Doswiadczenia medytacyjne

wybrane doswiadczenia medytacyjne.. sporo z nich opisalam w notce;

Livia Water Love Experiences

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2013/06/15/medytacja-nad-brzegiem-oceanu/

pozostale:

Spotkania w Kręgu dla Ziemi

Anilalah  2012/12/05 at 08:57

Kiedy połączyłam się Kręgiem poczułam taką Miłość i tak potężną ilość światła że aż zawirowało w głowie i w sercu ;)… z zachwytem się zanurzyłam dodając swoje światełko miłości.
Wczoraj Zobaczyłam kwiat, przypominał lotos o wielu białych płatkach, biały z lekkim dodatkiem zieleni na krawędziach. Widziałam dłonie złączone w białych rękawiczkach bez palców… czułam jak głęboko kobieta skupia się w sobie na modlitwie serca… widziałam też drzewa, wiele twarzy drzew… wszystko było bardzo świetliste, niby wyraźne a niby nie… bardzo kojarzy mi się to z Kryształowym Spojrzeniem – nie wiem co to znaczy?…
to wszystko dzieje się szybko i robię wiele rzeczy na raz… nie wszystko udaje mi się zapamiętać lub zapisać… kiedy wczoraj stałam przed kryształowym Sercem Matki Ziemi zobaczyłam postać kobiety utkanej z białej świetlistej energii… wręcz wyszła z kryształu biorąc mnie w objęcia energicznie z radością i mocno przytuliła do serca.. razem przeniknęłyśmy do wnętrza kryształowego Serca…

Livia Ether  2012/12/01 at 14:23

laptop dziala tylko od czasu do czasu, nawet w trybie awaryjnym.. w pewnym momencie udalo mi sie go uruchomic, ale wtedy na moment zgaslo swiatlo:) ostatnio tuz przed medytacja tez tak dziwnie zgaslo, choc do tej pory problemow z pradem tu nie mielismy… ponadto zaraz po tym przepalily sie dwie zarowki, akurat bylam sama z Nadusiem… obserwuje tez wzmozony ruch przeroznych rozblyskow.. podobne rzeczy dzialy sie w Gaja Garden, nazywalam je majanskimi migawkami… mam wrazenie, ze energie w tym miejscu wreszcie zaczely sie mocniej transformowac… wtedy gdy byla u mnie JESTEM mialam moment zawahania czy sie uda 🙂

Livia Ether  2012/12/01 at 11:15

zapomniałam w nocy napisać, że zaraz po tym jak ujrzałam Ciebie w tym barwnym kręgu poczułam jak zanurzam się w wodzie… coraz głębiej i głębiej… i wtedy ujrzałam inny krąg, widziałam go już kiedyś….. pośrodku tego kręgu znajdowało się coś równie znajomego…. na pierwszy rzut oka przypominającego kulę, kryształową kulę…. próbowałam się do nie zbliżyć, ale wtedy właśnie zupełnie odpłynęłam…..

a z samego rana zanim jeszcze zdazylam otworzyc oczy ujrzalam przed soba zielony krag w ktorym zebraly sie promienne istoty w pieknych, – jakby utkanych ze swiatla zlocistych szatach… choc nie widzialam wszystkich, tak jakby nie dotarly jeszcze na spotkanie, albo dlatego, ze z pewnych powodow nie mialam ich teraz ujrzec… wszystkie mialy wokol siebie piekna otoczke w odcieniach magenta… a na szatach jakies gwiezdne wzorki…. pozniej jeszcze kilka razy powracala do mnie ta wizja, choc w kregu za kazdym razem zachodzily jakies zmiany.. energie tanczyly, tworzyly sie nowe wzorce…. w pewnym momencie ujrzalam istoty w intensywnym odcieniu turkusu i jedna jasno zielonkawa, choc znow nie bylo wszystkich… a potem jeszcze jak posrodku kregu stoi tylko jedna, ale bardzo wysoka zlocista i przypominajaca stozek istota i jak po chwili wyodrebniaja sie z niej inne i jak wychodza poza krag… tak jakby wyruszaly w podroz…

cale doswiadczenie mialo w sobie duzo ciepla.. czulam jak coraz mocniej i przyjemniej wibruje moje cialo i doslownie jak mrowia mi palce u rak… efekt byl taki jakbym przeszla jakis eksta zabieg koloroterapii… przyznam, ze znacznie lepiej czuje sie w takich mniej fizycznych stanach istnienia..ham….

Livia Ether  2012/12/01 at 00:21

Cudowne doświadczenia, cudowna relacja.. ach.. u mnie nie było aż tak magicznie… odpłynęłam szybko i głęboko.. choć czułam, że tak ma właśnie być, a więc poddałam się temu… pamiętam tylko, że ujrzałam Ciebie w takim barwnym i radosnym kręgu (niczym kwiecista mandala, albo karuzela) i poczułam, że świetnie się bawisz i wtedy sama skierowałam się tam gdzie coś mnie mocno przyciągało, przyzywało

choć wiem, że miało wpływ na to coś co się wydarzyło tuż przed medytacją, a mianowicie… natrafiłam w Internecie na pewną informację, która mocno, bardzo mocno!! mnie poruszyła… ale wcześniej… tego dnia po raz któryś wspomniałaś mi o tych bólach w klatce piersiowej i nagle poczułam, że nie bez powodu mówisz mi o tym i wtedy…. zaprosiłam Cię do Kręgu z intencją aby połączyć się z Sercem Ziemi, bo jak poczułam te sprawy są ze sobą jakoś powiązane…. przypomniałam też sobie o doświadczeniu sprzed kilku dni kiedy miałam piękny szmaragdowy sen o Sercu Ziemi i zaraz po przebudzeniu się czułam aby o tym napisać… z tym się wiązała także Pieśń Ziemi, a z nią Wibracja Kolibra…..

Koliber dał o sobie znać w niesamowity sposób już wcześniej, w dniu 10 listopada, tuż przed naszym wejściem na Ślężę… może pamiętasz to co mówiłam gdy wchodziłyśmy na górę, że mam wrażenie iż moje Serce jest otwarte niczym gwiezdne wrota..

niesamowicie z tym wszystkim połączyły się dzisiejsze komentarze Altei…

Wrócę się jednak do tej informacji, która tak mocno mnie poruszyła tuż przed medytacją… dotyczy ona pewnego niezwykłego odkrycia, na jednej z bahamskich wysepek o nazwie Acklins, która już w dzieciństwie nabrała dla mnie wyjątkowego znaczenia… usłyszałam wtedy, że to dla mnie najważniejsze miejsce na Ziemi i że kiedyś tam powrócę i że historia ta wiążę się z pewnym KLUCZEM, a właściwie od klucza się zaczęła…..http://liviaspace.com/2012/09/24/bahama-mama-acklins-i-atlantydzkie-klucze/

w swoich pamiętnikach z okresu 13/14 lat odnalazlam zapisek o kluczach na Acklins i o tym, ze miejsce to dopiero przyszlosc i RAJ NA ZIEMI….

pozniej na wiele lat o tym zapomnialam, az do pewnego momentu w 2010 roku kiedy to Acklins nagle znow we mnie ozylo niczym wylaniajacy sie na nowo zaatopiony lad.. stalo sie tak za sprawa pewnego odkrycia u wybrzezy Kuby, ktore wiazalo sie z Atlantyda i wtedy patrzac na mape nagle dostrzeglam Acklins powyzej, a potem spojrzalam na Bimini i nagle zrozumialam, ze to Acklins w dziecinstwie wiazalo sie z tym momentem…

Co ciekawe dwa dni temu mialam bardzo realna wizje.. widzialam siebie jak wplywam wglab pewnej Blue Hole i ze widze cos w rodzaju dziurki od klucza…. nie moglam tego jednak zrozumiec…. co to wlasciwie oznacza.. przeciez fizyczne wplyniecie w takie miejsce oznacza tak naprawde fizyczna smierc!

a teraz mysle, ze moglo chodzic o to zdjecie:

dziurka od klucza!!!!!!!

napisalas u siebie:

“Wiem, że moja świadomość płynęła kanałami światła, którymi płynęło też światło jak świetlista woda. Wiem, że raz trafiłam do zielono -turkusowej wody i pomyślałam o syrenach. Ale uderzyło mnie to że pomyślałam o wodach Acklins- oglądałam dziś zdjęcia na Twoim blogu…”

kiedy po raz pierwszy wplynelam w podobny kanal/tunel… otrzymalam przekaz o krysztalowej czaszce… nie potrafie go jednak przelozyc na slowa… chyba tak ma byc…

Spotkanie rady plemienia:)

Anilalah 2012/12/03 at 13:45

Liviu zaczęłam pisać u siebie komentarz w notce o Kryształowym Drzewie… i pojawiły się kryształy i to, co w nich dostrzegam i czuję. Nawet pomyślałam, że ten Atlantydzki kryształ spakuję i wyślę do Ciebie. On chce być z Tobą Kochana

Anilalah  2012/11/30 at 22:49 | In reply to JESTEM

Jestem to jest piękne <3… ciekawe bo pomyślałam też o krysztale od Rafaela i tego co na razie zobaczyłam:… Znowu wirujące kwiaty przychodziły mi na myśl. Nawet jeden zobaczyłam wyraźnie. Miał kształt przypominający dzwonek ale był transparentny. Kolor był specyficzny, chyba delikatny szmaragdowy, miał w sobie dużo światła… ” – ale to mógł być kryształ… jakoś kwiaty i kryształy łączą mi się…

Anilalah  2012/11/30 at 19:16

cdn

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s