Ale Noc! 28 september, Bloody Moon i glebokie przemiany wzorcow…

Polozylam sie okolo 2.30. Poczatkowo nie dzialo sie wlasciwie nic.. zapytalam sie nawet Ra, czy czuje moze cos szczegolnego, ale on na to, ze ma jedynie pelna glowe… a ja.. hmm, wrecz przeciwnie.. czulam ogromny spokoj i jeszcze wieksza cisze, choc juz po chwili wlasnie z tej ciszy zaczelo sie wylaniac coraz dzwiekow i calych sciezek dzwiekowych.. po prostu ocean dzwiekowych fal… przy czym jedna z tych dzwiekowych sciezek dobiegala mnie wyraznie ze strony zasypiajacego Ra..  slyszalam wyraznie hinduska muzyke.. doslownie poszczegolne slowa…. Maha Ra.. i tak dalej… a potem pojawil mi sie wyrazny przekaz, ze to Rishikesh i tu przypomniala mi sie senna rzeka Rishi – rzeka swiatla, ktora dawno temu splynela na Ziemie tworzac rzeke Ganges.. nastepnie ku mojemu zdziwieniu zaczela sie spod ziemi wylaniac przeogromna meska postac.. jakby zywa statua… o blekitnej skorze przechodzacej w indygo.. choc bardzo przypominajacej Rakesha.. i w pewnym momencie kiedy mezczyzna otworzyl oczy i spojrzal w moja strone uslyszalam, ze to Nowy Shiva… co naprawde bardzo, ale to bardzo mnie zaskoczylo.. jako ze nie przepadam akurat za ta postacia… Zrozumialam jednak ze wiaze sie to z jakims nowym kodem.. i ze to bardzo wazne.. i ze nawet dla destrukcyjnego Shivy czas na zmiany.. Wowczas powiedzialam do niego – spojrz – kielich zycia jest teraz pelny.. jak mozesz go zniszczyc? *aisha-znaczy zycie… flow.. I wowczas nastapila zmiana… teraz od drugiej strony zaczal mnie dobiegac spiew, ale bardziej praslowianski i zrozumialam, ze to bardziej moja linia.. choc trwalo to bardzo krotko.. i juz po chwili zaczelo sie zlewac w jeden dzwiek – intensywny krysztalowy nurt… i tak po chwili najzwyczajniej zasnelam… Kiedy sie przebudzilam… sypialnia tonela w kompletnej ciemnosci.. i pierwsza mysl… a gdzie ksiezyc? przeciez przed zasnieciem swiecil jak neon.. i kiedy tylko wyjrzalam za okno.. zrozumialam.. oh my! a wiec jednak.. ksiezyc zdawal sie byc teraz niemal idealnie czerwony… choc swiecil sie wciaz jego dolny brzezek, ale i on po chwili zanikl…. a caly ksiezyc krwiscie sie przemienil.. wygladalo to doprawdy niesamowicie.. choc wciaz ulegalo nieustannym przemianom.. w zwiazku z czym w pewnym momencie ksiezyc stal sie wrecz  czerwono-czarny, a potem przez moment zaczal przypominac swietlisty dysk jakby z ludzka glowa w centrum.. i choc nie moglam skojarzyc jej rysow to wydawala sie dziwnie znajoma… czulam przy tym glebokie poruszenie.. potem zaczal sie proces coraz wiekszego zanikania, az w koncu ksiezyc stal sie prawie niewidoczny.. a ja zaczelam na nowo odplywac w sen… kiedy sie przebudzilam kolejnym razem.. byl juz prawie swit.. choc ksiezyc zdawal sie byc wciaz w tej samej pozycji.. tyle, ze teraz calkowicie bialy.. w dodatku po jego dwoch stronach znajdowaly sie dwa biale skrzydla! przebiegla mi przez glowe mysl, ze to dziwne.. szybko jednak zapadlam w ponowny sen.. w ktorym znalazlam sie w polsce, w domu mojej babci.. doslownie nad podziemna studnia.. i z tej pozycji kontynuujac teraz ksiezycowe obserwacje… choc co ciekawe widzac jak ”srebrny glob” rozposciera sie idealnie na emerald guardian dome.. tyle, ze widzialam to wszystko jakby poprzez jakis dziwny ekran… albo portal… widzialam jak zachodza w nim kolejne zmiany.. choc takie bardzo glebokie i na wielu poziomach… pamietam tez jakby jakies astronomiczne diagramy (my stary map).. az do momentu kiedy ksiezyc przybral postac bialej skrzydlatej kuli… i przyszlo mi na mysl – Skrzydla IsIs.. ksiezycowa aktywacja – powrot do kodow pra-matki… Kiedy sie przebudzilam okazalo sie, ze Ra nie moze juz spac.. ze jakis dziwny dzwiek nie daje mu spokoju.. i zrozumialam, ze to podziemna studnia.. jakby sie zaciela, jakby jakas awaria.. dziwne.. pierwszy raz taki dzwiek tutaj.. powiedzialam wiec Ra o tym.. ze wlasnie wrocilam z domu mojej babci, znad studni.. i kiedy tylko mu o tym powiedzialam… zapanowala kompletna cisza… dziwny dzwiek ucichl… doslownie jakby za sprawa wyzszej magii, choc moze to tylko dziwny przypadek… Dodam tez, ze w czasie minionej nocy bylam jeszcze w kilku roznych miejscach aczkolwiek wszystkie senne watki ukladaja sie w spojna historie… potrzebuje jednak chwilki czasu, aby to jakos poukladac i przekazac.. choc czesc z tego juz mi sie zdazyla ulotnic.. plus taki, ze w czasie snu notowalam to wszystko na biezaco.. wlasnie na tym niefizycznym ekranie.. 

ahh, w czasie kiedy fizycznie obserwowalam krwawy ksiezyc widzialam duzy ruch dookola niego.. jakby energetyczny trojkat.. do tego duzo jasnych rozblyskow wokol… przez moment jego barwa przypominala miesiaczkowa krew.. i przyszedl mi na mysl kawalek sepultury – roots, bloody roots, ale to bardzo ciezkie klimaty … nie bede go wiec tutaj wstawiac.. choc klimaty niestety ciezkie jak i sama miazma zwiazana z klatwa jahwe.. i w tym miejscu polecam ostatnia notke Lisy Renee nawiazujaca wlasnie do aktualnej krwawej pelni i zachodzacych glebokich przemian:

rozdzielenie swiatow 1

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/09/24/rozdzielenie-swiatow-wrzesien-2015-cz-i/

rozdzielenie swiatow 2

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/09/27/rozdzielenie-swiatow-wrzesien-2015-czesc-ii/

co do tego bialego ksiezyca ze skrzydlami.. to hmm.. przychodzi mi tu na mysl – syriusz, albo oba skrzydla jako syriusz a i syriusz b… oraz n… wlasnie taki uklad widzialam nad egd.. choc najbardziej lirianski ksiezyc – avalon.. 

wiecej w komentarzach pod notka:

click

livia 

Advertisements

Autor: Livia Ether Flow

‚I am the child of Earth and starry Heaven’ Freedom for all living beings and the all worlds.. Deeper than memory.. beyond the time…. i send you blessings where you are ♥ ƸӜƷ ♥ Livia Ether Flow LiRa https://liviaspacedotcom.wordpress.com/

17 thoughts on “Ale Noc! 28 september, Bloody Moon i glebokie przemiany wzorcow…”

  1. Git, całkiem dobrze to zobaczyłaś ;p

    a teraz popatrz na to jak twoją wizję różni szarlatani będą modyfikować dopasowując ją na potrzeby mamienia swoich „padawanów”. Jak różne cobry czy parkery zaczną błyszczeć tym „cudzym” światłem chwaląc się „swoim” dokonaniem.

    Jeszcze powinno być jedno kończące „BUM” w bębny ale to może za kilka dni się je dogra jak już opadną i spłoną FAŁSZYWE GWIAZDY.

    Lubię

    1. @Ktoś

      ”Git, całkiem dobrze to zobaczyłaś ;p”

      Przede wszystkim zaskoczyl mnie ten kierunek.. Rishikesh.. no i ow Nowy Shiva.. moje mysli krazyly wczesniej wokol innych miejsc.. ale stamtad wlasnie dobiegla mnie muzka i za nia podazylam.. nie za bardzo jedynie rozumiem tego incydentu ze studnia..

      @ada

      Ja wybudziłam się ok.3:20 nad ranem i zauważyłam, że księżyc nadal jasno świeci

      hmm, ciekawe Ado.. ja tez obudzilam sie mniej wiecej w tym czasie… w kazdym badz razie kiedy spojrzalam na zegarek byla 3.40.. a wiec musialam zasnac doslownie na chwilke.. co ciekawe.. wcale sie nie nastawialam na ogladanie ksiezyca… myslac, ze jak juz zasne to obudze sie rano.. tak wiec mialam niesamowita niespodzianke… tym bardziej, ze ksiezyc w momencie kiedy go ujrzalam wygladal mniej wiecej tak:

      null

      choc to zdjecie z poprzedniego krwawego ksiezyca z dnia 4 kwietni 2015.. wykonane w Auckland, New Zealand przez Phil’a Walter’a/Getty Images….

      gwiazd zadnych nie dostrzeglam.. mialam jedynie perfekcyjny widok na sam ksiezyc.. znajdujacy sie idealnie pomiedzy dwoma drzewami.. ale dzisiaj wciaz mam takie dziwne odczucie, ktorego poki co nie potrafie wytlumaczyc, a mianowicie, ze to Gwiazdka.. hmm.. wciaz tez widze – choc wewnetrznym wzrokiem – pewna jasna gwiazde w oddali…. i poki co po prostu sie jej przygladam…

      Lubię

      1. ..ale dzisiaj wciaz mam takie dziwne odczucie, ktorego poki co nie potrafie wytlumaczyc, a mianowicie, ze to Gwiazdka.. hmm.. wciaz tez widze – choc wewnetrznym wzrokiem – pewna jasna gwiazde w oddali…. i poki co po prostu sie jej przygladam…

        Ciekawe, bo wczoraj mimo, iż podziwiałam rozgwieżdżone po mojej lewej stronie niebo, cały czas moją uwagę ściągała jedna gwiazda. Po około 10-15 minutach kiedy spojrzałam na prawo, na księżyc, trochę przykrywały go chmury i już był w fazie rogala, jednak zaćmienie było ciemno szare, czyli nie załapałam się na czerwony akcent.

        Liviu co masz na myśli pisząc „….ze to Gwiazdka…”?

        Lubię

      2. Ciekawe, bo wczoraj mimo, iż podziwiałam rozgwieżdżone po mojej lewej stronie niebo, cały czas moją uwagę ściągała jedna gwiazda.

        Na lewo od Ksiezyca.. moze Andromeda??? ale nie jestem pewna..

        ”Liviu co masz na myśli pisząc “….ze to Gwiazdka…”?”

        hmm.. chodzi o taka bardzo specyficzna aure Ado.. jakby to byla gwiazdka bozego narodzenia.. wiem, ze to brzmi dziwnie, ale tak to po prostu odbieram.. ogolnie jako cos pozytywnego.. choc wciaz nie wiem jak to lepiej wytlumaczyc.. moze tej nocy dowiem sie czegos wiecej… gwiazda, ktora wciaz mam przed swoimi oczami swieci tak pieknie.. bialo-srebrnym swiatlem.. i kojarzy mi sie z kosmiczna latarnia.. gwiazda – nadzieja – droga powrotna do zrodla.. podaze wiec tej nocy za jej blaskiem 🙂

        Lubię

      3. „…jakby to byla gwiazdka bozego narodzenia.. ogolnie jako cos pozytywnego.. ”
        Niesamowite Liviu , ale miałam identyczne odczucia 🙂

        Lubię

      4. Niesamowite Liviu , ale miałam identyczne odczucia :)”

        to jest juz bardzo niesamowite Ado! 🙂 mnie samej poki co nie doszlo nic klarownego… cala noc przespalam, choc nad ranem mialam kilka ciekawych snow, ale o tym nie teraz… zauwazylam wlasnie info, ze NASA potwierdzila istnieje wody na Marsie:
        http://www.fakt.pl/swiat/jest-woda-na-marsie-nasa-potwierdza-woda-na-marsie,artykuly,580203.html

        i tu mi sie przypomnialy opowiesci 3 letniej Jenny.. o tym jak noca w czasie snu jest zabierana wraz z grupka innych dzieci na Marsa aby zajmowac sie uzdrowieniem marsjanskich wod oraz ogolnie uzdrowieniem Marsa… a to bylo 5 lat temu! wkleje tu caly komentarz.. jako, ze co ciekawe wspominalam w nim takze o pewnej gwiezdzie:

        Livia Ether Flow Submitted on 2015/05/31 at 14:53 | In reply to ada

        Kiedy przeczytałam o medytacji „Wolności dla Kolonii” pierwsze co pomyślałam to było„co oni kombinują?””

        ADO dokladnie takie same pytanie zadalam sobie w trakcie pisania notki o Moldawicie i Graalu.. Co oni wlasciwie kombinuja? Zwlaszcza po tym gdy dowiedzialam sie o tym pokazowym uderzeniu meteorytu.. Tak jakby chodzilo o sciagniecie w kierunku Ziemi czegos znacznie wiekszego… i byc moze nawet wylapalam to cos ostatniej nocy.. ten dzwiek.. jakby chodzilo o jakis obiekt – Krysztalowej Gwiazdy? z cala pewnoscia jakis kosmiczny obiekt ewidentnie.. ale gdzie dokladnie sie znajdujacy nie wiem.. mialam tylko wrazenie, ze probuje poprzez ten prysznic swiatla otworzyc cos co sie znajduje pod ziemia.. tak jakby na wschodzie..

        Smutne jest to, że cała grupa budzących się ludzi uczestniczy w różnych medytacjach z dobrych, szlachetnych pobudek i nie zdaje sobie sprawy, że ich energia jest wykorzystywana do zupełnie innych celów, nie wiadomo przez kogo.

        dokladnie!!! i wlasnie o tym pisalam w notce, choc bardziej w kontekscie wydarzen 11 11 11, poprzez Otwarcie się na kontrakty przedurodzeniowe przed portalem 12.12.12 i tak doszlam do dnia wczorajszego… Nie pamietam nic wiecej, jedynie w snie ukladalam na niebie jakies 3 energetyczne obrazy, w 3 roznych wersjach kolorystycznych, ale nie mam pewnosci, czy to jest zwiazane.. ahh.. jak sie okazuje byl kiedys taki stary amerykanski komiks o pt. Agent Cobra… i tak mi sie to skojarzylo z tym obrazkiem z notki o Wyzwoleniu Kolonii:

        ale przypomnialy mi sie tez czeste opowiesci Jenny o Marsie (ona nie miala pojecia o Borysie, chlopcu z marsa, wiec gdy pewnego dnia jej o nim powiedzialam – byla zaskoczona, ale: https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2013/07/30/dzisiejsze-wizje-i-obrazy-30-lipca-2013/comment-page-1/#comment-5630) ktory byl kiedys piekna planeta, zanim zostal zniszczony i ze jej zadaniem w snach bylo miedzy innymi uzdrawianie Marsa.. to bylo najintensywniejsze w okresie kiedy miala 3-5 latek.. Zaczelo sie od tego, ze pewnego dnia opowiedziala mi sen o tym jak przeszla przez jakis magiczny mostek na druga strone, bo tam czekali na nia jej przyjaciele – wilk i sowa i ze tak znalazla sie w innej zaczarowanej krainie.. i wtedy wyskoczyl na powierzchnie watek ET i latajacych kul, ktore od tego momentu niemal kazdej nocy zabieraly ja wraz z grupa wybranych dzieci w inne miejsce, poza Ziemie, etc.. czasem sie budzila przerazona i zalana lzami, choc czesciej zadowolona.. opowiadala mi nawet szczegolowo o swojej pracy z kolorami, z woda.. miedzy innymi jak jeszcze z trojka innych dzieci poprzez wprowadzanie spejalnych barw wplywali uzdrawiajaco na wode wlasnie w celu uzdrowienia tej innej bardzo zniszczonej planety, choc te dzialania mialy tez scisly zwiazek z Ziemia – specyficzny rodzaj polaczenia – magiczny mostek.. etc…w kazdym badz razie pewnego razu po przebudzeniu sie powiedziala do mnie:

        MAMUSIU BEDZIESZ ZE MNA W SNIE?

        i jakze moglabym odmowic.. w ten jednak sposob juz pierwszej nocy mnie samej przysnilo sie cos bardzo bardzo dziwnego i zbieznego ze snami Jenny… choc fakt, ze juz wczesniej mialam wiele dziwnych i niesamowitych snow, w tym o UFO, to jednak w tym przypadku chodzilo o bardzo specyficzne podlaczenie sie.. przede wszystkim ujrzalam malowana na niebie tak jakby napredce chemtrailsowa siec, a nastapnie uslyszalam dziwny dzwiek i poprzez te siec zaczal sie do mnie zbllizac kulisty obiekt.. a potem ocknelam sie na innej planecie, gdzie bardzo wiele istot potrzebowalo pomocy.. po prostu zalamka.. jedna byla szczegolnie brutalnie torturowana.. uslyszalam wiec – ze jedyny sposob w jaki moge tej istocie pomoc i uwolnic ja przed dalszymi torturami to ja urodzic. zgodzilam sie!!!

        tak wiec to wszystko jest niezle zakrecone, choc sama staram sie szukac jak najprostszych i mozliwie jak najlepszych rozwiazan dla siebie i dla ogolu, ale czasami.. ehh, jak to sie mowi do tanga trzeba dwojga… ponadto wiem na wlasnym przykladzie, ze czasem naprawde chcac dobrze dla innych, po prostu sama sie w cos wpakowalam.. ale nie zamierzam absolutnie sie kisic z tego powodu w zalu.. raczej skupic na szczesliwym rozwiazaniu.. zdecydowanie!

        Nasza ”ziemska gra” z całą pewnością zmierza do finału, już czas, aby na Ziemi
        ponownie zamieszkała świadomość, bezwarunkowa miłość, dobro, harmonia i pokój

        dokladnie ADO kochana
        niechaj tak sie stanie! ❤

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/05/30/jak-wygladal-jezus-jako-maly-chlopiec/comment-page-1/#comment-45178

        Dodam tylko, ze GWIAZDA, ktora widze kojarzy mi sie bardzo, bardzo pozytywnie.. i w tym momencie blysnela mi mysl, ze ta KRYSZTALOWA GWIAZDA, o ktorej wspomnialam w zwiazku z Cobra to byc moze – NEW JERUSALEM

        Zajrzalam tez na strone Cobry i widze krotkie info:
        http://2012portal.blogspot.nl/2015/09/september-monthly-update-by-cobra.html

        i po komentarzach widac, ze czesc ludzi jest zawiedziona..

        Lubię

  2. Rzeczywiście niezwykła noc i niezwykłe sny…
    Ja wybudziłam się ok.3:20 nad ranem i zauważyłam, że księżyc nadal jasno świeci, jednak kiedy wyszłam na zewnątrz zobaczyłam tak cudownie rozgwieżdżone niebo, że zamiast patrzeć na księżyc podziwiałam gwiazdy.

    Lubię

  3. 1.
    Przede wszystkim zaskoczyl mnie ten kierunek.. Rishikesh.. no i ow Nowy Shiva..

    – czemu?

    Śhiva to przecież „(MAHA) Ryszi – tytuł hinduistyczny.”

    A co do samej nocy, to wyszło lepiej niż myślałem. Cicho, spokojnie, skutecznie i co najważniejsze bez zbędnych fajerwerków. ;D

    2.
    ze to Gwiazdka.. hmm.. wciaz tez widze – choc wewnetrznym wzrokiem – pewna jasna gwiazde w oddali…. i poki co po prostu sie jej przygladam…

    — ta gwiazda to zapewne..no właśnie… podaj/ odgadnij jej oznaczenie kodowe. 😉

    3.
    Powinienem jeszcze coś mądrego tu napisać ale z tej rozpierającej emocji …

    „MIAU powiedział niegrzeczny kotek i poleciał broić na własną gwiazdę świecącą sobie w oddali..

    Bo to bardzo niedobry kiciuś był, normalnie gwiezdny zakapior. ;p

    PS.
    Takie noce dawniej nazywano TAJEMNICĄ….. nie, nie WIARY…. ŻYCIA,
    niach, niach, niach, niach, niach…….

    Czujecie się dzięki niej „ziluminowani” bardziej ? 😀

    Lubię

    1. Śhiva to przecież “(MAHA) Ryszi – tytuł hinduistyczny.

      PIESN RISHI.. RISHI SONG.. i coraz bardziej dociera do mnie dlaczego.. dlaczego wlasnie ten kierunek… przeciez.. i jeszcze ciekawa sprawa, ze imie Rakesh oznacza księżyc.. link.. a to wlasnie przez Ra zaczela sie manifestowac ta muzyka …

      — ta gwiazda to zapewne..no właśnie… podaj/ odgadnij jej oznaczenie kodowe. ;)”

      pod jasna nadziei gwiazda… ciag dalszy powinienes znac… i w tej chwili wlasnie to do mnie przychodzi…

      A co do samej nocy, to wyszło lepiej niż myślałem. Cicho, spokojnie, skutecznie i co najważniejsze bez zbędnych fajerwerków. ;D”’

      a wiec mamy podobne odczucia.. jest lepiej niz moglo byc.. cos zostalo odpowiednio przekierowane.. zmieniony kod.. niszczyciel stal sie obronca… i tak trzymac 🙂

      liv

      Lubię

  4. 1.
    „niszczyciel stal sie obronca”

    – Śhiva ZAWSZE jest tym czym jest a oczekiwania (zwłaszcza kastratów) go NIE RUSZAJĄ. 😀

    2,
    „pod jasna nadziei gwiazda… ciag dalszy powinienes znac… i w tej chwili wlasnie to do mnie przychodzi…”

    — nie, nie znam. Dlatego pytam.

    Lubię

    1. Śhiva ZAWSZE jest tym czym jest

      gdyby to bylo takie proste, ze kazdy jest zawsze tym kim jest i nigdy sie nie zmienia 🙂
      zmieniaja sie jednak nie tylko ludzie, ale i istoty z wyzszych poziomow istnienia.. cale grupy istot – kolektywy i federacje.. niektore upadly i zaczely sie ponownie podnosic – przechodzic na wlasciwa strone – wracac.. ale to wszystko jest naprawde zlozone… tak wiec.. moj osobisty odbior doswiadczenia z minionej nocy jest taki a nie inny.. ze cos sie z pewnoscia zmienilo… naszla mnie tez taka mysl, ze skoro imie Rakesh oznacza w sanskrycie KSIEZYC, a to wlasnie jego glowa nakladala mi sie na Shive.. glowa-glowica-lingam.. to naprawde ciekawe.. Uwazam, ze cos zostalo zakodowane w zwiazku z ta wlasnie pelnia.. cos co krwawy ksiezyc mial aktywowac, ale co zostalo w pore zdeaktywowane.. i prawdopodobnie moglo sie to odbyc tylko poprzez ‚PIESN RISHI’… Shiva ktorego ujrzalam byl niebieski.. ale znak na jego czole bialy.. wrecz swiecacy bialym swiatlem… pozniej ten bialy ksiezyc nad egd.. i gwiazda…. no wlasnie…

      nie, nie znam. Dlatego pytam

      tak jak pisalam Adzie.. moze tej nocy dowiem sie czegos wiecej 🙂

      Lubię

  5. Liviu, wybrałam i połączyłam pewne twoje wypowiedzi i wyszło coś takiego :

    „…gwiazda, która wciąż mam przed swoimi oczami świeci tak pięknie.. biało-srebrnym światłem.. i kojarzy mi się z kosmiczną latarnią.. gwiazda – nadzieja – droga powrotną do źródła..
    …zmieniają się jednak nie tylko ludzie, ale i istoty z wyższych poziomów istnienia.. cale grupy istot – kolektywy i federacje.. niektóre upadły i zaczęły się ponownie podnosić – przechodzić na właściwą stronę – wracać..
    ……………Nowy Shiva…..
    …………….Galaktycznej Federacji Swiatla, Ashatara z New Jerusalem,………….

    …Dodam tylko, ze GWIAZDA, którą widzę kojarzy mi się bardzo, bardzo pozytywnie.. i w tym momencie błysnęła mi myśl, ze ta KRYSZTALOWA GWIAZDA, o której wspomniałam w związku z Cobrą to być może – NEW JERUSALEM…

    .. jest lepiej niż mogło być.. cos zostało odpowiednio przekierowane.. zmieniony kod.. niszczyciel stal się obrońcą… i tak trzymać :)”

    Ciekawe 🙂

    Lubię

    1. Dzieki Ado! Wciaz chodzi za mna slowo – Gwiazda Avalonu… ale poki co.. nie jestem pewna… w kazdym badz razie ciekawe sa te zbieznosci.. i przy okazji kilka obrazkow tzw. new jerusalem

      null

      null

      null

      i jeszcze takie info z blogu cobry

      MOSS SD(PL) disparity detected

      http://2012portal.blogspot.nl/2015/09/

      hmm… co to wlasciwie znaczy?

      p.s jutro bede przy kompie dopiero pod wieczor.. do uslyszenia.. dobrej nocy.. pozdrawiam ❤

      Lubię

    2. Obudzilam sie wczoraj na moment w srodku nocy.. wygladam przez okno.. bardzo przy tym poruszona.. i widze na niebie tylko jedna gwiazde, ale bardzo bardzo jasna.. niemal tak jasna jak ksiezyc.. tyle, ze mniejsza.. choc nieco wieksza niz wenus.. mysl – a wiec to jest ta wewnetrzna gwiazda.. zamanifestowala sie.. i w tym momencie.. pstryk… na miejscu gwiazdy pojawia sie ksiezyc… tej nocy podobna historia.. znow automatyczna pobudka.. duze poruszenie… wygladam przez okno.. i znow ta sama gwiazda.. tyle, ze teraz jakby jeszcze wieksza i do tego emanujaca silnym teczowym swiatlem.. choc juz po chwili.. pstryk.. na miejscu gwiazdy pojawia sie ksiezyc…. i w sumie z tej nocy tylko tyle zapamietalam…….

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s