5 Październik 2013, przedziwny skrzydlaty dysk nad plażą w Torre del MAR

5 Październik 2013 o 23:08 Livia Ether pisze:

Hej Wszystkim :)

Mamo Tiko nie zdążyłam dzisiaj napisac.. Wybrałam się nad morze i wróciłam dopiero przed chwilką.. Przeżyłam coś naprawdę niesamowitego.. miałam do tej pory całkiem sporo doświadczeń z UFO, ale to pod pewnymi względami było zupełnie inne.. Być może to co się dzisiaj wydarzyło miał swój początek już wczoraj wieczorem.. kiedy przyglądałam się zachodzącej za górą Wenus, a także Arkturowi i poczułam bardzo głęboką tęsknotę.. nie smutek… tęsknotę.. A dzisiaj… Kiedy dotarłam na plażę w Torre del Mar był już wieczór.. Plaża pusta, tylko ja… Usiadłam nad brzegiem morza.. szum fal… niebo pełne gwiazd.. i znów zaczęłam wodzić wzrokiem za Arkturem, ale zamiast niego zauważyłam skupisko gwiazd, które wydało mi się nieco dziwne.. przypatrywałam mu się przez jakąś chwilkę aż w pewnym momencie dwie spośród grupki gwiazd nagle się poruszyły i zaczęły wolno odlatywać, aby po chwili zupełnie zniknąć… to jednak nie wszystko.. w tym momencie coś mi powiedziało aby unieść głowę centralnie do góry i wtedy o mało nie oniemiałam.. wysko po niebie leciało coś co przypominało świetlistego ptaka, albo świetlistą złotą kulę z jasno niebieskimi skrzydłami.. ten niby ptak przesuwał się bardzo, bardzo szybko, choć jednocześnie w taki bardzo skoczny sposób… aż w pewnym momencie straciłam go z oczu. dodam, że leciał dokładnie w kierunku północnym.. chwilkę po tym usłyszałam w pobliżu siebie pewne dźwięki, jakby okalające mnie.. kojarzące mi się z dźwiękami laserowymi, w każdym bądź razie z jakimś urządzeniem elektronicznym……. dźwięki tak jakby tworzyły jakiś KOD, który mnie otaczał.. pomyślałam o moich najbliższych i szybko wyszłam z tego tworzącego się kręgu/pola z uczuciem, że gdy jeszcze chwilkę w nim zostanę to.. mogę zniknąć… tak poczułam… nie wiem jak to lepiej opisać w tej chwili……

ten ‚lecący ptak’ zupełnie nie wyglądał jak samolot, jak już to jakiś pojazd latający z krainy baśni.. lecący ptak…. póki co nie potrafię znaleźć właściwego obrazka… no może ten, ale to nie zupełnie to, nie te kolory i nie te proporcje….

winged disk

doświadczenie to skojarzyło mi się między innymi z tym co opisałam w notce:

Podróż nad morze w towarzystwie ‘UFO’, dziwne zachowanie Księżyca, itd…

zwłaszcza z opisanym tam snem…

no i rzecz jasna zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że był to po prostu jakiś zbieg okoliczności, może nawet bardzo zabawny..

ufo3

🙂

cdn…