Mózg jako odfruwający motyl………

(*)

Miałam przed chwilą niesamowite doświadczenie z własnym mózgiem.. niesamowite doświadczenie mózgu, który rozpościera skrzydła i wylatuje z czaszki na zewnątrz.. niczym motyl….. a zaczęło się od rozmyślań w trakcie lektury Kodu Majów (autor Barbara Hand Claw), nad Drzewem Świata, jego geograficzną lokalizacją i moimi doświadczeniami ze starą Lipą na górze Chełm, którą w pewnym momencie zaczęłam nawet określać mianem Podkarpackiego Drzewa Świata… Kiedy w Kodzie Majów dotarłam do słów że „Z całą teorią Callemana, nazywaną lateralizacją mózgu, można się zapoznać szczegółowo w napisanych rzez niego książkach. Prościej mówiąc, według koncepcji Callemana funkcjonowanie czaszki ludzkiej jest powiązane z geograficznymi i energetycznymi strukturami Ziemi” przypomniała mi się cała seria doświadczeń dźwiękowych, które miałam w trakcie pobytu w Domu Pomiędzy Dwoma Dzbanami 52, zwłaszcza jedno z nich kiedy to odczułam jak dosłownie pod moim łóżkiem, gdzieś głęboko w podziemiach znajduje się ogromna pusta komnata, z której dobiega mnie pewien niesamowity dźwięk…. Na to doświadczenie momentalnie nałożyło się inne, o którym pisałam że czuję się właśnie tak jakbym znajdowała się jednocześnie po dwóch stronach lustra… a wtedy nie słyszałam jeszcze o tzw. Sali Luster z majańskiej przepowiedni, która dopiero niedawno skojarzyłam z moim tzw. Mirror Cave…. teraz w każdym bądź razie te wszystkie doświadczenia wyzwoliły we mnie ten stan o którym wspominam…. to uczucie, że mój mózg jest niczym motyl, który z rozpostartymi skrzydłami wylatuje poza obręb mojej czaszki…….. to było naprawdę silne doznanie… jakby mój mózg był żywą i niezależna istotą! pomyślałam wtedy o jego gadziej części, tam w dole i wówczas w błyskawicznym tempie wyświetlił mi się pełen zapis mojej historii……..

ach, galaktyczny motyl majów….

ciekawe, że wczoraj wieczorem chciałam przywrócić moje zapiski na ten temat i dodałam nawet pod obrazkiem Human Butterfly podpis..

że motyl to dla mnie najpiękniejszy symbol transformacji i moje zwierzę mocy…..

flow