Lipcowa Pełnia 2013 i tajemnica Marii Magdaleny

Jest tuż po północy, piękna noc, Księżyc prawie w pełni, która wypada właśnie dzisiaj .. Popatrzyłam na niego i poczułam taką bardzo łagodną i kobiecą energię, a jego aura skojarzyła mi się hmm.. z Marią Magdaleną i to naprawdę ciekawe, bo właśnie znalazłam informację, że 22 lipca przypada wspomnienie/święto Marii Magdaleny właśnie. Święto katolickie, ale nie miałam przecież o tym pojęcia, a mimo to odebrałam taką informację.. Zrozumiałam, że mam w to wejść głębiej.. W tę Tajemnicę…

269123_345581518867498_1146075120_n

Co też ciekawe jakby na przekór temu co poczułam (spokój)  lipcową pełnię określa się mianem Pełni Burzliwego Księżyca jako że miesiąc ten zazwyczaj obfituje w błyskawice . Czasem lipcowa pełnia określana jest też jako Pełnia Kozłów lub Pełnia Sianokosów…

Dodam jeszcze tutaj to co chwilkę wcześniej napisałam na Mistyce Życia:

Livia Ether Lipiec 21, 2013 o 21:47 pisze:

 im ciemniej tym więcej gwiazd, których nie widać w świetle dnia.. za to właśnie najbardziej lubię noc i nawet się kiedyś za nią przebrałam.. czarna suknia w złoto srebrne gwiazdki.. ach.. założyłabym teraz taką sukienkę i potańczyła wśród gwiazd…

stars, stars

563085_282278048531179_433582537_n

JESTEM Lipiec 21, 2013 o 21:58  pisze:

Och, jaka Piękna Pani Noc… Gwiazdami wypełniona. Pamiętam pewne cudowne doświadczenie z ciemnością, z gwiazdami i “misą uzdrawiającej mocy” w Domu Pomiędzy Dwoma Dzbanami :-D

***

dodane z rana

kiedy zaczęłam pisać tę notkę na zegarze było już po północy, dokładnie 00:13 skończyłam ją pisać i opublikowałam jakieś 15 minut później, ale zapisała się jeszcze pod datą 21 lipca…

gdy wyszłam ponownie na dwór wciąż odczuwałam podobny spokój płynący ze strony Księżyca..

choć z wnętrza Ziemi poprzez stopy odbierałam dość silną wibrację, a nawet drżenie… i coś w rodzaju napięcia, które skojarzyło mi się ze skurczem porodowym i z badaniem KTG, za pomocą aparatury, która zbiera informacje o skurczach macicy i tętnie dziecka …. pamiętam doskonale ten rodzaj napięcia odczuwany od środka…. nie chciałam tego badania, bo czułam, że z dzieckiem jest wszystko dobrze, ale lekarz potrzebował dowodu:)

Jestem 22 Lipiec 2013 o 21:44 pisze:

Cudna Pełnia… czuję spokój, który trudno opisać… Pełna się czuję…

***

dodane 23 lipca

Livia Ether 23 Lipiec 2013 o 10:38 pisze

Przyglądałam się wczoraj wieczorem wschodzącemu Księżycowi i w pewnym momencie ujrzałam w nim oko, jakby odbicie własnego oka.. nawet snop światła, którym emanował układał się jakoś tak, że przywodził mi na myśl nerw wzrokowy… Poczułam też aby spojrzeć na niego poprzez leżący akurat w pobliżu kryształ i ujrzałam w ten sposób coś co do złudzenia przypominało NEURON.. nie byłam pewna, czy moje skojarzenia z komórkami nerwowymi są słuszne, a więc zajrzałam przed chwilką do Wikipedii i znalazłam coś naprawdę ciekawego:

Pyramidal hippocampal neuron

787px-Pyramidal_hippocampal_neuron_40xObraz mikroskopowy. Powiększenie 40 razy.

przy okazji moją uwagę zwróciło coś takiego jak

neurony lustrzane

i dodam, że tym wszystkim księżycowym doświadczeniom towarzyszyło uczucie dużego spokoju<3

dodane po poludniu

zapomnialam wczesniej dodac, ze jeszcze zanim wzszedl ksiezyc mialam ciekawe doswiadczenie z Wenus ktore rowniez wiaze sie z lustrem, lustrzanym odbiciem, a pozniej tuz po wschodzie ksiezyca zarowno z nim jak i zachodzaca Wenus.. opisze to pozniej, bo teraz mam tylko chwilke na net…

BIAŁY KOT

dodam moze tylko, ze cos ciekawego zdarzylo sie tez pozno w nocy, a mianowicie odwiedzil nas bialy, zupelnie bialusi kot… ja go nie widzialam ale inne osoby tak i twierdza, ze wszedl na moment do domu i ze juz na wstepie skojarzyl jej sie z kotami egipskimi.. naprawde nie mam pojecia skad ten kot, bo jak do tej pory nie widzialam zadnego kota w naszej okolicy, a mieszkamy w miejscu jeszcze bardziej odludnym niz wczesniej…

Póki co ten kot to tajemnica…

mocno mnie poruszył kot na poniższym obrazku, który znalazłam w trakcie szukania obrazka do tej notki

góra na której siedzi wygląda niemal jak La Maroma, której się dzisiaj  w nocy z zachwytem przyglądałam.. Wydawała się teraz jeszcze bielsza niż zazwyczaj.. Dosłownie jak..

duży biały kryształ

cd wątku kociego w notce:

Lwia Brama 2013 i Biały Kot

***

Pełnia w Wodniku i oczyszczanie kryształów

dodam jeszcze, że wczoraj wieczorem poczułam, aby oczyścić prawie wszystkie moje kryształy i wystawić ja na dobroczynne działanie energii lunarno stellarnych.. takie oczyszczanie jest u mnie z reguły bardzo intuicyjne i tak było też i tym razem…. poczułam intuicyjnie, aby kryształy obmyć wodą, a kąpiel ta naprawdę dobrze im zrobiła, bo nabrały dzięki temu  niesamowitego blasku, a niektóre odsłoniły nawet swe ukryte dotąd, a jakże niezwykłe oblicze… Dotarło też właśnie do mnie, że i to działanie nie było w żadnym bądź razie przypadkowe zważając na fakt, że Pełnia ta miała przecież miejsce w Wodniku… i ten właśnie wątek łączy mi się z Tajemnicą Marii Magdaleny, a jedno i drugie z kartą

The STAR

17star

a przy okazji trafiłam na kartę, która łączy się z wątkiem Lwiej Bramy 2013 i Białego Kota

deck_r13

***

już przedwczoraj gdy znalazlam informacje o tym ze w dniu 22 lipca obchodzone jest swieto Marii Magdaleny znalazlam tez inna informacje, a mianowicie, ze w 1342 roku miala miejsce ogromna powódź w środkowej Europie tzw. powódź Marii Magdaleny i przyszla mi wtedy na mysl powódź w Lourdes do ktorej doszło w pierwszy dzień lata br.. Zastanowiło mnie to bardzo ponieważ własnie tego dnia miałam niesamowite spotkanie z rzeką

trafiłam też na bardzo ciekawy artykuł:

TAJEMNICA-STRZEZONA-JAK-ZYCIE—GROBOWIEC-MARII-MAGDALENY-W-PIRENEJACH-FRANCUSKICH

chociaż autor wskazanego artykułu może być odebrany jako osoba bardzo kontrowersyjna..

i przy okazji polecam

Manuskrypt Marii Magdaleny

dodane 24 lipca

dopisze tylko onosnie tej Wenus, ze w momencie kiedy zauwazylam ja na niebie doslownie po drugiej stronie dostrzeglam duzy, bardzo jasny rozblysk, ktory skojarzyl mi sie z lustrzanym odbiciem i pewnym doswiadczeniem z marca 2012..

a potem gdy Ksiezyc juz wzszedl, a Wenus prawie zaszła, oboje przez moment znajdowali sie na tej samej wysokosci.. Ksiezyc nad wzgorzem po wschodniej stronie, a Wenus nad wzgorzem po zachodniej.. w dodatku schowani tak intrygujaco za drzewami… mialam doslownie wrazenie, ze stoje posrodku nich i przeciagam jakies niewidzialne subtelne nici…. Przede wszystkim czulam duze polaczenie zarowno z Ksiezycem jak i Wenus, oraz wszystkim gwiazdami i calym zyjacym Kosmosem….

Czulam tez, ze Niebo wspiera w tym momencie Ziemie jak tylko potrafi…

a z tym lustrzanym odbiciem skojarzyła mi się też notka na blogu Margo0307

Sybilla Erytrejska – Prawo odwzorowani