżu jest nawiązaniem do ofiary z pierworodnych, ofiary z krwi. Miłosierny Bóg nie potrzebuje ofiar.

        http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,17047192,Krwawy_rytual_w_Nepalu__setki_tysiecy_zwierzat_skladane.html

        Lubię to

  2. Kiedyś przeczytałam taki fragment z Izajasza i dzisiaj go odnalazłam , bo pamietam jaka byłam zdumiona jego treścią …. i właśnie skojarzyło mi się z tym linkiem ,co podała Lu-Ci.7
    Coś okropnego , kto lub co sprowadza taki obłęd na „ludzi” ???
    __________________________________________

    11 6 «Co mi po mnóstwie waszych ofiar? –
    mówi Pan.
    Syt jestem całopalenia kozłów
    i łoju tłustych cielców.
    Krew wołów i baranów,
    i kozłów mi obrzydła.
    12 Gdy przychodzicie, by stanąć przede Mną,
    kto tego żądał od was,
    żebyście wydeptywali me dziedzińce?
    13 Przestańcie składania czczych ofiar!
    Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu;
    święta nowiu, szabaty, zwoływanie świętych zebrań…
    Nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości.
    14 Nienawidzę całą duszą
    waszych świąt nowiu i obchodów;
    stały Mi się ciężarem;
    sprzykrzyło Mi się je znosić!
    15 Gdy wyciągniecie ręce,
    odwrócę od was me oczy.
    Choćbyście nawet mnożyli modlitwy,
    Ja nie wysłucham.
    Ręce wasze pełne są krwi.
    16 Obmyjcie się, czyści bądźcie!
    Usuńcie zło uczynków waszych
    sprzed moich oczu!
    Przestańcie czynić zło!
    17 Zaprawiajcie się w dobrem!
    Troszczcie się o sprawiedliwość7,
    wspomagajcie uciśnionego,
    oddajcie słuszność sierocie,
    w obronie wdowy stawajcie!
    Izajasz 1(11-17)

    Lubię to

    1. Michaelo droga, pamietam ten fragment, pamietam doskonale.. jak i kilka innych, zwlaszcza ten, w ktorym mowa o tym, ze pewnego dnia Lew znow bedzie w pokoju z Owieczka lezal… i czulam od zawsze, ze w tych slowach zawarta jest prawdziwa i niezwykle wazna informacja.. i do tego poruszajaca do samej glebi serca.. mnie w kazdym badz razie zawsze mocno poruszala i to czasem az do lez… dlatego.. w zadnym badz razie nie nalezy wyrzucac do kosza starych ”swietych” ksiag, bo nie wszystko w nich jest klamstwem, a jedynie czesciowo zostalo poprzekrecane i wykorzystane w celu manipulacji.. i tutaj zgadzam sie w 100% z Ashayana… czego przykladem jest chocby ten podany przez Ciebie przyklad.. i on jak najbardziej pasuje do tego artu z linku podanego przez Lucy… i tak w ogole to wspolnie (wraz z Ada i duchem Gandhiego:) zainspirowaliscie mnie do podjecia, czy tez wznowienia pewnych dzialan.. pomyslalam sobie, ze moze warto reaktywowac moja ex ‚organizacje’… nawet jesli mnie samej nie udalo sie jeszcze rozwiazac niektorych z wlasnych problemow.. to wiele istot jest w znacznie gorszym polozeniu… tak wiec front wyzwolenia livii -reaktywacja.. Freedom for all living beings and the all worlds.. Respect and Angelic Human Freedom! Human rights of all beings — rights to freedom and peace.. VOICE from Source.. FLOW 🙂

      Lubię to

  3. PS. Przypomniało mi się…Liviu, wczoraj tj. 14.05. lub 13.05 wchodzac na Twoja stronę (wchodząc stukam sobie „liv” „lub „livia” i wyskakuje mi www bloga) napisałam cały wyraz… „listopad” (?)
    Naprawdę zdziwiłam się, dlaczego tak napisało mi się….

    Pozdrawiam 🙂

    Lubię to

  4. Hi, I do think this is an excellent web site.
    I stumbledupon it 😉 I’m going to revisit yet again since i
    have saved as a favorite it. Money and freedom is
    the greatest way to change, may you be rich and
    continue to guide other people.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s