Tajemnica Kwiatu Passiflory

Gaja Garden

Postanowilam przeniesc watek passiflory do osobnej notki i tutaj go kontynuowac, ale zaczne od wczesniejszych zapiskow z notki 

Slonecznie burzliwe przemiany, 9 july 2015 i Passiflora

odkrylam dzisiaj w ogrodzie cudowny kwiat passiflory

DSCF5063

PASSIFLORA

https://pl.wikipedia.org/wiki/M%C4%99czennica

i okazuje sie,ze ta odmiana kwitnaca w naszym ogrodzie to dokladniej Passiflora Blekitna:

https://pl.wikipedia.org/wiki/M%C4%99czennica_b%C5%82%C4%99kitna

choc jakos nie przepadam za ta nazwa nadana tej pieknej roslinie przez katolickich misjonarzy, oznaczajaca doslownie kwiat meki panskiej, albo kwiat pięciu ran.. choc nie tylko.. inne bardziej pozytywne nazwy to – niebieska korona, południowe piękno, kwiat dzikiej moreli, albo – kwiat Jezusa. Specyficzny epitet caerulea oznacza po prostu “Blue” i odnosi się do niebieskich włókien wieńcowych.. a w jezyku natywnej ludnosci Guarani passiflowa to – mburucuyá..

co ciekawe pojedynczy kwiat passiflory kwitnie ponoc tylko przez jeden dzien, po czym zaczyna sie zamykac i rozpoczyna proces przeistaczania sie w owoc.. choc ogolne kwitnienie rosliny utrzymuje sie przez cale lato..

10 july 2015

dzisiaj prawdziwy…

View original post 460 słów więcej

Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

6 thoughts on “Tajemnica Kwiatu Passiflory”

  1. dodam opis wspomnianego snu tutaj.. i doslownie niesamowite jak mi sie to ze soba polaczylo.. passiflora z mira flores i z.. szarakami.. hmm… tym dziwniejsze, ze od dawna nie snily mi sie szaraki – greys.. dziwna sprawa… i sen – nie sen.. znalazlam sie w nim w domu mojej babci.. lezac na lozku nad studnia.. po jednej stronie mialam *m* a po drugiej *j* ktorzy wspolnie mnie do niego przywiazali i jak juz zostalam unieruchomiona to j okrutnie sie nade mna pastwil.. twierdzac, ze szaraki sa bardzo glodne i ze w ten sposob moze je nakarmic.. widzialam wiec doslownie jak wyciaga ze mnie pewna energie, wygladajaca jak krew i jak przygotowuje z niej specjalna papke… w tym czasie widzialam jakies istoty dookola przygladajace sie temu wszystkiemu jak w teatrze… bardziej szarzy, ale pojawilo mi sie tez skojarzenie z OBSERWATORAMI… obudzilam sie z duzym bolem w dolnej czesci brzucha.. pamietajac jeszcze cos w rodzaju statku/bazy? i ze tuz przed przebudzeniem sie poczulam jak z mojej reki cos sie odczepia.. doslownie jakby cos z niej zeskoczylo i uslyszalam taki glosny dzwiek click… wczesniej mialam dziwny problem z zasnieciem, akiedy zanelam i kiedy to wszystko sie wydarzylo mam wrazenie ze minelo bardzo malo czasu.. doprawdy dziwny sen.. tym bardziej, ze kladlam sie spac w calkiem dobrym nastroju.. choc tej samej nocy mialam jeden znacznie bardziej przyjemny sen.. snilo mi sie, ze ogladalam swoje zdjecie z Egiptu.. chociaz nie z fizycznego pobytu w Egipcie.. ale zdjecia wyszly naprawde slicznie.. wygladalam na nich na tak szczesliwa.. na jednym kapalam sie nago w rzece, albo w morzu, ale sadze, ze byl to Nil bo na powierzchni wody unosilo sie pelno rozowych kwiatow lotosu… na innym zdjeciu siedzialam niczym syrena na kamieniu wystajacym delikatnie ponad wode.. i mam wrazenie ze chodzi o File, a dokladniej o oryginalna wyspe ISIS… pamietam tez jedno zdjecie, tak jakby pierwsze z serii, ktore wydawalo mi sie zupelnie abstrakcyjne.. jako ze na duzym bialym ptaku lecialam z Polski do Egiptu, a tym ptakiem byl BOCIAN, choc albo znacznie wiekszy niz normalne bociany, albo to ja bylam znacznie mniejsza? ktos mnie jednak w pewnym momencie namierzyl i zaczal niszczyc wszystkie zdjecia, a tym samym jakby kasowac moja pamiec… przypomnialmi sie pewien egipcjanin ktory w drodze zmadrytu do amsterdamu wciaz mnie molestowal i wrecz sila wyciagal w hadze z autobusu twierdzac ze mam isc z nim bo moj przyjaciel w amsterdamie nie bedzie na mnie czekal.. kilka dni pozniej juz w ede po pierwszym snie o czarnyc maltanskich krzyzach i watku zwiazanym z egiptemprzysnil mi sie bardzo podobny duzy egipcjanin tyle ze tym razem byl kapitanem jakiegos dziwnego samolotu, albo statku kosmicznego i usluszalam jego glos – mam ja.. udalo sie.. ale wracajac do wczorajszego snu.. to.. popoludniem robilam troszke zdjec w ogrodzie i przegladajac je poznym wieczorem na jednym z nich dostrzeglam dziwna postac niby zlana z malym parawanem.. przygladalam sie jej i akurat wtedy do sypialni wszedl Ra i rowniez zwracajac uwage na to zdjecie powiedzial do mnie – ale ciekawa istota.. a ja na to.. a wiec tez ja widzisz.. a on ze tak.. i opisalismy ja w niemal identyczny sposob.. wygladajaca jak polaczenie szaraka z aethien, czyli pewnej formy insekta (D 10 – wega), ale wyzsza i szczuplejsza niz typowe szaraki.. i z tego co mi podpowiada Ra to najprawdopodobniej tzw. Mantis

    null

    i dzieki temu przypomnialam sobie, ze te istoty, ktore obserwowaly mnie w snie wygladaly podobnie, bardzo podobnie do owych Mantis, choc wiem, ze nie wszystko pamietam i moge nieco mieszac.. w kazdym badz razie zaczelam sie zastanawiac czego ode mnie chca te dziwne istoty.. i jak znalazly do mnie dostep.. i szybko zrozumialam, ze chodzi o wplywy ze strony j i m i probe szantazowania mnie.. tym bardziej ze minionej nocy te same istoty powrocily… tym razem chcialy abym zalozyla na siebie fartuszek w kolorze indygo i..

    znalazlam tez cos takiego co idealnie pasuje do mojego opisu, w tym ow dzwiek – click:

    A THEORY ON THE ORIGIN OF GRAYS AND GIANT MANTIS INSECTS
    Abductees have witnessed very tall Mantises communicate with clicking sounds.
    http://www.bibliotecapleyades.net/sumer_anunnaki/reptiles/reptiles68.htm

    do tej pory zupelnie sie nie interesowalam tego typu istotami, a wiec niewiele na ich temat wiem.. pamietam tylko jedna dziwna ogromna niby zlota wazke.. choc niefizyczna.. choc przed pojawieniem sie jej ujrzalam najpierw zloto miodowa siec.. ta dziwna wazka miala conajmniej pol metra dlugosci..

    i jeszcze dodam, ze ten sen ma cos wspolnego z tym, ktory opisalam niedawno:

    https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/07/04/my-independence-day/

    caly komentarz na moment zwariowali zamienil sie w dlugi i dziwny ciag numeryczny zakonczony jednym slowem null, ale po chwili wszystko wrocilo do normy.. nie jestem pewna, czy dobrze robie publikujac ten koment, ale wiem.. ze Ci ktorzy sa nastawieni na zrozumienie – zrozumia 🙂

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s