12 12 13 flow ♥ ƸӜƷ ♥

***

Okolo 12 w poludnie poczulam takie naturalne przyciaganie do dzisiejszego wydarzenia, choc jeszcze chwilke wczesniej nie czulam niczego specjalnego…  Z przyjemnoscia wiec  zamknelam oczy i z latwoscia zaczelam wchodzic w coraz glebszy stan medytacyjny… Przede wszystkim poczulam spontaniczne polaczenie z pewnym miejscem.. czujac doslownie jak moje Serce znajduje sie w nim..

Byl jednak taki moment, ze  zaczelo mi sie robic coraz zimniej i slabiej, tak jakbym za chwilke miala zemdlec..  ale wtedy stalo sie cos niesamowitego… doslownie poczulam jak sie rozpuszczam.. tak jakbym przeistaczala sie w wode… czulam przy tym przyjemne falowanie… i dochodzacy mnie z zewnatrz znajomy odglos.. dudnienia.. takiego regularnego du dud.. du dud….

To doswiadczenie z woda kojarzy mi sie troszke z doswiadczeniem ze Zrodlem, o ktorym pisalam niedawno link

Z tego co dzialo sie pozniej pamietam raczej niewiele, zaledwie jakies migawki, czasami nieco bardziej wyraziste, w wiekoszosci jednak dosc mgliste… 

Ciekawe, ze tuz przed godz. 12 Jarek przekazal mi, ze zauwazyl na niebie jakas niesamowita chmure w ksztalcie anielskiego skrzydla (dokladnie na poludniowym zachodzie)..

Ja z kolei juz po tym doswiadczeniu znow ujrzalam a la Diamentowe Slonce, choc tym razem mialo bardzo silna zlocista aure…

Zauwazylam tez na gorze po jego lewej stronie tak jakby drugie czarne slonce polaczone z nim czarna tuba… Przypomne wiec tylko o moich doswiadczeniach z czarna tuba, zwlaszcza tym z przesilnia letniego 2011, oraz z rownonocy wiosennej 2012… Doswiadczenie to zostalo pozniej przez Nnke polaczone z tematem 13 promienia

Potem po jakiejs godzinie znow ujrzalam podobne zjawisko… a potem dodatkowo cala serie niesamowitych zjawisk na niebie, ktore kojarza mi sie chocby z doswiadczeniami z rownonocy wiosennej 2008 oraz 2012 link (kule, energetyczne wzorce i czarna tuba)..

(13 12 13: Chociaz przychodzi mi tez na mysl przesilenie zimowe 2010, oraz rownonoc jesienna 2013)

Dostrzeglam  teraz miedzy innymi Slonce jako statyczna tarcze, taka bardzo blada i jakby bez zycia.. chociaz mam wrazenie, ze widywalam juz cos podobnego wczesniej… za ta statyczna tarcza, jakby nakladka.. widzialam szybko rotujace i pulsujace  niezwykle jasne i zywe Slonce.. w pewnym momencie dookola niego utworzyla sie bardzo silna aura w kolorze magenta.. ktora co ciekawe przybrala idealny ksztalt odwroconego trojkata..

Slonce znajdowalo sie teraz w jego centrum….

Zlocista kula w centrum Trojkata..

golden sun in reversed magenta triangle2

(13 12 13 najprostsze wyjasnienie tego symbolu to po prostu Slonce zanurzone w kobiecym symbolu, w kobiecych energiach, choc z rozowym trojkatem wiaze sie tez bardzo smutna historia link)

szukajac obrazka, ktory dobrze by to oddal znalazlam przy okazji cos takiego, co fajnie laczy moje dzisiejsze doswiadczenia z Aktywacja Sieci Wielkiego Bialego Lwa🙂

the cat inside the trianglezrodlo obrazka link

Potem co jeszcze bardziej niezwykle trojkat ten znalazl sie w centrum ogromnej istoty, rowniez calej utworzonej z magentowej plazmy…

nastepnie widzialam jeszcze cale sprektrum zjawisk… wiele kolorow… kolorowych kul, ktore czasem sie ze soba laczyly.. momentami doslownie tworzac na niebie linie i cale energetyczne wzorce…

i tutaj mam mocne skojarzenie z arkturianskimi kluczami… i zbozowymi kregami, np:

gwiazda_dawida_circle

o powyzszym ‚crop circle’ pisalam w notce 29.07.2013 – Wielki Sekstyl/Lipcowa Gwiazda Dawida –Pieczęć Salomona

a o innych podobnych wzorcach miedzy innymi w notkach ENERGETYCZNE KWIATY oraz  Piktogram zbożowy z 1 sierpnia 2013 i kryształowa wizja oraz notkach o moich arkturianskich polaczeniach…

cc1

dec2_snow_solomon

ponadto wciaz mialam wrazenie, ze na niebie widze wiele skrzydel i wiele, wiele twarzy przygladajaych mi sie z gory….. szczegolnie widoczne byly twarze o pewnych specyficznych rysach….

W koncu  ujrzalam tak jakby drugie slonce na gorze po prawej stronie Slonca, ale tym razem biale w odroznieniu do tamtego czarnego po lewej.. hmm….

(13 12 13: wiecej o tym jakby potrojnym slonecznym ukladzie pisze w komentarzu pod notka link

ten wzorzec przypominal srodkowa czesc Slonecznej Pieczeci Salomona (Sun Seal of Solomon), jednak po jej wertykalnym odwroceniu:

1000x1000vertical

pozwolilam sobie odwrocic obrazek ze strony link

i przyszlo mi dzisiaj na mysl, ze byc moze te trojkaty ktore widzialam wczoraj (12 12 13)  mialy jakis zwiazek z tym o czym pisal jakis czas temu Rakesh: “12dec will bring back (Lion APIN + PSG12), 12-base-Tone-Harmonics that hasnt been here for 26.000 years. (when them messed with gate12…) “than” we got stuck on 1/3 energy flow rest cut of. and 2/3 metatronic crap yes crap i call it ,- The Return of Divine Trinity ~http://liviaspace.com/2013/11/05/mother-earths-heartbeat-of-love-12-12-2013-the-return-of-divine-trinity/)

14 12 13: to taka prosta graficzka, ktora zrobilam, aby lepiej zobrazowac ten jakby potrojny uklad sloneczny:

triangle1bb

a potem nastapil cd.. nieustannego ruchu, doslownie tanca energii.. ktory nielatwo oddac za pomoca slow…

przychodzi mi jeszcze tylko na mysl doswiadczenie opisane w notce Tęczowa książka ze snu

(13 12 13: ciekawe, ze pisalam o tym skojarzeniu jeszcze zanim ujrzalam teczowe chmury o zachodzie slonca.. to niesamowite o tyle, ze rowno rok temu w dniu 12 12 12 rowniez mialam teczowe doswiadczenia.. ponadto przypomnialy mi sie moje REFLEKSJE 12 12 12, ktore niesamowicie lacza sie z Pieczecia Salomona)

W momencie gdy koncze pisac te slowa otacza mnie duzo turkusowo szmaragdowo &zlocistych energii…. magenta tez jest wciaz obecna… przez moment tak ciekawie zestawiona z turkusem (i tutaj mam skojarzenie z pewnym obrazem) takze sliczne jasno ametystowe orbiki mi sie z nim kojarza… w jednym z nich, ktory jakby mnie sonduje z bliska dostrzegam caly niesamowity wzorzec, ktory kojarzy mi sie z zywa bedaca w ciaglym ruchu mandala – jak to siebie kiedys nazwalam.. dookola niego widze promienna zlocista otoczke.. a pewnym momencie dostrzegam wyrazny znak X….

Dodam tylko, ze oprocz tego wspomnianego miejsca poczulam tez szczegolne polaczenie z kilkoma innymi wyjatkowo mi bliskimi miejscami na Ziemi…. mimo iz nie moglam byc w nich wszystkich jednoczesnie to niefizycznie jak najbardziej… ponadto poprzez Serce zanurzone w centrum tego szczegolnego sekretnego miejsca czulam doskonale polaczenie z cala Ziemia i cala siecia zycia….

I na razie to wszystko… Byc moze nie oddalam w tej notce tego co najistotniejsze – esencji tego wydarzenia, a moze zanotowalam dokladnie to co powinnam zanotowac… Zreszta czuje, ze to jeszcze nie koniec na dzisiaj… Bardzo jestem ciekawa chocby dzisiejszego Zachodu…. a takze jutrzejszego dnia…. 13 12 13… Coz, jak zwykle… Neverending Story 😉

..Sunny Greetings for All..

Livia

Flow

🙂