5 thoughts on “Owady w Gaja Garden..”

    1. Lubię powracać do tych zdjęć Krystiano.. utrwaliłam w nich coś bardzo cennego dla mnie… chwile przepełnione tak dużą radością.. ach…. polatałabym sobie znów z aparatem, najlepiej na boso.. bardzo mi brak właśnie takiego bliższego kontaktu z Ziemią… a na zewnątrz prawdziwa kostucha… w tamtym roku o tej porze dogrzewałam się książkami o gorącej Toskanii…. w tym jeśli wszystko dobrze pójdzie być może już za kilka dni znajdę się w jednym z takich pięknych i pełnych słońca miejsc na Ziemi…. Follow the Sun 🙂

      Lubię to

  1. Ależ one kochane… no i jak piszesz chodziłaś na boso, to bosko brzmi ;). Wasza Podróż się spełnia -niech was ciepłe promyczki muskają… mam takie uczucie radości, że tam będziecie ( też o tym marzę 🙂 ). Niech Was duch przygody prowadzi i chętnie poczytam o nowych miejscach widziane i odczuwane Waszymi sercami i oczami- okiem obiektywu 😉
    Ostatnio miałam sen o ptakach, że mnie prowadziły w różne miejsca a dwa razy przez miejsce z fetorem- pomyślałam wtedy że tak pachną kupy ptaków ? ale co po co? Chyba, że na szczęście ;). I medytowałam i zobaczyłam znowu ptaka. Piękny, ciemnoniebieskie ubarwienie i czerwonymi wstawkami- ten kolor taki nasycony, połyskliwy ciemnoniebieski ( ultramaryna albo cobalt) z jakby metalicznym połyskiem… szukałam w necie i znalazłam wiele pięknych egzotycznych ptaków… a dziś spojrzałam na mojego koliberka na obrazie i poczułam że to może być on. Sorki że przy owadach piszę o ptakach ale samo wyszło ze mnie…

    Lubię to

    1. w Gaja Garden chodziliśmy przede wszystkim na boso, kiedy tylko się dało… po prostu nie chciało nam się zakładać butów 🙂 dopiero gdy robiło się chłodniej, albo trzeba było gdzieś pojechać… marzy mi się zamieszkać w takim miejscu na Ziemi gdzie buty byłyby mało potrzebne…. jakiś niewielki domek najlepiej niedaleko plaży z dostępem do ciepłego morza… już od jakiegoś czasu rozkwita we mnie też wizja domu w kształcie kopuły… przeszklonej, z pięknym widokiem na niebo.. jedne z najcudowniejszych chwil w Gaja Garden to noce kiedy wystawialiśmy łóżka na łąkę 🙂

      … tuż przed obudzeniem się śnił mi się pewien duży zbiornik wodny, który podzielił się na dwa mniejsze tworząc tym samym coś na kształt symbolu nieskończoności.. w wodzie po prawej stronie ujrzałam głowę jakiegoś mężczyzny… wyglądała jakby była odcięta, albo jakby cała reszta była ukryta pod dnem…. i być może ta myśl sprawiła, że znalazłam się pod ziemią…. w ogromnym wydrążonym pomieszczeniu…. dziwnym, metalicznym… pośrodku którego znajdował się odbiornik TV……

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s