I ORIGIN

cosmic eye1

POCZATKI

Livia Ether Flow

Ktos mi podeslal wczoraj link do pewnego filmu.. zdazylam go juz obejrzec… i mysle, ze to jeden z ciekawszych filmow jakie widzialam w zyciu.. naprawde uwazam, ze warto, o ile nie trzeba go obejrzec.. film w ciekawy sposob przedstawia kilka istotnych kwestii.. chocby reinkarnacji.. no i te 11 11 11… ja od tego wlasnie momentu zrozumialam, ze autor filmu stara sie przekazac cos glebszego na temat matrixu, a pozniej niezwykle sie rozwinal watek reinkarnacji:

I ORIGIN

pod ponizszym linkiem mozna obejrzec caly film w wersji polsko-jezycznej

http://www.cda.pl/video/180100ed

***

ada

Dzięki Liviu za linka do filmu „I ORIGINS” właśnie go obejrzałam.

Poruszający, a te „oczy”… jak gwiezdne wrota…. jak portale…

Livia Ether Flow

tak, doslownie Ado… i pomyslec jak gleboki sens moze sie kryc w niektorych przyslowiach.. chocby, ze:

oczy to zwierciadlo duszy

we mnie ten film wyzwolil troche osobistych i bardzo glebokich wspomnien..

naprawde warto go obejrzec… i chocby ta kwestia szczesliwych jedenastek, ktore wcale tak szczesliwe sie nie okazaly.. pamietam jak przed 11 11 11 troche ludzi pisalo o swoich doswiadczeniach z nagminnie sie im wyswietlajacymi 11 11 i ze od tego momentu zaczely sie dziac w ich zyciu rozne niedobre rzeczy.. a wiec cos w tym jest… i w zadnym badz razie to nie science fiction, choc do takiej szufladki film wrzucono…

Cosmic Eye

8e30fda3daff00573e6d80afe596d4f2

Amenti Project, Amsterdam Class 9

Which activations can you see for yourself in your eyes?
• When your C-Seals progressively open, our Adjugate Twins bond; they will draw
in both Manifest Bodies, transmuting their Atomic matter to Celestalline.
• By bringing the Spirit Body frequencies back into the Light Body frequencies,
certain activation levels of the Celestalline Wave in the Rasha Bodies will show
in the eye-rings before turning the Atomic Body progressively into liquid light.
• Then you would get a pretty pale turquoise ring—an Aqualene Sun Ring—around
the space between the whites of your eyes and where your iris is.
• Inside the turquoise ring is an indigo blue ring between the pupil and the iris.
• The iris corresponds with where you are now, just before your Adashi in the
future.
• The whites of your eyes correspond with the frequencies of the Adashi Cycles.
Because of the Eye of God structure in your head, these LaVa Currents would
eventually come out of your eyes—the Eyes of Love.
• The starburst around the pupil shows which Allurean Chamber Lines of the Spirit
Body you have opened.
• There would be flickering rainbow colors coming out of your pupils, and you may
get little bursts of feeling eye-burning, as if frequency is flying out your eyes.
When you are going into Adashi Ascension, having released your C-Seals, these
LaVa Currents would show on the pupil and all the bands in the eyes would
activate, each showing a specific color.

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/07/26/amenti-project-amsterdam-class-9/

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

marek pisze:
Sierpień 24, 2015 o 18:34

A dusza tak jak na filmie wskazanym przez Livię, przejawia się w oczach i one wyrażają jej tożsamość, tylko nikt z recenzentów filmu nie dostrzegł niewoli inkarnacji, bo ta w miarę rozwinięta wszechstronnie osoba która zmarła/bo na duchowy rozwój już wymiotuję/kobieta , odrodziła się wśród….. nie powiem czego, żeby nie obrażać milionów i ma udowodnić co? że, g******o wymieszane z tegorocznymi powidłami jest rozwojem duchowym.

Witaj jedności wyrazu strono MŻ, witajcie myśliciele tej strony i obrońcie się przed zarzutami na stronie Livi mówiącymi o komercializacji waszej strony.

Te zarzuty wciąż sam podnoszę. Albo to jest mistyka, aż po absurdy, albo klub ułożonych przekonań pań i jednego pana.

m

https://nnka.wordpress.com/2015/08/20/mysloksztalty-matrix-niewidzialny-swiat-zmartwychwstanie/#comment-51218

A dusza tak jak na filmie wskazanym przez Livię, przejawia się w oczach i one wyrażają jej tożsamość, tylko nikt z recenzentów filmu nie dostrzegł niewoli inkarnacji

Jak to nie Marku? to jest ukazane w az nader oczywisty sposob… ale po to jest film, aby go obejrzec, a nie tylko czytac na jego temat recenzje… zdradzilam tylko, ze te lucky elevens okazaly sie byc wcale nie takie lucky… to byl wazny epizod.. przynajmniej dla mnie.. ktory warto polaczyc z cala reszta… zreszta o falszywym systemie reinkarnacyjnym pisalam dzisiaj Margo:

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/08/22/udrowienie-meskosci/comment-page-1/#comment-46581

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/08/22/udrowienie-meskosci/comment-page-1/#comment-46595

Komentarze z notki:

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/08/22/udrowienie-meskosci/

Reklamy

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

1 thought on “I ORIGIN”

  1. Jak opuscic system reinkarnacji’

    https://krystal28.wordpress.com/2014/08/25/jak-opuscic-system-reinkarnacji/

    Nefilim
    lis 18, 2014 @ 23:18:56

    W tej całej karmie prezentowanej klasycznie, jest jedno istotne oszustwo, które budzi nieufność dla tej idei. Otóż nauczanie ZAWSZE przebiega sprawniej, jeżeli nauczany pamięta swoje grzeszki i przewinienia. Wiesz co i za co i co masz naprawić. W naszej kłamliwej karmie, panuje niewiedza co do swoich przeszłych uczynków. Jaki jest cel zasłaniania wcieleń i wiedzy popełnionych błędów, jeżeli ktoś chciałby abyśmy je naprawili ze zrozumieniem ? Z pewnością nie jest nim troska o efektywność krzywej naszego uczenia. Tylko jeden cel mi się jawi. Tak naprawdę nie chodzi, byśmy się uczyli i wzrastali, tylko byśmy nabierali ULEGŁOŚCI wobec kreatorów karmy. Dlatego ostatnio krążące sugestie, że karma jest kłamstwem a tunele światła to zapętlająca manipulacja, trafiają do Nas. Czuliśmy, że coś jest w tym nie tak. Niepamięć. Esencja istoty kłamstwa karmy, jako techniki nauczania. Karać dziecko tydzień po przewinieniu ? „-A za co to ? -A za jajco”. Tak mniej więcej wygląda edukacja z pomocą tego pospolicie prezentowanego systemu. Naucz psa łaciny żeby tyle nie chciało mu się jeść. Skrajny bezsens, który wreszcie odnajduje swoje rozwiązanie w uznaniu, iż system pochodzi od Wielkiego Architekta Oszusta i jego popleczników.

    https://krystal28.wordpress.com/2014/08/25/jak-opuscic-system-reinkarnacji/#comment-35661

    a ponizszy komentarz Agnieszki bardzo mi przypomina moje doswiadczenia z tzw. Wiezami Matrixu i windami, o ktorych przypominalam niedawno w ponizszym komentarzu:

    https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/08/19/przemiany-2015/comment-page-1/#comment-46552

    Agnieszka
    paź 04, 2014 @ 09:53:41

    mam ciekawe spostrzeżenie. Wcześniej pisałam, że na fb są grypy o życiu po życiu o przerabianych lekcjach. Prowadzi je ta sama osoba. W jednej z grup napisałam, że tyle rozprawiają o lekcjach i reinkarnacji a nic o zagrożeniach, o Demiurgu, o wmanipulowaniu w powrót na ziemię i bolesne lekcje.Grupa jest bardzo rozmowna, kilka osób wykazuje duże oczytanie, ale na mój post nie było żadnej odpowiedzi. No cóż chciałam dać osobom tam coś do przemyślenia, uwazam, ze to mój obowiązek.

    Chciałam też opowiedzieć mój sen dzisiejszy, bo chyba toczyłam walkę o zmanipulowane duszyczki. Może ktoś miał cos podobnego. Byłam z grupką osób i jechaliśmy do diabelskiego młyna. Był potężny i róznił się od tych nam znanych, Był bardzo futurystyczny, samo koło było na wysięgniku, a ten wysięgnik zespolony z potężną wieżą. Na miejscu okazało się, że są różne poziomy, ale żeby dostać się na najwyższy trzeba było pokonać tych, co przed nami. Znamienne było to, że te osoby to dzieci i młodzież ( młode dusze?). Na każdym poziomie jakiś dzieciak miał broń, udwało mi się przedzierać z piętra na piętro bez draśniecia, ktoś mi towarzyszył,ale ileś osób było trafinych. Na ostatnim najwyższym poziomie zostałam jakby parę razy draśnięta, ale w sumie kule się mnie nie imały. pierwsza wbiegłam do takiego pomieszczenia. Tam była już starsza młodzież, to byli jacyś super sportowcy. Zobaczyłam zafoliowanego chłopaka leżącego jakby na taśmie, ale taśma była nieruchoma. Dziewczyna jeszcze leżała gdzieś niżej. Nie wiedziałam o co chodzi, ale wiedziałam, że dzieciaki są oszukiwane i że trzeba je ratować. Miałam coś jakby proszek prawdy – takie małe czerwone nasionka. Pamiętam, że sypnęłam nimi w twarz trenera tej młodzieży, rozbłyskiwały jak małe fajerwerki.”trener” strasznie zgrzytał zębami z wściekłości, że go zdemaskowałam.Nie pamiętam czy były inne fałszywce, ale wiem, że całą tę wieżę pełną dzieciaków uratowałam.

    https://krystal28.wordpress.com/2014/08/25/jak-opuscic-system-reinkarnacji/#comment-35300

    to opis jednego z moich doswiadczen z tzw. wiezami matrixu:

    Przejscia pomiedzy swiatami..

    Byc moze nie zapamietalabym tego snu, gdyby nie silne pragnienie, ktore skutecznie mnie wybudzilo. Byla okolo 4 nad ranem, Yarek jeszcze siedzial przy komputerze i tlumaczyl jakis tekst, a wiec moglam sie z nim podzielic tym czego przed chwila doswiadczylam, a tym samym jeszcze lepiej utrwalic sobie ten sen. Dodam jeszcze, ze tego typu istoty nie snily mi sie juz od wielu lat, w ogole sen skojarzyl mi sie z tymi wszystkimi, w ktorych probowalam uciec przed tzw. Szarakami..

    A oto i sam sen…

    Poczatkowo znajdowalam sie w pewnym niesamowitym budynku, w ktorym kazde z drzwi prowadzily do innego swiata.. Budynek byl tak ogromny, ze nietrudno bylo w nim zabladzic.. Pamietam jak trafialam do roznych miejsc.. W jednym z nich czekal na mnie chlopiec, ktory mial mi cos do przekazania.. Akurat gdy sie zblizalam, chlopiec zostal przez kogos zaatakowany.. Czulam, ze chodzi o to cos co przechowuje dla mnie i w zwiazku z czym narazony jest na rozne problemy.. Na szczescie udalo mu sie pozbyc napastnika i szczesliwie przekazac mi to cos, czyli pewne urzadzenie, przypominajace troche aparat fotograficzny, a troche kamere.. Wlaczylam ja i zaczely sie wyswietlac pewne filmy..

    Nastepnie weszlam w takie drzwi, ktore doprowadzily mnie z powrotem do mojego swiata, do wlasnego domu.. Usiadlam na tarasie z widokiem na las.. Zblizal sie wieczor, niebo powoli ciemnialo i zaczynaly sie na nim pojawiac pierwsze gwiazdy.. Moja uwage przykulo jednak cos innego.. a mianowicie pewne wzory i symbole narysowane na niebie jakby chmurkowa kredka, czyli cos w rodzaju sladow jakie pozostawiaja po sobie lecace samoloty.. Przypominalo to tez nieco zbozowe piktogramy, tyle, ze te zostaly wykreowane na niebie.. Przygladalam sie uwaznie tym rysunkom i probowalam cos z tego zrozumiec i wtedy w jednej chwili znikly.. Jednak tuz w slad za nimi po krotkiej chwili pojawily sie inne.. Pomimo tego, ze zrobilo sie juz zupelnie ciemno, byly doskonale widoczne.. Mignelo mi tez jakies swiatelko, ktore jak czulam ma z tym jakis zwiazek.. Bylam juz pewna, ze chodzi o UFO.. I mniej wiecej w tym czasie ujrzalam jak znad drzew w lesie leci w naszym kierunku wirujace swiatlo w kolorze jasnego fioletu.. Wirowalo w taki dziwaczny sposob, jakby sie trzeslo.. w sumie nieco podobne, do tych, ktore faktycznie zaobserwowalam w naszej okolicy* Zblizalo sie coraz bardziej, emanujac przy tym takim bardzo razacym blaskiem.. Czulam z jego strony nieprzyjemna wibracje, a z mojej pamieci wyskoczylo na wierzch troche innych odczuc i wspomnien.. Chwycilam szybko Jenny za raczke i zamknelam drzwi, a nastepnie wbieglam na poddasze, choc cos mi mowilo, ze to przeciez nic nie da, bo wiem to juz z doswiadczenia, ale… Pamietam juz tylko stojacych obok mnie i Jenny trzech Szarych, takich bardzo groteskowych.. Byli ubrani w granatowe dresy (widzialam juz takie dresy, kojarza mi sie z wojskowymi, albo policjantami? ), a jeden tak dziwnie chodzil, na kolanach.. W tym bylo tez cos koszmarnego.. Mialam wrazenie, ze zaraz zwymiotuje, ale sprawy potoczyly sie bardzo szybko.. Pamietam, ze trzymajac sie z Jenny mocno za rece, znalazlysmy sie doslownie w ulamku sekundy (tak mi sie zdaje) w ich swiecie, na planecie, ktora z jednej strony bardzo przypominala nasza, a z drugiej wszystko bylo tam takie obce.. Czulam ogromny smutek.. Balam sie przede wszystkim o mala.. Szarzy powiedzieli, ze mamy isc za nimi, na spotkanie z kims.. Padlo dokladne okreslenie z kim, ale nie pamietam.. Patrzylam na nogi tego najdziwniejszego Szaraka i wzrastala we mnie coraz wieksza niechec, a jednoczesnie sila, aby sie z tego wyrwac i wtedy wlasnie przypomnialam sobie jak mam tego dokonac.. Chwycilam Jenny jeszcze mocniej za raczke i w jednej chwili wraz z nia wywinelam sie do tylu, szybko przy tym odliczajac.. zaczelam biec, jakby frunac doslownie.. Powiedzialam tez cos w rodzaju, ze nie macie nad nami wladzy, i ze znow jestesmy w naszym swiecie.. a moze w naszym snie? w kazdym badz razie zrobilam mocny skok i w blyskawicznym tempie wyladowalysmy znow na Ziemi..

    http://between.salon24.pl/121258,przejscia-pomiedzy-swiatami

    o kilku innych wspomnialam we wczesniejszym linku

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s